25.10.11, 21:49
Jak bardzo jest Wam potrzebna?
Wolność, wolność w związku?
Niekontrolowanie przez kogoś na każdym niemal kroku? Nieograniczanie przestrzeni przez kogoś? Bo właśnie zdaję sobie sprawę, ze słodziutkie jest spędzanie czasu razem, dzielenie się swoimi zainteresowaniami, odrywanie przed kimś swojego świata, ale i męczące...
Męczące jest także kontrolowanie mnie... I głupia nieuzasadniona zazdrość też!
Obserwuj wątek
    • tygrysgreen Re: Wolność 25.10.11, 21:52
      > Męczące jest także kontrolowanie mnie... I głupia nieuzasadniona zazdrość też!

      uwaga pole minowe!
      dla mnie nieuzasadniona zazdrość i wszelkie próby kontroli to sygnał: uważam cię za dziwkę. jedna z najbardziej obelżywych rzeczy jakie mężczyzna może zrobić kobiecie
      • uschla.paprotka Re: Wolność 25.10.11, 21:59
        Nie jest normalne jesli facet, jeżeli nie odpisałam na jakiegoś mało ważnego smsa, uważa że najprawdopodobniej umówiłam się z jakimś innym gościem... Dla mnie, nawet jeżeli później jakoś to wyjaśnił i przeprosił, jest to komiczne, głupie... i w ogóle brak mi słów.
        • 7stefan7 Re: Wolność 25.10.11, 22:07
          brak słów tongue_out
        • ane-tal Re: Wolność 26.10.11, 08:33
          Nie dobrze , nie dobrze...
    • kawamija Re: Wolność 26.10.11, 00:11

      wolność w związku jest niezbędna.......

      nie kontrolowałam nikogo i nie będę tego robić nigdy....sama się potrafię "upilnować " i wierzę, że ktoś dla mnie i dla siebie, też będzie umiał postępować podobnie.......
    • facet699 Re: Wolność 26.10.11, 09:17
      ważna, ale teraz oddał bym jej większość za jej brak na rzecz przebywania z ukochaną wink
      A w temacie wolności to moja ex miała jej pod dostatkiem, bez kontrolowania i objawów zazdrości.
      Okazało się, że czerpała z tego garściami i była coraz bardziej wredna a w kłamstwie osiągnęła mistrzostwo. Była na tyle bezczelna, że pytała czy jestem o nią zazdrosny, chyba chciała mi zasygnalizować żebym nie ufał jej tak bardzo.
      Cóż, trzeba wiedzieć komu można ufać i niestety nie każdy zasługuje na zaufanie albo być na tyle mądrym by nikomu nie ufać...
      • bazyliada1 Re: Wolność 26.10.11, 13:49
        Była na tyle bezczelna, że pytała czy jestem o nią
        > zazdrosny, chyba chciała mi zasygnalizować żebym nie ufał jej tak bardzo.

        Niektóre kobiety uważają, że zazdrość jest objawem miłości. W związku z tym jak nie pokazuje, że zazdrosny to nie kocha. Stąd często padają takie pytania z ust takich pań.
        Dlatego kiedy Ty dajesz wolność okazując zaufanie ona uważa, że słabo ją kochasz i albo tylko pyta, albo prowokuje zazdrość, bo tylko wtedy "czuje", że ją kochasz.
        Chyba na taką trafiłeś.
        • tygrysgreen Re: Wolność 26.10.11, 15:01
          bo najlepszy jest złoty środek
          i najtrudniejszy do osiągnięcia
          nie cierpię głupiej zazdrości, obraża mnie to, ale pokazanie jej troszkę, tak aby aby, we właściwy sposób jest całkiem seksi
    • duza_madzia Re: Wolność 26.10.11, 10:31
      Decydujac sie na bycie z kims oddaje MU swoja wolnosc i chce by On uczynil tak samo a "bycie razem" nie powinno byc ograniczeniem - przeciez to kwestia wyboru smile
      • oszukany.32 Re: Wolność 26.10.11, 14:48
        Opowiem historię sąsiadki, czyli

        Nie ma miłości bez zazdrości. Miłość to chemia która się wypala bez zazdrości. Chyba że ma się na czym palić. A na wolności czego oczy nie widzą tego sercu żal. big_grin

        A więc było sobie idealne od 25 lat małżeństwo, R. pracująca w urzędzie, S. pracujący za granicą jako kierowca zarabiający bardzo dobrze (jakieś 3 nasze średnie krajowe), i dwie córeczki, jedna po ślubie, druga z narzeczonym. Sielanka.

        Jednak pan S. rzadko przebywał w domu, raz na 3 miesiące, ale za to przywoził ojro. Prezenty. W domu witany tatuś, kochanie. Matka przez córki witana mamuś.

        Od kilku miesięcy pani R. zaczęła później wracać z pracy. W tym czasie jak ja wracałem, o 17-18. Zwykle kończyła o 15-16 jak z zakupami. A zaraz potem wyskakiwała na rower (50 lat!!!), jogging, pewnie był też fitness, botoks.

        I nagle co się okazuje, mąż zjechał bo "crisis", siedzi na bezrobociu, nie przywozi już ojro, pali faje, skacze po jakieś piwo, załamał się.

        I sensacja, żoneczka po (zapewne) kilkumiesięcznej znajomości sprowadza "gacha" do domu na noc, a w nim jest ... mąż.

        Następnego dnia kłótnia słyszana na całą klatkę.

        Kolejne dni, przychodzi córka w odwiedziny wziąć rzeczy, nikt nie otwiera, w domu matka, oraz siostra. Matka krzyczy to nie jest twój dom. Siostra otwiera i "nie ma domu nie ma matki".

        Mąż już wyprowadził się do rodziny. Żoneczka ma teraz "fagasa" który nie siedzi na bezrobociu, lecz przynosi jakiś pieniądz. W końcu ma już te lata, że długo już się nie pobawi w bara-bara. Więc poszła na całość.

        Okazało się, że to ... kolega z ekonomika, miłość ze szkoły odnaleziona dzięki zlotowi dzięki naszej klasie po 30 latach.

        I co istnieje ta miłość, czy nie?
        • ane-tal Re: Wolność 26.10.11, 14:56
          Istnieje a niby dlaczego ma nie istnieć?
        • tygrysgreen Re: Wolność 26.10.11, 14:59
          he he, no pięknie
          a cała klatka nie musi teraz seriali oglądać
          to wszystko przez NK!

          > I co istnieje ta miłość, czy nie?

          wiesz, każda historia jest inna, z tej jednej czy nawet ze stu podobnych nie wyciągajmy wniosków
        • facet699 Re: Wolność 26.10.11, 15:01
          oczywiście, że jest miłość tylko nie zawsze trwa wiecznie
          • czarny.onyks Re: Wolność 26.10.11, 15:05
            a to była miłość???

            może na początku...ale potem...gdy jedna z osób jest gościem w domu.....
            nie wierzę w takie związki......

            brak codzienności, drobiazgów, które umilają życie, zaspokajają apetyt....wink
            dlatego pan z nk wygrał...był pod ręką...
            • tygrysgreen Re: Wolność 26.10.11, 15:29
              patrząc w ten sposób, to wszystkie małżeństw marynarzy powinny się rozpadać
              a pewne znajome mi stadło, po przejściu męża na emeryturę, przezywa drugą młodość w miłości
              nie ma żadnych reguł
              • czarny.onyks Re: Wolność 26.10.11, 15:36
                masz rację...a z drugiej strony...

                trudna taka miłość...na odległość.....od czasu do czasu....
                samotnie...z obowiązkami....
                chyba, że ktoś bardzo lubi wolność.........
                • tygrysgreen Re: Wolność 26.10.11, 15:39
                  a pewnie że trudna
                  wcale bym tak nie chciała
                  ale z drugiej strony, gdyby mój ukochany miał taki zawód to no cóż, lepszy gołąb na morzu niż wróbel pod ręką
                  • czarny.onyks Re: Wolność 26.10.11, 15:41
                    oj....


                    wolę wróbla.....
                    od tych koszmarnych, niedobrych ptaszysków, które ciągle obsrywają mi balkon, parapety ...i gruchają od rana..................
                    nie znoszę gołąbeczkówbig_grin
                    • tygrysgreen Re: Wolność 26.10.11, 16:20
                      doprawdy???
                      https://img.interia.pl/kobieta/nimg/l/a/Golabki_ziemniakow_3202857.jpg
                      • beja_81 Re: Wolność 26.10.11, 18:31
                        a to ci argument tongue_out
                        • tygrysgreen Re: Wolność 26.10.11, 21:08
                          no przecież ja cały czas o konsumpcji gołąbka
                        • czarny.onyks Re: Wolność 28.10.11, 01:08
                          no nie powiem.......na takie gołąbeczki dałabym się skusićwink
        • fatalny_kasztan Re: Wolność 26.10.11, 18:46
          Jednak życie pisze najbardziej nieprawdopodobne scenariusze, taka historia to chyba nawet w m jak miłośc by sie nie wydarzyla.

    • czarny.onyks Re: Wolność 26.10.11, 15:12
      bardzo......

      dla zdrowia psychicznego muszę mieć małą cząstkę dla siebie....
    • tdf-888 Re: Wolność 26.10.11, 21:57
      doradziłbym ci coś, ale się powstrzymam big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka