perloplawek
04.01.05, 14:01
Myślę sobie że internetowe porno to najgorsza rzecz, która psuje związek
dwojga ludzi-zawsze dostępna i za darmo. Przeklinam ten wynalazek od
dłuższego czasu. Przyczyna:jestesmy kilka miesięcy po ślubie.między nami jest
świetnie(w łóżku też).tylko że kilka dni temu przyłapałam go jak marszczył
freda podglądając panienki w internecie(kilka godzin po tym jak się
kochaliśmy).Prosiłam go by nie siadał do kompa tylko jescze ze mną pobył i
może się jeszcze pokochalibyśmy..a on poszedł pod pretekstem na kompa i
zrobił to co zrobił...
zrobiłam mu awanturę a on powiedział że mu przykro, że przypomniał sobie
dawne przedslubne czasy,ze dalej mnie poząda i że to ponoć normalne u faceta,
potem popłakaliśmy się i pogodziliśmy się...tylko co z tego jak za każdym
razem gdy siada do komputera boję się że znów to zrobi, mimo że obiecał że
już do tego nie dojdzie...i smutno mi bo zbrukał to co było między nami takie
wyjątkowe i jedyne(mielismy prawdziwy wspólny pierwszy raz-on i ja...).a
najgorsze ze tak mu ufalam a on mnie zawiódł...nie wiem czy jeszcze mu
uwierzę mimo że takie coś zdarzyło się po raz pierwszy(przynajmniej ja o tym
jednym razie wiem...a on zapewnia że po ślubie to tylko raz).nie umiem sobie
z tym poradzic mimo że wszystko wróciło do normy i bardzo go kocham...jak ja
mam mu znów zaufac?Najgorsza jest świadomość że on znów to zrobi jak zechce a
dla mnie to naprawdę jest tylko inna forma starej jak świat zdrady..Poradzcie
coś proszę.