nie czuję żebym była samotna...nie z moim zaczepnym charakterem.....ale tak jakoś nieswojo dobijać do czterdziechy ze nadal poszukuję tej duszy z którą mogłabym się identyfikować.
nie przebierałam....o, nie........chyba za długo zostawałam w jednym miejscu, mimo że czułam już, że to nie ta dusza...................
nie o ideał chodzi....o, nie.....
ideałowi trudno dorównać, zadowolić...................jestem za wygodna...
............normalnie żeby już wreszcie było.. ...................NOR MAL NIE.
chcę już.
miłego wieczoru.