Dodaj do ulubionych

ideał...(?)

05.10.09, 15:01
Znalazłam przypadkiem...

Jak myslicie filozof(?)

Ponadprzeciętnie inteligentny (piękny umysł? hmmm...) i do tego niespecjalnie towarzyski...
muzyka klasyczna...
tylko ten doktorat z ekonomii(!) właśnie...

cafe.pl/ecafe/1,102,,u5kuwofkhptjru,6.html
/Pomyslałam, by może tak... zalogować się na tym serwisie(?) okazało się, że mój nick gazetowy tam działa, ale by do kogoś napisać: "musisz opublikować anons"... łeeee... no to odpadam.../
Obserwuj wątek
    • uny Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:04
      ja to już kiedyś pisałem.
      chłop może nie mieć ręki ani nogi, byle by nie był kaleką.
      i to by było na tyle.
      pzdr
      • aglajaaa Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:10
        "chłop może nie mieć ręki ani nogi, byle by nie był kaleką."

        Hmmm... kaleką intelektualnym(?)
        Coś czuję, że o czymś innym myslimywink
        • uny Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:14
          stanowczo myslimy o tym samym!
          i na cholere ci filozof?
          • aglajaaa Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:30
            "i na cholere ci filozof?"

            Bo filozof najprawdopodobniej nie jest kaleką intelektualnym... mam nadzieję, że
            emocjonalnym także...
            A ja potrzebuję jakiejś stymulacji...


            /Również myslę, że mnie nie będzie ścigał... bo chyba w regulaminie Agora ma
            jakis zapis odpowiedni... ale właściwie kto czyta regulaminy(?)/
    • mgliste.marzenie Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:14
      Przepraszam, ale nie podoba mi się wrzucanie takiego anonsu tutaj, bez zgody
      autora.
      Sporo było wczoraj o uczciwości, o krzywdzeniu.
      Aglaja, chciałabyś, by ktoś umieścił informacje o Tobie bez Twojej zgody?
      • aglajaaa Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:24
        Pan sam zamieścił w necie swój wizerunek...
        I to także portal gazeta.pl

        Panie Adminie nasz... co Ty na to(?) Złamałam jakieś przepisy???
        • uny Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:28
          pojęcia zielonego nie mam. ale wydaje mi sie, że zamieszczając swój anons osobnik owy zgodził sie na jakieś warunki. być może był tam zapis, że nie bedzie ciebie ścigal za to co poczyniłaś.
          o! to tyle.
          • mgliste.marzenie Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:54
            Nie wiem, czy jest dostępny, czy nie. Nie wiem, czy to złamanie regulaminu, to
            mnie mało zajmuje. To ktoś, kto gdzieś się ogłosił, na pewno nie z myślą, że
            będzie się to kopiować. Ale może to ja mam inaczej.
            I żeby nie było, nie znam tego pana.
            • uny Re: ideał...(?) 05.10.09, 16:02
              skopiowany został jedynie link, nic więcej. zdaje sie, że ten pan nie jest właścicielem tego linku. zatem sprawa wydaje sie jasna.
              • mgliste.marzenie Re: ideał...(?) 05.10.09, 16:04
                Dobra, nie stawiać mnie tu do kąta smile
                Przyjęłam do wiadomości.
                • robert.83 Re: ideał...(?) 05.10.09, 16:09
                  No to fajnie. A teraz szoruj do kątasmile.

                  Zawsze lubiłem siedzieć w kącie za karę. Ehh. te przedszkolne martyrologiczno - rebelianckie przygodywink.
                  • uny Re: ideał...(?) 05.10.09, 16:31
                    to ty możesz wystapić o uprawnienia kombatanckie.
                    • robert.83 Re: ideał...(?) 05.10.09, 16:34
                      Myślisz? Zwykle to było za bójki.
                      Prędzej dostałbym jakieś pozwy cywilnesmile.
                  • mgliste.marzenie Re: ideał...(?) 05.10.09, 16:39
                    Nie. Poza tym, nigdy nie byłam w przedszkolu, to nie mam takich doświadczeń smile
                    • robert.83 Re: ideał...(?) 05.10.09, 16:44
                      Jak to nie? A chcesz w... w ten...

