efemerycznydawid
20.01.12, 09:17
O świcie kiedy nagość odkrywa znaczenie słów
w milczeniu interpretuje konstelacje znaczeń
w towarzystwie mojej ukochanej(kawy)
rozpraszam fałszywie zgrane nuty
W otoczeniu kropel nie skonsumowanej energi
próbuje powstrzymać cierpliwie stygnącą adrenaline
dając więcej,więcej potrzebuje
obudzone zmysły rozkwitają płatkami rozkoszy
Dzwięk niepoznanych zachłannych dłoni
kołysze strumieniem w rytmie uchylonych ust
może w ogóle nie istniejesz
może nie bawi Cię nagość na tylnim siedzeniu auta
Nie zmienię smaku bezwonnego powietrza
nie rozproszę nic nie znaczących wspomnień
mogę jedynie obudzić ukrywane w ciszy myśli
oddając siebie bez reszty....