20.07.11, 20:31
Hmmmm... trochę intymny wątek... Może to już było (a czego na tym forum nie było..)

Jak myślicie, można się odzwyczaić od dotyku drugiej osoby? Wydaje mi się, że w samotności, w zabieganiu traci się potrzebę/chęć/zapomina się... A gdy zapomniany nagle się pojawi jest (!!!) jak z innej planety...
Hmmm....chyba trochę chaotycznie mi to wyszło...
Jak sobie z tym radzicie? Z brakiem dotyku? Właścicieli kotów nie pytambig_grin
Obserwuj wątek
    • xzarovichx Re: Dotyk 20.07.11, 20:42
      Tak samo jak np. z brakiem willi z basenem. Nie ma i już, nawet tego nie zauważam. To jest kwestia przyzwyczajenia.
      • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 20:45
        może dopiero gdy się przytrafi, czuje się, jak bardzo go brakowało.
        • xzarovichx Re: Dotyk 20.07.11, 20:55
          Mi się nie przytrafia. No chyba że wliczasz tutaj np. uścisk dłoni kolegi z pracywink
          • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 21:07
            no raczej niewink ani dotyku przypadkowych ludzi w windzie/w autobusie
            • xzarovichx Re: Dotyk 20.07.11, 21:10
              No więc właśnie. Nie trafia mi się.
              • noajdde Re: Dotyk 20.07.11, 21:29
                Czysta abstrakcja.
                • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 21:43
                  raczej naturalność, wręcz prymitywność. Zero abstrakcji.
                  • xzarovichx Re: Dotyk 20.07.11, 21:48
                    Abstrakcja w sensie - nie znam od bardzo dawna
                    • waganiemama Re: Dotyk 20.07.11, 21:50
                      a! wydało się!
                      Noa i Zaro to ta sama osoba!!!!
                      • xzarovichx Re: Dotyk 20.07.11, 21:51
                        Oczywiście. Jeszcze frip. Czyli trzy osoby
                        • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 21:53
                          i Ty tak na 3 nickach śmigasz? zdolna bestia wink
                          • xzarovichx Re: Dotyk 20.07.11, 21:55
                            No ba! Żeby tylko 3. Mam cały grafik ustalony na miesiąc z góry.
                            • waganiemama Re: Dotyk 20.07.11, 21:58
                              dobrze, że przynajmniej jako Zaro umiesz żartować smile
                              • xzarovichx Re: Dotyk 20.07.11, 22:02
                                Bo zaro jest jeden, nie ma tu żadnych innych wcieleń. Nie mam również, o ile mi wiadomo, rozdwojenia jaźni.
                            • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 22:02
                              eee...grafik, a ja myślałam, że Ty tak z głowy...
                              • xzarovichx Re: Dotyk 20.07.11, 22:09
                                Z głowy to ja bym mógł przy dwóch czy trzech.....ale przy 36? No nie da się
                                • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 22:14
                                  no i się zaraz okaże, że co drugi nick to Ty wink
                                  • xzarovichx Re: Dotyk 20.07.11, 22:38
                                    Zaraz się okaże że Ty to też jawink
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Dotyk 20.07.11, 20:45
      no taaak... właścicieli kotów to chyba też dotyczy
      koci dotyk jest bardzo inny od dotyku ludzkiego
      i kot kotu nierówny w zamiłowaniu do swojego człowieka

      nie traci się tej chęci, jedynie się ją od siebie odsuwa, bo po co się drażnić?

      więc - dziwnie jest, kiedy taki dotyk się przytrafi
      kiedy na przykład ktoś położy mi rękę w pewnym miejscu, gdzieś koło łopatki, na plecach, nagle okazuje się, jak bardzo bolące i wciąż zmęczone jest to miejsce, jak... przewlekle niedotykane
      i do jakiego stopnia taki zwyczajny gest niepotrzebnie przypomina to, co człowiek stara się zapomnieć

      piszę to, będąc całowana czule za uchem przez pewnego żółtookiego szczupłego bruneta wink
      coś mi tam po swojemu tłumaczy cichutko... mruczy drobno... i paćka mokrym noskiem w policzek smile
      • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 20:52
        mam nadzieję, że kociarze się nie obrazili - sama mam czarnokudłe i żółtookie stworzenie sklonne az nadto do kontaktu (swoją drogą powiedzenie "zagłaskać kota na śmierć" nie ma przy tym zwierzaku zastosowania...)