                      Ehh, to byś mogła potraktować jako propozycję zażyłych kontaktów damsko-męskich big_grin.
      • robert.83 Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:32
        Anons jest dostępny dla takich śmiertelników jak niezarejestrowani tam ludzie. Więc nie ma problemu. Agla nie zamieściła niczego poza anonsem - żadnych namiarów/wymiarów/ników/tajemniców.

        Przypomniało mi się, że muszę skasować swoje konto z jednego portalubig_grin.
        • aglajaaa Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:36
          Pozwól luknąć zanim skasujesz, noooooowink

          Przede mną trudne zadanie napisania anonsu... Może znajdę jakies natchnienie...
          • robert.83 Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:42
            Heh... Zdjęcia już tam nie ma. A to co napisałem chyba było prawdziwe, skoro nadal bym się pod tym podpisałsmile. Nie żeby wiele osób umiało się do tego ustosunkować w sposób potwierdzający ich umiejętność czytania ze zrozumieniemsmile.
            • aglajaaa Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:46
              No to daj namiary... proszęsmile
              Sprawdzimy czy potrafię czytać ze zrozumieniem...
              A zdjęcie... cóż, szkodawink
              • robert.83 Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:52
                Prędzej upubliczniłbym fotkę niż namiary na konto na... Fotcetongue_out.
                To było słabe słabe posunięcie. Czasem zabawne, ale... jestem na "nie"big_grin.
                • aglajaaa Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:57
                  A mnie chyba bardziej ciekawi to co tam napisałeś niż zdjęcie, które zamieściłeś...
                  Robercie, dlaczemu taki jesteś(?) Rozumiem, że nie dasz mi namiarów(?)sad
                  • robert.83 No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu :-D. 05.10.09, 16:00
                    Wydaje mi się, że jestem dość prosty w konstrukcji... a jednak w kilku zdaniach to cholernie trudno wytłumaczyć smile. OK, więc tak: szukam szczęścia, dokładnie tak jak każdy. Chcę otaczać się osobami, na które mogę liczyć, którym mogę ufać i traktować jako przyjaciół. W zamian za zaufanie daję zaufanie. Nigdy nie zawiodę, nigdy nie opuszczę, nigdy nie zdradzę. Dla mnie świat jest zbyt zakręcony, żeby dodatkowo go komplikować. Zwykle, kiedy mogę ustąpić - ustępuję, kiedy jest za co przepraszać - przepraszam, kiedy nie mogę się dogadać - próbuję gadając bez końca. Mam morze cierpliwości smile, serio. Tak do mnie ostatnio dotarło, że życie może być piękne (nie idealne, ale całkiem znośne), trzeba tylko umieć z niego korzystać - jest tyle szans, ciekawych ludzi, miejsc, idei... czego chcieć więcej? No właśnie, tylko kogoś, z kim można się tym dzielić. - Nie tylko chodzi o "drugą połówkę", ale też o przyjaciół. Osobo, która to czytasz, z mojego bełkotu zapomnij wszystko poza tym: -Na świecie są ludzie, którzy niszczą i ludzie którzy budują. Nie mówię którzy są lepsi. -Życie jest cholernie krótkie - szanuj swój czas, zabaw się. (świat to taki większy domek dla lalek). -Nigdy nie myśl, że coś jest "nie dla ciebie", "nieosiągalne". Próbuj, odbijaj się od niewidzialnych ścian, wygrywaj i przegrywaj, ciesz się i żałuj błędów - cokolwiek, tylko na Boga nie stój w miejscu za długo. Jak to wszystko czytam, to muszę przyznać, że chyba nie ma dla mnie nadziei - muszę chyba być czubkiem, hahaha.



                    Napisane jakieś 1,5 roku temu.
                    • robert.83 Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 16:04
                      Aha. Jeszcze w części "wymarzony partner":

                      Musi mnie kochać i ja muszę kochać Ją. Tu nie ma miejsca na kompromis - jest wszystko albo nic. Jeśli do tego lubiłaby wieczory pod gwieździstym sierpniowym niebem na ciasnej i starej łódce na mazurach i poza robieniem rzeczy razem lubiłaby razem "nicnierobić", to byłaby bajka.

                      Agla... wkleiłem wszystko bez cenzury. Jestem słabym słabym negocjatorem tongue_out.
                      • aglajaaa Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 16:07
                        Echhhh... ten wymarzony partner...
                        A ze mnie sie tu śmieli za to wszystko albo nic, noooooo(!)

                        Z pewnością sporo kobiet "zwabiłeś" na taką "bajkę"...
                        • robert.83 Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 16:12
                          > Z pewnością sporo kobiet "zwabiłeś" na taką "bajkę"...

                          A widzisz - wcale nie. Chyba mało która to kupywała...

                          Zmieniłbym na coś innego. Ale nie mam nic innego.
                          Zwijam interes. Nie to nie tongue_out.
                          • aglajaaa Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 16:17
                            Ejjj nooooo... a nie zwijasz dlatego, że znalazłeś(?)
                            • robert.83 Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 16:20
                              Znajdywałem i gubiłem od tamtego czasu...

                              Zrobionesmile. Muszę pochwalić fotkę za nieutrudnianie kasowania stuffu.
                              • aglajaaa Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 16:28
                                A ja musze stworzyć taki anons... Raz kiedyś już napisałam, ale jest tak
                                beznadziejnie nieczytelny, że sie nie nadaje...

                                /Przyznam, że napisanie porządnego CV przy napisaniu anonsu to pestkabig_grin/
                                • robert.83 Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 16:32
                                  Dasz go zobaczyć?
                                  • aglajaaa Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 16:35
                                    CV(?)big_grin
                                    bo "anonsu" nie łyknieszbig_grin
                                    • robert.83 Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 16:41
                                      Dawaj anons smile. Wiesz, że o niego mi chodzi wink.
                                      • aglajaaa Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 16:51
                                        Nie wiem...


                                        Ja się wstydzę tych głupot napisanych kiedyś... daaawno... prawie póltora roku
                                        temu...
                                        • robert.83 Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 16:54
                                          Mnie? Żartujesz, nie?smile. Zobacz ile ja tu nawpisywałembig_grin.

                                          Przecież piszesz i tutaj o swoich pragnieniach.
                                          • aglajaaa Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 17:07
                                            W anonsie o pragnieniach nie pisałam...
                                            Napisałam to co mi wówczas przychodziło do głowy... zbierając to do kupy wyszło
                                            cos bez sensu, te słwa nic o mnie nie mówią...

                                            A wstydzę się i Ciebie i wszystkich...
                                            Ale może jak mi ktoś wytknie błędy to będę potrafiła napisać anons na potrzeby
                                            tego domniemanego filozofa...
                                            • robert.83 Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 17:09
                                              Może. Ale tego się nie dowiemy, jeśli nie udostępnisz tegoż w tej czy innej formie.
                                              • aglajaaa Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 17:17
                                                Znalazłam się tu przygnana wiatrem ciekawości...

                                                Nie napisałam czego szukam, bo trudno to określić.
                                                Miłości? Pewnie nie, bo czy można tu ją rzeczywiście odnaleźć? A właściwie
                                                miłości się szuka czy to ona nas odnajduje w najmniej oczekiwanym momencie, w
                                                chwili gdy nie jesteśmy na nią przygotowani?
                                                Miłości się tu nie odnajdzie, jedynie ludzi, którzy zainteresują swoją osobą do
                                                tego stopnia, że chcemy (musimy) poznać ich bliżej. Ale to niezły początek...
                                                Przyjaźni? To wielkie i ważne słowo, na miano przyjaciela zasługują ludzie
                                                wyjątkowi, Ci których niejednokrotnie poznajemy latami...
                                                Przygody? Z pewnością mogłabym tak napisać, bo przecież poznawanie nowych
                                                miejsc, ludzi to przygoda. Wspaniałe odkrywanie niezgłębionych obszarów, zarówno
                                                tych w przestrzeni otaczającej nas rzeczywistości, jak i wyimaginowanych
                                                kreowanych przez wyobraźnię i marzenia, a także ukrytych obszarów w ludzkich
                                                umysłach, a może nawet sercach...
                                                Lecz pisząc o poszukiwaniu przygody mogłabym zostać źle zrozumiana, bowiem nie
                                                dla każdego przygoda oznacza to samo...
                                                Seksu? Zdecydowanie nie. I w tym miejscu dziękuję za wszelkie propozycje "nie do
                                                odrzucenia".

                                                Zatem zgodnie z prawdą mogę powiedzieć, iż jeszcze nie wiem czego szukam. Jednak
                                                nie wykluczam, że coś uda mi się znaleźć, może ciekawych ludzi, inspiracje...

                                                .....

                                                Wyobraźnia i marzenia są ogromnie ważne w moim życiu, pewnie dlatego, że często
                                                się spełniają. Ludzie, którzy ich nie mają są pozbawieni czegoś niezwykle
                                                pięknego, jak cudna jest bowiem chwila, w której zdajesz sobie sprawę że
                                                realizuje się właśnie coś na co czekałeś, ale to coś ukryte było przed światem w
                                                najgłębszym zakamarku Ciebie...
                                                Ważne są również pasje, zainteresowania. One nadają sens życiu. Pozwalają
                                                oderwać się od ponurej i szarej niejednokrotnie rzeczywistości, pozwalają żyć w
                                                innym świecie, pełnym piękna, magicznej siły, ludzi którzy kochają to, co my i
                                                rozumieją nasze "wariactwa".


                                                Nie potrafię wtłoczyć się w żadne szablony, schematy, dostosować się do czegoś.
                                                Czasami coś przez to tracę, ale zyskuję ocalenie duszy. Bez porównania gorzej
                                                jest bowiem tkwić tam, gdzie nie mamy czego szukać, niż tułać się w poszukiwaniu
                                                psychicznego kontaktu, jakiego potrzebujemy. Szukanie swojego miejsca nie jest
                                                przecież pomyłką. Prowadzi do poznania siebie, a to niezwykle ważne.

                                                .....
                                                Jeśli masz ochotę poznać człowieka ukrywającego się za tymi słowami... wiesz co
                                                zrobić.
                                                Z przyjemnością przeczytam próbę odkrycia Twojej duszy...
                                                .....




                                                guuuuuuupie, nie(?)
                                                nooooo, i ten "anons" jeszcze tam jest... hasła zapomniałambig_grin
                                                Muszę pokombinować z odzyskiwaniem hasła, chyba to możliwe..
                                                • robert.83 Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 17:34
                                                  Gdybym przeczytał coś takiego to pomyślałbym o Tobiesmile.

                                                  Ten anons jest zły jeśli:
                                                  - szukasz bardziej "filozofa imprez" niż filozofa... Ci pierwsi przez niego
                                                  nawet nie przebrną, nie mówiąc już o zrozumieniu.
                                                  - jeśli chciałaś ukryć swoją naturę tułaczki-po-pytaniach-często-bez-odpowiedzi
                                                  - jeśli chciałaś mieć milion odpowiedzi typu "cześć, masz fayosky anons, poklikajmy"
                                                  - chciałaś pokazać jaka to jesteś twardo stąpająca po ziemi, samodzielna i
                                                  samowystarczalna

                                                  Gdybym go przeczytał :
                                                  - zaciekawiłby mnie
                                                  - bałbym się, że autorka tak naprawdę nie szuka kogoś, a bardziej szuka
                                                  odpowiedzi w sobie samej
                                                  - byłbym świadom, że mogę musieć przebrnąć przez brak entuzjazmu wobec mojej
                                                  osoby. Wydawałoby mi się, że taka osoba jest zniechęcona powszechnym
                                                  niezrozumieniem, a raczej powierzchownym zrozumieniem
                                                  - pomyślałbym, że możesz być zagadką, która nie będzie chciała dać się rozwiązać
                                                  - myślałbym, że chcesz, żeby ktoś wziął Cię za rękę i powiedział "popatrz"
                                                  pokazując świat... I tu mógłbym się nie sprawdzić sam dopiero stawiając niepewne
                                                  kroki. Jakimże mógłbym być mentorem?!

                                                  No. To dostałaś raport zwrotny zza linii wrogasmile.
                                                  • aglajaaa Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 18:04
                                                    Robert, zapomniałeś o jednym...
                                                    Ten anons jest dobry jeśli:
                                                    - chcesz przyciągnąć oszołomów wszelakichbig_grin

                                                    A tak poważnie... Twoja dzisiejsza analiza tych słow może być (jest) w pewnym stopniu ukierunkowana przez moje wpisy na forum... tak sądzę...

                                                    Zatem... nie ma co modyfikować tylko pisać od początku(?)wink
                                                  • robert.83 Re: No dobra - to BYŁ najgorszy anons na portalu 05.10.09, 18:19
                                                    Oskarżasz mnie o subiektywizm? Masz rację.

                                                    Na obronę mam tylko to, że starałem się wymyślić, że to nit Ty napisałaś... że jakimś cudem siedzę i przeglądam anonsy i napatacza mi się takie dziwowink, do tego przyjemne i nic niemówiące zdjęcie. I co bym sobie pomyślał - napisałem.

                                                    A czy pisać od początku? Nie wiem. Nadal nie wiem czego Ty właściwie chceszsmile. Anons nie odstrasza (mnie) i jest zrozumiały mimo Twojej własnej w to niewiary.

                                                    Aha... jeszcze jedna ważna rzecz. Nie piszesz nic o tym co robisz, tak codziennie. Co lubisz i czego nie lubisz. Zajmujesz pewną psychologiczną pozycję... ale poza nią nie napisałaś żadnych informacji. Napisz, że masz psa - daj szansę się zagadnąć o psy. Albo napisz, że ich nie lubisz, albo że lubisz ale nie masz. A co z rybkami? Jadasz?big_grin
                                                    Wiesz... załóż na chwilę, że mieszkasz na planecie Ziemia, jadasz ziemniaki i płacisz czynszsmile.

                                                    To znaczy najpierw powiedz to co masz do powiedzenia (może być to co załączyłaś) a potem dodaj coś o ziemniakach i psachwink.
    • kawamija Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:14

      Aglajaaa ktoś mi kiedyś powiedzial cos takiego :

      Boj sie ludzi bez wad......i tego sie trzymam....

      nawet go nie zapraszaj go na kawę.....za idealny - jeszcze filiżankę
      wyliże na tzw połysk i co big_grin big_grin
      • aglajaaa Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:25
        Ale pewnie ma wady... ideał w sensie piękny umysł i takie tam...

        A wylizanie.. filiżanki... Ty to masz pomysły, Kawabig_grin
    • frip0 Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:40
      Agla masz przspieszonY oddechbig_grin Ustabilizuj go , a następnie WEŹ
      SIĘ DO PISANIA ANONSU!!!!
      • aglajaaa Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:48
        Skąd podejrzenie o przyspieszony oddech(?)suspicious
        Nie potrafię napisać anonsu... Jak coś napiszę to i tak nikt tego nie zrozumie... no i nie wiem o czym w takim anonsie należy pisać...
        • raf.1 Re: ideał...(?) 05.10.09, 15:52
          // .- // .-
    • aglajaaa Re: ideał...(?) 07.10.09, 10:08
      "Kupuję ziemniaki dla psa... płacę czynsz za kota..." Tak napiszę...

      Ja przecież chodzę po ziemi... W butach z grubymi podeszwami, wprawdzie, by tej
      ziemskości dotykać tyle ile trzeba, nic ponad to co niezbędne...

      Zanim ja anons napiszę... Domniemanego filozofa już chyba nie będzie...
      • robert.83 Re: ideał...(?) 07.10.09, 11:12
        "Ja przecież chodzę po ziemi... W butach z grubymi podeszwami,
        wprawdzie, by tej ziemskości dotykać tyle ile trzeba, nic ponad to
        co niezbędne..."

        Nie byłbym sobą... po prostu nie byłym.... gdybym nie zasugerował
        wysokich obcasówwink.
        • aglajaaa Re: ideał...(?) 07.10.09, 12:51
          Już jestem zbyt blisko chmur... zbyt blisko Nieba...
          I jednak potrzebuje czegoś stabilnego co mnie przy ziemi trzymać będzie...
          obcasy pozwalają odfrunąć.. bo skrzydła też już przeciez mamwink
    • lenkas78 Re: ideał...(?) 08.10.09, 09:19
      A ja już mam doktorat z ekonomii. I coś w tym jest. Jak się panny
      dowiedzą, że mam, to wieją ile sił w nogach (nawet jak zaiskrzy).
      Następnej o tym nie poinformuję. A ja się tym wcale nie chwalę,
      tylko sporo pracy w to włożyłem.
      • aglajaaa Re: ideał...(?) 08.10.09, 10:49
        Hmmmm... Ja szukam filozofa... dlatego ten doktorat z ekonomii średnio mi tu
        odpowiada... ale tylko o ekonomię chodzi... A tak naprawdę to ma znaczenie tylko
        piękny umysł...

        Kobiety uciekają przed mężczyznami z doktoratem(?) Nie wierzę...
        • lenkas78 Re: ideał...(?) 08.10.09, 12:19
          Serio mowię. Ostatnio znajomi mnie zapoznali z jedną. No wszystko
          pięknie, nawet zaiskrzyło. Tylko ten doktorat przeszkadzał (jakiś
          kompleks?). Wiem, bo później od znajomych się dowiedziałem.

          I już sam nie wiem. Może kobiety szukają facetów wyraźnie mniej
          inteligentnych i wykształconych od siebie, żeby mieć nad nimi
          przewagę...? Spotkałem się ostatnio z takim związkiem: niegłupia,
          wykształcona kobieta i prosty facet po zawodówce.

          Tak więc czasami to wykształcenie nie popłaca ani w życiu zaowodowym
          ani prywatnym.
          • aglajaaa Re: ideał...(?) 08.10.09, 15:32
            Chyba to jakiś odosobniony przypadek...

            Wprawdzie literki przed nazwiskiem nie zawsze współgrają z inteligencją... gdyby
            to było takie proste w kręgu zainteresowań niektórych byliby tylko starsi
            panowie z literką "p" na początku...
            • w_jak_wruda Re: ideał...(?) 08.10.09, 17:49
              Hmmmmm... Mnie dziwi, ze doktorat u faceta moze zniechecac jakas kobiete do
              znajomosci. To chyba musi byc jakas zakompleksiona kobieta albo szukajaca
              sama-nie-wiem-czego. Co to ma do rzeczy, jak zaiskrzy i ktos jest fajny???
              Myslalam, ze to faceci szukaja kobiet mniej inteligentnych od siebie ;-P.
    • listopad02 Re: ideał...(?) 08.10.09, 21:08
      Zauważyłem, ze właśnie czyjeś "niedostatki" mnie pociagały, pociagają. Ideałów się boje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka