julka776
22.08.08, 22:57
Witam!
Jestem mloda mezatka z 5 miesiecznym stazem.Mieszkamy za granica. M.
jest tutaj od 20 lat. Przed slubem bylismy razem 3 lata. Ukladalo
nam sie dobrze. Niestety po slubie wszystko sie zmienilo, brak
szacunku, przemoc psychiczna itd.
On twierdzi, ze to wszystko tylko i wylacznie moja wina. On jest
nieskazitelny. Dzisiaj po cichych dniach, ktore trwaly tydzien,
probowalam sie z nim pogodzic. Doszlo do awantury, w ktorej kolejny
raz zazadal rozwodu i tego zebym wyjechala do Polski.
Cos we mnie peklo. Jestem juz spakowana i mam zamowiony transport do
Polski. Tylko jest mi tak strasznie zle...Zal mi tej milosci i tych
wspolnych lat. Musze jednak zachowac resztki godnosci i szacunku dla
samej siebie...