aglajaaa
12.12.09, 21:04
Były...
A teraz raczę się ptasim mleczkiem i... procentami (mieszanie alko podobno źle
się kończy, ale pszeszyję)
/Dlaczego nikt dotąd nie wpadł na to by pakować oddzielnie czeko i wkład(?)/
Skoro procenty już były (i są) to teraz czas na... filozofię, poezję i muSykę...
I pewną mądrą myślą się chciałam podzielić... słowami, które słyszę od
tygodnia...
Miało być bez kropek... ale mam gdzieś (nie)zrozumienie...
Mądra myśl: jeśli nie ma zrozumienia należy iść dalej i nie ogladać się
wstecz... Bo to nie było to... bo zrozumienie gdzieś jest(!) i kiedyś będzie
naszym udziałem coś pięknego, prawdziwego, szczerego...
taaaaa... Osobiście zgadzam się z pierwszą częścią, by iść i sie nie
oglądać... a zrozumienie... nie ma znaczenia czy przekaz jest jasny czy nie...
każdy znajduje w nim tylko to co chce odnaleźć, tylko to co jemu jest
"potrzebne", nie człowiek, nie istota, nie całokształt myśli, uczuć... a tylko
jakiś tego element(!)
Wiem, że potrafię ranić i próbuję się przed tym ustrzec... ochronić siebie,
ochronic ludzi...
Ale...
Jeśli mnie można ranić, to dlaczego ja miałabym tego nie robić(?)
Wykorzystywać, ranić, niszczyć...
Pogłowię się jeszcze nad tym dlaczego sobie ubzdurałam, że ja nie mogę...