        > więc - dziwnie jest, kiedy taki dotyk się przytrafi
        > kiedy na przykład ktoś położy mi rękę w pewnym miejscu, gdzieś koło łopatki, na
        > plecach, nagle okazuje się, jak bardzo bolące i wciąż zmęczone jest to miejsce
        > , jak... przewlekle niedotykane

        "Przewlekle niedotykane" - dobre stwierdzenie. I ten "przypadkowy" dotyk potęguje jeszcze ten codzienny niedobór. Można byc dumnym i bladym, ale ciało ludzkie niehonorowo wyrywa się do dotyku...nie zostało stworzone do bycia w pojedynke...
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Dotyk 20.07.11, 21:30
          znaczy, ja to się zachowuję w dwojaki sposób:
          - o dotyku tej jednej, konkretnej i specjalnej osoby, której w moim życiu po prostu nie ma, to nie myślę i nie usiłuję sobie przypominać tego, co kiedyś było i jakby to było znów z kimś
          - za to lubię dotykać, głaskać, przytulać i być przytulaną przez bliskich, znanych mi ludzi i nie trwa długo, abym taki dotyk zaakceptowała
      • waganiemama Re: Dotyk 20.07.11, 20:54
        ooooo..... to miejsce na plecach, koło łopatki.... to bardzo specjalne miejsce jest winksmile
      • coelka Re: Dotyk 21.07.11, 00:29
        Ja to miałm tak ,ze nigdy za bardzo nie lubał dotyku drugiej oosby z wyjątkiem tych wybranych , których do siebei dopuścialm. od małego tak mialam nigdy nie pakowałm sie na molana wujkom , ciociom ,mamie czy tacie nigdy. Jak ktos do mnie podchodził i chcial dotknąc krzyczałam nie dotykaj mnie , zwyjatkiem w dziecinstwie jednego wujka bez skojarzeń prosze , po prostu go uwielbiałam i kleiłam sie do niego , wchodzilam na klana , siadlam obok opowiadałm mu o swoich problemach itp. itd. rodzice byli zadrośni nawet. Jak byałm nastolatka z kolei to dziewczyny, kolezanki chodza ze soba pod reke cąłuja sie na powitanie i takie tam pierdoły nastoletnie ja zawsze stlam obok jak coś takiego się działo, nie lubialm ąz inni mowili o przywitaj sie ze mną i wtedy szłam. Do tej pory pamietam jak na obozach siedziało sie czasem w lesie na kadrówce i dwa miesiace , ludzie wyjezdzali, przyjezdzali pamietam do dzisiaj jak przyjezdzali koledzy i dziewczyny sie rzucały z piskiem na nich na przywitanie , z szeroko otwartymi ramionami. Pamietam tez paru kolegów , którzy przychodzili z wyrzutami nie przywitałas sie ze mną albo kolege , który zawsze po przywitaniu z innymi mowił do mnie i ty padnij w me ramiona pod przymusem padałam. Ja zawsze potrzebowałam takiego uczucia zaufania do kogoś , które sie bierze nie wiem skąd czasem po prostu jest ,a le bardzo rzadko , to sie czuje gdzies wewnatrz siebie, takie zaufanie , które otwiera mozliwosc na dotyk drugiej osoby. to sie ani nie pogłebiło ani w sumie nie zmniejszylo mam potrzebę dotyku od małego tylko tych osób wybranych nielicznych a dotyk innych mnie drażni i jest to u mnie związane z jakims wyczuwaniem podswiadomym tych osób , od którego zalezy moja mozliwośc otwarcia sie . U mnie to sięjeszcze wiąze z czyms takim dziwnym ,ze jak jestem w stanie przełamac sie na dotyk czyjejs osoby to odrazu mam większe jakby zaufanie idzie w parze i nie umiem działc inaczej jakos to ma sprzezenie zwrotne z psychika.
    • czarny.onyks Re: Dotyk 20.07.11, 20:46
      nie budż zmysłów, gdy śpią....
      nie, nie śpią...drzemią.....

      aż strach je budzić......
      i nie zapomina się...
      • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 20:52
        każdy ma swojego wewnętrznego TYGRYSAsmile
        (przy okazji pozdro dla obu Tygrysicwink)
        • czarny.onyks Re: Dotyk 20.07.11, 21:02
          a te Trygrysa szarpią dusze i ciało....tongue_out
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Dotyk 20.07.11, 21:05
            rozdzierający jak tygrysa pazur... jest smutek człowieczy...
            • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 21:09
              o, skojarzyło mi się:

              każdy lew by się spalił już dawno/ las popiołu z jego grzywy nic więcej
              smile
              • tygrysgreen Re: Dotyk 20.07.11, 21:12
                pozdrawiam nawzajem
            • hellish.monster Re: Dotyk 20.07.11, 21:13
              oj... dzisiaj mam fazę na Stachurę...
    • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 21:07
      Dotyk...hm zły dotyk boli całe życie...ale rozumiem, że my nie o takim wink

      Nie brakuje mi... nie lubię gdy ktoś obcy narusza tę moją sferę, długo się oswajam...ale jak już ktoś jest w miarę "swój" wink to wtedy mi nie przeszkadza smile


      i nie wiem co Wy dziewczyny macie tam przy tej łopatce wink?
      • czarny.onyks Re: Dotyk 20.07.11, 21:08
        żeby tylko łopatka.....

        big_grin
      • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 21:10
        oj Bejka, dobry dotyk też potrafi zaboleć...gdy był i go nie ma
        • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 21:15
          to widocznie ja gruboskórna jestem...bo był i nie ma...i nie boli
          zauważyłam za to coś innego ze swojej strony...częściej Kogoś klepię, szturcham itp... wink
          • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 21:18
            robisz się hiszpańsko kontaktowawink
            • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 21:26
              ale to tylko do tego jednego typa wink
              reszty nie szturcham ...
      • czarnamajka75 Re: Dotyk 20.07.11, 22:00
        Hmmm no to ja się juz zupelnie przyzwyczailam do jego braku....ba... gdy czuję czyjś dotyk to jest to dla mnie jakies dziwne i "obce" odsuwam sie od tego, jak dziki kot , ktorego nie sposob poglaskać .
    • hellish.monster Re: Dotyk 20.07.11, 21:09
      nie można zapomnieć, nie można się odzwyczaić... człowiek się budzi codziennie rano i marzy o Tej Jednej Jedynej Osobie. jak się kogoś pokocha i posmakuje się dotyku i ciała Tej Osoby, to nie można zapomnieć. co jest złe - ponieważ nie można iść dalej... codziennie się wspomina - jak było - ten zapach, gładkość skóry... nawet pamięta się muzykę...
      a potem wystarczy tylko słowo i wszystko wraca... to pragnienie, ta tęsknota... aż ciarki się pojawiają...

      i co pozostaje? gryźć poduszkę i ryczeć, tak by nikt nie słyszał... heh... i tak na drugi dzień w pracy zobaczą...
      • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 21:22
        mam nadzieję, że wątek nie spowodował żadnych złych skutków ubocznych...że nie obdził tęsknot. może lepiej nie mysleć.

        • hellish.monster Re: Dotyk 20.07.11, 21:26
          jak można nie myśleć?! heh... ja mam to do siebie, że myślę codziennie wink
          nie, spokojnie - ja mam skutki uboczne codziennie, bez wątków forumowych wink
    • user0001 Re: Dotyk 20.07.11, 21:20
      Brakuje... Jak już się o tym zacznie myśleć to nawet bardzo.

      Dlatego najważniejsze to nie myśleć. A jak już dzień poszedł tak, że jednak myśli się, tak jak w trakcie czytania tego wątku, to przed snem daje sobie w kość na rowerku. Zmęczony fizycznie nie myślę o niczym takim i łatwiej zasypiam.
      • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 21:24
        o, właśnie napisałam to samo.

        niestety dzis jestem w kiepskiej formie i jakikolwiek wysiłek fizyczny nie wchodzi w gre. Może do jutra przejdzie.
    • green.amber Re: Dotyk 20.07.11, 21:29
      jejek11 napisała:

      > Właścicieli kotów nie pytambig_grin

      nie wiem czy nie powinnam się poczuć... dotknięta...
      wink
      • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 21:45
        nie, nie...już to wyjaśniałam. Nie chciałam nikogo dotknąć moim "dotykiem"wink
      • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 21:46
        chyba, ponieważ właściciele kotów są expertami od dotyków
        • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 21:49
          chodziło mi o to, że właścicielom kotów dotyku nie brak. Co oczywiście jest kompletną nieprawdą.
          • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 21:52
            A co jeśli się ma nietykalskiego kota...wink
            • waganiemama Re: Dotyk 20.07.11, 21:55
              to się jest gruboskórnym wink
            • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 21:56
              każdy ma kota na jakiego zasługuje
              • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 22:01
                no jasne, jaka pańcia taki kot wink
                • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:02
                  nieprawda. Mój to jest straszna przylepa. Zero podobieństwa do właścisielki.
                • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:05
                  mój kot ma mnie daleko w .... dlatego go lubię.
                  • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 22:06
                    no i temat wątku schodzi na... koty, a jak się domyślam autorka tego nie chciała wink
                    • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:09
                      byłoby gorzej gdyby zszedł na psy
                • czarny.onyks Re: Dotyk 20.07.11, 22:45
                  beja_81 napisała:

                  > no jasne, jaka pańcia taki kot wink

                  dobre....

                  https://emoty.blox.pl/resource/takaemotka.gif
          • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 21:55
            to trochę skomplikowane. pomimo że koci dotyk jest b miły nie o to chodzi.
            • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:01
              wiemsad
              • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:04
                wiem że wiesz, wszyscy to wiedzą
                • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:07
                  myślałam, że jak sobie troche popiszę, to mi przejdzie.
                  ale jakoś nie przechodzi, jak na złość
                  • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:08
                    apetyt na dotyk nigdy nie przechodzi
                    • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:12
                      ale dawno go nie było.
                      Shit happens.
                      • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:13
                        i dotyku i apetytu. Pojawil się jeden, a dalej to już reakcja wiązana.
                      • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:18
                        mam nadzieję że nie mnie masz na myśli tylko myśli
                        • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:20
                          ojwink nie miałam Ciebie na myśli, tylko tak mi się niezgrabnie napisało.
                          • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:27
                            gdyby mój kocur umiał pisać chyba na mój widok napisałby coś podobnego
                            • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:34
                              no proszę Cię! Tylko nie zaczynaj jak co poniektórzy.

                              Inna sprawa, że koty pewnie tak wlaśnie myślą o ludziach.
                              • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:38
                                już nie zaczynam
                                • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:40
                                  i się jeszcze sfochaj.
                                  Come on! Może Twój kocur ma skrzywione spojrzenie?
                                  • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:44
                                    ABSOLUTNIE NIE !!! używam dużych liter tylko w ważnych sprawach
                                    • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:48
                                      w takim razie przeproś swojego kocura ode mnie (możesz go pogłaskac, chyba że grozi to kalectwem). Z tego co piszesz, to i tak pewnie go to nie obejdziewink

                                      Ja zaś udaję sie na spoczynek, by zaznać trochę ukojenia. Czego i Tobie życzę.
                                      • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:52
                                        ja nie chcę ukojenia. narazie
                              • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Dotyk 20.07.11, 22:40
                                zależy, które koty i o których ludziach
                                jeden z moich często ma tak, że łazi, snuje się, smęci, popłakuje, mimo, że micha jest i kuweta czysta - i co?
                                i okazuje się, że to na rącki trzeba było, utulić, wymiziać, masaż całego kociego organizmu zrobić, pogadać czule i w oczy popatrzeć
                                wtedy wreszcie jest ok
                                • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:44
                                  big_grin
                                  zupełnie jak mój!
                  • waganiemama Re: Dotyk 20.07.11, 22:09
                    nie dość, że Tobie nie przechodzi, to innym przychodzi!
                    jejku, jejku, coś Ty narobiła?!
                    wink
                    • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:11
                      bo chciałam się tą tęsknotą podzielić, a ona się pomnożyła!
                      nie wiem, jak to możliwewink
                      • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:12
                        będzie mundra cytata "tylko szczęście się mnoży kiedy się je dzieli"
                        • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:14
                          jak widać nie tylko.
                        • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 22:15
                          no właśnie...Jejku coś się pokiełbasiło wink
                          • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:18
                            połączyli kabelek szczęścia z kabelkiem tęsknoty i mamy teraz to co mamy. Zainfekowanych forumków.
                          • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:20
                            dobrze jest się pogubić wtedy (przynajmniej ja ) mam wrażenie że szybciej mija czas
                            • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 22:24
                              chciałabym mieć tylko wrażenie a nie pewność (o szybko mijającym czasie)
                              • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:28
                                może wrócimy do kotów albo do dotyku
                                • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 22:31
                                  hm, czyżby temat o czasie nie na czasie wink

                                  Kot...kot...kot to futerko...miłe/y w dotyku
                                  • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:36
                                    kolejna cytata z parafrazą "życie bez sensu jest jak chodzenie ponad przepaściami. jest fajnie dopóki się nie spojrzy w dół albo nie pomyśli o upływającym czasie" cytata z zimy 2011 z słs
                                    • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:41
                                      coś mi się majaczy, że to częściowo cytat ze mniesmile
                                      • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 22:43
                                        no patrz...należysz już do klasyków...cytatują Cię big_grin
                                        • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:45
                                          Tak wlaśnie wyobrażałam sobie swoją przyszłośćsmile
                                        • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:51
                                          cytaty to najłatwiejszy sposób wypowiedzi odpowiedni dla .... wpisać coś co się uważa byle tylko słowo zasługiwało na kropki.
                                      • s-t-x Re: Dotyk 20.07.11, 22:45
                                        tak
                                        • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:49
                                          smile
                                          dobranoc
    • noajdde Re: Dotyk 20.07.11, 21:47
      Ja się czasami zastanawiam jakie to uczucie wiedzieć, że komuś na mnie zależy, że ma się jakąś wartość. Jak to jest w planach uwzględniać drugą osobę. Albo wiedzieć, że ktoś czeka. Czasem próbuję sobie wyobrazić, że miałem kiedyś albo mam dziewczynę, ale to trudne.
      • hellish.monster Re: Dotyk 20.07.11, 21:56
        a wiesz, że są tacy którzy mają to o czym Ty pragniesz, ale to odrzucają...?
        • noajdde Re: Dotyk 20.07.11, 22:03
          Wiem, że większość ludzi nie potrafi docenić tego co mają na co dzień a co dla innych na zawsze pozostanie jedynie niespełnionym marzeniem. Taka natura ludzi, zawsze jest im za mało.
          • hellish.monster Re: Dotyk 20.07.11, 22:06
            a może jest też tak, że mimo iż jesteśmy samotni, to wymagamy zdecydowanie za dużo...?
            • noajdde Re: Dotyk 20.07.11, 22:34
              Znaczy się po tak długiej samotności wymagać od życia jej końca to zbyt wiele?
    • wlody1 Re: Dotyk 20.07.11, 22:15
      jejek11 napisała:

      > Hmmmm... trochę intymny wątek... Może to już było (a czego na tym forum nie był
      > o..)
      >
      > Jak myślicie, można się odzwyczaić od dotyku drugiej osoby? Wydaje mi się, że w
      > samotności, w zabieganiu traci się potrzebę/chęć/zapomina się... A gdy zapomni
      > any nagle się pojawi jest (!!!) jak z innej planety...
      > Hmmm....chyba trochę chaotycznie mi to wyszło...
      > Jak sobie z tym radzicie? Z brakiem dotyku? Właścicieli kotów nie pytambig_grin

      Nooo trudno. Jestem typem futrzaka i czochranie futra jest okrutnie przyjemne. Trzeba się po prostu puszczać czasami aby nie zapomnieć jak to jestsmile
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Dotyk 20.07.11, 22:19
        wlody1 napisał:
        > Jestem typem futrzaka i czochranie futra jest okrutnie przyjemne.
        Ja to jeszcze lubię delikatnie drapać delikwenta za uszami i po karku wink
        • wlody1 Re: Dotyk 20.07.11, 22:21
          pzkpfw-vi-b-konigstiger napisała:

          > wlody1 napisał:
          > > Jestem typem futrzaka i czochranie futra jest okrutnie przyjemne.
          > Ja to jeszcze lubię delikatnie drapać delikwenta za uszami i po karku wink
          >
          Uszy mam, kark teżsmile Nadstawiam się zatemsmile
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Dotyk 20.07.11, 22:23
            no dooobraaa... to chodź... wink
      • tygrysgreen Re: Dotyk 20.07.11, 22:21
        Julian? aleś wyrósł!
        • wlody1 Re: Dotyk 20.07.11, 22:37
          tygrysgreen napisała:

          > Julian? aleś wyrósł!

          Ojejku, jaki kochany!!!! Prawie jak ja...
        • beja_81 Re: Dotyk 20.07.11, 22:42
          jak to niektórym wiele do szczęścia nie potrzeba wink
        • jejek11 Re: Dotyk 20.07.11, 22:43
          boskiebig_grinbig_grin
    • flirting.shadow Re: Dotyk 20.07.11, 22:47
      Jak ktoś przezorny, to się nie przyzwyczajał wink
    • a-g-l-a-j-a Re: Dotyk 20.07.11, 22:59
      Ja bym zapytała jak się odzwyczaić od dotyku tej Jednej Osoby... albo jak sprawić, żeby ten już niby tylko przyjacielski dotyk nie powodował tego czegoś dziwnego... żeby nie stawiał znów na chwilę świata na głowie... I co zrobić zeby patrząc w te uśmiechnięte oczy nie pragnąć tego dotyku(?)

      Hmm... chyba po prostu zacznę spotykać się z innymi "facetami"... taaaa...
    • robert.83 Re: Dotyk 21.07.11, 08:43
      Odzwyczaić powiadasz? Hm, tylko na tyle, żeby przy muśnięciu mózg stawałsmile.
      Ale zatracić potrzebę dotyku i całej cielesności? Dopóki w żyłach mamy krew a nie syntetyczny elektrolit to chyba bez szans.
      Mało tego, im dłużej żyję tym bardziej temu właśnie przyznaję sens. Zaczynam myśleć, że po to jest to wszystko. Dla tych chwil.
      • jejek11 Re: Dotyk 21.07.11, 20:48
        Dobrze napisane.

        Szacun Robert.
        smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka