Dodaj do ulubionych

samotna-w ciąży

06.02.12, 17:20
Witam! Postanowiłam tutaj napisać, ponieważ czasami trzeba się komuś wygadać, wyżalić, wylać swoje smutki. Ja nigdy tego nie robię, ale może będzie łatwiej.
Skończyłam studia, pracuję. Niedługo zostanę samotną mamą. Zakochałam się, zaufałam, postanowiliśmy, że będziemy starać się o dziecko.
Kiedy okazało się, że jestem w ciąży cieszyłam się. Jak każda kobieta kiedy chce zostać matką. Kiedy powiedziałam ojcu dziecka, kazał mi usunąć moje Maleństwo. Nie zgodziłam się. Usłyszałam od Niego, że nie myślał, ze to tak szybo się stanie.
On tylko powiedział, ze nie chce znać płci dziecka ani imienia. Nie interesuje Go. Ja dałam sobie spokój. Stwierdziłam, ze lepiej, żeby dziecko nie miało ojca niż żeby miało takiego... Pewnie nie jeden będzie mnie krytykował, ale zawsze tak jest. Nie zawsze wszyscy wspierają.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 17:34
      Cześć Samotna, jeśli wspólnie postanowiliście mieć dziecko, a kolega tata teraz się go wyrzeka, to jest zwykłym tchórzem. Może się opamięta, kiedy ochłonie, albo kiedy aniołek będzie już na świecie. Ale wtedy nie wiem, czy Ty będziesz chciała kogoś takiego.

      Tak czy inaczej, czapka z głowy przed Tobą. Bardzo szanuję Twoją decyzję. A głupimi, nieprzychylnymi reakcjami się nie przejmuj. Trzymaj się zdrowo i pogłaskaj ode mnie szkraba smile

      PS Dziewczynka czy chłopczyk ? smile
    • uny Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 18:12
      od razu krytykował. spokojnie.
      a tata to zwykły fiut (pardon).
      za dupe go i tyle. alimenty itp.
      a swoją drogą czy nakłanianie do aborcji nie jest karalne?
      • gyubal_wahazar Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 18:22
        Prawie na 100%, to padło w 4 oczy, a Samotna chyba tego nie nagrywała. A nawet jeśli - powie, że był w szoku, albo na bani. Ale nawet gdyby w składzie były same moherowe piranie i chciały go skazać, to i tak robienie kryminalisty nawet z tylko biologicznego ojca, to chyba nie jest najlepszy pomysł.
    • desper.atka Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 18:15
      tak trzymaj, bardzo się cieszę, że ta druga "opcja" nie wchodziła w grę. Na pewno nie będzie Ci łatwo, bardzo chciałabym jakoś pomóc... jakby coś to wiesz...
    • bresse_bleu Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 18:40
      samotna_w_ciazy napisała:

      > Stwierdziłam, ze lepiej, żeby dziecko nie miało ojca niż żeby miało takiego...


      To było jedyne słuszne stwierdzenie w zaistniałej sytuacji. Dasz sobie radę. Kobiety są niewiarygodnie silne.

      A facet, który zostawia kobietę w ciąży bądź z maleńkim dzieckiem... cóż... może lepiej nie nazywać tego po imieniu...
      • stefcia41 Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 18:47
        Przede wszystkim to wystąpić o alimenty.
        • bresse_bleu Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 18:55
          Czy pierwsza rzecz o jakiej powinna myśleć kobieta, to alimenty? Owszem, jeśli Autorka postu nie radzi sobie finansowo, to niech występuje. Ale jeśli podjęła decyzję o urodzeniu dziecka, to znaczy, że przemyślała wszystko. Poza tym - czy pieniądze zastąpią miłość ojca?
          • samotna_w_ciazy Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 18:57
            to prawda chcę wszystko sobie na spokojnie przemyśleć, o alimenty zawsze można podać ojca. Ale czy pieniądze są najważniejsze?? Ja sobie dam radę jak na ten czas myślę
            • gyubal_wahazar Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 19:08
              Samotna, miło, że tak myślisz, ale alimenty są na _dziecko_, nie na Ciebie. Nie miej więc rozterek. Nawet przed rozwiązaniem (na chyba 2 czy 3 miesiące) przysługuje Ci pieniążek na badania, poród itt. I nie jest to stówa ani dwie, możesz mi wierzyć

              Poniuchaj w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, a jak nie masz do tego zdrowia - daj głos, to Ci znajdę

              >Ale czy pieniądze są najważniejsze??

              A ktoś powiedział, że są ? Ale chcesz drżeć na myśl, że Cię wyleją z roboty, jak wrócisz po macierzyńskim ? Chyba zdajesz sobie sprawę, że nerwy odbijają się na dziecku, a tych kolega tata zafundował Ci już sporo. Spokojnie. Ochłoń i wtedy przemyśl to raz jeszcze.
          • gyubal_wahazar Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 19:01
            A skąd przypuszczenie, że 1-sza ?

            > Owszem, jeśli Autorka postu nie radzi sobie finansowo, to niech występuje

            Alimenty nie są na Autorkę, tylko dziecko i należą mu się jak psu zupa

            > Poza tym - czy pieniądze zastąpią miłość ojca?

            A ktoś twierdzi że zastąpią ?
            • karczmarz_ym Re: samotna-w ciąży 14.02.12, 00:34
              gyubal_wahazar napisał:

              > A skąd przypuszczenie, że 1-sza ?
              >
              > > Owszem, jeśli Autorka postu nie radzi sobie finansowo, to niech występuje
              >
              > Alimenty nie są na Autorkę, tylko dziecko i należą mu się jak psu zupa
              >
              > > Poza tym - czy pieniądze zastąpią miłość ojca?
              >
              > A ktoś twierdzi że zastąpią ?

              Po pierwsze psu się buda należy a nie zupa. A swoją drogą właśnie tak napisałem na końcu wątku nie czytając poprzednich wypowiedzi. Znaczy sprawa jest absolutnie oczywista jeżeli nawet durnowaty ja na to wpadłem. Gościu ma płacić na dziecko a obowiązkiem matki jest to od niego egzekwować. I nie ma to nic wspólnego z zastępowaniem miłości ojca. Amen.
          • stefcia41 Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 19:03
            To nie tak.Alimenty nie sa najwazniejsze, nic takiego nie napisałam.
            Nie zastąpią miłości, przecież to wiadome jest.
            Ale nie ma co się unosić "honorem" i rezygnować.
            Życie to nie bajka.
          • desper.atka Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 19:18
            bresse_bleu napisała:

            > Czy pierwsza rzecz o jakiej powinna myśleć kobieta, to alimenty? Owszem, jeśli
            > Autorka postu nie radzi sobie finansowo, to niech występuje. Ale jeśli podjęła
            > decyzję o urodzeniu dziecka, to znaczy, że przemyślała wszystko. Poza tym - czy
            > pieniądze zastąpią miłość ojca?

            moim zdaniem jakaś kara powinna być. tym bardziej, ze nie został wrobiony to była świadoma decyzja
        • samotna_w_ciazy Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 18:56
          Nie chcę tak od razu wystąpić o alimenty, chcę najpierw iść do radcy prawnego , z Nim porozmawiać, żeby doradził mi co mam zrobić, żeby nie okazało się, że za jakiś czas kochany tatuś się odezwie i nam skomplikuje życie
          • tygrysgreen Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 19:07
            dokładnie, dużo ważniejsze jest uporządkowanie sytuacji prawnej dziecka. co nie wyklucza pobierania alimentów jeżeli będzie taka potrzeba.
          • gyubal_wahazar Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 19:15
            Najpierw zrób sobie listę pytań i przeczesz kodeks rodzinny pod ich kątem, bo jak pójdziesz do prawnika na przysłowiową 'pałę', wciśnie Ci furę banałów, skasuje 2 stówy i zostawi w tym miejscu, w którym teraz jesteś.

            Pamiętaj, że wielu z nich to lenie i dyletancji, więc musisz sama wiedzieć czego chcesz się dowiedzieć. I przyciskaj gościa o praktykę procesową, bo paragrafy sama możesz sobie wyguglać

            Kolejna lektura obowiązkowa : forumprawne.org/prawo-rodzinne-opiekuncze/

            I jeszcze jedna : forum.gazeta.pl/forum/f,24087,Rozwod_i_co_dalej_.html
      • samotna_w_ciazy Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 18:55
        Dziękuję Wam za ciepłe słowa...
        Aborcja nie była nawet brana pod uwagę, przez pierwszy tydzień udawałam przed Nim, że zastanawiam się na tym, ale wiedziałam, ze tego nie zrobię. Po prostu myślałam, ze zmieni zdanie, ale później przemyślałam wszystko, że nie chcę być z kimś takim. Powiedziałam rodzicom nawet się ucieszyli, że będą w końcu dziadkami. I powiedzieli, że damy razem. Jedno też jest ważne, że w pracy się ucieszyli, cieszą się i mówią, że będę wspaniałą matką. Może mają rację. Chcę zapewnić dziecku szczęśliwy dom.
        Jestem silna, ale i tak ciężko jest kiedy idzie się do lekarza a tam siedzą kobiety z szczęśliwymi tatusiami. Ja nigdy tak nie będę miała.
        Ale cóż życie. Nie zawsze jest tak jakby człowiek chciał. wink.
        Trzeba pokazać ojcu dziecka, że się nie poddam, że trafił na twardą kobietę. Poradzimy sobie bez niego. A miłość, mam nadzieję, że do niego minie...
        Dziękuję za ciepłe słowa. Nie chcę się użalać nad sobą, ale lepiej jest jak się to wszystko napisze, naprawdę.
        A co do płci dziecka to jeszcze nie wiem, będę może wiedziała na następnej wizycie, bo to już 16 tydzień.
        • bresse_bleu Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 19:00
          samotna_w_ciazy napisała:

          > Trzeba pokazać ojcu dziecka, że się nie poddam, że trafił na twardą kobietę.

          Przede wszystkim, to Ty niczego mu nie udowadniaj, nie pokazuj. Bo i po co? Myślisz, że to ma dla niego znaczenie? Przecież Cię zostawił. Pokaż sobie i tym, którzy Cię wspierają, że dasz radę. Bo dasz.

          > Poradzimy sobie bez niego.

          Na pewno!!!
          Nie Ty pierwsza i nie ostatnia.

          > A miłość, mam nadzieję, że do niego minie...

          Prędzej czy później.

          > A co do płci dziecka to jeszcze nie wiem

          Najważniejszy, by było zdrowe!
          • dzidzia_bojowa Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 19:09
            Trzymam kciuki za Ciebie i serdecznie pozdrawiam. Mogę tylko powiedzieć na pocieszenie, że lepiej jest samotnie wychowywać dziecko niż tkwić w koszmarnym związku.
        • cotbus76 Rzeczywiście warto przemyślec kwestie ustalania 06.02.12, 19:26
          ojcostwa. Wiem, że wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale jako prawniczka pracująca w pomocy społecznej wiem jedno czasami brak ojca bywa lepszy niż ojciec z łapanki. Niestety ojciec Twojego dziecka właściwie w każdej chwili może doznać cudownego pojawienia się uczuć ojcowskich. Niemniej, któregoś dnia może się okazać, że nie dasz sobie sama rady, bo życie potrafi człowieka nieprzyjemnie zaskoczyć. Może rozwiązaniem byłoby po prostu ustalenie ojcostwa z ustaleniem, że ojcu nie będą przysługiwały prawa rodzicielskie. Takie rozwiązanie nie przeszkodzi w ewentualnym domaganiu się alimentów jeśli zajdzie taka potrzeba.
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Rzeczywiście warto przemyślec kwestie ustalan 06.02.12, 19:48
            popieram - jak dla mnie brzmi sensownie
            bzykać sobie figlarnie to mógł, ale jak trzeba ponieść konsekwencje tego, to już nie on? nie był gotowy i nie myślał, że to możliwe?
            rozkoszne...

            a Ty, Samotna, wyglądasz mi na fajną kobitkę, dasz radę, zwłaszcza, jeśli masz poparcie rodziców
            i jakby trzeba było - przychodź do nas
            wysłuchamy, poradzimy, pomożemy w miarę naszych możliwości
            trzymajcie się oboje smile
        • desper.atka Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 19:33
          daj spokój o jakim użalaniu piszesz, żadnego tu nie dostrzegam. Jesteś naprawdę twarda, nie każda kobieta poradziłaby sobie tak jak Ty. wspaniałe jest to, że masz wsparcie otoczenia, to na pewno będzie bardzo pomocne
          • samotna_w_ciazy Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 19:41
            latwo jest podac kogos o alimenty, ale ja najpierw musze sobie wszystko przemyslec, dowiedziec sie wszystkiego co i jak. myslalam o tym tez, ze zawsze moge konto otworzyc i wplacac tam pieniadze na przyszlosc dziecka.
            przepraszam ale klawiatura cos mi sie psuje. zlosliwosc rzeczy martwych
            • gyubal_wahazar Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 20:04
              Nie ma pośpiechu. Do porodu masz jeszcze ok 5 miesięcy. Jak uspokoisz nerwy, napisz może list do kol.taty. Dość konkretny, ale jeśli gość nie jest kompletnym uczuciowym tłukiem, przemyć tam jakąś nutę emocjonalną. Puścisz go poleconym, więc będzie dla niego oczywiste, że piszesz go pod kątem sprawy, dając mu możliwość polubownego rozwiązania problemu. Np coś w guście

              ' 10 stycznia 2012, gdy u ciebie w domu poinformowałam cię o tym, że jestem z tobą w ciąży, kategorycznie stwierdziłeś, że nie zamierzasz być ojcem, dodając przy tym, że nie chcesz znać płci dziecka ani jego imienia. Od tamtej chwili przestaliśmy się kontaktować.

              Ponieważ samotnie będę wychowywała nasze dziecko, oczekuję deklaracji :
              1) czy zamierzasz uczestniczyć w kosztach jego utrzymania jak i w kosztach porodu, badań itp.
              2) czy zamierzasz uczestniczyć w wychowaniu dziecka, czy też zamierzasz zrezygnować z przysługujących ci praw rodzicielskich

              Myślę, że korzystnie będzie dojść do porozumienia, przed usankcjonowaniem go na drodze prawnej, by zapewnić szczęśliwą i spokojną przyszłość naszemu dziecku

              W załączeniu, opinia lekarska nt przebiegu ciąży (czy coś w tym guście)'

              Jak będzie się stawiał, to masz argument, że podejmowałaś bezskuteczne próby rozwiązania sprawy polubownie. Jak zamiast odpisać cwaniaczek będzie dzwonił - nagrywaj
            • cotbus76 Pomysł z jakąś lokatą niezły jeśli nie zdecydujesz 06.02.12, 20:09
              się dochodzić alimentów. Tylko dobrze to przemyśl by nie skończyło się tak jak niesławnej pamięci polisami posagowymi PZU. Rodzice (fakt, że było to okres przemiany ustrojowej czyli taki polski Dziki Wschód) składający pokaźne nieraz kwoty dla dzieci, które miały zapewnić im dobry start w życiu dowiedzieli się, że po denominacji ich pociechy dostaną kwotę wystarczającą niekiedy na niewiele więcej niż jedna lub dwie książki. Patrząc na porządki w naszym kraju trzeba być naprawdę ostrożnym wink
            • desper.atka Re: samotna-w ciąży 06.02.12, 20:12
              masz dużo czasu - w koncu to nie trzydniówka
      • logicman Re: samotna-w ciąży 02.01.13, 10:45
        bresse_bleu napisała:

        > A facet, który zostawia kobietę w ciąży bądź z maleńkim dzieckiem... cóż... moż
        > e lepiej nie nazywać tego po imieniu...

        To nie facet tylko jakieś "niewiadomoco".

        Nie można czemuś takiemu odpuścić alimentów - nie dość, że skrzywdził kobietę, dziecko pozbawił ojca (bo decyzja matki w tej sytuacji jest jedyna słuszną), to jak sądzę przekonany jest, iż wywinie się od odpowiedzialności.
    • katarzynasg Re: samotna-w ciąży 07.02.12, 13:22
      gratulujeTobie malenstwa
      super ze masz wsparcie rodziny i znajomych to juz 3/4 sukcesu. Oczywiscie ze dasz sobie rade kobiety w zasadzie zawsze sobie daja rade. Teraz kiedy malenstwo bedzie przez jakis czas male i bezbronne to koszty jego/jej utrzymania nie beda wielkie. Pytanie jak dlugo bedziesz chciała spedzac czas z dzieckiem w domu.
      1. Jesli bedziesz karmic piersia poza dobrami samego karmienia zaoszczedzisz sporo pieniedzy, jesli pozostanie ci sztuczne karmienie no to w stówkach trzeba to liczyc. Pieluchy tez kosztuja.
      2.Czy po macierzynskim wrocisz do pracy, czy bedziesz miala opieke dla dziecka w postaci dziadkow czy tez opiekunka albo zlobek.
      Jesli pojdzie do zlobka pozniej do przedszkola to po pierwsze koszty samego miejsca po drugie na bank zacznie chorowac, wiec dojda koszty leczenia plus opieka wtedy gdy bedzie chore, a na poczatku niestety zdarza sie to czesto. Przeziebienia goraczki, anginy itepe
      3. pozniej z kazdym kolejnym rokiem koszty beda tylko wieksze bo to zajecia dodatkowe to jakies wycieczki z przedszkolem pozniej szkola, rosnie niewiarygodnie szybko wiec ubrania tez trzeba kupowac.
      4. Rodzice teraz są i oby byli jak najdluzej niestety czas ucieka i coraz mlodsi nie sa wiec trzeba sie liczyc z tym ze w kazdej chwili ich pomocy zabraknie
      Koszty utrzymania dziecka sa spore w wersji light czyli wtedy kiedy wszystko idzie gladko, z kazda inna ewentualnościią tylko rosną ;/




      Jestem mama od niespełna 7 lat i od poczatku podobnie jak Ty jestem sama z synkiem. Dla mnie fizycznie niemozliwe bylo zdobycie alimentow. Ty powinnas o nie walczyc

      Jesli zarabiasz w miare normalnie teraz to po urodzeniu dziecka bedzie tak akurat, wez pod uwage to ze bedziesz miala jeden dochod a nie dwa jak w pelnych rodzinach(przynajmniej w wiekszosci) wez pod uwage to ze jak dziecko bedzie chorowac to nie bedziesz miala sie z kim zmieniac jesli chodzi o zwolnienia lekarskie tylko sama bedziesz musiala to dzwigac,

      wez to na zimno zupelnie bez emocji nie mysl o uczuciach i o tym ze on zrobil zle tylko o tym zeby tobie bylo w miare dobrze.
      Od opieki spolecznej wtedy kiedy nie bedziesz chciala uznac dziecka przez ojca dostaniesz 250 zl zasilku dla samotnej matki oraz zasilek rodzinny na dziecko cos kolo 48 zl.
      o ile zmiescisz sie w kryterium dochodowym czyli cos kolo 512 zl na osobe ( o ile nie nastapily zmiany)

      nawet jesli kolesiowi zostana zasadzone alimenty to jeszcze nie oznacza ze bedzie je placil uncertain
      ale wtedy przysluguje Ci fundusz alimentacyjny i wiesz ze co miesiac masz pieniadze na dziecko i sie nie martwisz

      z tego co sie orientuje mozesz zlozyc papiery o ustalenie ojcostwa i alimenty ale przy zaznaczeniu ze ojcu odbiera sie wszelkie prawa rodzicielskie ( o szkole, leczeniu, wyjezdzie za granice, dodatkowych zajeciach, wydaniu paszportu decydujesz sama, w innym przypadku musisz miec zgode szanownego pana taty, co latwe nie jest bo z reguly bywa zlosliwy) oraz skladasz o to zeby dziecko nosilo twoje nazwisko.

      Jesli jemu na dziecku teraz nie zalezy a ty jestes pewna swoich decyzji to dobrze tez teraz to zalatwic formalnie z prawnikiem i notariuszem ze ojciec zrzeka sie wszelkich praw do dziecka, warto tez zabezpieczyc dziecko na przyszlosc zeby ojcu alimentow nie placilo.

      Zbieraj rachunki twoje od lekarzy za badania, zbieraj rachunki jak bedziesz robila zakupy dla malenstwa zobaczysz jak to wychodzi kosztowo i w razie czego bedziesz miala dowody.

      Druga strona jesli tatusia nagle objawi ze fajnie by bylo byc tatusiem i zaistniec w zyciu dziecka zawsze moze zlozyc papiery o ustalenie ojcostwa i wizyty z dzieckiem czy tez zabieranie dziecka do siebie. Wtedy to ty bedziesz ta zla bo nie chcialas zeby on tata byl i takie beda fakty.
      To ze on mowi teraz ze nie chce byc tata nie znaczy ze za 5 lat mu tak zostanie. A dziecku cholernie ciezko wytlumaczyc czemu taty nie bylo przez tyle lat a nagle sie pojawia i znika sad

      na pewno dasz sobie rade masz mnostwo czasu, sluchaj wlasnego sumienia a nie dobrych rad bliskich z rodziny czy przyjaciol, musisz wszystko logistycznie obmyslec wiedziec ktora strona bedzie dobra dla ciebie bo dla dziecka niestety zadna z tych.....
      a moze jeszcze cos wyniknie z waszej milosci moze jak mu emocje opadna moze wydorosleje zanim urodzisz moze jeszcze stworzycie rodzine.
      Dla wlasnych ambicji czy urażonego ego nie mozna dziecku zabierac taty bo dziecko z tego powodu bardzo cierpi w kazdym wieku
      trzymaj sie cieplo dbaj o siebie i o malenstwo i ciesz sie tym cudownym stanem w jakim jestes
      PRZEPRASZAM ZA DLUGOSC POSTA wink
      • ane-tal Re: samotna-w ciąży 07.02.12, 13:42
        Post jak najbardziej przydatny moim zdaniem.
        • samotna_w_ciazy Re: samotna-w ciąży 09.02.12, 11:31
          Witam ponownie. Nie pisałam, ponieważ źle się czuję. Dostałam 3 tygodnie chorobowego, nie wiem jak ja w domu tyle czasu wytrzymam. Mam problemy z ciśnieniem. Mam je wysokie. Musze sobie znaleźć jakieś zajęcie.
          A co do alimentów, to tak myślałam, że nie będzie wcale łatwo, ponieważ wynajmował mieszkanie, a teraz zmienił miejsce zamieszkania, przeniósł się. Więc z imieniem, nazwiskiem i datą urodzenia za wiele nie zrobię crying.
          • zielonooka38 Re: samotna-w ciąży 09.02.12, 11:39
            dbaj o siebie i maleństwo
            a imię, nazwisko i data urodzenia wystarczy
            ja bym jeszcze radosna nowiną podzieliła się z jego rodziną i znajomymi
            żeby wiedzieli jak sprawa wygląda
          • uny Re: samotna-w ciąży 09.02.12, 11:41
            się nie martw. idzie go znaleźć. masz numer jego telefonu? musiał podać jakieś dane przy zawieraniu umowy z operatorem. pewnie gdzieś mu te rachunki przesyłają.
          • green.amber Re: samotna-w ciąży 09.02.12, 11:54
            dbaj o siebie smile
            może jeszcze pesel by się przydał, ale tak czy inaczej komornik sobie poradzi, nie musisz się za niego martwić wink
          • lesher Re: samotna-w ciąży 09.02.12, 13:01
            Sprawę o ustalenie alimentów (czy wcześniej ustalenie ojcostwa, o ile nie uzna dziecka) możesz złożyć zarówno w sądzie właściwym dla Twojego miejsca zamieszkania, jak i miejsca zamieszkania ojca dziecka. Jeżeli nie znasz miejsca zamieszkania ojca, to wskaż w pozwie aby sąd je ustalił. Możesz próbować sama ustalić adres zameldowania w bazie pesel (jeżeli nie znasz jego ostatniego adresu zameldowania, składaj wniosek do MSWiA a nie do gminy/dzielnicy), podając jako interes prawny złożenie pozwu.
          • gyubal_wahazar Re: samotna-w ciąży 09.02.12, 14:07
            Wyguglowałaś go chociaż ? Fejs, nk ? Znasz adres jego rodziców, rodzeństwa, bliskich znajomych ? Wynajmujący mu mieszkanie może jeszcze nie wyrzucił umowy. Jeśli ma Bozię w sercu, to Ci ją pokaże.

            Jeśli było na twarz, to może forsa szła przelewami. Wtedy masz po 1-sze # konta, a bardzo możliwe, że i adres jego rodziców (jeśli założył je jeszcze mieszkając z nimi).

            Możesz też założyć sobie lipne konto i spróbować się dopisać na fejsie czy nk, do kogoś z jego znajomych. Pracę ew szkołę też zmienił ?

            I pchnij ten list, przynajmniej będziesz miała coś dla sądu. Nie musisz przecież wiedzieć, że się już wyprowadził
    • desper.atka Re: samotna-w ciąży 13.02.12, 23:44
      a co tam u Dzidzi i jej mamy???
    • karczmarz_ym Re: samotna-w ciąży 14.02.12, 00:27

      Ale alimenty należą ci się jak psu buda. Pomyśl o tym choćby ze względu na dobro dziecka. Chyba dobrze trafiłaś na to forum, bo egoistyczne z natury single czasami mają dobre odruchy i jestem przekonany, że jeżeli potrzebna ci będzie jakaś pomoc, to tu ją znajdziesz. Choć oczywiście w ograniczonym zakresie. W końcu single to z natury egoiści.

      Pozdrawiam ciepło
      • takandrynka Re: samotna-w ciąży 18.02.12, 13:34
        Dzielna Przyszła Malo, Twoje Maleństwo może być z Ciebie dumnewink
        A jak Twoje zdrowie? Jak się czujesz?

        Niemniej, mysłałabym o alimentach bo nigdy nie wiadomo co będzie w przyszłości. Reszta już napisała co trzeba i nie ma potrzeby tego powielac.
        Jeśli coś potrzebujesz...piszwink
    • batman7-74 Re: samotna-w ciąży 09.05.12, 16:36
      Witam a dlaczego mężczyzna marzący o kobiecie i dziecku ma taki problem z poznaniem samotnej ciężarnej pomimo iż ponoć takie kobiety zdarzają się i narzekają na samotność?
    • murka20 Re: samotna-w ciąży 02.01.13, 10:35
      witaj,
      to smutne, współczuję Ci. Żal mi Ciebie tym bardziej, że jestem w bardzo podobnej do Ciebie sytuacji, może nawet gorszej. Za parę miesięcy rodzę , jestem sama ,nie mam nikogo z kim mogłabym porozmawiać, nie mam pracy.
      Jeśli chcesz pogadać... czekam
      • tapatik Murka 03.01.13, 07:46
        Dostajesz złotą łopatkę za wykopanie wątku sprzed blisko roku smile
        • murka20 Re: Murka 06.01.13, 13:13
          dziękuję... ale to nie było trudne smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka