Dodaj do ulubionych

kieltyckie miasto Kielce

30.10.03, 03:25
celt to jeden z celtów, ich społeczeństwo to celtowie , ich iralndzkie czy
walońskie resztki wymawiają słowo CELT właśnie KIELT.

czyż więc kieltce to nie stolica serca celtyckości?

Posłuchajecie.
pociag z KIELTC do...

Czy to znaczy że kiltci odjechali, nie ich język w masie przekształcał się
inaczej niż na peryferiach zasięgu.
Jeszcze jeden kamyk do autochtoniczności słowińskiego pochodzenia. Raczej
trudno sobie wyobrazić by ludność rejonu przyjmowała nazwę po swoich
domniemanych wrogach. A koncepcja migracyjnego pochodzenia słowian nakazuje
im pokonać i wytrzebić slady egzystencji celtów i germanów. Czy zostały
gdzieś niemiekie enklawy w piastowskiej Polsce? Nazwy miejscowości? Co w
ciągu 3 wieków wygineli wszyscy. Przecież pokonani germanie bybyli
doskonałymi niewolnikami a złoto i niewolnicy tonajcennijsze skarby. Więc
dlaczego niezostał ponich ślaad? Wiele więcej sprzeczności ma koncepcjja
słowiańskiej inwazji. Znikają one jakprzyjmiemy nasze prastare pochodzenie z
polskiej ziemi.


Ja uwążam że gemanie to żernanie od żerna, rolnicy. Podczas gdy celci od kła
wojownicy. Czy to dodziś nie zostało że każdy!! 10 letni chłopak w kieleckim
szlifuje sobie swój miecz może nie tak wielki jak ambicje ale też skuteczny.

a jezeli tylko kielce to co było dookoła?
www.pilot.pl/index.php3?Z_CITY_NAME=kiel*&form_t=1&lang=pl

Obserwuj wątek
    • l4l0 Re: kieltyckie miasto Kielce 30.10.03, 20:32
      borebitsy napisał:

      > Ja uwążam że gemanie to żernanie od żerna, rolnicy. Podczas gdy celci od kła
      > wojownicy. Czy to dodziś nie zostało że każdy!! 10 letni chłopak w kieleckim
      > szlifuje sobie swój miecz może nie tak wielki jak ambicje ale też skuteczny.
      >

      sądząc po dziejach naszych raczej mogło być na odwrót. Żernanin bardziej był
      wojowniczy i zaborczy od kielca , więcej widać miał oleju w głowie. Ale wcale
      nie zaprzeczam tej myśli o pochodzeniu ww. wyrazów. Gdyby teraz państwo polskie
      było przynajmniej tak wielkie, silne i bogate jak w XV w. to byłby to naukowy
      dogmat na najbardziej prestiżowych uniwersytetach świata czyli krakowskim,
      lwowskim, poznańskim, wileńskim i paru innych jeszcze smile))) Skoro jednak tak
      nie jest to i nauka jest nie po naszej myśli.
      • borebitsy dogmaty a nauka 30.10.03, 22:31
        l4l0 napisał:

        > borebitsy napisał:
        >
        > > Ja uwążam że gemanie to żernanie od żerna, rolnicy. Podczas gdy celci od k
        > ła
        > > wojownicy. Czy to dodziś nie zostało że każdy!! 10 letni chłopak w kieleck
        > im
        > > szlifuje sobie swój miecz może nie tak wielki jak ambicje ale też skuteczn
        > y.
        > >
        >
        > sądząc po dziejach naszych raczej mogło być na odwrót. Żernanin bardziej był
        > wojowniczy i zaborczy od kielca , więcej widać miał oleju w głowie. Ale wcale
        > nie zaprzeczam tej myśli o pochodzeniu ww. wyrazów. Gdyby teraz państwo
        polskie
        >
        > było przynajmniej tak wielkie, silne i bogate jak w XV w. to byłby to naukowy
        > dogmat

        hmmsmile . Ztego co napisałeś wnioskuję żewidzisz "naukę" jako system twierdzeń
        uzgadnianych w wyniku jakiegoś parytetu głosowń. Tym bardziej zesłowa "bagatym"
        wnioskuję że glosowań smarowanych łapówkami.
        To że żeczywiście "nauka historia" może tak się jawić swiadczy o małej roli
        nauki w historii a dużej polityki.

        Mnie interesuje żebysmy my, ja, znali prawdę. Decyzje podejmowane na gruncie
        fałszu będą połomne, więc czy musimy się martwić że polityczni oponęci będą się
        w błedach męcić?

        Najdalej jestem od dogmatów, tym bardziej że moja wczoraj zauważona zbieżność
        wymagała by starannego rozpatrzenia igruntownej krytyki. Zaliczyłbym to do dość
        prawdopodobnych hipotez i raczej bym się nie posuwał do takiej myśli gdyby nie
        szereg innych powiązań. Dopiero przypisując hipotezom wyliczone
        prawdopodobieństwa i łacząc je w sieci, można obliczać prawdpodobieństwa
        układów. Wiem że dalekadroga by historycy zajeli się matematyką, (i tak daty
        ich są mało precyzyjne). Do obliczeń układówmożna zastosować zależności układów
        elektronicznych gdzie prądami mogąbyć prawdopodobiństwa.

        Niestety jestcałkowity brakdanych wejściowych. Brak odpowiednich baz danych,
        które można by zastosować jako input do historycznego modelowania. Ktoś kto
        mógłby analizowć modelestanie przed pracą organizacji danych wejściowych które
        to zadanie dla kompleksowegomodelu przekroczy badaczaczas zycia.

        Podsumowując gdzie tam historię porównywać z nauką. Jestw niejtyle nauki ilew
        propagandzie tymbardziej że ostatnie propagandyteżintensywnie odwoływały się do
        nauki.

        Moje zainteresowania historycznesą stosunkowo świeże. Może dlategodziwi mnie
        kompletna pustynia informacyjna w dziedzinie historii. Bariery opasłych
        wolumenów,które nijak ugryżć tylko ztrwonić lata, by w miare "studiowania"
        zacząćmyśleć jak autorzy. Na pytania gdzie jestprawdajużwtedy niestarczy czasu.

        Może to by było mało istotnaniedogodność gdzyby nie to żehistoria kształtuje
        nasze teraźniejsze decyzje lub kształtować powinna.

        Czy będziemy liczyć że nasizatwardzeni tysiącletni wrogowieopracują nam pomoce
        decyzyjne, których nie będziemy wstanie zweryfikować?

        Zauważcie że jezyki słowiańskie były niezaliczne do europejskich. Dlaczego
        skoro yidisch był centralno europejskim.


        > najbardziej prestiżowych uniwersytetach świata czyli krakowskim,
        > lwowskim, poznańskim, wileńskim i paru innych jeszcze smile))) Skoro jednak tak
        > nie jest to i nauka jest nie po naszej myśli.
        • l4l0 Re: dogmaty a nauka 01.11.03, 21:42
          borebitsy napisał:


          > hmmsmile . Ztego co napisałeś wnioskuję żewidzisz "naukę" jako system twierdzeń
          > uzgadnianych w wyniku jakiegoś parytetu głosowń. Tym bardziej
          zesłowa "bagatym"
          >
          > wnioskuję że glosowań smarowanych łapówkami.
          > To że żeczywiście "nauka historia" może tak się jawić swiadczy o małej roli
          > nauki w historii a dużej polityki.
          >
          > Mnie interesuje żebysmy my, ja, znali prawdę. Decyzje podejmowane na gruncie
          > fałszu będą połomne, więc czy musimy się martwić że polityczni oponęci będą
          się
          >
          > w błedach męcić?
          >


          Przykro mówić ale głosowania są smarowane łapówkami, jeśli nie da się inaczej
          oszukać i otumanić. Walka jest nie o prawdę ale o władzę. Zawsze już tak
          będzie, bo taka jest natura ludzka. Słowianska anarchia jest ułudą i wiedzie ku
          samozagładzie. Przedrozbiorowa Polska to jest tego przykład. Klucz do wielkości
          to silne i sprawne państwo kierowane przez własny ruch narodowy. Wtedy będzie
          można przywrócić Polsce i słowiaństwu należne im miejsce.


          >
          > Podsumowując gdzie tam historię porównywać z nauką. Jestw niejtyle nauki ilew
          > propagandzie tymbardziej że ostatnie propagandyteżintensywnie odwoływały się
          do
          >
          > nauki.
          >


          a zatem trzeba być silnym i bogatym żeby przedstawić swoją propagandę-prawdę
          reszcie świata, pracować dla wielkości swojego narodu, wtedy inni spojrzą na
          nas z szacunkiem. Innymi słowy, pomóc prawdzie by ujrzała ona światło dzienne.



          > Może to by było mało istotnaniedogodność gdzyby nie to żehistoria kształtuje
          > nasze teraźniejsze decyzje lub kształtować powinna.
          >
          > Czy będziemy liczyć że nasizatwardzeni tysiącletni wrogowieopracują nam
          pomoce
          > decyzyjne, których nie będziemy wstanie zweryfikować?
          >
          • borebitsy Re: dogmaty a nauka 02.11.03, 05:57
            l4l0 napisał:

            >
            > Przykro mówić ale głosowania są smarowane łapówkami, jeśli nie da się inaczej
            > oszukać i otumanić. Walka jest nie o prawdę ale o władzę. Zawsze już tak
            > będzie, bo taka jest natura ludzka.

            Może być wielkość oparta na inteligencji, dążeniu doprawdy. Może być władza
            oparta na oszustwie i zakłamaniu. Tylko że zładza oparta o rozum jest bardziej
            stabilana. Może żyjać w ogłupiających czasach niektórzy dochodzą mogadojść
            downosku że zawsze tak było, więcej przekonywać innych że takie są prawa natury.

            > Słowianska anarchia jest ułudą i wiedzie > ku samozagładzie.
            Może niewiem co rozumiesz pod tymi słowami. Ja myśle o sprawnym systemie
            organizacji społecznej z wykozystaniem sieci i szybkiej komunikacji. To nie
            anarchia a 4D dynamiczna bezpośrednia rozproszona demokracja.

            > Przedrozbiorowa Polska to jest tego przykład.

            Wtedy tobyło niemożliwe. Nie wiedziano jak zaminiać piasek w złoto i jak
            obudzić kamień filozoficzny. CPU.

            > Klucz do
            > wielkości to silne i sprawne państwo kierowane przez własny ruch narodowy.
            > Wtedy będzie można przywrócić Polsce i słowiaństwu należne im miejsce.

            Tylko w systemie DEMO+ niewidzę możliwosci działania. Tylko to co progamista
            zezwolił.

            >
            >
            > a zatem trzeba być silnym i bogatym
            > żeby przedstawić swoją propagandę-prawdę

            Czyli swoja(np twoja) prawda może być nieprawdą.
            Jezeli tak "dualistycznie" pojmujesz to zdaj sobie zprawą że mechanika kwantowa
            jeszcze nie wyjaśniła całości tajemnic.

            Za żadne złote planety nie przekupisz natury. Fałsz jest fałszem dopóki się go
            nie zaneguje.

            Biedni ci wyznawcy neomodernizmu. Całkowicie skołowani. Czy tegouczą w szkołach?
            Bo obawiam się że tak.

            > reszcie świata, pracować dla wielkości swojego narodu, wtedy inni spojrzą na
            > nas z szacunkiem. Innymi słowy, pomóc prawdzie by ujrzała ona światło dzienne.
            >
            Prawda nie wymaga reklamy. przynajmiej takdługo jakludzie jej sami poszukują.

            Generalnie nie oponuję pracajest istostna. Tylko lepiej wziąść długie wakacje
            niż działać bezsensu.

            Poganinie DO ROBOTY zagłusza czesto głos rozsądku.

            >
            >
            > > Może to by było mało istotnaniedogodność gdzyby nie to żehistoria kształtu
            > je nasze teraźniejsze decyzje lub kształtować powinna.

            > > Czy będziemy liczyć że nasizatwardzeni tysiącletni wrogowieopracują nam
            > pomoce decyzyjne, których nie będziemy wstanie zweryfikować?
            > >
      • borebitsy Re: kieltyckie miasto Kielce 07.11.03, 00:30
        l4l0 napisał:

        > borebitsy napisał:
        >
        > > Ja uwążam że gemanie to żernanie od żerna, rolnicy. Podczas gdy celci od k
        > ła
        > > wojownicy. Czy to dodziś nie zostało że każdy!! 10 letni chłopak w kieleck
        > im
        > > szlifuje sobie swój miecz może nie tak wielki jak ambicje ale też skuteczn
        > y.
        > >
        >
        > sądząc po dziejach naszych raczej mogło być na odwrót. Żernanin bardziej był
        > wojowniczy i zaborczy od kielca , więcej widać miał oleju w głowie. Ale wcale
        > nie zaprzeczam tej myśli o pochodzeniu ww. wyrazów.

        Ja uważam że ok 6000 tyslat temu wystąpiło rozdzielenie wspolnoty którą można
        nazwać słowińsko-celtycką. Rozciągającą się od Normandi do Moża Czarnego.
        Potop, perturbacjie z emigrantai(ci zalani) udomowienie konia skierowały impet
        proto słowian na wschód i południe. Nasz język rozwijął się przy lepszej
        komunikacji i był bardziej jednorodny. Języki celtyckie ulegają skansenizacji,
        fragmentyzacji i rozwijają się niezależnie. Tak że nasze ziemie nie zostały
        najechane przez Celtów. Resztki słow to poprostu wspólne słowa.

        Ggeneralnie przodkowie Słowia nie przyszlize wschodu. Nawet uuażam że możliwe
        iż polodowcowy den ziemię na połnoc od Wisły i Noteci zasiedliliśmy przenosząc
        część populacji ok 10000 lat temu z zalewanych terenów szelfu atlantyckiego
        owej legendarnej Atlantydy. Potem było pare migracji przecinających nasze
        ziemie, lub je omijających. Przedostatnia to efekt powstania języków germańsich
        od zachodniego podgórza Alp. Skutecznie odpierana przez jakiś czas z Madziarską
        pomocą. Ostatnia/lub nieco wczesniejsza to efekt odróżnicowania się bałtyckich
        języków.

        Jakiefakty lingwistyczne na to wskazują? Podobieństwo słow np liczebników
        celtyckich do naszych. Wieksza róznicaw południowogermańskich malejąca do
        platendeutch(północ). Litewski pruski bardziej rózne niż łotewski. A więc efekt
        intruzji.

        Prowdopodobnie podobne efekty językowe w Południowo germańskich i bałtyckich,
        podobna grupa językowa oskrzydla niepokonanych słowian.

        Ostatnie wędrówki ludów to efekt. A) uchodźców (przegrupowanie) znad Renu atak
        Rzymu. B) Walk z Khoza, brązowookimi.Na południowym wschodzie (Vonich
        manuskript). Wespół z Ugrofinami, oni od północnego wschodu,(Ural) pokonujemy
        Khoza, Madziarzy goniąc ich zajmują Panonie walczą na zahodnim dorzeczu Łaby.
        Wtedy zrosł się zros (madziar lendziel) Polak-Węgier.

        Khoza pochodzą z południa znad Morza Kaspijskiego. Po rozprzestrzeniniu się
        Scytów sięgają poich metody i wywołują kilkusetletnie zamiszanie. Uśmieżone ok
        700 roku.

        W pewnym sęsie można traktować walki z Khoza jako ideologizną wojnę.
        Z tego okresu pochodzi przysłowie "trafiła khozana kamień" gdzie kamień to my!

        Naszych obieralnych wodzów sadzano na kamiennej ławie tronie. Mieszka tron do
        tego nawiązuje. Matylda.jpg

        >Gdyby teraz państwo polskie
        >
        > było przynajmniej tak wielkie, silne i bogate jak w XV w. to byłby to naukowy
        > dogmat na najbardziej prestiżowych uniwersytetach świata czyli krakowskim,
        > lwowskim, poznańskim, wileńskim i paru innych jeszcze smile))) Skoro jednak tak
        > nie jest to i nauka jest nie po naszej myśli.
    • bolko_von_karierowitz Keltoí 31.10.03, 19:01
      Nie jestem pewny, ale Celtowie sie chyba sami nigdy tak nie nazywali. Slowo to
      jest greckiego pochodzenia.

      Ciekawa jest nazwa tkaniny "celta", wiesz moze wiecej?

      Celtowie (gr. Keltoí) staroż. lud, który ok. II tysiącleciu p.n.e. osiadł w
      górnym biegu Renu, Dunaju i Menu, na pocz. I tysiąclecia p.n.e. opanował W.
      Brytyjskie, a w poł. I tysiąclecia Płw. Iberyjski i tereny dzisiejszej Francji
      (Galowie); posiadali silną kulturę, wysoko rozwiniętą technologię wyrobu
      narzędzi i religię opartą gł. na kulcie przyrody; swoim wpływem objęli wkrótce
      całą niemal Europę; korzenie celtyckie mają Szkoci, Irlandczycy, Walijczycy i
      Bretończycy.


      wiem.onet.pl/wiem/01b717.html
      Celtowie, ludy pochodzenia indoeuropejskiego, które pod koniec epoki brązu
      odbyły wędrówkę z nadwołżańskich stepów, by w II tysiącleciu p.n.e. osiąść nad
      górnym biegiem Renu, Dunaju i Menu, stąd rozprzestrzenili się po całej Europie.
      W X-VI w. p.n.e. opanowali Wyspy Brytyjskie, w VI w. p.n.e. Półwysep Iberyjski,
      a część z nich dzisiejszą Francję (Gallowie).

      Ludność pochodzenia celtyckiego utrzymała się do czasów współczesnych na Wyspach
      Brytyjskich (Walia, Szkocja, Irlandia) i na Półwyspie Bretońskim. Celtowie wraz
      ze swoją kulturą wprowadzili nowe sposoby uprawy ziemi, przetwórstwa zboża,
      obróbki metalu. Posiadali własne wierzenia religijne, związane głównie z kultem
      sił przyrody.

      wiem.onet.pl/wiem/008715.html
      • borebitsy Re: Keltoí z czeska 31.10.03, 21:12
        bolko_von_karierowitz napisał:

        > Nie jestem pewny, ale Celtowie sie chyba sami nigdy tak nie nazywali. Slowo to
        > jest greckiego pochodzenia.
        >
        > Ciekawa jest nazwa tkaniny "celta", wiesz moze wiecej?

        Po czesku CELTA to oznacza grubą tkaninę coś jak brezent. Także namiot,
        schronirnie.

        he, Celta jako tkanina w angielskim brzmi podobnie do knight [knvs]

        z kolejiczeski celta CELA+TA
        inne ciekawe to cele+brity
        Gdzie brity to po czesku, 1)roztwór do farbowania tkanin (breja?){brit <?> barw
        brwinek << dozbadania} 2 ostrze, brzytwa.
        Samo brit w angielski oznacza wodnego pędraka,larwę wodną. Może to celowa
        deprewacja tych co przyszli z brzytwami od strony wody.(analogcznie do france,
        prusaki, polaski(phły po madziarskusmile Brit, brizka, czy związek brzozy i
        ciłopalenia.

        Czy ktoś potwierdzi że preferowane dzrewo na stosy pogrzebowe to
        brzoza,pozostłość w białych krzyżach?

        Cele toteż cały, pierwszy, czoło, godzina(chyba dlatego ze cała)
        celek to zgromadzenie
        celem to twarzą do przodu, czolem,
        celenka to korona, tiara(od czola, w sumie nic rewelacyjnego)(kobiety scytów
        takie nosiły nagłowach,tak jaksłowianki)
        jeszcze celer -seler, celina -virgin land(ci atakującywszędzie widzą pustą
        ziemię jak empty wild western)czyli co czesi atakowali na cele?

        celist to szczęka (stare dzidy , zoriax będziewiedział to jakby dwie szczęki +
        frendzle . Jak tosię nazywa? takie halabardy. Porównajcie polski Kieł, kielt.
        Czesi zawsze troche dziecinnie mówią więc ich celt nasz kielt?

        celit cemu - brave
        celit cemu - breast
        celit cemu - confront
        celit cemu - envisage

        celit (cemu) - confront
        celit - fight off
        celit - face up
        celit (celem) - face up to

        celit tomu - face it
        celit tomu, co - face what
        celkem (vzato) - altogether
        RAZEM
        celkem - amount in full
        celkem - enough

        celkove - all around
        celkove - all-round
        celkove - overall
        celkove - generally
        celkove - to all appearance
        celkove - as a whole
        celkove - at large
        celkove - globally

        celni - end-on
        celni - endwise
        celni - lead
        celni - customs
        celni - front-end
        celni - frontal
        celni - head-on

        celo - face
        celo (predvoj) - van
        celo - forefront
        celo - forehead
        celo - frons
        celo (hlavne bas.) - front
        celo (ptaka) - frontlet
        celo - cello
        celo - bow cap
        celo - brow
        celo - brows (pl)
        celo - facing
        celo (hory) - brow
        celo - - all -

        celo vinuti - end turn
        celo vlny - wave edge
        celo vlny - wave front

        celost - allness
        celost - entireness
        celost - entirety
        !!!! To słowo występuje dokładnie w CR Crca Celost jako związek serc

        The allness of God (BOŻA ?), including his absolute spirituality, supremacy,
        and eternity. --R. Turnbull.

        celost (celek) - totality

        celostatni - nation-wide
        celostatni - national
        celostatni - nationwide

        celt - celt
        celta - tarpaulin
        celta - tene canvas
        celta - tent section (częsć namiotu)
        celta - canvas

        celtovina - tarpaulin
        celtovina - duck
        celtovina - canvas
        celtovina - weatherproof fabric
        Do impregnowania tkanindawniej używano chyba dziegciu w postaci oparów.
        Własciwie to długo palone dymiące ognisko w namiocie impregnowało tkaninę,
        skórę, czy filc od środka.

        skoro kelt=celt to copo czeskujest na kel?

        kel (kance) - fang
        kel (tez kanci) - tusk
        kel - gathering
        kel - ivory
        kel (tez i kanci) - tusk
        kelec - eye tooth (ząb oczowy? ) zauważcie jak w CR jest pisany wilk trójkąt o
        jako oko trójkąt(jako ząb) (.) jko dtugieoko. Kiedy łożący się bok trójkąta
        będie jako Ł a prostopadły jako L do to nam loł_o_loł_cis czyli oko Ząb.
        Te symbole ząb oko powszechnie występujątakże w egipcie, więcw którą stronę
        szły? Dla przypomnienia wilka mowa.
        intellact.com/priv/cashe/zver%20ani%20mlas/
        zapis intellact.com/alpha1_v74o.jpg lina 4 z prawej (najbliżsy wyraz)

        kelim - kilim
        kelimek - pot kubek dzban
        kelimek - dish tależ
        kelimek - fire pot kaganek

        jest też
        Kelt
        i zaraz Kelvin,doczegoodwoływali sie Husyci ?

        A jeszcze ciekawoska
        vojanda - Army Girl
        wanda i wandale.







        CELTA=can·vas Pronunciation Key (knvs)
        n.
        A heavy, coarse, closely woven fabric of cotton, hemp, or flax, used for tents
        and sails.

        A piece of such fabric on which a painting, especially an oil painting, is
        executed.
        A painting executed on such fabric.
        A fabric of coarse open weave, used as a foundation for needlework.
        The background against which events unfold, as in a historical narrative: a
        grim portrait of despair against the bright canvas of the postwar economy.
        Nautical. A sail or set of sails.

        A tent or group of tents.
        A circus tent.
        Sports. The floor of a ring in which boxing or wrestling takes place.

        Idiom:
        under canvas
        Nautical With sails spread.
        In a tent or tents.


        --------------------------------------------------------------------------------
        [Middle English canevas, from Old French, and from Medieval Latin canavsium
        both ultimately from Latin cannabis, hemp. See cannabis.]




        >
        > Celtowie (gr. Keltoí) staroż. lud, który ok. II tysiącleciu p.n.e. osiadł w
        > górnym biegu Renu, Dunaju i Menu, na pocz. I tysiąclecia p.n.e. opanował W.
        > Brytyjskie, a w poł. I tysiąclecia Płw. Iberyjski i tereny dzisiejszej Francji
        > (Galowie); posiadali silną kulturę, wysoko rozwiniętą technologię wyrobu
        > narzędzi i religię opartą gł. na kulcie przyrody; swoim wpływem objęli wkrótce
        > całą niemal Europę; korzenie celtyckie mają Szkoci, Irlandczycy, Walijczycy i
        > Bretończycy.
        >
        >
        > wiem.onet.pl/wiem/01b717.html
        > Celtowie, ludy pochodzenia indoeuropejskiego, które pod koniec epoki brązu
        > odbyły wędrówkę z nadwołżańskich stepów, by w II tysiącleciu p.n.e. osiąść nad
        > górnym biegiem Renu, Dunaju i Menu, stąd rozprzestrzenili się po całej
        Europie.
        > W X-VI w. p.n.e. opanowali Wyspy Brytyjskie, w VI w. p.n.e. Półwysep
        Iberyjski,
        > a część z nich dzisiejszą Francję (Gallowie).
        >
        > Ludność pochodzenia celtyckiego utrzymała się do czasów współczesnych na
        Wyspac
        > h
        > Brytyjskich (Walia, Szkocja, Irlandia) i na Półwyspie Bretońskim. Celtowie
        wraz
        > ze swoją kulturą wprowadzili nowe sposoby uprawy ziemi, przetwórstwa zboża,
        > obróbki metalu. Posiadali własne wierzenia religijne, związane głównie z
        kultem
        > sił przyrody.
        >
        > wiem.onet.pl/wiem/008715.html
        • wojanda Re: Keltoí z czeska 01.11.03, 04:27
          borebitsy napisał:

          > bolko_von_karierowitz napisał:
          >
          > > Nie jestem pewny, ale Celtowie sie chyba sami nigdy tak nie nazywali. Slow
          > o to
          > > jest greckiego pochodzenia.
          > >
          > > Ciekawa jest nazwa tkaniny "celta", wiesz moze wiecej?
          >
          > Po czesku CELTA to oznacza grubą tkaninę coś jak brezent. Także namiot,
          > schronirnie.
          >
          > he, Celta jako tkanina w angielskim brzmi podobnie do knight [knvs]
          >
          >
          >
          > A jeszcze ciekawoska
          > vojanda - Army Girl
          > wanda i wandale.
          >
          zrobilam sobie login wojanda no to teraz sie wlacze do dyskusji.

          Pozdrowienia
          Wojanda
          • ignorant11 Celt z niemiecka 02.11.03, 12:57

            • folkatka Re: Celt z niemiecka 07.11.03, 23:23

              O tej koncepcji co do celtyckiego pochodzenia nazwy Kielce pisaół juz niejaki
              F.M. Sobieszczański w "Pamietniku z podróży do Guberni Radomskiej" (Warszawa
              1849), podajac jednoczesnie że jeszcze w XVI wieku spotyka się inną postać tej
              nazwy - Klece, "Kleca" oznaczała lepiankę.Zatem Kielce - to nic innego jak
              skupisko lepianeksmilePrzepraszam wszystkich Kielczan jesli poczuli się urażeni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka