wczoraj rozmawiałam z siostrą o moich odczuciach, że nie mam już
siły próbować od nowa. ze już tracę nadzieje ze bede z kimś
szczęsliwa ze za każdym razem albo mnie okłamują, zdradzają albo
poprostu nie są gotowi bo przeszłość ich dogania. usłyszałam myśl
którą chcialabym sie podzielić. Dziewczyno masz 28 lat co z tego ze
nie wyszło pierwszy drugi trzeci raz. trzeba próbowac bo warto. Moja
siostra ma męża cudownego ale nie może mieć dzieci. próbowali
inwitro 3 krotnie i nie da rady, ale sie nie poddała nie załamała bo
życie jest jedno i szkoda go na rozczulanie sie nad sobą, a myśle ze
brak dzieci jak sie bardzo chce a nie można jest dużo gorszy niż
kolejne rozczarowanie tym że nas ktoś nie chce. Ja mam 2 wspaniałych
dzieciaków i myśle że każdy z nas ma kogoś dla kogo warto sie starac
i wcale nie musi to być partner czy partnerka