Dodaj do ulubionych

codzienności powszedniej......:)

24.01.13, 18:51
nie czuję żebym była samotna...nie z moim zaczepnym charakterem.....ale tak jakoś nieswojo dobijać do czterdziechy ze nadal poszukuję tej duszy z którą mogłabym się identyfikować.
nie przebierałam....o, nie........chyba za długo zostawałam w jednym miejscu, mimo że czułam już, że to nie ta dusza...................
nie o ideał chodzi....o, nie.....
ideałowi trudno dorównać, zadowolić...................jestem za wygodna...
............normalnie żeby już wreszcie było.. ...................NOR MAL NIE.
chcę już.
smile

miłego wieczoru.
Obserwuj wątek
    • torado Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 18:55
      pasp-artu napisał(a):

      > ............normalnie żeby już wreszcie było.. ...................NOR MAL NIE.
      > chcę już.
      > smile
      >
      a co stoi Ci na przeszkodzie, żeby było normalnie ? smile
      • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:13
        nie wiem czy będę umiała odpowiedzieć tak, żebym nie tylko ja to zrozumiała smile

        spróbuję smile:
        chcę wrócić z pracy do żywego człowieka,
        chcę zasnąć obok niego i rano obok się obudzić.
        zacząć spokojnie nowy dzień.......bez obawy już rano, że wieczorem spędzę czas ze sobą.

        dla mnie wyczekiwana normalność to to, na co narzekają moi znajomi: obowiązki, kłopoty, pośpiech, problemy, ,,pusta nudna żona", ,,leniwy mąż prawdopodobnie-dziwkarz", upierdliwa rodzina, aż się palę, żeby to wszystko przygarnąć i stawić czoła.

        oczywiście mam swoje przyzwyczajenia, duuuużą odporność i nieco inną hierarchię, która powstała w skutek wielu lat spędzonych w swoim własnym towarzystwie.

        ale dla mnie normalność to zwykły dzień w związku ze wszystkimi konsekwencjami i niewygodami, biorę je na klatę smile

        wyjaśniłam ? smile



        • torado Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:22
          pasp-artu napisał(a):

          > nie wiem czy będę umiała odpowiedzieć tak, żebym nie tylko ja to zrozumiała smile
          >

          >

          dzięki za wyjaśnienia, jeśli odpowiadałaś na mojego posta. Ale co Ci stoi na przeszkodzie by tą normalność osiągnąć? Bo odpowiedź na to pytanie może być kluczem do normalności smile
          • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:40
            ,,Bo odpowiedź na to pytanie może być kluczem do normalności "

            chyba faktycznie zakręciłam sie w odpowiedzi.
            jeszcze raz.

            co mi stoi na przeszkodzie do życia w normalności:
            to, że całe życie było jej pozbawione, bo gdy próbowałam je budować z człowiekiem, z którym chciałam mieć tę normalność, okazywało sie że on jej nie potrzebuje.
            miałam dwa wyjścia: zostać bez mojej wymarzonej szarej codzienności albo odejść.
            odchodziłam ale dopiero gdy zaczynałam wyć.
            nie jestem w stanie poznając mężczyznę zapytać go czy ....hm.... chce tego samego co ja.
            wspólne życie buduje się powoli, kolejno...nikt na pierwszej randce nie planuje z której strony łóżka będzie spał. rozumiesz?

            ale nie sądzę żebym była jedyną osobą na świecie która oczekuje postępu w byciu razem.
            nie umiem być z kimś ale mieszkać oddzielnie. to nie ma sensu. nie po tylu latach.
            co w tym złego? że chcę żeby był obok.
            przecież nie uwieszam mu się u nogi i nie wlokę się za nim cały dzień.
            mam swoją pracę, masę zajęć po pracy.....
            mam co robić.
            ale razem znaczy dla mnie razem.

            jestem za stara na randki z niespodzianką, mam też dosyć Panów Dochodzących.

            co mi stoi na przeszkodzie.
            nic nie stoi, po prostu muszę od czegoś zacząć.
            szukam mądrej podpowiedzi.
            smile


            • czarny.onyks Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:42
              doskonale rozumiem...

              i nie znam odpowiedzi....
              ;/
            • zielonooka38 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:25
              uwielbiam Pana Dochodzącego wink zawsze miły, zabiegający, znika kiedy trzeba więc mnie nie wkurza, nie marudzi, nie chce żeby mu koszule prasować, nie narzeka na moje stado - ideał
              kiedy potrzebuje przestrzeni własnej to ją mam i juz wink

              Dochodzący zwany Higienicznym jest ideałem wink
              • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:33
                no wiem.....
                wiem........

                smile
                • zielonooka38 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:36
                  więc po co zmieniać coś co się sprawdza?

                  zawsze mogę się przy nim obudzić wink albo zasnąć
                  ba nawet śniadanie zrobić

                  nie ma co się wpakować w coś co i tak mi nie wychodzi
                  • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:54
                    ...bo się nie sprawdza.......

                    a może to u mnie tylko poprzeczka podskoczyła...nie wiem.....

                    martwie sie, że za 20 lat też będę nadal witać w drzwiach Pana Dochodzącego
                    a jak już wyjdzie to będę myślała kiedy go znowu zobaczę.

                    nie dam rady tak.
                    • zielonooka38 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:07
                      u mnie nie sprawdzają się związki

                      i o dziwo kiedy wychodzi to wiem, że wróci
                      i od dawna nie byłam tak spokojna
                      i czuła się bezpieczna wink
                      • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:17
                        myślę, że zaczyna docierać do mnie że masz dużo racji......

                        ale jeszcze zostanę i się podroczę, bo zaczynam wyczowac pod skora ze niektorzy maja tu ze mna niezla zabawe smile

                        ale wyluzowalam juz, smile
                        dziekuję. smile

                        monika
                        • zielonooka38 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:27
                          spoko wink

                          to co dla mnie jest dobre nie musi być dla Ciebie wink

                          każdy musi znaleźć swój "złoty środek " jak każda z nas marzyłam o zwyczajnym związku tzw normalnym tylko w moim przypadku to się nie sprawdza więc znalazłam coś co się sprawdza wink
                          • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:36
                            rozumiem,

                            smile
    • blue_velvett Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 18:56
      Chcieć to móc. Miłegosmile
    • czarny.onyks Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:06
      .....ukradziono mi kropkisuspicious
      • blue_velvett Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:11
        Tyś jest artychasmile Pilnuj lepiej, bo taki świat, świat lepkich rączekwink
      • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:14
        przepraszam.
        oddaje : ....................................................
        tyle było? smile
        • czarny.onyks Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:40
          no więcej..ale ok, wybaczam wink
    • ane-tal Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:18
      Nie Ty jedna tego szukasz smile
      • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:25
        pewnie tak smile

        ale musze znaleźć smile

        niepokoją mnie metody które przychodzą mi do głowy:
        1. stanąć na ulicy i ogłosić to przechodniom. a nuż ktoś przygarnie a potem będzie się już tylko cieszył smile
        2. wdać się w te gierki na portalach randkowych, które są dla mnie loterią desperatów ( przepraszam)
        3. iść do knajpy i wyrwać na ,,odsłonięte udo" i mieć krótką satysfakcję smile
        4. czekać na księcia na białym koniu do usranej śmierci....nieee..... smile
        5. cieszyć się tym co mam i udawać że całe życie na to czekałam. bo mogło być gorzej. hmmmmmm.....
        • czarny.onyks Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:28
          była kiedys taka akcja ...

          https://img2.demotywatoryfb.pl/uploads/201112/1325083573_by_ilonek2481_500.jpg

          i tak czekam i czekam wink
        • maeve79 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:29
          nie wiem, czy tu znajdziesz odpowiedź na to pytanie...

          na razie, żeby nie idealizować...polecam do przeczytania wątek o detoksie...można docenić samotność...wink
        • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:35
          "wdać się w te gierki na portalach randkowych, które są dla mnie loterią desperatów (przepraszam)"

          A Ty nie jesteś desperatką?
          • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:44
            ,,A Ty nie jesteś desperatką?"

            myślę, że nie.

            ale jeśli czytając masz inne zdanie to napisz mi o tym proszę.

            zastanowiłam się teraz..... czy nie jestem.....
            nie jestem, ale wiem, że czasem trzeba się nieco głębiej ukłonić, żeby o coś poprosić i to dostać.

            desperat to dla mnie ktoś kto czepia sie ostateczności żeby coś wyskamleć.
            jeśli wg ciebie ten opis też pasuje, to zdecydowanie nie jestem desperatką.
            smile
            • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:46
              A skąd ta pewność, że portale randkowe to loteria desperatów?
              • maeve79 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:49
                ja tam myślę, że największym problemem na portalach randkowych jest to, że tam są 'zawodowcy', których kręci nie to, żeby kogoś poznać i stamtąd odejść, tylko sam proces szukania...a może znajdą jeszcze coś lepszego...? - nie ma co pochopnie podejmować decyzji...suspicious
                • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:51
                  A w realu takich nie ma?
                  • maeve79 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:53
                    pewnie są, ale trudniej ich 'namierzyć'wink
                    • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:09
                      No a co z tym szukaniem wciąż czegoś lepszego. Spotykasz się z facetami i czemu nic z tego nie wychodzi? Może to naturalne jest, że szuka się kogoś odpowiedniego dla siebie? I nie ma znaczenia czy szuka się w realu czy na portalu randkowym. Bo szuka się aż się znajdzie.
                      • maeve79 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:34
                        silencjariusz napisał:

                        > No a co z tym szukaniem wciąż czegoś lepszego. Spotykasz się z facetami i czemu
                        > nic z tego nie wychodzi?

                        Może mam jakąś wadę ukrytą? Mam taką wadę (i dziś wiem, że to wada - bez fałszywej skromności), która na początku wszyscy postrzegają jako zaletę, a później bardzo im przeszkadza - jestem szczera, nie oszukuję ani innych, ani siebie...i sama też dość szybko się orientuję kiedy ktoś mnie oszukuje. A jak się jest szczerym to wchodzi się na głęboką wodę. Nie wszyscy to lubią. A ja nie umiem udawać - kiedy ktoś mnie zna - zawsze mnie ogra w Mafię....

                        Może to naturalne jest, że szuka się kogoś odpowiedni
                        > ego dla siebie? I nie ma znaczenia czy szuka się w realu czy na portalu randkow
                        > ym. Bo szuka się aż się znajdzie.

                        I tego nie jestem pewna. Bywałam sama w różnych okresach swojego życia. 2 razy byłam zarejestrowana na portalu randkowym. Pierwszy raz chyba jakieś 6 lat temu. W zeszłym tygodniu była u mnie sąsiadka, rozwódka powiedziała, że jest gotowa na spotykanie się z facetami. Zaproponowałam jej sympatię. Zarejestrowała się. Przejrzałyśmy wspólnie anonse... znalazłam tam faceta, który pisał do mnie...kiedy byłam zarejestrowana za pierwszym i za drugim razem...
                        Możliwe, że to przypadek, możliwe, że jego losy mają takie koleje jak moje...ale - szczerze wątpię...

                        nie napiszę, że to był ten sam profil, żeby moja historia była bardziej wiarygodna, bo nie pamiętam, ale miała mega dużo odwiedzin...smile

                        uśmiecham się, chociaż wcale mnie to nie bawi, raczej smuci, bo trochę podcina skrzydła.
                        • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:47
                          Są też normalni faceci. Tylko Wy ich nie dostrzegacie. Pewnie przez całą masę zboków, zboczków i naciągaczy.
                          • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:51
                            oczywiście że są.
                            ale nie mogę chodzic z tabliczką na szyi smile
                            • maeve79 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:03
                              ja bym właśnie ich w takie tabliczki zaopatrzyła...ale boję się, że szybko rynek zalałyby chińskie podróbkiwink
                          • maeve79 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:51
                            powinni nosić jakiś znak rozpoznawczy...np kombinezon Stefci, albo chociaż ten ocieplacz na warząchewwink

                            • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:03
                              Ta, jasne. Dopiero wtedy wyszłoby jakim wielkim jest zbokiem (gdyby delikwent zaprezentował wybrance warząchew w ocieplaczu). wink
                              • maeve79 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:06
                                to ciekawe, że odniosłeś się tylko do ocieplacza...pomijając zupełnie kombinezonwink big_grin
                                • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:11
                                  A co w nim jest dziwnego? Fajne wdzianko.
                                  • maeve79 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:13
                                    pytanie, czy Ci fajni, co to o nich pisałeś zgodzili by się nosić takie wdzianko - w imię wyższego dobrawink
                                    • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:17
                                      Tak sobie myślę, że bez względu na to, co ci fajni by na sobie mieli to i tak ich nie zauważycie w tym tłoku różnej maści zboków i naciągaczy. Są zbyt zwyczajni.
                                      • maeve79 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:22
                                        wyglądasz na przywiązanego do swojej opinii, więc nie będę Cię od niej odwodzić...

                                        myślę, że obydwie płcie mają podobny problem...i doświadczają podobnych rozczarowań. szukają normalnych, tylko, że dla każdego norma oznacza coś innegowink
                                        • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:32
                                          I to chyba jest tzw. sedno tarczy wink Szukamy normalnych, tylko każdy szuka normalności gdzie indziej. I może stąd problem. Że normalna kobieta nie potrafi znaleźć normalnego faceta (i na odwrót).
                                          • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:51
                                            zaraz, zaraz.

                                            nie deklarowałam że jestem normalna.

                                            ale pisałam że chcę żyć normalnie.

                                            smile
                                            • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:54
                                              To fakt. Napisałaś, że jesteś wygodna wink
                                              • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:57
                                                i to nie jest moja największa wada smile

                                      • czarny.onyks Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 22:13
                                        a powiedz mi jak mamy ich zauważyć...jak siedzą cicho w kąciku?
                                        w dodatku czasem sprawiają wrażenie, ze nie chcą stamtąd wyjść....

                                        i chyba najważniejsze...kto zrobi pierwszy krok...
                                        i kiedy.....czekać w nieskończoność, aż się odważy taki zwyczajny?
                                        i co potem w życiu codziennym....?

                                        może dlatego staramy się wyłowić wśród koni najlepszego ogiera...wink
                                        a panowie szukają najlepszej klaczy....

                                        co ja dziś z tymi koniami mam ....big_grin
                                        • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 22:23
                                          I tu mnie masz. Nie potrafię odpowiedzieć na żadne z Twoich pytań.
                                          • czarny.onyks Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 22:35
                                            szkoda...
                                            to może trzeba zacząć szukać odpowiedzi?
                                            i jak rozumiem...wychodzić z kąta...no chyba, że tam dobrze, bezpiecznie...wink
                                            ale nudno....
                                            • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 22:45
                                              Ech... a taką śliczną teorię cały wieczór snułem. A Ty kilkoma pytaniami sprawiłaś, że poszła się ona... stosunkować. I jeszcze za ucho publicznie wytargałaś.
                                              • czarny.onyks Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 22:52
                                                nie zaryzykujesz...nie będziesz miał...
                                                proste prawdawink?

                                                dobrze, że za uchowink
                                        • nerw_rdzeniowy Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 22:31
                                          > a powiedz mi jak mamy ich zauważyć...jak siedzą cicho w kąciku?
                                          > w dodatku czasem sprawiają wrażenie, ze nie chcą stamtąd wyjść....
                                          >

                                          Czasami im się wydaje że dla nich za wysokie progi.

                                          > i co potem w życiu codziennym....?

                                          a w życiu codziennym mogą sie okazac całkiem całkiem...
                                          • czarny.onyks Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 22:41
                                            za wysokie??
                                            to czemuż inni nie dorastający im nawet do pięt próbują.....i zdobywają kobiety?

                                            wiem, że mogą....ale czy naprawdę chcą?

                                            to jak z zabawką...czasem ta błyszcząca, głośna, kolorowa wpada szybko w oko..ale psuje się po chwili...
                                            a drewniane, niepozorne klocki można układać latami....nie niszczą się...i powstają nowe rzeczy...wystarczy odrobina fantazji...

                                            pytanie, co robić....
                                            .
                                            • maeve79 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 22:44
                                              czarny.onyks napisała:

                                              > za wysokie??
                                              > to czemuż inni nie dorastający im nawet do pięt próbują.....i zdobywają kobiet
                                              > y?
                                              >

                                              właśnie dlatego, że próbują, kiedy Ci naprawdę fajni siedzą w kącie. a babeczka zerka na tego fajnego i myśli "pewnie niezainteresowany"wink
                                              • czarny.onyks Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 22:49
                                                no właśnie....

                                                i tu pies pogrzebany.....
                                                on chce, ale się boi
                                                ona by chciała, ale myśli, że facet niezainteresowany...

                                                tylko czy to nie są trochę zachowania z podstawówki...?
                                                • maeve79 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 22:56
                                                  mam takie obserwacje, że dorosłość nie bardzo różni się od okresu i zachowań z dzieciństwa. emocje i u dzieci i u dorosłych są takie same, a doświadczenia życiowe są wykorzystywane do lepszego ich maskowania.

                                                  trochę sami siebie sabotujemy chybawink
              • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:30
                > A skąd ta pewność, że portale randkowe to loteria desperatów?''

                to moja opinia.
                mogę się mylić.
                ale mam takie zdanie.
                zalogowałam się tam i dostałam odpowiedzi.
                tylko się zalogowałam, nie opisując siebie, nie pisząc absolutnie nic o sobie, nie wklejając zdjęcia.
                dostałam maile z propozycją spotkania. najlepiej tego samego dnia.
                dla mnie to przerażające jak tym ludziom musiało być wszystko jedno.
                dlatego takich słów użyłam.
                jesli kogoś uraziłam, to nie zrobiłam tego celowo.

              • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:32
                ja nie chce odbyć kilkunastu randek z losowo odpisującymi osobami.
                nie chcę trafić albo nie.
                nie chcę też kogoś urazić, ukazując mu że mi nie odpowiada.

                portale sa nie dla mnie.
                • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:39
                  A tego swojego wymarzonego faceta w jaki sposób poznasz? Czyżbyś już znała dzień i godzinę spotkania z nim? Czy może jednak przypadek, los czy też przeznaczenie postawi go na Twojej drodze życiowej? Lub nie.
                  • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:59
                    naprawde zadaleś to pytanie ? ? ? ?
                    smile
                    • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:05
                      Zadałem. No więc jak go poznasz? Bo przecież nie przez przypadek.
                      • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:09
                        gdybym znała odpowiedź na to pytanie...
                        byłabym juz w tym miejscu gdzie miałabym go poznać.

                        oczywiście że nie wiem.
                        nie wiem jak go poznam.

                        • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:13
                          To może zacznij od randek z losowo wybranymi facetami.
                          • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:21
                            nie
                            • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:33
                              To zdradź mi proszę, w jaki sposób chcesz kogoś poznać?
                              • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:47
                                naprawdę nie wiem.
                                nie mam planu.

                                ale na pewno nie zamierzam sie wystawiać.
                                nie wiem jak to zrobię, ale wiem czego nie zrobię.

                                nie wystawię sie na portalu randkowym. chociażby po to żeby nie dostawać dziesiątek maili od tzw ,,oblatywaczy". nie jestem w stanie wsrod nich wypatrzec tego jednego odpowiedniego.
                                wiec ten sposob jest nie dla mnie.

                                wiesz jaka była zwykle tresc każdego pierwszgo maila na skrzynce na portalu randkowym?
                                cytuję:
                                ,,wyslij zdjęcie" romek
                                a drugiego?
                                ,,spotkajmy sie, najlepiej dzis"

                                nie zaglądam juz do tej skrzynki.
                                obrzydla mi.
                                dla mnie nie ma tam nikogo odpowiedniego.

                                nie rżnę damesy.
                                nie umówię się z tabunem panów żeby wybrać tego najmniej nadgniłego,
                                nie o to mi chodzi.

                                nie spieszy mi sie.
                                ja mam czas.

                                wierzę w to że to co mi pisane......

                                a jak pisana mi samotność to przynajmniej spędzę ją czekając smile

                                dobrze?




                                • silencjariusz Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:52
                                  "najmniej nadgniłego" - piękne to jest smile
                                  Powodzenia Ci życzę. Obyś znalazła to czego szukasz.
                                  • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:58
                                    smile
      • blue_velvett Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:26
        Dziewczyny, a co z hasłem: Codzienność zabija związek? Chodzi mi o taką zwykłą, szarą bieganinę, żeby ogarnąć... zdążyć... tylko czasami jak się człowiek obudzi, to już nie ma do czego zdążać...
        • torado Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:34
          blue_velvett napisała:

          > Dziewczyny, a co z hasłem: Codzienność zabija związek? Chodzi mi o taką zwykłą,
          > szarą bieganinę, żeby ogarnąć... zdążyć... tylko czasami jak się człowiek obud
          > zi, to już nie ma do czego zdążać...

          pamiętasz co napisałaś "Chcieć to móc" no i trza być świadomym jak się żyje i jakie konsekwencje takiego życia są smile
          • blue_velvett Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:39
            "Chcieć to móc" dla zmiany ogólnie. A zapytanie do codzienności w szczególe, bo ostatnio doświadczam samego rozpadu wokół siebie. Ludzie jakby nagle jakiegoś wirusa załapali...
            • torado Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:44
              blue_velvett napisała:

              > "Chcieć to móc" dla zmiany ogólnie. A zapytanie do codzienności w szczególe, bo
              > ostatnio doświadczam samego rozpadu wokół siebie. Ludzie jakby nagle jakiegoś
              > wirusa załapali...

              oj Kochana a ja myślę, że nie wirusa tylko akurat na ten rozpad teraz zwracasz uwagę. Z tego co gdzieś tam pisałaś to i w Twoim życiu prywatnym taki rozpad nastąpił a to bolesne uczucie.
        • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 21:06
          ale ja też mam co dzień bieganinę.
          nie leżę i nie pachnę.

          smile
    • ane-tal Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:52
      Bardzo mi się podoba jak piszesz smile

      Ja mam np. taka wizje ,że mój czas już minoł i trzeba to przetrawić. Wzięłam sobie pieska by nie czuć samotności, podobno podobny do ostatniego, chodź bym dyskutowała..ale kto wie..
      • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 19:56
        a ja mam wizję, że mój czas ma szansę się wreszcie zacząć.
        jestem w szczycie formy smile
        moj syn wlasnie dorasta i średnio potrzebuje matkowania, wręcz irytuje go to smile

        mam więcej czasu gdy byłam młodsza, więcej oleju w głowie,

        i wielkie serducho, nie mogę powiedzieć że do oddania, ale udostępniłabym na dłuuuuugo dłuuuuuuugo smile

        hmmmmm.....
      • green.amber Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:04
        Anecik weśweś, bo mnie zęby rozbolą... idę poszukać takiej jednej "zabawy", może Wam się spodoba
        mam takie wrażenie, że chcecie sytuacji dla siebie niekorzystnych, szkodliwych to może i szczęście, że się Wam nie urealniają takie sytuacje...
        • ane-tal Re: codzienności powszedniej......:) 25.01.13, 10:05
          Green ja nic nie chce na siłę ... czy bycie samemu jest niekorzystne?
          W sumie nie jestem sama - mam moją M smile
          • green.amber Re: codzienności powszedniej......:) 25.01.13, 10:38
            korzystne jest to, co sprawia że człowiek jest szczęśliwy, więc dla niektórych może to być bycie samemu (zakładam, że nie dla wszystkich, bo ludzkość by jednak mogła wyginąćwink)
            niepokojące wydało mi się strwierdzenie, że Twój czas minął... czy jakieś takie, jaki czas, na co?? jakieś to herezje Anecik
            fajnie jest mieć psa pod warunkiem, że sie chce mieć psa, ale jeśli jest on tylko substytutem czegoś innego to będzie substytutem i tego czego brakuje nie przestanie brakować, ale... warto wiedzieć czego dokładnie brakuje, żeby (jeśli nie szukać, to przynajmniej) mieć na to coś wyczulone zmysływinksmile
            bo wydaje mi się, że postawa nie bardzo podoba mi się to, co mam i gdybym miał coś trochę innego było by mi lepiej... raczej nie kończy się korzystnie dla myślącegowinksmile ale zawsze mogę się mylić
            to takie moje ogólne odczucia dotyczące tego wątkuwinksmile może brakować kilku przecinków wink
            • ane-tal Re: codzienności powszedniej......:) 25.01.13, 10:58

              korzystne jest to, co sprawia że człowiek jest szczęśliwy,- zgadzam się 

              niepokojące wydało mi się strwierdzenie, że Twój czas minął...- nie masz czym się niepokoić, to mój czas 

              Zawsze wychowywałam się z psami.. i nagle stało się tak, że zostałam sama w czterech ścianach smile M nie jest substytutem. Jest cudowna smile
      • nerw_rdzeniowy Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:23
        > Ja mam np. taka wizje ,że mój czas już minoł i trzeba to przetrawić. Wzięłam so
        > bie pieska by nie czuć samotności, podobno podobny do ostatniego, chodź bym dys
        > kutowała..ale kto wie..

        To wyglada na etap rezygnacji i pogodzenia się zlosem.
        • ane-tal Re: codzienności powszedniej......:) 25.01.13, 10:09
          Nigdy nie miałam krótkich związków ( 9 lat, 3.5, 2). I wszystko się kończy kiedyś.. i ja jestem już męczona i pogodzona smile I całe swoje uczucia wylewam na taka małą " france" smile
      • maeve79 Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:47
        nie mogę tego na spokojnie czytaćbig_grin

        jestem pewna, że nie minąłsmile kiedyś (kiedy miałam 17 lat) bardzo współczułam mojej 28-letniej kuzynce...współczułam jej WIEKU!!!! big_grin byłam przekonana, że po 30tce człowiek jest przekreślony i nic już go w życiu nie czeka. tak jej współczułam, że traktowałam ją jak...kalekę. lada moment skończę 34 lata i mogę powiedzieć, że moje życie zaczęło się po 30tce. kilka dni po mnie moja przyjaciółka skończy 40 lat. znamy się tylko 10 lat, więc oczywiście wszystkiego o niej nie wiem (bazuję na zdjęciach) - nigdy nie wyglądała tak dobrze. wysportowana, zadbana, uśmiechnięta, życzliwa, syn odchowany - na studiach... oby moja 40tka była równie udana (no, może poza tym synem, bo nie mam żadnego)
        • ane-tal Re: codzienności powszedniej......:) 25.01.13, 10:13
          Też mogę powiedzieć, że moje życie zaczęło się po 30 stce smile
          Kobiety o siebie dbają i mi się to podoba bardzo smile Może dlatego, że maja więcej czasu tongue_out
    • zed-is-dead Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:36
      pasp-artu napisał(a):


      > ............normalnie żeby już wreszcie było.. ...................NOR MAL NIE.
      > chcę już.

      Normę definiuje każdy z nas. Co dla jednego będzie normą - inny będzie uważał za ideał...
      • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......:) 24.01.13, 20:40
        > Normę definiuje każdy z nas. Co dla jednego będzie normą - inny będzie uważał z
        > a ideał...

        tak, wiem o tym.
        nie gonię za króliczkiem.
        wiem czego chcę i jak długie mam ręce.


      • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......: 24.01.13, 20:50
        normalne w znaczeniu powszechnie uznane za najpopularniejsze, takie ktore kojarzy sie w pierwszej kolejnosci.....
        • zed-is-dead Re: codzienności powszedniej......: 24.01.13, 21:05
          Normalności się uczymy i inna jest dla Europejczyka, inna dla Araba, a jeszcze inna dla Papuasa.
          • pasp-artu Re: codzienności powszedniej......: 24.01.13, 21:13
            to ja sie widać jeszcze nie nauczyłam.


            są pewne kanony, zwyczaje, dostosowane to wymogów kulturowych, religijnych.
            ale jesteśmy tu i teraz.

            nie miałam na myśli papuaskiej normalności, żeby już było pełne zrozumienie.
            smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka