22.08.08, 22:57
Witam!
Jestem mloda mezatka z 5 miesiecznym stazem.Mieszkamy za granica. M.
jest tutaj od 20 lat. Przed slubem bylismy razem 3 lata. Ukladalo
nam sie dobrze. Niestety po slubie wszystko sie zmienilo, brak
szacunku, przemoc psychiczna itd.
On twierdzi, ze to wszystko tylko i wylacznie moja wina. On jest
nieskazitelny. Dzisiaj po cichych dniach, ktore trwaly tydzien,
probowalam sie z nim pogodzic. Doszlo do awantury, w ktorej kolejny
raz zazadal rozwodu i tego zebym wyjechala do Polski.
Cos we mnie peklo. Jestem juz spakowana i mam zamowiony transport do
Polski. Tylko jest mi tak strasznie zle...Zal mi tej milosci i tych
wspolnych lat. Musze jednak zachowac resztki godnosci i szacunku dla
samej siebie...
Obserwuj wątek
    • diabel.pl Re: Koniec... 22.08.08, 23:46
      jezeli ci sie za granica podoba i mamsz dobra prace.to powiedz jemu zeby sie wyniusl
    • chcacy Re: Koniec... 23.08.08, 01:22
      julka776 napisała:

      > Witam!
      > Jestem mloda mezatka z 5 miesiecznym stazem.Mieszkamy za granica. M.
      > jest tutaj od 20 lat. Przed slubem bylismy razem 3 lata. Ukladalo
      > nam sie dobrze. Niestety po slubie wszystko sie zmienilo, brak
      > szacunku, przemoc psychiczna itd.
      > On twierdzi, ze to wszystko tylko i wylacznie moja wina. On jest
      > nieskazitelny. Dzisiaj po cichych dniach, ktore trwaly tydzien,
      > probowalam sie z nim pogodzic. Doszlo do awantury, w ktorej kolejny
      > raz zazadal rozwodu i tego zebym wyjechala do Polski.
      > Cos we mnie peklo. Jestem juz spakowana i mam zamowiony transport do
      > Polski. Tylko jest mi tak strasznie zle...Zal mi tej milosci i tych
      > wspolnych lat. Musze jednak zachowac resztki godnosci i szacunku dla
      > samej siebie...

      Nie unoś sie dumą bo to głupie. Wiem, ze teraz kobiety mówią sobie, ze sa
      samowystrczalne, zbyt dumne. To bez sensu. Zrób sobie rachunek sumienia może
      faktycznie i Ty tez zrobiłaś coś źle. Prawda leży pośrodku. Porazmawiaj z nim
      spokojnie. Może znajdziecie przyczyne konfliktu. Tylko nie zachowuj sie jak
      dzisiejsze wyemancypowane babki. Mysl o waszym szczęściu.
      • julka776 Re: Koniec... 23.08.08, 06:59
        Ja nie mam unosic sie duma? Wiesz jezeli przy kazdej klotni
        slyszalbys, ze masz sie wynosci i ze on chce rozwodu...Ja mam juz
        tego dosc. Naprawde. Zrobilabym wszystko zeby bylo dobrze. Ale
        zrozum, ze on nie chce juz ze mna rozmawiac. Prawda zawsze lezy
        posrodku, ja o tym doskonale wiem. Jednak moj M. jest czlowiekim
        bezkompromisowym. Uwaza, ze on i tylko on ma racje. Ja wczoraj wrecz
        blagalam go, zebysmy sie pogodzili. Bardzo mi jest zal tego
        wszystkiego. Uwierz, ze jest mi bardzo ciezko. Jednak on nie
        pozostawil mi wyboru. Ludze sie jeszcze, ze moze jak wyjade to
        bedzie za mna tesknil i ze cos zrozumie. Moze wtedy bedzie mial
        ochote ze mna porozmawiac. Sama nie wiem....
        Jestem tutaj tylko dla niego. W Polsce mialam bardzo dobra prace,
        rzucilam wszystko i przyjechalam.
        Nie chce tutaj zostawac, bo moje zycie mialo tutaj sens tylko z nim.
        Wroce do Polski i zaczne wszystko od nowa, niestety.
    • 18_lipcowa1 3 lata moja droga to zadne lata. 23.08.08, 16:46
      nie przesadzaj.
      • julka776 Re: 3 lata moja droga to zadne lata. 23.08.08, 20:17
        Doszlismy do porozumienia. Bardzo sie ciesze:))))))))
        • miaau Re: 3 lata moja droga to zadne lata. 24.08.08, 09:28
          julka776, słuchaj, ja mieszkałam w niemczech, byłam z moim m. 5 lat, dopiero
          miesiąc po ślubie przeprowadziłam się do niego do polski (musiałam pooddawać
          prace magisterskie) i mimo, że bardzo się kochaliśmy i cieszyliśmy ze zwykłej
          codzienności, to myślałam po pierwszych 6ściu miesiącach, że czeka nas rozwód..
          nagle nie jest już tak, że szkoda ci czasu na kłótnie, czasami chcesz też
          postawić na swoje, a mój m. ma naprawdę ciężki charakter, wymaga od siebie i
          innych zaangażowania 100% w każdą sprawę ... w tej chwili jesteśmy 2,5 roku po
          ślubie i kłócimy się sporadycznie, po prostu dograliśmy się na nowo.. dajcie
          sobie czas i pamiętaj, że mając takiego faceta to nie siłą i tupnięciem
          postawisz na swoim, czasami wystarczy po prostu porozmawiać i poprosić.. takie
          właśnie są minusy nie mieszkania (na co dzień) przed ślubem..
          życzę wam dużo cierpliwości :-)
          • julka776 Re: 3 lata moja droga to zadne lata. 24.08.08, 10:31
            Dziekuje za slowa wsparcia. Cierpliowosc z pewnoscia bedzie nam
            potrzebna. Jak narazie staramy sie...Mam nadzieje, ze wszystko
            dobrze sie ulozy. Oboje musimy spuscic z tonu i pojsc na kompromis.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka