tygrysgreen
08.05.12, 20:38
przemyśleń kilka
mamy tu na forum całkiem niezłe koleżanki, sama gdybym była facetem tobym rwała jak świeże rzodkiewki ale..
ale niektóre koleżanki niejednokrotnie piszą jak to wysokie wymagania względem mężczyzn mają
i w tym momencie jako facet zawinęłabym ogon i poszła z kumplami na piwo (to ostanie mogę nawet i jako kobieta...)
bo, wicie rozumicie, wymagać to może szef od pracownika, rodzic od dziecka, klient co płaci, nauczyciel od ucznia i tam dalej
ale w związku? w partnerstwie stawianie wymagań? coś mi tu nie gra, to nie ten układ
swoją drogą, nigdy jak dotąd nie zauważyłam żeby któryś z kolegów coś o wymaganiach pisał( oczywiście nie licząc Fripa Wspaniałego ale to ewenement był) a ciekawa jestem jak też by mu się oberwało gdyby się odważył...