dr_tusia
27.08.04, 21:46
Taka tylko pozytywna refleksja o facetach jako istotach ludzkich:)
Oto caly tydzien moj zapracowany maz wracal z pracy poznym wieczorem, bo taki
trudny okres sie zdarzył, ja sama w domu tesknilam, rozpaczalam, ze nie mam z
kim pogadac, podzielic sie swiezymi refleksjami- jak to babeczka;)
I coz... dzis moj ukochany wrocil nieco wczesniej, z upominkiem dla zonki i
po obiadku pierwsze, co zrobil, to zaproponowal wieczorny spacer, ktory to
wdrozyl, a jakze, a spedzilismy go rozmawiajac o bardzo zyciowych i cennych
sprawach /to tak a propos watku o obgadaniu tego i owego zawczasu;)/- tacy to
syci wzajemnie swoich przemyslen wrocilismy do domku bliscy sobie i z
perspektywa milego wspolnego weekendu. Nie odbierzcie tego, kochane
dziewczyny, jak jakies czcze przechwalki- po prostu nasi ukochani faceci maja
tez dobre strony:)) Smutno byloby bez nich, nieprawdaz?:) Moze ten watek
bedzie przeciwwaga dla "czarnej serii":)
Pozdrawiam z usmieszkiem :-)