Dodaj do ulubionych

Do restauracji tylko na kofe

22.05.18, 16:50
Czy wypada iść ze znajomą do restauracji w porze obiadowej i zamówić tylko kofe, jeśli innego miejsca nie ma w pobliżu? Czy raczej tak się nie postępuje?
Obserwuj wątek
    • klendia Re: Do restauracji tylko na kofe 22.05.18, 17:08
      Można, dlaczego nie? Jednak nie należy się obrażać, gdy kelner lub kierownik sali rozkaże zmienić stolik na inny lub przysiąść się do barku. W niektórych restauracjach przy stolikach wolno spożywać tylko pokarmy stałe. Był kiedyś o tym nawet długi artykuł, rzecz dotyczyła chyba Krakowa.
    • positronium Re: Do restauracji tylko na kofe 22.05.18, 18:51
      Covfefe może? wink

      W restauracji zamawiamy zawsze to, na co mamy ochotę. Jedyna wytyczna, jaka mi przychodzi do głowy poza tym, to dbanie o komfort wspoltowarzyszy posiłku. Jeśli spotkanie ma na celu cokolwiek poza konsumpcją, nie ma sensu się zmuszać do kupowania niechcianego jedzenia - niezależnie od pory dnia.

      Jeśli obsługa chce nas przesadzić to polecam zimne zdziwienie (alternatywnie, ale nieelegancko, strzelenie focha), bo w takim razie słabo ogarniają salę, jeśli nie potrafią od razu wskazać odpowiedniego dla dwóch osób stolika.
      Ale nigdy się z takim standardem obsługi nie spotkałam.
      • 10iwonka10 Re: Do restauracji tylko na kofe 23.05.18, 09:10
        Wedlug mnie trzeba na to tez popatrzec z praktycznej strony I kierowac sie zdrowym rozsadkiem I wyczuciem sytaucji. Jesli jest troche wolnych stolikow i widac zde nie ma duzego ruchu to mozna przyjsc na kawe do restauracji. Natomiast jesli wiekszosc stolikow jest zajetych I widac ze jest duzy ruch to raczej nie. To jest biznes ktory musi zarobic na siebie wiec zamawianie tylko kawy I zajmowanie stolika jest takie troche samolubne.
          • 10iwonka10 Re: skąd ta uniżoność? 23.05.18, 10:12
            Ni mam kompleksow tak jest na calym swiecie- proponuje wyjechac ze swojego zascianka I rozejrzec sie po swiecie. Restauracje serwuja posilki, do kawiarni idzie sie na kawe ale rozumiem ze ty sie stolujesz w Macdonaldzie.
            • nchyb Re: skąd ta uniżoność? 23.05.18, 10:21
              >> tak jest na calym swiecie- proponuje wyjechac ze swojego zascianka I rozejrzec sie po swiecie. Restauracje serwuja >>posilki

              W świecie bywam, na kilku kontynentach zdarzyło mi się jadać i pijać.
              Restauracje zazwyczaj dostosowują się do klientów. Ich oczekiwań i potrzeb.
              To o czym piszesz dobrze rok temu podsumowała Bene:
              "... w głupio zarządzanych knajpach albo takich przy szlakach turystycznych, w których nie dba się o powracającego gościa, bo stale są nowi, można sobie pozwolić na wyrzucenie (bo do tego się to sprowadza) klienta ze względu na skromne zamówienie..."
              I wcale nie dotyczy to wyłącznie fastfoodów...
        • nchyb Re: Do restauracji tylko na kofe 23.05.18, 10:15
          >> To jest biznes ktory musi zarobic na siebie wiec zamawianie tylko kawy I zajmowanie stolika jest takie troche samolubne.

          Rozpatrywanie zamówień w restauracji w kategoriach egoizmu/samolubstwa klienta, przy podkreśleniu biznesowego powodu otwierania restauracji wydaje mi się trochę nie na miejscu.
          Restaurację i wszelkie inne przybytki, poza tymi charytatywnymi, powstają właśnie dla zysku ich właścicieli. Opierają się na popycie. Czyli chęci klientów do zakupu towarów/usług itp. A te mogą być różne.
          Zakup kawy w restauracji oferującej kawę nie jest niczym zdrożnym i wpisuje się w schemat - restauracja oferuje, klient kupuje.
          Co innego rozważania, czy w takiej restauracji wypada siedzieć np. 5 godzin nad tą jedną filiżanką kawy samotnie przy kilkuosobowym stoliku...

          I tak trochę poza, trochę w temacie. Ja oczywiście wiem, że forum SV nie jest tu lubiane, ale zauważyłam, że w ostatnim czasie pojawiają się tu tematy, które tam nie tak dawno temu zostały dokładnie omówione. Między innymi o kawie w restauracji.
          I tam Bene tak ładnie napisała:

          - na napojach zimnych i gorących zarabia się dość sporo, bo marże są tu kosmiczne a koszty niskie, w dodatku kucharze
          nie muszą się przy zamówieniach typu kawa+ciastko albo coś w tym rodzaju angażować. Lekki i łatwy zarobek.
          - Gość, któremu odmówi się obsługi, bo jego zamówienie akurat tego dnia było bardzo skromne, nie wróci już do tego
          miejsca, więcej - będzie je odradzał znajomym.
          • positronium Re: Do restauracji tylko na kofe 23.05.18, 11:12
            nchyb napisała:

            > Zakup kawy w restauracji oferującej kawę nie jest niczym zdrożnym i wpisuje się
            > w schemat - restauracja oferuje, klient kupuje.
            dokładnie tak!

            > I tak trochę poza, trochę w temacie. Ja oczywiście wiem, że forum SV nie jest t
            > u lubiane, ale zauważyłam, że w ostatnim czasie pojawiają się tu tematy, które
            > tam nie tak dawno temu zostały dokładnie omówione. Między innymi o kawie w rest
            > auracji.

            No cóż, ja też wiem, że sporo osób, które wypowiadało się na sv pisze też i tutaj. Ale nie każdy śledzi dwa fora, nie każdy czyta każdy wątek - mnie temat o okupowaniu siedzeń w kawiarniach/restauracjach nie był znany.
            Często jest tak, że na dwóch-trzech forach pojawia się ten sam temat, po to aby go rozpatrywać w innym gronie lub pod innym kątem. Choćby niedawny wątek Aquy o gołych nogach - początek miał na ematce.
            To normalne, że nawet na tym samym forum po jakimś czasie tematy powracają. smile widać wciąż są istotne dla coraz to nowych ludzi.
      • positronium Re: Do restauracji tylko na kofe 23.05.18, 11:15
        Tam od razu dziadowania... Mnie się zdarza po pracy pójść na drinka, jednego, a przez to okupować stolik przez godzinę lub dłużej. W pojedynkę.
        W tej samej restauracji w weekend jadam śniadanie, albo wieczorami idę na randkę z mężem. Prawda jest taka, że im więcej zajętych stolików w lokalu, tym lepiej dla wizerunku tego przybytku. A już kolejka do wejścia jest fantastyczna - bo pokazuje, że warto poczekać na dobra obsługę i fajne jedzenie.
            • baba67 Re: Do restauracji tylko na kofe 24.05.18, 11:14
              Ale mógł tam nit nie usiąść i nic nie zamówić. To że restauracja nie ma mniejszych stolików to nie wina gości przecież. Rolą gościa nie jest zaprzątanie sobie głowy potencjalnymi zyskami właścicieli. Nie wypada siedzieć przy jednej kofie 3 godziny nie dlatego że tacy empatyczni powinniśmy być tylko dlatego że dziadowanie nie jest eleganckie.
              • znana.jako.ggigus Re: Do restauracji tylko na kofe 24.05.18, 13:23
                Z drugiej strony - dziadowanie. Hm.
                Siedzisz trzy godz. przy jednej kawie i Twoja sprawa. Nie chcesz przy kawie, to zamowisz cos innego. Wyjdziesz po kwadransie.
                ich sprawa czy stolik maly czy duzy.
                Jest kawa w karcie, to zamawiasz. Nie ma w karcie regualcji - ile masz wydac na godzine.
                to taki troche negatywny narcyzm dla mnie - och bede dziadem, och bede blokowac miejsce trzem osobom, och bede sola w oku kelnerom, och bede korzystal z ogrzewania i wody w toalecie, a im sie to nie zwroci.
                Pisze tez z pozyjci osoby, ktora dorywczo pracuje w takiej panstwowej powiedzmy gastronomii (punkt nalezy do miasta i ceny na te okolice sa naprawde niskie) i wielu ludzi mimo to siedzi trzy godz w pieknym ogrodzie nad jedna kawa.

                baba67 napisała:
                tylko dlatego że dziadowanie nie jest eleganckie.
                >
                    • jolanta4447 Re: Do restauracji tylko na kofe 25.05.18, 02:02
                      Nie widzę tu dziadowania.
                      Jestem za granicą. Zwiedzałam miasto i nachodziłam się w upale. Chcę odpocząć, usiąść i coś wypić. Zamawiam i siedzę np. pół godziny, obserwując turystów. Nieważne jaka pora.

                      Jestem niegrzecza, nieempatyczna, bo siedziałam nad kawą czy piwem pół godziny?

                      No, bez przesady! W miejscowościach turystycznych, na bulwarach czy głównych traktach restauratorzy mogą postawić różne stoliki - 1, 2 czy 3-osobowe. Oferują napoje, więc mam prawo zamówić.
                      Mogę usiąść w ogródku przed lokalem (drożej), ale i we wnętrzu. Nie zajmuję stołu dla 6-8 osób. Jeśli jest miejsce, to przycupnę przy miniaturowym stoliczku - dla mnie to logiczne i naturalne. Sama bym się źle czuła siadając przy dużym stole.

                      Restauracja oferuje i posiłki obiadowe i napoje czy lody, więc zajęcie krzesełka na małe co-nieco nie powinno być problemem, a jeśli już, to ich.

                      Mogą wskazać mi właściwe miejsce dla chwilowego spragnionego turysty, ale jeszcze nigdy z tym się nie spotkałam.

                      Piszę o pobycie gdzieś nad Morzem Śródziemnym - tam każdy jest mile witany i dobrze obsługiwany, a lokali jest mnóstwo i nie ma problemów. Popielniczka?, orzeszki?, lód? - no problem.
                      Przy takiej obsłudze klienci zostawiają napiwki i wracają.
                      • positronium Re: Do restauracji tylko na kofe 25.05.18, 11:12
                        jolanta4447 napisała:

                        > Piszę o pobycie gdzieś nad Morzem Śródziemnym - tam każdy jest mile witany i do
                        > brze obsługiwany, a lokali jest mnóstwo i nie ma problemów. Popielniczka?, orze
                        > szki?, lód? - no problem.
                        > Przy takiej obsłudze klienci zostawiają napiwki i wracają.
                        >
                        Wytłuszczenie moje.
                        Zgadzam się z Tobą całkowicie!

                        • znana.jako.ggigus Re: Do restauracji tylko na kofe 25.05.18, 11:55
                          to cale rozwazanie - czy wypada czy nie, to jest dla mnie negatywny narcyzm - ooh, co ja takiego zle robie, wszyscy patrza. Na mnie, biednego, brzydkiego misia, niezgrabnego slinika w skladzie porcelany
                          Jestem za dlugo, za krotko, za malo zamawiam, za czesto, za duzo.
                          Tez kiedys na to cierpialam.

                          positronium napisała:

                          > >
                          > Wytłuszczenie moje.
                          > Zgadzam się z Tobą całkowicie!
                          >
                            • znana.jako.ggigus Re: Do restauracji tylko na kofe 25.05.18, 13:06
                              no wiesz, Ty pisalas o tym, czy siedzenie gdzies to dziadowanie czy nie.
                              czy to zachowanie czlowieka biednego czy nie, tak po polsku. wiec odpoiwadam . ez to taki negatywny narcyzm - zalozyc, ze to co ja robie, inni odbiora za zachowanie czlowieka biednego.
                              Jak mowi regula - nikt nie mysli o tobie. kazdy mysli wylacznie o osbie, jak i ty.
                              I o ile nie robisz niczego nadzwyczajnego, nikt nie patrzy czy siedzisz 45 przy kawie czy 50 min przy kawie i wodzie z sokiem czy 3 godz o kawie.
                              baba67 napisała:

                              > Naprawdę ciekawe podejście.
                              >
                      • baba67 Re: Do restauracji tylko na kofe 25.05.18, 12:17
                        Siedzenie nad kawa czy piwem pół godziny jest normalnym zachowaniem.Nie pojmuję skąd pomysł z dziadowaniem. Może dobrze byłoby czytać UWAŻNIE posty do których się odnosimy żeby uniknąć bałaganu dyskusyjnego.UWAŻNIE.
                        • znana.jako.ggigus Re: Do restauracji tylko na kofe 25.05.18, 13:10
                          baba67 napisała:

                          No to nie jest żadne dziadowanie-drin na godzinę jest zupełnie ok.Podobnie jak kofe.
                          a potem napisalas:
                          Re: Do restauracji tylko na kofe
                          baba67 24.05.18, 11:14

                          Nie wypada siedzieć przy jednej kofie 3 godziny nie dlatego że tacy empatyczni powinniśmy być tylko dlatego że dziadowanie nie jest eleganckie.

                          a potem napisalas:

                          > Siedzenie nad kawa czy piwem pół godziny jest normalnym zachowaniem.Nie pojmuję
                          > skąd pomysł z dziadowaniem. Może dobrze byłoby czytać UWAŻNIE posty do których
                          > się odnosimy(...).UWAŻNIE.

                          Ty odpowiadasz o jednej godzinie, a ja o trzech.
                          Czytam uwaznie, bo jak juz napisalam, malo kogo to obchodzi.
                          Mnie irytuje slowo dziadowanie.
    • panna.ze.dworku Re: Do restauracji tylko na kofe 23.05.18, 11:20
      Co to jest "kofe"?
      Jeśli pytanie dotyczy kwestii czy wypada w porze obiadowej wejść do restauracji i zamówić tylko KAWĘ - to i owszem. Trzeba się tylko liczyć z tym, iż w niektórych lokalach obsługa wskaże nam miejsce przy barze, gdyż stoliki są "z urzędu" zastrzeżone dla osób jedzących. Jednakże czasem jest tak, że spotyka się grono liczniejsze i np. jedna osoba chce zjeść lekką sałatkę, druga schabowego z frytkami, trzecia ma chęć na kawę i ciacho, a czwarta tylko kawę. Co wówczas? Ano wówczas zajmują wspólny stolik i każdy zamawia co mu w duszy gra. smile I jak najbardziej wypada.
          • nchyb Re: Do restauracji tylko na kofe 23.05.18, 12:33
            >>>W wymowie podobne, ale, na Zeusa, /.../Czemu ma służyć to "kofe"?

            Proponuję powrócić do niedawnego pytania Reiny o trolach...
            Nick istniejący ze 2 dni, 2 pytania, jedno prawdopodobnie w ch.. wate na dziwnym forum f23 i drugie tu, z inną pisownią kawy i nazwą nicka, która dla niektórych może prowokować do rozważań o znaczeniu przedrostka trans_ przed bietką smile

            Możemy rozważać, czy jakaś dotychczasowa forumka w pelerynie niewidce się bawi i prowokuje? a może mamy rozważać, czy użytkownik o turkmeńskich korzeniach może mieszać w wypowiedziach różne języki?
            Wracamy do pytania Reiny, usuwać coś co o trolowatość podejrzewamy, czy dyskutujemy na w miarę ciekawe tematy?
                • nchyb Re: Do restauracji tylko na kofe 23.05.18, 13:05
                  Po pytaniu Panny ze dworka o formę językową kawy aż zajrzałam do wyszukiwarki, by sprawdzić, czy transbietka to może osoba z innego kręgu językowego smile No i pojawiły mi się 2 posty, w tym jeden brzydko brzmiący na forum f23, cokolwiek to forum nie znaczy. Zajrzyj sobie, ja tylko sparafrazowałam jej wypowiedź smile
                    • nchyb Re: Do restauracji tylko na kofe 23.05.18, 13:32
                      OK, przekażę Pannie ze dworka tę myśl jeszcze raz, bez parafrazowania, czy też nawiązań smile
                      Zabrzmi to mniej więcej tak:

                      Proponuję powrócić do niedawnego pytania Reiny o trolach...
                      Nick istniejący ze 2 dni, 2 pytania, jedno omawiające wady przyrodzenia męskiego w wulgarnym ujęciu na dziwnym forum f23 i drugie tu, z inną pisownią kawy i nazwą nicka, która dla niektórych może prowokować do rozważań o znaczeniu przedrostka trans_ przed bietką smile

                      Możemy rozważać, czy jakaś dotychczasowa forumka w pelerynie niewidce się bawi i prowokuje? a może mamy rozważać, czy użytkownik o turkmeńskich korzeniach może mieszać w wypowiedziach różne języki?
                      Wracamy do pytania Reiny, usuwać coś co o trolowatość podejrzewamy, czy dyskutujemy na w miarę ciekawe tematy?

                    • nchyb Re: Do restauracji tylko na kofe 23.05.18, 13:35
                      >>Nie mam zwyczaju śledzenia forumowiczów

                      A mnie się zdarza sprawdzić któż zacz, z rzadka, ale w przypadku dziwnych form/poglądów itp...
                      z reguły okazują się to być nowe byty i istnienia eteryczne, o niepoznanych wcześniej nazwach i wypowiedziach smile
    • parawany Re: Do restauracji tylko na kofe 23.05.18, 14:35
      Kofa kofem (?) ale gdy stolik jest nakryty obrusem i są ustawione nakrycia i ułożone sztućce, to przy takim stoliku nie siadamy napić się kofeiny, bo gołym okiem widać, że taki stolik jest nakryty do posiłku nie do popitki.

      • nchyb Re: Do restauracji tylko na kofe 23.05.18, 14:42
        >>gdy stolik jest nakryty obrusem i są ustawione nakrycia /.../gołym okiem widać, że taki stolik jest nakryty do posiłku

        w znanych nam dobrych restauracjach do takiego stolika podchodzi kelner, przyjmuje zamówienie, sprząta niepotrzebne nakrycia i sztućce itp i podaje zamówione produkty itp... a potem kasuje należność i zaprasza po raz kolejny...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka