calusek70
13.06.06, 13:34
W lipcu minie rok naszego małżeństwa. Staramy się z mężem o potomstwo,
niestety na razie bez rezultatu. Badania specjalistyczne w klinice
niepłodności wykazują, że nie ma przeszkód, parametry nasienia męża są lekko
obniżone jednak po 2 nieudanych zabiegach wspomagania rozrodu nie ma efektów.
Szykujemy się do in vitro...
Ostatnio bardzo nasiliły się nieprzyjemne komentarze teściów dotyczące mojej
osoby. Przychodzą do naszego mieszkania pod moją nieobecność a potem atakują
mnie, że firanek nie uprałam, że gdyby nie teściowa to mąż chodziłby głodny.
Dodam, że zarzuty są nieuzasadnione, bardzo staram się o porządek i dbam o
posiłki dla męża bo wiem że oni mają klucze i przychodzą kontrolować.
Ostatnio teść skomentował przy znajomych, że otóż kolega męża mądrze się
ożenił bo znalazł dziewczynę z działką (!!!). Dodam, że ja mam swoje
mieszkanie - więc na niczyjej łasce nie jestem.
Mąż mi powiedział, że jego rodzce mają wręcz obsesję w temacie wnuka i wciąż
mu gadają i naciskają ale do mnie nic nie mówią...Zaczynam podejrzewać, że
próbują wpłynąć na męża żeby się ze mną rozwiódł...
Dodam, że teść ożenił się z teściową dopiero jak "ją sprawdził" jak to sam
określił, i gdy się okazało że ona jest w ciąży to dopiero się z nią ożenił!
Żyję w ciągłym stresie i napięciu, bardzo pragnę dziecka ale teraz stało się
to dla mnie być nie być naszego małżeństwa... Gdzie szukać wsparcia?