Dodaj do ulubionych

strofowanie

05.04.06, 17:03
A ja mam kłopot ze strofowaniem.
Chodzi o to, że czasem uważam, że mój kochany zrobił coś nie tak, zachował się
niewłaściwie, a nie umiem mu zwrócić uwagi. Zwykle jest to jakaś sytuacja, w
której się zdenerwował, więc nie chcę dodatkowo na niego "najeżdżać" od razu,
żeby się nie denerwował bardziej. Wracanie do sprawy jakiś czas później jest
za to trudne, to takie "wyciąganie i wypominanie". Nie umiem znaleźć
odpowiednio delikatnych słów itd. Przeszkadza mi to.
Ma ktoś taki problem, czy po prostu bezstresowo się kłócicie?
Obserwuj wątek
    • myszmagda Re: strofowanie 06.04.06, 10:02
      Duszenie w sobie pretensji nie ma najmniejszego sensu, bo po pierwsze:
      gromadzisz w sobie złe emocje, a po drugie: nie dajesz szansy Połówkowi na
      zastanowienie się nad jego zachowaniem. Skoro nie dowie się, że coś Ci się nie
      spodobało, to nie będzie mógł tego zmienić. Zawsze więc zwaracam uwagę
      Połówkowi na wszystkie sprawy, które mi się nie podobają w jego postępowaniu, a
      że charaktery mamy bardzo różne, często musimy dyskutować ;) Nieraz dochodzi z
      tego powodu do kłótni, bo on jest nerwowy, a ja z kolei dość histeryczna,
      jednak powoli uczymy się wzajemnej tolerancji. Najczęściej rozmowę na
      niewygodny temat zaczynam od słów: "Przykro było mi, kiedy Ty..." - to
      wprowadza zupełni inny nastrój niż atakowanie. Kiedy mój facet zdenerwuje mnie
      czymś, gdy jesteśmy tylko we dwójkę, mówię mu o tym od razu, by raz na zawsze
      zakończyć temat i nie wracać do niego później. Jeśli coś złego zdarzy się w
      towarzystwie, staram się przeczekać i porozmawiać o tym niezwłocznie, gdy
      zostaniemy sami.
      Musisz nauczyć się rozmawiać z Twoim Połówkiem na trudne tematy. Na razie
      dopiero zaczynacie życie po jednym dachem, wiec może być Ci niezręcznie, ale
      taka umiejętność jest niezbędna dla zachowania zdrowej atmosfery w domu.
      Powodzenia!
      • aiczka Re: strofowanie 06.04.06, 12:20
        Nie zupełnie jasno się wypowiedziałam. Jesteśmy z Połówkiem już pięć lat razem
        (chociaż mieszkaliśmy do niedawna osobno) i prowadziliśmy już wiele poważnych
        rozmów. Zawsze staramy się rozmawiać. I jeśli chodzi o sytuacje, w których
        bierzemy udział tylko my, to nie mamy z tym szczególnego kłopotu.
        Ja mam tylko kłopot, kiedy np. Połówek się z kimś przy mnie pokłóci a ja uważam,
        że nie powinien był, że za ostro reaguje.
        Mam opory przed "wychowywaniem" go. To w końcu dorosły mężczyzna. Ja nie lubię,
        kiedy mnie ktoś "wychowuje", więc zawsze się obawiam, że jemu też się to może
        nie spodobać. Albo, że jeśli stwierdzę, iż nie powinien się z kimś kłócić, to
        będzie miał wrażenie, że jestem w sporze przeciwko niemu. Zeby odbyło się
        spokojnie, emocje muszą opaść. A kiedy już opadną, to dawno zajmujemy się czym
        innym i dziwnie tak nagle wyskakiwać z jakimś "nieaktualnym" tematem.
        To wszystko jest bardzo głupie, bo w różnych, wydawałoby się trudniejszych,
        sprawach umiemy się dogadać a tylko małej wymówki nie umiem z siebie wydusić w
        odpowiednim momencie.
        • myszmagda Re: strofowanie 08.04.06, 01:33
          Skoro sama piszesz, że chodzi wyłącznie o drobiazgi, to może nie warto robić z
          tematu wielkiego "halo"? Połówek się z kimś posprzeczał, to i się pogodzi.
          Skoro o życiowych sprawach rozmawiacie bez oporów, jakie znaczenie mają drobne
          incydenty? Lepiej nie marnować energii na roztrząsanie tego, co nieprzyjemne i
          pouczanie partnera. Tak myślę...
          • aiczka Re: strofowanie 10.04.06, 11:03
            Uf. Ja bym tego nie nazwała drobiazgiem, tylko sytuacją sporadyczną, acz
            niemiłą. Taką, która nie powinna mieć miejsca i która nie musi mieć miejsca,
            jeśli się trochę zmieni swoje postępowanie.
            W każdym razie na szczęście już mi się ostatnio udało coś powiedzieć i nawet nie
            zostało to odebrane jako atak.
    • moboj Re: strofowanie 10.04.06, 22:38
      zwykle walę szczerze, co myślę i połówek nie jest tu wyjątkiem. nie podoba mi
      się jego zachowanie - mówię od razu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka