Dość chałupniczego psychoewo

10.05.17, 14:44
Czego moim zdaniem brakuje w zrozumieniu teorii psychoewolucji rozmaitym internetowym "mesjaszom", głoszącym swoje poglądy na temat płci przeciwnej?
Podstawowej sprawy w większości eksperymentów - punktu obserwatora.
Psychoewo opisuje jedynie samą mechanikę oceny. Nie opisuje jednak wartości bezwzględnych, stąd całkowicie błędne rozumienie tej teorii.
Człowiek opiera mechanizm oceny na własnym położeniu w rozkładzie atrybutów, decydujących o atrakcyjności w stosunku do rozkładu normalnego populacji.

Posłużę się metaforą.
Wyobraźmy sobie dwóch sportowców. Jeden z nich jest początkującym biegaczem, drugi - mistrzem świata.
Obaj startują w mało znanej, lokalnej imprezie biegowej.
Hipotetyczne sytuacje:
1) Początkujący biegacz zajmuje drugie miejsce w zawodach - prawdopodobnie przeżyje euforię, będzie dzielił się szczęściem z bliskimi, telefonował, robił sobie zdjęcia z pucharem itd.
2) Mistrz świata zajmuje drugie miejsce w zawodach - będzie rozczarowany, zacznie się zastanawiać gdzie popełnił błąd, będzie chciał konsultacji lekarskiej, rewizji swojego programu treningowego, ogólnie przeżyje ogromny zawód.

Dlaczego w tej samej sytuacji obaj przeżyją biegunowo odmienne stany emocjonalne? Ponieważ ich mózgi zostały poprzez lata doświadczeń zaprogramowane na zupełnie inną samoocenę. Oni dokonują ewaluacji osiągnięć na bazie tego, co uznają za swoje potencjalne możliwości.

Uważam, że wśród ludzi działa DOKŁADNIE TEN SAM mechanizm, jeśli chodzi o dobór partnerów seksualnych.
Wszystkie prawa psychoewo działają bez zarzutu, jednak to czy dany partner zostanie przez nas oceniony jako atrakcyjny czy nie, jest wynikiem odniesienia jego atrybutów w stosunku do tego, co uznajemy za swój własny potencjał. Czyli - oceniamy według kryteriów psychoewo (szeroko rozumianych), ale ostateczny wynik dla tej samej jednostki może być szalenie zróżnicowany, w zależności od tego kto dokonuje oceny.

W tym świetle samo stwierdzenie "jestem atrakcyjny" lub "nie jestem atrakcyjny" właściwie nie ma sensu. Bezpieczniej byłoby stwierdzić - jestem atrakcyjny dla tej grupy osób, a dla tamtej - nie. Co obserwujemy.

To proste i rozwiewające wątpliwości.
Kobiety i mężczyźni, których atrybuty atrakcyjności względem rozkładu normalnego dla danej populacji są położone w górnym decylu, zapewne mogą mieć wysokie oczekiwania wobec potencjalnego partnera.
Jednak natura wyposażyła nas w mechanizmy korygujące i jeśli sami się w tych górnych decylach nie odnajdujemy, to cieszą nas zupełnie zwyczajne "parametry" obserwowane u partnera.
Ładną ilustracją tego jest proces starzenia się, gdzie ludzie dokonując na bieżąco rewizji swojej własnej cielesnej atrakcyjności, jednocześnie stają się łagodniejsi w ocenach wobec własnych partnerów.
I całe szczęście, że tak jest, inaczej mielibyśmy szturm na dwudziestolatków, modeli i milionerów :D
    • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 14:50
      A ja już zastanawiałam się poważnie nad odejściem z tego forum. Bo mam dość autorytarnego promowania teorii jako jedynej i powszechnie nam panującej prawdy. Każdy z nas jest odrębnym, inaczej ukształtowanym i mającym różne doświadczenia bytem. Teorie są ważne dla naukowców, dla jednostek mogą być tylko poszerzeniem pola widzenia.
      • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 15:22
        zawle napisała:

        > A ja już zastanawiałam się poważnie nad odejściem z tego forum.

        Mozesz ten pomysl obejsc mianowicie poczekaj az Cie wyrzuca/zbanuja.
        Mam nadzieje ze udalo zwrocic uwage na chociaz jeden plus tego forum ;)
        • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 15:35
          Że nie wywalają? Czy ja wiem, czy to plus..
      • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 16:36
        zawle napisała:

        > K
        > ażdy z nas jest odrębnym, inaczej ukształtowanym i mającym różne doświadczenia
        > bytem. Teorie są ważne dla naukowców, dla jednostek mogą być tylko poszerzeniem
        > pola widzenia.

        I co, mamy zmienna liczbe konczyn, roznimy sie wzrostem o kilka metrow, kazdy ma odrebna anatomie, inne organy?
        Wszyscy jestesmy rozni, ALE w pewnych dosc wasko zakreslonych marginesach.
        Te marginesy dotycza rowniez podstawowych cech charakteryzujacych nasze umysly.
        >
        • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 18:18
          sabat3 napisał:

          > zawle napisała:
          >
          > > K
          > > ażdy z nas jest odrębnym, inaczej ukształtowanym i mającym różne doświadc
          > zenia
          > > bytem. Teorie są ważne dla naukowców, dla jednostek mogą być tylko poszer
          > zeniem
          > > pola widzenia.
          >
          > I co, mamy zmienna liczbe konczyn, roznimy sie wzrostem o kilka metrow, kazdy m
          > a odrebna anatomie, inne organy?
          > Wszyscy jestesmy rozni, ALE w pewnych dosc wasko zakreslonych marginesach.
          > Te marginesy dotycza rowniez podstawowych cech charakteryzujacych nasze umysly.
          > >

          Nawet jesli stwierdzisz, ze roznice sa w dosc wasko zakreslonych marginesach to nie zmienia to faktu, ze te roznice sa postrzegane jako ogromne. Roznica pomiedzy wartoscia nanizsza i najwyzsza z mozliwych zawsze bedzie bardzo wielka.

          Chalupniczy interpretatorzy teori po prostu szukaja potwierdzenia swojego punktu widzenia swiata (a ten jest czesto bardzo waski) i nie przejmuja sie rzeczywistoscia.

        • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 18:31
          "Wszyscy jestesmy rozni, ALE w pewnych dosc wasko zakreslonych marginesach. "

          OBiektywnie ten margines jest wąski, bo dotyczy tylko szczegółów fizjonomi, jak rysy twarzy, kolor oczu, włósów, skóry.
          Niemniej kiedy weźmiesz kobietę pigmejską i blond Szwedkę, to Twój mózg różnic między nimi nie odbierze bynajmniej jako niewielkie.
          • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 18:55
            rekreativa napisała:
            > Niemniej kiedy weźmiesz kobietę pigmejską i blond Szwedkę, to Twój mózg różnic
            > między nimi nie odbierze bynajmniej jako niewielkie.

            I podobnie jest z dzialaniem psychoewo w naszych glowach. To dotyczy absolutnie kazdego, ale jednej kobiecie kaze postrzegac status jako lysego misia z BMW, a drugiej jako zamyslonego poete z ksiazka.
            Jednej zaimponuje zaradnosc w przyjebaniu kolesiowi z misia w kolejce po piwo, drugiej - zaradnosc w liczeniu calek. Mechanizm ten sam, baza zroznicowana.
            Nawet mezczyzni generalnie leca na urode i mlody wiek, ale dla jednego to bedzie pulchna cycata blondynka, nie starsza niz wlasna matka, a dla drugiego 18-20 lat, niska, rudowlosa. Mechanizm ten sam. Zgodzimy sie?
            • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:03
              "I podobnie jest z dzialaniem psychoewo w naszych glowach. To dotyczy absolutnie kazdego, ale jednej kobiecie kaze postrzegac status jako lysego misia z BMW, a drugiej jako zamyslonego poete z ksiazka.
              Jednej zaimponuje zaradnosc w przyjebaniu kolesiowi z misia w kolejce po piwo, drugiej - zaradnosc w liczeniu calek. Mechanizm ten sam, baza zroznicowana.
              Nawet mezczyzni generalnie leca na urode i mlody wiek, ale dla jednego to bedzie pulchna cycata blondynka, nie starsza niz wlasna matka, a dla drugiego 18-20 lat, niska, rudowlosa. Mechanizm ten sam. Zgodzimy sie?"

              A dlaczego roztrzasasz piszac o kobietcym postrzeganiu facetow jakis status itd. jakby kobiety oczu w glowie nie mialy i nie dostrzegaly fizycznosci, wygladu, o ktorym piszesz analizujac upodobania panow?
              Przeciez my tu o urodzie, atrakcyjnosci fiz., zrozumialam.
            • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:08
              sabat3 napisał:

              > rekreativa napisała:
              > > Niemniej kiedy weźmiesz kobietę pigmejską i blond Szwedkę, to Twój mózg r
              > óżnic
              > > między nimi nie odbierze bynajmniej jako niewielkie.
              >
              > I podobnie jest z dzialaniem psychoewo w naszych glowach. To dotyczy absolutnie
              > kazdego, ale jednej kobiecie kaze postrzegac status jako lysego misia z BMW, a
              > drugiej jako zamyslonego poete z ksiazka.
              > Jednej zaimponuje zaradnosc w przyjebaniu kolesiowi z misia w kolejce po piwo,
              > drugiej - zaradnosc w liczeniu calek. Mechanizm ten sam, baza zroznicowana.
              > Nawet mezczyzni generalnie leca na urode i mlody wiek, ale dla jednego to bedzi
              > e pulchna cycata blondynka, nie starsza niz wlasna matka, a dla drugiego 18-20
              > lat, niska, rudowlosa. Mechanizm ten sam. Zgodzimy sie?

              Tutaj chyba robisz mentalne fiku-miku bo ta ogromna roznica w tym co poszczegolne osoby uwazaja za atrakcyjne jest faktem, ktory robi wielka dziure w psychoewo.
              • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:14
                szopen_cn napisał:
                > Tutaj chyba robisz mentalne fiku-miku bo ta ogromna roznica w tym co poszczegolne osoby uwazaja za atrakcyjne jest faktem, ktory robi wielka dziure w psychoewo.
                -----------------------
                Ja się pogubiłem, w tezach Sabata. Czy teza: ,,jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma", to psychoewo?
                • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:28
                  hehe Sabat chyba powinienes zaczac od prezentacji fundamentalnych zasad psychoewo, bo tyle lat na forum, a jednak nie przyjelo sie nawet wsrod stalych uzytkownikow. Od razu widac kto tu po co przyszedl i jakimi dysponuje narzedziami. Tyle lat w szkole i na kursach, a wszystko to jak krew w piach! :)
                  www.youtube.com/watch?v=MK_9yBAF3nM
              • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:35
                szopen_cn napisał:
                > Tutaj chyba robisz mentalne fiku-miku bo ta ogromna roznica w tym co poszczegol
                > ne osoby uwazaja za atrakcyjne jest faktem, ktory robi wielka dziure w psychoew
                > o.

                Nie wydaje mi sie. Wedlug mnie ten fakt wskazuje, ze mechanizmy psychoewolucyjne sa w naszych umyslach raczej ogolna struktura, a nie scisle zarysowanym konkretem.
                To tez ma swoje uzasadnienie - nie jestesmy gatunkiem homogenicznym, bo nasza strategia przetrwania jest adaptacja. Zauwaz jak zroznicowany jest gatunek ludzki, na tle innych gatunkow. To podpowiedz, dlaczego nasze pozadanie jest tak rozproszone. Ale imho jego generalna struktura jest stala.
                • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:46
                  sabat3 napisał:

                  >
                  > Nie wydaje mi sie. Wedlug mnie ten fakt wskazuje, ze mechanizmy psychoewolucyjn
                  > e sa w naszych umyslach raczej ogolna struktura, a nie scisle zarysowanym konkr
                  > etem.
                  > To tez ma swoje uzasadnienie - nie jestesmy gatunkiem homogenicznym, bo nasza s
                  > trategia przetrwania jest adaptacja. Zauwaz jak zroznicowany jest gatunek ludzk
                  > i, na tle innych gatunkow. To podpowiedz, dlaczego nasze pozadanie jest tak roz
                  > proszone. Ale imho jego generalna struktura jest stala.

                  Ja jestem ostatni wieczor w Niemczech wiec najpierw pojde zjesc golonke i pomyslec a jak wroce to napisze co wymyslilem.
                • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:07
                  sabat3 napisał:

                  > szopen_cn napisał:
                  > > Tutaj chyba robisz mentalne fiku-miku bo ta ogromna roznica w tym co posz
                  > czegol
                  > > ne osoby uwazaja za atrakcyjne jest faktem, ktory robi wielka dziure w ps
                  > ychoew
                  > > o.
                  >
                  > Nie wydaje mi sie. Wedlug mnie ten fakt wskazuje, ze mechanizmy psychoewolucyjn
                  > e sa w naszych umyslach raczej ogolna struktura, a nie scisle zarysowanym konkr
                  > etem.
                  > To tez ma swoje uzasadnienie - nie jestesmy gatunkiem homogenicznym, bo nasza s
                  > trategia przetrwania jest adaptacja. Zauwaz jak zroznicowany jest gatunek ludzk
                  > i, na tle innych gatunkow. To podpowiedz, dlaczego nasze pozadanie jest tak roz
                  > proszone. Ale imho jego generalna struktura jest stala.

                  Na to ostatnie pytanie sa mozliwe 2 odpowiedzi.
                  1. Forumowi wieszcze psychoewo maja racje i na dluzsza panowie preferujacy sredniego wzrostu blondynki z figura klepsydry i sredniej wielkosci cycem (*1) rozmnoza sie z czescia tych blondynek preferujaca tezyzne fizyczna, 6sciopaki i sredniej dlugosci zarost. Ich potomstwo bedzie dalej sie dobierac i rozmnazac na tych samych zasadach.
                  Reszta ludzkosci to slepe uliczki ewolucji, gdzie mutacje genow powoduja wybor niskich brunetek z duzym cycem lub wysokich lysych gosci w okularach z "komupterowymi miesniami" bo potomstwo takich par napewno sie dobierze w jeszcze gorsze zwiazki lub nie zalapie sie na rozmnozenie.

                  2. Forumowi wieszcze psychoewo racji nie maja i normalne prawa ewolucji powoduja jak to nazwales rozproszenie pozadania bo ewolucja dazy do jak najszerszej dywersyfikacji populacji, gdyz to jest najlepsza recepta na przetrwanie.

                  *1
                  W skali calego gatunku ludzkiego to powinno byc preferujacy szerokopojete Azjatki bo blondynki ze srednim cycem to bardzo mala czesc ludzkosci.
                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:36
                    szopen_cn napisał:

                    > 2. Forumowi wieszcze psychoewo racji nie maja i normalne prawa ewolucji powoduj
                    > a jak to nazwales rozproszenie pozadania bo ewolucja dazy do jak najszerszej dy
                    > wersyfikacji populacji, gdyz to jest najlepsza recepta na przetrwanie.

                    No dobrze, powiedziałes co wiedziałeś o mechanzmach ewolicji z tym, z ewolucja działa zupełnie inaczej.
                    Co do punktu pierwszego to to klasyczny "chochoł" po polsku zwany sofizmatem rozszerzenia.
                    • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:42
                      Jak dziala ewolucja?
                      • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 23:22
                        szopen_cn napisał:

                        > Jak dziala ewolucja?

                        Ja u Krzanowskiej ten podręcznik musiałem znać na pamięć:
                        lubimyczytac.pl/ksiazka/203112/zarys-mechanizmow-ewolucji
                        Jesli jest zbyt hermetyczny to czytaj może coś Dawkinsa, np. Samolubny gen czy Ślepy zegarmistrz, to są chyba najlepsze książki popularnonaukowe nt. ewolucji.
                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 23:41
                    szopen_cn napisał:

                    > *1
                    > W skali calego gatunku ludzkiego to powinno byc preferujacy szerokopojete Azjat
                    > ki bo blondynki ze srednim cycem to bardzo mala czesc ludzkosci.

                    Ja znam Twoje preferencje i sie im wielorotnie przygladalam: male, usmiechniete, urocze dziewczatka, usluzne i oddane o figurze dziecka z podstawowki zeby nie powiedziec chlopca z podstawowki, wiem rozumiem ale najgorsze jest, ze ich geny sa tak mocne, ze nawet z mieszanek rodza sie Azjaci, a europejskie biale kobiety nie pasuja do tych azjatyckich mezczyzn o wzroscie siedzacego psa, wadze mniejszej od kobiet, mini fiutku i plaskiej twarzy. Najgorsza jest ta plaska twarz. Ja kocham orle nosy. Nawet moja matka drzy zeby nas nie zalali w Europie. Zrozum i nie badz egoista.
                    • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 23:54
                      hello-kitty2 napisała:

                      > szopen_cn napisał:
                      >
                      > > *1
                      > > W skali calego gatunku ludzkiego to powinno byc preferujacy szerokopojete
                      > Azjat
                      > > ki bo blondynki ze srednim cycem to bardzo mala czesc ludzkosci.
                      >
                      > Ja znam Twoje preferencje...

                      To powyzej to czysta statystyka (60% populacji swiata mieszka w Azji, niecale 20% w Europie i Polnocnej Ameryce) , z moimi preferencjami nie ma to nic wspolnego.

                      i sie im wielorotnie przygladalam: male, usmiechniete
                      > , urocze dziewczatka, usluzne i oddane o figurze dziecka z podstawowki zeby nie
                      > powiedziec chlopca z podstawowki, wiem rozumiem

                      Tu raczej bardzo sie mylisz.

                      ale najgorsze jest, ze ich gen
                      > y sa tak mocne, ze nawet z mieszanek rodza sie Azjaci,

                      Tu nie masz pojecia o rzeczywistosci.

                      a europejskie biale kobi
                      > ety nie pasuja do tych azjatyckich mezczyzn o wzroscie siedzacego psa, wadze mn
                      > iejszej od kobiet, mini fiutku i plaskiej twarzy. Najgorsza jest ta plaska twar
                      > z. Ja kocham orle nosy. Nawet moja matka drzy zeby nas nie zalali w Europie. Zr
                      > ozum i nie badz egoista.
                      >

                      A ta reszta to zupelnie nie moj problem.
                      • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 08:42
                        szopen_cn napisał:

                        > ale najgorsze jest, ze ich gen
                        > > y sa tak mocne, ze nawet z mieszanek rodza sie Azjaci,
                        >
                        > Tu nie masz pojecia o rzeczywistosci.

                        Tak? A Twoja corka wyglada jak Twoja zona czy tak jak Ty? Nie musisz odpowiadac.

                        > a europejskie biale kobi
                        > > ety nie pasuja do tych azjatyckich mezczyzn o wzroscie siedzacego psa, wa
                        > dze mn
                        > > iejszej od kobiet, mini fiutku i plaskiej twarzy. Najgorsza jest ta plask
                        > a twar
                        > > z. Ja kocham orle nosy. Nawet moja matka drzy zeby nas nie zalali w Europ
                        > ie. Zr
                        > > ozum i nie badz egoista.
                        > >
                        >
                        > A ta reszta to zupelnie nie moj problem.

                        No wlasnie, dokladnie to to.
                    • stokrotka_a Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 07:54
                      hello-kitty2 napisała:

                      > Nawet moja matka drzy zeby nas nie zalali w Europie. Zr
                      > ozum i nie badz egoista.

                      A nawet jeśli zaleją, to co? Europejczycy zalali obie Ameryki, więc Europa też może zostać zalana. Bogom wszystko jedno kto kogo zalewa.
            • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:35
              "Mechanizm ten sam, baza zroznicowana."

              Ja na ten sam temat niegdyś z urkiem próbowałam...
              Że niby podoba się każdemu , co atrakcyjne, a zatem psychoewo w akcji, tylko że rozrzut tego, co dla kogo atrakcyjne jest ogromny.
              Dodatkowo nawet jeżeli istnieje typ preferowany, to niezmiernie rzadko jest to typ jedyny. I tak facet będzie fapował i do cycatej blond MILFy i do drobnej rudej osiemnastki i do jakiejś Ebony z wielkim zadem... Tymczasem mesjasze psychoewo twierdzą, że MILFa odpada, bo za stara, a Ebony ma proporcje zaburzone. Czy jakoś tak.
              Ja się nie zgadzam z psychoewo forumowym o tyle, że jego widełki są zbyt wąskie. Ludziom się podoba znacznie więcej i rozmaiciej.
              • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:12
                rekreativa napisała:
                > Ja na ten sam temat niegdyś z urkiem próbowałam...
                > Że niby podoba się każdemu , co atrakcyjne, a zatem psychoewo w akcji, tylko że
                > rozrzut tego, co dla kogo atrakcyjne jest ogromny.
                > Dodatkowo nawet jeżeli istnieje typ preferowany, to niezmiernie rzadko jest to
                > typ jedyny. I tak facet będzie fapował i do cycatej blond MILFy i do drobnej ru
                > dej osiemnastki i do jakiejś Ebony z wielkim zadem... Tymczasem mesjasze psycho
                > ewo twierdzą, że MILFa odpada, bo za stara, a Ebony ma proporcje zaburzone. Czy
                > jakoś tak.
                > Ja się nie zgadzam z psychoewo forumowym o tyle, że jego widełki są zbyt wąskie
                > . Ludziom się podoba znacznie więcej i rozmaiciej.

                Dla mnie temat jest ciekawy naukowo. Trzeba pamietac o tym, ze ewolucja to nie tylko homo sapiens, to co mamy w genach siega duzo glebiej niz australopiteki.
                A seksownej samicy australopiteka nawet najbardziej zdesperowany forumowicz by nie wyruchal ;)
                Mamy po drodze sporo roznych gatunkow "homo", mamy podzial na rasy itd. Nawet poszczegolne epoki naszej kultury mialy swoje lansowane typy cech uznawane za atrakcyjne. Niemniej - jednak jest jakis glowny rys tego co sie uznaje za seksowne, i, cholerka, jak nie spojrzec, jest to uwarunkowane plcia...
                Niezaleznie czy to bedzie Japonczyk z glebokiego sredniowiecza, czy wspolczesny Eskimos albo przedstawiciel zaginionego plemienia z dorzecza Amazonki, zyjacy na etapie kamienia lupanego, generalnie cenione beda atrybuty wskazujace na zdrowie, tezyzne fizyczna i zdrowie psychiczne, ceniona bedzie odwaga, rozum i powazanie w grupie. Wszedzie, kurna, bez wyjatku.
                Wszedzie u kobiet bedzie ceniony w miare mlody wiek, atrybuty wskazujace na plodnosc, zdrowie i silne geny. Wszedzie bedzie ceniona opiekunczosc, empatia, zgeneralizowane cechy tworzace dobry material na matke.
                Podzial na pierwiastek kobiecy i meski istnieje w kazdej kulturze, i - symptomatyczne - jest wszedzie z grubsza taki sam. To jest spuscizna naszej historii jako gatunku, tego sie nie da podwazyc. I nawet nie ma po co.
                • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:16

                  > Niezaleznie czy to bedzie Japonczyk z glebokiego sredniowiecza, czy wspolczesny
                  > Eskimos albo przedstawiciel zaginionego plemienia z dorzecza Amazonki, zyjacy
                  > na etapie kamienia lupanego, generalnie cenione beda atrybuty wskazujace na zdr
                  > owie, tezyzne fizyczna i zdrowie psychiczne, ceniona bedzie odwaga, rozum i pow
                  > azanie w grupie. Wszedzie, kurna, bez wyjatku.
                  > Wszedzie u kobiet bedzie ceniony w miare mlody wiek, atrybuty wskazujace na plo
                  > dnosc, zdrowie i silne geny. Wszedzie bedzie ceniona opiekunczosc, empatia, zge
                  > neralizowane cechy tworzace dobry material na matke.
                  > Podzial na pierwiastek kobiecy i meski istnieje w kazdej kulturze, i - symptoma
                  > tyczne - jest wszedzie z grubsza taki sam. To jest spuscizna naszej historii ja
                  > ko gatunku, tego sie nie da podwazyc. I nawet nie ma po co.


                  A ktoś zamierza?
                  • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:20
                    aandzia43 napisała:

                    >
                    > > Niezaleznie czy to bedzie Japonczyk z glebokiego sredniowiecza, czy wspol
                    > czesny
                    > > Eskimos albo przedstawiciel zaginionego plemienia z dorzecza Amazonki, z
                    > yjacy
                    > > na etapie kamienia lupanego, generalnie cenione beda atrybuty wskazujace
                    > na zdr
                    > > owie, tezyzne fizyczna i zdrowie psychiczne, ceniona bedzie odwaga, rozum
                    > i pow
                    > > azanie w grupie. Wszedzie, kurna, bez wyjatku.
                    .....
                    > > Podzial na pierwiastek kobiecy i meski istnieje w kazdej kulturze, i - sy
                    > mptoma
                    > > tyczne - jest wszedzie z grubsza taki sam. To jest spuscizna naszej histo
                    > rii ja
                    > > ko gatunku, tego sie nie da podwazyc. I nawet nie ma po co.
                    >
                    >
                    > A ktoś zamierza?
                    >

                    No ja wlasnie usiluje ta teze nie tyle podwazyc co pokazac, ze:
                    1. Fizyczne atrybuty atrakcyjnosci w roznych kulturach na przestrzeni wiekow (albo nawet obecnie) roznia sie tak bardzo, ze nie da sie zdefiniowac jedynego wlasciwego zestawu.

                    2. Nawet jesli w danej spolecznosci wiekszosc (z jakiegokolwiek powodu) preferuje pewien szczegolny typ fizyczny (powiedzmy naturalnie rude dziewczyny i sniadolicych gosci z wasem) to i tak nie dowodzi, ze Zenek nie moze preferowac brunetek a Zosia murzynow.
                    • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:33
                      szopen_cn napisał:

                      > No ja wlasnie usiluje ta teze nie tyle podwazyc co pokazac, ze:
                      > 1. Fizyczne atrybuty atrakcyjnosci w roznych kulturach na przestrzeni wiekow (a
                      > lbo nawet obecnie) roznia sie tak bardzo, ze nie da sie zdefiniowac jedynego wl
                      > asciwego zestawu.

                      Tyle, ż ebadania własnie pokazuja co innego niż ci się zdaje.

                      > 2. Nawet jesli w danej spolecznosci wiekszosc (z jakiegokolwiek powodu) preferu
                      > je pewien szczegolny typ fizyczny (powiedzmy naturalnie rude dziewczyny i sniad
                      > olicych gosci z wasem) to i tak nie dowodzi, ze Zenek nie moze preferowac brune
                      > tek a Zosia murzynow.

                      Pewnie że tak.
                      Z tego samego powodu nabywców znajduje i poczciwy matiz i czerwone ferrari.
                      • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:39
                        druginudziarz napisał:

                        > szopen_cn napisał:
                        >
                        > > No ja wlasnie usiluje ta teze nie tyle podwazyc co pokazac, ze:
                        > > 1. Fizyczne atrybuty atrakcyjnosci w roznych kulturach na przestrzeni wie
                        > kow (a
                        > > lbo nawet obecnie) roznia sie tak bardzo, ze nie da sie zdefiniowac jedyn
                        > ego wl
                        > > asciwego zestawu.
                        >
                        > Tyle, ż ebadania własnie pokazuja co innego niż ci się zdaje.

                        A moze link na poparcie takiej opini?
                        • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 23:20
                          szopen_cn napisał:

                          > > Tyle, ż ebadania własnie pokazuja co innego niż ci się zdaje.
                          >
                          > A moze link na poparcie takiej opini?

                          Najlepiej zacznij od: pl.wikipedia.org/wiki/Atrakcyjno%C5%9B%C4%87_fizyczna
                          plus angielski artykuł. Tamże bogata literatura.
                          • stokrotka_a Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 07:58
                            druginudziarz napisał:

                            > Najlepiej zacznij od: pl.wikipedia.org/wiki/Atrakcyjno%C5%9B%C4%87_fizyczna
                            > plus angielski artykuł. Tamże bogata literatura.

                            Większość to nie wszyscy.
                            • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 08:09
                              stokrotka_a napisała:
                              > Większość to nie wszyscy.

                              Nie. Taka byla idea zalozenia tematu.
                              Psychoewo w prymitywnym ujeciu jest na sieci czesto uzywanym narzedziem, by udowodnic, ze "sie nie da". Tymczasem, jest moim zdaniem dokladnie odwrotnie. Wysoka "wartosc biologiczna" kobiety i roznorodnosc strategii i atrybutow, jakimi mezczyzna moze kobiete zainteresowac raczej sprzyja laczeniu sie w pary.
                              Mowiac bez ogrodek - malo ktora pani jest na tyle malo urodziwa, by nie wpadla komus w oko i malo ktory pan jest pozbawiony wszystkich atrybutow, ktore wydaja sie byc interesujace z punktu widzenia kobiety. Oczywiscie - wszystkie one sa w cenie, ale w roznych proporcjach. Sa tym samym rozmaite "nisze" do eksploatacji. Czasem trudniej, czasem latwiej, ale generalnie - "da sie"! I to wlasnie jest dzielem ewolucji, hallelujah ;)
                              • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 08:33
                                sabat3 napisał:

                                > stokrotka_a napisała:
                                > > Większość to nie wszyscy.
                                >
                                > Nie. Taka byla idea zalozenia tematu.
                                > Psychoewo w prymitywnym ujeciu jest na sieci czesto uzywanym narzedziem, by udo
                                > wodnic, ze "sie nie da". Tymczasem, jest moim zdaniem dokladnie odwrotnie. Wyso
                                > ka "wartosc biologiczna" kobiety i roznorodnosc strategii i atrybutow, jakimi m
                                > ezczyzna moze kobiete zainteresowac raczej sprzyja laczeniu sie w pary.

                                Tak, takie łącznie ma częśto miejsce. W domach publicznych na przykład :)
                                "Efekt pierwszego spjrzenia" powoduje, że jak słabo wyglądasz to dla kobieta o "wysokiej wartości biologiocznej" jesteś przezroczysty juz po pierwszej sekundzie no i dupa z planami prezentowania "różnorodnośco strategii i atrybutów" :D
                                • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 08:47
                                  druginudziarz napisał:
                                  > "Efekt pierwszego spjrzenia" powoduje, że jak słabo wyglądasz to dla kobieta o
                                  > "wysokiej wartości biologiocznej" jesteś przezroczysty juz po pierwszej sekundz
                                  > ie no i dupa z planami prezentowania "różnorodnośco strategii i atrybutów" :D

                                  ... a niedawno rozmawialismy o nowej zonie Korwina ;)
                                  Dla niektorych pan ze strategia "na zasoby" wygladasz najlepiej w markowych ciuchach, z "Rollim" na rece i ferrari przy boku. Bedziesz zaprzeczac? Sa i takie. Niemalo. To tez strategia.
                                  Albo jesli jestes celebryta, artysta, gwiazdorem.
                                  Lokalnym politykiem, biznesmenem.
                                  Wyrozniajacym sie naukowcem.
                                  Wez, wyglad u mezczyzny moze grac drugorzedna, wrecz marginalna role. To nie jest moje chciejstwo, tylko praktyka.
                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 08:54
                                    sabat3 napisał:


                                    > Dla niektorych pan ze strategia "na zasoby" wygladasz najlepiej w markowych ciuchach, z "Rollim" na rece i ferrari przy boku. Bedziesz zaprzeczac? Sa i takie.
                                    > Niemalo. To tez strategia.
                                    > Albo jesli jestes celebryta, artysta, gwiazdorem.
                                    > Lokalnym politykiem, biznesmenem.
                                    > Wyrozniajacym sie naukowcem.
                                    > Wez, wyglad u mezczyzny moze grac drugorzedna, wrecz marginalna role. To nie jest moje chciejstwo, tylko praktyka.
                                    -----------------------------
                                    A ilu takich jest łącznie? 1%?
                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 08:56
                                    sabat3 napisał:

                                    > druginudziarz napisał:
                                    > > "Efekt pierwszego spjrzenia" powoduje, że jak słabo wyglądasz to dla kobi
                                    > eta o
                                    > > "wysokiej wartości biologiocznej" jesteś przezroczysty juz po pierwszej s
                                    > ekundz
                                    > > ie no i dupa z planami prezentowania "różnorodnośco strategii i atrybutów
                                    > " :D
                                    >
                                    > ... a niedawno rozmawialismy o nowej zonie Korwina ;)
                                    > Dla niektorych pan ze strategia "na zasoby" wygladasz najlepiej w markowych ciu
                                    > chach, z "Rollim" na rece i ferrari przy boku. Bedziesz zaprzeczac? Sa i takie.
                                    > Niemalo.

                                    Niemało czyli ile konkretnie?? o czym wogóle chcesz rozmawiać? bo na razie to udowadniasz, że nie prawdą jest że skok z 10. piętra zabija, bo Jaś Poszepszyński ze Szczecina spadł i żyje.

                                    > To tez strategia.

                                    Ale jaka konkretnie strategia? weź ją nazwij, opisz w kilku zdaniach, bo sam nie wiesz o czym badasz.
                                    Czy ta młoda żona Korwina była jego _pierwszą_ żoną?

                                    > Albo jesli jestes celebryta, artysta, gwiazdorem.
                                    > Lokalnym politykiem, biznesmenem.
                                    > Wyrozniajacym sie naukowcem.
                                    > No i masz na forum wyróżniającego sie naukowca".
                                    > Wez, wyglad u mezczyzny moze grac drugorzedna, wrecz marginalna role. To nie je
                                    > st moje chciejstwo, tylko praktyka.

                                    Tak, wiem, bo Jaś Poszepszyński spadł i żyje.
                                    • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:08
                                      druginudziarz napisał:
                                      > Tak, wiem, bo Jaś Poszepszyński spadł i żyje.

                                      To dlaczego ten "pszipadek" dotyczy wiekszosci gwiazdorow, celebrytow, ludzi przy duzej kasie? Bo to jest liczacy sie faktor.
                                      • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:23
                                        sabat3 napisał:

                                        > druginudziarz napisał:
                                        > > Tak, wiem, bo Jaś Poszepszyński spadł i żyje.
                                        >
                                        > To dlaczego ten "pszipadek" dotyczy wiekszosci gwiazdorow, celebrytow, ludzi pr
                                        > zy duzej kasie? Bo to jest liczacy sie faktor.

                                        Wiekszość "gwiazdorów, celebrytów, ludzi przy kasie" jest najnormalniej atrakcyjna fizycznie.
                                        Czasem "celebrytą" zostaje baba z brodą, ale to od wieków tak jest, kiedys takie w cyrkach pokazywano, dzisiaj tvnie.
                                        • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:27
                                          druginudziarz napisał:


                                          > Wiekszość "gwiazdorów, celebrytów, ludzi przy kasie" jest najnormalniej atrakcyjna fizycznie.
                                          > Czasem "celebrytą" zostaje baba z brodą, ale to od wieków tak jest, kiedys takie w cyrkach pokazywano, dzisiaj tvnie.
                                          ----------------
                                          Osobiście uważam, że głównym argumentem jest sukces, z którym związana jest kasa, sława czy władza.
                                        • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:36
                                          druginudziarz napisał:

                                          > Wiekszość "gwiazdorów, celebrytów, ludzi przy kasie" jest najnormalniej atrakcy
                                          > jna fizycznie.

                                          Gwiazdorow i celebrytow - zgoda. To ludzie mediow wizualnych, trudno sie dziwic.
                                          Ludzi przy kasie? Chyba sam nie wierzysz w to co napisales. Rozklad normalny jesli chodzi o wyglad fizyczny.
    • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 15:52
      sabat3 napisał:

      > Wszystkie prawa psychoewo działają bez zarzutu, jednak to czy dany partner zostanie przez nas oceniony jako atrakcyjny czy nie, jest wynikiem odniesienia jego atrybutów w stosunku do tego, co uznajemy za swój własny potencjał.
      ---------------------------
      Juz tu dyskutowałem z jednym z kolegów. Istotą jest, że nie to rynek decyduje o Twoim potencjale i atrakcyjności. Klienci będą nas bardzo chcieli, albo będą omijać szerokim łukiem, nawet o tym nas nie informując.
      • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 16:27
        marek.zak1 napisał:
        > Juz tu dyskutowałem z jednym z kolegów. Istotą jest, że nie to rynek decyduje o
        > Twoim potencjale i atrakcyjności. Klienci będą nas bardzo chcieli, albo będą o
        > mijać szerokim łukiem, nawet o tym nas nie informując.

        ... co powoduje stopniowa erozje pewnosci siebie, albo jej wzrost.
        Sprzezenie zwrotne najbardzej ksztaltuje nasza pewnosc siebie.
        Nie wiem czy mi uwierzysz, ale swoja twarz w lustrze postrzegam z grubsza tak samo od wielu lat, mimo ze nie tak dawno bylem gruby jak swinia, a teraz w miare ok pod tym wzgledem. Rzecz w tym, ze zmiany sa tak rozciagniete w czasie, ze umysl modyfikuje na biezaco to, co sie uznaje jako "ja". Niemniej - sprzezenie zwrotne jest bezbledne i bezlitosne, szczegolnie gdy ludzie widza cie rzadko.
      • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:55
        marek.zak1 napisał:
        > Juz tu dyskutowałem z jednym z kolegów. Istotą jest, że nie to rynek decyduje o
        > Twoim potencjale i atrakcyjności. Klienci będą nas bardzo chcieli, albo będą o
        > mijać szerokim łukiem, nawet o tym nas nie informując.

        Zapewne nawiązujesz do naszej dyskusji.
        Skoro wyznajesz zasadę "rynek weryfikuje wszystko", jak zatem powiążesz atrakcyjność i wspomniane dalej przez sabata "atrybuty atrakcyjności"? Czy można być atrakcyjnym bez atrybutów atrakcyjności, i przeciwnie - posiadać je, a mimo to atrakcyjnym nie być?
        • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 20:15
          droitier napisał
          >Czy można być atrakcyjnym bez atrybutów atrakcyjności, i przeciwnie - posiadać je, a mimo to atrakcyjnym nie być?<

          Chyba wszystko zależy, co kto uważa ( subiektywnie) za atrybuty atrakcyjności, które mogą odbiegać (niekiedy znacząco) od tych obiektywnych, uważanych ( w większości?) za konieczne i niezbędne.
        • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 20:35
          droitier napisał:

          > marek.zak1 napisał:
          > > Juz tu dyskutowałem z jednym z kolegów. Istotą jest, że nie to rynek decyduje o Twoim potencjale i atrakcyjności. Klienci będą nas bardzo chcieli, albo będą omijać szerokim łukiem, nawet o tym nas nie informując.
          >
          > Zapewne nawiązujesz do naszej dyskusji.
          > Skoro wyznajesz zasadę "rynek weryfikuje wszystko", jak zatem powiążesz atrakcyjność i wspomniane dalej przez sabata "atrybuty atrakcyjności"? Czy można być atrakcyjnym bez atrybutów atrakcyjności, i przeciwnie - posiadać je, a mimo to atrakcyjnym nie być?
          ------------------------
          Jeśli masz urok osobisty i potrafisz oczarować kobiety - jesteś atrakcyjny, jeśli tego nie potrafisz, wykształcenie, pozycja i kasa tego nie zrekompensują. To tak z grubsza.
          • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 20:51
            To nie są atrybuty atrakcyjności, o których pisał sabat. Działanie "czarowania" to sprawa indywidualna, to co jedni odbierają za urocze, inni za żenujące albo niezrozumiałe. Poza tym nie oszukujmy się - urok osobisty to rzadki dar, a brak uroku to norma. Dlatego rzadki czynnik ma rzadko kiedy decydujące znaczenie - inaczej nie bylibyśmy w stanie podejmować oceny, gdy go brak.
            • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:00
              droitier napisał:

              > To nie są atrybuty atrakcyjności, o których pisał sabat. Działanie "czarowania" to sprawa indywidualna, to co jedni odbierają za urocze, inni za żenujące albo niezrozumiałe. Poza tym nie oszukujmy się - urok osobisty to rzadki dar.
              ------------------------
              Nie taki rzadki, bo każdy ma jakiś swój indywidualny. Tak więc ,,obiektywne" atrybuty pomnożone przez tenże urok dają efekt atrakcyjności.
              Jeśli uroku nie ma w ogóle, iloczyn jest bardzo niski, mimo obiektywnych atrybutów.
              • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:09
                marek.zak1 napisał:

                > droitier napisał:
                >
                > > To nie są atrybuty atrakcyjności, o których pisał sabat. Działanie "czaro
                > wania" to sprawa indywidualna, to co jedni odbierają za urocze, inni za żenują
                > ce albo niezrozumiałe. Poza tym nie oszukujmy się - urok osobisty to rzadki dar
                > .
                > ------------------------
                > Nie taki rzadki, bo każdy ma jakiś swój indywidualny. Tak więc ,,obiektywne" at
                > rybuty pomnożone przez tenże urok dają efekt atrakcyjności.
                > Jeśli uroku nie ma w ogóle, iloczyn jest bardzo niski, mimo obiektywnych atrybu
                > tów.

                Teoria iloczynu mnie przekonuje. Doświadczałam. Brak tych indywidualnych smaczków sprawia, że atrakcyjność leci na łeb na szyję mimo obiektywnych atrybutów.
              • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:13
                Ale nie możesz przypisać takiej cechy komuś, bo to co jedni widzą za urocze, inni za odrzucające. Ty nie piszesz o "atrakcyjności" tylko o "atrakcji", która pojawia się albo nie, między ludźmi A i B. Ba, to samo zmienia się nawet między A i B - dziś rubaszny mistrz dowcipu za 10 lat będzie postrzegany przez swoją żone jako stary zrzęda.
                Zresztą, nie przeceniaj wartości tego uroku. Większość ludzi dokonuje oceny atrakcyjności innych z pominięciem indywidualnego uroku, choćby dlatego, że są poza zasięgiem jego działania, nie mając bezpośredniego kontaktu.
                • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:38
                  droitier napisał:

                  > Zresztą, nie przeceniaj wartości tego uroku.
                  -----------------------
                  Już Ci AAndzia napisała, ze średniak z urokiem bije na głowę przystojniaka bez. Nie chcesz mi wierzyć, trudno, ale czytaj, co piszą babki.
                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:46
                    marek.zak1 napisał:

                    > droitier napisał:
                    >
                    > > Zresztą, nie przeceniaj wartości tego uroku.
                    > -----------------------
                    > Już Ci AAndzia napisała, ze średniak z urokiem bije na głowę przystojniaka bez.
                    > Nie chcesz mi wierzyć, trudno, ale czytaj, co piszą babki.


                    Średniak nie z żurnala z urokiem osobistym (inteligencja emocjonalna z grubsza, niech będzie) wygrywa z przystojniakiem ze skwaszoną gębą i rucha panny aż furczy. Ci ze skwaszoną gębą rozchwytywani są przez panny ze zrytym beretem ("okrutny świat go nie rozumie, ale ja go uleczę").
                    Jest jeszcze kwestia tego, co się dzieje z oceną atrakcyjności po pierwszych intymnych kontaktach. Zdradzę wam panowie sekret dziarskich przystojniaków wyrywających panny na jedną noc: na następną noc panny się już nie piszą :-P
                  • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:53
                    to nie jest kwestia wiary, tylko spójności przekazu. To co piszesz kłóci się z tym co sam głosisz przy innych okazjach, oraz kłóci się z tym co robi społeczeństwo jako całość.
                    Cały czas popełniasz błąd myląc atrakcyjność z efektem atrakcji. Poddajesz wszystko pod osąd weryfikacji, która tak naprawdę jest niczym - jest przypadkowym wynikiem przeprowadzonym na mikroskopijnej próbie, który zależy nie od czynników obiektywnych ale subiektywnych. Z naukowego punktu widzenia większość takich weryfikacji, które zachodzą zaklasyfikowano by jako "błąd urządzenia pomiarowego" :).
                    Jeśli miałeś coś wspólnego z naukową analizą danych powinieneś to rozumieć.
            • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:21
              droitier napisał:

              > To nie są atrybuty atrakcyjności, o których pisał sabat. Działanie "czarowania"
              > to sprawa indywidualna, to co jedni odbierają za urocze, inni za żenujące albo
              > niezrozumiałe. Poza tym nie oszukujmy się - urok osobisty to rzadki dar, a bra
              > k uroku to norma. Dlatego rzadki czynnik ma rzadko kiedy decydujące znaczenie -
              > inaczej nie bylibyśmy w stanie podejmować oceny, gdy go brak.

              Urok osobisty to nic innego jak IE w akcji. Posiadajac potomstwo o wysokim poziomie inteligencji emocjonalnej kobieta znaczaco zwieksza szanse na jego sukces spoleczny, a tym samym - dostep do zasobow. Inteligencja emocjonalna zwieksza rowniez zdolnosc do wspolpracy w zwiazku i rokuje pozytywnie w wielu sytuacjach zyciowych, zwiazanych z interakcja z grupa. Zwieksza tez nadzieje na zdolnosc do pozyskiwania wiekszej ilosci zasobow przy podziale lupow, czyli na nasze - zrobienie kariery i zgarnianie wiekszej kasy ;)
              Same pozytywy. Na moje IE jest wlasnie cholernie istotnym atrybutem atrakcyjnosci.
              • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:27

                >
                > Urok osobisty to nic innego jak IE w akcji. Posiadajac potomstwo o wysokim pozi
                > omie inteligencji emocjonalnej kobieta znaczaco zwieksza szanse na jego sukces
                > spoleczny, a tym samym - dostep do zasobow. Inteligencja emocjonalna zwieksza r
                > owniez zdolnosc do wspolpracy w zwiazku i rokuje pozytywnie w wielu sytuacjach
                > zyciowych, zwiazanych z interakcja z grupa. Zwieksza tez nadzieje na zdolnosc d
                > o pozyskiwania wiekszej ilosci zasobow przy podziale lupow, czyli na nasze - zr
                > obienie kariery i zgarnianie wiekszej kasy ;)
                > Same pozytywy. Na moje IE jest wlasnie cholernie istotnym atrybutem atrakcyjnos
                > ci.

                Zgadzam się. To czynnik rzadko brany pod uwagę w rozstrząsaniach "akademickich" panów na forum ;-) Bo jak pisze laska jedna z drugą, że leci na średniaka wyglądowego co milusi jest jak dzbanek z miodem samego Puchatka a zlewa się na bucowatego przystojniaka, to jeden z drugim mądrale gęgają, że na pewno ale to na pewno kwaśne winogrona sobie serwuje i łże sama przed sobą, bo na przystojniaka ją nie stać :-P
              • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:42
                Może i jest, ale ilu ludzi go posiada w takim stopniu, że wszyscy są co do tego zgodni? Znam pełno ludzi pozbawionych uroku, czy tej IE, którzy mimo to jakieś tam powodzenie posiadają. Czyli rynek zweryfikował ich pozytywnie. I odwrotnie.
                Skoro "rynek weryfikuje wszystko", jaki sens ma dyskusja o atrakcyjności, skoro jedynym czynnikiem wchodzącym w grę jest faktyczna "weryfikacja". Ta idea kłóci się z tym co wszyscy robimy, z markiem włącznie - czyli ciągłą oceną kto jest atrakcyjny, a kto nie. Nie tak dawno sam marek zachwycał się napakowanymi modelami z podlinkowanego video. "Ach gdyby mieli doktorat, byłby mój ideał". Serio? Uważałbyś ich, marku, za atrakcyjnych bez oceny uroku osobistego, i bez sprawdzania jak ich weryfikuje rynek? Albo inny przyklad: spotykamy młodą zakonnicę - piękną dziewczynę z inteligencją, poczuciem humoru i empatią. Czy można ocenić jej atrakcyjność, skoro jest poza rynkiem?
                • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:52

                  > Skoro "rynek weryfikuje wszystko", jaki sens ma dyskusja o atrakcyjności, skoro
                  > jedynym czynnikiem wchodzącym w grę jest faktyczna "weryfikacja". Ta idea kłóc
                  > i się z tym co wszyscy robimy, z markiem włącznie - czyli ciągłą oceną kto jest
                  > atrakcyjny, a kto nie.

                  Podyskutować sobie zawsze można. O gustach, swoich jak widać ta dyskusja ;-)
                  • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:11
                    No właśnie: a czego się nie robi o gustach? ;)
                    • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:17
                      droitier napisał:

                      > No właśnie: a czego się nie robi o gustach? ;)


                      To żarcik był wychodzący z de gustibus..;-)
                      Nie dyskutuje się w znaczeniu nie ocenia.
                      • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:28
                        nie musisz mi tłumaczyć żarcików :) dałem do zrozumienia, że zrozumiałem
                • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:56
                  droitier napisał:

                  > Może i jest, ale ilu ludzi go posiada w takim stopniu, że wszyscy są co do tego
                  > zgodni? Znam pełno ludzi pozbawionych uroku, czy tej IE, którzy mimo to jakieś
                  > tam powodzenie posiadają. Czyli rynek zweryfikował ich pozytywnie. I odwrotnie

                  IE jest jedna z cech podlegajacuch ocenie ;) jeden ma wyzsza, inny nizsza. Podobnie jak uroda, zasoby, wiek, zdrowie itd.
                  IE ma absolutnie kazdy, kto jest swiadoma jednostka ludzka. Podobnie jak IQ (ktore, uwaga, tez sie liczy, tez potrafi zaimponowac).
                  • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:19
                    Ale w takim razie możliwe są 2 opcje: albo IE, w odróżnieniu od IQ, nie jest czynnikiem obiektywnym, i nie można jej traktować jako obiektywną miarę atrakcyjności, albo IE to nie to samo co urok.
                    Może i IE ma każdy, ale urok jest jak to mówią amerykanie "in the eye of the beholder".
                    A skoro ochoczo włączyłeś się do tej rozmowy, to wyjaśnij może Ty: jakie Ty miałeś na myśli czynniki pisząc o "atrybutach atrakcyjności" ludzi z górnego decyla?
                • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:56
                  droitier napisał:


                  > Skoro "rynek weryfikuje wszystko", jaki sens ma dyskusja o atrakcyjności, skoro jedynym czynnikiem wchodzącym w grę jest faktyczna "weryfikacja". Ta idea kłóc się z tym co wszyscy robimy, z markiem włącznie - czyli ciągłą oceną kto jest atrakcyjny, a kto nie. Nie tak dawno sam marek zachwycał się napakowanymi modelami z podlinkowanego video. "Ach gdyby mieli doktorat, byłby mój ideał".
                  --------------
                  To był taki żart, chociaż jestem za fitnessem i fajną sylwetką.
                  Widzisz, ja jestem atrakcyjny dla mojej kobiety, która mnie kocha. To całkowicie mi wystarczy.
                  Moje rady są bezpłatne, a takowe nie sa cenione. Takie życie.
                  • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:22
                    Ale mnie nie interesuje kto jest atrakcyjny dla kogo, tylko kto jest atrakcyjny po prostu.
                    • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:27
                      droitier napisał:

                      > Ale mnie nie interesuje kto jest atrakcyjny dla kogo, tylko kto jest atrakcyjny
                      > po prostu.


                      Atrakcyjny po prostu?
                      Nikt.

                      Jest tylko atrakcyjny dla danej konkretnej osoby.
                      • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:28
                        etam
                        • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:33
                          droitier napisał:

                          > etam

                          Tamtam.

                          Spojrzyj na to z drugiej strony.
                          Czy masz pewnosc, ze Ty i ja bedziemy uwazac te same kobiety za atrakcyjne?

                          • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:56
                            pewności nie, ale jest duże prawdopodobieństwo. Jesteśmy pod wpływem tych samych wzorców kulturowych, a do tego tkwi w nas ewolucyjnie wykształcony ten sam program, który mówi nam jakie cechy są wartościowe. Można wskazać kobiety, które będą się podobały 99% mężczyzn.
                            Zresztą czym innym też jest uznawanie za atrakcyjne, a czym innym podobanie się. Jeśli mielibyśmy wskazać te które nam się podobają, jest większa szansa na różnice, choć i tak korelacja byłaby widoczna. Natomiast w ocenie obiektywnej atrakcyjności myślę, że bylibyśmy bardzo zgodni.
                            • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 23:01
                              droitier napisał:

                              . Można wskazać kobiety, które będą się podobały 99% mężczyzn.
                              ---------------------
                              Tak, bo u kobiet 80% (wg forum) to uroda, a u facetów jednak nie...
                              Czytaj, słuchaj, ucz się. Uwodzenie kobiet jest bardzo proste, jak wiesz, jak to robić.
                              • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 23:12
                                W przypadku mężczyzn ta wartość jest nieco mniejsza, ale i tak możnaby wskazać takich, których 80-90% kobiet uzna za atrakcyjnych. Tymczasem, gdyby atrakcyjność była wyłącznie subiektywna, ten wskaźnik byłby na poziomie 10-20%.

                                > Czytaj, słuchaj, ucz się. Uwodzenie kobiet jest bardzo proste, jak wiesz, jak to robić.

                                czemu mi dajesz jakieś rady? Czy ja się na coś skarżę?
                            • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 23:11
                              droitier napisał:

                              > pewności nie, ale jest duże prawdopodobieństwo. Jesteśmy pod wpływem tych samyc
                              > h wzorców kulturowych, a do tego tkwi w nas ewolucyjnie wykształcony ten sam pr
                              > ogram, który mówi nam jakie cechy są wartościowe. Można wskazać kobiety, które
                              > będą się podobały 99% mężczyzn.

                              Na zdjęciu tak, bo już film z zarejestrowanymi gestami i sposobem poruszania się odsieje kilka procent wielbicieli.



                              > Zresztą czym innym też jest uznawanie za atrakcyjne, a czym innym podobanie się
                              > . Jeśli mielibyśmy wskazać te które nam się podobają, jest większa szansa na ró
                              > żnice, choć i tak korelacja byłaby widoczna. Natomiast w ocenie obiektywnej atr
                              > akcyjności myślę, że bylibyśmy bardzo zgodni.

                              Tak, jeśli damy radę być obiektywni ;-)
                              • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 23:19
                                aandzia43 napisała:
                                > Tak, jeśli damy radę być obiektywni ;-)

                                ale to jest łatwiejsze niż się wydaje. Taką Angelinę Jolie mogę ocenić wyłącznie obiektywnie, bo nie jestem pod wpływem jej uroku, który byłaby w stanie roztoczyć nade mną gdybym znał ją osobiście. A gdybym ją poznał i okazałaby się straszną jędzą, pewnie nadal obiektywnie uważałbym ją za atrakcyjną, tyle że już by mnie do niej nie ciągnęło.
                                • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 06:57
                                  droitier napisał
                                  >e to jest łatwiejsze niż się wydaje. Taką Angelinę Jolie mogę ocenić wyłącznie obiektywnie, bo nie jestem pod wpływem jej uroku, który byłaby w stanie roztoczyć nade mną gdybym znał ją osobiście. A gdybym ją poznał i okazałaby się straszną jędzą, pewnie nadal obiektywnie uważałbym ją za atrakcyjną, tyle że już by mnie do niej nie ciągnęło.<

                                  I co by Ci przyszło z tej atrakcyjności?Skoro inne cechy wykluczyłyby daną osobę z kręgu Twoich zainteresowań? No właśnie nic, bo sama obiektywna atrakcyjność, bez korelacji z innymi cechami o niczym nie przesądza i nie świadczy.Każdy morze mieć własne wzorce atrakcyjności, nie związane, albo odbiegajace od tych obiektywnych i nic w tym dziwnego.
                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 07:16
                                    ninek04 napisała:
                                    > I co by Ci przyszło z tej atrakcyjności?Skoro inne cechy wykluczyłyby daną osob
                                    > ę z kręgu Twoich zainteresowań? No właśnie nic, bo sama obiektywna atrakcyjność
                                    > , bez korelacji z innymi cechami o niczym nie przesądza i nie świadczy.Każdy mo
                                    > rze mieć własne wzorce atrakcyjności, nie związane, albo odbiegajace od tych ob
                                    > iektywnych i nic w tym dziwnego.

                                    Czyli ta "atrakcyjnosc obiektywna" to nasze przypuszczenia co do tego, ze dana osoba bedzie odebrana przez duza grupe osob jako atrakcyjna.
                                    W tym wypadku Droitierowi to na nic, ale z punktu widzenia Angeliny jest to dosyc istotne.
                                    Czy kazdy moze miec inne wzorce atrakcyjnosci? Oczywiscie, powiem wiecej - nie tylko moze, ale wrecz ma! Niemniej, wzorce atrakcyjnosci znacznej czesci grupy beda oscylowac wokol pewnego "twardego rdzenia", ktory bedzie w wiekszosci wypadkow wspolny, bo narzucony przez biologie i kulture.
                                    To jest tak - czy mozna spotkac w Afryce murzyna-albinosa, ktory jednoczesnie bedzie zezowatym karlem? Oczywiscie, to niewykluczone. Jednak najczesciej mieszkaniec bedzie mial hebanowa skore, sluszny wzrost i bedzie patrzyl przed siebie dziarskim wzrokiem.
                                    W tym wypadku dzialaja prawa rozkladu normalnego i czesciej Angelina wywola wzmozony slinotok i poruszenie wsrod meskich gaci, okraszone radosnym "ruchalbym!!", niz skrzywiona w podkowke mine Tofika z dobitnym "Angelina? BRZYDAL!!".
                                    • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 07:30
                                      Czy to znaczy, ze osoby "obiektywnie nieatrakcyjne" nie maja prawa byc szczesliwe? Nikt im go nie odmowi :) Maja tylko troche utrudniona misje - znalezc kogos, kto uzna ich za atrakcyjnych, samemu bedac w sferze ich zainteresowania.
                                      Nie zawsze jest to latwe, ale nikt nie obiecywal, ze bedzie "z gorki".
                                      • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 08:22
                                        sabat 3 napisał
                                        >Czy to znaczy, ze osoby "obiektywnie nieatrakcyjne" nie maja prawa byc szczesliwe? Nikt im go nie odmowi :) Maja tylko troche utrudniona misje - znalezc kogos, kto uzna ich za atrakcyjnych, samemu bedac w sferze ich zainteresowania. <

                                        Co to znaczy obiektywnie nieatrakcyjne? Że większość ( jaka większość?) uznałaby je za nieatrakcyjne biorąc pod uwagę ten mityczny, jeden wzorzec atrakcyjności( i jaki to wzorzec - ten wałkowany tu na 1000 sposobów i wmawiany, że tylko taki jest słuszny i 99 % się na niego łapie?I komu potrzebna jest taka ocena, tym obiektywnie nieatrakcyjnym, którzy nie łapią się pod te wszelkie wzorce? Co im z tej oceny, skoro oni na przykład dobrali się w taki sposób, że dla siebie wzajemnie są atrakcyjni, a z kolei ktoś inny, uznany za obiektywnie atrakcyjnego kompletnie nie wpisuje się w ich wzorzec atrakcyjności? No ileż można dywagować na ten temat?
                                        • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 22:06
                                          ninek, najwyrazniej taka ocena jest potrzebna nam jako gatunkowi ludzkiemu, bo wykształciliśmy w sobie jej umiejętność. Ja nie twierdzę, że mamy się nią kierować czy kogoś dyskryminować. Stwierdzam po prostu fakt, że istnieje, a zaprzeczanie jej to zamykanie oczu.
                                          • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 23:12
                                            droitier napisał:

                                            > ninek, najwyrazniej taka ocena jest potrzebna nam jako gatunkowi ludzkiemu, bo
                                            > wykształciliśmy w sobie jej umiejętność. Ja nie twierdzę, że mamy się nią kiero
                                            > wać czy kogoś dyskryminować. Stwierdzam po prostu fakt, że istnieje, a zaprzecz
                                            > anie jej to zamykanie oczu.

                                            Sie zgadzam.
                                    • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 08:08
                                      sabat 3 napisał
                                      >W tym wypadku dzialaja prawa rozkladu normalnego i czesciej Angelina wywola wzmozony slinotok i poruszenie wsrod meskich gaci, okraszone radosnym "ruchalbym!!", niz skrzywiona w podkowke mine Tofika z dobitnym "Angelina? BRZYDAL!!".<

                                      Czyli cały czas kręcimy się wokół atrakcyjności fizycznej, która jak mówisz, opiera się na twardych rdzeniach? A ja się upieram, że z samej obiektywnej atrakcyjności nie wynika nic konkretnego i nie ma ona aż tak wielkiego przełożenia na rzeczywistość i na to, co realnie bierze się pod uwagę przy jej ocenie.
                                      • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 08:13
                                        ninek04 napisała:
                                        > Czyli cały czas kręcimy się wokół atrakcyjności fizycznej, która jak mówisz, op
                                        > iera się na twardych rdzeniach? A ja się upieram, że z samej obiektywnej atrak
                                        > cyjności nie wynika nic konkretnego i nie ma ona aż tak wielkiego przełożenia n
                                        > a rzeczywistość i na to, co realnie bierze się pod uwagę przy jej ocenie.

                                        W przypadku kobiet - raczej tak. Na atrakcyjnosci fizycznej, na czym by innym... i z tego, ze kobieta jest oszolamiajaco piekna wynika dla niej calkiem sporo. Czy bedzie przez to szczesliwsza? Nie zawsze, a moze wrecz rzadko. Czesciej chyba bedzie tym mistrzem swiata, ktory jest w depresji, bo zajal drugie miejsce na lokalnej imprezie biegowej.
                                        • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 08:49
                                          sabat3 napisał:

                                          > W przypadku kobiet - raczej tak. Na atrakcyjnosci fizycznej, na czym by innym..
                                          > . i z tego, ze kobieta jest oszolamiajaco piekna wynika dla niej calkiem sporo.
                                          > Czy bedzie przez to szczesliwsza? Nie zawsze, a moze wrecz rzadko. Czesciej ch
                                          > yba bedzie tym mistrzem swiata, ktory jest w depresji, bo zajal drugie miejsce
                                          > na lokalnej imprezie biegowej.

                                          E tam :)
                                          Osoby atrakcyjne fizyczne zarabiają więcej od osób brzydkich.
                                          Jestem pewien że gdy feminizm już sie znudzi to powstanie w jego miejsce "ruch emancypacji brzydkich" jako narzędzie kolejnej walki klasowej.
                                          • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 08:57
                                            druginudziarz napisał:

                                            > Osoby atrakcyjne fizyczne zarabiają więcej od osób brzydkich.
                                            ----------------------
                                            A tak chciałem w młodości zmienić sobie kształt nosa? Byłbym lepiej zarabiał.
                                            • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:05
                                              marek.zak1 napisał:

                                              > druginudziarz napisał:
                                              >
                                              > > Osoby atrakcyjne fizyczne zarabiają więcej od osób brzydkich.
                                              > ----------------------
                                              > A tak chciałem w młodości zmienić sobie kształt nosa? Byłbym lepiej zarabiał.

                                              Tylko nie pomyl czegoś i piersi nie powiekszaj! :D
                                              Mówię CI, zainwestuj w ten nos. Osoby ładne maja niższe wyroki, częściej dostają w zawiasach
                                              • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:14
                                                druginudziarz napisał:

                                                > > A tak chciałem w młodości zmienić sobie kształt nosa? Byłbym lepiej zarabiał.
                                                >
                                                > Tylko nie pomyl czegoś i piersi nie powiekszaj! :D
                                                > Mówię CI, zainwestuj w ten nos. Osoby ładne maja niższe wyroki, częściej dostają w zawiasach
                                                -------------
                                                Za późno. A jeśli chodzi o te zarobki, to czytałem, że one są związane z sylwetką, a nie z urodą. W mojej firmie CEA i wierchuszka mieli i mają wysportowane sylwetki. Zapuszczony nie ma szans.
                                                • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:15
                                                  marek.zak1 napisał:
                                                  Za późno. A jeśli chodzi o te zarobki, to czytałem, że one są związane z sylwe
                                                  > tką, a nie z urodą. W mojej firmie CEA i wierchuszka mieli i mają wysportowane
                                                  > sylwetki. Zapuszczony nie ma szans.
                                                  --------
                                                  Correction. Chief Executive Officer - CEO
                                                • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:37
                                                  marek.zak1 napisał:

                                                  > Za późno. A jeśli chodzi o te zarobki, to czytałem, że one są związane z sylwe
                                                  > tką, a nie z urodą.

                                                  Tez mi sie tak wydaje. Poza tym w wielu, naprawde wielu zawodach, wiecej warty jest pracownik bez nadwagi, sprawny i z " przyjemnym wyrazem twarzy", niz ze zjawiskowa uroda, ktora oniesmiela.
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:48
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Za późno. A jeśli chodzi o te zarobki, to czytałem, że one są związane z sylwetką, a nie z urodą.
                                                    >
                                                    > Tez mi sie tak wydaje. Poza tym w wielu, naprawde wielu zawodach, wiecej warty jest pracownik bez nadwagi, sprawny i z " przyjemnym wyrazem twarzy", niz ze zj awiskowa uroda, ktora oniesmiela.
                                                    ----------------
                                                    Gdzieś widziałem te dane ze Stanów. Zależność zarobków i (nad) wagi.
                                    • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 10:36
                                      sabat3 napisał:

                                      "Angelina? BRZYDAL!!".

                                      Akurat Angelina nie jest ładna. Zbyt wydajne usta męska szczęka a i z oprawą oczu coś jest nie tak. Pytanie czy ma seksapilu od groma (patrz wymienione cechy) czy jednak dobrze sprzedanym produktem jest?
                                      • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 11:49
                                        lybbla napisał:
                                        > Akurat Angelina nie jest ładna. Zbyt wydajne usta męska szczęka a i z oprawą oc
                                        > zu coś jest nie tak. Pytanie czy ma seksapilu od groma (patrz wymienione cechy)
                                        > czy jednak dobrze sprzedanym produktem jest?

                                        Rozumiem, ze Twoje kochanki byly ladniejsze?
                                        Oceniane ta sama miara, ktora teraz przylozyles do Angeliny?
                                        • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 13:40
                                          sabat3 napisał:

                                          > Rozumiem, ze Twoje kochanki byly ladniejsze?
                                          > Oceniane ta sama miara, ktora teraz przylozyles do Angeliny?

                                          Sabat jeszcze raz, seksapil to nie to samo co piękno. Zgadzasz się z tym czy nie?

                                          Angelina jest nietypowa czyli nie piękna lecz kreowana na atrakcyjną. Powiem więcej nie jestem pewien czy w badaniu z pytaniem 'czy kobietę, którą widzisz na zdjęciu bzykalbys latami' Angelina BEZ KONOTACJI z Lara Croft wyszłaby ponad średnia. Weź zerknij na film Hackers. Tam ona jest na krawędzi brzydkie. I może dlatego atrakcyjna.

                                          Co do piękna kochanek to nie ma to znaczenia.
                                          Obecnie, góra jak u Wenus z Miło, a dół taki, że nie mogę się oderwać. Just can't get enough.
                                      • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 12:58
                                        lybbla napisał:

                                        > sabat3 napisał:
                                        >
                                        > "Angelina? BRZYDAL!!".
                                        >
                                        > Akurat Angelina nie jest ładna. Zbyt wydajne usta męska szczęka a i z oprawą oc
                                        > zu coś jest nie tak. Pytanie czy ma seksapilu od groma (patrz wymienione cechy)
                                        > czy jednak dobrze sprzedanym produktem jest?

                                        Wiedzialam ze sie zaraz ktory wyrwie z czyms podobnym. Kochanki Lybbly z UK w napizdnikach XXXL odsiewaja swoja zjawiskowoscia takie 'paszczety' jak Angelina ;-)
                                        • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 13:51
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > Wiedzialam ze sie zaraz ktory wyrwie z czyms podobnym. Kochanki Lybbly z UK w n
                                          > apizdnikach XXXL odsiewaja swoja zjawiskowoscia takie 'paszczety' jak Angelina
                                          > ;-)

                                          Kitty, ale kiedy taka prawda jest ;) jak patrzę teraz na grafiki google to na sporej cześci zdjeć to to straszny pasztet bez makijazu i stylizacji. A jak się zrobiła na anorektycznie to wogóle strach. Ja nie wiem czy Pitt nie popadł w alkioholizm jak się zorientował, że kupil towar przereklamowany :D
                                          • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 14:18
                                            druginudziarz napisał:

                                            > Kitty, ale kiedy taka prawda jest ;) jak patrzę teraz na grafiki google to na s
                                            > porej cześci zdjeć to to straszny pasztet bez makijazu i stylizacji.

                                            Nudziarz zdradze Ci sekret: jak kazda z nas. Ja bez makijazu w ogole nie wychodze, nawet na silowni jestem podmalowana. Cwicze poznym wieczorem, a potem jak juz sie cala wykapie lacznie z buzia, to wychodze z kapturem czy czapa ze spuszczona glowa zeby mnie nikt nie widzial ani nie rozpoznal. Poza tym wiesz ona jest w moim wieku.

                                            A jak się
                                            > zrobiła na anorektycznie to wogóle strach. Ja nie wiem czy Pitt nie popadł w al
                                            > kioholizm jak się zorientował, że kupil towar przereklamowany :D

                                            Ogladalam z nia niedawno film By the sea, ktory zrobila ze swoim mezem. Obejrzyj sobie. Ona jest przepiekna. www.youtube.com/watch?v=PqseEg7aTZE Poza tym mozna sobie porownac do Brada. Wg mnie on sie dosc brzydko starzeje, robi sie barylowaty na buzi. Oczywiscie nadal jest przystojnym mezczyzna. Wg mnie sa jak najbardziej ze swojej polki, najwyzszej z mozliwej.

                                            Anoreksja owszem to jest problem. Taki sam jak otylosc, alkholizm i wszystko inne. Wszystko po trochu odbiera urode ale w jej przypadku jest co odbierac.
                                            • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 16:33
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > druginudziarz napisał:
                                              >
                                              > > Kitty, ale kiedy taka prawda jest ;) jak patrzę teraz na grafiki google t
                                              > o na s
                                              > > porej cześci zdjeć to to straszny pasztet bez makijazu i stylizacji.
                                              >
                                              > Nudziarz zdradze Ci sekret: jak kazda z nas. Ja bez makijazu w ogole nie wychod
                                              > ze, nawet na silowni jestem podmalowana.

                                              No popatrz, a ja piekny jestem i bez makijażu :))

                                              > Ogladalam z nia niedawno film By the sea, ktory zrobila ze swoim mezem. Obejrzyj sobie. Ona jest przepiekna.

                                              Ale Angelina mi się nie podoba, no to jak mam oglądać? ;)
                                              • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 17:19
                                                "le Angelina mi się nie podoba,"

                                                A można wiedzieć, kto Ci się podoba? Z aktorek, celebrytek itp?
                                                • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:03
                                                  rekreativa napisała:

                                                  > "le Angelina mi się nie podoba,"
                                                  >
                                                  > A można wiedzieć, kto Ci się podoba? Z aktorek, celebrytek itp?

                                                  Ale tak żebym usiadł z wrażenia?
                                                  Z celebrytek to nie wiem, w ogólesię tym segmentem nie interesuje, nawet nie mam skąd wiedzieć kto jest celebrytą bo raz że tv nie mam i nie oglądam wogóle, a dwa fb który służy mi do zasysania wiadomości w ogóle nie podrzuca celebryckiego kontentu.
                                                  Z aktorek to owszem, parę bym wymienił, ale ja nie mam głowy do nazwisk :))
                                                  Ale ok, nie mógłbym nie pamietać o Poli Raksie. Czterej pancerni forever ;) choć ja w sumie na brunetki bardziej patrzę.
                                                • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:09
                                                  rekreativa napisała:

                                                  > "le Angelina mi się nie podoba,"
                                                  >
                                                  > A można wiedzieć, kto Ci się podoba? Z aktorek, celebrytek itp?
                                                  ------------------
                                                  Mnie Angelina tez ni eza bardzo, podobnie jak Julia Roberts. Mój typ to pociągła twarz, prosty nos, jak ma moja. Z aktorek K. Stewart:
                                                  www.google.ch/imgres?imgurl=http://7.americanfilmfestival.pl/wp-content/uploads/2016/10/400025959_glw_PERSONAL_SHOPPER_9945AcCa.jpg_unorm.jpg&imgrefurl=http://7.americanfilmfestival.pl/film/stylistka&h=900&w=1600&tbnid=10Whhc19iREzrM:&tbnh=145&tbnw=258&usg=__n1lSoclJ6PQakAtZyB5Aj9uO7CU=&vet=10ahUKEwjn_8Kh3urTAhWEJJoKHZe3CyIQ_B0I7gEwCg..i&docid=qzwegJJZmim8zM&itg=1&sa=X&ved=0ahUKEwjn_8Kh3urTAhWEJJoKHZe3CyIQ_B0I7gEwCg
                                                  >
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:28
                                                    A mnie sie bardzo pani Jolie podoba. ;)
                                                    Pola Raksa i K. Steward (nie znalem) rowniez :D
                                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:15
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > A mnie sie bardzo pani Jolie podoba. ;)
                                                    > Pola Raksa i K. Steward (nie znalem) rowniez :D

                                                    Wampirow nie ogladales? ;)
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:24
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    >
                                                    > > A mnie sie bardzo pani Jolie podoba. ;)
                                                    > > Pola Raksa i K. Steward (nie znalem) rowniez :D
                                                    >
                                                    > Wampirow nie ogladales? ;)

                                                    Tak szczerze to na ulicy nie zwróciłbym na nią uwagi ;)
                                                    www.mirror.co.uk/3am/celebrity-news/kristen-stewart-goes-platinum-blonde-7739276
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:30
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Tak szczerze to na ulicy nie zwróciłbym na nią uwagi ;)
                                                    > www.mirror.co.uk/3am/celebrity-news/kristen-stewart-goes-platinum-blonde-7739276

                                                    Bo jest przeciętna, przeciętne jest ładne ale nie przyciąga.
                                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 21:33
                                                    lybbla napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Tak szczerze to na ulicy nie zwróciłbym na nią uwagi ;)
                                                    > > www.mirror.co.uk/3am/celebrity-news/kristen-stewart-goes-platinum-blonde-7739276
                                                    >
                                                    > Bo jest przeciętna, przeciętne jest ładne ale nie przyciąga.

                                                    Nie wiem czy ktoras kobieta chcialaby sie z Wami spotykac znajac Wasze opinie na temat tak ladnych kobiet, jak te. I tez nie dziwie sie kobietom, ze wybieraja brzydkich facetow.
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 21:39
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > druginudziarz napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Tak szczerze to na ulicy nie zwróciłbym na nią uwagi ;)
                                                    > > > www.mirror.co.uk/3am/celebrity-news/kristen-stewart-goes-platinum-blonde-7739276
                                                    > >
                                                    > > Bo jest przeciętna, przeciętne jest ładne ale nie przyciąga.
                                                    >
                                                    > Nie wiem czy ktoras kobieta chcialaby sie z Wami spotykac znajac Wasze opinie na temat tak ladnych kobiet, jak te. I tez nie dziwie sie kobietom, ze wybieraja brzydkich facetow.
                                                    ------------
                                                    Bardzo przepraszam, K. Stewart w Śmietance towarzyskiej (Coffee Society), Allena była olśniewająco piękna.
                                                    Piękna kobieta na tle brzydkiego faceta jest jeszcze piękniejsza :).
                                                    www.youtube.com/watch?v=Y2c1y1HT0yo
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 21:58
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Nie wiem czy ktoras kobieta chcialaby sie z Wami spotykac znajac Wasze opinie na temat tak ladnych kobiet, jak te. I tez nie dziwie sie kobietom, ze wybieraja
                                                    > brzydkich facetow.

                                                    Ale do długich związków wybieram te najatrakcyjniejsze,
                                                    do krótkich kobiety wybierają mnie, w tym pierwszym przypadku moje napalenie
                                                    łagodzi wszystko inne, w tym drugim przypadku kobieta nie jest zainteresowana moimi opiniami.

                                                    A wiesz do czego wybierają tych brzydkich a do czego tych niebrzydkich?

                                                    Moje typy ładnych kobiet
                                                    cdn1.ouchpress.com/media/celebrities/248/liv-tyler-13614.jpg
                                                    s3.amazonaws.com/digitaltrends-uploads-prod/2015/08/Anne-Hathaway.jpg
                                                    Liv to pułapka, Anne zaś jest dodatkowo atrakcyjna.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 22:43
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Nie wiem czy ktoras kobieta chcialaby sie z Wami spotykac znajac Wasze opinie n
                                                    > a temat tak ladnych kobiet, jak te.

                                                    Jest w tych opiniach chlopakow jakis brak skromnosci, troche niefajne. Owszem, o gustach sie nie dyskutuje, ale bezpieczniej stwierdzic - "nie jest w moim typie" niz "nie jest ladna".

                                                    I tez nie dziwie sie kobietom, ze wybieraja
                                                    > brzydkich facetow.

                                                    Bo brzydcy czesto czuja sie wyroznieni, obdarowani. Dasz stowke milionerowi to prychnie, ale dasz biedakowi, to Cie wysciska.
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 22:48
                                                    sabat3 napisał:
                                                    >
                                                    > Bo brzydcy czesto czuja sie wyroznieni, obdarowani.
                                                    --------------
                                                    Spytałem moją, czy jestem ładny, czy brzydki. Odpowiedź: bardzo ładny. Nie zgadza się z tym, co sam uważam, ale co mogę zrobić?
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 22:51
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Jest w tych opiniach chlopakow jakis brak skromnosci, troche niefajne. Owszem,
                                                    > o gustach sie nie dyskutuje, ale bezpieczniej stwierdzic - "nie jest w moim typ
                                                    > ie" niz "nie jest ladna".

                                                    Mnie to rozśmiesza:)) Najpierw że można stwierdzić nieomal laboratoryjnie która kobieta jest ładna, a za chwilę że te uważane za najładniejsze nawet ładne nie są:)) To przezabawne.

                                                    > Bo brzydcy czesto czuja sie wyroznieni, obdarowani. Dasz stowke milionerowi to
                                                    > prychnie, ale dasz biedakowi, to Cie wysciska.

                                                    Mylisz się.
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 23:01
                                                    zawle napisała:

                                                    > Mnie to rozśmiesza:)) Najpierw że można stwierdzić nieomal laboratoryjnie która
                                                    > kobieta jest ładna, a za chwilę że te uważane za najładniejsze nawet ładne nie
                                                    > są:)) To przezabawne.

                                                    "Te uważane" to masz na mysli kobiety czy ich filmowe kreacje? bo to zupełnie inne byty.
                                                    Sabat, moja uwaga 100% no offence, odnosze wrażenie że bardzo Ci się podoba profesjonalny makijaż i styling na kobiecie.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 23:46
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > "Te uważane" to masz na mysli kobiety czy ich filmowe kreacje? bo to zupełnie i
                                                    > nne byty.

                                                    Chyba dla Ciebie.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 04:21
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > Sabat, moja uwaga 100% no offence, odnosze wrażenie że bardzo Ci się podoba pro
                                                    > fesjonalny makijaż i styling na kobiecie.

                                                    Alez ja wiem jak one wygladaja bez makeupu.
                                                    Wiem tez jak wygladaja saute zwykle dziewczyny z ulicy. Moze nie sa idealne, ale przez to pasujemy do siebie, bo mnie tez do idealu daleko.
                                                    Dziewczyny z sasiedztwa to fajny typ. Akurat do zerzniecia ;)
                                                    To nie tak, ze jestem niewybredny. Jestem bardzo wybredny, ale w innej sferze. Po szeregu zyciowych doswiadczen stwierdzam, ze lubie kobiety namietne, a to typ cenny i nieczesty.
                                                    Co mi po posagowej urodzie, liczy sie rowniacha, z ktora mozna sie posmiac, posmucic, wypiescic i porznac jak dzikie zwierzeta, jesli taka wola.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 12:39

                                                    > To nie tak, ze jestem niewybredny. Jestem bardzo wybredny, ale w innej sferze.
                                                    > Po szeregu zyciowych doswiadczen stwierdzam, ze lubie kobiety namietne, a to ty
                                                    > p cenny i nieczesty.
                                                    > Co mi po posagowej urodzie, liczy sie rowniacha, z ktora mozna sie posmiac, pos
                                                    > mucic, wypiescic i porznac jak dzikie zwierzeta, jesli taka wola.

                                                    To się nazywa dobre rozpoznanie swoich potrzeb :-) Zaczyna się cenić ciut inne cechy u płci przeciwnej niż kiedyś.
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 17:18
                                                    sabat 3 napisał
                                                    <Co mi po posagowej urodzie, liczy sie rowniacha, z ktora mozna sie posmiac, posmucic, wypiescic i porznac jak dzikie zwierzeta, jesli taka wola.<

                                                    Sabat, chyba czytasz mi w myślach, bo uważam podobnie, z tym, że ja o tym mówiłam ho, ho i jeszcze wcześniej, praktycznie od początku ;).
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 17:43
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Sabat, chyba czytasz mi w myślach, bo uważam podobnie, z tym, że ja o tym mówił
                                                    > am ho, ho i jeszcze wcześniej, praktycznie od początku ;).

                                                    No i ja. Tylko czy mowiac o ogole mezczyzn, moglbym w sposob uprawniony powiedziec cos takiego? Nie sadze.
                                                    A o ogole kobiet? Tez raczej nie. Nasza postawa jest wedlug mojej oceny raczej niszowa.
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 17:59
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > No i ja. Tylko czy mowiac o ogole mezczyzn, moglbym w sposob uprawniony powiedziec cos takiego? Nie sadze.
                                                    > A o ogole kobiet? Tez raczej nie. Nasza postawa jest wedlug mojej oceny raczej
                                                    > niszowa.

                                                    Moim zdaniem Sabat Twoja postawa 'porznac, wypiescic, posmiac i posmucic' nie jest niszowa. Wont ubolewa, że postawa Ninka jest niszowa.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 18:03
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Moim zdaniem Sabat Twoja postawa 'porznac, wypiescic, posmiac i posmucic' nie
                                                    > jest niszowa. Wont ubolewa, że postawa Ninka jest niszowa.

                                                    Moja i Ninek postawa to przede wszystkim "co mi po posagowej urodzie, skoro bardziej liczy sie cos innego" ;)
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 18:08
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    > > Moim zdaniem Sabat Twoja postawa 'porznac, wypiescic, posmiac i posmuci
                                                    > c' nie
                                                    > > jest niszowa. Wont ubolewa, że postawa Ninka jest niszowa.
                                                    >
                                                    > Moja i Ninek postawa to przede wszystkim "co mi po posagowej urodzie, skoro bardziej liczy sie cos innego" ;)

                                                    Bo posągowa uroda to nie jest atrakcyjność fizyczna (dawniej seksapil) ;)
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 19:30
                                                    "Bo posągowa uroda to nie jest atrakcyjność fizyczna (dawniej seksapil) ;)"

                                                    Inaczej, bo posagowa uroda nie gwarantuje, ze bedzie sie dzialo, ze babka jebliwa, seks lubi i bedzie chciala czesto i gesto.
                                                    I zeby bylo jeszcze bardziej skomlikowanie: moze z jedym facetem tak a z innym nie. Chemia, jeszcze sprawczosc kochanka i wszystkioe te inne sprawy :)
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:41
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Bo posągowa uroda to nie jest atrakcyjność fizyczna (dawniej seksapil) ;)"
                                                    >
                                                    > Inaczej, bo posagowa uroda nie gwarantuje, ze bedzie sie dzialo, ze babka jebli
                                                    > wa, seks lubi i bedzie chciala czesto i gesto.

                                                    Powiem więcej nie tylko nie gwarantuje ale stwarza ryzyko, że będzie pod górkę.
                                                    Tylko dla koneserów miłości z posągami i sztucznej inteligencji.

                                                    > I zeby bylo jeszcze bardziej skomlikowanie: moze z jedym facetem tak a z innym
                                                    > nie. Chemia, jeszcze sprawczosc kochanka i wszystkioe te inne sprawy :)

                                                    To proste.
                                                    Na forum przyjęło się mówić o niezgodności MHC.
                                                    I ma to się nijak do kanonów urody.
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 18:39
                                                    sabat 3 napisał
                                                    >Moja i Ninek postawa to przede wszystkim "co mi po posagowej urodzie, skoro bardziej liczy sie cos innego" ;)<

                                                    No jasne, tylko Sabat, wiesz, ten, z którym się pieprzę namiętnie to jego uroda jest dla mnie posągowa, jego ciało jest doskonałe, perfekcyjne, nie mówiąc już o kutasie, i np.kurwikach w oczach, no i dodając całą pozafizyczną, niebagatelną resztę - to jest dopiero to, czego chcę najbardziej :-)
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 23:06
                                                    zawle napisała:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    > > Jest w tych opiniach chlopakow jakis brak skromnosci, troche niefajne. Ow
                                                    > szem,
                                                    > > o gustach sie nie dyskutuje, ale bezpieczniej stwierdzic - "nie jest w mo
                                                    > im typie" niz "nie jest ladna".

                                                    Sabat łobuzie, te omawiane tutaj były jak nie ładne to atrakcyjne jak nie atrakcyjne to ładne.

                                                    >
                                                    > Mnie to rozśmiesza:)) Najpierw że można stwierdzić nieomal laboratoryjnie która
                                                    > kobieta jest ładna, a za chwilę że te uważane za najładniejsze nawet ładne nie
                                                    > są:)) To przezabawne.

                                                    A może wolimy tak zwaną `brzydotę, jest bliżej krwioobiegu'.
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 11:12
                                                    "Jest w tych opiniach chlopakow jakis brak skromnosci, troche niefajne. Owszem, o gustach sie nie dyskutuje, ale bezpieczniej stwierdzic - "nie jest w moim typie" niz "nie jest ladna".

                                                    Sabat, linkowalam juz tu kiedys wypowiedz jakiegos Szkota czy Angola o polskich mezczyznach i ich wymaganiach. Taki Szkot idacy polska ulica moze sie nabawic bolu karku od ciaglego krecenia szyja i ogladania sie za atrakcyjnymi(jego zdaniem) babkami, bo tyle ich widzi. Polak nawet za ich polowa sie nie obejrzy, tak jest rozpieszczony :)
                                                    I jeszcze takie krytykowanie kobiecego wygladu i kompletny brak samokrytyki. Wali po oczach jak sie czasem gdzies w necie czyta kometarze pod zdjeciami fajnych babek, po polsku. To jest znamienne, zwlaszcza kiedy porowna sie jak i co pisza np. zachodniacy.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 11:39
                                                    kag73 napisała:
                                                    > I jeszcze takie krytykowanie kobiecego wygladu i kompletny brak samokrytyki. Wa
                                                    > li po oczach jak sie czasem gdzies w necie czyta kometarze pod zdjeciami fajnyc
                                                    > h babek, po polsku. To jest znamienne, zwlaszcza kiedy porowna sie jak i co pis
                                                    > za np. zachodniacy.

                                                    Ciekawe jakie te żony co w domu są:)) Bo może to takie gadanie o babach jak o samochodach..marzyłoby się, wybrzydza się, a potem pucuje cinquecento:))
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 12:45
                                                    zawle napisała:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    > > I jeszcze takie krytykowanie kobiecego wygladu i kompletny brak samokryty
                                                    > ki. Wa
                                                    > > li po oczach jak sie czasem gdzies w necie czyta kometarze pod zdjeciami
                                                    > fajnyc
                                                    > > h babek, po polsku. To jest znamienne, zwlaszcza kiedy porowna sie jak i
                                                    > co pis
                                                    > > za np. zachodniacy.
                                                    >
                                                    > Ciekawe jakie te żony co w domu są:)) Bo może to takie gadanie o babach jak o
                                                    > samochodach..marzyłoby się, wybrzydza się, a potem pucuje cinquecento:))

                                                    Tobie się wydaje, że inżynier lotnictwa F-16 powinien mieć w domu, a jak nie ma to znaczy że się nie zna.
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 12:42
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Jest w tych opiniach chlopakow jakis brak skromnosci, troche niefajne. Owszem,
                                                    > o gustach sie nie dyskutuje, ale bezpieczniej stwierdzic - "nie jest w moim ty
                                                    > pie" niz "nie jest ladna".
                                                    >
                                                    > Sabat, linkowalam juz tu kiedys wypowiedz jakiegos Szkota czy Angola o polskich
                                                    > mezczyznach i ich wymaganiach.

                                                    Łoo, prawdziwy Szkot! Albo Anglik
                                                    No no, to naprawde robi wrażenie ;)

                                                    > Taki Szkot idacy polska ulica moze sie nabawic
                                                    > bolu karku od ciaglego krecenia szyja i ogladania sie za atrakcyjnymi(jego zdan
                                                    > iem) babkami, bo tyle ich widzi. Polak nawet, za ich polowa sie nie obejrzy, tak
                                                    > jest rozpieszczony :)

                                                    Dziwnych masz polskich znajomych, już nie raz to sygnalizowałaś. Moi znajomi (i ja też, choć ja mało po ulicy chodze) rozglądają się jak najbardziej. I Polki sobie na zony do Anglii/Skocji/Irlandii sprowadzają.

                                                    > I jeszcze takie krytykowanie kobiecego wygladu i kompletny brak samokrytyki. Wa
                                                    > li po oczach jak sie czasem gdzies w necie czyta kometarze pod zdjeciami fajnyc
                                                    > h babek, po polsku. To jest znamienne, zwlaszcza kiedy porowna sie jak i co pis
                                                    > za np. zachodniacy.

                                                    Łooo!!! siadajcie narody, bo "zachodniacy" coś powiedzieli :D
                                                    Sory ale to zdradza Twoje kompleksy.
                                                    Ja rozumiem, że masz mały kontakt z Polską i Polakami, więc z konieczności internetowe fora stanowią jego substytut, tym niemniej, wpisy na forach to tylko wpisy na forach
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 14:25
                                                    Łoo, prawdziwy Szkot! Albo Anglik
                                                    No no, to naprawde robi wrażenie ;)

                                                    nie wiem czy prawdziwy czy nieprawdziwy, ale czlowiek z zewnatrz, majacy porownanie. skoro u nich na ulicach tyle nieatrakcyjnych, to na polskich ulicach widza same atrakcyjne. Polacy do widoku przyzwyczajeni, wiec i wymagania wieksze co do urody. Po prostu, to chcialam przekazac.

                                                    "Łooo!!! siadajcie narody, bo "zachodniacy" coś powiedzieli :D

                                                    Sory ale to zdradza Twoje kompleksy."
                                                    Ja rozumiem, że masz mały kontakt z Polską i Polakami, więc z konieczności internetowe fora stanowią jego substytut, tym niemniej, wpisy na forach to tylko wpisy na forach

                                                    Nie wiem o jakich kompleksach mowisz. A wPolsce bywam ostatnio w kazde wakcje, cale 6 tygodni :)
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 15:23
                                                    kag73 napisała:


                                                    > nie wiem czy prawdziwy czy nieprawdziwy, ale czlowiek z zewnatrz, majacy porown
                                                    > anie. skoro u nich na ulicach tyle nieatrakcyjnych, to na polskich ulicach widz
                                                    > a same atrakcyjne. Polacy do widoku przyzwyczajeni, wiec i wymagania wieksze co
                                                    > do urody. Po prostu, to chcialam przekazac.

                                                    A my Ci chcemy przekazać, że jak się wyjeżdża Dingwoll cz Blackpool do Warszawy czy Krakowa to może oszołomić tak jak wyjazd z Wejherowa do Londynu czy Rzymu.
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 17:46
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Moi znajomi (i ja też, choć ja mało po ulicy chodze) rozglądają się jak najbardziej. I Polki sobie na zony do Anglii/Skocji/Irlandii sprowadzają. <


                                                    Łooł! Rany!! Co ty nie powiesz? Że Polki sobie sprowadzają, wiadomo, Polka na obczyźnie zawsze bardziej swojska, ugotuje misiowi,to co lubi, wysprząta mieszkanie, wyprawi do pracy, a potem wszystko poogarnia, tak jak on lubi i potrzebuje i sama jeszcze popracuje pełną parą na etacie. Patrz, czyli te Polki to jednak górna półka, jakby nie patrzeć ;).
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 13:38
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Sabat, linkowalam juz tu kiedys wypowiedz jakiegos Szkota czy Angola o polskich
                                                    > mezczyznach i ich wymaganiach. Taki Szkot idacy polska ulica moze sie nabawic
                                                    > bolu karku od ciaglego krecenia szyja i ogladania sie za atrakcyjnymi(jego zdan
                                                    > iem) babkami, bo tyle ich widzi.

                                                    Jak był w Sopocie gdy rok akademicki się już zaczął to też doszedł by do wniosku, że z urodą Angeliny jest coś nie teges.

                                                    > Polak nawet za ich polowa sie nie obejrzy, tak
                                                    > jest rozpieszczony :)

                                                    Ja Ci przypomnę, że zaczęło się od słów
                                                    ``Nie wiem czy ktoras kobieta chcialaby sie z Wami spotykac znajac Wasze opinie na temat tak ladnych kobiet, jak te. I tez nie dziwie sie kobietom, ze wybieraja brzydkich facetow.'' Ta sama kreatura, której imienia lepiej nie wypowiadać
                                                    pisze niżej o ``Brytyjkach z bebzonami''. :)

                                                    > I jeszcze takie krytykowanie kobiecego wygladu i kompletny brak samokrytyki. Wali po oczach jak sie czasem gdzies w necie czyta kometarze pod zdjeciami fajnyc
                                                    > h babek, po polsku. To jest znamienne, zwlaszcza kiedy porowna sie jak i co pis
                                                    > za np. zachodniacy.

                                                    Dla równowagi opowieść o rudej, długonogiej z wydatnymi piersiami
                                                    zszokowanej komentarzami w języku angielskim pod zdjęciami tej pani
                                                    www.youtube.com/watch?v=Kk8eJh4i8Lo
                                                    Myślisz, że autorami komentarzy są Polacy?

                                                    Masz na myśli krytykowanie cudzego wyglądu czy nie prawienie komplementów.
                                                    W tym pierwszym celują kobiety, pszenno-buraczany nie ma tego w zwyczaju.
                                                    Nie prawienie komplementów, tak to wada pszenno-buraczanych.
                                                    Włoszki na przykład lubią tę wadę, `Ci grubo ciosani ludzie z północy
                                                    są tacy uroczy w ich milczącej namiętności, rzygam fałszywymi komplementami na jedną noc'. Myślisz, że myliła się co do swoich rodaków?
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 14:20
                                                    Mam na mysli krytykowanie czyjegos/kobiet wygladu i zero samokrytyki.
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 15:13
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Mam na mysli krytykowanie czyjegos/kobiet wygladu i zero samokrytyki.

                                                    Jak mężczyzna mówi co mu się podoba to jest to krytykowanie i zero samokrytyki.
                                                    Jak kobieta mówi co się jej podoba to jest to wyrażanie jej preferencji.

                                                    W tajemnicy Ci jednak powiem, że tak to jest jak na wzór urody wybiera się drewniane aktorki. Dojrzali mężczyźni wolą pierwszorzędne aktorstwo lub faktyczne zainteresowania.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 13:07
                                                    lybbla napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Tak szczerze to na ulicy nie zwróciłbym na nią uwagi ;)
                                                    > > www.mirror.co.uk/3am/celebrity-news/kristen-stewart-goes-platinum-blonde-7739276
                                                    >
                                                    > Bo jest przeciętna, przeciętne jest ładne ale nie przyciąga.


                                                    Ładne nigdy nie jest kontrowersyjne. Jest bardzo miłe i kojące dla oka. Ładne to ładne, podoba się każdemu, ale bez większości bez fajerwerków. Piękno jest ciut kontrowersyjne, ociera się o przerysowanie, niebezpiecznie balansuje na granicy z brzydotą. Angelina jest przerysowana: za duże usta, za chuda szyja, dziwne oczy. I jest piękna. Choć chwilami łapie się okiem te niemiłe przerysowania i wtedy coś zgrzyta. Niektórzy mają tak ustawiony odbiór pewnych proporcji między elementami twarzy, że widzą głównie to niemiłe przerysowanie, trudno im wskoczyć we wrażenie "piękne!"
                                                    Czy ktoś zauważył jak bardzo jest podobna do ojca Nastazja Kiński? ;-) Wampir bez charakteryzacji i piękność.
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 14:57
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Ładne nigdy nie jest kontrowersyjne. Jest bardzo miłe i kojące dla oka. Ładne t
                                                    > o ładne, podoba się każdemu, ale bez większości bez fajerwerków. Piękno jest ci
                                                    > ut kontrowersyjne, ociera się o przerysowanie, niebezpiecznie balansuje na gran
                                                    > icy z brzydotą. Angelina jest przerysowana: za duże usta, za chuda szyja, dziwn
                                                    > e oczy. I jest piękna. Choć chwilami łapie się okiem te niemiłe przerysowania i
                                                    > wtedy coś zgrzyta. Niektórzy mają tak ustawiony odbiór pewnych proporcji między elementami twarzy, że widzą głównie to niemiłe przerysowanie, trudno im wskoczyć we wrażenie "piękne!"
                                                    > Czy ktoś zauważył jak bardzo jest podobna do ojca Nastazja Kiński? ;-) Wampir b
                                                    > ez charakteryzacji i piękność.

                                                    Uff. Nieco jeszcze mi zgrzyta podział na ładne i piękne, ale zostańmy przy tym
                                                    Symetria koi, jej łamanie przyciąga.
                                                    Na obiad u rodziców ładna, do łóżka piękna. :)

                                                    To rozróżnienie na powiedzmy ładne i powiedzmy piękne istnieje w nauce,
                                                    karykaturalne przerysowywanie co piękniejszych twarzy i uśrednianie tych karykatur daje `atrakcyjniejsze' twarze niż uśrednianie.
                                                    faceresearch.org/students/averageness
                                                    I do zabawy
                                                    faceresearch.org/demos/average
                                                    Kluczowe pytanie to jakie jest przełożenie `ładności' i `piękności' na atrakcyjność fizyczną?

                                                    Bo że atrakcyjność fizyczna jest czymś bardziej złożonym to chyba nikt tutaj nie wątpi.

                                                    W opresyjnych w sferze seksualnej społeczeństwach (patriarchalnych;) to przełożenie jest słabe inne aspekty składające się na atrakcyjność grają
                                                    głowną rolę. Liberalne społeczeństwa są natomiast próżne :P
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 18:12
                                                    lybbla napisał
                                                    >Na obiad u rodziców ładna, do łóżka piękna. :)<

                                                    I z nim podobnie. Jak już jest " mój ", oswojony i zapoznany z różnych i od każdej strony, to jest najpiękniejszy, najatrakcyjniejszy i nikt nie może się z nim równać,pełna akceptacja i uwielbienie. Zresztą nie bardzo mogę sobie wyobrazić,jak w trakcie namiętnego pieprzenia, gdy zapomina się o całym świecie, bo całym światem staje się ta druga osoba, można skupiać się na jakichś mankamentach,ściśle fizycznych, tu jedna fałdka za dużo, tu za kolei za mało, tu za krzywy, a tam za prosty,tu brakuje, a tu już nadmiar,i ciągle ocena w głowie,czy się wpisuję we wzorzec, czy już odbiegam, itp. to wtedy już lepiej dać sobie spokój,co mi z takiego pieprzenia ;).
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 19:34
                                                    "Zresztą nie bardzo mogę sobie wyobrazić,jak w trakcie namiętnego pieprzenia, gdy zapomina się o całym świecie, bo całym światem staje się ta druga osoba, można skupiać się na jakichś mankamentach,ściśle fizycznych, tu jedna fałdka za dużo, tu za kolei za mało, tu za krzywy, a tam za prosty,tu brakuje, a tu już nadmiar,i ciągle ocena w głowie,czy się wpisuję we wzorzec, czy już odbiegam, itp. to wtedy już lepiej dać sobie spokój,co mi z takiego pieprzenia ;)."

                                                    No ale kto tak robi, dziewcze? :)
                                                    Ale, zeby do tego pieprzenia moglo dojsc to musi sie przedetem cos wydarzyc, zaiskrzyc musi.

                                                    "I z nim podobnie. Jak już jest " mój ", oswojony i zapoznany z różnych i od każdej strony, to jest najpiękniejszy, najatrakcyjniejszy i nikt nie może się z nim równać,pełna akceptacja i uwielbienie.

                                                    Nikt nie uwaza za brzydkie tego co kocha :)
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:06
                                                    kag73 napisała
                                                    >No ale kto tak robi, dziewcze? :)<

                                                    Yyyy,to skąd te roztrząsania o obiektywnej atrakcyjności,bez przerwy i wkoło Macieju? Gdyby tak było, jak to się tu przedstawia, to ludzie w ogóle by się ze sobą nie parowali, nie ruchali i nie rozmnażali.

                                                    >Ale, zeby do tego pieprzenia moglo dojsc to musi sie przedetem cos wydarzyc, zaiskrzyc musi.<

                                                    No i się wydarza, iskrzy i do pieprzenia też dochodzi,ludzie to robią dzień w dzień, nie tylko ci posągowo piękni. Nie tylko oni mają prawo i przywilej, tu akurat nie ma ograniczeń.

                                                    "I z nim podobnie. Jak już jest " mój ", oswojony i zapoznany z różnych i od każdej strony, to jest najpiękniejszy, najatrakcyjniejszy i nikt nie może się z nim równać,pełna akceptacja i uwielbienie.

                                                    >Nikt nie uwaza za brzydkie tego co kocha :)<

                                                    A skąd Ci się wzięło " brzydkie " w tym wywodzie? Chyba jednak nie do końca kumasz cudzą czaczę, bo jesteś zafiksowana na swojej wyłącznie ;)
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:22
                                                    "I z nim podobnie. Jak już jest " mój ", oswojony i zapoznany z różnych i od każdej strony, to jest najpiękniejszy, najatrakcyjniejszy i nikt nie może się z nim równać,pełna akceptacja i uwielbienie.

                                                    Odnioslam sie do Twojej wypowiedzi, upraszczajac skoro sie uwaza za piekne to nie uwaza sie za brzydkie, tak w skrocie. No zwyczajnie subiektywne odczucie.
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:32
                                                    "Yyyy,to skąd te roztrząsania o obiektywnej atrakcyjności,bez przerwy i wkoło Macieju? Gdyby tak było, jak to się tu przedstawia, to ludzie w ogóle by się ze sobą nie parowali, nie ruchali i nie rozmnażali."

                                                    Sprawa przedstawia sie tak: Widzimy/pozanjemy kogos nowego i w pierwszych sekundaach czy minutach wiemy (3 opcje):
                                                    1. Oj tak, z nim/ z nia tak!
                                                    2. O, nie, z nim/ z nia w zadnym wypadku.
                                                    3. Hmm, moze tak, moze nie, ewentualnie.

                                                    I dlatego ludzie sie pieprza albo i nie pieprza i nie z wszystkimi albo z wieloma, jedni czesciej a inni rzadziej.
                                                    Obiektywna atrakcyjnosc to wylacznie teoretyczne ogladanie ludzi na obrazkach/filmach i ocena ich wygladu i niezaprzeczalnie sa tacy, ktorzy podobaja sie wiekszosci i tacy, ktorzy sie jednak wiekszosci nie podobaja.
                                                    A w praktyce to dochodzi: zapach, feromony, chemia, sposob bycia, okolicznosci, wino i co inno :)
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:52
                                                    kag 73 napisała
                                                    >Obiektywna atrakcyjnosc to wylacznie teoretyczne ogladanie ludzi na obrazkach/filmach i ocena ich wygladu i niezaprzeczalnie sa tacy, ktorzy podobaja sie wiekszosci i tacy, ktorzy sie jednak wiekszosci nie podobają <

                                                    No ale niektórzy poza sferę teorii nie posuną się dalej ( albo kogoś). Bo będą roztrząsać czemu nie są atrakcyjni, skoro wszystko teoretycznie wskazuje, że są, a oni wciąż sami i niespełnieni,i niekochani.


                                                    >A w praktyce to dochodzi: zapach, feromony, chemia, sposob bycia, okolicznosci, wino i co inno :)<

                                                    I jeszcze dopasowanie, zrozumienie, akceptacja, ogólnie lubienie siebie bardzo :)
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:47
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Yyyy,to skąd te roztrząsania o obiektywnej atrakcyjności,bez przerwy i wkoło Ma
                                                    > cieju?

                                                    Ty, bo taki jest temat ;)
                                                    Jak zdefiniować atrakcyjność?
                                                    Czy istnieje taki twór jak obiektywna atrakcyjność?
                                                    Jeśli tak co składa się na nią?
                                                    Czy poszczególne składowe są powszechne? Które powszechne nie są i zmieniają się wraz z kulturą, stosunkami społecznymi, rozwojem cywilizacji i czym tam jeszcze? ;) Wyjątkowo nie mówimy o ruchaniu.
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 21:30
                                                    lybbla napisał
                                                    >Ty, bo taki jest temat ;)
                                                    Jak zdefiniować atrakcyjność?
                                                    Czy istnieje taki twór jak obiektywna atrakcyjność?
                                                    Jeśli tak co składa się na nią?
                                                    Czy poszczególne składowe są powszechne? Które powszechne nie są i zmieniają się wraz z kulturą, stosunkami społecznymi, rozwojem cywilizacji i czym tam jeszcze? ;) Wyjątkowo nie mówimy o ruchaniu.<

                                                    Jaki temat? Bez przerwy, w koło Macieju i na jedno kopyto o tym samym, z czego nic nie wynika. Ja tam się zgadzam z Szopenem, nie ma jednego wzorca atrakcyjności, ktoś może być atrakcyjny dla mnie, a dla innego już w ogóle nie. A to, że część w odbiorze społecznym i kulturowym jest atrakcyjna dla większości to jakie to ma znaczenie dla moich wyborów na przykład, skoro się nimi nie kieruję, biorąc pod uwagę swoje subiektywne preferencje, tak jak i inni,biorąc swoje.
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 21:58
                                                    ninek04 napisała:


                                                    > Jaki temat? Bez przerwy, w koło Macieju i na jedno kopyto o tym samym, z czego
                                                    > nic nie wynika. Ja tam się zgadzam z Szopenem, nie ma jednego wzorca atrakcyjn
                                                    > ości, ktoś może być atrakcyjny dla mnie, a dla innego już w ogóle nie. A to, że
                                                    > część w odbiorze społecznym i kulturowym jest atrakcyjna dla większości to jak
                                                    > ie to ma znaczenie dla moich wyborów na przykład, skoro się nimi nie kieruję, b
                                                    > iorąc pod uwagę swoje subiektywne preferencje, tak jak i inni,biorąc swoje.

                                                    Wzorca nie ma ale pojęciem atrakcyjności (fizycznej) się posługujemy.
                                                    Pytanie brzmi czy pewne cechy składające się na atrakcyjność (fizyczną) można uznać za obiektywne? W moim odczuciu tak, przynajmniej te wszystkie, które są związane ze zdrowiem (skóra, włosy).
                                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 14.05.17, 01:09
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Wzorca nie ma ale pojęciem atrakcyjności (fizycznej) się posługujemy.
                                                    > Pytanie brzmi czy pewne cechy składające się na atrakcyjność (fizyczną) można u
                                                    > znać za obiektywne? W moim odczuciu tak, przynajmniej te wszystkie, które są zw
                                                    > iązane ze zdrowiem (skóra, włosy).

                                                    To jakie maja byc te wlosy i skora? Zdrowe to chyba za malo.
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:16
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Ale, zeby do tego pieprzenia moglo dojsc to musi sie przedetem cos wydarzyc, za
                                                    > iskrzyc musi.

                                                    Niekoniecznie, dla niektorych wystarczy "niechby kulawy/a i o jednym oku byle w tym roku ".

                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:24
                                                    "Niekoniecznie, dla niektorych wystarczy "niechby kulawy/a i o jednym oku byle w tym roku ".

                                                    Aha, no OK, jestesmy wiec przy tak zwanym (i przez poniektorych krytykowanym) kagizmie? :)
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:25
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Niekoniecznie, dla niektorych wystarczy "niechby kulawy/a i o jednym oku byle

                                                    ... byle bliski. Byle ciekawa osoba o fascynujacym swiecie przezyc wewnetrznych. Byle czlowiek, ktorym mozna sie zachwycic. I wtedy juz tego brakujacego oka i kulawosci nie zauwazasz, albo staje sie norma, ktora nie przeszkadza. To akurat latwo zrozumiec.
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:33
                                                    sabat3 napisal

                                                    > ... byle bliski. Byle ciekawa osoba o fascynujacym swiecie przezyc wewnetrznych
                                                    > . Byle czlowiek, ktorym mozna sie zachwycic. I wtedy juz tego brakujacego oka i
                                                    > kulawosci nie zauwazasz, albo staje sie norma, ktora nie przeszkadza. To akur
                                                    > at latwo zrozumiec.

                                                    Najwazniejsze, zeby poruchac. Reszte walorow mozna dopisac na biezaco, zwlaszcza jesli to, jak mowi Lybbla-
                                                    weekendowe ruchanie.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:44
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Najwazniejsze, zeby poruchac. Reszte walorow mozna dopisac na biezaco, zwlaszcz
                                                    > a jesli to, jak mowi Lybbla-
                                                    > weekendowe ruchanie.

                                                    Rozumiem, ze przedstawiasz swoja wizje realacji damsko-meskich.
                                                    Nie przecze, mozna i tak :)
                                                    W kazdym razie - powodzenia w realizacji.
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:47
                                                    "Rozumiem, ze przedstawiasz swoja wizje realacji damsko-meskich.
                                                    Nie przecze, mozna i tak :)
                                                    W kazdym razie - powodzenia w realizacji."

                                                    Tu nie chodzi o relacje, tutaj chodzi o pieprzenie :) I dla jednych bedzie to jakas opcja a dla innych w zadnym wypadku.
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:53
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Rozumiem, ze przedstawiasz swoja wizje realacji damsko-meskich.
                                                    > Nie przecze, mozna i tak :)
                                                    > W kazdym razie - powodzenia w realizacji.

                                                    Ja jeszcze nie mam Skajpaja, a Ty? ;-)
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 21:01
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Ja jeszcze nie mam Skajpaja, a Ty? ;-)

                                                    Nie. FB, instagramu, twittera i innych takich badziewi tez nie :) Znaczit - nie istnieje.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 22:03
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Nie. FB, instagramu, twittera i innych takich badziewi tez nie :) Znaczit - nie
                                                    > istnieje.

                                                    hehe..moja córa nosiła taką plakietkę w gimnazjum:))
                                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:47
                                                    A w druga strone? Jak nie mozna poruchac, to sie nie ma czym zachwycac?
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:51
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A w druga strone? Jak nie mozna poruchac, to sie nie ma czym zachwycac?

                                                    Jak nie mozna poruchac, bo na przyklad fiut zmieknie, albo dziura sie zepsuje, to wynoszona pod niebiosa *atrakcyjnosc* rozplywa sie w szarej mgle.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:57
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Jak nie mozna poruchac, bo na przyklad fiut zmieknie, albo dziura sie zepsuje,
                                                    > to wynoszona pod niebiosa *atrakcyjnosc* rozplywa sie w szarej mgle.

                                                    Niczego nie wiesz. Nie masz zielonego pojecia o tym co mysla, jak zyja, czego doswiadczaja i co czuja inni.
                                                    To ze przerabiasz w myslach wnetrza innych ludzi na gnojowice swiadczy wylacznie o Tobie. To Twoj wlasny aparat wartosciujacy podpowiada Ci taka percepcje rzeczywistosci.
                                                    Juz wiem czemu tak lubisz Kombiego - masz z nim sporo wspolnego, tyle ze jestes jego babska wersja.
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 21:04
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Jak nie mozna poruchac, bo na przyklad fiut zmieknie, albo dziura sie zepsuje,
                                                    > to wynoszona pod niebiosa *atrakcyjnosc* rozplywa sie w szarej mgle.

                                                    Nie, nie to tak nie jest. To jest caly tragizm i bol w tej sytuacji, bo lezysz obok atrakcyjej osoby (nadal dla Ciebie atrakcyjnej) a ona z Toba nie chce/nie moze. Duzo latwiej byloby gdyby nagle stala sie nieatrakcyjna, ale tak nie jest.
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 21:12
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Niczego nie wiesz. Nie masz zielonego pojecia o tym co mysla, jak zyja, czego d
                                                    > oswiadczaja i co czuja inni.
                                                    > To ze przerabiasz w myslach wnetrza innych ludzi na gnojowice swiadczy wylaczni
                                                    > e o Tobie.

                                                    Przeciez to sa fakty z forum biedaku. Kopa w dupe impotentom, koniobijcom, zonom, ktore nie chca sie ruchac. Ci ludzie juz nie sa atrakcyjni, stracili swoj termin przydatnosci do spozycia. A Ty o czym tu chcesz gadac? O swojej niszowosci?

                                                    > Juz wiem czemu tak lubisz Kombiego - masz z nim sporo wspolnego, tyle ze jestes
                                                    > jego babska wersja.

                                                    Kombi przynajmniej nie udaje lepszego niz jest. On boi sie zawiesc kobiete bardziej niz jakikolwiek samiec na tym forum. A przede wszystkim jest uczciwy.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 21:20
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Przeciez to sa fakty z forum biedaku. Kopa w dupe impotentom, koniobijcom, zono
                                                    > m, ktore nie chca sie ruchac. Ci ludzie juz nie sa atrakcyjni, stracili swoj te
                                                    > rmin przydatnosci do spozycia. A Ty o czym tu chcesz gadac? O swojej niszowosci
                                                    > ?

                                                    I moznaby kontynuowac - kopa w dupe mezom co slabo zarabiaja, nie wygladaja jak trzeba, nie budza pozadania - ok. Takie sa fakty. Dlatego ja wciaz twierdze, ze swiat jest generalnie brutalny i decyduje miedzy ludzmi twarda waluta sluzaca do zaspokajania wzajemnych roszczen.
                                                    Ale ja nie musze taki byc.

                                                    > Kombi przynajmniej nie udaje lepszego niz jest. On boi sie zawiesc kobiete bard
                                                    > ziej niz jakikolwiek samiec na tym forum. A przede wszystkim jest uczciwy.

                                                    On jest znerwicowany, a Twoje gadki utwierdzaja go w poczuciu, ze to jest ok. Nie jest uczciwy, jest chory na nerwice.
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 21:35
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Ale ja nie musze taki byc.

                                                    Oj chyba jednak musisz.

                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 21:46
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    >
                                                    > > Ale ja nie musze taki byc.
                                                    >
                                                    > Oj chyba jednak musisz.

                                                    A wlasnie ze nie! :)
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 22:03
                                                    sabat3 napisał
                                                    >mabelle2000 napisała:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    >
                                                    > > Ale ja nie musze taki byc.
                                                    >
                                                    > Oj chyba jednak musisz.

                                                    >A wlasnie ze nie! :)<

                                                    Pewnie że nie! Jak ten buntownik z wyboru. Sabat, fajna ta Twoja chłopięca czupurność,to lubię :-)
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 21:13
                                                    mabelle 2000 napisała
                                                    >Jak nie mozna poruchac, bo na przyklad fiut zmieknie, albo dziura sie zepsuje, to wynoszona pod niebiosa *atrakcyjnosc* rozplywa sie w szarej mgle<

                                                    Masz bardzo zawężoną wizję świata, gdzie wszystko sprowadza się do zepsutych dziur ( serio, tylko Ty tu na okrągło pieprzysz o dziurach, które się zepsuły - a możesz powiedzieć w jaki sposób dziura może się zepsuć? -chodzi Ci o cipkę konkretnie? Kobieta kobiecie wciska, że jej dziura może się zepsuć, no niebywałe.), i do ruchania - wiesz, w życiu nie zawsze chodzi wyłącznie o ruchanie, w dodatku dziur, które się psują według Ciebie. .
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:59
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A w druga strone? Jak nie mozna poruchac, to sie nie ma czym zachwycac?

                                                    Oczywiscie ze ma :)
                                                    Niektorzy lubia sobie powzdychac i platonicznie. Ale polaczenie jednego i drugiego to dopiero niezla jazda ;)
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 22:18
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A w druga strone? Jak nie mozna poruchac, to sie nie ma czym zachwycac?

                                                    Można.
                                                    Popijając piwo w czasach studenckich zachwycaliśmy się Hope Sandowal
                                                    www.youtube.com/watch?v=V2d6Yv5x6HE
                                                    Jeden z nas rzucił `aniołów się nie rucha'.
                                                    Podświadomie czuliśmy, że ona jest jakaś inna.

                                                    Kilkanaście lat później wyśpiewała jedną z najpiękniejszych piosenek
                                                    www.youtube.com/watch?v=yJX349JFFdA
                                                    A tak się pozachwycałem.
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 21:48
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Najwazniejsze, zeby poruchac. Reszte walorow mozna dopisac na biezaco, zwlaszcza jesli to, jak mowi Lybbla- weekendowe ruchanie.

                                                    Chyba Cię pogięło. W którym miejscu tak mówię? Pisałem tylko o kobietach.
                                                    Do weekendowego bzykania kobiety wybierają najatrakcyjniejszych.
                                                    Do związków nie muszą być najatrakcyjniejsi.
                                                    Wszystkiemu winien Charlie Sheen bo śpi ze wszystkimi.

                                                    To co przypisujesz mężczyznom to Twoja sprawa, uważam to za obrzydliwe.

                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 22:10
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Chyba Cię pogięło. W którym miejscu tak mówię? Pisałem tylko o kobietach.

                                                    A to nie Ty czasem twierdziles, ze jak " rucha sie ze mna to juz nie moze byc glupia" ?

                                                    > Do weekendowego bzykania kobiety wybierają najatrakcyjniejszych.
                                                    > Do związków nie muszą być najatrakcyjniejsi.
                                                    > Wszystkiemu winien Charlie Sheen bo śpi ze wszystkimi.
                                                    >
                                                    > To co przypisujesz mężczyznom to Twoja sprawa, uważam to za obrzydliwe.

                                                    Co przypisuje mezczyznom i co jest obrzydliwe? Bo juz sie pogubilam.

                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 22:34
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > A to nie Ty czasem twierdziles, ze jak " rucha sie ze mna to juz nie moze byc g
                                                    > lupia" ?

                                                    Nie zdarzyło mi się ruchać głupiej. Mam nadrobić zaległości czy co?
                                                    I jaki to ma związek z Twoim `Najwazniejsze, zeby poruchac'?

                                                    > Co przypisuje mezczyznom i co jest obrzydliwe? Bo juz sie pogubilam.

                                                    `Najwazniejsze, zeby poruchac. Reszte walorow mozna dopisac na biezaco,'
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 23:12
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Nie zdarzyło mi się ruchać głupiej. Mam nadrobić zaległości czy co?

                                                    Wiesz, lepiej powiedziec, ze sie ruchalo same madre, bo to sugeruje, ze nie jestem desperatem. A w dodatku jestem wybredny i mam z czego wybierac. Zart, ale niezlosliwy.

                                                    > I jaki to ma związek z Twoim `Najwazniejsze, zeby poruchac'?

                                                    No wlasnie taki jest zwiazek- jesli babka jest zainteresowana seksem, to jest atrakcyjna. Kropka. A potem przez kilkanascie postow z pustego w prozne sie przelewa na czym ta atrakcyjnosc polega. Ladna? Eee, nie bardzo. Ani szczupla, ani mloda, ani zadbana. Ani madra tez nie bardzo. Przecietna. Ale ruchac to ona sie chce. No to * atrakcyjna*. A jak ruchac sie chce czesto, to bardzo atrakcyjna :-)

                                                    > `Najwazniejsze, zeby poruchac. Reszte walorow mozna dopisac na biezaco,'

                                                    Ja sie nie obrazam na to jak funkcjonuje swiat. Dla mnie to nie jest obrzydliwe:-P
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 14.05.17, 07:07
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Ja sie nie obrazam na to jak funkcjonuje swiat. Dla mnie to nie jest obrzydliw
                                                    > e:-P

                                                    Nie zrozumialas tego, co chcialem Ci powiedziec. Istotnie - idea milosci erotycznej jest... erotyka. Eureka, w erotyce chodzi o ruchanie :)
                                                    Niemniej - zaczynasz wchodzic na tak ostre tony, jak Dworkin, czy - biegunowo - ksieza katoliccy z fobiami seksualnymi.
                                                    Nie rozumiem dlaczego, w koncu sama mowilas o milosci fizycznej jako o "dobrowolnym darze". Nagle dobrowolny dar jest tylko "ruchaniem dziury co moze sie zepsuc"?
                                                    Poza tym, umyslnie splycasz seks. Prawda, jego rodowod jest zwierzecy. Ale ludzie nabudowali na tej zwierzecosci prawdziwe palace uczuc wyzszych, zeby tego nie dostrzegac, trzeba byc slepcem, a nie bystrym obserwatorem rzeczywistosci.
                                                    To ze miedzy mezczyznami i kobietami chodzi tylko o jebanie jest tak samo prawdziwe, jak to, ze w wykwintnej kolacji przy swiecach i skrzypcach chodzi tylko o to, zeby sie ostro nawpierdalac zarla.
                                                    Z drugiej strony - wyobrazasz sobie kolacje bez zadnych potraw? I oczekiwalabys nazwania czynnosci "kolacja" nie podajac niczego na stol?
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 14.05.17, 09:12
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Nie zrozumialas tego, co chcialem Ci powiedziec. Istotnie - idea milosci erotyc
                                                    > znej jest... erotyka. Eureka, w erotyce chodzi o ruchanie :)

                                                    Nie, to Ty mnie nie zrozumiales. Mnie nie interesuje Twoja wydumana niszowosc.
                                                    Interesuje mnie dlugotrwala, erotyczna relacja w zwiazkach dwojga ludzi, a nie trojkatach malzensko- kochankowych. Bo o co w takich ukladach chodzi, to ja mniej wiecej wiem.

                                                    > Niemniej - zaczynasz wchodzic na tak ostre tony, jak Dworkin, czy - biegunowo -
                                                    > ksieza katoliccy z fobiami seksualnymi.
                                                    > Nie rozumiem dlaczego, w koncu sama mowilas o milosci fizycznej jako o "dobrowo
                                                    > lnym darze". Nagle dobrowolny dar jest tylko "ruchaniem dziury co moze sie zeps
                                                    > uc"?

                                                    A to akurat proste. Dziesiatki przykladow na forum tylko potwierdzaja, ze seks aby pelnic swoja wieziotworcza role w zwiazku, musi miec solidne podstawy w sferze emocjonalnej.

                                                    > Poza tym, umyslnie splycasz seks. Prawda, jego rodowod jest zwierzecy. Ale ludz
                                                    > ie nabudowali na tej zwierzecosci prawdziwe palace uczuc wyzszych, zeby tego ni
                                                    > e dostrzegac, trzeba byc slepcem, a nie bystrym obserwatorem rzeczywistosci.

                                                    Raczej bylabym sklonna powiedziec, ze ludzie buduja palace pieknego seksu na uczuciach wyzszych. A Ty jak tam sobie chcesz. Jedno jest pewne- zeby tego dokonac miara drugiego czlowieka nie moze byc jego przydatnosc.

                                                    > To ze miedzy mezczyznami i kobietami chodzi tylko o jebanie jest tak samo praw
                                                    > dziwe, jak to, ze w wykwintnej kolacji przy swiecach i skrzypcach chodzi tylko
                                                    > o to, zeby sie ostro nawpierdalac zarla.
                                                    > Z drugiej strony - wyobrazasz sobie kolacje bez zadnych potraw? I oczekiwalabys
                                                    > nazwania czynnosci "kolacja" nie podajac niczego na stol?

                                                    Ja w ogole niczego nie oczekuje. A zadna z Twoich tez tutaj ani nie jest odkrywcza, ani niczego nowego nie wnosi.
                                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 14.05.17, 12:02
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    Dziesiatki przykladow na forum tylko potwierdzaja, ze seks
                                                    > aby pelnic swoja wieziotworcza role w zwiazku, musi miec solidne podstawy w sfe
                                                    > rze emocjonalnej.

                                                    Zgadzam sie. Z tym ze nie wiem czy to nie jest postrzeganie ze strony kobiety. Mezczyzni moze maja odwrotnie albo jeszcze jakos inaczej? Cholera wie? Skoro moga miec seks z partnerkami, ktorych nie kochaja czy tam nie sa zaangazowani emocjonalnie albo wrecz dominuja emocje negatywne (mowie o zwiazakach dlugoterminowych oczywiscie).

                                                    > Raczej bylabym sklonna powiedziec, ze ludzie buduja palace pieknego seksu na uc
                                                    > zuciach wyzszych. A Ty jak tam sobie chcesz. Jedno jest pewne- zeby tego dokona
                                                    > c miara drugiego czlowieka nie moze byc jego przydatnosc.

                                                    A tu ostatnie zdanie jest kontrowersyjne, bo jesli przydatnosc wyrazimy slowami 'potrzebuje cie', to bez tego nie ma zwiazku, bo po co by mial istniec? Dlatego tez Ty Mabelle zwiazku nie masz, do niego nie dazysz i dlatego wydaje Ci sie malo interesujacy, bo nikogo nie potrzebujesz. Natomiast ja gdy mysle o mezczyznie, zwiazku czy seksie to wychodze od potrzeby. Gdyby takiej potrzeby nie bylo, to w ogole by mnie mezczyzni nie interesowali. To samo widze u Kombiego: gdyby on nie mial palacej potrzeby bycia z kobieta, to by sie w ogole tematem nie zajmowal. Chyba, ze jakos inaczej definiujemy 'przydatnosc' i wtedy musze to przemyslec ponownie.
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 14.05.17, 17:00
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > Dziesiatki przykladow na forum tylko potwierdzaja, ze seks aby pelnic swoja wieziotworcza role w zwiazku, musi miec solidne podstawy w sferze emocjonalnej.
                                                    >
                                                    > Zgadzam sie. Z tym ze nie wiem czy to nie jest postrzeganie ze strony kobiety.
                                                    > Mezczyzni moze maja odwrotnie albo jeszcze jakos inaczej?
                                                    ----------------------------
                                                    Otóż jeśli seks ma pełnić rolę więziotwórczą, podstawy emocjonalne powinny być, natomiast dla faceta seks wcale takiej roli pełnić nie musi., Just sex 4 sex.

                                                    Natomiast ja gdy mysle o mezczyznie, zwiazku czy seksie to wychodze od potrzeby. Gdyby takiej potrzeby nie bylo, to w ogole by mnie mezczyzni nie interesowali.
                                                    ---------------------------------
                                                    Jest potrzeba bliskości, intymności, miłości i spełnienia. Przynajmniej dla mnie. Spełnienia się nie czuje, gdy jest, podobnie jak powietrze, czy wolność. gdy jednak go nie ma zaczynają się rozterki, czy depresja. Według mnie większość ludzi jest niespełnionych, a obecna pogoń za dobrami, w której to związek staje się mało ważny, temu niespełnieniu sprzyja.
                                                    To moja prywatna opinia.
                                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 14.05.17, 17:08

                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Otóż jeśli seks ma pełnić rolę więziotwórczą, podstawy emocjonalne powinny być,
                                                    > natomiast dla faceta seks wcale takiej roli pełnić nie musi., Just sex 4 sex.

                                                    Ale w zwiazku? Rozmawawiamy o zwiazku.
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 14.05.17, 17:42
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    >
                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Otóż jeśli seks ma pełnić rolę więziotwórczą, podstawy emocjonalne powinny być,
                                                    > > natomiast dla faceta seks wcale takiej roli pełnić nie musi., Just sex 4 sex.
                                                    >
                                                    > Ale w zwiazku? Rozmawawiamy o zwiazku.
                                                    ----------------------------------------------
                                                    Są różne związki, także z konieczności, rozsądku, rozpędu czy rutyny albo braku lepszej opcji. W takim przypadku udany seks może pomagać, ale też facet może się kotłować tylko dla zaspokojenia chuci, z braku laku, bo obok jest ciało ciało, więc dlaczego nie skorzystać?
                                                    Uważam mój związek jednak za wyjątkowy na tle mi znanych i nie bardzo nawet wiem, dlaczego tak się stało, więc na jego podstawie nie chcę generalizować.

                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 14.05.17, 17:57
                                                    hello - kitty 2 napisała
                                                    >Zgadzam sie. Z tym ze nie wiem czy to nie jest postrzeganie ze strony kobiety. Mezczyzni moze maja odwrotnie albo jeszcze jakos inaczej? Cholera wie? Skoro moga miec seks z partnerkami, ktorych nie kochaja czy tam nie sa zaangazowani emocjonalnie albo wrecz dominuja emocje negatywne (mowie o zwiazakach dlugoterminowych oczywiscie).<

                                                    No, że seks pełni rolę więziotwórczą, jeśli jest podbudowa emocjonalna to raczej bezdyskusyjne. Natomiast przypadki bywają różne - mężczyzni szukają seksu poza związkiem również wtedy, gdy więź emocjonalna w ich związku wciąż się utrzymuje, nie wygasła i nie wygasło też zaangażowanie, co więcej, nie wygasło zainteresowanie drugiej strony, a jednak szukają gdzieś poza,bo czegoś im brakuje,poszukują świeżych, nowych doznań.

                                                    >. Natomiast ja gdy mysle o mezczyznie, zwiazku czy seksie to wychodze od potrzeby. Gdyby takiej potrzeby nie bylo, to w ogole by mnie mezczyzni nie interesowali. To samo widze u Kombiego: gdyby on nie mial palacej potrzeby bycia z kobieta, to by sie w ogole tematem nie zajmowal. Chyba, ze jakos inaczej definiujemy 'przydatnosc' i wtedy musze to przemyslec ponownie.<

                                                    No tak, gdyby tej potrzeby nie było, to można by było zamknąć się na otoczenie,świat i zacząć żyć we własnym świecie, nie dopuszczając nawet myśli o potrzebach tego rodzaju. Zależy też, co dla kogo znaczy potrzeba( bycia z mężczyzną) , w jaki sposób chciałoby się ją realizować i czy faktycznie potrzebę bycia z kimś wyraża się poprzez ocenę jego przydatności. Czy też raczej jest to potrzeba , chęć ofiarowania, oddania tej drugiej stronie wszystkiego najlepszego, co się chce dać komuś od siebie.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 14.05.17, 21:28
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Raczej bylabym sklonna powiedziec, ze ludzie buduja palace pieknego seksu na uc
                                                    > zuciach wyzszych.

                                                    To bardzo piekna bajka. Ale jednak bajka. I dosc latwo to wykazac. Seks byl ewolucyjnie pierwszy. Na bazie przyjemnego seksu naszych zwierzecych przodkow wyrosly, wraz z postepem rozwoju ukladu nerwowego, uczucia wyzsze.
                                                    Swoja droga silne dzielenie na fizycznosc i duchowosc w kregu zjawisk erotycznych brzmi dosc niepokojaco, bo przywodzi na mysl te sama ideologie, na ktorej wyrosl kompleks madonny i ladacznicy.

                                                    A Ty jak tam sobie chcesz. Jedno jest pewne- zeby tego dokona
                                                    > c miara drugiego czlowieka nie moze byc jego przydatnosc.

                                                    Dosc kuriozalne slowa w ustach kogos, kto bezustannie podkresla wage fizycznej atrakcyjnosci partnera. Czyzby nie byl to element jego przydatnosci? A jak utyje, zestarzeje sie, zbrzydnie po jakims wypadku, to nie utraci czesci swojej przydatnosci jako mezczyzna?

                                                    Szczerze mowiac dla mnie to co glosisz jest kompletnie niespojne. Miotasz sie pomiedzy naturalistycznym cynizmem a uduchowionym idealizmem.
                                                    Tego sie nie da pogodzic :))
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 14.05.17, 22:53
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > To bardzo piekna bajka. Ale jednak bajka. I dosc latwo to wykazac. Seks byl ewo
                                                    > lucyjnie pierwszy. Na bazie przyjemnego seksu naszych zwierzecych przodkow wyro
                                                    > sly, wraz z postepem rozwoju ukladu nerwowego, uczucia wyzsze.

                                                    Na samym "chce mi sie ruuuuchaaaac" wiele sie nie zbuduje, to chyba jasne.
                                                    Zapytaj hitlerowskiej szczekaczki, na pewno potwierdzi.

                                                    > Swoja droga silne dzielenie na fizycznosc i duchowosc w kregu zjawisk erotyczny
                                                    > ch brzmi dosc niepokojaco, bo przywodzi na mysl te sama ideologie, na ktorej wy
                                                    > rosl kompleks madonny i ladacznicy

                                                    Pomyliles adresy.

                                                    > Dosc kuriozalne slowa w ustach kogos, kto bezustannie podkresla wage fizycznej
                                                    > atrakcyjnosci partnera.

                                                    A co wedlug Ciebie ma wywolac moje pozadanie ? Daj sobie chlopie powiedziec, ze zwilzenia cipki i naoliwienia lechtaczki kobiety nie doznaja masowo od wciskania im zlotoustego kitu.
                                                    Lubie patrzec na swojego samca, bo to znak, ze moje zmysly reaguja prawidlowo. Nie mam powodu, zeby moj zachwyt jego wygladem ukrywac czy twierdzic, ze jest on dla mnie bez znaczenia. Dlatego nie umniejszam roli naszego wygladu, czego jak widze nie mozesz zdzierzyc.
                                                    Jesli zachwycamy sie wzajemnie swoimi cialami, to znaczy, ze pierwotna czesc naszej natury miewa sie swietnie. Pozadamy sie wzrokiem, dotykamy najladniejszego, smakujemy swoja skore. Podnieca nas zapach. Ty mozesz sobie kwekac, ze wyglad jest nieistoty, pozwol innym sie pocieszyc.

                                                    A jak utyj
                                                    > e, zestarzeje sie, zbrzydnie po jakims wypadku, to nie utraci czesci swojej pr
                                                    > zydatnosci jako mezczyzna?

                                                    Ty, sluchaj, a jak mu fiut nie stanie? To co wtedy? OJezu, o Jezu, co to bedzie! A nie, ja nie musze miec stojacego fiuta, no co za ulga, pacz panie.
                                                    Bezpodstawne domniemania wsadz wiec sobie w dupe i martw sie raczej o siebie.

                                                    > Szczerze mowiac dla mnie to co glosisz jest kompletnie niespojne. Miotasz sie p
                                                    > omiedzy naturalistycznym cynizmem a uduchowionym idealizmem.
                                                    > Tego sie nie da pogodzic :))

                                                    Naturalistyczny cynizm to ja sobie tak z boczku obserwuje. A idealizm wynika z doswiadczen, z obserwacji, ze wzajemna masturbacja to paliwo na krotki dystans. O tym w koncu jest to forum. Wyciagam wnioski.
                                                    Tak szczerze, to mnie jest szkoda zycia zarowno na plytkie, powierzchowne uczucia, jak i na byle jaki seks.
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 14.05.17, 23:05
                                                    Tak się na chwilę wtrącę, bo mi lot odwołali, wróciłem grzecznie do córki i piję sobie wino. Otóż na podstawie moich doświadczeń potwierdzam, że fizyczność jest zawsze pierwsza, a jak jej nie ma, to intelekt, urok i reszta nie dadzą rady. Może w przypadku kobiet jest inaczej, nie wiem. Tak , czy inaczej, jak zobaczyłem moja przy kiosku, pierwsza myśl była: Jezuuu, jak ona jest piękna, może zdarzy się cud i będzie moja....
                                                    Wiele razy czułem więź intelektualna i emocjonalna z kobietami, ale to nie miało żadnego znaczenia, jak nie było fizycznego zachwytu.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 07:02
                                                    Widze Mabelle, ze masz problem ze zrozumieniem tego, co napisalem.
                                                    Wskazuje, ze fizycznosc mezczyzny rowniez jest jednym z atrybutow, ktore mozna okreslic jako jego "przydatnosc". Dla sprawiedliwosci, wspanialy charakter, osobowosc, inteligencja rowniez moga byc tak rozumiane.
                                                    To wszystko de facto drogi do zaspokajania wlasnych potrzeb.
                                                    Fizycznosc partnera odpowiada na Twoje potrzeby seksualne, jego osobowosc i charakter - na potrzeby emocjonalne, a status malzenski i zasoby - na potrzeby zwiazkowe. Nacisk kladziemy na te cechy, ktore w wiekszym stopniu odpowiadaja naszym wlasnym potrzebom. Uwazam, ze od siebie samego nie da sie uciec. Zawsze "ja" jest centrum. Nawet jak jestes Matka Teresa z Kalkuty.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 08:58
                                                    I tak dokładnie jest sabat. Każdy zwraca uwagę na te atrybuty które są dla niego nieco ważniejsze od innych. Ja dodam jeszcze ze swojej strony, że nawet w temacie "na jakie potrzeby" odpowiada dany atrybut, jest nie tak prosto. Pożądać można za wygląd, za charakter, za inteligencję, za osobowość, za zarabianie kasy. W związku można cenić dokładnie to samo. I podobną rolę mogą pełnić w zaspokojeniu potrzeb emocjonalnych. Nie przypisywałabym sztywno wyglądowi znaczenia pożądaniotwórczego. Podobnie innych cechom.
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 09:16
                                                    zawle napisała:

                                                    > I tak dokładnie jest sabat. Każdy zwraca uwagę na te atrybuty które są dla nieg nieco ważniejsze od innych. Ja dodam jeszcze ze swojej strony, że nawet w temacie "na jakie potrzeby" odpowiada dany atrybut, jest nie tak prosto. Pożądać można za wygląd, za charakter, za inteligencję, za osobowość, za zarabianie kasy.
                                                    --------------------------
                                                    Było to pisane setki razy. Tak ma (na szczęście) babka, a facet ma inaczej. 80% to uroda, reszta - 20%. Facet nie pożąda za inteligencję, kasę czy status. One są z punktu widzenia pożądania, drugorzędne albo w ogóle nieistotne.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 09:50
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Było to pisane setki razy. Tak ma (na szczęście) babka, a facet ma inaczej. 80%
                                                    > to uroda, reszta - 20%. Facet nie pożąda za inteligencję, kasę czy status. One
                                                    > są z punktu widzenia pożądania, drugorzędne albo w ogóle nieistotne.

                                                    Facepalm lewa stopa...
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 09:54
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > > Było to pisane setki razy. Tak ma (na szczęście) babka, a facet ma inaczej. 80% to uroda, reszta - 20%. Facet nie pożąda za inteligencję, kasę czy statu
                                                    > s. One są z punktu widzenia pożądania, drugorzędne albo w ogóle nieistotne.
                                                    >
                                                    > Facepalm lewa stopa...
                                                    -----------------
                                                    Nie rozumiem.
                                                    Zobacz choćby pielęgniarkę, lekarkę, czy dyrektorkę szpitala. Czy ich pozycja ma jakikolwiek wpływ na pożądanie przez faceta. A u faceta jednak jest inaczej.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 10:08
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Nie rozumiem.
                                                    > Zobacz choćby pielęgniarkę, lekarkę, czy dyrektorkę szpitala. Czy ich pozycja m
                                                    > a jakikolwiek wpływ na pożądanie przez faceta. A u faceta jednak jest inaczej.

                                                    Rozsmieszylo mnie twoje splaszczanie i polaryzowanie w odpowiedzi na post zawle, gdzie wyraznie napisala, jak rozni sa ludzie.
                                                    Co do Twojego opisu - to za daleko idace uproszczenie. Dla wielu mezczyzn ma duze znaczenie, jaki jest status jego partnerki, z tym, ze zwykle inaczej go odbieraja niz kobiety.
                                                    Spojrz na fantazje. Mezczyznom o uleglym typie seksualnosci czesto roja sie pielegniarki, lekarki, nauczycielki, szefowe w pracy, policjantki. Podnieca ich seksualnie sytuacja jakiegos typu zaleznosci i podporzadkowania. Zas panom o dominujacym typie erotycznym marza sie niewolnice, pokojowki, sluzace, sekretarki, glupiutkie babysitterki, uczennice itd. Tam gdzie panowie czuja wladze i rzutuje ona na relacje.
                                                    Ludzie sa rozni, a ich oczekiwania zaleza od ich koszyka potrzeb.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 10:37
                                                    No właśnie....niby status nie podnieca, ale lepiej żeby były głupsze i uległe ( u niektórych:))
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 11:49
                                                    zawle napisała:

                                                    > No właśnie....niby status nie podnieca, ale lepiej żeby były głupsze i uległe ( u niektórych:))
                                                    ---------------------------
                                                    Ja twierdzę, że jest to czynnik nieistotny dla pożądania. Uległość, oddanie nie zależy, moim zdaniem, od pozycji społecznej czy zawodowej kobiety, tylko od charakteru, czy relacji charakterów kobiety i mężczyzny.


                                                    .
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 11:56
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Rozsmieszylo mnie twoje splaszczanie i polaryzowanie w odpowiedzi na post zawle , gdzie wyraznie napisala, jak rozni sa ludzie.
                                                    > Co do Twojego opisu - to za daleko idace uproszczenie. Dla wielu mezczyzn ma duze znaczenie, jaki jest status jego partnerki, z tym, ze zwykle inaczej go odbieraja niz kobiety.
                                                    ---------------------------------------

                                                    dla mnie nie miał i nie ma żadnego. Jaki status mogła mieć moja, gdy ją poznałem?
                                                    Licealistki. Ważne (dla mnie), żeby mi się podobała, kochała mnie i była chętna.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 13:17
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > dla mnie nie miał i nie ma żadnego. Jaki status mogła mieć moja, gdy ją poznałe
                                                    > m?
                                                    > Licealistki. Ważne (dla mnie), żeby mi się podobała, kochała mnie i była chętna

                                                    A dlaczego nie zawodówka i patologia w rodzinie? Tak wyszło?:))
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 17:37
                                                    zawle napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał: Dla mnie nie miał i nie ma żadnego. Jaki status mogła mieć moja, gdy ją poznałem?
                                                    Licealistki. Ważne (dla mnie), żeby mi się podobała, kochała mnie i była chętna
                                                    >
                                                    > A dlaczego nie zawodówka i patologia w rodzinie? Tak wyszło?:))
                                                    --------------------------------
                                                    Tak być mogło, ale było inaczej.
                                                    Natomiast w tym masz rację, gdybym ja był w zawodówce, to mógłbym sobie wtedy tylko pomarzyć.

                                                    >
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 09:55
                                                    zawle napisała:

                                                    > I tak dokładnie jest sabat. Każdy zwraca uwagę na te atrybuty które są dla nieg
                                                    > o nieco ważniejsze od innych.
                                                    Ja dodam jeszcze ze swojej strony, że nawet w tem
                                                    > acie "na jakie potrzeby" odpowiada dany atrybut, jest nie tak prosto. Pożądać m
                                                    > ożna za wygląd, za charakter, za inteligencję, za osobowość, za zarabianie kasy
                                                    > .W związku można cenić dokładnie to samo. I podobną rolę mogą pełnić w zaspoko
                                                    > jeniu potrzeb emocjonalnych. Nie przypisywałabym sztywno wyglądowi znaczenia po
                                                    > żądaniotwórczego. Podobnie innych cechom.

                                                    Najprosciej- widzisz faceta. Pozadasz go albo nie. Twoje cialo go pozada albo nie. Skoro Twoje pozadanie musi sie wykluc w procesie decyzyjnym popartym jego walorami, ktorych nie da sie stwierdzic na pierwszy rzut oka, to znaczy, ze mowimy o roznych rzeczach.
                                                    Pogadaj z facetami, kiedy im fiut staje na widok kobiety, bedziesz wiedziala co to pierwotne pozadanie, bo moze nigdy go po prostu nie doznalas, stad ta cala lista nieseksualnych powodow, ktore rzekomo zwilzaja.

                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 10:35
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Najprosciej- widzisz faceta. Pozadasz go albo nie. Twoje cialo go pozada albo n
                                                    > ie.

                                                    Raz pożądałam faceta na pierwszy rzut oka. Działo się to w windzie CZD. Byłam z dwójką swoich dzieci. Nie był przystojny. Pewnie mi się wstrzelił w niespodziewany napływ hormonów?:)) Ale gdy usłyszę jak mówi, gdy poczuję dotyk to pożądam wielu. I pole pożądania poszerza mi się wraz z wiekiem. Tylko siła słabnie.


                                                    Skoro Twoje pozadanie musi sie wykluc w procesie decyzyjnym popartym jego w
                                                    > alorami, ktorych nie da sie stwierdzic na pierwszy rzut oka, to znaczy, ze mowi
                                                    > my o roznych rzeczach.

                                                    Proces decyzyjny to miałam przed decyzją czy usunąć czy urodzić. Przed ślubem. Mam to dawno za sobą.

                                                    > Pogadaj z facetami, kiedy im fiut staje na widok kobiety, bedziesz wiedziala co
                                                    > to pierwotne pozadanie, bo moze nigdy go po prostu nie doznalas, stad ta cala
                                                    > lista nieseksualnych powodow, ktore rzekomo zwilzaja.

                                                    Jak się ich dobrze posmyra, to prawie przy każdej stanie:))
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 12:56
                                                    zawle napisała
                                                    >mabelle2000 napisała:
                                                    > Najprosciej- widzisz faceta. Pozadasz go albo nie. Twoje cialo go pozada albo n
                                                    > ie.

                                                    >Raz pożądałam faceta na pierwszy rzut oka. Działo się to w windzie CZD. Byłam z dwójką swoich dzieci. Nie był przystojny. Pewnie mi się wstrzelił w niespodziewany napływ hormonów?:)) Ale gdy usłyszę jak mówi, gdy poczuję dotyk to pożądam wielu. I pole pożądania poszerza mi się wraz z wiekiem. Tylko siła słabnie.<

                                                    A można też zacząć pożądać bez zobaczenia mężczyzny,? gdy twoje ciało już jest całe na tak, pragnie i pożąda,a w myślach roją się scenariusze, co byś z nim chciała robić? Czy to jest jakaś abberacja, albo abstrakcja, która nie występuje, albo się nie zdarza i mało ma wspólnego z pożądaniem - to jak wtedy określić to, że ciało domaga się i pragnie tego drugiego ciała? Nie lepiej przyjąć, że skoro ludzie są różni, to są też różnice w atrybutach generujących pożądanie u każdego z osobna , tylko upierać się, że jeśli kogoś co innego zwilża niż mnie, to ten ktoś nie ma pojęcia o pożądaniu, bo widocznie go nie zaznał i nie wie o czym mówi.

                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 13:13

                                                    > A można też zacząć pożądać bez zobaczenia mężczyzny,? gdy twoje ciało już jest
                                                    > całe na tak, pragnie i pożąda,a w myślach roją się scenariusze, co byś z nim c
                                                    > hciała robić? Czy to jest jakaś abberacja, albo abstrakcja, która nie występuje
                                                    > , albo się nie zdarza i mało ma wspólnego z pożądaniem - to jak wtedy określić
                                                    > to, że ciało domaga się i pragnie tego drugiego ciała? Nie lepiej przyjąć, że s
                                                    > koro ludzie są różni, to są też różnice w atrybutach generujących pożądanie u k
                                                    > ażdego z osobna , tylko upierać się, że jeśli kogoś co innego zwilża niż mnie,
                                                    > to ten ktoś nie ma pojęcia o pożądaniu, bo widocznie go nie zaznał i nie wie o
                                                    > czym mówi.

                                                    Mówisz o wcześniejszym internetowym zbliżaniu się do siebie? Owszem, można przygotować grunt pod pożądanie. Nakręcić się. To jest dawanie kredytu, pozytywne nastawienie, otwarcie wrót na propozycje. Niezły sposób na początek. Ale ostatecznie i tak wszystko decyduje się w ułamku sekundy po obejrzeniu i obwąchaniu na żywo.
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 20:12
                                                    aandzia 43 napisała
                                                    >Mówisz o wcześniejszym internetowym zbliżaniu się do siebie? Owszem, można przygotować grunt pod pożądanie. Nakręcić się. To jest dawanie kredytu, pozytywne nastawienie, otwarcie wrót na propozycje. Niezły sposób na początek. Ale ostatecznie i tak wszystko decyduje się w ułamku sekundy po obejrzeniu i obwąchaniu na żywo. <

                                                    Chcę powiedzieć, że bez jakiejś wcześniejszej podbudowy emocjonalnej, w sensie obczajenia człowieka,jego myśli, poglądów, podejścia do różnorakich problemów, sposobu odbioru świata, istnienia pewnych punktów stycznych na tej płaszczyźnie raczej ciężko byłoby mi wejść tak z miejsca w więziotwórczą,dłuższą relację erotyczną z nim, a do tego czynnik atrakcyjności fizycznej jako ten wyłącznie decydujący nie jest mi potrzebny. Bo jeśli wszystko inne się zgadza i zagra, to ja tę fizyczność ( która nota bene okazuje się piękna i doskonała) uważam za wartość dodaną i akceptuję bezwarunkowo. No i oczywiste, jeśli nie zagra z jednej, albo z drugiej strony,to przecież nikt na siłę będzie się pchał w coś, i z kimś, kto wywołuje niechęć, czy jednak nie wzbudza pożądania.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 12:21
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > I tak dokładnie jest sabat. Każdy zwraca uwagę na te atrybuty które są dl
                                                    > a nieg
                                                    > > o nieco ważniejsze od innych.
                                                    > Ja dodam jeszcze ze swojej strony, że nawet w tem
                                                    > > acie "na jakie potrzeby" odpowiada dany atrybut, jest nie tak prosto. Poż
                                                    > ądać m
                                                    > > ożna za wygląd, za charakter, za inteligencję, za osobowość, za zarabiani
                                                    > e kasy
                                                    > > .W związku można cenić dokładnie to samo. I podobną rolę mogą pełnić w za
                                                    > spoko
                                                    > > jeniu potrzeb emocjonalnych. Nie przypisywałabym sztywno wyglądowi znacze
                                                    > nia po
                                                    > > żądaniotwórczego. Podobnie innych cechom.
                                                    >
                                                    > Najprosciej- widzisz faceta. Pozadasz go albo nie. Twoje cialo go pozada albo n
                                                    > ie. Skoro Twoje pozadanie musi sie wykluc w procesie decyzyjnym popartym jego w
                                                    > alorami, ktorych nie da sie stwierdzic na pierwszy rzut oka, to znaczy, ze mowi
                                                    > my o roznych rzeczach.
                                                    > Pogadaj z facetami, kiedy im fiut staje na widok kobiety, bedziesz wiedziala co
                                                    > to pierwotne pozadanie, bo moze nigdy go po prostu nie doznalas, stad ta cala
                                                    > lista nieseksualnych powodow, ktore rzekomo zwilzaja.
                                                    >

                                                    Sugerowanie się męskim punktem widzenia (dosłownie: widzenia ;-)) jest błędem w ocenie tego, co pierwotne i biologiczne w pożądaniu w wydaniu kobiecym. Kobiece pożądanie rodzi się w dużym stopniu w wyniku doznań węchowych i słuchowych (nie mam na myśli treści przekazu, tylko tembr głosu). Taka nasza biologia. Rodzi się również na widok specyficznego błysku w oku faceta, ruchów, rodzaju energetyczności*. To nie są "nieseksualne powody które rzekomo zwilżają", to są czynniki z kategorii seksualne, które jak najbardziej zwilżają. Kobietę. Myślałam że to oczywiste.

                                                    * Mam sąsiada od 25 lat. Mężczyzna w tej chwili około pięćdziesiątki. Mały, chudy, ryży, łysiejący od zawsze, o bardzo pospolitej słowiańskiej twarzy. Zwilża. Samym wyglądem. Mimo upływu lat tak samo. Energia, inteligencja, kompetencje społeczne ma na gębie i w sposobie poruszania się. Błysk w oku i sprężyste ruchy. Na zdjęciu sama pospolitość i grubo poniżej średniej, na żywo (bez wchodzenia w relacje) punktuje w zawrotnym tempie. Czysta biologia, nawet jak się nie wie ile ma kasy, jak gada, jaką ma zdolność związkową i czy w ogóle jest zainteresowany daną kobietą. I czy w ogóle jest hetero ;-) No, jeszcze go nie wąchałam, jak pięknie pachnie to majtki same spadają ;-)
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 12:36
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Sugerowanie się męskim punktem widzenia (dosłownie: widzenia ;-)) jest błędem w
                                                    > ocenie tego, co pierwotne i biologiczne w pożądaniu w wydaniu kobiecym. Kobiec
                                                    > e pożądanie rodzi się w dużym stopniu w wyniku doznań węchowych i słuchowych (n
                                                    > ie mam na myśli treści przekazu, tylko tembr głosu).

                                                    Acha, czyli jednak pierwotny odbior zmyslowy sie klania.

                                                    Taka nasza biologia. Rodzi
                                                    > się również na widok specyficznego błysku w oku faceta, ruchów, rodzaju energe
                                                    > tyczności*. To nie są "nieseksualne powody które rzekomo zwilżają", to są czynn
                                                    > iki z kategorii seksualne, które jak najbardziej zwilżają. Kobietę. Myślałam że
                                                    > to oczywiste.

                                                    Odnioslam sie do postu Zawle, ktora twierdzi:
                                                    " Pożądać można za wygląd, za charakter, za inteligencję, za osobowość, za zarabianie kasy." Z tym twierdzeniem polemizuje.

                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 13:05
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Sugerowanie się męskim punktem widzenia (dosłownie: widzenia ;-)) jest bł
                                                    > ędem w
                                                    > > ocenie tego, co pierwotne i biologiczne w pożądaniu w wydaniu kobiecym.
                                                    > Kobiec
                                                    > > e pożądanie rodzi się w dużym stopniu w wyniku doznań węchowych i słuchow
                                                    > ych (n
                                                    > > ie mam na myśli treści przekazu, tylko tembr głosu).
                                                    >
                                                    > Acha, czyli jednak pierwotny odbior zmyslowy sie klania.

                                                    Tak, pierwotny odbiór zmysłowy, tyle że różne zmysły są poruszane w pierwszej kolejności u różnych ludzi (zwykło się przyjmować, że u mężczyzn pierwszy jest wzrok, u kobiet większa rozpiętość "pierwszych zmysłów"). Ponadto bardziej biologicznie wybredne kobiety (i bardziej dywersyfikujące) lecą (dalej pierwotnie, odruchowo i bez wydumki) na cechy męskie wykraczające poza anatomię i bazową fizjologię.


                                                    >
                                                    > Taka nasza biologia. Rodzi
                                                    > > się również na widok specyficznego błysku w oku faceta, ruchów, rodzaju
                                                    > energe
                                                    > > tyczności*. To nie są "nieseksualne powody które rzekomo zwilżają", to są
                                                    > czynn
                                                    > > iki z kategorii seksualne, które jak najbardziej zwilżają. Kobietę. Myśla
                                                    > łam że
                                                    > > to oczywiste.
                                                    >
                                                    > Odnioslam sie do postu Zawle, ktora twierdzi:
                                                    > " Pożądać można za wygląd, za charakter, za inteligencję, za osobowość, za zara
                                                    > bianie kasy." Z tym twierdzeniem polemizuje.

                                                    To o czym pisze Zawle wcale nie stoi w sprzeczności z pierwotnym, biologicznym zwilżaniem. Tzw. charakter i inteligencję bardzo często widać w błysku oka, wyrazie twarzy, gestach i sposobie poruszania się. Lecę na określony "charakter", który objawia się w ciągu kilku pierwszych sekund prezentacji na żywo. Bez wchodzenia w kontakt, rozmowę, tym bardziej bez "sprawdzania" jaki ten mężczyzna ma stosunek do mnie ;-) Czysta biologia :-)
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 10:37
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Widze Mabelle, ze masz problem ze zrozumieniem tego, co napisalem.
                                                    > Wskazuje, ze fizycznosc mezczyzny rowniez jest jednym z atrybutow, ktore mozna
                                                    > okreslic jako jego "przydatnosc". Dla sprawiedliwosci, wspanialy charakter, oso
                                                    > bowosc, inteligencja rowniez moga byc tak rozumiane.
                                                    > To wszystko de facto drogi do zaspokajania wlasnych potrzeb.
                                                    > Fizycznosc partnera odpowiada na Twoje potrzeby seksualne, jego osobowosc i cha
                                                    > rakter - na potrzeby emocjonalne, a status malzenski i zasoby - na potrzeby zwi
                                                    > azkowe. Nacisk kladziemy na te cechy, ktore w wiekszym stopniu odpowiadaja nasz
                                                    > ym wlasnym potrzebom. Uwazam, ze od siebie samego nie da sie uciec. Zawsze "ja"
                                                    > jest centrum. Nawet jak jestes Matka Teresa z Kalkuty.


                                                    Przestan z laski swojej doprowadzac do absurdu wyswiechtane "zaspokajanie potrzeb" , bo to juz sie nudne staje. Potrzeba z definicji to cos czego brakuje, a co niezaspokojone powoduje dyskomfort, frustracje, poczucie pustki, niedosytu. Myli Ci sie wiec permanentnie to co lubie, co mi sie podoba, co sprawia mi radosc z potrzeba tego.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 11:40
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > M
                                                    > yli Ci sie wiec permanentnie to co lubie, co mi sie podoba, co sprawia mi rados
                                                    > c z potrzeba tego.

                                                    Dlaczego ktoś coś lubi, coś mu się podoba, dlaczego sprawia mu to radość?
                                                    Inaczej -
                                                    Śledząc ewolucję, nawet od poziomu pierwotniaka, skąd się wzięło lubienie (dążenie do) jakiegoś stanu i nie lubienie (unikanie) innego?
                                                    Selekcja naturalna nieźle to tłumaczy. Osobniki wykazujące skłonność do zachowań, które były dla nich biologicznie korzystne, przetrwały, rozmnożyły się itd.
                                                    U zwierząt wyższych, z rozwiniętym układem nerwowym, masz dodatkowo zdolność obserwacji własnego stanu i na bazie tego "odpalanie" adekwatnych do sytuacji zachowań.
                                                    Kiedy coś Cię zaczyna gonić - uruchamiasz instynkt ucieczki. Kiedy jesteś głodna - lubisz (chce ci się) jeść. Dlaczego słone? A może słodkie? Ile? Ten pokarm dzisiaj nie. A jutro - może.
                                                    Zrozum, istota żywa to skomplikowana maszyna, przez którą przepływają dziesiątki komunikatów, zapamiętanych danych, funkcjonują w niej główne programy, kodują się nowe bodźce, realizują schematy wykształcone przez ewolucję (program kodu genetycznego) i trening.
                                                    To jakie "masz potrzeby" jest ściśle powiązane z tym "co lubisz". Owszem to nie dokładnie to samo. Raczej lustrzane odbicie. Akcja i reakcja. "Masz potrzeby" to dane wejściowe, "lubisz" to program uruchamiany przy konkretnych danych.
                                                    To dlatego przy gwałtownej zmianie statusu ludzie potrafią się diametralnie zmienić. Po wygranej na loterii, ktoś może porzucić wszystko co zbudował do tej pory. Z żebraka król może nagle zostać panem pełną gębą i odwrotnie, dotychczasowy półbóg giąć się w pokłonach przerażony jakąś nową, przeważającą siłą w jego otoczeniu. Ale mogą się nie zmieniać... A raczej - zmieniać zbyt wolno. Nie każdy system ma podobną responsywność ;p
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 12:44
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > To jakie "masz potrzeby" jest ściśle powiązane z tym "co lubisz". Owszem to nie
                                                    > dokładnie to samo. Raczej lustrzane odbicie. Akcja i reakcja. "Masz potrzeby"
                                                    > to dane wejściowe, "lubisz" to program uruchamiany przy konkretnych danych.

                                                    Przeciez Ci tlumacze, ze kluczowy jest bol dupy jesli nie dostaniesz tego co *lubisz*. Sa ludzie potrzebujacy, ktorzy musza dostac cos od innych zeby byc szczesliwi i sa tacy, ktorzy bolu dupy nie czuja. A nie czuja go dlatego, bo to co im ewentualnie moze dac drugi czlowiek jest wartoscia dodana do tego co sami posiadaja, a nie pierwotnym brakiem, ktory domaga sie zaspokojenia.

                                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 13:16
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    > Przeciez Ci tlumacze, ze kluczowy jest bol dupy jesli nie dostaniesz tego co *l
                                                    > ubisz*. Sa ludzie potrzebujacy, ktorzy musza dostac cos od innych zeby byc szcz
                                                    > esliwi i sa tacy, ktorzy bolu dupy nie czuja. A nie czuja go dlatego, bo to co
                                                    > im ewentualnie moze dac drugi czlowiek jest wartoscia dodana do tego co sami po
                                                    > siadaja, a nie pierwotnym brakiem, ktory domaga sie zaspokojenia.

                                                    Mabelle ale Ty chyba jestes jedynym przedstawicielem tej grupy. Inni ludzie czuja w wiekszym lub mniejszym stopniu bol dupy. Oczywiscie on jest nawiekszy gdy im cos zabrano, kiedy sie obudzili, kiedy sie cos walnelo w ich zyciu ale jest to okres, w ktorym nie wiedza jeszcze co sie stalo. Potem z czasem kazdy/prawie kazdy zaczyna sobie wszystko powoli ukladac i ten bol sie zmniejsza lub nawet redukuje do zera, bo uczy sie jak z nim zyc, ewentualnie jak go obejsc lub rozwiazac, zalezy. Natomiast pierwotny brak zawsze jest (przeciwienstwem jest apatia jak u Merlina). Ja uwazam to za ludzkie i normalne, ze czlowiek potrzebuje drugiego czlowieka. Rowniez w sferze seksualnej. Pragne bym tlumaczyla na potrzebuje. Pozadam na potrzebuje twojego ciala. Pilnie potrzebuje, palaco potrzebuje.

                                                    I teraz aktualizuj sobie dane. Sabat juz nie ma bolu dupy zwiazanym z niedajaca malzonka, bo juz czy wreszcie sie nauczyl jak sobie to rozwiazac. Tego juz nie ma. Mam wrazenie, ze zyjesz przeszloscia. Moze chodzi o kogos innego niz Sabat, nie wiem.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 13:20
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Przeciez Ci tlumacze, ze kluczowy jest bol dupy jesli nie dostaniesz tego co *l
                                                    > ubisz*. Sa ludzie potrzebujacy, ktorzy musza dostac cos od innych zeby byc szcz
                                                    > esliwi i sa tacy, ktorzy bolu dupy nie czuja. A nie czuja go dlatego, bo to co
                                                    > im ewentualnie moze dac drugi czlowiek jest wartoscia dodana do tego co sami po
                                                    > siadaja, a nie pierwotnym brakiem, ktory domaga sie zaspokojenia.

                                                    Filozofia bogatego tępogłowego. Że niby nie musi jeść, bo głodu nigdy nie czuł:))
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 13:54
                                                    zawle napisała:

                                                    > Filozofia bogatego tępogłowego. Że niby nie musi jeść, bo głodu nigdy nie czuł:
                                                    > ))

                                                    Najpierw musialabys udowodnic, ze posiadam cos wiecej od innych. A to raczej Ci sie nie uda :-)
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 14:56
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Najpierw musialabys udowodnic, ze posiadam cos wiecej od innych. A to raczej Ci
                                                    > sie nie uda :-)

                                                    Ani mi to w głowie...zwłaszcza że możesz posiadać o wiele mniej niż inni, stąd to Twoje ograniczenie potrzeb. Albo tak Cię mama nauczyła, albo ktoś w inny sposób.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 14:23
                                                    zawle napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    > > Przeciez Ci tlumacze, ze kluczowy jest bol dupy jesli nie dostaniesz tego
                                                    > co *l
                                                    > > ubisz*. Sa ludzie potrzebujacy, ktorzy musza dostac cos od innych zeby by
                                                    > c szcz
                                                    > > esliwi i sa tacy, ktorzy bolu dupy nie czuja. A nie czuja go dlatego, bo
                                                    > to co
                                                    > > im ewentualnie moze dac drugi czlowiek jest wartoscia dodana do tego co s
                                                    > ami po
                                                    > > siadaja, a nie pierwotnym brakiem, ktory domaga sie zaspokojenia.
                                                    >
                                                    > Filozofia bogatego tępogłowego. Że niby nie musi jeść, bo głodu nigdy nie czuł:
                                                    > ))

                                                    Ależ skąd - pycha w przebraniu skromności, Świętoszek czyli :-P
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 13:15
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Przestan z laski swojej doprowadzac do absurdu wyswiechtane "zaspokajanie potrz
                                                    > eb" , bo to juz sie nudne staje. Potrzeba z definicji to cos czego brakuje, a c
                                                    > o niezaspokojone powoduje dyskomfort, frustracje, poczucie pustki, niedosytu. M
                                                    > yli Ci sie wiec permanentnie to co lubie, co mi sie podoba, co sprawia mi rados
                                                    > c z potrzeba tego.

                                                    Potrzeba to wszystko to, czego pragniesz. Co jest dla Ciebie wartością. Czyli dokładnie tak jak pisał sabat. Sabat odnosi się do tych które są podstawowymi ( obiektywnymi) i do tych które takimi nie są (subiektywne). Ty tylko do tych subiektywnych ( wyższych?)
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 13:19
                                                    zawle napisała:

                                                    > Potrzeba to wszystko to, czego pragniesz. Co jest dla Ciebie wartością.

                                                    Cos Ci sie kicka. Zbiory w Luwrze sa dla mnie wartoscia, ale ich nie pragne.

                                                    Czyli d
                                                    > okładnie tak jak pisał sabat. Sabat odnosi się do tych które są podstawowymi (
                                                    > obiektywnymi) i do tych które takimi nie są (subiektywne). Ty tylko do tych sub
                                                    > iektywnych ( wyższych?)

                                                    Odnosze sie do tego, zgodnie z tematyka forum, co moze mi ewentualnie dac drugi czlowiek.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 13:26
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Cos Ci sie kicka. Zbiory w Luwrze sa dla mnie wartoscia, ale ich nie pragne.

                                                    Ale chodzisz się pozachwycać? To ta potrzeba/wartość. Przeciętny Kowalski jej nie ma.

                                                    > Odnosze sie do tego, zgodnie z tematyka forum, co moze mi ewentualnie dac drugi człowiek.

                                                    A nie o seksie? Tylko co może mu dać?
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 14:00
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ale chodzisz się pozachwycać? To ta potrzeba/wartość. Przeciętny Kowalski jej n
                                                    > ie ma.

                                                    Ja tez nie mam, bo jak sie nie pogapie, to nic wielkiego sie nie stanie. A juz na pewno na forum nie przylece rozzalona, ze moja potrzeba jest niezaspokojona;-)

                                                    > A nie o seksie? Tylko co może mu dać?

                                                    Moze mu dac wszystko to co sie dostaje w seksie. Zawsze sa jednak dwa wyjscia- albo traktowac ten dar jako pilne zaspokojenie mojego chciejstwa, albo luksus, ktory spada z nieba i napelnia przyjemnoscia cialo i umysl.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 14:42
                                                    >
                                                    > Moze mu dac wszystko to co sie dostaje w seksie. Zawsze sa jednak dwa wyjscia-
                                                    > albo traktowac ten dar jako pilne zaspokojenie mojego chciejstwa, albo luksus,
                                                    > ktory spada z nieba i napelnia przyjemnoscia cialo i umysl.

                                                    Z grubsza wszyscy jak tu jesteśmy zdajemy sobie sprawę z tego, że chyba wszystkie systemy religijne i filozoficzne duchowością się cokolwiek zajmujące doszły do tego, ze im więcej w człowieku treści/harmonii/szczęścia tym mniej człowiek ów "potrzebuje" od innych. Jestem kompletny więc już nie muszę wieszać się życiowo, emocjonalnie czy uczuciowo na innych. Ok, wiemy że o tym wiesz, widzimy że sugerujesz, że to umisz. Ale jakaś taka dziwnie niewiarygodna jesteś.
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 17:52
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Z grubsza wszyscy jak tu jesteśmy zdajemy sobie sprawę z tego, że chyba wszystk
                                                    > ie systemy religijne i filozoficzne duchowością się cokolwiek zajmujące doszły
                                                    > do tego, ze im więcej w człowieku treści/harmonii/szczęścia tym mniej człowiek
                                                    > ów "potrzebuje" od innych. Jestem kompletny więc już nie muszę wieszać się życi
                                                    > owo, emocjonalnie czy uczuciowo na innych. Ok, wiemy że o tym wiesz, widzimy że
                                                    > sugerujesz, że to umisz. Ale jakaś taka dziwnie niewiarygodna jesteś.

                                                    A co wedlug Ciebie moze dodac wiarygodnosci? Zycie pod uciskiem patriarchatu? Wredny chlop ? I w ogole cala ta banda zlych swirow i pojebow, od ktorych trzeba trzymac sie z daleka ? Zar ogniska wojny damsko- meskiej ma sie tlic dalej, co nie? Bo chyba tu Cie boli najbardziej.


                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 20:37
                                                    > A co wedlug Ciebie moze dodac wiarygodnosci?

                                                    Wiarygodności postawie zadowolenie z życia i deklarowanej harmonii ze światem dodaje brak jadu i upierdliwości personalnej oraz dystans do siebie podczas sygnalizowania swego hmm.. oświecenia ;-)


                                                    Zycie pod uciskiem patriarchatu? W
                                                    > redny chlop ? I w ogole cala ta banda zlych swirow i pojebow, od ktorych trze
                                                    > ba trzymac sie z daleka ? Zar ogniska wojny damsko- meskiej ma sie tlic dalej,
                                                    > co nie? Bo chyba tu Cie boli najbardziej.

                                                    Nigdy nie napisałam, że mój mąż był wredny czy jakoś w ten sposób szkudny, choć zdaję sobie sprawę z tego, jak bardzo chciałabyś to w końcu przeczytać :-P Patriarchat mnie nie ukrzywdził, bo miałam ojca który mnie traktował po ludzku, po prostu po ludzku, mocno zdystansowanego do nauk kościołów i jakoś jak na przedwojenne pokolenie w ogóle nie przesiąkniętego mizogińskim syfem z kultury judeo-chrześciajńskiej. Żeby się nie rozwlekać niepotrzebnie jako symbol mentalności tatusia zawsze rzucam: jak miałam coś ze 13 lat tato dał mi do przeczytania felietony Boya-Żeleńskiego oraz "Słówka" na deser. Rozmawiał ze mną jak z człowiekiem, nie traktował mnie protekcjonalnie ani nie uwodził emocjonalnie jak mizoginistyczni i narcystyczni tatusiowie zakochani w swoich córeczkach. Przy tym akceptował moją kobiecość, co dało mi głębokie wewnętrzne przekonanie (nie ma znaczenia czy słuszne), że jestem zajebistą laską ;-) Poza tym był zajebiście przystojny, uroczy i nie uwodził moich kolezanek. Cudny start w kobiecość. Im dłużej żyję, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ojciec był naprawdę ok. W świetle powyższego oczywistym jest, że wszyscy mężczyźni po tatusiu musieli być tacy sami. I od tej strony byli. Boszsz, ale pean mi wyszedł, tatuś się w grobie radośnie mości :-)
                                                    Świry i pojeby to wyraz przepracowania i oswojenia zaburzeń psychicznych z bliższej i dalszej rodziny. Takie swobodne rozmawianie o linach, sznurach i technice wiązanie węzłów w domu powieszonego ;-)
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:14
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > > A co wedlug Ciebie moze dodac wiarygodnosci?
                                                    >
                                                    > Wiarygodności postawie zadowolenie z życia i deklarowanej harmonii ze światem d
                                                    > odaje brak jadu i upierdliwości personalnej oraz dystans do siebie podczas sygn
                                                    > alizowania swego hmm.. oświecenia ;-)

                                                    Mabelle, chodzi po prostu o tantryczne feng szui w duchu new age.
                                                    Nad tym wszystki tęczowy obłok (z przewagą różu) :D
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 14:58
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Ja tez nie mam, bo jak sie nie pogapie, to nic wielkiego sie nie stanie. A juz
                                                    > na pewno na forum nie przylece rozzalona, ze moja potrzeba jest niezaspokojona;
                                                    > -)

                                                    To u mnie podobnie z męską urodą:))

                                                    > Moze mu dac wszystko to co sie dostaje w seksie. Zawsze sa jednak dwa wyjscia-
                                                    > albo traktowac ten dar jako pilne zaspokojenie mojego chciejstwa, albo luksus,
                                                    > ktory spada z nieba i napelnia przyjemnoscia cialo i umysl.

                                                    jezuuu...to tylko o odbiór chodzi? Że niby Ty jak dar a inni to jak konieczność, ale i Ty i inni dostać chcą?
                                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 18:07
                                                    zawle napisała:

                                                    > To u mnie podobnie z męską urodą:))

                                                    To powyszukuj jeszcze na chama jakis moich potrzeb, ktore przeciez do licha musze miec :-D

                                                    > jezuuu...to tylko o odbiór chodzi? Że niby Ty jak dar a inni to jak konieczność
                                                    > , ale i Ty i inni dostać chcą?

                                                    No skoro mowia, ze im to konieczne do szczescia, chca dostac, a nie dostali i przez to czuja sie zle, to ja im wierze.
                                                    Jesli o mnie chodzi to dostalam w zyciu o wiele wiecej niz moglabym pragnac, wiecej niz moglabym sobie wymarzyc. Wiec albo moje potrzeby sa rzeczywiscie niewielkie, albo mam olbrzymie szczescie spotykac dobrych i szczodrych ludzi. Stawiam na to drugie.
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 20:50
                                                    Ja w ogóle nie bardzo sobie wyobrażam, jak w kontekście obracania się wokół relacji erotycznych można mówić o braku swoich potrzeb, o tym, że wchodząc w relację z kimś innym nie myśli się o tym, że już samo wejście oznacza potrzebę, również moją potrzebę, moje poprócz potrzeby dania, czy obdarowania tego drugiego tym wszystkim, czym chce się obdarować i podzielić. No bo gdybym nie było tej potrzeby, to można by się zamknąć się w swoim świecie i skupić na pozaerotycznych potrzebach, nie wiążących się z osobą, dzięki której ja swoje potrzeby również zaspokajam. Idąc tym tokiem myślenia, do czego w ogóle potrzebne byłoby rżnięcie,skoro ja już tyle od szczęścia i innych ludzi zazanałam,a jednak z radością się rżnę z tym, który i mnie chce rżnąć? Skoro jest przyjemność, to jest i potrzeba, no chyba nie inaczej.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 21:43
                                                    No widzisz a mabelle nie ma potrzeb. Nie ma potrzeby akceptacji, zainteresowania, aprobaty, bezpieczeństwa. Nie musi doświadczać otwartości, zaangażowania, przyjemnych doznań, zabawy. Nawet zaspokojenia seksualnego nie musi być w relacji erotycznej;)
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:05
                                                    zawle napisała:
                                                    > No widzisz a mabelle nie ma potrzeb.

                                                    Moze osiagnela stan nirwany?
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:10
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    > > No widzisz a mabelle nie ma potrzeb.
                                                    >
                                                    > Moze osiagnela stan nirwany?

                                                    Sugeruje, że właśnie jest na dobrej drodze ;-) Trochę poznałam faryzeuszy różnych filozofii i religiii.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:22
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Sugeruje, że właśnie jest na dobrej drodze ;-) Trochę poznałam faryzeuszy różny
                                                    > ch filozofii i religiii.

                                                    W kazdym razie wpadlem na dosc mocne uzasadnienie dlaczego mabelle taki nacisk kladzie na urode mezczyzny.
                                                    Mam teorie, ze uwaza wlasna urode za swoj pierwszorzedny atut, stad nadawanie temu atrybutowi az tak wielkiej wagi. To sie przeklada na ocene mezczyzn niejako rykoszetem. Uroda awansuje w rankingu cech.

                                                    Mialem kolezanke, ktora byla przepiekna. Ona miala wrecz fobie dotyczaca cielesnosci innych osob. Poniewaz jej cialo bylo piekne, to postrzegala fizycznosc otaczajacych ja "normalsow" jako cos odrazajacego. Spaczony uklad odniesienia, bo czlowiek zwykle bierze siebie samego jako wyznacznik normalnosci/przecietnosci.


                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:29
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > W kazdym razie wpadlem na dosc mocne uzasadnienie dlaczego mabelle taki nacisk kladzie na urode mezczyzny.
                                                    > Mam teorie, ze uwaza wlasna urode za swoj pierwszorzedny atut, stad nadawanie temu atrybutowi az tak wielkiej wagi. To sie przeklada na ocene mezczyzn niejako rykoszetem. Uroda awansuje w rankingu cech.
                                                    ----------------------------
                                                    Ja nie jestem piękna kobieta i też uważam, że nie mi niczego piękniejszego, niż piękna kobieta. Może uznasz, że po prostu tak jest.
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:35
                                                    "W kazdym razie wpadlem na dosc mocne uzasadnienie dlaczego mabelle taki nacisk kladzie na urode mezczyzny.
                                                    Mam teorie, ze uwaza wlasna urode za swoj pierwszorzedny atut, stad nadawanie temu atrybutowi az tak wielkiej wagi. To sie przeklada na ocene mezczyzn niejako rykoszetem. Uroda awansuje w rankingu cech."

                                                    Ja tam tez w pierwszym rzedzie musze miec te fizycznosc/wyglad faceta. To wcale nie zanczy, ze ten facet to musi byc jakis model albo master universu, ale MNIE musi sie fizycznie podobac. Bo jak facet ma fizycznosc, ktora mnie nie odpowiada to on nawet na randke nie dostanie szansy a jak tu trafic do lozka? Ja nie jestem jakas Miss Polonia ani sie za taka nie uwazam na przyklad a fizcznosc to dla mnie warunek konieczny, bez niego nie ujade. No chyba, ze bym byla jakas bardzo w potrzebie i wino by sie lalo strumieniami, chociaz i tu starczyloby moze na raz ale nie na dluzej. Jak facet mi sie fizycznie nie podoba, to ja nic nie poradze, mnie sie nie podoba, nie widze sensu pojscia z nim na randke. Znam wiecej takich kobiet. Wiec jak wyladujemy w lozku? :)
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:46
                                                    kag73 napisała:


                                                    > Ja tam tez w pierwszym rzedzie musze miec te fizycznosc/wyglad faceta. E musi sie fizycznie podobac. Bo jak facet ma fizycznosc, ktora mnie nie odpowiada to on nawet na randke nie dostanie szansy a jak tu trafic do lozka?
                                                    ------------------------
                                                    My z tej samej grupy :). Jak się nie podoba, to nic z tego nie będzie.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:51
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ja tam tez w pierwszym rzedzie musze miec te fizycznosc/wyglad faceta. E
                                                    > musi sie fizycznie podobac. Bo jak facet ma fizycznosc, ktora mnie nie odpowia
                                                    > da to on nawet na randke nie dostanie szansy a jak tu trafic do lozka?
                                                    > ------------------------
                                                    > My z tej samej grupy :). Jak się nie podoba, to nic z tego nie będzie.

                                                    Noż przecież jest nas tu dużo. Powiem nawet że pewnie wszyscy na tym forum ;-) Różnice polegają jedynie na tym, co dla kogo pociągające i jakie cechy traktujemy jako główne kryteria szeroko pojętej urody/atrakcyjnosci fizycznej.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:55
                                                    W robocie mam taką współpracowniczkę, która głośno i dość obcesowo komentuje urodę innych osób. Ten to brzydki, tamta nieproporcjonalna, inny ryżawy i co ona w nim widzi. Ładna dziewczyna. Myślałam że to wysoko postawiona półka. Dopóki nie ujrzałam jej męża. I nie wiem jak to wytłumaczyć.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 23:05
                                                    zawle napisała:

                                                    > W robocie mam taką współpracowniczkę, która głośno i dość obcesowo komentuje ur
                                                    > odę innych osób. Ten to brzydki, tamta nieproporcjonalna, inny ryżawy i co ona
                                                    > w nim widzi. Ładna dziewczyna. Myślałam że to wysoko postawiona półka. Dopóki n
                                                    > ie ujrzałam jej męża. I nie wiem jak to wytłumaczyć.
                                                    >

                                                    Cholera, chyba tylko głęboko posunietym debilizmem. Ja z kolei znam takie kuriozum w żeńskim ciele, które z czystosci i domowej krzątawicy zrobiło sobie sztandar i alibi od życia i wszystko dla niej brudne i wszystkiego się brzydzi, bo.czyste tylko to, co jej i co w pocie czoła sama wyszoruje. A ja bym kurwa jej chłopa nie.tknela kijem od szczotki. Z przyczyn właśnie higienicznych. Brudas i niechluj.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 23:15
                                                    Mnie z tego filmu podobał się tylko ten tekst:))
                                                    vod.pl/filmy/biutiful-online/4d5z4tb

                                                    jeszcze nie skończyłam, ale się dobrze zapowiada..pewnie na końcu nikogo nie zastrzelą, ale co tam:))
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 23:31
                                                    "Cholera, chyba tylko głęboko posunietym debilizmem. Ja z kolei znam takie kuriozum w żeńskim ciele, które z czystosci i domowej krzątawicy zrobiło sobie sztandar i alibi od życia i wszystko dla niej brudne i wszystkiego się brzydzi, bo.czyste tylko to, co jej i co w pocie czoła sama wyszoruje. A ja bym kurwa jej chłopa nie.tknela kijem od szczotki. Z przyczyn właśnie higienicznych. Brudas i niechluj.

                                                    Ona wychodzi, ze sobie seks zastapila krzatawica, albo, ze tyle sie nasprzata, ze nie seks nie ma sil i czasu, albo dokladniej: nie chce ich miec :))
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 16.05.17, 00:51
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Cholera, chyba tylko głęboko posunietym debilizmem. Ja z kolei znam takie kuri
                                                    > ozum w żeńskim ciele, które z czystosci i domowej krzątawicy zrobiło sobie szta
                                                    > ndar i alibi od życia i wszystko dla niej brudne i wszystkiego się brzydzi, bo.
                                                    > czyste tylko to, co jej i co w pocie czoła sama wyszoruje. A ja bym kurwa jej c
                                                    > hłopa nie.tknela kijem od szczotki. Z przyczyn właśnie higienicznych. Brudas i
                                                    > niechluj.
                                                    >
                                                    > Ona wychodzi, ze sobie seks zastapila krzatawica, albo, ze tyle sie nasprzata,
                                                    > ze nie seks nie ma sil i czasu, albo dokladniej: nie chce ich miec :))


                                                    Ależ skąd, bzyka się chętnie. Widać po niej i mężu, że seks uprawiają i deklarują też. Krzątawica to nie jest domena zimnych niedajek. Raczej nadaktywnych, które nie do końca skanalizowały sobie bardziej pożytecznie energię bo coś im nie tak po drodze wyszło.
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 23:34
                                                    > W robocie mam taką współpracowniczkę, która głośno i dość obcesowo komentuje ur
                                                    > odę innych osób. Ten to brzydki, tamta nieproporcjonalna, inny ryżawy i co ona
                                                    > w nim widzi. Ładna dziewczyna. Myślałam że to wysoko postawiona półka. Dopóki n
                                                    > ie ujrzałam jej męża. I nie wiem jak to wytłumaczyć.

                                                    Wiesz, jej maz ma moze inne atuty :) A obcych urode sobie komentuje, bo...moze. Oni w koncu z jej mezem nie maja nic wspolnego. I w dodatku dla niej to on moze byc pieeekny, co nie ;)
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 16.05.17, 05:31

                                                    kag73 napisała:
                                                    > Wiesz, jej maz ma moze inne atuty :) A obcych urode sobie komentuje, bo...moze.
                                                    > Oni w koncu z jej mezem nie maja nic wspolnego. I w dodatku dla niej to on moz
                                                    > e byc pieeekny, co nie ;)

                                                    Nooo pewnie...a Angelina Jolie ..brzydal:))

                                                    www.youtube.com/watch?v=8dx3l-PttM0
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:41

                                                    > Mialem kolezanke, ktora byla przepiekna. Ona miala wrecz fobie dotyczaca cieles
                                                    > nosci innych osob. Poniewaz jej cialo bylo piekne, to postrzegala fizycznosc ot
                                                    > aczajacych ja "normalsow" jako cos odrazajacego. Spaczony uklad odniesienia, bo
                                                    > czlowiek zwykle bierze siebie samego jako wyznacznik normalnosci/przecietnosci

                                                    A ja miałam koleżankę, która była piękna i nieco rozchwiana emocjonalnie i w związku z tym rozchwianiem zakompleksiona. Ona siebie widziała jako średnio ładną, a dziewczyny obok jako bardzo ładne. Nikim się nie brzydziła, jeśli już to okresowo sobą, jak miała doła.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:16
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Moze osiagnela stan nirwany?

                                                    To tam też trzeba uprawiać seks? A ja myślałam że to się kiedyś skończy...buuu:)))
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:25
                                                    Nirwany, iluminacji i oświecenia, pewnie wszystkiego na raz. Skoro tyle szczęścia zaznała w swoim życiu, ze strony każdej, bez wyjątku osoby( również tych bezdomnych, którzy ją tak ubogacają swoim jestestwem), z którą przyszło jej się spotkać, to pewnie uważa ten stan za constans, trwałe, niezmienne szczęście osoby wyzbytej potrzeb, oczekiwań, która jest darem dla innych, ale chyba jednak mimo wszystko pragnie, by była darem dla kogoś.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:30
                                                    A ja myślę że się wychyliła w drugą stronę żeby coś zanegować. Tu wszystkie rozmowy na tym polegają. Szuka się dziury, wsadza paluch i ...koło seksu to nawet nie leżało:))
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:57
                                                    zawle napisała:

                                                    > A ja myślę że się wychyliła w drugą stronę żeby coś zanegować. Tu wszystkie roz
                                                    > mowy na tym polegają. Szuka się dziury, wsadza paluch i ...koło seksu to nawet
                                                    > nie leżało:))

                                                    Też może być.
                                                    Już dawno miałam ci powiedzieć, że podoba mi się twoja sygnaturka. Film też fajny, tylko końcowka trochę zbyt łopatologiczna :-)
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:19
                                                    zawle napisała:

                                                    > No widzisz a mabelle nie ma potrzeb. Nie ma potrzeby akceptacji, zainteresowani
                                                    > a, aprobaty, bezpieczeństwa. Nie musi doświadczać otwartości, zaangażowania, pr
                                                    > zyjemnych doznań, zabawy. Nawet zaspokojenia seksualnego nie musi być w relacji
                                                    > erotycznej;)

                                                    Nie chodzi "brak potrzeb" per se, tylko o nie tkwienie w pułapce bezalternatywności.
                                                    Ale tego nie zrozumie, kto w niej ugrzązł na dobre.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 22:45
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > No widzisz a mabelle nie ma potrzeb. Nie ma potrzeby akceptacji, zaintere
                                                    > sowani
                                                    > > a, aprobaty, bezpieczeństwa. Nie musi doświadczać otwartości, zaangażowan
                                                    > ia, pr
                                                    > > zyjemnych doznań, zabawy. Nawet zaspokojenia seksualnego nie musi być w r
                                                    > elacji
                                                    > > erotycznej;)
                                                    >
                                                    > Nie chodzi "brak potrzeb" per se, tylko o nie tkwienie w pułapce bezalternatywn
                                                    > ości.
                                                    > Ale tego nie zrozumie, kto w niej ugrzązł na dobre.

                                                    Jak to rozumiesz? Pułapkę bezalternatywności. Niekoniecznie na przykładzie Mabelle.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 21:28
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > To powyszukuj jeszcze na chama jakis moich potrzeb, ktore przeciez do licha mus
                                                    > ze miec :-D

                                                    A po co od razu na chama. Pewnie że masz ich bez liku. Aczkolwiek widzę że masz problem z ich akceptacją.

                                                    > No skoro mowia, ze im to konieczne do szczescia, chca dostac, a nie dostali i p
                                                    > rzez to czuja sie zle, to ja im wierze.
                                                    > Jesli o mnie chodzi to dostalam w zyciu o wiele wiecej niz moglabym pragnac, wi
                                                    > ecej niz moglabym sobie wymarzyc. Wiec albo moje potrzeby sa rzeczywiscie niewi
                                                    > elkie, albo mam olbrzymie szczescie spotykac dobrych i szczodrych ludzi. Stawia
                                                    > m na to drugie.

                                                    Ja jednak na to pierwsze. Fajnie że przy tym pierwszym widzi się to drugie. Wszystko ma swoją cenę:))
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 16.05.17, 21:42
                                                    mabelle 2000 napisała
                                                    >Jesli o mnie chodzi to dostalam w zyciu o wiele wiecej niz moglabym pragnac, wiecej niz moglabym sobie wymarzyc. Wiec albo moje potrzeby sa rzeczywiscie niewielkie, albo mam olbrzymie szczescie spotykac dobrych i szczodrych ludzi. Stawiam na to drugie.<

                                                    Jakie piękne różowe obłoczki, czyżby Mabelle przeszła do frakcji różowochmurkowych pierdzieli? ;)
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 15.05.17, 09:06
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > A co wedlug Ciebie ma wywolac moje pozadanie ?
                                                    > Lubie patrzec na swojego samca, bo to znak, ze moje zmysly reaguja prawidlowo.
                                                    > Nie mam powodu, zeby moj zachwyt jego wygladem ukrywac czy twierdzic, ze jest o
                                                    > n dla mnie bez znaczenia. Dlatego nie umniejszam roli naszego wygladu, czego ja
                                                    > k widze nie mozesz zdzierzyc.

                                                    Albo ktoś umniejsza, albo Ty gloryfikujesz. Mnie bardziej odpowiada że każdy ma nieco inaczej, co z kolei nie odpowiada Tobie.

                                                    > Jesli zachwycamy sie wzajemnie swoimi cialami, to znaczy, ze pierwotna czesc n
                                                    > aszej natury miewa sie swietnie. Pozadamy sie wzrokiem, dotykamy najladniejszeg
                                                    > o, smakujemy swoja skore. Podnieca nas zapach. Ty mozesz sobie kwekac, ze wygla
                                                    > d jest nieistoty, pozwol innym sie pocieszyc.

                                                    Sama widzisz mabelle....zapach, dotyk- to nie tylko wygląd.

                                                    > Ty, sluchaj, a jak mu fiut nie stanie? To co wtedy? OJezu, o Jezu, co to bedzie
                                                    > ! A nie, ja nie musze miec stojacego fiuta, no co za ulga, pacz panie.
                                                    > Bezpodstawne domniemania wsadz wiec sobie w dupe i martw sie raczej o siebie.

                                                    Myślę że sabat odczytuje to co Ty prezentujesz. Wielkie mi halo że fiut nie stanie. Ale gdy moc nadal będzie, to można się bawić nawet z wiotkim. Ty będziesz mogła, ale czy ta druga strona również?:)) Bo może zacznie szukać czegoś lepszego, bardziej podniecającego?

                                                    > > Szczerze mowiac dla mnie to co glosisz jest kompletnie niespojne. Miotasz
                                                    > sie p
                                                    > > omiedzy naturalistycznym cynizmem a uduchowionym idealizmem.
                                                    > > Tego sie nie da pogodzic :))
                                                    >
                                                    > Naturalistyczny cynizm to ja sobie tak z boczku obserwuje. A idealizm wynika z
                                                    > doswiadczen, z obserwacji, ze wzajemna masturbacja to paliwo na krotki dystans.
                                                    > O tym w koncu jest to forum. Wyciagam wnioski.
                                                    > Tak szczerze, to mnie jest szkoda zycia zarowno na plytkie, powierzchowne uczuc
                                                    > ia, jak i na byle jaki seks.
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 14.05.17, 23:00
                                                    sabat 3 napisał
                                                    >Dosc kuriozalne slowa w ustach kogos, kto bezustannie podkresla wage fizycznej atrakcyjnosci partnera. Czyzby nie byl to element jego przydatnosci? A jak utyje, zestarzeje sie, zbrzydnie po jakims wypadku, to nie utraci czesci swojej przydatnosci jako mezczyzna?<

                                                    To wtedy może stwierdzi , że to kutas się zepsuł, skoro dziura też może, no bo w końcu tak funkcjonuje świat i nie ma się o co obrażać.
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 20:37
                                                    Oj kochany takie cos to tylko jak serducho puka. Dlatego pisze, nikt nie uwaza za brzydkie tego co kocha.
                                                    Slyszalam o takim, ktory siedzial w barze upatrywal sobie jakas nieatrakcyjna (bo liczyl, ze bedzie mial najwieksze szanse) i jechane z koksem. Maz moj zdziwiony pytal sie :po co? A tak dla zdrowia i higieny psychicznej i co by z wprawy nie wyjsc. Hmm, nie mogl sie nadziwic, ten moj maz. Co czlowiek to inne buty, no.
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:27
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > A mnie sie bardzo pani Jolie podoba. ;)
                                                    > Pola Raksa i K. Steward (nie znalem) rowniez :D

                                                    Ależ Ty jesteś mało wybredny :)
                                        • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 14:05
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > Wiedzialam ze sie zaraz ktory wyrwie z czyms podobnym. Kochanki Lybbly z UK w n
                                          > apizdnikach XXXL odsiewaja swoja zjawiskowoscia takie 'paszczety' jak Angelina
                                          > ;-)

                                          Muszę Kitty zadbać o Twoją polszczyznę, mówi się 'pasztety'. Dla Ciebie ładny też znaczy tyle co seksi? Ależ moje kochanki nie dorównują zapewne Twoim kochankom;) Rzeczywiście nie mogę się pochwalić tak jak Ty masz w zwyczaju 'posłuchajcie jaki mi się żeby trafił' :p
                                          • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 14:21
                                            lybbla napisał:

                                            > hello-kitty2 napisała:
                                            >
                                            > > Wiedzialam ze sie zaraz ktory wyrwie z czyms podobnym. Kochanki Lybbly z
                                            > UK w n
                                            > > apizdnikach XXXL odsiewaja swoja zjawiskowoscia takie 'paszczety' jak Ang
                                            > elina
                                            > > ;-)
                                            >
                                            > Muszę Kitty zadbać o Twoją polszczyznę, mówi się 'pasztety'. Dla Ciebie ładny
                                            > też znaczy tyle co seksi? Ależ moje kochanki nie dorównują zapewne Twoim kochan
                                            > kom;) Rzeczywiście nie mogę się pochwalić tak jak Ty masz w zwyczaju 'posłuchaj
                                            > cie jaki mi się żeby trafił' :p

                                            'Wydatne usta', 'zjeb trafił' pisanie że słownikiem sprawiać mi kłopot.
                                          • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 14:36
                                            lybbla napisał:

                                            > Muszę Kitty zadbać o Twoją polszczyznę, mówi się 'pasztety'.

                                            A moglbys zadbac tam, gdzie prosze o poprawki, a nie tam gdzie celowo wstawiam blad, specjalnie w cudzyslowie, ktory widzialam na zywo, a ktory mnie bardzo bawi? Lubie wesole bledy wiesz. Ostatnio podobalo mi sie bardzo jak Marek napisal, ze cos jest bardzo 'fazne', a Nudziarz pisal o 'Makaronie'.

                                            Dla Ciebie ładny
                                            > też znaczy tyle co seksi?

                                            Zdefiniuj sexy.

                                            Rzeczywiście nie mogę się pochwalić tak jak Ty masz w zwyczaju 'posłuchaj
                                            > cie jaki mi się żeby trafił' :p

                                            Ale przeciez juz sie powyzej pochwaliles, to co sie krygujesz, ze sie nie mozesz ;) Ja mialam bardzo roznych kochankow, dwoch mialo nawet tiki nerwowe, byly rowniez osoby bardzo brzydkie, wrecz paskudne. Wiec to jest w tej dyskusji raczej dead end.
                                            • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 15:48
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > Zdefiniuj sexy.

                                              Kobieta jest atrakcyjna fizycznie, gdy pomimo tego, że jest w związku, wciąż ma długą listę chętnych na bycie z nią w stałym związku (czekających na 'a nuż się jej obecnemu noga powinie' ).

                                              Mężczyzna jest atrakcyjny fizycznie gdy pomimo iż deklaruje niechęć do wiązania się na stałe ma długą listę do chętnych do bzykania.


                                              > Ale przeciez juz sie powyzej pochwaliles, to co sie krygujesz, ze sie nie mozes
                                              > z ;) Ja mialam bardzo roznych kochankow, dwoch mialo nawet tiki nerwowe, byly r
                                              > owniez osoby bardzo brzydkie, wrecz paskudne. Wiec to jest w tej dyskusji racze
                                              > j dead end.

                                              Tak od około 10 lat trafiam na rewelacyjne babki:)
                                              Drugorzędna jest opinia innych. Kryterium jest 'jara mnie'.
                                • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 07:01
                                  droitier napisał:
                                  > A gdybym ją poznał i okazałaby się stra
                                  > szną jędzą, pewnie nadal obiektywnie uważałbym ją za atrakcyjną, tyle że już by
                                  > mnie do niej nie ciągnęło.

                                  Czyli uznalbys ja za malo atrakcyjna, chociaz bardzo urodziwa.
                            • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 23:38
                              droitier napisał:

                              > pewności nie, ale jest duże prawdopodobieństwo. Jesteśmy pod wpływem tych samyc
                              > h wzorców kulturowych, a do tego tkwi w nas ewolucyjnie wykształcony ten sam pr
                              > ogram, który mówi nam jakie cechy są wartościowe. Można wskazać kobiety, które
                              > będą się podobały 99% mężczyzn.
                              > Zresztą czym innym też jest uznawanie za atrakcyjne, a czym innym podobanie się
                              > . Jeśli mielibyśmy wskazać te które nam się podobają, jest większa szansa na ró
                              > żnice, choć i tak korelacja byłaby widoczna. Natomiast w ocenie obiektywnej atr
                              > akcyjności myślę, że bylibyśmy bardzo zgodni.

                              O, patrz jak latwo jest wdepnac na mine.

                              Nie bede zaprzeczac, ze podobne wzorce kulturowe moga generowac ten sam zestaw cech "atrakcyjnosci".

                              Jestem prawie zupelnie pewien, ze moje i twoje zycie i wzorce kulturowe + doswiadczenia spoleczne roznia sie tak bardzo, ze nasze oceny atrakcyjnosci kobiet beda sie bardzo roznic.

                              Moja kultura:
                              www.youtube.com/watch?v=P1bSVymKyOM
                              Moje pochodzenie (piosenka o moim swiecie i moich kumplach, spiewana przez kolegow):
                              www.youtube.com/watch?v=nFBBD1Eim1E
                              A potem majac 19 lat wyjechalem, nastepne 17 lat spedzilem w Azji i 11 w Australi.

                              Mysle, ze nasze oceny atrakcyjnosci roznic beda sie bardzo.


                              Przykladowo, cztery listy aktorek:

                              www.imdb.com/list/ls070416772/
                              www.imdb.com/list/ls070964656/
                              www.imdb.com/list/ls031899897/
                              www.imdb.com/list/ls077964103/
                              Na jednej z nich duza czesc jest moim zdaniem atrakcyjna, na pozostalych nieliczne.
                              Myslisz, ze obaj wybierzemy ta sama liste?
                              • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 23:48
                                szopen_cn napisał:

                                > www.imdb.com/list/ls070416772/
                                > www.imdb.com/list/ls070964656/
                                > www.imdb.com/list/ls031899897/
                                > www.imdb.com/list/ls077964103/
                                > Na jednej z nich duza czesc jest moim zdaniem atrakcyjna, na pozostalych nielic
                                > zne.
                                > Myslisz, ze obaj wybierzemy ta sama liste?

                                Tak czy inaczej łatwo wskazać liczne cechy które łącza wszystkie te panie. Dlaczego tak jest tłumaczy właśnie psychoewo ;)
                              • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 00:05
                                szopen_cn napisał:
                                > Przykladowo, cztery listy aktorek:
                                >
                                > www.imdb.com/list/ls070416772/
                                > www.imdb.com/list/ls070964656/
                                > www.imdb.com/list/ls031899897/
                                > www.imdb.com/list/ls077964103/
                                > Na jednej z nich duza czesc jest moim zdaniem atrakcyjna, na pozostalych nielic
                                > zne.

                                No co Ty?! Wiekszosc ladna na wszystkich listach. To sa aktorki, mon!
                                • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 00:11
                                  Wiekszosc jest ladna.
                                  Tylko czesc jest moim zdaniem atrakcyjna.
                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 00:26
                                    Ja tam uwazam, ze one wszystkie sa ladne i atrakcyjne :) Serio. Kazda rasa ma swoje ladne egzemplarze, moim zdaniem. Ty tutaj takie powstawiales.
                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 00:56
                                    szopen_cn napisał:

                                    > Wiekszosc jest ladna.
                                    > Tylko czesc jest moim zdaniem atrakcyjna.


                                    Cześć Szopen, trochę Cię nie było, detoks od forum?
                                    Jak zauważysz za chwilę w tak zwanych wnioskach z badań
                                    ładny=atrakcyjny. Trudno się kopać z końmi.

                                    Z jednej strony niby średnie jest atrakcyjne (powinno być piękne)
                                    Z drugiej strony wydatne usta są atrakcyjne.

                                    Z jednej strony przeciętna sylwetka (curvy) ale dodajmy big tits and big ass.

                                    Dodajmy do tego szczyptę oczywistości typu zdrowe (skóra, włosy) jest atrakcyjne (i temu służy szpachlowanie) a niezdrowe odpychające.

                                    Pomylmy długie nogi ze zgrabnymi i mamy pierwszorzędnie przyprawiony bełkot.

                                    Do tego dochodzi tak zwana obiektywność urody, tyle, że zmienna na przestrzeni wieków:)

                                    No i jak to jest, że modelki to 15-25 a modele 25-35. Spisek mężczyzn?
                                    • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 09:18
                                      lybbla napisał:


                                      > Cześć Szopen, trochę Cię nie było, detoks od forum?

                                      Prozaiczny brak czasu.
                                      Kilka roznych sciezek rzeczywistosci potoczylo sie inaczej niz bookies obstawiali.
                                      Frustracja bylejakoscia spowodowala, ze zostalem glownym mentorem pewnej grupy uczestniczacej w tegorocznych zawodach:
                                      www.youtube.com/watch?v=EMiNmJW7enI
                                      W regionalnych zawodach poszo nam calkiem niezle:
                                      www.abc.net.au/btn/story/s4641121.htm
                                      (BTW odpowiadajac na pytanie kitty jak moja corka wyglada)

                                      I to spowodowalo, ze zakwalifikowalismy sie na mistrzostwa swiata w Houston gdzie rowniez wysoko zaszlismy:
                                      www.youtube.com/results?search_query=frc+houston+4537
                                      Jednoczesnie corkce poszlo niezle w krajowych zawodach opracowan naukowo technicznych i zakwalifikowala sie do reprezentancji Australi na ISEF.
                                      student.societyforscience.org/intel-isef
                                      W miedzyczasie ja buduje nowa fabryke, chodze na zebrania w roznych zakatkach swiatea i nie mialem czasu tu zajrzec.
                                      • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 09:27
                                        Gratuluję sukcesów na wszystkich frontach :)
                                      • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 10:47
                                        szopen_cn napisał:

                                        > lybbla napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > Cześć Szopen, trochę Cię nie było, detoks od reprezentancji

                                        intel-isef</a>
                                        > W miedzyczasie ja buduje nowa fabryke, chodze na zebrania w roznych zakatkach s
                                        > wiatea i nie mialem czasu tu zajrzec.

                                        Gratulacje Szopen :-)
                                      • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:18
                                        szopen_cn napisał:

                                        > Prozaiczny brak czasu.
                                        > Kilka roznych sciezek rzeczywistosci potoczylo sie inaczej niz bookies obstawiali.
                                        > W miedzyczasie ja buduje nowa fabryke, chodze na zebrania w roznych zakatkach swiatea i nie mialem czasu tu zajrzec.

                                        Brzmi jak `jestem ofiarą własnego sukcesu';) Jak będziesz miał zahaczyć o Europę daj znać.
                                        • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:21
                                          Wczoraj rano z Europy wylecialem.
                                          Teraz ISEF.
                              • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 22:00
                                szopen_cn napisał:
                                > O, patrz jak latwo jest wdepnac na mine.

                                To chyba jakis niewybuch z I wojny sw, z zardzewialym zapalnikiem.. :)

                                > Jestem prawie zupelnie pewien, ze moje i twoje zycie i wzorce kulturowe + doswi
                                > adczenia spoleczne roznia sie tak bardzo, ze nasze oceny atrakcyjnosci kobiet b
                                > eda sie bardzo roznic.
                                > Mysle, ze nasze oceny atrakcyjnosci roznic beda sie bardzo.

                                A ja myslę, że wcale nie.
                                Powtarzam: ocena atrakcyjnosci to nie jest okreslenie kto mi sie podoba, tylko kto przyciaga ludzi. Atrakcyjność jest rzeczą obiektywną, tak samo jak jakość danego produktu spożywczego, która wcale nie musi iść w parze z naszym gustem smakowym. Umiejętność oceny atrakcyjności jest w sumie rzeczą nabytą, istotną z punktu widzenia ewolucji. Dlatego też heteroseksualny mężczyzna jest w stanie ocenić atrakcyjność innych mężczyzn.
                                Jeśli moja i Twoja ocena różniłaby się znacząco, znaczyłoby to po prostu, że jeden z nas jest w tym słaby, bo nie jest w stanie ocenić, które jednostki przyciągają inne.
                                > Przykladowo, cztery listy aktorek:
                                > Na jednej z nich duza czesc jest moim zdaniem atrakcyjna, na pozostalych nielic
                                > zne.
                                > Myslisz, ze obaj wybierzemy ta sama liste?

                                Wybrałeś listę nr 1, prawda? :)

                                Na wszystkich listach były atrakcyjne kobiety. Ty wybrałeś tą, która jest najbliższa Twojemu gustowi, a nie tą z najatrakcyjniejszymi.
                                • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 22:11
                                  droitier napisał:
                                  Atrakcyjność jest rzeczą obiektywną, dlatego też heteroseksualny mężczyzna jest w stanie ocenić atrakcyjność innych mężczyzn.
                                  -----------------------
                                  Nie. Mój przyjaciel z liceum, bardzo dupowaty, zero dziewczyn w szkole, ale pracowity, skończył medycynę i wzięła go bardzo ładna studentka tejże medycyny, z którą jest do dziś. Według wszystkich kolegów ocena jego, jako faceta, była bardzo niska, a jednak...
                                  Atrakcyjność można mierzyć atrakcyjnością kobiet, które są zainteresowane danym facetem. nasza ocena tejże atrakcyjności jest nic nie warta.
                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 22:41
                                    marek.zak1 napisał:

                                    > droitier napisał:
                                    > Atrakcyjność jest rzeczą obiektywną, dlatego też heteroseksualny mężczyzna jes
                                    > t w stanie ocenić atrakcyjność innych mężczyzn.
                                    > -----------------------
                                    > Nie. Mój przyjaciel z liceum, bardzo dupowaty, zero dziewczyn w szkole, ale pra
                                    > cowity, skończył medycynę i wzięła go bardzo ładna studentka tejże medycyny, z
                                    > którą jest do dziś. Według wszystkich kolegów ocena jego, jako faceta, była bar
                                    > dzo niska, a jednak...
                                    > Atrakcyjność można mierzyć atrakcyjnością kobiet, które są zainteresowane danym
                                    > facetem. nasza ocena tejże atrakcyjności jest nic nie warta.

                                    Anegdotka będzie. W okolicznościach okołozawodowych pojawia mi się od paru lat pewien pan. Tak pod pięćdziesiatkę obecnie. Na pierszy rzut oka żadne cudo, ale raczej miły dla oka. Któregoś dnia kolega powiedział zdumiony: A X, która go zna z czasów studenckuch powiedziała, że on (ten pan) miał na studiach duże powodzenie. Uwierzyłabys?!. Kiedy odpowiedziałam z tajemmiczym uśmieszkiem: Oczywiście że uwierzyłabym, zamarł, zawiesił się, a po chwili wysapał: no to ja już pasuję, nic nie wiem o kobietach.
                                    • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 22:49
                                      aandzia43 napisała:


                                      > Anegdotka będzie. W okolicznościach okołozawodowych pojawia mi się od paru lat pewien pan. Tak pod pięćdziesiatkę obecnie. Na pierszy rzut oka żadne cudo, ale raczej miły dla oka. Któregoś dnia kolega powiedział zdumiony: A X, która go zna z czasów studenckuch powiedziała, że on (ten pan) miał na studiach duże powodzenie. Uwierzyłabys?!. Kiedy odpowiedziałam z tajemmiczym uśmieszkiem: Oczywiśccie że uwierzyłabym, zamarł, zawiesił się, a po chwili wysapał: no to ja już pasuję, nic nie wiem o kobietach.
                                      -----------
                                      Tłumaczą, że tak to działa, a kolega D i tak wie swoje.
                                      • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 22:58

                                        > -----------
                                        > Tłumaczą, że tak to działa, a kolega D i tak wie swoje.

                                        Nie rozumiem, mógłbyś rozkminić?
                                        • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 08:56
                                          aandzia43 napisała:

                                          >
                                          > > -----------
                                          > > Tłumaczą, że tak to działa, a kolega D i tak wie swoje.
                                          >
                                          > Nie rozumiem, mógłbyś rozkminić?
                                          ------------------
                                          Tak, facet z teoretycznie górnej półki z czymś złym, niesympatrycznym w spojrzeniu i niemiłym skrzywieniem w uśmiechu traci bardzo wiele, a zupełny przeciętniak z czymś fajnym w sobie przyciąga kobiety.
                                          >
                                          >
                                          • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:30
                                            marku, te twoje przykłady i dowody anegdotyczne to coś, co w nauce określa się podejściem naiwnym. To trochę tak, jakbyś chciał oceniać jak bardzo dana dieta jest zdrowa, dając ją na przetestowanie przez miesiąc 10 losowym ludziom i patrząc ilu z nich po niej umrze, a ilu rozbolą brzuchy, albo ilu po jej stosowaniu będzie silniejszych. Zazwyczaj większość diet wypadnie tak samo, bo nawet jedząc wyłącznie ziemniaki ze skwarkami jest spora szansa, że człowiek nie umrze. Może się również zdarzyć, że dobra, pełna wszystkich niezbędnych składników, zróżnicowana dieta wypadnie źle, bo np. będzie zawierała orzechy, na które ktoś jest uczulony, albo będzie zawierała obcą florę bakteryjną, która wywoła biegunkę. Dlatego takie podejście jest obarczone dużym błędęm, i nie daje wiedzy na zadane pytanie.
                                            To co proponuje nauka, to analiza składu pożywienia, wiedza nt, procesów biochemicznych zachodzących w organizmach, i jaki wpływ na te procesy mają poszczególne składniki. Wiemy w ten sposób ile przeciętny organizm potrzebuje mieć dostarczonej energii, w jakiej postaci, ile protein, ile witamin i mikroelementów. Dzięki temu, analizując składniki danej diety jesteśmy w stanie obiektywnie ocenić, czy dana dieta jest zdrowa zanim wypróbujemy ją na sobie. Oczywiście może się okazać potem, że potencjalnie zdrowa dieta może być dla nas źródłem problemów, ale to oznacza wyłącznie, że to nasz organizm ma z nią problem, a nie oznacza że nagle dana dieta robi się szkodliwa.
                                            Dokładnie to samo podejście stosuje się w ocenie atrakcyjności. tysiące lat doświadczeń łączenia się w pary przedstawicieli naszego rodzaju oraz analiza obiektywnych cech ludzi dała nam wgląd w to, które atrybuty są pożądane, a które nie. W ten sposób można sobie komponować atrakcyjnych ludzi i oceniać atrakcyjność innych. Nie ma wsród tych atrybutów "niesympatycznego spojrzenia", bo dla każdego może to być coś zupełnie innego, a dodatkowo może mieć różne efekty, a jeśli byłoby to faktycznie coś, co ludzie zgodnie uznaliby za odpychające, stało by się to cechą obiektywną i uniemożliwoło zaklasyfikowanie obiektu na "górnej półce". I odwrotnie: przeciętniak może mieć coś fajnego dla jakiejś kobiety i ją tym przyciągnąć, ale stwierdzenie, że ogólnie "przyciąga kobiety" jest błędem, bo jeśli faktycznie przyciąga, to z definicji nie jest przeciętniakiem tylko atrakcyjnym gościem.
                                            • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:39
                                              droitier napisał:

                                              >. tysiące lat doś
                                              > wiadczeń łączenia się w pary przedstawicieli naszego rodzaju oraz analiza obiek
                                              > tywnych cech ludzi dała nam wgląd w to, które atrybuty są pożądane, a które nie
                                              > . W ten sposób można sobie komponować atrakcyjnych ludzi i oceniać atrakcyjność
                                              > innych.

                                              Ktore atrybuty sa pozadane u Pigmejow, a ktore u Masajow? Czy atrakcyjna Chinka bedzie podobna do atrakcyjnej Zuluski? Atrakcyjny Eskimos bedzie mogl poszczycic sie atrybutami atrakcyjnego Szweda?
                                              • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:49
                                                sabat3 napisał:
                                                > Ktore atrybuty sa pozadane u Pigmejow, a ktore u Masajow?

                                                duża, czarna pyta :)

                                                > Czy atrakcyjna Chinka
                                                > bedzie podobna do atrakcyjnej Zuluski?

                                                Nie i nie musi. Tak jak zdrowy owoc nie musi być podobny do zdrowej ryby.

                                                > Atrakcyjny Eskimos bedzie mogl poszczyc
                                                > ic sie atrybutami atrakcyjnego Szweda?

                                                Niektóre będą wspólne, np. bogactwo, siła, sprawność fizyczna.
                                            • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:53
                                              droitier napisał:
                                              > Dokładnie to samo podejście stosuje się w ocenie atrakcyjności. tysiące lat doświadczeń łączenia się w pary przedstawicieli naszego rodzaju oraz analiza obiektywnych cech ludzi dała nam wgląd w to, które atrybuty są pożądane, a które nie. W ten sposób można sobie komponować atrakcyjnych ludzi i oceniać atrakcyjność innych. Nie ma wsród tych atrybutów "niesympatycznego spojrzenia", bo dla każdego może to być coś zupełnie innego, a dodatkowo może mieć różne efekty, a jeśli byłoby to faktycznie coś, co ludzie zgodnie uznaliby za odpychające, stało by się to cechą obiektywną i uniemożliwoło zaklasyfikowanie obiektu na "górnej półce". I odwrotnie: przeciętniak może mieć coś fajnego dla jakiejś kobiety i ją
                                              > tym przyciągnąć, ale stwierdzenie, że ogólnie "przyciąga kobiety" jest błędem, bo jeśli faktycznie przyciąga, to z definicji nie jest przeciętniakiem tylko atrakcyjnym gościem.
                                              ----------------------------
                                              Sukces = wspomniana przez Ciebie obiektywna atrakcyjność pomnożona przez współczynnik IE/czarowanie itp.
                                              Tak więc ja uznaję, że obiektywna atrakcyjność istnieje (w danym społeczeństwie), ale może ona zostać bardzo zmniejszona lub powiększona przez tenże współczynnik.
                                              Tak więc obiektywnie atrakcyjny facet (wykształcony, ustawiony, przystojny) nie odniesie żadnego sukcesu, jak wzbudza niechęć, jest tchórzliwy, ma zawsze rację, wie wszystko lepiej itp.
                                              Jeszcze raz, uwodzenie kobiet jest proste. Jeśli interesuje Cie jak to robić, słuchaj ich lub tych, którzy wiedzą, jak to robić i im prędzej to zaczniesz robić, tym lepiej dla Ciebie. Jeśli Cie nie interesuje, to odpuść.
                                              • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 19:06
                                                marek.zak1 napisał:
                                                > Jeszcze raz, uwodzenie kobiet jest proste. Jeśli interesuje Cie jak to robić, s
                                                > łuchaj ich lub tych, którzy wiedzą, jak to robić i im prędzej to zaczniesz robi
                                                > ć, tym lepiej dla Ciebie. Jeśli Cie nie interesuje, to odpuść.

                                                Jeszcze raz: czemu nawiązujesz do mojej osoby? Nie proszę o naukę, nie skarżę się i nie mam problemów z oczarowywaniem kobiet. Ale nawet jeśliby mnie to nie interesowało, to co mam odpuścić? Dyskutowanie na tym forum? Bo ty tak chcesz?
                                                • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 19:07
                                                  droitier napisał:

                                                  > Jeszcze raz: czemu nawiązujesz do mojej osoby? Nie proszę o naukę, nie skarżę się i nie mam problemów z oczarowywaniem kobiet.
                                                  -----------------------
                                                  To się znaczy wszystko zmieniło w ostatnim czasie. Gratuluję.
                                                  • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 19:13
                                                    Nie, z czarowaniem nigdy nie miałem problemu.
                                            • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 19:43
                                              Metoda analizy danych mozna znalezc zbior powiedzmy to cech i atrybutow ktore beda "atrakcyjne" dla wiekszosci danej populacji.
                                              Takich badan prowadzono wiele i Urquhart wielokrotnie wyniki linkowal.

                                              Tylko, ze atrakcyjny dla wiekszosci danej populacji nie znaczy atrakcyjny dla wszystkich w tej populacji.

                                              Dla roznych populacji te zbior atrakcyjnych cech i atrybutow beda rozne.

                                              Z punktu widzenia jednostki to co preferuje wiekszosc nie koniecznie jest istotne.

                                              Czy masz inne zdanie?
                                              • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:07
                                                szopen_cn napisał:
                                                > Tylko, ze atrakcyjny dla wiekszosci danej populacji nie znaczy atrakcyjny dla w
                                                > szystkich w tej populacji.

                                                > Czy masz inne zdanie?

                                                Kiedy ktoś jest atrakcyjny dla większości populacji, przestaje być atrakcyjny wyłącznie w kategorii "dla", staje się po prostu "atrakcyjny". Wtedy jego atrakcyjność staje się obiektywna, dlatego tak jak pisałem: nie musi być "atrakcyjny dla wszystkich", ale jest "atrakcyjny" dla wszystkich.
                                                • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:28
                                                  droitier napisał:


                                                  >
                                                  > Kiedy ktoś jest atrakcyjny dla większości populacji, przestaje być atrakcyjny w
                                                  > yłącznie w kategorii "dla", staje się po prostu "atrakcyjny". Wtedy jego atrakc
                                                  > yjność staje się obiektywna, dlatego tak jak pisałem: nie musi być "atrakcyjny
                                                  > dla wszystkich", ale jest "atrakcyjny" dla wszystkich.

                                                  Dwa pytania.
                                                  Od ilu procent zaczyna sie tak pojeta wiekszosc?
                                                  Jak to wyglada w populacjach mieszanych czy wielokulturowych?
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:36
                                                    szopen_cn napisał:

                                                    > droitier napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Kiedy ktoś jest atrakcyjny dla większości populacji, przestaje być atrakc
                                                    > yjny w
                                                    > > yłącznie w kategorii "dla", staje się po prostu "atrakcyjny". Wtedy jego
                                                    > atrakc
                                                    > > yjność staje się obiektywna, dlatego tak jak pisałem: nie musi być "atrak
                                                    > cyjny
                                                    > > dla wszystkich", ale jest "atrakcyjny" dla wszystkich.
                                                    >
                                                    > Dwa pytania.
                                                    > Od ilu procent zaczyna sie tak pojeta wiekszosc?

                                                    To nie kwestia procentów tylko tendencji.
                                                    Jak masz 5 kulek niebieskich i 5 czerwonych to nie masz żadnej wyrażnej tendencji.
                                                    Jak masz 4 niebieskie i 6 kazda w innym koloże, to procentowo niebieskich masz mniej ale tendencja jest.

                                                    > Jak to wyglada w populacjach mieszanych czy wielokulturowych?

                                                    Psychoewo nie zajmuje się uwarunkowaniami kulturowymi. One są, oczywiście, czasem idą nawet pod prąd ewolucji, do czasu oczywiście gdy ewolucja tego nie wyprostuje.
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:49
                                                    druginudziarz napisał:


                                                    > To nie kwestia procentów tylko tendencji.
                                                    > Jak masz 5 kulek niebieskich i 5 czerwonych to nie masz żadnej wyrażnej tendenc
                                                    > ji.
                                                    > Jak masz 4 niebieskie i 6 kazda w innym koloże, to procentowo niebieskich masz
                                                    > mniej ale tendencja jest.

                                                    Liczby Drugi, bo to tak ładnie opisujesz na kulkach to może być aberracja.

                                                    >
                                                    > > Jak to wyglada w populacjach mieszanych czy wielokulturowych?
                                                    >
                                                    > Psychoewo nie zajmuje się uwarunkowaniami kulturowymi. One są, oczywiście, czasem idą nawet pod prąd ewolucji, do czasu oczywiście gdy ewolucja tego nie wyprostuje.

                                                    A największy sukces psychoewo to? Bo ja na forum czytam tylko o największych wtopach psychoewo.
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 21:04
                                                    lybbla napisał:

                                                    > > Psychoewo nie zajmuje się uwarunkowaniami kulturowymi. One są, oczywiście
                                                    > , czasem idą nawet pod prąd ewolucji, do czasu oczywiście gdy ewolucja tego nie
                                                    > wyprostuje.
                                                    >
                                                    > A największy sukces psychoewo to? Bo ja na forum czytam tylko o największych wt
                                                    > opach psychoewo.

                                                    Hmm, zastanówmy się co jest miarą sukcesu naukowej teorii ;)
                                                    "Wtopy" na forum? no, ja się nie dziwię.
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 21:18
                                                    druginudziarz napisał:


                                                    > > A największy sukces psychoewo to? Bo ja na forum czytam tylko o największ
                                                    > ych wt
                                                    > > opach psychoewo.
                                                    >
                                                    > Hmm, zastanówmy się co jest miarą sukcesu naukowej teorii ;)
                                                    > "Wtopy" na forum? no, ja się nie dziwię.

                                                    Ptysiu, najpierw to musi być naukowa teoria. Pytam się co jest według Ciebie największym osiągnięciem psychoewo, bo ostatnio odnosiłeś się do czegoś co podszywało się pod psychoewo (cuckold a inwestycje dziadków we wnuki).
                                                  • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:37
                                                    szopen_cn napisał:
                                                    > Dwa pytania.
                                                    > Od ilu procent zaczyna sie tak pojeta wiekszosc?

                                                    Pytanie w stylu: "od ilu ziaren piasku zaczyna się kupa piasku?"

                                                    > Jak to wyglada w populacjach mieszanych czy wielokulturowych?

                                                    Roznie. Pewne atrybuty są kulturowo niezależne, więc będą jednostki obiektywnie atrakcyjne w całej populacji, inne będą obiektywnie atrakcyjne w obrębie jednej kultury, grupy.
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:58
                                                    droitier napisał:

                                                    > szopen_cn napisał:
                                                    > > Dwa pytania.
                                                    > > Od ilu procent zaczyna sie tak pojeta wiekszosc?
                                                    >
                                                    > Pytanie w stylu: "od ilu ziaren piasku zaczyna się kupa piasku?"

                                                    Ale w badaniach jakieś progi zostały przyjęte?
                                                    Zalinkuj coś Droitier.

                                                    >
                                                    > > Jak to wyglada w populacjach mieszanych czy wielokulturowych?
                                                    >
                                                    > Roznie. Pewne atrybuty są kulturowo niezależne, więc będą jednostki obiektywnie
                                                    > atrakcyjne w całej populacji, inne będą obiektywnie atrakcyjne w obrębie jedne
                                                    > j kultury, grupy.

                                                    Niech zgadnę, zdrowie (skóra, włosy) a reszta efekt namolnego marketingu.
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 21:06
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Niech zgadnę, zdrowie (skóra, włosy) a reszta efekt namolnego marketingu.

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Atrakcyjno%C5%9B%C4%87_fizyczna
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 21:38
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > Niech zgadnę, zdrowie (skóra, włosy) a reszta efekt namolnego marketingu
                                                    > .
                                                    >
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Atrakcyjno%C5%9B%C4%87_fizyczna


                                                    Drugi ja już zdążyłem się ustosunkować do wikipedialnego wpisu.
                                                    Pomieszanie z poplątaniem. Przez co bełkot. Syntezy trzeba umieć pisać.

                                                    Powtórzę bo to główna przyczyna BSwM.
                                                    Seksapil to nie piękno.
                                                    Ważne jest to dzięki czemu nam staje a nie co się dobrze prezentuje na obiedzie u rodziców.

                                                    Wydatne usta, piersi, krągłości stoją w sprzeczności z uśrednianiem.

                                                    Nie mówiąc o kawałku dotyczącym psychoewo tu już każdy stały bywalec forum się rozpłacze i przez łzy zada pytanie:
                                                    atrakcyjny do stałego związku czy do weekendowego bzykania?
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 21:45
                                                    lybbla napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > lybbla napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Niech zgadnę, zdrowie (skóra, włosy) a reszta efekt namolnego mark
                                                    > etingu
                                                    > > .
                                                    > >
                                                    > > pl.wikipedia.org/wiki/Atrakcyjno%C5%9B%C4%87_fizyczna
                                                    >
                                                    >
                                                    > Drugi ja już zdążyłem się ustosunkować do wikipedialnego wpisu.
                                                    > Pomieszanie z poplątaniem. Przez co bełkot. Syntezy trzeba umieć pisać.

                                                    Zapomniałeś o błędach ortograficznych.

                                                    > Nie mówiąc o kawałku dotyczącym psychoewo tu już każdy stały bywalec forum się
                                                    > rozpłacze i przez łzy zada pytanie:
                                                    > atrakcyjny do stałego związku czy do weekendowego bzykania?

                                                    Gdybys wiedział co zacz psychoewo tobys nie zadawał takich pytań
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 22:04
                                                    druginudziarz napisał:


                                                    > > Nie mówiąc o kawałku dotyczącym psychoewo tu już każdy stały bywalec foru
                                                    > m się rozpłacze i przez łzy zada pytanie:
                                                    > > atrakcyjny do stałego związku czy do weekendowego bzykania?
                                                    >
                                                    > Gdybys wiedział co zacz psychoewo tobys nie zadawał takich pytań


                                                    To nie pytanie, to polemika Ptysiu.
                                                    Dla wyznawców trudne do zauważenia.
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 22:18
                                                    druginudziarz napisał:


                                                    > Gdybys wiedział co zacz psychoewo tobys nie zadawał takich pytań

                                                    Gdybyś czytał to co linkujesz rozumiałbyś pytanie.

                                                    ` Dlatego cechy wyglądu mężczyzny kojarzące się z siłą i sprawnością fizyczną, zdolnością do obrony, dominacją oraz zdrowiem są postrzegane jako pociągające.
                                                    ... To sprawia, że związek między atrakcyjnością mężczyzny a jego wyglądem jest zdecydowanie słabszy niż w przypadku kobiet.'
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 22:28
                                                    lybbla napisał:


                                                    > ` Dlatego cechy wyglądu mężczyzny kojarzące się z siłą i sprawnością fizyczną,
                                                    > zdolnością do obrony, dominacją oraz zdrowiem są postrzegane jako pociągające.
                                                    > ... To sprawia, że związek między atrakcyjnością mężczyzny a jego wyglądem jest zdecydowanie słabszy niż w przypadku kobiet.'
                                                    ----------------
                                                    Brak? Silny to atrakcyjny i tak ma być. To po co faceci zapierdzielaja na siłowni?
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 22:41
                                                    lybbla napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Gdybys wiedział co zacz psychoewo tobys nie zadawał takich pytań
                                                    >
                                                    > Gdybyś czytał to co linkujesz rozumiałbyś pytanie.
                                                    >
                                                    > ` Dlatego cechy wyglądu mężczyzny kojarzące się z siłą i sprawnością fizyczną,
                                                    > zdolnością do obrony, dominacją oraz zdrowiem są postrzegane jako pociągające.
                                                    > ... To sprawia, że związek między atrakcyjnością mężczyzny a jego wyglądem jest
                                                    > zdecydowanie słabszy niż w przypadku kobiet.'

                                                    Powiedz mi, jak Ty to robisz, że do tak krótkiej wypowiedzi udaje Ci sie zapakować co najmniej 4 zagrywki erystyczne? Talent czy ciężka praca?
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 11:32
                                                    > ` Dlatego cechy wyglądu mężczyzny kojarzące się z siłą i sprawnością fizyczną,
                                                    > zdolnością do obrony, dominacją oraz zdrowiem są postrzegane jako pociągające.
                                                    > ... To sprawia, że związek między atrakcyjnością mężczyzny a jego wyglądem jest
                                                    > zdecydowanie słabszy niż w przypadku kobiet.'


                                                    No to chyba musimy zdefiniowac co znacza slowo "wyglad" i "atrakcyjnosc. Skoro facet ma byc silny, sprawny fizycznie, zdolny do obrony, to mi wychodzi, ze ma byc, w idelanym wypadku: duzy, szerokie bary, umiesnione ramiona, konkretna klata, waskie biodra, brak piwnego brzucha. I to nie jest wyglad? I to nie jest atrakcyjnosc(fizyczna).
                                                    My nie mylmy tutaj atrakcyjnosci zwiazkowej = wyglad fizyczny (atrakcyjnosc fizyczna) + milosc + pasuje do naszych wyobraznie/podejsacia itd. z atrakcyjnoscia fizyczna(wygladem).
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 14:13
                                                    kag73 napisała:

                                                    > > ` Dlatego cechy wyglądu mężczyzny kojarzące się z siłą i sprawnością fizy
                                                    > czną,
                                                    > > zdolnością do obrony, dominacją oraz zdrowiem są postrzegane jako pociąga
                                                    > jące.
                                                    > > ... To sprawia, że związek między atrakcyjnością mężczyzny a jego wygląde
                                                    > m jest
                                                    > > zdecydowanie słabszy niż w przypadku kobiet.'
                                                    >
                                                    >
                                                    > No to chyba musimy zdefiniowac co znacza slowo "wyglad" i "atrakcyjnosc. Skoro
                                                    > facet ma byc silny, sprawny fizycznie, zdolny do obrony, to mi wychodzi, ze ma
                                                    > byc, w idelanym wypadku: duzy, szerokie bary, umiesnione ramiona, konkretna klata, waskie biodra, brak piwnego brzucha. I to nie jest wyglad? I to nie jest at
                                                    > rakcyjnosc(fizyczna).

                                                    Oczywiste nieprawdaż?
                                                    Cytowany fragment pochodzi z wikipedii do której odniósł się Drugi.
                                                    Znajdziesz go w dziale psychoewo. Zarzuciłem Drugiemu, że nie czyta co linkuje bo
                                                    tam roi się od podobnych kwiatków.
                                                    Tak, należy dyskusję zaczynać od definicji, uzgodnienia pojęć.


                                                    > My nie mylmy tutaj atrakcyjnosci zwiazkowej = wyglad fizyczny (atrakcyjnosc fiz
                                                    > yczna) + milosc + pasuje do naszych wyobraznie/podejsacia itd. z atrakcyjnoscia
                                                    > fizyczna(wygladem).

                                                    I to jest to co chciałem przekazać słowami:
                                                    `stały bywalec forum się rozpłacze i przez łzy zada pytanie:
                                                    atrakcyjny do stałego związku czy do weekendowego bzykania'

                                                    Podobno w niepłodne dni kobiety wybierają tych pierwszych a w płodne tych drugich. Jakości badań, które o tym mówią nie sprawdzałem.
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 14:18
                                                    "Podobno w niepłodne dni kobiety wybierają tych pierwszych a w płodne tych drugich. Jakości badań, które o tym mówią nie sprawdzałem."

                                                    Ja w kaze dni wybieralam tych drugich. Bo ta fizycznosc(pociag fizyczny) to dla mnie warunek konieczny i do weekendowego bzykania i do zwiazku. Niestety nie jest latwo znalezc takiego, ktory pociaga i nadaje sie do zwiazku, chociaz mnie sie udalo, troche potrwalo, ale jednak.
                                                    Niemniej bez pociagu seksualnego nie wchodze w zwiazek, bo zdaje sobie sprawe, ze teraz to juz tylko z nim/z tym, wiec pociagac musi.
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 14:53
                                                    kag73 napisała:

                                                    Bo ta fizycznosc(pociag fizyczny) to dla mnie warunek konieczny i do weekendowego bzykania i do zwiazku. Niestety nie jest latwo znalezc takiego, ktory pociaga i nadaje sie do zwiazku, chociaz mnie sie udalo, troche potrwalo, ale jednak.
                                                    > Niemniej bez pociagu seksualnego nie wchodze w zwiazek, bo zdaje sobie sprawe, ze teraz to juz tylko z nim/z tym, wiec pociagac musi.
                                                    -----------------
                                                    Zgoda, bez seksualnego napalenia związek jest z góry przegrany. Bądź dobrej myśli. U mnie to trwa dużo dłużej i jest OK. To jest jakiś narkotyk, który nas łączy. Nie mam innego wytłumaczenia.
                                                    Pozdrowienia z Berlina :)
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 15:00
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Podobno w niepłodne dni kobiety wybierają tych pierwszych a w płodne tych drug
                                                    > ich. Jakości badań, które o tym mówią nie sprawdzałem."
                                                    >
                                                    > Ja w kaze dni wybieralam tych drugich. Bo ta fizycznosc(pociag fizyczny) to dla
                                                    > mnie warunek konieczny i do weekendowego bzykania i do zwiazku. Niestety nie j
                                                    > est latwo znalezc takiego, ktory pociaga i nadaje sie do zwiazku, chociaz mnie
                                                    > sie udalo, troche potrwalo, ale jednak.
                                                    > Niemniej bez pociagu seksualnego nie wchodze w zwiazek, bo zdaje sobie sprawe,
                                                    > ze teraz to juz tylko z nim/z tym, wiec pociagac musi.


                                                    W płodne dni to nam linkujesz zdjęcia nakoksowanych farmerów.
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 15:07
                                                    "W płodne dni to nam linkujesz zdjęcia nakoksowanych farmerów."

                                                    Chlopcze, nie masz za grosz wyobrazni ani poczucia humoru. Natknelam sie na cos w necie a spotyka sie rzadko, bo zazwyczaj tylko gole babki, i wkleilma babkom na podwieczorek. To wszystko.
                                                  • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 15:25
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "W płodne dni to nam linkujesz zdjęcia nakoksowanych farmerów."
                                                    >
                                                    > Chlopcze, nie masz za grosz wyobrazni ani poczucia humoru. Natknelam sie na cos w necie a spotyka sie rzadko, bo zazwyczaj tylko gole babki, i wkleilma babkom na podwieczorek. To wszystko.

                                                    Nie masz za grosz wyobrazni ani poczucia humoru i dystansu do siebie ;)
                                      • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 22:59
                                        marek.zak1 napisał:
                                        > Tłumaczą, że tak to działa, a kolega D i tak wie swoje.

                                        Oczywiście, że wiem. Ani anegdotka aandzi ani Twoja tego zmienia. Facet z Twojej opowieści, kierując się Twoim opisem, był i jest nieatrakcyjny. To że jakaś piękna kobieta się w nim zakochała niczego nie zmienia. Przecież to takie proste, a Ty wciąż nie rozumiesz...
                                • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 09:26
                                  droitier napisał:

                                  > Powtarzam: ocena atrakcyjnosci to nie jest okreslenie kto mi sie podoba, tylko
                                  > kto przyciaga ludzi.

                                  No wlasnie o tym rozmawiamy.
                                  Z mojego punktu widzenia wazne jest to, kto jest dla mnie atrakcyjny a kto nie jest.
                                  Opinia reszty ludzi/mezczyzn nie ma znaczenia.

                                  Atrakcyjność jest rzeczą obiektywną, tak samo jak jakość d
                                  > anego produktu spożywczego, która wcale nie musi iść w parze z naszym gustem sm
                                  > akowym. Umiejętność oceny atrakcyjności jest w sumie rzeczą nabytą, istotną z p
                                  > unktu widzenia ewolucji. Dlatego też heteroseksualny mężczyzna jest w stanie oc
                                  > enić atrakcyjność innych mężczyzn.
                                  > Jeśli moja i Twoja ocena różniłaby się znacząco, znaczyłoby to po prostu, że je
                                  > den z nas jest w tym słaby, bo nie jest w stanie ocenić, które jednostki przyci
                                  > ągają inne.
                                  > > Przykladowo, cztery listy aktorek:
                                  > > Na jednej z nich duza czesc jest moim zdaniem atrakcyjna, na pozostalych
                                  > nielic
                                  > > zne.
                                  > > Myslisz, ze obaj wybierzemy ta sama liste?
                                  >
                                  > Wybrałeś listę nr 1, prawda? :)
                                  >
                                  > Na wszystkich listach były atrakcyjne kobiety. Ty wybrałeś tą, która jest najbl
                                  > iższa Twojemu gustowi, a nie tą z najatrakcyjniejszymi.
                                  • wont2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 09:41
                                    Gratuluje! Musisz byc naprawde dumny z cory. Madra, ladna i urocza :)
                                  • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 17:50
                                    szopen_cn napisał:
                                    > droitier napisał:
                                    >
                                    > > Powtarzam: ocena atrakcyjnosci to nie jest okreslenie kto mi sie podoba,
                                    > tylko
                                    > > kto przyciaga ludzi.
                                    >
                                    > No wlasnie o tym rozmawiamy.
                                    > Z mojego punktu widzenia wazne jest to, kto jest dla mnie atrakcyjny a kto nie
                                    > jest.
                                    > Opinia reszty ludzi/mezczyzn nie ma znaczenia.

                                    Powyższe wskazuje, że jednak NIE rozmawiamy o tym samym. Nie interesuje mnie "atrakcyjny dla Ciebie, dla mnie, dla X", interesuje mnie "atrakcyjny".
                                    • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:25
                                      droitier napisał:

                                      > Powyższe wskazuje, że jednak NIE rozmawiamy o tym samym. Nie interesuje mnie "a
                                      > trakcyjny dla Ciebie, dla mnie, dla X", interesuje mnie "atrakcyjny".

                                      Atrakcyjny dla wszystkich?
                                      Nie istnieje.
                                      • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:32
                                        Istnieje. Ale to wcale nie znaczy, że musi się wszystkim podobać.
                                      • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:34
                                        szopen_cn napisał:
                                        > Atrakcyjny dla wszystkich?
                                        > Nie istnieje.

                                        ... bo musielibysmy zapytac o to rowniez Chinczykow i Hindusow ;) Jakby nie bylo - polowa ludzkosci.
                                        Szopen, Ty jestes blizej Azji, gdzies przeczytalem, ze jakis zwrot grzecznosciowy w jezyku japonskim w doslownym tlumaczeniu brzmi "od naszego ostatniego spotkania bardzo sie Pan zestarzal i utyl". To moze byc prawda? Tlumaczono tam, ze w kulturach azjatyckich starosc jest utozsamiana z dostojenstwem i budzi szacunek, a nadwaga jest oznaka powodzenia i dobrobytu.
                                        • szopen_cn Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 19:47
                                          sabat3 napisał:

                                          > Szopen, Ty jestes blizej Azji, gdzies przeczytalem, ze jakis zwrot grzecznoscio
                                          > wy w jezyku japonskim w doslownym tlumaczeniu brzmi "od naszego ostatniego spot
                                          > kania bardzo sie Pan zestarzal i utyl". To moze byc prawda? Tlumaczono tam, ze
                                          > w kulturach azjatyckich starosc jest utozsamiana z dostojenstwem i budzi szacun
                                          > ek, a nadwaga jest oznaka powodzenia i dobrobytu.

                                          Nie slyszalem o takim zwrocie.
                                          Co nie znaczy, ze nie istnieje, ale to raczej czyjas kreacja.
                                      • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:35
                                        A w zasadzie inaczej: nie "atrakcyjny dla wszystkich", tylko "atrakcyjny" dla wszystkich.
                      • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 06:39
                        szopek_cn napisał
                        >Atrakcyjny po prostu?
                        Nikt.<

                        >Jest tylko atrakcyjny dla danej konkretnej osoby.<

                        Dokładnie tak. Podpisuję się pod wszystkim,co tutaj piszesz, tylko że to, jak pisze Lybbla, kopanie się z koniem- tych dyskusji było już tysiąc i wszystkie kończyły się tym samym.
                    • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:46
                      droitier napisał:

                      > Ale mnie nie interesuje kto jest atrakcyjny dla kogo, tylko kto jest atrakcyjny
                      > po prostu.

                      Iloczyn. Atrakcyjny po prostu (czyli dla.zdecydowanej większości) będzie osoba z najwyższym iloczynem. Regularne rysy twarzy x dobra sylwetka x oznaki młodości x IQ x IE x coś tam coś tam.
                      • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 22:51
                        aandzia43 napisała:

                        > droitier napisał:
                        >
                        > > Ale mnie nie interesuje kto jest atrakcyjny dla kogo, tylko kto jest atrakcyjny po prostu.
                        ------------------------>
                        > Iloczyn. Atrakcyjny po prostu (czyli dla.zdecydowanej większości) będzie osoba z najwyższym iloczynem. Regularne rysy twarzy x dobra sylwetka x oznaki młodości x IQ x IE x coś tam coś tam.
                        -----------------------
                        X inicjatywa .....bo też ważna...
                        Teoria wszystkiego, nad którą pracujemy :)
                        • droitier Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 23:04
                          Hehe... już się kolego kiedyś bawiliście w wyprowadzanie wzorów i polegliście na tym :).
                          Przypomnę wam, że Brad Pitt albo Angelina Jolie wykazują wobec was inicjatywę = 0.
                          A teraz przypomnijcie sobie co daje mnożenie przez 0.

                          A skoro już wyprowadziliście ten wzór, to zapytam: gdzie w tym wzorze jest rynek?
                          • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 08:18
                            droitier napisał:

                            > Hehe... już się kolego kiedyś bawiliście w wyprowadzanie wzorów i polegliście n
                            > a tym :).
                            > Przypomnę wam, że Brad Pitt albo Angelina Jolie wykazują wobec was inicjatywę =
                            > 0.
                            > A teraz przypomnijcie sobie co daje mnożenie przez 0.
                            >
                            > A skoro już wyprowadziliście ten wzór, to zapytam: gdzie w tym wzorze jest ryne
                            > k?

                            Już nie mówiąc o tym że "osobowość" czy andzina IE np. takiego Brada Pitta jest raczej odpychająca (czyli ijemny faktor? mjak byc to marek wtedy liczył?). Aczkolwiek podobno jest już na odwyku, a że się rozwodzi, nie ma awantur domowych, chyba nie ma okazji bić syna.
                            Wogóle to mega zabawne jaką ludzie maja wielką potrzebę uciec od swojej zwierzęcości i z całych sił próbują udowadniać, że akurat ich kupka pachnie fiołkami.
                            Tak jakby coś złego było w powiedzeniu sobie "kuźwa, ale ciało, poseksiło by się z nim/nią a to co ma w głowie to mnie interesuje" :D
                            • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 08:57
                              druginudziarz napisał:

                              > Tak jakby coś złego było w powiedzeniu sobie "kuźwa, ale ciało, poseksiło by si
                              > ę z nim/nią a to co ma w głowie to mnie interesuje" :D

                              No wiesz, nikt nie chce wyjsc na pustaka ;-)
                              Zaprzeczenie, czy tez pominiecie atrakcyjnosci fizycznej jest sprzeczne z samym pozadaniem, ktorego istota bazuje na zwierzecej czesci naszej natury, a wiec na sprawnosci wszystkich naszych zmyslow. Wiadomo, ze przytepienie ktoregos ze zmyslow mozna zrekompensowac innymi. Tutaj zgoda. Szkoda tylko, ze slepi czy glusi, albo olfaktorycznie czy smakowo uposledzeni probuja sprzedac swoja wizje swiata i przypisac innym swoje kalectwo ;-)
                              • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:12
                                mabelle2000 napisała:
                                > No wiesz, nikt nie chce wyjsc na pustaka ;-)
                                > Zaprzeczenie, czy tez pominiecie atrakcyjnosci fizycznej jest sprzeczne z samym
                                > pozadaniem, ktorego istota bazuje na zwierzecej czesci naszej natury, a wiec n
                                > a sprawnosci wszystkich naszych zmyslow. Wiadomo, ze przytepienie ktoregos ze
                                > zmyslow mozna zrekompensowac innymi. Tutaj zgoda. Szkoda tylko, ze slepi czy gl
                                > usi, albo olfaktorycznie czy smakowo uposledzeni probuja sprzedac swoja wizje s
                                > wiata i przypisac innym swoje kalectwo ;-)

                                Ja postrzegam to bardziej jako wskazanie, ze to nie jest jedyny atrybut i zwykle moze byc szybko zniwelowany przez arogancje, glupote, zlosliwosc czy totalny brak zyciowego ogarniecia u danego pana.
                                Fakt - paniom jest pod tym wzgledem latwiej. Glupiutka blondynka wciaz jest seksi. Gorzej jak jest mega wredna. Czyli jednak nawet tutaj nie tylko wyglad dziala;)
                                • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:28
                                  sabat3 napisał:

                                  > Glupiutka blondynka wciaz jest sek
                                  > si. Gorzej jak jest mega wredna. Czyli jednak nawet tutaj nie tylko wyglad dzia
                                  > la;)

                                  No nie zartuj, do wyruchania i tak sie nada. Najwyzej glebokie rozmowy przy sniadaniu mozna sobie darowac.
                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:39
                                    mabelle2000 napisała:
                                    > No nie zartuj, do wyruchania i tak sie nada. Najwyzej glebokie rozmowy przy sni
                                    > adaniu mozna sobie darowac.

                                    Bardzo wredna? No nie wiem. Nie obserwowalem takich egzotycznych konfiguracji, dla mnie jest to cecha odpychajaca.
                                    • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:43
                                      sabat3 napisał:

                                      > Bardzo wredna? No nie wiem. Nie obserwowalem takich egzotycznych konfiguracji,
                                      > dla mnie jest to cecha odpychajaca.

                                      Podejrzewam, ze jej *wrednosc* miedzy innymi mialaby polegac na tym, ze nie chcialaby sie z Toba ruchac ;-)))
                                      • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:47
                                        mabelle2000 napisała:
                                        > Podejrzewam, ze jej *wrednosc* miedzy innymi mialaby polegac na tym, ze nie chc
                                        > ialaby sie z Toba ruchac ;-)))

                                        Polegalaby na niskiej empatii polaczonej z wybuchowoscia i wysoka agresja. Balbym sie, ze mi cos zrobi, wyrzadzi krzywde.
                                        Naprawde tak trudno wyobrazic sobie nieobliczalnego pojeba? I co, mialabys ochote na seks z kims takim, gdyby byl zjawiskowej urody?
                                        • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 10:11
                                          sabat3 napisał:

                                          > Naprawde tak trudno wyobrazic sobie nieobliczalnego pojeba?

                                          Byla wredna, teraz sie zrobila nieobliczalnym pojebem. W nastepnym poscie bedzie psychopatka ;-)
                                          Nie jestem mezczyzna, ale wielu deklaruje, ze wyrucha chetnie zarowno zimne suki, jak i glupiutkie blondynki.
                                          Osobiscie tez nie musze czuc " przymierza dusz" zeby stwierdzic, ze mezczyzna mnie zwilza.

                                          I co, mialabys ocho
                                          > te na seks z kims takim, gdyby byl zjawiskowej urody?

                                          To zalezy czy on mialby ochote na seks ze mna. Ludzie potrafia " sie postarac ". Jesli chca. " Wredny " zauwaz, to czesto taki, ktory nie jest mi przychylny. Moge nie chciec uprawiac z nim seksu, ale nie znaczy to, ze nie jest erotycznie pociagajacy.

                                          • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 10:51
                                            mabelle2000 napisała
                                            >To zalezy czy on mialby ochote na seks ze mna. Ludzie potrafia " sie postarac ". Jesli chca. " Wredny " zauwaz, to czesto taki, ktory nie jest mi przychylny. Moge nie chciec uprawiac z nim seksu, ale nie znaczy to, ze nie jest erotycznie pociagajacy.<

                                            Dla mnie jedno drugie wyklucza. Skoro jest wredny, odpychający, to nie jest i nie stanie się nigdy erotycznie pociągajacy.
                                          • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 12:55
                                            mabelle2000 napisała:

                                            > sabat3 napisał:
                                            >
                                            > > Naprawde tak trudno wyobrazic sobie nieobliczalnego pojeba?
                                            >
                                            > Byla wredna, teraz sie zrobila nieobliczalnym pojebem. W nastepnym poscie bedz
                                            > ie psychopatka ;-)
                                            > Nie jestem mezczyzna, ale wielu deklaruje, ze wyrucha chetnie zarowno zimne suk
                                            > i, jak i glupiutkie blondynki.
                                            > Osobiscie tez nie musze czuc " przymierza dusz" zeby stwierdzic, ze mezczyzna m
                                            > nie zwilza.

                                            Nie muszę takoż. Za to muszę mieć bystry wyraz oczu (czysta IQ, może być bez wykształcenia i wspólnych kodów kulturowych), ruchy wskazujące na brak neurologicznych przypadłości, mimikę wskazującą na brak choroby psychicznej czy innego odpału (nie chce mi się wnikać w szczegóły). Bo jak nie, to mnie kurwa nie zwilża, no nie zwilża. Przerobiłam na przestrzeni długiego życia te zwilżania aż do odjazdu i niezwilżania aż do poczucia wstrętu. Cały czas nie zahaczam nawet o treść rozmowy, jakieś "porozumienia dusz" czy społeczne niuanse. Czysta biologia. Bardzo lubię biologię ;-)
                                            Ach, zapomniałąbym o zapachu: śmierdzący (mnie śmierdzący, bo innej może pachnieć) mężczyzna jest przezroczysty ze skrętem w odrażający. Bez względu na resztę fizyczności.

                                            >
                                            > I co, mialabys ocho
                                            > > te na seks z kims takim, gdyby byl zjawiskowej urody?
                                            >
                                            > To zalezy czy on mialby ochote na seks ze mna. Ludzie potrafia " sie postarac "
                                            > . Jesli chca. " Wredny " zauwaz, to czesto taki, ktory nie jest mi przychylny.
                                            > Moge nie chciec uprawiac z nim seksu, ale nie znaczy to, ze nie jest erotycznie
                                            > pociagajacy.
                                            >


                                            Dla mnie wredny to wredny, nie ten który nie ma na mnie ochoty. Poza tym przypominam żeby oceniając człowieka kierować się tym, jak odnosi się do ludzi, zwierząt i sytuacji przeróżnych, nie tylko do nas. Dobrze sięna tym wychodzi, bo nie wpada się na minę ;-)
                                            Są rodzaje "wredoty" wywołujące odrzut tak silny, że atrakcyjność spada do zera.
                                            • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 10:29
                                              aandzia43 napisała:> Nie muszę takoż. Za to muszę mieć bystry wyraz oczu (czysta IQ, może być bez wy
                                              > kształcenia i wspólnych kodów kulturowych), ruchy wskazujące na brak neurologic
                                              > znych przypadłości, mimikę wskazującą na brak choroby psychicznej czy innego od
                                              > pału (nie chce mi się wnikać w szczegóły).

                                              Jakbyś rybę w sklepie kupowała:)))
                                              • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 10:45
                                                zawle napisała:

                                                > aandzia43 napisała:> Nie muszę takoż. Za to muszę mieć bystry wyraz oczu (
                                                > czysta IQ, może być bez wy
                                                > > kształcenia i wspólnych kodów kulturowych), ruchy wskazujące na brak neur
                                                > ologic
                                                > > znych przypadłości, mimikę wskazującą na brak choroby psychicznej czy inn
                                                > ego od
                                                > > pału (nie chce mi się wnikać w szczegóły).
                                                >
                                                > Jakbyś rybę w sklepie kupowała:)))

                                                Taaaa, wielka obraza dla ryby, która wcześniej kłapała paszczą o tym jak dokonuje selekcji pod kątem proporcji i gładkości skóry ;-)
                            • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 09:05
                              druginudziarz napisał:
                              > Już nie mówiąc o tym że "osobowość" czy andzina IE np. takiego Brada Pitta jest
                              > raczej odpychająca (czyli ijemny faktor? mjak byc to marek wtedy liczył?).

                              Nie Andzina, tylko sabatowa i Markowy "urok osobisty". Jest to ujemny faktor w tym wypadku.

                              Acz
                              > kolwiek podobno jest już na odwyku, a że się rozwodzi, nie ma awantur domowych,
                              > chyba nie ma okazji bić syna.
                              > Wogóle to mega zabawne jaką ludzie maja wielką potrzebę uciec od swojej zwierzę
                              > cości i z całych sił próbują udowadniać, że akurat ich kupka pachnie fiołkami.
                              > Tak jakby coś złego było w powiedzeniu sobie "kuźwa, ale ciało, poseksiło by si
                              > ę z nim/nią a to co ma w głowie to mnie interesuje" :D

                              Dokonujesz pewnej manipulacji - mowisz o wygladzie Brada Pitta, ale nie bierzesz pod uwage tego, ze mowimy o bardzo bogatym celebrycie, ktory ma status "symbolu seksu". Bagatelka, co tam ;)
                              Porozmawiajmy o czlowieku nazwiskiem Pitt, ktory pracuje w kalifornijskiej firmie transportujacej meble (jego pierwsza praca). Myslisz, ze wtedy mial az takie wziecie jak obecnie? Stawiam, ze trzeba by jego atrakcyjnosc podzielic przez 10, albo lepiej. Mimo ze byl mlody, sprawny i nieziemsko przystojny.
                            • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 12:34

                              > Już nie mówiąc o tym że "osobowość" czy andzina IE np. takiego Brada Pitta jest
                              > raczej odpychająca (czyli ijemny faktor? mjak byc to marek wtedy liczył?). Acz
                              > kolwiek podobno jest już na odwyku, a że się rozwodzi, nie ma awantur domowych,
                              > chyba nie ma okazji bić syna.
                              > Wogóle to mega zabawne jaką ludzie maja wielką potrzebę uciec od swojej zwierzę
                              > cości i z całych sił próbują udowadniać, że akurat ich kupka pachnie fiołkami.
                              > Tak jakby coś złego było w powiedzeniu sobie "kuźwa, ale ciało, poseksiło by si
                              > ę z nim/nią a to co ma w głowie to mnie interesuje" :D

                              A propos zwierzęcości i IE/normy psychicznej/normy intelektualnej - kierowanie się tymi czynnikami w odbiorze człowieka i ocenie jego atrakcyjności to najczystsza zwierzęcość. Parnter uszkodzony na umyśle w ten czy w inny sposób niestety nie rokuje. Albo słabo rokuje. I jako partner krotkodystansowy, i jako długoterminowy. Po pierwszym rzucie na nieruchome ciało i twarz dokonujesz wstępnej oceny atrakcyjności - obczajasz anatomię. Po drugim rzucie na ciało w ruchu, mimikę i głos dokonujesz dalszej selekcji - obczajasz nazwijmy to fizjologię. Tu wyłażą defekty neurologiczne i ortopedyczne somatyczne i niektóre defekty umysłowe/psychiczne/neurologiczne. Ciągle jeszcze nie przeszliśmy do treści wypowiadanych słów i tu się zatrzymam. Możesz zyskać i nagrabić sobie na każdym z tych etapów. Czyli mozesz przejsc przez sito anatomii i polec na fizjologii ;-)
                              • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 13:14
                                aandzia43 napisała:

                                > A propos zwierzęcości i IE/normy psychicznej/normy intelektualnej - kierowanie
                                > się tymi czynnikami w odbiorze człowieka i ocenie jego atrakcyjności to najczys
                                > tsza zwierzęcość. Parnter uszkodzony na umyśle w ten czy w inny sposób niestety
                                > nie rokuje. Albo słabo rokuje. I jako partner krotkodystansowy, i jako długote
                                > rminowy. Po pierwszym rzucie na nieruchome ciało i twarz dokonujesz wstępnej oc
                                > eny atrakcyjności - obczajasz anatomię. Po drugim rzucie na ciało w ruchu, mimi
                                > kę i głos dokonujesz dalszej selekcji - obczajasz nazwijmy to fizjologię. Tu wy
                                > łażą defekty neurologiczne i ortopedyczne somatyczne i niektóre defekty umysłow
                                > e/psychiczne/neurologiczne. Ciągle jeszcze nie przeszliśmy do treści wypowiadan
                                > ych słów i tu się zatrzymam. Możesz zyskać i nagrabić sobie na każdym z tych et
                                > apów. Czyli mozesz przejsc przez sito anatomii i polec na fizjologii ;-)

                                Rozumiem, ze osoby niepelnosprawne z defektami neurologicznymi i ortopedycznymi somatycznymi, nie mowiac o chorych psychicznych moga sie od razu pogodzic z zyciem w samotnosci? Juz widze te wszystkie rozwody. Powod: zachorowal na MS, sparalizowalo go, przestal rokowac jako partner dlugodystansowy. Out! A osoby chore na depresje rokuja czy tez sie ich wystrzegamy? Nie zapomnialas sie sama skreslic? ;)
                                • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 13:24

                                  > > A propos zwierzęcości i IE/normy psychicznej/normy intelektualnej - kiero
                                  > wanie
                                  > > się tymi czynnikami w odbiorze człowieka i ocenie jego atrakcyjności to n
                                  > ajczys
                                  > > tsza zwierzęcość. Parnter uszkodzony na umyśle w ten czy w inny sposób ni
                                  > estety
                                  > > nie rokuje. Albo słabo rokuje. I jako partner krotkodystansowy, i jako d
                                  > ługote
                                  > > rminowy. Po pierwszym rzucie na nieruchome ciało i twarz dokonujesz wstęp
                                  > nej oc
                                  > > eny atrakcyjności - obczajasz anatomię. Po drugim rzucie na ciało w ruchu
                                  > , mimi
                                  > > kę i głos dokonujesz dalszej selekcji - obczajasz nazwijmy to fizjologię.
                                  > Tu wy
                                  > > łażą defekty neurologiczne i ortopedyczne somatyczne i niektóre defekty u
                                  > mysłow
                                  > > e/psychiczne/neurologiczne. Ciągle jeszcze nie przeszliśmy do treści wypo
                                  > wiadan
                                  > > ych słów i tu się zatrzymam. Możesz zyskać i nagrabić sobie na każdym z t
                                  > ych et
                                  > > apów. Czyli mozesz przejsc przez sito anatomii i polec na fizjologii ;-)

                                  >
                                  > Rozumiem, ze osoby niepelnosprawne z defektami neurologicznymi i ortopedycznymi
                                  > somatycznymi, nie mowiac o chorych psychicznych moga sie od razu pogodzic z zy
                                  > ciem w samotnosci? Juz widze te wszystkie rozwody. Powod: zachorowal na MS, spa
                                  > ralizowalo go, przestal rokowac jako partner dlugodystansowy. Out! A osoby cho
                                  > re na depresje rokuja czy tez sie ich wystrzegamy? Nie zapomnialas sie sama skr
                                  > eslic? ;)
                                  >


                                  Jezusmaryja!!! Nawet mi się nie chce tego komentować :-( Ludzie, myślta, to nie boli.
                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 13:36
                                    aandzia43 napisała:

                                    > Jezusmaryja!!! Nawet mi się nie chce tego komentować :-( Ludzie, myślta, to nie
                                    > boli.

                                    Moze rzeczywiscie nie rozumiem. To co Ty wlasciwie chcesz przekazac ciagle czepiajac sie tych chorych psychicznie, teraz jeszcze doszli chorzy neurologicznie i ortopedycznie?

                                    Dalej ciagle zapodajesz ten stosunek do zwierzat jako jakis predykator czlowieczenstwa, gdzie Wont juz dawno linkowal, ze Hitler bardzo lubil psy.
                                    • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 13:52
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > Moze rzeczywiscie nie rozumiem. To co Ty wlasciwie chcesz przekazac ciagle czep
                                      > iajac sie tych chorych psychicznie, teraz jeszcze doszli chorzy neurologicznie
                                      > i ortopedycznie?

                                      Andzia Ci obrazowo przedstawia jak wyselekcjonowac pelnowartosciowy towar ;-)
                                      I pewnie jest tak jak mowi, gdyby nie ten czas, ktorego potrzeba, aby to wszystko przeanalizowac i wyciagnac wnioski. Tymczasem pozadanie rodzi sie w ulamku sekundy. Tak mimochodem nadalabym mu symbol kutasa w pelnej erekcji. Kutas jak wiadomo nie mysli zbyt wiele ;-)
                                      • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 14:05
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > hello-kitty2 napisała:
                                        >
                                        > > Moze rzeczywiscie nie rozumiem. To co Ty wlasciwie chcesz przekazac ciagl
                                        > e czep
                                        > > iajac sie tych chorych psychicznie, teraz jeszcze doszli chorzy neurologi
                                        > cznie
                                        > > i ortopedycznie?
                                        >
                                        > Andzia Ci obrazowo przedstawia jak wyselekcjonowac pelnowartosciowy towar ;-)
                                        > I pewnie jest tak jak mowi, gdyby nie ten czas, ktorego potrzeba, aby to wszyst
                                        > ko przeanalizowac i wyciagnac wnioski. Tymczasem pozadanie rodzi sie w ulamku s
                                        > ekundy. Tak mimochodem nadalabym mu symbol kutasa w pelnej erekcji. Kutas jak w
                                        > iadomo nie mysli zbyt wiele ;-)


                                        Jaka znowu długa analiza? :-O To się dzieje w ułamku sekundy. Tak, pożądanie rodzi się w ułamku sekundy, a ponieważ jestem kobietą nadaję mu symbol mokrej waginy. Wagina nie myśli zbyt wiele, raczej odruchowo zbiera informacje. Upośledzeni umysłowo i schizofrenicy w ataku choroby się nie łapią. Może kutas inaczej selekcjonuje informacje, może staje na widok ewidentnie upośledzonej umysłowo zgrabnej kobiety - nie wiem.
                                        • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 14:23
                                          aandzia43 napisała:

                                          > Jaka znowu długa analiza? :-O To się dzieje w ułamku sekundy. Tak, pożądanie ro
                                          > dzi się w ułamku sekundy, a ponieważ jestem kobietą nadaję mu symbol mokrej wag
                                          > iny.

                                          Serio? U tych co to deklaruja, ze zwilza je gadka, a wyglad niewazny, tez? Skoro trzeba naklapac paszcza, zeby zwilzyc, to juz nie sa ulamki sekund.


                                          > Może kutas inaczej s
                                          > elekcjonuje informacje, może staje na widok ewidentnie upośledzonej umysłowo zg
                                          > rabnej kobiety - nie wiem.

                                          Ja tez nie wiem, ale poniewaz pozadaniem nie da sie sterowac, to dopuszczam mysl, ze wzbudzac je moze zupelnie co innego niz nam sie wydaje.
                                          • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 14:37
                                            mabelle2000 napisała:

                                            > aandzia43 napisała:
                                            >
                                            > > Jaka znowu długa analiza? :-O To się dzieje w ułamku sekundy. Tak, pożąda
                                            > nie ro
                                            > > dzi się w ułamku sekundy, a ponieważ jestem kobietą nadaję mu symbol mokr
                                            > ej wag
                                            > > iny.
                                            >
                                            > Serio? U tych co to deklaruja, ze zwilza je gadka, a wyglad niewazny, tez? Skor
                                            > o trzeba naklapac paszcza, zeby zwilzyc, to juz nie sa ulamki sekund.

                                            Nie wypowiadam się w imieniu tych, co deklarują, że wygląd jest wewogóle ale to wewogóle nieważny. Nie do mnie to pytanie. Ja z frakcji, że wygląd to baza. Wygląd czyli również to, co okiem wyłapujemy poza anatomią. I węch.


                                            > > Może kutas inaczej s
                                            > > elekcjonuje informacje, może staje na widok ewidentnie upośledzonej umysł
                                            > owo zg
                                            > > rabnej kobiety - nie wiem.
                                            >
                                            > Ja tez nie wiem, ale poniewaz pozadaniem nie da sie sterowac, to dopuszczam mys
                                            > l, ze wzbudzac je moze zupelnie co innego niz nam sie wydaje.

                                            Też dopuszczam. Są nisze, są fetysze. Są wreeszcie kombinacje cech. Ale chłopcy zdaje się zaczęli o atrakcyjności jako zbiorze cech wzbudzających odruchową chęć konsumpcji w jak najszerszym gronie obserwatorów.
                                        • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 14:46
                                          aandzia43 napisała:

                                          Upośledze
                                          > ni umysłowo i schizofrenicy w ataku choroby się nie łapią.

                                          Naprawde? A ostatniego Pitbulla ogladalas? Cukier (pychopata o odjazdach jak w schizofrenii) Cie nie zwilzyl?
                                          s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/e8/b7/db/e8b7dbaba5332244ec09e8858f3aa609.jpg
                                          • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 14:55
                                            O to bylo dobre: s3.viva.pl/newys/pitbull-niebezpieczne-kobiety-397642-GALLERY_BIG.jpg
                                            • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 15:43
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > O to bylo dobre: s3.viva.pl/newys/pitbull-niebezpieczne-kobiety-397642-GALLERY_BIG.jpg

                                              Ten gosc jest spoko zbudowany i raczej bez koksu. Zeby nie bylo, ze mam jakas obsesje ;p
                                          • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 14:55
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > aandzia43 napisała:
                                            >
                                            > Upośledze
                                            > > ni umysłowo i schizofrenicy w ataku choroby się nie łapią.
                                            >
                                            > Naprawde? A ostatniego Pitbulla ogladalas? Cukier (pychopata o odjazdach jak w
                                            > schizofrenii) Cie nie zwilzyl?
                                            > s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/e8/b7/db/e8b7dbaba5332244ec09e8858f3aa609.jpg

                                            Nie, nie oglądałam. Samo zdjęcie spoko, zgrabny pan.
                                            • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 15:08
                                              aandzia43 napisała:

                                              > hello-kitty2 napisała:
                                              > > Upośledze
                                              > > > ni umysłowo i schizofrenicy w ataku choroby się nie łapią.
                                              > >
                                              > > Naprawde? A ostatniego Pitbulla ogladalas? Cukier (pychopata o odjazdach
                                              > jak w
                                              > > schizofrenii) Cie nie zwilzyl?
                                              > > s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/e8/b7/db/e8b7dbaba5332244ec09e8858f3aa609.jpg
                                              >
                                              > Nie, nie oglądałam. Samo zdjęcie spoko, zgrabny pan.


                                              Obawiam się, że idealizujesz (jak popkultura) obraz przypadłości psychicznych. To nie wyląda tak, jak na fajnym, pełnym dowcipnych gagów, filmie. I odbiór w realu ludzi nimi dotkniętych nie jest taki hurra.
                                              • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 11:41
                                                aandzia43 napisała:

                                                > Obawiam się, że idealizujesz (jak popkultura) obraz przypadłości psychicznych.
                                                > To nie wyląda tak, jak na fajnym, pełnym dowcipnych gagów, filmie. I odbiór w r
                                                > ealu ludzi nimi dotkniętych nie jest taki hurra.

                                                A jak wyglada odbior? Masz kogos w rodzinie dotknietego choroba? Zajmujesz sie nim? Spedzasz czas wsrod chorych? W szpitalu psychiatrycznym?
                                                • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 12:31
                                                  hello-kitty2 napisała:

                                                  > aandzia43 napisała:
                                                  >
                                                  > > Obawiam się, że idealizujesz (jak popkultura) obraz przypadłości psychicz
                                                  > nych.
                                                  > > To nie wyląda tak, jak na fajnym, pełnym dowcipnych gagów, filmie. I odbi
                                                  > ór w r
                                                  > > ealu ludzi nimi dotkniętych nie jest taki hurra.
                                                  >
                                                  > A jak wyglada odbior? Masz kogos w rodzinie dotknietego choroba? Zajmujesz sie
                                                  > nim? Spedzasz czas wsrod chorych? W szpitalu psychiatrycznym?
                                                  >


                                                  Kitty, ile ty masz lat, że wiedze o życiu czerpiesz tak na sztywno z filmów? Fajnych kreacji różnej maści świrów widziałam trochę i mogę powiedzieć, że...fajne są ;-) Te kreacje. I tyle w temacie.
                                                  Mam wokół siebie ludzi z różnymi pomniejszymi odpałami. Każdy ich ma, to nie są jakieś pochowane po piwnicach stwory. Znałam też takich z większymi. Wiem jaki mam odruchowy stosunek do poszczególnych typów. Wiem, bo się obserwuję. Prawie 100% ludzkich odpałów u osobnika płci przeciwnej wywołuje u mnie opad cycków. Przenosi rzeczonego do kategorii "dziecko" (istota niedojrzała, wzbudzająca współczucie, wymagająca opieki, z oczywistych względów aseksualna) lub "niebezpieczny" (mnie chodzenie po krawędzi brzytwy nie jara w relacji z mężczyzną). Czy to jest jasne?
                                                • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 13:39
                                                  hello-kitty2 napisała:
                                                  > A jak wyglada odbior? Masz kogos w rodzinie dotknietego choroba? Zajmujesz sie
                                                  > nim? Spedzasz czas wsrod chorych? W szpitalu psychiatrycznym?

                                                  Nooo...
                                          • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 10:38
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > aandzia43 napisała:
                                            >
                                            > Upośledze
                                            > > ni umysłowo i schizofrenicy w ataku choroby się nie łapią.
                                            >
                                            > Naprawde?

                                            Natura tak to zgrabnie wymyśliła że zdecydowana większość osób z chorobami psychicznymi, upośledzeniem ma inną mimikę twarzy, ruchy, zachowania, czasami nawet rysy. Nie zwilżają. No chyba że kogoś właśnie to zwilża.
                                            • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 11:37
                                              zawle napisała:

                                              > hello-kitty2 napisała:
                                              >
                                              > > aandzia43 napisała:
                                              > >
                                              > > Upośledze
                                              > > > ni umysłowo i schizofrenicy w ataku choroby się nie łapią.
                                              > >
                                              > > Naprawde?
                                              >
                                              > Natura tak to zgrabnie wymyśliła że zdecydowana większość osób z chorobami psyc
                                              > hicznymi, upośledzeniem ma inną mimikę twarzy, ruchy, zachowania, czasami nawet
                                              > rysy. Nie zwilżają. No chyba że kogoś właśnie to zwilża.

                                              No tez pisze zebyscie sobie obejrzaly ostatniego Pitbulla. Po co to obcielas z mojej wypowiedzi? Tam glowny bohater ma "mimikę twarzy, ruchy, zachowania, czasami nawet rysy" "schizofrenica w ataku choroby". A jednoczesnie ma inne atrybuty atrakcyjnosci, jak Aandzia juz wychwycila. Sprawdzcie czy Was nie zwilzy. A dopiero potem wyskakujcie z deklaracjami, ze nie zwilzaja. Nastepne na ktore PUA nie dziala ;)

                                              A natura nie urzadzila przypadkiem, ze z brzydkim/paskudnym masz sie nie parzyc? To dlaczego to robisz? Kompleksy masz?
                                              • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 11:58
                                                "No tez pisze zebyscie sobie obejrzaly ostatniego Pitbulla. Po co to obcielas z mojej wypowiedzi? Tam glowny bohater ma "mimikę twarzy, ruchy, zachowania, czasami nawet rysy" "schizofrenica w ataku choroby". A jednoczesnie ma inne atrybuty atrakcyjnosci, jak Aandzia juz wychwycila. Sprawdzcie czy Was nie zwilzy. A dopiero potem wyskakujcie z deklaracjami, ze nie zwilzaja. Nastepne na ktore PUA nie dziala ;)

                                                Ja chyba musze miec kogos "na zywo", zeby stwierdzic, ze/czy mnie zwilza. Tak poczuc te chemie, te feromony, ktorych niby sie nie czuje a jednak dzialaja.
                                                • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 12:54
                                                  kag73 napisała:

                                                  > Ja chyba musze miec kogos "na zywo", zeby stwierdzic, ze/czy mnie zwilza. Tak p
                                                  > oczuc te chemie, te feromony, ktorych niby sie nie czuje a jednak dzialaja.

                                                  Jasne, rozumiem Cie ale jak ogladasz film, to tez przezywasz jakies emocje i one sa prawdiwe mimo, ze wiesz, ze film jest zmyslony, ze graja w nim aktorzy, ect. Oczywiscie to zwilzanie to tez nie tak doslownie, ze wychodze z kina, a fotel po mnie trzeba prac ;-)
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 13:01
                                                    hello-kitty2 napisała:


                                                    >
                                                    > Jasne, rozumiem Cie ale jak ogladasz film, to tez przezywasz jakies emocje i one sa prawdiwe mimo, ze wiesz, ze film jest zmyslony, ze graja w nim aktorzy,
                                                    -----------------
                                                    No własnie. Wiesz, że ten aktor może grać zboka, ale w realu jest fajnym facetem i on Cią kreci, a nie postać zboka czy innego odchyleńca.
                                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 13:14
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > No własnie. Wiesz, że ten aktor może grać zboka, ale w realu jest fajnym facete
                                                    > m i on Cią kreci, a nie postać zboka czy innego odchyleńca.

                                                    Jest dokladnie odwrotnie. To my patrzymy na aktorow przez pryzmat ich kreacji filmowych, bo ich prywatnie nie znamy. Nawet chyba D. probowal Ci to wytlumaczyc ale moglam cos pomylic gdyz dyskusje tylko z lekka przelecialam.
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 13:26
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > No własnie. Wiesz, że ten aktor może grać zboka, ale w realu jest fajnym
                                                    > facetem i on Cią kreci, a nie postać zboka czy innego odchyleńca.
                                                    >
                                                    > Jest dokladnie odwrotnie. To my patrzymy na aktorow przez pryzmat ich kreacji filmowych, bo ich prywatnie nie znamy. Nawet chyba D. probowal Ci to wytlumaczyc ale moglam cos pomylic gdyz dyskusje tylko z lekka przelecialam.
                                                    -----------------
                                                    W realu na widok takiego czujesz potworny strach , czego w kinie nie masz. On nie wyjdzie z ekranu, żeby Cie zabić, czy zrobić krzywdę. Bez tego strachu Cie kręci bo jestes bezpieczna w fotelu.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 13:42
                                                    Zawsze patrzymy przez pryzmat siebie samych i własnego dobrego samopoczucia.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 14:01
                                                    No i wspomnijmy o przypadkach lasek które zwilża fakt że mają do czynienia z przestępcą, zbokiem czy innym odchyłem. Co nie oznacza że te które tego nie mają kłamią, są głupie czy też nieświadome swoich pragnień, jak tu usiłuje nam weprzeć kitka
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 14:44
                                                    zawle napisała:
                                                    > No i wspomnijmy o przypadkach lasek które zwilża fakt że mają do czynienia z pr
                                                    > zestępcą, zbokiem czy innym odchyłem. Co nie oznacza że te które tego nie mają
                                                    > kłamią, są głupie czy też nieświadome swoich pragnień, jak tu usiłuje nam weprz
                                                    > eć kitka

                                                    Ja ja rozumiem.
                                                    Ma typowy problem ladnej dziewczyny. Nawykla, ze wiekszosc mezczyzn wokol zwraca na nia uwage, prawi czule slowka itd. Faceci musza sie jawic jak banda pajacow na sznurkach, ktorzy zrobia wszystko co im rozkazesz. Sa nudni, ciotowaci, nijacy. Rozlazle, miekkie, usmiechniete budynie, ktore kopniesz a uciekna, by po chwili wrocic, zalosnie skomlac i blagajac o wzgledy.
                                                    Ktos taki budzi pogarde.
                                                    Za to pojeb moze wydawac sie nieobliczalny, wladczy, poza kontrola. Kobiety czesto kreci facet, ktorego nie moga kontrolowac. Nie sadze, zeby byla zainteresowana jakims prawdziwym swirem, raczej mezczyzna, ktory jest poza jej moca, nieokielznanym. I to juz powszechne.
                                                    Demon kreci, papuc niekoniecznie.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 14:52
                                                    zawle napisała:

                                                    > No i wspomnijmy o przypadkach lasek które zwilża fakt że mają do czynienia z pr
                                                    > zestępcą, zbokiem czy innym odchyłem. Co nie oznacza że te które tego nie mają
                                                    > kłamią, są głupie czy też nieświadome swoich pragnień, jak tu usiłuje nam weprz
                                                    > eć kitka

                                                    >
                                                    Tak, ta co wyszła za Trynkiewicza to jedyna szczera. Reszta łże. Zaraz przyleci jakiś psychoewo zapaleniec z wieścią, że wszystkie kobiety lecą na psychopatow ;-)
                                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 15:00
                                                    zawle napisała:

                                                    > No i wspomnijmy o przypadkach lasek które zwilża fakt że mają do czynienia z pr
                                                    > zestępcą, zbokiem czy innym odchyłem. Co nie oznacza że te które tego nie mają
                                                    > kłamią, są głupie czy też nieświadome swoich pragnień, jak tu usiłuje nam weprz
                                                    > eć kitka

                                                    Wcale tego nie usiluje weprzec. Sorry ale to nie ja dziele swiat na zrytych i niezrytych. Ja twierdze, ze te swiaty sie przenikaja. Malo tego kazdy podlega tym samym mechanizmom, ktorych tropieniem zajmowalo sie forum, a na kazda laske dziala PUA czyli twierdze dokladnie odwrotnie niz Wy typu: na mnie to nie dziala, to dziala tylko na zryte laski i tego typu przyspiewki, a dokladnie deklaracje bez pokrycia.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 15:04
                                                    Kitka, kobiety z przemocowa trauma beda czesto wybierac lagodnych mezczyzn. Wiesz jak jest. "Been there, done that, nie chce wiecej takiego faceta"
                                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 15:24
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Kitka, kobiety z przemocowa trauma beda czesto wybierac lagodnych mezczyzn. Wie
                                                    > sz jak jest. "Been there, done that, nie chce wiecej takiego faceta"

                                                    Zrozumialam ;)
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 19:06
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    >
                                                    > > Kitka, kobiety z przemocowa trauma beda czesto wybierac lagodnych mezczyz
                                                    > n. Wie
                                                    > > sz jak jest. "Been there, done that, nie chce wiecej takiego faceta"
                                                    >
                                                    > Zrozumialam ;)

                                                    hehe...i całkiem na przekór. Ci z przemocową traumą wybierać będą tylko psycholi, bo to znany świat. Tak to dział...w przechył.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 19:40
                                                    I jeszcze jedno sabat. Niekiedy osoby w traumie/po traumie przemocy solidaryzują się, współdziałają ze sprawcą. Tylko on jest gwarantem bezpieczeństwa.
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 19:49
                                                    zawle napisała:
                                                    > Tak to dział...w przechył.

                                                    U Ciebie tak to dziala? Zawsze ten sam blad w zwiazkach? Czy moze rozne uklady, na bazie ktorych sie uczysz?
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:16
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > U Ciebie tak to dziala? Zawsze ten sam blad w zwiazkach? Czy moze rozne uklady,
                                                    > na bazie ktorych sie uczysz?

                                                    Chodzi Ci o przemoc której byłam świadkiem jako dziecko? Czy ją powielam w swoich związkach? Pierwszy był pełen wysokich odchyłów. Myślę że pozwoliło mi to zrozumieć. Nigdy więcej nie miałam z tym problemów.
                                                    Co do błędów w moich związkach. Zdałam sobie sprawę że nie przywiązuję się do ludzi na długo- nudzą mnie szybko. Nasycam się. Tak więc wizja związku na do końca życia nie jest dla mnie nęcąca.
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 16:58
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Kitka, kobiety z przemocowa trauma beda czesto wybierac lagodnych mezczyzn. Wie
                                                    > sz jak jest. "Been there, done that, nie chce wiecej takiego faceta"

                                                    A skad Ty to sabat wziąłeś?? i masz na myśli traumę pourazową (zaburzenie stresowe pourazowe) ogólnie czy związek z "przemocowcem"?
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 17:06
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > A skad Ty to sabat wziąłeś?? i masz na myśli traumę pourazową (zaburzenie stres
                                                    > owe pourazowe) ogólnie czy związek z "przemocowcem"?

                                                    Zwiazek z przemocowcem.
                                                    Czesc powtarza schemat, czesc odreagowuje w drugi biegun.
                                                    Wiesz - tu nie ma wielkiej filozofii. Takie zwykle, ludzkie "kurwa, nigdy wiecej". Przynajmniej w przypadku tych dziewczyn, ktore wyciagaja wnioski.
                                                    Skad wzialem? A chocby poobserwuj forum ;)
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 17:26
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    > > A skad Ty to sabat wziąłeś?? i masz na myśli traumę pourazową (zaburzenie
                                                    > stres
                                                    > > owe pourazowe) ogólnie czy związek z "przemocowcem"?
                                                    >
                                                    > Zwiazek z przemocowcem.
                                                    > Czesc powtarza schemat, czesc odreagowuje w drugi biegun.
                                                    > Wiesz - tu nie ma wielkiej filozofii. Takie zwykle, ludzkie "kurwa, nigdy wiece
                                                    > j". Przynajmniej w przypadku tych dziewczyn, ktore wyciagaja wnioski.
                                                    > Skad wzialem? A chocby poobserwuj forum ;)

                                                    Ale masz jakieś statystyki?
                                                    Bo czytając terapetów to jest inaczej niż to widzisz, a ja bardziej ich jednak wierzę obserwacjom niż Twoim. Mówią, że po "kuwa, nigdy więcej" jest kolejne "kurwa nigdy wiecej". Lub w ogóle już nic więcej i życie z kotem.
                                                  • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 17:31
                                                    "Mówią, że po "kuwa, nigdy więcej" jest kolejne "kurwa nigdy wiecej". Lub w ogóle już nic więcej i życie z kotem. "

                                                    No ale jednak czasem się udaje przekuć to "Kurwa, nigdy więcej" w czyn. Szczególnie po terapii.
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 17:48
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > "Mówią, że po "kuwa, nigdy więcej" jest kolejne "kurwa nigdy wiecej". Lub w ogó
                                                    > le już nic więcej i życie z kotem. "
                                                    >
                                                    > No ale jednak czasem się udaje przekuć to "Kurwa, nigdy więcej" w czyn. Szczegó
                                                    > lnie po terapii.

                                                    Tu zgoda.
                                                    Ja polemizuję z sabatowym "często".
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:23
                                                    rekreativa napisała:
                                                    > No ale jednak czasem się udaje przekuć to "Kurwa, nigdy więcej" w czyn. Szczegó
                                                    > lnie po terapii.

                                                    Moim zdaniem dobre przeczolganie w ukladzie damsko-meskim jest juz terapia sama w sobie. Bolesna, ale skuteczna. Kluczem jest zrozumienie, ze to co nas spotyka, zazwyczaj (oprocz sytuacji bedacych dzielem przypadku) wynika z naszego wlasnego modelu zachowania. I ze trzeba cos zmienic w tym modelu, by zmienil sie nasz status. Rekreativa - Ty mialas fatalnego ojca i dzieki temu wiesz, jak Twoim zdaniem NIE POWINIEN sie zachowywac mezczyzna. Mimo ze dziewczynki czesto ksztaltuja obraz mezczyzny na bazie ojca, Ty zbudowalas autorytet.
                                                    Tutaj przelozenie jest proste.
                                                    Dziecko wsadzilo reke do piekarnika i sie oparzylo.
                                                    Czy bardziej prawdopodobne jest to, ze kolejnym razem wsadzi tam lape czy raczej bedzie unikac bolu.
                                                    Owszem - sa ludzie bezrefleksyjni. Moga tez zle interpretowac fakty.
                                                    Ostatecznie jednak odpowiedzia na to dlaczego kobieta boi sie swira, czesto bedzie "bo widziala go w akcji i woli trzymac sie z dala".
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:25
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Ty zbudowalas autorytet.

                                                    * antyautorytet.
                                                  • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:55
                                                    "Ty mialas fatalnego ojca i dzieki temu wiesz, jak Twoim zdaniem NIE POWINIEN sie zachowywac mezczyzna. Mimo ze dziewczynki czesto ksztaltuja obraz mezczyzny na bazie ojca, Ty zbudowalas antyautorytet."

                                                    Owszem, niemniej tu drugi ma rację o tyle, że moja postawa jest w mniejszości. Częstszym schematem jest jednak powielanie negatywnego modelu z dzieciństwa.
                                                    Poza tym mechanizm, który u mnie zaszedł też ma swoje minusy, bo ten mój wstręt do agresji męskiej i lęk przed nią nieco się zanadto rozszerzył na męskość (stereotypowo rozumianą) jako taką.
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 19:58
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Tutaj przelozenie jest proste.
                                                    > Dziecko wsadzilo reke do piekarnika i sie oparzylo.
                                                    > Czy bardziej prawdopodobne jest to, ze kolejnym razem wsadzi tam lape czy racze
                                                    > j bedzie unikac bolu.

                                                    Wszystko zalezy od tego czy boli od razu czy po jakimś czasie.
                                                    Zależy też od tego czy musisz wkładać rękę do piekarnika (bo np. jesteś córką piekarza i pomagasz ojcu) czy nie.
                                                    Zalezy co słyszysz: "ten piekarnik był zły, inny na bałym koniu będzie lepszy" czy "piekarniki tak mają, trzeba się nauczyć je obsługiwać, pokażę ci jak to robić".
                                                    Dlatego Twoje porównanie. wg mnie, nie nadaje sę do uzycia.

                                                    > Owszem - sa ludzie bezrefleksyjni. Moga tez zle interpretowac fakty.
                                                    > Ostatecznie jednak odpowiedzia na to dlaczego kobieta boi sie swira, czesto bed
                                                    > zie "bo widziala go w akcji i woli trzymac sie z dala".

                                                    W jakiej "akcji"? No nie dogadamy się jak widzę, bo wyglada, że dla Ciebie "psycholstwo" to jakaś wartość wyraźna dodana, a zawle jeszcze twierdzi że "to widać". Tymczasem do "akcji" jest zdolny w zasadzie każdy człowiek, eksperyment Zimbardo się kłania.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 21:06

                                                    > Zalezy co słyszysz: "ten piekarnik był zły, inny na bałym koniu będzie lepszy"
                                                    > czy "piekarniki tak mają, trzeba się nauczyć je obsługiwać, pokażę ci jak to ro
                                                    > bić".

                                                    To ostatnie o konserwoeaniu każdego piekarnika to dla matek polek cierpiętnic? ;-) Powinno być: "Piekarniki są różne, trzeba się nauczyć kupować te, które nadają się do naprawy oraz jak je konserwowac i naprawiać"


                                                    > > Ostatecznie jednak odpowiedzia na to dlaczego kobieta boi sie swira, czes
                                                    > to bed
                                                    > > zie "bo widziala go w akcji i woli trzymac sie z dala".
                                                    >
                                                    > W jakiej "akcji"? No nie dogadamy się jak widzę, bo wyglada, że dla Ciebie "psy
                                                    > cholstwo" to jakaś wartość wyraźna dodana, a zawle jeszcze twierdzi że "to wida
                                                    > ć". Tymczasem do "akcji" jest zdolny w zasadzie każdy człowiek, eksperyment Zim
                                                    > bardo się kłania.

                                                    A na co ci tu Zimbardo? To że każdy w specjalnych warunkach może być bestią to wiemy. Skupmy się może na odsianiu tych, co stają się bestiami bez specjalnych warunków. Albo zwyczajnie złośliwymi dupkami, wrednymi babami, itd. No chyba że te cechy nie przeszkadzają :-P
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 21:09
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > A na co ci tu Zimbardo? To że każdy w specjalnych warunkach może być bestią to
                                                    > wiemy. Skupmy się może na odsianiu tych, co stają się bestiami bez specjalnych
                                                    > warunków. Albo zwyczajnie złośliwymi dupkami, wrednymi babami, itd. No chyba że
                                                    > te cechy nie przeszkadzają :-P

                                                    Życie w Polsce to już są wystarczająco "specjalne warunki".
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 21:17
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > A na co ci tu Zimbardo? To że każdy w specjalnych warunkach może być best
                                                    > ią to
                                                    > > wiemy. Skupmy się może na odsianiu tych, co stają się bestiami bez specja
                                                    > lnych
                                                    > > warunków. Albo zwyczajnie złośliwymi dupkami, wrednymi babami, itd. No ch
                                                    > yba że
                                                    > > te cechy nie przeszkadzają :-P
                                                    >
                                                    > Życie w Polsce to już są wystarczająco "specjalne warunki".

                                                    :-O Tak, mamy Koreę Płn.i wszyscy albo pracują w obozach koncentracyjnych, albo w nich siedzą :-P
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 21:38
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > > Życie w Polsce to już są wystarczająco "specjalne warunki".
                                                    >
                                                    > :-O Tak, mamy Koreę Płn.i wszyscy albo pracują w obozach koncentracyjnych, albo
                                                    > w nich siedzą :-P

                                                    Mniej więcej tak to wygląda.
                                                    Ci którzy czuli się wolni to wyjechali. Zostali strażnicy, kapo i więźniowie. A na tym wszystkim pasą się korporacje jak Siemens czy BMW pasły sie na niemieckich obozach koncentracyjnych.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 19:34
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > Bo czytając terapetów to jest inaczej niż to widzisz, a ja bardziej ich jednak
                                                    > wierzę obserwacjom niż Twoim. Mówią, że po "kuwa, nigdy więcej" jest kolejne "k
                                                    > urwa nigdy wiecej". Lub w ogóle już nic więcej i życie z kotem.

                                                    Może powinieneś pytać tych którzy są skuteczni?:))
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 19:41
                                                    zawle napisała:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    > > Bo czytając terapetów to jest inaczej niż to widzisz, a ja bardziej ich j
                                                    > ednak
                                                    > > wierzę obserwacjom niż Twoim. Mówią, że po "kuwa, nigdy więcej" jest kole
                                                    > jne "k
                                                    > > urwa nigdy wiecej". Lub w ogóle już nic więcej i życie z kotem.
                                                    >
                                                    > Może powinieneś pytać tych którzy są skuteczni?:))

                                                    Nie rozumiem o co pytasz, bro
                                                  • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 19:47
                                                    zawle napisała:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    > > Bo czytając terapetów to jest inaczej niż to widzisz, a ja bardziej ich j
                                                    > ednak
                                                    > > wierzę obserwacjom niż Twoim. Mówią, że po "kuwa, nigdy więcej" jest kole
                                                    > jne "k
                                                    > > urwa nigdy wiecej". Lub w ogóle już nic więcej i życie z kotem.
                                                    >
                                                    > Może powinieneś pytać tych którzy są skuteczni?:))

                                                    Moze powinien zapytac, kto trafia do terapeutow. Chyba nie ci, ktorzy poradzili sobie sami/znalezli rozwiazanie.
                                                  • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:06
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Moze powinien zapytac, kto trafia do terapeutow. Chyba nie ci, ktorzy poradzili
                                                    > sobie sami/znalezli rozwiazanie.

                                                    Jesli trafiłeś do terapeuty (z własnej woli) to często masz już z górki. Większośc nawet tu nie dociera. Autoterapia, czyli to co chyba masz na mysli, to już wogóle jest marginalny margines.
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:10
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Moze powinien zapytac, kto trafia do terapeutow. Chyba nie ci, ktorzy poradzili
                                                    > sobie sami/znalezli rozwiazanie.

                                                    Różni ludzie. Zazwyczaj Ci którzy chcą coś zmienić. Niektórzy u siebie, inni u innych:))
                                                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 19:47
                                                    "Lub w ogóle już nic więcej i życie z kotem."

                                                    Ale to tez jest "k...wa, nigdy wiecej"!
                                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 20:34
                                                    Tylko pytanie: skad nabrac tyle tych przemocowcow? Ja tam nie znam zadnych przemocowcow, ktorzy wobec mnie stosuja przemoc.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 15:33
                                                    >
                                                    > Wcale tego nie usiluje weprzec. Sorry ale to nie ja dziele swiat na zrytych i n
                                                    > iezrytych. Ja twierdze, ze te swiaty sie przenikaja. Malo tego kazdy podlega ty
                                                    > m samym mechanizmom, ktorych tropieniem zajmowalo sie forum, a na kazda laske d
                                                    > ziala PUA czyli twierdze dokladnie odwrotnie niz Wy typu: na mnie to nie dziala
                                                    > , to dziala tylko na zryte laski i tego typu przyspiewki, a dokladnie deklaracj
                                                    > e bez pokrycia.
                                                    >
                                                    Jeszcze raz: PUA zadziała tylko jeśli odpowiedni człowiek w odpowiednim momencie zaserwuje odpowiedniemu odpowiednią dawkę odpowiednio dobranych bodźców. Jednemu wystarczy o jeden wyniosły gest za dużo i odwraca się na pięcie, drugi będzie szczerzył zęby i tuptał wkoło nawet jak mu się zaserwuje ostrą zlewkę. Każda próba tłumaczenia tego jest traktowana jak zamach na święte psychoewo i typowe dla bab wyparcie. Dalej będziesz wraz z twardogłowymi traktować uczestniczki forum jak idiotki? Nie bardzo rozumiem co ci to daje?
                                                    A teraz jak się to ma do generalnej zasady, że ewidentne objawy uszkodzenia mózgu wysuszają? No pomysl?
                                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 15:54
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    Dalej będziesz wraz z twardogłowymi traktować uczestniczki f
                                                    > orum jak idiotki? Nie bardzo rozumiem co ci to daje?

                                                    Nie traktuje Cie jak idiotke tylko jak narcyza.

                                                    > A teraz jak się to ma do generalnej zasady, że ewidentne objawy uszkodzenia móz
                                                    > gu wysuszają? No pomysl?

                                                    Napisalam juz: zostawmy to. Nie bede juz z Toba rozmawiac na temat chorych psychicznie i chorob psychicznych. Bede przewijac.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 17:59
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > Dalej będziesz wraz z twardogłowymi traktować uczestniczki f
                                                    > > orum jak idiotki? Nie bardzo rozumiem co ci to daje?
                                                    >
                                                    > Nie traktuje Cie jak idiotke tylko jak narcyza.

                                                    Spoko, wiem dlaczego ;-) Pomijając moje rzeczywiste rysy narcystyczne, oczywiście. A jeśli chodzi o narcyzow pełną gębą to nie zauważysz ich przypadłości nawet gdyby mieli diagnozę przybitą do czoła - wleziesz im w paszczę jak dziewczynka w łapy pedofila za cukierkiem :-P
                                              • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 12:47
                                                hello-kitty2 napisała:
                                                > > > Upośledze
                                                > > > > ni
                                                >
                                                > No tez pisze zebyscie sobie obejrzaly ostatniego Pitbulla. Po co to obcielas z
                                                > mojej wypowiedzi? Tam glowny bohater ma "mimikę twarzy, ruchy, zachowania, czas
                                                > ami nawet rysy" "schizofrenica w ataku choroby". A jednoczesnie ma inne atrybu
                                                > ty atrakcyjnosci, jak Aandzia juz wychwycila. Sprawdzcie czy Was nie zwilzy. A
                                                > dopiero potem wyskakujcie z deklaracjami, ze nie zwilzaja. Nastepne na ktore PU
                                                > A nie dziala ;)


                                                Po raz kolejny apeluję: zostaw film, idź do psychiatryka.


                                                >
                                                > A natura nie urzadzila przypadkiem, ze z brzydkim/paskudnym masz sie nie parzyc
                                                > ? To dlaczego to robisz? Kompleksy masz?


                                                Natura urządziła, że masz instynkt pozwalający ci uniknąć niekorzystnych posunięć. W kwestii wyglądu czyli zdrowia fizycznego i zachowań czyli zdrowia psychicznego. Niektórych zawodzi i wiażą się z ewidentnie niekorzystnymi partiami (znęty, uzależnieni, upośledzeni, inni). Zawodzi, bo sami mają coś nie.teges z głową (nieprawidłowa osobowośc, uzależnienie, itd.) lub mają sprany czerep (córki alkoholików wiążące się z alkoholikami, przykruchtowe przyuczane do przemocy w małżeństwie, z marginesu przyuczane do przemocy w małżeństwie, itd.).
                                                Wybór należy do ciebie, albo się parzysz albo nie. Warto się jednak przyjrzeć zjawisku i nie popiskiwac o dyskryminacji pod kątem potencjału psychicznego na forum,.na którym nikt nie popiskuje na dyskryminację pod kątem potencjału fizycznego :-P
                                                • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 15:22
                                                  aandzia43 napisała:

                                                  > Po raz kolejny apeluję: zostaw film, idź do psychiatryka.

                                                  Jak ja bym w psychiatryku nie byla ;) Jakby 2 siostry mojej matki nie byly trwale chore na choroby psychicznie (jedna nie wyszla cale zycie z psychiatryka), a ojciec na nieuleczalna chorobe neurologiczna. A Ty mi wypominasz, ze ja sie zycia z filmow ucze i mam wyidealizowany obraz chorych przypadkow.

                                                  Zostawmy to. Pisuj sobie tam o zryciach i chorobach, bede to przewijac jak Nudziarz radzil.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 16:21
                                                    hello-kitt
                                                    >
                                                    > Jak ja bym w psychiatryku nie byla ;) Jakby 2 siostry mojej matki nie byly trwa
                                                    > le chore na choroby psychicznie (jedna nie wyszla cale zycie z psychiatryka), a
                                                    > ojciec na nieuleczalna chorobe neurologiczna. A Ty mi wypominasz, ze ja sie zy
                                                    > cia z filmow ucze i mam wyidealizowany obraz chorych przypadkow.
                                                    >
                                                    > Zostawmy to. Pisuj sobie tam o zryciach i chorobach, bede to przewijac jak Nudz
                                                    > iarz radzil.
                                                    >

                                                    I co, jarają cię panowie, których tam spotykasz?
                                                    Myślę, że z powodu bliskości pewnych problemów, bólu z nimi związanego, jest ci przykro czytać,.że problem ten może być kryterium negatywnej selekcji przy doborze naturalnym. Ludzkie. Dziewczyna z rodziną pełną brzydali będzie się burzyć na sugestię, że wszyscy wolą ładnych ludzi.
                                                    Ja się już nie burzę, nie wiem nawet czy kiedykolwiek to robiłam, może jak byłam bardzo młoda. Mam świadomość, że zapewne nie raz byłam odrzucana z powodu swoich pozasomatycznych problemów.
                                              • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 13:26
                                                hello-kitty2 napisała:
                                                > No tez pisze zebyscie sobie obejrzaly ostatniego Pitbulla. Po co to obcielas z
                                                > mojej wypowiedzi? Tam glowny bohater ma "mimikę twarzy, ruchy, zachowania, czas
                                                > ami nawet rysy" "schizofrenica w ataku choroby". A jednoczesnie ma inne atrybu
                                                > ty atrakcyjnosci, jak Aandzia juz wychwycila. Sprawdzcie czy Was nie zwilzy. A
                                                > dopiero potem wyskakujcie z deklaracjami, ze nie zwilzaja. Nastepne na ktore PU
                                                > A nie dziala ;)

                                                Dobry przykład..jeden na milion:)) Swoją drogą ten aktor ma pewną tępotę w twarzy:))

                                                > A natura nie urzadzila przypadkiem, ze z brzydkim/paskudnym masz sie nie parzyc
                                                > ? To dlaczego to robisz? Kompleksy masz?

                                                No pewnie. Ty nie masz? Żadnych? Z paskudnym to się jeszcze nie parzyłam. Z mało atrakcyjnym tak. Był inteligentny, rozczulał mnie, rozśmieszał, mieliśmy wspólne tematy i podobne poczucie humoru. No i mnie pokonał:))
                                                • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 17:08
                                                  "Dobry przykład..jeden na milionsmile) Swoją drogą ten aktor ma pewną tępotę w twarz"

                                                  Przede wszystkim postać grana przez tego aktora w Pitbulu nie ma żadnej choroby psychicznej, tylko cukrzycę. Stąd zresztą ksywa "Cukier". Tyle że ów bohater leki bierze nieregularnie, do tego, zdaje się , coś oprócz leków też zapodaje, a sam aktor przesadził z kreacją aktorską, co mu zresztą już cukrzycy wypomnieli na fejsie.
                                                  Ja akurat ze schizofrenikami do czynienia miałam i wrażenia takie: jak jest człowiek na lekach, to wygląda i zachowuje się normalnie i jak najbardziej może zwilżać. Gorzej, jeśli akurat przechodzi okres buntu, odstawia leki i pogrąża się w swoich urojeniach. Wtedy jest to męka dla wszystkich bliskich. I nie mówię nawet o jakimś zagrożeniu ze strony takiego chorego. Mój dobry kolega niestety zapadł na tę chorobę i bardzo jest oporny do brania leków. . Co raz jest zamykany na oddział i co raz ucieka ze szpitala i rusza w Polskę. Zdarzało się, że jego matka dzwoniła do mnie, czy nie miałam jakichś wieści.
                                                  Kolega cierpi na urojenia religijne. Oczyszcza świat z symboli Szatana. Symbolem takim jest np. krasnal ogrodowy na cudzej posesji, co nierzadko skutkuje zgarnięciem kolegi na komisariat. Jego żona zerwała kontakt, dziecko, dziś 7-letnie ojca nie zna.
                                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 21:08
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > "Dobry przykład..jeden na milionsmile) Swoją drogą ten aktor ma pewną tępotę w
                                                    > twarz"
                                                    >
                                                    > Przede wszystkim postać grana przez tego aktora w Pitbulu nie ma żadnej choroby
                                                    > psychicznej, tylko cukrzycę. Stąd zresztą ksywa "Cukier". Tyle że ów bohater l
                                                    > eki bierze nieregularnie, do tego, zdaje się , coś oprócz leków też zapodaje, a
                                                    > sam aktor przesadził z kreacją aktorską, co mu zresztą już cukrzycy wypomnieli
                                                    > na fejsie.
                                                    > Ja akurat ze schizofrenikami do czynienia miałam i wrażenia takie: jak jest czł
                                                    > owiek na lekach, to wygląda i zachowuje się normalnie i jak najbardziej może zw
                                                    > ilżać. Gorzej, jeśli akurat przechodzi okres buntu, odstawia leki i pogrąża się
                                                    > w swoich urojeniach. Wtedy jest to męka dla wszystkich bliskich. I nie mówię n
                                                    > awet o jakimś zagrożeniu ze strony takiego chorego. Mój dobry kolega niestety z
                                                    > apadł na tę chorobę i bardzo jest oporny do brania leków. . Co raz jest zamykan
                                                    > y na oddział i co raz ucieka ze szpitala i rusza w Polskę. Zdarzało się, że jeg
                                                    > o matka dzwoniła do mnie, czy nie miałam jakichś wieści.
                                                    > Kolega cierpi na urojenia religijne. Oczyszcza świat z symboli Szatana. Symbole
                                                    > m takim jest np. krasnal ogrodowy na cudzej posesji, co nierzadko skutkuje zgar
                                                    > nięciem kolegi na komisariat. Jego żona zerwała kontakt, dziecko, dziś 7-letnie
                                                    > ojca nie zna.

                                                    Ja nie pisalam, ze on jest schizofrenikiem ale jak posluchasz jakiegokolwiek wywiadu o tej roli to padaja 3 slowa: cukrzyk, psychopata, schizofrenia. On tlumaczy jaki jest link miedzy tymi slowami. Ja nie odbieram tej roli jako przesadzonej. Taki byl zamysl rezysera. Aktor wykonal jego zamysl.

                                                    www.youtube.com/watch?v=hXSpfGdnrqI
                                                    www.youtube.com/watch?v=Ch2jkAvxcbI
                                                    Ale dyskusja byla czy byl off top: czy osoba chora psychicznie, neurologicznie, swir, zaburzony, ochylony, zryty czyli caly aandziowy kramik moze zwilzac? Dlatego wstawilam Cukra i odpowiadam: jak najbardziej moze. Zreszta Ty tez to potwierdzasz skoro podajesz przyklad rozmnozonego, pozenionego chorego, chyba, ze choroba rozwinela sie pozniej, a gosc te 8 lat temu byl normalny. Zreszta co my sie tu bedziemy rozwijac jak Wont pisal wprost, ze seksualnie kreca go strasznie wariatki ale woli zwalic konia niz w to wchodzic. No to jak?
                                                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 22:36
                                                    hello-kitty2 napisała: Zreszta co my
                                                    > sie tu bedziemy rozwijac jak Wont pisal wprost, ze seksualnie kreca go straszni
                                                    > e wariatki ale woli zwalic konia niz w to wchodzic. No to jak?

                                                    I tu masz odpowiedź..wonta kręcą. Nie każdego.
                                                  • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 00:36
                                                    "Dlatego wstawilam Cukra i odpowiadam: jak najbardziej moze. Zreszta Ty tez to potwierdzasz skoro podajesz przyklad rozmnozonego, pozenionego chorego,"

                                                    No ale ja też uważam, że owszem, schizofrenik może zwilżać. Bo w końcu poza skrajnymi ciężkimi przypadkami katatonii, to wygląda normalnie i nawet jak Ci o swoich urojeniach zacznie nawijać, to nie zawsze są one aż tak absurdalne, że się zaraz zorientujesz. Czasem po prostu uznasz takiego faceta za nieco dziwnego i tyle.
                                                    Ten mój kolega właśnie za dziwaka uchodził, z lekkim skrętem w stronę teorii spiskowych, ale to w końcu nic takiego nadzwyczajnego. Pierwszy atak psychotyczny zaliczył rok po ślubie, jak już dziecko było na świecie. No i od razu z grubej ruru, bo próbował podpalić mieszkanie.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 09:50
                                                    rekrea
                                                    > No ale schizofrenik może zwilżać. Bo w końcu poza skr
                                                    > ajnymi ciężkimi przypadkami katatonii, to wygląda normalnie i nawet jak Ci o sw
                                                    > oich urojeniach zacznie nawijać, to nie zawsze są one aż tak absurdalne, że się
                                                    > zaraz zorientujesz. Czasem po prostu uznasz takiego faceta za nieco dziwnego i
                                                    > tyle.

                                                    Też uważam że schizofrenik czy inny chory może zwilżać. Dopóki niczego po nim nie.widać :-) Wtedy wygląda jak każdy zwykły człowieky, jak lepsza wersja samego siebie.
                                                    Wyznawcy teorii spiskowych mnie mocno niepokoją.
                                                    >
                                                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 10:10
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Też uważam że schizofrenik czy inny chory może zwilżać. Dopóki niczego po nim nie.widać :-) Wtedy wygląda jak każdy zwykły człowieky, jak lepsza wersja samego siebie.
                                                    -------------------------
                                                    Różnica między wariatem i geniuszem bywa podobno niewielka, więc w walce o najlepsze geny trzeba czasami zaryzykować :).
                                                    No risk - no fun.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 10:51
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Też uważam że schizofrenik czy inny chory może zwilżać. Dopóki niczego po
                                                    > nim nie.widać :-) Wtedy wygląda jak każdy zwykły człowieky, jak lepsza wersja
                                                    > samego siebie.
                                                    > -------------------------
                                                    > Różnica między wariatem i geniuszem bywa podobno niewielka, więc w walce o najl
                                                    > epsze geny trzeba czasami zaryzykować :).
                                                    > No risk - no fun.

                                                    Jest korelacja między występowaniem bardzo zdolnych jednostek w rodzinie i schizofreników. Tak, wiążąc się.z geniuszem powinnas mieć dużo dzieci: żeby poza schizofrenikami zostalo ci jakieś zdrowe a przy okazji bardzo zdolne.
                                                    Tak mi się przypomniało: syna schizofrenika mieli Einstein i Miłosz.
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 17:37
                                                    aandzia 43 napisała
                                                    >Też uważam że schizofrenik czy inny chory może zwilżać. Dopóki niczego po nim nie.widać :-) Wtedy wygląda jak każdy zwykły człowieky, jak lepsza wersja samego siebie.<

                                                    Tego, który jest na lekach, jednak widać i dość łatwo poznać. Twarz,mimika,raczej znacznie zubożona, mimowolne ruchy ciała , no i wzrok, oczy -kamienne, zimne, nieruchome, dziwne spojrzenie, to już wiele potrafi powiedzieć, z tym, że uważam, że jeśli oni chcą się leczyć, biorą te leki regularnie, stawiają się do kontroli, funkcjonują w społeczeństwie, angażując się w pracę, mając swoje życie rodzinne,i może dzięki temu hospitalizacje z ostrymi epizodami są bardzo rzadkie, to nic, tylko przyklasnąć i kibicować, że dają radę.

                                                    >Wyznawcy teorii spiskowych mnie mocno niepokoją.
                                                    >

                                                    Wierząc w te przeróżne brednie w jakiś sposób nadają sens swojemu życiu, ubogacając je w swoim mniemaniu, albo mając wrażenie, że są wyróżnieni, wybrani i że mają kolejnych 1000 żyć do przeżycia.
                                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 18:25
                                                    nine
                                                    >
                                                    > Tego, który jest na lekach, jednak widać i dość łatwo poznać. Twarz,mimika,racz
                                                    > ej znacznie zubożona, mimowolne ruchy ciała , no i wzrok, oczy -kamienne, zimne
                                                    > , nieruchome, dziwne spojrzenie, to już wiele potrafi powiedzieć, z tym, że uwa
                                                    > żam, że jeśli oni chcą się leczyć, biorą te leki regularnie, stawiają się do ko
                                                    > ntroli, funkcjonują w społeczeństwie, angażując się w pracę, mając swoje życie
                                                    > rodzinne,i może dzięki temu hospitalizacje z ostrymi epizodami są bardzo rzadki
                                                    > e, to nic, tylko przyklasnąć i kibicować, że dają radę.

                                                    Czasem widać, zależy od leków. A że się chorzy często buntują i robią przerwy w lekach, to trudno się.dziwić. Psychiatrzy też się nie.dziwia. Wiesz jak się.czuje człowiek po neuroleptykach? :-) Popularny jest trend leczenia z jak najmniejsza ilością faemaceutyków.


                                                    >
                                                    > >Wyznawcy teorii spiskowych mnie mocno niepokoją.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Wierząc w te przeróżne brednie w jakiś sposób nadają sens swojemu życiu, ubogac
                                                    > ając je w swoim mniemaniu, albo mając wrażenie, że są wyróżnieni, wybrani i że
                                                    > mają kolejnych 1000 żyć do przeżycia.

                                                    Nie ubogacają tylko prostują. U podstaw paranoi leży lęk przed skomplikowaniem rzeczywiści. Paranoik szuka jednej jedynej drogi od punktu A do B. Możliwie najkrótszej. Ja znajdzie to czuje się bezpiecznie. Ale żeby wytłumaczyć bezsens takiego "skrótu" musi jeszcze trochę popracować nad wytłumaczeniem i udowodnieniem światu, że ma rację. No i tu się.zaczyna zabawa - absurdalnosc systemów urojeniowych zwala z nóg :-D Patrz Kąbi :-P
                                                    Rysy paranoiczne ma mnóstwo ludzi. Ja imoja rodzina też. Skutkują (rysy) wzmożoną aktywnością w poszukiwaniu nowych ścieżek między zjawiskami. Są przydatne w wielu zawodach, np.śledczy, prawnik, psychoterapeuta. I na pewno wzbogacają człowieczość :-)
                                                  • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 13.05.17, 19:07
                                                    aandzia 43 napisała
                                                    >Czasem widać, zależy od leków. A że się chorzy często buntują i robią przerwy w lekach, to trudno się.dziwić. Psychiatrzy też się nie.dziwia. Wiesz jak się.czuje człowiek po neuroleptykach? :-) Popularny jest trend leczenia z jak najmniejsza ilością faemaceutyków.<

                                                    Ale nauka idzie wciąż do przodu i dzisiejsze neuroleptyki nie umywają się do tych sprzed kilkunastu lat, gdzie wiadomo było, co haloperidol robi z człowieka. Współczesne leki są od lata świetlne od tamtych, również pod względem dostępności cenowej i bardzo dobrze,że tak się dzieje.

                                                    >Nie ubogacają tylko prostują. U podstaw paranoi leży lęk przed skomplikowaniem rzeczywiści. Paranoik szuka jednej jedynej drogi od punktu A do B. Możliwie najkrótszej. Ja znajdzie to czuje się bezpiecznie. Ale żeby wytłumaczyć bezsens takiego "skrótu" musi jeszcze trochę popracować nad wytłumaczeniem i udowodnieniem światu, że ma rację. No i tu się.zaczyna zabawa - absurdalnosc systemów urojeniowych zwala z nóg :-D Patrz Kąbi :-P
                                                    Rysy paranoiczne ma mnóstwo ludzi. Ja imoja rodzina też. Skutkują (rysy) wzmożoną aktywnością w poszukiwaniu nowych ścieżek między zjawiskami. Są przydatne w wielu zawodach, np.śledczy, prawnik, psychoterapeuta. I na pewno wzbogacają człowieczość :-)<

                                                    Ci, których poznałam, to zawsze mówili, że wiedzą lepiej i głębiej, ich kanały percepcji są bardziej pootwierane na wychwytywanie kłamstw tych obcych, którzy czają się dookoła,jak można się domyślać, to również ci wszyscy popierający ruchy antyszczepionkowe.
                                            • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 16:47
                                              zawle napisała:

                                              > Natura tak to zgrabnie wymyśliła że zdecydowana większość osób z chorobami psyc
                                              > hicznymi, upośledzeniem ma inną mimikę twarzy, ruchy, zachowania, czasami nawet
                                              > rysy.

                                              No pacz Pani! Tyle trudu czasem trzeba, zespoły sie zmieniają, i diagnozy, a tu przeciez wystarczy do wróżki zawle przyprowadzić, albo i samo zdjęcie pokazać, ona popatrzy i już wie :))
                                              A co sądzisz o Kajetanie P., który zjadłbył jakiś czas temu kawałek nauczycielki jezyka włoskiego? Własnie go diagnozują (zreszta od roku), może pomóż wymiarowi sprawiedliwości? Zdjęcia tego sympatycznego młodego człowieka znajdziesz w necie.

                                              > Nie zwilżają. No chyba że kogoś właśnie to zwilża.

                                              Adzia ma fobie nie w temacie "zwilżania" tylko w temacie unikania. Wiesz, sąsiada zdiagnozowała i jak go widzi na ulicy, to na drugą strone przechodzi.
                                              • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 12.05.17, 18:41
                                                druginudziarz napisał:

                                                > zawle napisała:
                                                >
                                                > > Natura tak to zgrabnie wymyśliła że zdecydowana większość osób z chorobam
                                                > i psyc
                                                > > hicznymi, upośledzeniem ma inną mimikę twarzy, ruchy, zachowania, czasami
                                                > nawet
                                                > > rysy.
                                                >
                                                > No pacz Pani! Tyle trudu czasem trzeba, zespoły sie zmieniają, i diagnozy, a tu
                                                > przeciez wystarczy do wróżki zawle przyprowadzić, albo i samo zdjęcie pokazać,
                                                > ona popatrzy i już wie :))
                                                > A co sądzisz o Kajetanie P., który zjadłbył jakiś czas temu kawałek nauczycielk
                                                > i jezyka włoskiego? Własnie go diagnozują (zreszta od roku), może pomóż wymiaro
                                                > wi sprawiedliwości? Zdjęcia tego sympatycznego młodego człowieka znajdziesz w n
                                                > ecie.
                                                >

                                                Jasne, jasne, bo my tu o diagnozach, a nie odbiorze ludzkich zachowan ;-)


                                                > > Nie zwilżają. No chyba że kogoś właśnie to zwilża.
                                                >
                                                > Adzia ma fobie nie w temacie "zwilżania" tylko w temacie unikania. Wiesz, sąsia
                                                > da zdiagnozowała i jak go widzi na ulicy, to na drugą strone przechodzi.

                                                Tak, a.Drugi był, siedzial za śmietnikiem i wszystko widzial ;-)
                                    • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 13:58
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > aandzia43 napisała:
                                      >
                                      > > Jezusmaryja!!! Nawet mi się nie chce tego komentować :-( Ludzie, myślta,
                                      > to nie
                                      > > boli.
                                      >
                                      > Moze rzeczywiscie nie rozumiem. To co Ty wlasciwie chcesz przekazac ciagle czep
                                      > iajac sie tych chorych psychicznie, teraz jeszcze doszli chorzy neurologicznie
                                      > i ortopedycznie?

                                      Kitty, jest dyskusja o atrakcyjności. A-TRAK-CYJ-NOŚ-CI. Tej wyłapywanej na pierwszy czy drugi rzut oka. Mówimy o przyczynach tego, co wywołuje w naszym odbiorze wrażenie atrakcyjności drugiego człowieka. Ja sobie rozbieram na czynniki pierwsze co poza poprawną sylwetką i regularnymi rysami twarzy się na nią składa. Chyba nie zaprzeczysz, że oznaki zdrowia również psychicznego to ważny czynnik? No kurwa przykro mi, że taka niepoprawna politycznie jestem i piszę o tym, że nie każdy się łapie na odruchowe wow na jego widok, zapach i odgłosy. Jeśli ja się czepiam, to co robią inni? Faszyści czepiający się szczupłości, mięsni, ładnych twarzy? ;-)


                                      >
                                      > Dalej ciagle zapodajesz ten stosunek do zwierzat jako jakis predykator czlowiec
                                      > zenstwa, gdzie Wont juz dawno linkowal, ze Hitler bardzo lubil psy.


                                      Napisałam do ludzi I do zwierząt. To jeden z czynników, nie jedyny. Generalnie chodzi o odruchy w traktowaniu istot żywych. Jak facet kopie z agresją, odruchowo, zanim się zorientuje że nie powinien, psa, bo mu coś spsocił, to ja dziękuję za jego bliższe towarzystwo. I nie mówię tu wcale o seksach czy innych takich. Po prostu coś nie teges z jego panowaniem nad odruchami. Nie każdy musi kochać pieski, być wegetarianinem czy ratować wieloryby na Alasce. Fajnie jest jak człowiek nie ma takich "odruchów" wobec wszelakiej żywioły, z człowiekiem włącznie.
                                • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 13:46
                                  hello-kitty2 napisała:

                                  > Rozumiem, ze osoby niepelnosprawne z defektami neurologicznymi i ortopedycznymi
                                  > somatycznymi, nie mowiac o chorych psychicznych moga sie od razu pogodzic z zy
                                  > ciem w samotnosci? Juz widze te wszystkie rozwody. Powod: zachorowal na MS, spa
                                  > ralizowalo go, przestal rokowac jako partner dlugodystansowy. Out! A osoby cho
                                  > re na depresje rokuja czy tez sie ich wystrzegamy? Nie zapomnialas sie sama skr
                                  > eslic? ;)

                                  Oj tam. Pozwól andzi zyć w jej idealnym, swicie idealnych ludzi, w którym jej idealne zmysły idealnie identyfikuja wszelkie nieidealności.
                                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 14:12

                                    >
                                    > Oj tam. Pozwól andzi zyć w jej idealnym, swicie idealnych ludzi, w którym jej i
                                    > dealne zmysły idealnie identyfikuja wszelkie nieidealności.

                                    Oj tam oj tam, ściemniajmy dalej że nie dyskryminujemy już na wjeździe ludzi z defektami poza anatmicznymi. Tacy jesteśmy poprawni politycznie ;-)
                                • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 14:18
                                  hello-kitty2 napisała:

                                  >
                                  > Rozumiem, ze osoby niepelnosprawne z defektami neurologicznymi i ortopedycznymi
                                  > somatycznymi, nie mowiac o chorych psychicznych moga sie od razu pogodzic z zy
                                  > ciem w samotnosci? Juz widze te wszystkie rozwody. Powod: zachorowal na MS, spa
                                  > ralizowalo go, przestal rokowac jako partner dlugodystansowy. Out! A osoby cho
                                  > re na depresje rokuja czy tez sie ich wystrzegamy? Nie zapomnialas sie sama skr
                                  > eslic? ;)
                                  >

                                  Takie osoby mają szanse u osób z zacięciem pielęgniarskim. Ale wtedy zmieniamy temat i nie mówimy już atrakcyjności fizycznej, lecz o zaspokajaniu potrzeb. A te ostatnie mogą być rozmaite.
                                  • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 14:50
                                    lybbla napisał:

                                    > Takie osoby mają szanse u osób z zacięciem pielęgniarskim. Ale wtedy zmieniamy
                                    > temat i nie mówimy już atrakcyjności fizycznej, lecz o zaspokajaniu potrzeb. A
                                    > te ostatnie mogą być rozmaite.

                                    Mylisz sie Lybbla. Wiesz sam tez mozesz zachorowac. Wtedy jak Cie ktos puknie przypomnij sobie swoje wlasne slowa.
                                    • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 15:04
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > lybbla napisał:
                                      >
                                      > > Takie osoby mają szanse u osób z zacięciem pielęgniarskim. Ale wtedy zmie
                                      > niamy
                                      > > temat i nie mówimy już atrakcyjności fizycznej, lecz o zaspokajaniu potrz
                                      > eb. A
                                      > > te ostatnie mogą być rozmaite.
                                      >
                                      > Mylisz sie Lybbla. Wiesz sam tez mozesz zachorowac. Wtedy jak Cie ktos puknie p
                                      > rzypomnij sobie swoje wlasne slowa.
                                      >

                                      Ale względem czego się myli? Przecież wie, że może zachorować na jedną z tysięcy przykrych i odstęczających chorób, głupi nie jest. Czy ma mieć z tego powodu programowo zamulony umysł w kierunku "gówno prawda, nawet puszczając ślinę kącikiem ust jest ciachem"?
                                      Czy świdomość tego, że się starzeję i że nadejdzie czas, że żaden pan nie spojrzy na mnie łakomie ma powodować, że przestaję myśleć logicznie i wmawiam sobie, że wiek nie ma żadnego znaczenia dla atrakcyjności? Weź coś Kitka zrób z tą swoją obsesją niezauważania przypadłości psychicznych/neurologicznych, bo się wcinasz do dyskusji z dupy strony i bez sensu.
                                      • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 18:07
                                        aandzia43 napisała:

                                        > Weź coś Kitka zrób z tą sw
                                        > oją obsesją niezauważania przypadłości psychicznych/neurologicznych, bo się wci
                                        > nasz do dyskusji z dupy strony i bez sensu.

                                        Alez ja zauwazam, jak najbardziej, tyle, ze mnie to mnie nie dotyka i nie powoduje wysuszenia cipki. Mysle, ze jest to zwiazane z Twoja choroba. Jakies leki czy schizy cholera wie.
                                        • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 18:55
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > aandzia43 napisała:
                                          >
                                          > > Weź coś Kitka zrób z tą sw
                                          > > oją obsesją niezauważania przypadłości psychicznych/neurologicznych, bo s
                                          > ię wci
                                          > > nasz do dyskusji z dupy strony i bez sensu.
                                          >
                                          > Alez ja zauwazam, jak najbardziej, tyle, ze mnie to mnie nie dotyka i nie powod
                                          > uje wysuszenia cipki. Mysle, ze jest to zwiazane z Twoja choroba. Jakies leki c
                                          > zy schizy cholera wie.

                                          >
                                          Te w realu, czy te w filmach ? ;-) Kochana, jak ciebie nie odsręczają w realu ewidentne objawy ześwirowania czy skrzywienia u faceta, to nie ja jestem chora z nas dwóch :-P Nie masz instynktu zachowawczego znaczy się. Jeśli niewysuszanie dotyczy tylko popkultury to spoko, harleqin jak fastfood - niezdrowy, ale tak z miejsca nikogo nie zabija ;-)
                                    • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 15:57
                                      hello-kitty2 napisała:
                                      >
                                      > Mylisz sie Lybbla. Wiesz sam tez mozesz zachorowac. Wtedy jak Cie ktos puknie p
                                      > rzypomnij sobie swoje wlasne slowa.

                                      Nie na temat piszesz. Byleby ma Samica miała chęć do bzykania :) Sprawdzalibysmy czy zaganiacz ma własności lecznicze.
                                      • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 16:50
                                        lybbla napisał:

                                        >Sprawdzalibysm
                                        > y czy zaganiacz ma własności lecznicze.

                                        Nie, ale dlugotrwaly brak seksu jest ponoc szkodliwy dla zdrowia.
                                        • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 17:22
                                          sabat 3 napisał
                                          >lybbla napisał:

                                          >Sprawdzalibysm
                                          > y czy zaganiacz ma własności lecznicze.

                                          <Nie, <

                                          Jak to nie? Co Ty opowiadasz? ;)Wystarczy, że odpowiednio pozagania w tę lub tamtą stronę i już człowiek jak nowo narodzony ;)

                                          >ale dlugotrwaly brak seksu jest ponoc szkodliwy dla zdrowia.<

                                          Dla tego psychicznego również.
                                          • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 17:46
                                            ninek04 napisała:
                                            > Dla tego psychicznego również.

                                            Z pewnoscia. Wedlug mnie to jeden z najwiekszych generatorow depresji. Nieudane zycie seksualne jest nieszczesciem. Na podobnym poziomie plasowalbym duze problemy zawodowe, wyzej chyba tylko powazne klopoty ze zdrowiem.
                                  • mabelle2000 Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 15:11
                                    lybbla napisał:

                                    > Takie osoby mają szanse u osób z zacięciem pielęgniarskim. Ale wtedy zmieniamy
                                    > temat i nie mówimy już atrakcyjności fizycznej, lecz o zaspokajaniu potrzeb. A
                                    > te ostatnie mogą być rozmaite.

                                    Lybbla, a gdzie rozowe chmurki, no prosze Cie. Wiecej wiary w mozliwosci tantrycznych kochankow :-P

                                    • lybbla Re: Dość chałupniczego psychoewo 11.05.17, 16:01
                                      mabelle2000 napisała:

                                      >
                                      > Lybbla, a gdzie rozowe chmurki, no prosze Cie. Wiecej wiary w mozliwosci tantry
                                      > cznych kochankow :-P
                                      >
                                      Różowe chmurki poszły się bać. No ale co ma wsłuchiwanie się w drugiego człowieka do atrakcyjności fizycznej? Jakiś offtop zaczynamy?
                                      Jaki?
    • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 15:54
      "Wszystkie prawa psychoewo działają bez zarzutu, jednak to czy dany partner zostanie przez nas oceniony jako atrakcyjny czy nie, jest wynikiem odniesienia jego atrybutów w stosunku do tego, co uznajemy za swój własny potencjał"

      Nie bardzo rozumiem: chcesz powiedzieć, że jak się uznasz za nieatrakcyjnego, to Ci się nagle zaczną podobać brzydkie, grube i koślawe?
      • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 15:57
        rekreativa napisała:

        > Nie bardzo rozumiem: chcesz powiedzieć, że jak się uznasz za nieatrakcyjnego, to Ci się nagle zaczną podobać brzydkie, grube i koślawe?
        ----------------
        Chyba taka jest teza. W tych dostępnych będzie szukać zalet.
        • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 16:30
          marek.zak1 napisał:
          > Chyba taka jest teza. W tych dostępnych będzie szukać zalet.

          A czy tak nie jest? Czy ja serio musze byc brutalny?
          Bez urazy, ale Wasza pare mozna podac jako wzorcowy przyklad - postrzegasz zone jako przepiekna ksiezniczke, i moze nawet sie fajnie trzyma, ale, kurde, rzuc okiem do kalendarza ;p
          • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 16:50

            Nie bierzesz pod uwagę czegoś, co ja nazywam "nakładaniem się wspomnień". Ty patrząc na zdjęcie żony Marka widzisz po prostu dobrze zakonserwowaną starszą babkę, bez szału. Marek widzi tę samą babkę przez pryzmat wszystkich minionych lat - również tych, kiedy była super laską z gładkim jędrnym cycem. Percepcja sporo zależy od nastawienia emocjonalnego. Inaczej, surowiej, oceniamy atrakcyjność fizyczną obcego celebryty w Necie, a inaczej kogoś, z kim się kochamy i razem starzejemy.
            To naprawdę trochę zbyt proste stwierdzić, że Marek uważa swą żonę za atrakcyjną, bo sam jest już starym dziadem.
            • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 17:00
              rekreativa napisała:
              > Nie bierzesz pod uwagę czegoś, co ja nazywam "nakładaniem się wspomnień".

              Biore ;)

              > To naprawdę trochę zbyt proste stwierdzić, że Marek uważa swą żonę za atrakcyjn
              > ą, bo sam jest już starym dziadem.

              I przede wszystkim niezbyt mile.
              Pytanie co jest priorytetem w naszych rozmowach na forum... Prawda czy bycie milym?
              Tu moim zdaniem dziala mechanizm, ktory powoduje, ze dla pietnastolatka to ja jestem starym dziadem. Czyli - percepcja dostosowana do punktu siedzenia ;) (obserwatora).
          • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 17:08
            sabat3 napisał:

            Bez urazy, ale Wasza pare mozna podac jako wzorcowy przyklad - postrzegasz zone jako przepiekna ksiezniczke, i moze nawet sie fajnie trzyma, ale, kurde, rzuc okiem do kalendarza ;p
            ----------------
            Księżniczka zawsze jest księżniczką.
            • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 17:11
              marek.zak1 napisał:
              > Księżniczka zawsze jest księżniczką.

              Chyba ze jest Sowa...
              Okej, masz Swoj swiat ;)
      • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 16:18
        rekreativa
        > Nie bardzo rozumiem: chcesz powiedzieć, że jak się uznasz za nieatrakcyjnego, t
        > o Ci się nagle zaczną podobać brzydkie, grube i koślawe?

        Ostatnio ogladalem zdjecia z ostatnich klas liceum, a takze z czasu studiow. Te dziewczyny, ktore wtedy uznawalem za brzydkie, nagle okazaly sie byc calkiem przecietne, a uznawane przeze mnie za przecietniary, obecnie okreslilbym mianem lasek. I przeciwnie - majac lat 20 pewnie ocenilbym panie z forum za stare, nieatrakcyjne baby, a obecnie z tych zdjec ktore dostalem wiekszosc uwazam za wizualnie spoko babki.
        Chce powiedziec, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzienia rowniez doslownie. Percepcja jest nieobiektywna, umysl plata nam figle.
        • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 16:21
          sabat3 napisał:
          > Ostatnio ogladalem zdjecia z ostatnich klas liceum, a takze z czasu studiow. Te
          > dziewczyny, ktore wtedy uznawalem za brzydkie, nagle okazaly sie byc calkiem p
          > rzecietne, a uznawane przeze mnie za przecietniary, obecnie okreslilbym mianem
          > lasek. I przeciwnie - majac lat 20 pewnie ocenilbym panie z forum za stare, nie
          > atrakcyjne baby, a obecnie z tych zdjec ktore dostalem wiekszosc uwazam za wizu
          > alnie spoko babki.
          > Chce powiedziec, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzienia rowniez doslowni
          > e. Percepcja jest nieobiektywna, umysl plata nam figle.

          Doprecyzuje - zmienil mi sie wiek, to ma wplyw na postrzeganie skali starosc/mlodosc.
          • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 16:39
            No ale to , że inaczej oceniasz rozmaite rzeczy jak masz lat 15, a inaczej gdy masz 45 nie wynika przecież zaraz z oceny własnej atrakcyjności.
            Człowiek bardzo młody krótko jest na tym świecie, inaczej postrzega upływ czasu. Dla mnie-dziecka czas do świąt czy wakacji dłużył się niesamowicie, podczas gdy dzisiaj ledwo było Boże Narodzenie, a tu już Wielkanoc.
            Co to ma wspólnego z moją atrakcyjnością? Nic.

            " uznawane przeze mnie za przecietniary, obecnie okreslilbym mianem
            > lasek. I przeciwnie - majac lat 20 pewnie ocenilbym panie z forum za stare, nie
            > atrakcyjne baby, a obecnie z tych zdjec ktore dostalem wiekszosc uwazam za wizu
            > alnie spoko babki. "

            Ale naprawdę chcesz powiedzieć, że to wynika z prostego spadku Twej własnej atreakcyjności (w Twych oczach)?
            Czy może po prostu co innego uznaje za atrakcyjne młodziutki, dojrzewający dopiero seksualnie , niedoświadczony, przykładający wielką wagę do tego, co na topie i cool chłopaczek, a co innego stary wyga, co już niejedną panią wyobracał i niejednego pornola obejrzał?
            Pomijam już, że te panie, co je oglądałeś na foto, też nie stały w miejscu, a i ówczesna moda dodaje do naszej oceny... (jak patrzę na foty z LO, to zachodzę w głowę, jak myśmy mogły tak ubrane z domu wyjść :) I też się dziwię, dlaczego akurat koleżankę Z. uważałam za najładniejszą w klasie.
            • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 16:55
              rekreativa napisała:
              > Ale naprawdę chcesz powiedzieć, że to wynika z prostego spadku Twej własnej atr
              > eakcyjności (w Twych oczach)?

              Nie, wynika ze zmiany mojego wieku, co rzutuje na moja percepcje.

              Co do reszty Twojego postu - w zasadzie potwierdzasz moja "teze zalozycielska", ze atrakcyjnosc zalezy od percepcji oceniajacego, a ta zalezy od wielu czynnikow, w tym - od jego wewnetrznego poczucia wartosci.
              • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 17:12
                " wynika ze zmiany mojego wieku, co rzutuje na moja percepcje."

                Oczywiście, percepcja się zmienia, ale wewnętrzne poczucie wartości to tylko jeden z bardzo wielu czynników ją modyfikujących.
                Przecież nie tylko 30 letnie kobiety oceniałeś jako stare, gdy sam miałeś 15, ale również 30 letnich facetów. Czy ocena wieku wypływała z Twego poczucia wartości, czy z postrzegania czasu, który dla młodego, niedojrzałego mózgu płynie po prostu wolniej?
                Poza tym przecież nasza percepcja nie zmienia się jednokierunkowo. Ciągnąc Twój przykłąd z fotami z liceum, to nie masz takiego przykładu, że ktoś, kogo uważałeś wtedy za ładną/przystojnego, z perspektywy tych 20 lat wydaje Ci się właśnie zupełnie przeciętny? Bo ja tak mam. Jak patrzę na foty moich miłości nastoletnich, to się czasem pośmieję do łez, takie te chłopaczki mi się dziś niewydarzone wydają.
                • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 17:18
                  rekreativa napisała:

                  > . Jak patrzę na foty moich miłości nastolet
                  > nich, to się czasem pośmieję do łez, takie te chłopaczki mi się dziś niewydarzo
                  > ne wydają.

                  Bo szczyt atrakcyjnosci u mezczyzn wypada kolo czterdziestki, o ile dobrze kojarze staty.
                  • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 17:29
                    "Bo szczyt atrakcyjnosci u mezczyzn wypada kolo czterdziestki, o ile dobrze kojarze staty."

                    O jeżu, to dlaczego te 18 stki nie lecą masowo na czterdziestaków, tylko oddają dziewictwo dwudziestolatkom?
                    Bo percepcja, no właśnie. Te standardy męskiej urody i szczytów atrakcyjności tworzą ludzie dorośli, a nie szesnastki. Dla szesnastek ideałem jest jakiś emo boy ze smutnej kapeli, albo inny biberek.
        • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 17:01
          sabat3 napisał:

          > rekreativa
          > > Nie bardzo rozumiem: chcesz powiedzieć, że jak się uznasz za nieatrakcyjn
          > ego, t
          > > o Ci się nagle zaczną podobać brzydkie, grube i koślawe?
          >
          > Ostatnio ogladalem zdjecia z ostatnich klas liceum, a takze z czasu studiow. Te
          > dziewczyny, ktore wtedy uznawalem za brzydkie, nagle okazaly sie byc calkiem p
          > rzecietne, a uznawane przeze mnie za przecietniary, obecnie okreslilbym mianem
          > lasek. I przeciwnie - majac lat 20 pewnie ocenilbym panie z forum za stare, nie
          > atrakcyjne baby, a obecnie z tych zdjec ktore dostalem wiekszosc uwazam za wizu
          > alnie spoko babki.

          No, do dobry przykład, że psychoewo działa ;)
          • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 17:08
            druginudziarz napisał:
            > No, do dobry przykład, że psychoewo działa ;)

            Bylby dobry, gdybym podbijal do nastolatek i nie podobaly mi sie starsze (z punktu widzenia nastolatka) panie. Masz dwa poziomy akceptacji - poziom satysfakcjonujacy i poziom efektu "wow". Ten oba obnizaja sie z wiekiem/spadkiem atrakcyjnosci u obu plci (wraz ze zmieniajaca sie percepcja).
            • druginudziarz Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 17:32
              sabat3 napisał:

              > druginudziarz napisał:
              > > No, do dobry przykład, że psychoewo działa ;)
              >
              > Bylby dobry, gdybym podbijal do nastolatek i nie podobaly mi sie starsze (z pun
              > ktu widzenia nastolatka) panie.
              Dalej nie rozumiem co ci się nie zgadza (?) 50.latki zaczęły Ci się bardziej podobać od 20.latek?

              > Masz dwa poziomy akceptacji - poziom satysfakcj
              > onujacy i poziom efektu "wow". Ten oba obnizaja sie z wiekiem/spadkiem atrakcyj
              > nosci u obu plci (wraz ze zmieniajaca sie percepcja).

              100% psychoewo. "Bierz co jest pod ręką, czatuj na lepsze".
            • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 17:49
              Oj, sabat...
              Do nastolatek nie podbijasz, bo nie masz szans, a nie dlatego, że Ci się młode ciało nie podoba.

              " nie podobaly mi sie starsze "
              Psychoewo chyba nie twierdzi, że facetowi nie ma prawa stawać do atrakcyjnych czterdziestek?
              • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 17:57
                rekreativa napisała:

                > Oj, sabat...
                > Do nastolatek nie podbijasz, bo nie masz szans, a nie dlatego, że Ci się młode ciało nie podoba.
                ----------------
                Jak powie, że nie ma szans, to jakoś przykro, a jak, że się nie podoba, to się nie podoba i koniec. Potem najlepsza z dostępnych, zamykamy oczy i myślimy o Anglii.
                • sabat3 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 18:50
                  marek.zak1 napisał:
                  > Jak powie, że nie ma szans, to jakoś przykro, a jak, że się nie podoba, to się
                  > nie podoba i koniec. Potem najlepsza z dostępnych, zamykamy oczy i myślimy o An
                  > glii.

                  Moze mow za siebie, ok?
                  Ja wlasnie mowie cos dokladnie odwrotnego.
                  Ze teraz nie musze "myslec o Anglii", bo mi sie rownolatki autentycznie podobaja, a 20 lat temu pewnie bym musial.
                  • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 18:55
                    sabat3 napisał:

                    > marek.zak1 napisał:
                    > > Jak powie, że nie ma szans, to jakoś przykro, a jak, że się nie podoba, t
                    > o się
                    > > nie podoba i koniec. Potem najlepsza z dostępnych, zamykamy oczy i myślim
                    > y o An
                    > > glii.
                    >
                    > Moze mow za siebie, ok?
                    > Ja wlasnie mowie cos dokladnie odwrotnego.
                    > Ze teraz nie musze "myslec o Anglii", bo mi sie rownolatki autentycznie podobaj
                    > a, a 20 lat temu pewnie bym musial.

                    Może te twoje koleżanki dojrzały psychicznie i kobiecość im dojrzała, co wpływa pozytywnie na seksapil? Zaczęły odpowiednio o siebie dbać, urodę podkreślać?
                  • marek.zak1 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 18:58
                    sabat3 napisał:

                    > marek.zak1 napisał:
                    > > Jak powie, że nie ma szans, to jakoś przykro, a jak, że się nie podoba, to się
                    > > nie podoba i koniec. Potem najlepsza z dostępnych, zamykamy oczy i myślimy o Anglii.
                    >
                    > Moze mow za siebie, ok?
                    > Ja wlasnie mowie cos dokladnie odwrotnego.
                    > Ze teraz nie musze "myslec o Anglii", bo mi sie rownolatki autentycznie podobaja, a 20 lat temu pewnie bym musial.
                    ------------------
                    No to mamy happy end.
              • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 18:57
                rekreativa napisała:

                > Oj, sabat...
                > Do nastolatek nie podbijasz, bo nie masz szans, a nie dlatego, że Ci się młode
                > ciało nie podoba.

                Puknęłabyś 16 latka, podniecałby Ciebie?
                • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:01
                  Mysle, ze dla wielu, nawet facetow, jest to rzecz asolutnie nie wchodzaca w rachube, bo czesto maja dzieci w ich wieku, stad jawi im sie jak jakas "perwersja", moze.
                  • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:39
                    Ale tutaj już pojawia się powód natury etycznej. To, że facet nigdy by się nie dobierał do szesnastki nie oznacza, że nie dostrzega urody tegoż dziewczęcia, prawda? A o tym mowa - co uważamy za atrakcyjne.
                • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:42
                  Nie puknęłabym.
                  Natomiast nie będę udawać, że mnie kompletnie nie ruszają młode, smukłe ciała.
                  NIgdy w okolicznościach plażowych nie przyciągnął Twego oka jakiś młodzian?
                  • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:45
                    PS. Ja się nie znam na nastolatkach. Nie umiem ocenić, czy młodziak na plaży ma 16, 18, czy 20, także nie wiem, uczciwie mówiąc, do jakiego wieku moje zainteresowanie schodzi.
                    Nie może wyglądać zbyt dziecinnie, to jasne.
                  • kag73 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:49
                    "Natomiast nie będę udawać, że mnie kompletnie nie ruszają młode, smukłe ciała.
                    NIgdy w okolicznościach plażowych nie przyciągnął Twego oka jakiś młodzian?"

                    Jasne, te ciala to jak dziela sztuki, tylko podziwiac i sie zachwycac :)
                    • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 20:02
                      "Natomiast nie będę udawać, że mnie kompletnie nie ruszają młode, smukłe ciała.
                      NIgdy w okolicznościach plażowych nie przyciągnął Twego oka jakiś młodzian?"

                      >Jasne, te ciala to jak dziela sztuki, tylko podziwiac i sie zachwycac :)<

                      Jakie tam znowu dzieła sztuki, bez jaj ;).
                      A mnie nie ruszają, ani na obrazkach, ani w rzeczywistości, kompletnie nie potrafię zachwycać się ich pięknem, młodością, witalnością, rzeźbą i czym tam jeszcze. Oka też nie zawieszam, bo na mnie sama fizyczność, choćby nie wiem jak piękna i nie z tej ziemi, zwyczajnie nie działa.
                      • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 20:03
                        ninek04 napisała:

                        > "Natomiast nie będę udawać, że mnie kompletnie nie ruszają młode, smukłe ciała.
                        >
                        > NIgdy w okolicznościach plażowych nie przyciągnął Twego oka jakiś młodzian?"
                        >
                        > >Jasne, te ciala to jak dziela sztuki, tylko podziwiac i sie zachwycac :)&#
                        > 60;
                        >
                        > Jakie tam znowu dzieła sztuki, bez jaj ;).
                        > A mnie nie ruszają, ani na obrazkach, ani w rzeczywistości, kompletnie nie potr
                        > afię zachwycać się ich pięknem, młodością, witalnością, rzeźbą i czym tam jeszc
                        > ze. Oka też nie zawieszam, bo na mnie sama fizyczność, choćby nie wiem jak pięk
                        > na i nie z tej ziemi, zwyczajnie nie działa.


                        Nienek, popierdoliło cię?
                        • ninek04 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 20:19
                          >Nienek, popierdoliło cię?<

                          Najwidoczniej. Tylko że ja nie wymyśliłam tego ad hoc. Zawsze tak miałam, odkąd pamiętam ;).
                      • rekreativa Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 20:11
                        "Oka też nie zawieszam, bo na mnie sama fizyczność, choćby nie wiem jak pięk
                        > na i nie z tej ziemi, zwyczajnie nie działa"

                        Na mnie działa.
                        Ostatnio jakieś filmiki oglądałam z jedną blondyneczką młodą i soczystą i jeśli ona nawet w hetero babie jakieś lesbijskie ciągoty obudziła, to jak musi działać na chłopa?
                  • zawle Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 21:33
                    rekreativa napisała:

                    > Nie puknęłabym.
                    > Natomiast nie będę udawać, że mnie kompletnie nie ruszają młode, smukłe ciała.
                    > NIgdy w okolicznościach plażowych nie przyciągnął Twego oka jakiś młodzian?

                    Oczywiście że podziwiałam, może i nawet mi się podobały ( bo wiem że piękne). Podobnie podobają mi się męskie ciacha. Ale do łóżka pójdę z kimś z kim mi szczyka- z człowiekiem. A pociąg buduje się nie tylko na tym co ładne, ale częściej na tym co się podoba. I na wielu innych czynnikach- mimice, treści itd
        • aandzia43 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 18:53

          > Ostatnio ogladalem zdjecia z ostatnich klas liceum, a takze z czasu studiow. Te
          > dziewczyny, ktore wtedy uznawalem za brzydkie, nagle okazaly sie byc calkiem p
          > rzecietne, a uznawane przeze mnie za przecietniary, obecnie okreslilbym mianem
          > lasek. I przeciwnie - majac lat 20 pewnie ocenilbym panie z forum za stare, nie
          > atrakcyjne baby, a obecnie z tych zdjec ktore dostalem wiekszosc uwazam za wizu
          > alnie spoko babki.
          > Chce powiedziec, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzienia rowniez doslowni
          > e. Percepcja jest nieobiektywna, umysl plata nam figle.

          To ja ci powiem, jak widzę męskie części moich klas po latach - większośc bez zmian (i to podstawa) oraz trochę zaskoczeń czyli zależy od konkretnego osobnika. Jeden się wyrobił i z niepozornego młodzieńca wyrósł na interesującego mężczyznę z błyskiem w oku i przyjemną pewnością siebie, inny z klasowego lowelasa stoczył się na "nigdy w życiu" z różnych przyczyn, nie będziemy tu roztrząsać. Nie wiem czy kwestia mojego wieku czy różnych kierunków dojrzewania kolegów.
    • hello-kitty2 Re: Dość chałupniczego psychoewo 10.05.17, 19:00
      Bardzo ladnie napisane Sabat. Z grubsza sie z postem zgadzam. Krytycyzm nielubiacych teorii oddalam. Bardzo dobrze, ze ludzie szukaja w swiecie mechanizmow i regularnosci, bo dzieki temu bylismy w stanie zgromadzic jakas wiedze o swiecie i co wazniejsze z niej korzystac. Bez tego nie bylibysmy nawet w stanie nauczyc sie jezyka obcego. Gramatyka jest bowiem niczym innym jak zbiorem wystepujacych w nim regularnosci, ktore mozna zapisac w postaci zasad. Inaczej trzeba by bylo wszystkiego ryc sie na pamiec. To jest nie do zrobienia. Wystepowanie w cholere wyjatkow nie znosi zasad gramatycznych ani nie powoduje, ze przestaja byc nauczane.
Pełna wersja