tomjakub
04.12.03, 14:05
Jakiś się stanowczy ostatnio zrobiłem. Zdecydowałem się, że koniec z
kopceniem petów. Mało się ich paliło, ale zawsze. Zostaniemy tylko na
fajeczce, a teraz czas podjąć drugą decyzję i przejść na Linuksa. Sam siebie
nie poznaję. ;-) Trzymajcie kciuki.
P.S. Mam nadzieję, że mnie Cat nie zabije ;-)