Dodaj do ulubionych

kwestia monogamii

19.04.05, 15:24
poczytałam sobie odpowiedzi na temat 'chce zdradzić męża..' i postanowiłam
się podzielić swoim doświadczeniem, nie jest kimś kto ma duży życiowy bagaż
ale w monogamie przestałam Wierzyc parę lat temu
byłam wtedy na wyjeździe żeglarskim, oczywiście większość uczestników było
facetami, większość żonata i co?
jaka monogamia proszę państwa startowało do mnie 4rech z 7 na łajbie
żonaci? i owszem 3ech z nich w przedziale wieku od 29 do 34 (młodzi prawda?)
spytałam jednego z nich „co z zona?”
odpowiedział „a zona myślisz co robi, jest w delegacji, wiesz jak miałem 20
lat to wierzyłem w romantyczną miłość teraz wiem ze jest jeszcze pociąg
fizyczny...”
Pozostała dwójka przyznawała Sie bez bólu ze maja zony, dzieci itd. i ze
owszem kochają je...

pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • kropka-kreska Re: kwestia monogamii 19.04.05, 20:15
      A piszesz to aby...?

      Wydaje mi się że każdy normalny, zdrowy i dorosły człowiek zdaje sobie sprawę z
      tego, że monogamia nie jest naturalnym - z punktu widzenia biologii - stanem. To
      oczywiste, że mając nawet najbardziej ukochanego, wspaniałego człowieka u swego
      boku odczuwamy pociąg do świeżego mięsa, innego ciała, nowych doznań. Rzecz
      tylko w tym, co z tym pociągiem zrobimy: jeden jak zwierzak kopulować będzie bez
      ograniczeń (mówię o zdradzie w stałych związkach w tym momencie), drugiego
      powstrzyma tylko strach przed demaskacją albo niewiara we własne siły, innemu
      zaś wystarczy, że pomyśli, pomarzy chwilę... eh ;) - i wybierze inne wartości,
      niż przelotna przyjemność. Dotyczy to moim zdaniem zarówno kobiet jak i mężczyzn.
      • xapur Miałem coś dopisać, ale to chyba wszystko... 19.04.05, 23:53
        w temacie.
        kropka-kreska napisała:
        A piszesz to aby...?
        Wydaje mi się że każdy normalny, zdrowy i dorosły człowiek zdaje sobie sprawę z
        tego, że monogamia nie jest naturalnym - z punktu widzenia biologii - stanem. T
        o oczywiste, że mając nawet najbardziej ukochanego, wspaniałego człowieka u
        swego boku odczuwamy pociąg do świeżego mięsa, innego ciała, nowych doznań.
        Rzecz tylko w tym, co z tym pociągiem zrobimy: jeden jak zwierzak kopulować
        będzie be z ograniczeń (mówię o zdradzie w stałych związkach w tym momencie),
        drugiego powstrzyma tylko strach przed demaskacją albo niewiara we własne siły,
        innemu zaś wystarczy, że pomyśli, pomarzy chwilę... eh ;) - i wybierze inne
        wartości, niż przelotna przyjemność. Dotyczy to moim zdaniem zarówno kobiet jak
        i mężczyzn.
    • elza78 Re: kwestia monogamii 20.04.05, 12:06
      nie ma co, fajni kumple :)
      monogamia jest jak najbardziej naturalnym zjawiskiem :)
      biorac pod uwage to ze "ludzkie szczenie" do okolo 18 roku zycia wymaga opieki
      w tym opieki ojca tez to aby przekazac w sposob wlasciwy swoje geny nie tylko
      na zasadzie "siania ziarna" trzeba sie tym potomkiem swoim opiekowac i to jest
      naturalne a nie bzykanie na prawo i lewo na zasadzie kukulki...
      chociaz... jeden inwestuje w jakosc drugi w marnej jakosci ilosc :)
      • kropka-kreska Re: kwestia monogamii 20.04.05, 13:36
        > "ludzkie szczenie" do okolo 18 roku zycia wymaga opieki w tym opieki ojca

        "ludzkie szczenie" wymaga opieki do 5-6 roku życia. W hipotetycznych warunkach
        całkowitego braku rodzin później dałoby sobie rade samo. Kwestia monogamii nie
        ma tu nic do rzeczy, ponieważ w zagadnieniu trwałości związku nie chodzi o
        wychowywanie dzieci, lecz o uprawianie seksu z jednym/wieloma partnerami, co
        niekoniecznie łączy się z zapłodnieniem. Monogamia jest zwycięstwem jednostki
        nad biologią, niczym więcej.
    • an_ni Re: kwestia monogamii 20.04.05, 13:48
      no ale bigamia to tez nie jest ... ??

      • kropka-kreska Re: kwestia monogamii 20.04.05, 14:14
        Ale bigamia jest nazwą stanu formalnego. Przecież żonatego faceta z dwiema
        kochankami na boku nie nazwiesz bigamistą. A monogamia jest kwestią wyboru
        jednostki oraz wynikiem respektowania/odrzucenia norm społecznych. Nie ma w niej
        nic naturalnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka