Dodaj do ulubionych

W bólu...

22.02.13, 12:42
... już dziwnie czuję się pisząc tego posta. Ja się z nikim nie dzielę swoim smutkiem. Tak, jestem strasznie zachłannabig_grin hmmm raz tylko tutaj to uczyniłam ale to był bardziej strach, niezrozumienie, nowość... wtedy byłam bardziej sama, bo nawet ja od siebie odchodziłam... Kto wie, ten wiewink. Nie o tym miało być.

Teraz to nie jest smutek, tylko upierdliwa niedogodnośćuncertain Moi towarzysze dali o sobie znać. Takie jedne diamenciki, które mam w swojej sakiewcewink takie kamyczki a dokładniej złogi żółciowe.
Ciekawi mnie czy któraś z forumowych kobiet zmaga się z nimi? Czy mnie rozumie.
To bardzo częsta przypadłość która dotyczy w szczególności kobiet w starszym wieku i raczej bardziej puszystych. Ja spełniam pierwszy warunekwink ale są też inne czynniki, które je powodują, przynajmniej u mnie. Choć i tak sama etiologia nie jest dokładnie znana

Także dzisiaj robię sobie głodówkę. Rano sucha grzanka a do wieczora nic kompletnie nie zjem. Będę żywiła sie samą wodąwink Dla mnie to najlepszy sposób, skoro tabletki nie pomagająuncertain Nawet ich nie brałamwink
Słyszałam, ze taka głodówka kilkudniowa pozytywnie wpływa na organizm. Nigdy nie stosowałam, góra jeden dzieńwink

A ciekawi mnie jakby tak faceta poddać na taki ból. Ponoć kobiety są odporne na długotrwały ból o niskim natężeniu a faceci na odwrót. Mi się wydaję, ze nawet to nie jest na odwrótbig_grin ogólnie na obojętnie jaki ból facet jest mniej odpornywink chybabig_grin
Obserwuj wątek
    • blue_velvett Re: W bólu... 22.02.13, 12:55
      Bardzo współczuję, Motylkusad Nie mam tego typu dolegliwości, ale znajoma miała i niestety skończyło się operacjąsad Znajdź może innego lekarza, jeżeli tabletki nie działają. Nie lekceważ tego, proszę Cię, bo sprawy gastryczne nie mijają ani z czasem, ani z wiekiem, mogą się jedynie nasilać...
      A co do odporności na ból... moim zdaniem nie zależy od płci, a od osobnniczych predyspozycji bólem złożonegowink
      • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 13:15
        Aktualnie nie jest to silny ból a jedynie niedogodność. Bywało gorzej. Rano koło 4 godziny zaczęły dawać o sobie znaki, teraz im się już trochę znudziło bo nie mają żadnej pożywki, na darmo się ruszać nie będąwink
        No ale jakbym teraz zjadła coś ciężkiego miałabym pewność jakby się to skończyło.

        Nie stosuję raczej żadnej diety no chyba, ze diamenciki zaczną sie o nią upominaćsmile Ale ataki nie są zbyt częste, wiec uważam że nie wymaga to jeszcze interwencji chirurgicznej.
        Z resztą samego zabiegu bym się nie bała. Bardziej chodziłoby o późniejsze skutki. Wyciąć coś co mimo wszystko do czegoś służy, nie miałabym pewności. Co innego jakby to był bezużyteczny wyrostek robaczkowy, nie miałabym wątpliwości. Z resztą taki zabieg to tylko zwalczenie objawów a nie przyczyny. A tego bardzo nie lubięuncertain Wszystko ma swoją przyczynę, tak zawsze uważałamsmile nawet gdy nie jest ona znana, to i tak jest

        > A co do odporności na ból... moim zdaniem nie zależy od płci, a od osobnniczych
        > predyspozycji bólem złożonegowink

        No tak ale od płci mimo wszystko tez wydaję mi się że zależy. Kobiety jednak są do niego bardziej przystosowane, czyt. poródwink
        • blue_velvett Re: W bólu... 22.02.13, 13:23
          Poród... Moja znajoma, 4 dzieci, każde rodzone w około pół godziny... chuda jak patyk, praktycznie bez zaplecza czyli bioder... nie ma regułwink
        • zed-is-dead Re: W bólu... 22.02.13, 13:36
          A nie da się tych kamyków rozbić ultradźwiękami, bez wyciągania woreczka?
          • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 14:50
            No właśnie akurat tych kamyków nie da rady rozbić z tego co się orientuję. Jest taki sposób na kamienie nerkowe bodajże. Niektórzy mówią że można je rozpuścić choć lekarze tego nie polecają. Są jakieś metody za pomocą cytryny czy oleju z oliwek ale nie mam do nich przekonania. Na pewno nie chciałabym sobie zaszkodzićwink Nie wiem dokładnie na czym to polega.
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: W bólu... 22.02.13, 13:43
      hashimotka88 napisała:

      > ... Moi towarzysze dali o
      > sobie znać. Takie jedne diamenciki, które mam w swojej sakiewcewink takie kamycz
      > ki a dokładniej złogi żółciowe.
      > Ciekawi mnie czy któraś z forumowych kobiet zmaga się z nimi? Czy mnie rozumie.
      >
      Miałam, od 9 lat już nie mam - u mnie kamulce są rodzinne, wszyscy "kamienicznicy": mama, tata, rodzeństwo mamy, babcia z mamy strony...
      Ojciec kilkanaście lat hodował i jęczał w bólach, przekonany że ma ciężką chorobę wątroby, wychudł na patyk - póki komuś nie przyszło do głowy zrobić usg.
      Mama z kolei miała pierwszy atak w wieku 17 lat, a operację jeszcze zanim mnie urodziła.
      Radziłabym nie hodować swojej "kamienicy" tylko szybko załatwić sprawę, jeśli to możliwe - najlepiej laparoskopowo, bo na 3 dzień idziesz do domu i możesz już normalnie jeść.

      > To bardzo częsta przypadłość która dotyczy w szczególności kobiet w starszym wi
      > eku i raczej bardziej puszystych. Ja spełniam pierwszy warunekwink
      Tjaaa... wielce starsza kobieta jesteś big_grin

      ale są też inn
      > e czynniki, które je powodują, przynajmniej u mnie. Choć i tak sama etiologia n
      > ie jest dokładnie znana
      >
      > Także dzisiaj robię sobie głodówkę. Rano sucha grzanka a do wieczora nic komple
      > tnie nie zjem. Będę żywiła sie samą wodąwink Dla mnie to najlepszy sposób, skoro
      > tabletki nie pomagająuncertain Nawet ich nie brałamwink
      To może jednak idź z tym do lekarza, bo możliwe, że jest tam stan zapalny. A wtedy leczenie stosownym antybiotykiem jest wskazane.

      > Słyszałam, ze taka głodówka kilkudniowa pozytywnie wpływa na organizm. Nigdy ni
      > e stosowałam, góra jeden dzieńwink
      >
      > A ciekawi mnie jakby tak faceta poddać na taki ból. Ponoć kobiety są odporne na
      > długotrwały ból o niskim natężeniu a faceci na odwrót. Mi się wydaję, ze nawe
      > t to nie jest na odwrótbig_grin ogólnie na obojętnie jaki ból facet jest mniej odporn
      > ywink chybabig_grin

      A moim zdaniem to zależy od faceta, jeden z godnością będzie cierpiał długo w bólach, inny histeryzuje z byle powodu... Podobnie jak z kobietami.
      • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 15:14
        > Miałam, od 9 lat już nie mam - u mnie kamulce są rodzinne, wszyscy "kamieniczni
        > cy": mama, tata, rodzeństwo mamy, babcia z mamy strony...

        No u mnie też może mieć na to wpływ czynnik genetyczny. Mama, babcia również miały. Czasem ludzie mają ale nawet o tym nie wiedzą gdy nie mają objawówsmile

        > Radziłabym nie hodować swojej "kamienicy" tylko szybko załatwić sprawę, jeśli t
        > o możliwe - najlepiej laparoskopowo, bo na 3 dzień idziesz do domu i możesz już
        > normalnie jeść.

        Już raz miałam skierowanie do chirurgabig_grin ale sie nie wybrałam. Nie mam pzrekonania do słuszności tego zabiegu, jeśli chodzi o późniejsze efekty. A Ty Pancerna nie masz teraz jakis skutków ubocznych po wycięciu? Tak jak mówiłam na razie ataki nie są na tyle dokuczliwe i często żebym nie miała innego wyjścia.
        Szczególnie ostatnio są mneij dokuczliwe, gdy tylko odczuwam ruch diamencików przestaję jeśćbig_grin Nowa metoda i skuteczna, tak wiec nie doprowadzam do cięższych ataków, Kiedyś bywało gorzejwink
        Wiem, ze kiedyś bede musiała zainterseować sie laparoskopią. Na razie cięzko jest mi sie pozbyć swojej sakiewkibig_grin Ona pełni jeszcze jakies inne zadanie oprócz bycia woreczkeim dla diamencikówwink

        > Tjaaa... wielce starsza kobieta jesteś big_grin

        chodziło mi że spełniam pierwszy warunektongue_out jestem kobietą, chybabig_grin już sama neiw eim czego mogę być pewnawink
        No właśnie mnie to zdziwiło gdy 5 lat temu dowiedziałam się o swoich kamyczkachwink

        > To może jednak idź z tym do lekarza, bo możliwe, że jest tam stan zapalny. A wt
        > edy leczenie stosownym antybiotykiem jest wskazane.

        Nigdy ze swoim atakiem nie byłam u lekarza a były o wiele gorsze. Tego to nawet atakiem nie mogę nazwać. Przestałam jeść i już się wyciszają, został leciutki tępy ból.
        Antybiotyki? hmmm nie wiem jak one wyglądająbig_grin znam tylko naturalny - czosnekwink
        Gdy były silniejsze ataki, szczególnie nocą to miałam obawy nie o ból ale powikłania. Nigdy nie wiadomo gdzie taki kamyczek sie wybierze. Miałam wtedy myśli, pragnienie żeby mnie zabrałą karateka. Ale ja karetką nigdu nie jeździłambig_grin boję sie takich machinwink
        Hmmm nigdy po ataku nie było powikłań, tak myślę. Mama kiedyś miała gorzej, tzn doszło do zapalenia trzustkiuncertain potem nei miałąm wyjścia i była laparoskopia. Myślę, ze na to jak organizm reaguję ma duży wpływ jak długo się jest w związku z kamyczkamibig_grin Nasz zwiażek nei ejst taki długotrwały wiec szkó większych mi jeszcze nie wyrzadzająwink tak myślę. Kiedyś wiem co mnie czeka, rozłąka z nimi, ich mi nie szkoda ale sakiewki tak.

        > A moim zdaniem to zależy od faceta, jeden z godnością będzie cierpiał długo w b
        > ólach, inny histeryzuje z byle powodu... Podobnie jak z kobietami.

        No własnie ja tak napisałam, ze kobiety są bardziej odporne ale do to nie do końca prawda.
        Moze są odporne ale dlatego, ze są narażane na bodźce bólowe, przykładowo co miesieczne zmagania dla niektórych kobiet w szczególnosci. No ja nie mam z tym takie problemu. Jednak człowiek przyzwyczaja się do bólu i w tym chyba tkwi klucz do zagadkiwink Takze duzo zależy od samego człowieka i od tego czy jest narażany na bodźcewink
    • tdf-888 Re: W bólu... 22.02.13, 15:30
      ja też mam dziś głodówkę (no prawie) - nic gęstego, tylko 'czarna dziura' i 'stare ale ALE Jare', i zero snu od wczoraj (zajęty i podekscytowany ;]), rano trochę km furą a teraz się chmieluję, żeby już odpuscić i się zdrzemnąć. tylko jeszcze pójdę po czerwone lagery.
      • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 15:43
        Tedefie, Telegramie, nie lubię Twej niejasnościsuspicious Mówiłam Ci jak piszesz do mnie to zaświeć lampkęwink
        Ekscytację u Ciebie spowodowała sama jazda i wożenie czy może hazard. Musiała być chyba niezła jazda skoro taki stan u Ciebie wywołałabig_grin Dobra nie rozkminiam Ciębig_grin
        Czarna dziura? Ona wszystko wchłonie, brak tam jakichkolwiek praw, uważajwink
        Czerwone lagery?

        Nie pisz do mnie tak telegraficzniesuspicious
        • blue_velvett Re: W bólu... 22.02.13, 15:52
          Motylku, ja tu wietrzę spiseksuspicious
          • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 16:03
            > Motylku, ja tu wietrzę spiseksuspicious

            gdzie, do kogo w jakim celu?suspicious

            To nawet bryza nie była, żaden nawet najmniejszy podmuch wiatrem. Ani listek nie kwapił się ruszyćwink
            Insynuujesz coś?
            • blue_velvett Re: W bólu... 22.02.13, 19:08
              Odpowiedź przyszła sama poniżej... i poszła...wink
        • tdf-888 Re: W bólu... 22.02.13, 16:03
          jak by tu...
          czarną... dziurę... wciągam... ja... a raczej wciągnąłem. zacna dziura tak jak stare ale jare. pale ale big_grin istny dyniamit... dobry ship mnie pochłonął... podkręcił i odebrał... sen.
          w brzuchu mi już ssie, zarazz sobie cioś zjemmm big_grin grahamka i boczuś zawijany będzie gites, popity barszczykiem red? potem błogo zasnę z pełnym bandziochem a po przebudzeniu czeka redds żurawinka smile ymhm big_grin
          • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 21:32
            Zabawniebig_grin po twoim poście poczułam się troszku ujarana ale nigdy czarnej dziury nie wciągałamwink
            Działasz wbrew prawom fizyki skoro to Ty czarną dziurę chłoniesz a nie ona Ciebietongue_out

            a
            > po przebudzeniu czeka redds żurawinka smile ymhm big_grin

            reddssuspicious nie piję babskichbig_grin nie próbowałam takiegowink
            • tdf-888 Re: W bólu... 23.02.13, 11:20
              ano to ja wciągam smile
              https://images.browarpinta.pl/240x359/default/3/4/345eaebcea0f8e4f7f82bf1f385efa1f5fe155db.jpg https://images.browarpinta.pl/240x359/104/9/0/90e9ed178cc104427da0fcfe43cdfbf5c76e91ca.jpg
              a teraz czas na https://images.browarpinta.pl/240x359/default/f/2/f23f83c7d2d186a86f148356755ce78b831872e3.jpg https://emoty.blox.pl/resource/509.gif
              • hashimotka88 Re: W bólu... 25.02.13, 21:04
                A taaaka czarna dziurasmile

                Hmmm czy to coś jest takie mocne jak myślę 11% Czy ja tam dobrze widzę? To byłoby prawie już jak winosmile
                • tdf-888 Re: W bólu... 26.02.13, 12:33
                  nieee, to nie zawartosc alko tylko ekstraktu.
                  • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 12:52
                    czyli to nie jest jakieś mocne piwo, pewnie ma ok 5 %. Myślałam właśnie że jest mocne i słodkie.
                    Co lubisz w Czarnej dziurze, na pewno wciągające działanie.
                    Szczerze nigdy nie słyszałam o takim piwie, czy moze jest to jakaś lokalna wytwórnia, np we Warszawie?
    • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 22.02.13, 20:06
      hashimotka88 napisała:

      > ogólnie na obojętnie jaki ból facet jest mniej odpornywink chybabig_grin

      szczególnie jeśli ból spowodowany jest przez kobietę wink
      • blue_velvett Re: W bólu... 22.02.13, 20:19
        Też mam taką... ciągle mi ból zadajesuspicious
        • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 21:20
          Ciekawe która Ciebie tak kopiebig_grin
          • blue_velvett Re: W bólu... 22.02.13, 21:30
            Nie kopie... przewierca, czasami mam wrażenie, że na wylotsuspicious
            • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 21:36
              Cóż to za kobitka? Czy ma Twoje geny?
              • blue_velvett Re: W bólu... 22.02.13, 21:38
                Czyli że ja sadystka??suspicious
                • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 21:50
                  > Czyli że ja sadystka??big_grin

                  Można i w ten sposóbtongue_out Ja tam nie wiem co Ty lubiszwink
                  Dobra bardziej sprecyzuję
                  Było to kiedyś na genetyce o dziedziczeniu i allelachsmile
                  AA x Aa
                  AA, Aa, AA, Aa

                  Troche było o dziedziczności, czy masz połowę tego zestawu genów co ta kopająca kobita.
                  Dobra, nie ważnewink
                  • blue_velvett Re: W bólu... 22.02.13, 21:53
                    Ważne Motylku, bo bardzo mnie interesują Twoje preferencje... pamiętasz jeszcze o "ale"?smile
                    A chodziło mi po prostu o dentystkę-sadystkęwink Bardzo profesjonalna pani zresztą...
                    • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 22:03
                      wiesz... moje preferencje są takie że lubię szukaćbig_grin czasem szukam zbyt głęboko i niepotrzebnie.
                      Taaaak nie zapomniałam o ale, odpowiedziałam Ci nawet po Twoim ale.
                      Masz większe wątpliwości niż jasuspicioustongue_out
                      • blue_velvett Re: W bólu... 22.02.13, 23:06
                        Zawsze możesz jeszcze raz machnąć skrzydełkiem na zmiękczeniebig_grin
                        • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 23:14
                          > Zawsze możesz jeszcze raz machnąć skrzydełkiem na zmiękczeniebig_grin

                          No wiesz... ja macham raz a dobrzewink Jestem strasznie leniwa

                          • blue_velvett Re: W bólu... 22.02.13, 23:20
                            To witaj w klubiesmile Tyle wspólnych cech... czy to dobrze wróży?wink I z tym pytaniem idę w objęcia pana M. Dobrej nocy, Motylkusmile
                            • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 23:26
                              Bardzo dobrzebig_grin może nie bedzie żadnego alesmile

                              I z tym pytan
                              > iem idę w objęcia pana M.

                              Kurcze wiedizałm jak Twoja psina się nazywa a może to nie piessuspicious
                              Czy to nie był Charlie? dobra nie pamietam, poddaje siesmile
                              • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 23:31
                                Z tej zazdrości nie pożegnałam sięsmile
                                Dobranoc Błękitnawink
                                • sadgirl25 Re: W bólu... 23.02.13, 09:52
                                  Cześć Młoda
                                  nie mam tych dolegliwości o których piszesz
                                  ale mimo wszystko trzymaj się mocno smile
                                • blue_velvett Re: W bólu... 23.02.13, 10:02
                                  Motylku, zazdrość zupełnie nieuzasadniona...wink Pan M. to Morfeusz... zawsze z nim śpię...
                                  Dzień dobrysmile
                                  • sadgirl25 Re: W bólu... 23.02.13, 14:53
                                    Dzień dobry smile
                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 23.02.13, 15:29
                                    Tak skrótowo napisałaś, że dałaś mi powodu do zazdrościsuspicious Dopiero później się domyśliłam. Bo i do mnie przyszedł Pan M. i tym samym mnie uspokoił. Mamy podobne gustywink

                                    Dzień dobry Błękitna, dzień dobry Smutasku, dzień dobry Członkowie Forumasmile
                                    • sadgirl25 Re: W bólu... 23.02.13, 16:43
                                      Kurcze, nurtuje mnie jak masz na imię smile
                                      Monika, Marta, Magda, Marlena, Milena, Malwina
                                      Jak się dziś czujesz ?
                                      • hashimotka88 Re: W bólu... 23.02.13, 17:54
                                        > Kurcze, nurtuje mnie jak masz na imię smile
                                        > Monika, Marta, Magda, Marlena, Milena, Malwina

                                        Nurty bywają wciągającebig_grin
                                        A po co tak dużo tych imion, oszczędzaj palcewink Wystarczyło jedno, intuicję masz dobrąwink Twoja pierwsza myśl była najlepszawink

                                        > Jak się dziś czujesz ?

                                        Dzisiaj jest oksmile już nie odczuwam diamencików ale teraz parę dni muszę jeszcze trochę uważać, bo mogą być w stanie uśpieniawink
                                        Normalnie nie stosuję raczej dietysmile
                                        • sadgirl25 Re: W bólu... 23.02.13, 19:20
                                          Miałam takie przeczucie smile
                                          • blue_velvett Re: W bólu... 23.02.13, 19:24
                                            Dobra intuicja to skarbsmile Pielęgnuj ją Smutaskusmile
                                    • blue_velvett Re: W bólu... 23.02.13, 18:31
                                      Bo panu M. trudno się oprzeć... Zresztą jak już łaskawie przychodzi, to ja się wolę nie opieraćwink
      • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 21:19
        > > ogólnie na obojętnie jaki ból facet jest mniej odpornywink chybabig_grin
        >
        > szczególnie jeśli ból spowodowany jest przez kobietę wink

        Tak to prawda... czasem dajemy kopniaki... ale one mają być mobilizujace do działaniawink
        Nic nie poradzimy, ze Wy tacy miętccy jesteścietongue_out
        • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 22.02.13, 21:37
          Taa, szczególnie autujące zawczasu kopniaki mobilizują wink
          Facet też człowiek... nie da się być cały czas twardym suspicious
          • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 21:39
            > Facet też człowiek... nie da się być cały czas twardym suspicious

            No ja właśnie lubię takich twardych mięczaków. Tak jak ślimak, mięczak ale ma twardą skorupkę. Dobra to kiepski przykład, on jest zbyt wolnybig_grin zawsze by się spóźniałwink
            • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 22.02.13, 21:45
              Także idealny byłby szybki ślimak... a takich jak wiadomo nie ma... typowy kobiecy ideał big_grinwink
              • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 21:59
                > Także idealny byłby szybki ślimak... a takich jak wiadomo nie ma... typowy kobi
                > ecy ideał big_grinwink

                czekaj, czekaj... zawsze jest jakieś rozwiązanie...
                Nie wiem czy wiesz ze UE zdecydowała że ślimak to ryba lądowatongue_out była taka akcja kilka lat temu.
                Tak wiec "ślimak" moze być szybki. Może tuńczyk albo żaglica mają chyba niezłego speedabig_grin
                Zatem są, sątongue_out

                Jakby co tutaj jest artykułwink
                www.wiadomosci24.pl/artykul/ue_zadecydowala_slimak_to_ryba_ladowa_124754.html
                • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 22.02.13, 22:04
                  tak tak, bajka bajką podparta big_grin
                  A ponoć to faceci są wiecznymi dziećmi wink
                  • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 22:18
                    No co ślimak nie może być szybkisuspicious dałam przykładwink

                    > A ponoć to faceci są wiecznymi dziećmi wink

                    O tym to nie słyszałamtongue_out a co, my już być nie możemy?
                    Kiedyś w teście osobowościowym wyszło mi ze jestem marzycielem czyli mediatorem z niewielkim skrzydłem perfekcjonalistysmile
                    • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 22.02.13, 22:42
                      Takiej definicji marzyciela nie znałem smile
                      • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 23:12
                        bo to nie definicja marzyciela a wynik testu, który mi bardzo dużo powiedział a raczej zaskoczył, że może wyjść tyle zbieżności z moją osobąsmile
                        Słyszałeś coś o teście osobowości typu enneagram?
                        • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 22.02.13, 23:22
                          Nie słyszałem nic o tym teście, warto zrobić? winksmile
                          Może też będą jakieś ciekawe zbieżności wink
                          • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 23:29
                            Myślę, że wartowink
                            To był pierwszy jaki zrobiłam:
                            pasion.com.pl/pl/profile-osobowosci
                            Znam też dwa inne, które mozliwe ze są bardziej dopracowane. Lepiej pytania sforumowanewink
                            • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 22.02.13, 23:35
                              Ciekawe, może spróbuję zrobić i w końcu dowiem się kim jestem wink

                              Zaciekawił mnie Twój nick, czy to może Ty lub ktoś z Twojej rodziny? wink
                              • hashimotka88 Re: W bólu... 22.02.13, 23:54
                                Tak ja się o sobie bardzo dużo dowiedziałamwink Nie wiem czy Tobie sie sprawdzi ale znam kilka osób którym wyszły takie fajne zbieżnościwink

                                Tak Reika to moja siostra a ja jestem Hikarismile
                                A tak starłam się być niewidoczna i nigdzie nie zostawić swoich śladówsuspicious ehhh tylko ciiiibig_grin

                                A tak na serio, sprawa z nickiem jest o wiele prostsza. Przybyłam do gazety najpierw do innej części, stąd nick. Potem jakoś zawędrowałam do Towarzyszy i nie żałujęwink ale nicku nie zmieniłam.
                                Taki jeden Japończyk mnie w sobie "rozkochał" i nie mogę sie z nim rozstać, przywiazałam się do niegowink czasem strasznie upierdliwy ale staram się go znosićwink "miłość" nie wybierasmile
                                • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 23.02.13, 01:49
                                  Tak sobie poczytałem i wiem trochę więcej odnośnie nicku. Życzę Ci dużo siły, byś wytrwała w tym trudnym "związku". Trzymam za Ciebie kciuki Hashi smile
                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 23.02.13, 16:13
                                    A nie dziękujęsmile Myślę, że dojdziemy do porozumienia choć ostatnio nasz "związek" przechodził malutki kryzys choć najgorsze za nami, tak myślęwink
                                    Formalnie z Japońcem jestem od 3 lat, jednak już wcześniej coś ze sobą kolegowaliśmy. Wtedy wszystko było normalnie, raczej nie było żadnych kwasówbig_grin Nie było rewelacji ale raczej żyliśmy w zgodziesmile Dopiero po 3 latach naszego "związku" coś się zaczęło psuć, mieliśmy gorsze czasy. Uparł się na mnie i za ciorta nie mogłam się dogadać z Japońcemsuspicious Gadał nie tylko po japońsku ale zaczął i po chińskuuncertain No ale po tak długim stażu musiał nastąpić kryzys. Aktualnie doszliśmy to jako takiego porozumieniasmile
                                    Mimo trudnego "związku" dużo zawdzięczam Japońcowi, nauczył mnie swojego języka, nauczył mnie inaczej patrzeć na świat, poznałam jego kulturę. Dzięki niemu przestałam zwracać tak wielką uwagę na głupoty, zaczęłam się cenić i dostrzegać pozytywywink
                                    Kryzys spowodował fajną rzecz - wzmocnił mnie, Japońca lepiej żeby osłabiłbig_grin Także, mimo wszystko, nie jest to taki toksyczny związek, czasem wychodzimy na pluswink
                                    Za bardzo się ze mną związał i nie sądzę, żeby mnie opuścił wiec jedynym wyjściem jest dojście z nim do porozumieniawink Trudny typek ale do ułożenia. Jeszcze będzie się słuchał. Nie ma wyjścia bo inaczej go rzucęsuspicious a tego by nie chciałwink
                                    • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 23.02.13, 17:47
                                      Masz Ty gadane a raczej pisane smile
                                      Jesteś silna i pełna optymizmu, tak trzymaj smile
                                      • hashimotka88 Re: W bólu... 23.02.13, 18:26
                                        > Masz Ty gadane a raczej pisane smile

                                        No właśnie gadane to raczej niesuspicious ale pisane też kiedyś nie byłowink
                                        Od niedawna zrobiłam się taka piśmienna. Tak to jest jak człowiek w siebie nie wierzy i nie próbuje.
                                        Moje myśli przeszły ewolucje i to w bardzo krótkim czasie. Ostatnie 2 lata.
                                        A było to tak....

                                        Moje myśli były zamknięte w komórce, jedynia mała szczelina w drzwiczkach pozwalała im wyjsć na światło dzienne ale nie wszystkimsuspicious Nie dość że było ich mało to na straży stał Strażnik i cofał niektóre. Aż pewnego razu ktoś przemycił Strażnika uchylił drzwiczki i się okazało, ze tych myśli jest więcejwink Początkowo uciekały ono nieśmiało bo nie wiedziały co ich będzie w nowym miejscu czekałowink Potem poznały pzryjemność ucieczki. Teraz jest ich nawet wiecej mimo, ze ciągle uciekają ale... myśli poznały pewien proces. Poznały co to jest rozmnażanie ale nie wybrały płciowego tylko bezpłciowe bo jest bardziej opłacalne. Poznały co to jest pączkowaniebig_grin Takze każda jedna komórka, każda jedna myśl zaczeła sie dzielić. Powstawała nowa, nowa z nowej itdsmile
                                        A ja pozwoliłam tym myślą na swobodny lotwink i Strażnika brakwink

                                        Zawsze chciała być gadułą. Jak tu przyszłam z 2 miesiące temu tak mnie właśnie nazwano, ucieszyłam się. Dobrze móc pójsć w drugą skrajność żeby później znaleźć złoty środekwink Kto wie, ten wie jak to wodę lałam że powódź spowodowałamwink Nic nie poradzę że uwielbiam pływaćwink

                                        > Jesteś silna i pełna optymizmu, tak trzymaj smile

                                        Nie zawsze taka byłam ale z Panem Pesymizmem raczej zerwałamwink
                                        Staram sie widzieć szczęście nawet gdy sama nie zawsze go doświadczam. Staram się wierzyć ale Paź nie jest moją myślą przewodniąwink Nie ma to jak zakochać się w samym sobie, takiej miłości się uczęwink bez tego żadna miłość nie będzie miłością. Czuć się spełnionym... Każdy ma jakieś swoje przeznaczenie, rolę i trzeba ją tylko odkryć. Oj, mi to ciężko idzie...
                                        Jestem szczęśliwa bo cieszę się przyszłym szczęściem a przyroda tylko mnie rozpala jest dla mnie jak kroplówkasmile mniamsmile
                                        • sadgirl25 Re: W bólu... 25.02.13, 20:12
                                          Hej Młoda smile
                                          jak samopoczucie ??
                                          • hashimotka88 Re: W bólu... 25.02.13, 21:00
                                            Stan ciała - okwink na pewno już bez bólu.
                                            Stan ducha wolałby czegoś więcej... wolałby działania a nieoczekiwania. Gdzie ta wiosnasuspicious
                                            Także mój duszek trochę taki mniej wyraźnyuncertain
                                            • blue_velvett Re: W bólu... 25.02.13, 21:05
                                              Motylku, ptaszków Ci się zachciewa?winksmile
                                              • hashimotka88 Re: W bólu... 25.02.13, 21:58
                                                Ptaszków to ja się bojęsuspicious One niestety za mną latają i za swój cel obierająuncertain
                                                Wolałabym kwiatów nektar, móc spróbowaćsmile
                                                • sadgirl25 Re: W bólu... 26.02.13, 17:34
                                                  a jak dziś ?
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 21:20
                                                    Nie wiem co mam odpowiedziećbig_grin bo zależy jaką przestrzeń czasową biorę pod uwagęwink Jeśli ostatni czas to bardzo dobrze dzisiaj. Jeśli dłuższy okres np rok, to cienkawouncertain mogłoby być lepiejwink zawsze mogłoby by być lepiej...
    • fripoo Re: W bólu... 25.02.13, 23:06
      najgorszy jest ból psychicznysad rzecz jasna z powodu niskiego wzrostu.
      • sadgirl25 Re: W bólu... 25.02.13, 23:10
        wiesz, najgorzej to zreformować swój sposób myślenia
        dla niektórych to niewykonalne
        są ludzie, którzy nawet mając dwa metry wzrostu będą uważali że są karłami
        • fripoo Re: W bólu... 25.02.13, 23:20
          hahaha pozwolę się nie zgodzić z Tobątongue_out
      • lesher Re: W bólu... 25.02.13, 23:55
        Wiesz co, Frip - właśnie wczoraj gadałem z kumplem któremu się parę miesięcy temu dzieciak urodził (w październiku). Narzekał, że młody ma już ponad 80 cm i jak tak dalej pójdzie to będzie miał jak ojciec przerąbane (a on ma chyba 213 cm w długości czy jakoś tak). Ja na to - WTF??
        Ano wysoki wzrost to (poza kłopotami z zakupem sensownego gajeru) murowane problemy ze stawami, chrząstkami, kręgosłupem, i tym podobne przyjemności, co on zdążył już dobrze odczuć, mimo że mu do czterdziechy jeszcze sporo zostało.

        Więc widzisz - wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, a trawa zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu.
        • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 00:09
          hahahaha no rzeczywiście pocieszyłęś mniebig_grin ja dzieci w życiu miał nie będę , nawet gdybym miał te dwa metry, 213 to faktycznie hardkor, ale wolałbym z dwojga złego mieć tyle niż moje 177smile a najlepiej to wygląd i gabaryty władymira kliczki (no może beż twarzytongue_out)
          A co byś napisał łysej kobiecie? ej nie przejmuj się zaoszczędzisz czasu rano, nie będziesz musiała chodzić do fryzjera, farbować itd..... Woałbym dzień przeżyć jako dwumetrowiec niż 100 lat z moim wzrostem, liczy się jak się żyje, a nie ile. dziękuję zxa uwagę:


          )
          • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 00:24
            > A co byś napisał łysej kobiecie? ej nie przejmuj się zaoszczędzisz czasu rano,
            > nie będziesz musiała chodzić do fryzjera, farbować itd

            O widzisz jest o włosach to sie wypowiem. Nie powinieneś tego jednak tak porównywać. Facetów w podobnym wzroscie jak TY jest mnóstwo a łysych kobiet na pewno mniejtongue_out
            Chce się wypowiedzieć o włosach bo zawsze miałam ich dużo, były gęste i żyły trochę swoim życie, tzn falowaływink ale w taki sposób że mi nie dokoczuły, wrecz trochę uroku dodawaływink
            Ostatnio wypadło ich więcej niz zwykle. Dobra okres jesionno zimowy to normalka że wypadją. Jednak w tym roku przesadziłyuncertain powód był raczej znany, tearz jest ok, przynajmneij ich nie ubywa ale straciły na wartosci i są cieńsze niestteyuncertain Jak mi wypadały w duzych ilosciach to sobie myśłałam: jak będzie tak dalej, obetne sie na krótko... barzdo dawno takiej frzyyry nie miałam. To by mnie zmotywowało, tak sobie powtarzałam.

            Trochę to odbiega od łysej kobiety a nawet barzdo trochę ale nie wiem czy nawet jak by mi to naprawdę dolegało czy gorzej bym marudziła niż Tytongue_out
            • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 00:31
              A mi się zmarszczka na dłoni zrobiłasad ale w sobotę se humor poprawię , na botoks jadę::smile)))))
              to, że są faceci mojego wzrostu i niźsi nie pociesza mnie, nie obchodzi mnie kto ile mierzy, powiedzmy se szczerze dla kobiet wysoki wzrost u faceta jest jedną z najbardziej porządanych cech wyglądu. Żyje się raz, jeśli przyszło żyć w chujowym ciele człowiek zwyczajnie nie ma z tego życia zadowolenia.
              • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 00:40
                Wiem że to Cię nie pocieszy, że ktoś ma gorzej niż Ty, że jest niższy bo Ty chcesz być idealny, idealny ale tylko dla siebie.

                powiedzmy se szczerze dla kobiet wysoki wzrost u faceta jest jedn
                > ą z najbardziej porządanych cech wyglądu.

                dla mnie jest ale polega to tylko na tym, ze wolałabym zeby był wyższy ode mnie. Na pewno nie musi mieć tyle co Ty czyli 2 mtongue_out 190 to już było by dużo. Spokojnie 180 a nawet w troszku doł by mu wystarczyło, żeby przynajmniej 5 cm był wyższy do mnie.
                Ilustrując to tak liczbowosmile
                • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 00:43
                  Właśnie kochac samego siebie to jest klucz do szczęściasmile)) bycie ideałem fizycznym dla samego siebie, tego bym chciał ,ale się nie udało.
                  • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 00:51
                    > Właśnie kochac samego siebie to jest klucz do szczęściasmile)

                    Tu masz rację. Akceptacja się jest bardzo ważna od tego sie zaczyna, późneij zauroczenie a nim sie obejrzysz zakochasz sie w sobietongue_out
                    W innych zakochac sie mozna nie tylko w powierzchowności ja przynamneij nie chciałabym sie tylko temu podporządkować
                    • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 00:59
                      Zakochać się w sobie nie mogę, za niski jestemn nie w swoim typiesad
                      W miłośc nie wierzę między kobietą i mężczyzną, uprzedzam, że między facetem i facetem też nietongue_out
                      • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 01:10
                        Ja sama nie wiem czy mam wierzyć. Jakbym miała takie nastawienie jak Ty to na pewno by mnie nie spotkała wiec wolę już wierzyć, że jakiś bliźniak jest podobny do Miłości. Oby jednojajowybig_grin
                        To Sie zakochaj w innych swoich cechach a przynajmneij na początku je zaakceptuj.
                        • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 01:15
                          no dobra dobra jest miłoścbig_grin oj Młoda............smile Miłośc to coś takiego jak święty mikołaj, albo bajka o tym, ze dzieci przynosi bocian. Też kiedyś doświadczyłem zauroczenia pewną kobieta, jeszcze wtedy nazywałem to miłością, ale dzisiaj wiem, że zaiponowało mi to kim była, a jak ją pierwszy raz zobaczyłęm top sobie pomyślałem : uuuuuuuuu no niezbyt ciekawie wygląda, a później mi się spodobała również fizycznie, choć ni8e potrafię tego wytłumaczyćtongue_out
                          • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 01:24
                            Czyli poznałeś brata bliźniaka miłościtongue_out może on był dwujajowy i dlatego nazwałes to zauroczeniem. Może jak trafisz na jednojajowego będzie lepiejwink
                            Jak miło było czytać że nie zwrócięłeś uwagi na wygląd kobiety ale jak wspomniałes na to kim byłam.
                            uuuuuuuuu no niezbyt ciekawie wygląda, a później mi się spodob
                            > ała również fizycznie, choć ni8e potrafię tego wytłumaczyćtongue_out

                            No widzisz na tym ten bliźniak chyba polega zaczynasz głupiećtongue_out i widzisz wszystko inaczej. Kto usunął bliźniak?suspicious

                            Dobra... ja już zmykam. Dobranoc, Sympatyczna Marudowink
                            • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 01:33
                              To już przeszłość, teraz zostało mi to co od lat, umartwianie się przez wzrost.Już pozamiatane w moim życiu.
                              do następnego razusmile dobranoc.
                              • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 13:06
                                czyli bardzo możliwe, ze to kobieta usunęła tego bliźniakauncertain może stąd teraz ta niewiara...
                                Czy Ty zawsze tak o tym wzroście, czy na starość jeszcze bardziej intensywnie. Czy poza Tobą komuś w Tobie to akurat przeszkadzało?
                                • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 22:56
                                  hah ale to ja mam kochac siebiesmile a kochałbym tylko 2-metrowca.
                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 23:16
                                    ale nie odpowiedziałeś mi na zadane pytaniesuspicious nie pytałam o Ciebie, Narcyzietongue_out pytałam czy komuś, kiedyś Twój wzrost przeszkadzałwink
                                    • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 23:18
                                      Ale to bez znaczeniatongue_out
                                      • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 23:35
                                        dla mnie wszystko ma znaczenietongue_out
                                        Nic nie jest bez przyczynywink
                                        Czy gdy miałeś styczność z bliźniakiem (hmm jaki on był, ilu jajowy?) czy wówczas kobieta była od Ciebie dużo niższa, troszku, te samej wielkosci, czy wyższa?

                                        P.S
                                        Ale ejestem ekonomiczna, po jednym piwie mam fazębig_grin Dobra zwalam na pusty żołądek, jescze barzdiej jestem ekonomicznawink
                                        • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 23:45
                                          haha ja fazy juz dawno nie miałem i się nie zanosi, alkohol jakoś mi nigdy ie słuzył.
                                          A co do pytania do miała ok 170 cm.
                                          • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 23:56
                                            czyli to byłam jabig_grin
                                            To Ty Chrupek...? Wybacz, ze od Ciebie uciekłam bez słowa... wybacz...big_grin

                                            Czemu nie lubisz alko, czemu nie chcesz żeby sie zanoisło? Rzuć się w odpowiednią falę na pewno się zaniesię a rczej Cięwink

                                            P.S Wiesz czemu Chrupek? Tłumaczyłąm to wczesneij z czym Twój nick mi sie kojarzywink
                                            • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 23:59
                                              Alkohol mi nie smakujesadzrresztą sam ze soba pił nie będębig_grin
                                              • hashimotka88 Re: W bólu... 27.02.13, 00:03
                                                Też tak nigdy nie robiłamwink Nigdy sama dla siebei piwa nie kupiłam. Dopiero w tym roku zeszłam na zła drogęwink ale nie piję sama bo piję i gadam, nie tylko z Tobątongue_out Takie wiadomosci dochądzące po czasie mnie nie kręcąwink Gubią rytmbig_grin

                                                Nie przyznajesz sie do mniesuspicious nie ładnei Chrupek...
                                                • fripoo Re: W bólu... 27.02.13, 00:12
                                                  Ona była starsza ode mniesmile
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 27.02.13, 00:35
                                                    > Ona była starsza ode mniesmile

                                                    Ciiiii.... nie mów tego tak głośnosuspicious
                                                    A tak chciałam byc młoda...
                                                    Kłąmstwo ma krótkei nogiuncertain myślałąm ze się uda
                                                    Popsułeś wszystkocrying
                                                    Moze nikt tego nie przeczyta
                                                    Jest nadziejawink
                                                  • fripoo Re: W bólu... 27.02.13, 08:43
                                                    taaaaaaaa? a zrobimy teścik?tongue_out co Twoja babcia zrobiła z zającem?
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 27.02.13, 11:33
                                                    > taaaaaaaa? a zrobimy teścik?tongue_out co Twoja babcia zrobiła z zającem?

                                                    Tak go mocno przytuliła, że go udusiłabig_grin Ja tam miałam z mała kaczuszką jak byłam mała. Chyba za dużo miłości jej okazałamsmile Mówiłam Ci o tymwink
                                                    Dobra z zającem przyznaję się bez bicia, nie pamiętam. Mówiłam Ci że nie jestem pamiętliwasuspicious
                                                  • fripoo Re: W bólu... 27.02.13, 12:01
                                                    babcia zająca uderzyła o gróbtongue_out podszywasz się pod Kasiętongue_out
                                                    dzisiaj Pani w sklepie powiedziała do mnie: ta kurtka dla pana za duż będzie to rozmiar dla facetów, w domysle nie dla kurdupli jak ja.
                                                    żyć nie umierać.
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 27.02.13, 12:21
                                                    Ej przecież mówiłam, że go uśmierciłatongue_out Powiedziałam prawdę, tylko nie pamiętałąm dokładnie okoliczności. Co sie z nim stało powiedziałamtongue_out dalej mi nie wierzyszsuspicious
                                                    Nawet Kasia się zgadza... ale serio. To imię które sama sobie wybrałam, jako 3wink

                                                    > dzisiaj Pani w sklepie powiedziała do mnie: ta kurtka dla pana za duż będzie to
                                                    > rozmiar dla facetów, w domysle nie dla kurdupli jak ja.

                                                    Jak poszedłeś do sklepu z odzieża dla puszystych to się nie dziwiętongue_out
                                                    a pani sklepowa chciała do Ciebie zagadać, poderwać Cię. Nie znasz kobietsuspicious znajadą każdy powódwink
                                                    Nie dziwię się że kurtka była zbyt duża, skoro tyle kg zbiłęś. Hmmm 20, dobrze pamiętam? i na dodatek wybrałeś się do sklepu z odzieżą dla puszystychtongue_out
                                                  • fripoo Re: W bólu... 27.02.13, 12:48
                                                    Pani miała ok 60 lattongue_out
                                                    a skoro Kasia to Ty - to o jakim samochodzie marzysz?
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 27.02.13, 12:55
                                                    > Pani miała ok 60 lattongue_out

                                                    to że miała tyle lat to już nei mogła Cię podrywać?tongue_out to jej zależało, ona inicjowała. Widocznie jej Twój wiek nie przeszkadzałwink

                                                    > a skoro Kasia to Ty - to o jakim samochodzie marzysz?

                                                    A jednak, zacząłeś mi trochę wierzyćtongue_out to teraz nie będę mówiła prawdy, skoro wcześniej się wszystko zgadzałowink albo raz bedzie to prawda raz niewink

                                                    Jaki samochód? może być wypaćkany ogórek żeby dużo w nim było miejscawink
                                                    Samochód to nie moje marzenie. Taki żeby jeździł do celu - wystarczywink
                                                  • fripoo Re: W bólu... 27.02.13, 13:08
                                                    Nie jesteś Kasia, ona chciała lexusabig_grin
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 27.02.13, 14:46
                                                    Mówiłam Ci ze teraz mogę kłamaćtongue_out nie słuchasz mniesuspicious
                                                    Jestem Kasia, sama sobie takie imię wybrałam, nie ważne czy to pierwsze czy 3 ale jestem Kasiatongue_outwink
                                                  • fripoo Re: W bólu... 27.02.13, 22:46
                                                    Znaczy się masz mały biust?tongue_out
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 27.02.13, 23:35
                                                    Już gdzieś o tym opowiadałam, nie dosłownie ale coś wspominałam. Nawet chyba w rozmowie z Tobąsuspicious
                                                    No widzisz jak dużo się zgadzabig_grin a Ty nadal wątpisztongue_out
                                                  • fripoo Re: W bólu... 28.02.13, 00:11
                                                    tiaaaa mój wzrost się za to nie zgadzatongue_out
                                                    A pupe masz chudą czy nie?
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 00:55
                                                    > tiaaaa mój wzrost się za to nie zgadzatongue_out

                                                    czemu sie nie zgadza a gdzie był odnosnik do wzrostu??

                                                    > A pupe masz chudą czy nie?

                                                    przecież wiesztongue_out
                                                    chuda nie jestwink

                                                    Przecież Ciebie interesują tylko wymiary nadgarstkówtongue_out
                                                  • fripoo Re: W bólu... 28.02.13, 08:50
                                                    Na nadgarstkach świat się nie kończytongue_out
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 10:46
                                                    ale Ty na samym wstępie powiedziałeś, że tylko rozmiary nadgarstków Cię interesujątongue_out
                                                    Teraz będzie Cię to prześladowało ale to dobrze dla kobiet, bo jesteś mało wymagającywink
                                                  • fripoo Re: W bólu... 28.02.13, 12:46
                                                    hahah to na czym kobiety siedza też mnie interesuje, to czym oddychają juz mniejsmile
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 12:57
                                                    Dlatego tak bardzo fajnie sformułowałeś pytanie, w którym użyłeś słowa chuda, zeby nie było wiadomo co preferujesztongue_out
                                                    No właśnie są chyba 2 typy facetów;
                                                    Pierwszy woli bardziej kobiecy biust a drugi kobiecy tyłek. Nie wiem jak to się rozkłada.
                                                    Aaa jest jeszcze trzeci, który wszystko tak samo woliuncertain
                                                  • blue_velvett Re: W bólu... 28.02.13, 14:09
                                                    A czwarty typ?suspicious
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 14:23
                                                    jest pełno typów i podtypówsmile typów ze skrzydłami i odchyleniamibig_grin
                                                    Możesz Ty dać jakaś propozycjęwink
                                                  • blue_velvett Re: W bólu... 28.02.13, 14:32
                                                    Według mojej koleżanki jest taki typ co to rzuca się na wszystko, co oddycha i na drzewo nie uciekatongue_out W tym przypadku pewne walory kobiecego ciała są jakby mało istotne, nie sądzisz?wink
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 14:54
                                                    Też tak uważamwink Jest taki typ którego pcha instynkt łowiecki na wszystko co się porusza, zeby tylko głód zaspokoić. Nie szuka on smacznego kąska, ładnej, roztropnej łani - zbyt trudne zadanie. Woli pójść w dziczyznę albo co gorsze padliznebig_grin Jednak to jest typ pozaklasowy, jego nie uwzględniłamwink
                                                  • sadgirl25 Re: W bólu... 28.02.13, 18:32
                                                    Podziwiam Cię Młoda za wytrwałość
                                                    Ty rzeczywiście jesteś uparta i wytrwała
                                                    typowy Byk wink
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 19:06
                                                    A tam, troszkuwink
                                                    Nie na darmo jestem upartym byczkiem. Jak trzeba to i rogiem mogę pogonićwink
                                                  • blue_velvett Re: W bólu... 28.02.13, 19:10
                                                    Też mam rogisuspicious I też używam, jak trzebawink A Smutasek jak się wpisuje w ten rogaty trójkąt?smile
                                                  • sadgirl25 Re: W bólu... 28.02.13, 19:14
                                                    Cześć Velvettka
                                                    Zastanawiam się właśnie czy Młoda nie pogoni mnie tym swym rogiem z naszego trójkąta wink
                                                  • blue_velvett Re: W bólu... 28.02.13, 19:17
                                                    A Ty jakaś delikatna Rybka czy inna Panienka?wink Oczywiście osłonię własną rogaciznąwink
                                                  • sadgirl25 Re: W bólu... 28.02.13, 19:20
                                                    Ja jestem z maja
                                                    więc bykiem jestem wink
                                                    and You ?
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 19:24
                                                    No właśnie jak bym mogła Cie pogonić. Prędzej byśmy sie pobodłybig_grin
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 19:23
                                                    > Zastanawiam się właśnie czy Młoda nie pogoni mnie tym swym rogiem z naszego tró
                                                    > jkąta wink

                                                    No jakbym mogła, jak w ogóle mogłaś tak pomyśleć Smutaskususpicious
                                                    Trójkąt ma 3 wierzchołki, każdy Odcinek ma swój róg.

                                                    A właśnie bo wczoraj Silencjariusz porównał nasz trójkąt do 3 Gracjiwink
                                                    Poszukałam paru info na ten temat ale chyba mi sie coś pokręciło. Do jednej bogini już sie podpiełąm, bodajże kwitnacej, bogini przyrody, tylko nie jestem pewna czy to jest właśnie Taliauncertain
                                                  • sadgirl25 Re: W bólu... 28.02.13, 19:27
                                                    jeśli my rzeczywiście jesteśmy trzema zodiakalnymi bykami
                                                    to może być ciekawie
                                                    no i możemy się tymi rogami nawzajem trącać wink
                                                    natomiast naszego Silencjariusza nie czytałam
                                                    rzadko tu teraz wchodzę
                                                    wczoraj pisałam znowu kilka godzin dokumenty do pracy wink
                                                  • blue_velvett Re: W bólu... 28.02.13, 19:30
                                                    Przecież już jest ciekawie... dobra, nie zdradzam intymnych szczegółówwink
                                                  • sadgirl25 Re: W bólu... 28.02.13, 19:31
                                                    Powiedz czy jesteś bykiem plis plis
                                                  • blue_velvett Re: W bólu... 28.02.13, 19:38
                                                    Kozioł pełnej krwi, uparty do bóluwink
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 19:44
                                                    Zapomniałam, że też masz rogi, no tak wszystko jasnebig_grin
                                                    Uparty kozioł i 2 byki tworzą Trójrogi Trójkąt.
                                                    Strach się bać jak wpadną w furiebig_grin

                                                    Także upór nami rządziwink
                                                  • sadgirl25 Re: W bólu... 28.02.13, 19:47
                                                    koziorożec
                                                    świetnie , pasuje do nas wink
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 19:34
                                                    Tylko żeby nie strzelec... bo nas upolujeuncertain
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 19:32
                                                    to zerknij do wątku "analiza forum..."
                                                    Była o Tobie mowa, czekałyśmy na Twoją zgodę. Wiadomo, podstawa podejmuje główne dycyzjęwink

                                                    No właśnie ciekawe kim jest Velevetka wink (znacie te piosenkę, wele wele wetka gdzieś Ty była....)
                                                  • sadgirl25 Re: W bólu... 28.02.13, 19:39
                                                    nie wiem na jaką decyzję czekałyście sad
                                                    natomiast wiem że nie pasuję ani do pierwszej pani
                                                    ( gracja, wdzięk-nie posiadam wymienionych ),
                                                    ani do drugiej (piękna nie jestem )
                                                    ani też do trzeciej (radosna też nie )
                                                    że jestem wybrakowana z tego wynika smile
                                                  • blue_velvett Re: W bólu... 28.02.13, 19:48
                                                    O wypraszam sobie, z wybrakowanymi się nie zadajębig_grin Mówiąc tak sugerujesz, że cały Trójkącik zbrakowanysad A to przecież takie oryginalne połączenie... i piękne na swój trójkątny sposóbsmile
                                                  • sadgirl25 Re: W bólu... 28.02.13, 19:51
                                                    Nie, ja po prostu obserwując to co się dzieje z tym światem i ludźmi
                                                    czuję się coraz częściej jakbym była nie z tego świata
                                                  • blue_velvett Re: W bólu... 28.02.13, 19:57
                                                    Witaj w klubie, Kochanasmile Jednak dobrane idealniesmile
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 20:00
                                                    > Nie, ja po prostu obserwując to co się dzieje z tym światem i ludźmi
                                                    > czuję się coraz częściej jakbym była nie z tego świata

                                                    Witaj w Trójkącie. Mam dokładnie tak samowink
                                                    Błękitna już to napisała. Jesteśmy dopasowane. Rogi nasze są dobrze zgranebig_grin
                                                  • blue_velvett Re: W bólu... 28.02.13, 20:04
                                                    Szkoda, że nie mogę Was zabrać ze sobą do wannywink A mam dużą i z bąbelkami i... trójkątnąbig_grin
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 20:18
                                                    heheeh trójkątnąsmile nie mogłoby być inaczej.
                                                    Będę jednym z tych bąbelków, przynajmniej myślami się z Tobą popluskamwink
                                                  • sadgirl25 Re: W bólu... 28.02.13, 20:31
                                                    Wybacz Monika ale muszę to jeszcze raz powiedzieć
                                                    jesteś świetna na poprawę humoru
                                                    gdybyś wiedziała ile razy śmieję się do ekranu
                                                    czytając Ciebie
                                                    masz takie świetnie pomysły smile
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 20:40
                                                    Smutaskuuuu... auuuuu
                                                    Zawstydziłaś mnie tymi słowami, jak nie wiem. Bardzo to miłe i nie będę Ci wybaczaćwink
                                                    Nawet nie wiem co Ci odpisać. Dziękujęwink
                                                    Ja nie jestem taka radosna, to tylko moje wnętrzności sie tak śmiejąbig_grin
                                                    Cieszę się, że czasem mogę spowodować u Ciebie, u kogoś uśmiech. Niezwykle to miłe a tym bardziej gdy słyszę, ze to uczyniłam. Sama bym do tego nie doszławink Wcześniej nawet nie sądziłam, ze jest mi to dane... nie próbowałam. A wystarczyło tylko przejść ewololucję myśli, usunąć Strażnika i Kierownika a tym samym myślom pozwolić na swobodny lot. One już dobrze wiedzą co mają robićsmile
                                                  • sadgirl25 Re: W bólu... 28.02.13, 20:11
                                                    Dziewczyny, to w takim razie będziemy chować się w tym trójkącie przed "światem " wink
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 19:51
                                                    Cały Trójkąt nie jest wybrakowany, więc Ty równeiż nie jesteśtongue_out

                                                    Ja jak tylko zobaczyłąm coś o przyrodzie od razu się pod nią podpiełam.
                                                    Mamy piękno wewnętrzne ono jest piękniejsze niż pozorne zewnętrzne. Na pewno nie mija tak szybkosmile
                                                    Także jesteśmy bóstwami "piękna"wink
                                                  • fripoo Re: W bólu... 28.02.13, 23:16
                                                    Jak dla mnie to tyłek i nogi i cała sylwetka - na to zwracam uwagę, biust oby był ładny, kiedys mi się duże podobały, ale teraz wolę małe.
                                                    a Ty jakie zaganiacze preferujesz?
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 23:54
                                                    Fripoo... znowu jesteśsmile
                                                    Ciekawi mnie jeszcze jak się ma stosunek bioder do tali. Czytałam kiedyś artykuł, ze właśnei jest to jeden z najważneijszych wyznaczników kobiecej atrakcyjności. Pożadany jest stosunek 100/70 czyli wsp 0,7. Nawet gdy facet niby nie zwraca uwagi na kobiece biodra to podświadomosć mu mówi, szersze biodra dobra partnerka jeśli chodzi o poród.

                                                    Jakie zaganiacze preferuję...? no te zwyczajne big_grin innych nie znam. Te o oliwkowym odcieniu, ładnie śpiewająwink

                                                    Witaj Fripwink
                                                  • fripoo Re: W bólu... 01.03.13, 00:01
                                                    ja tam się nie znam na tych rozmiarach bioder, talii - albo mi się podoba albo nie, lubię wysportowane kobiety, taka, która nie ćwiczy jest sflaczała, niemiłe to w dotyku moim zdaniem.
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 01.03.13, 00:12
                                                    No ja nigdy nie ćwiczyłam. Czasem tylko się ruszałamwink Od małego to czyniłam. Najintenswniej w gimnazjum, mile wspominam czasu, gdy dużo jeździło się na zawody, ehhhh....
                                                    Od roku, ok niedługo będzie roksmile zaczęłam grać w tenisa ziemnego, już go uwielbiamsmile nic dziwnego byłam pewna ze spodoba mi się ta gra.
                                                    Oczywiście pływanie, mhmmm to najbarzdiej uwielbiam. Chwilkę nie byłam na baseniesuspicious ale sporo się w zyciu opływała. Przynajmniej to mi wychodzi dość dobrzewink
                                                    z drużynowych to siatkówka ale w gimnazjum grałam nałogowo w kosza.

                                                    A jak u Ciebie stoi sprawa ze sportem, mówisz że dobrze jakby kobieta uprawiała a TYsuspicious nie jesteś czasem sflaczały tongue_out
                                                  • fripoo Re: W bólu... 01.03.13, 00:16
                                                    Nie jestem sflaczały i sprawa ze sportem stoi dobrzesmile
                                                    Zmarcha na dłoni mi się zrobiłąsad Idę w kimono, dobranoc, życie jest okrutnesad
                                                    po co mi zmarcha na łapce, no po co? jaki cel jej tam powstania był?
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 01.03.13, 00:25
                                                    A popatrz na wewnętrzną część dłoni ile tam masz bruzd tongue_out Kiedyś z nich wróżyłam jest taka jedna duża - linia życia smile
                                                    Maruda tongue_out
                                                    Przez Ciebie pogłębią mi sie zmarszczki mimiczne, szczególnie w okół oczu suspiciouswink
                                                    Jaki cel ich powstania, zebys miał powody do marudzenia tongue_out

                                                    Dobranoc smile
                                                  • fripoo Re: W bólu... 01.03.13, 08:38
                                                    nie urosłem i całe życie mam przez to zjebanesad
                                                  • sadgirl25 Re: W bólu... 02.03.13, 14:02
                                                    Masz zjebane?
                                                    od kogo brałeś przykład tego chorego myślenia ?
                                                    Ja(mając 164cm) nigdy nie byłam i nie chciałabym być z facetem drągiem
                                                    na którego nie umiałabym nawet popatrzeć nie trzymając głowy cały czas do góry
                                                    A to że w którymś miejscu napisałeś że prawdziwy facet zaczyna się od 190 cm
                                                    jest po prostu chore, bo co , wszystkich facetów poniżej 190 cm posłałbyś do gazu
                                                    podaj sobie rękę z Noajddem
                                                    myślałam że jak już się wyniosę od sąsiadów to tu nie będzie próbek jego chorego myślenia
                                                    ale widać godnie go tu zastępujesz
                                                  • blue_velvett Re: W bólu... 02.03.13, 14:22
                                                    Smutasku, nie czytaj po prostu... A za oknem słońce, które ogrzewa wszystkich równo, niezależnie od wzrostu i zarostuwink Wiosna idzie... dzisiaj to czuję i wiem... dzień dobrysmile
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 02.03.13, 15:34
                                                    No właśnie po co się denerwować i tak to nic nie zmieni. Ten typ tak ma, ma zakodowane marudzenie, nawet jakby było dobrze i tak byłoby źle wink
                                                    No w końcu i Ciebie Błękitna słoneczko pogilga smile u mnie też słonecznie, właśnie wróciłam ze spacerku.

                                                    Dzień dobry smile
                                                  • blue_velvett Re: W bólu... 02.03.13, 16:49
                                                    Ja generalnie uwielbiam gilganie, łaskotanie i inne -anie... a nie mam pod dostatkiemsad Więc trzeba się cieszyć z tego co jest i co gilga... i nadstawiać się to jednym policzkiem, to drugim...smile A na parapecie postawiłam narcyzy... myślę sobie, że jak trochę poczaruję, to może znajdzie do mnie drogę pani W. i może ktoś jeszcze...smile
                                                  • sadgirl25 Re: W bólu... 03.03.13, 09:36
                                                    Cześć Dziewczyny smile
                                                    dzięki za pocieszenie smile
                                                    Nie zamierzam się przejmować
                                                    czyimś skrzywionym myśleniem
                                                    bo zrozumiałam że nie warto
                                                    W zupełności wystarczy mi tego, co życie mi przynosi na co dzień
                                                    nie będę dokładała sobie jeszcze do tego cudzych skrzywionych poglądów
                                                  • blue_velvett Re: W bólu... 03.03.13, 10:04
                                                    Jak miło zobaczyć takie uśmiechysmilesmile Za oknem znowu szaro, buro, słońce jeszcze śpi... zabalowało wczoraj czy co?suspicious
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 03.03.13, 13:08
                                                    Witajcie Kochane Odcinki big_grin tylko mi tutaj bez docinki suspicious

                                                    Za oknem znowu szaro, buro, słońce jeszcze
                                                    > śpi... zabalowało wczoraj czy co?suspicious

                                                    U mnie też słoneczko ma dzisiaj kaca big_grin i nawet zza poduszki chmurek nie wychodzi wink
                                                  • zed-is-dead Re: W bólu... 03.03.13, 20:33
                                                    blue_velvett napisała:

                                                    > Ja generalnie uwielbiam gilganie, łaskotanie i inne -anie... a nie mam pod dost
                                                    > atkiemsad Więc trzeba się cieszyć z tego co jest i co gilga... i nadstawiać się
                                                    > to jednym policzkiem, to drugim...smile A na parapecie postawiłam narcyzy... myślę
                                                    > sobie, że jak trochę poczaruję, to może znajdzie do mnie drogę pani W. i może
                                                    > ktoś jeszcze...smile

                                                    To nic, tylko Cię gilać big_grin
                                                  • fripoo Re: W bólu... 03.03.13, 18:42
                                                    Wszystko sprowadzasz do kobietsmile jakbyście były najważniejsze na świecie, otóż nie jesteściebig_grin
                                                    Chciałbym być wysoki dla komfortu psychicznego, nawet te 190 cm by mi wystarczyło żeby żyć normalnie i móc o sobie powiedzieć: jestem wysoki.
                                                    Chciałbym być wysoki dla siebie, tysiąc razy to powtarzałem, dziewczyny i tak bym nie miał , nawet gdybym miał 3m. To nie jest dla mnie i tyle, nie nadaje się do dzielenia życia z kimś, za dużym egoistą jestem i nie przez wzrost jestem sam.
                                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 03.03.13, 20:08
                                                    Nie wiem do kogo to było.

                                                    Jesteś pewien że mając te 190 hmmm kto Ci ukradł 10 cm tongue_out a no tak, pomyślałeś, że jednak zbyt głowa by Cie bolała gdybyś co chwilę o framugę drzwi łepetyną uderzał big_grin Rozsądnie wink

                                                    > Chciałbym być wysoki dla siebie, tysiąc razy to powtarzałem, dziewczyny i tak b
                                                    > ym nie miał , nawet gdybym miał 3m.

                                                    zdarzyłam zauważyłam że dla siebie chcesz być tak wysoki, Ty ciągle chciałbyś być lepszy niż jesteś aktualnie, nawet jak sie nie da.
                                                    Takie wmawianie sobie jakbym taki był byłbym najszczęśliwszy... głupie bo byś nie był.

                                                    Sam się oszukujesz, że osiągając coś niemożliwego, byłbyś szczęśliwy. Robisz to mimo ze wiesz że to nierealne, to tak jakbyś nie chciał być szczęśliwy. Ty chyba na prawdę nim nie chcesz być...
        • sadgirl25 Re: W bólu... 26.02.13, 17:41
          Z Fripem dyskutować to tak jakby z Noajddem
          nie wiadomo co bardziej frustrujące
          ale tutaj widzę Frip cieszy się ogromnym powodzeniem
          No ale Młoda lubi trudne wyzwania
          żeby tylko Jej nie przerosły wink
          • blue_velvett Re: W bólu... 26.02.13, 18:13
            Młoda to taka Siłaczka dobrego nastrojusmile Najgorzej jak się uzależni... jak ja od Noatongue_out
            • sadgirl25 Re: W bólu... 26.02.13, 18:42
              Velvettko
              Mam nadzieję że żartujesz mówiąc o tym Twoim uzależnieniu smile
              • blue_velvett Re: W bólu... 26.02.13, 18:54
                A jak myślisz?smile
                • sadgirl25 Re: W bólu... 26.02.13, 19:00
                  żartowałaś
                  tylko taką możliwość dopuszczam i tej wersji się trzymam smile
            • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 21:28
              > Młoda to taka Siłaczka dobrego nastrojusmile

              Masz rację jestem siłaczka. W gimnazjum na zawodach kiedyś pchałam kuląbig_grin Nie wiem skąd miałam tyle siły w rękach bo są dość wątłe ale jak zawsze nadrabiam technikąsmile
              aaaa tam była inna siłaczkauncertain
              Dobry nastrój hmmm ja jestem smutaskiem takim trochę ale wspominałm że to nie moja skóra tylko mój naskórek który jest poddawany aktualnie linieniu aż dotrę do właściwej skórysmile
          • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 21:24
            > Z Fripem dyskutować to tak jakby z Noajddem

            Nie, Fripoo na jedno ucho jest całkiem głuchy a na drugie przygłuchawysmile Noa na oba stracił słuch.

            > No ale Młoda lubi trudne wyzwania
            > żeby tylko Jej nie przerosły wink

            Jestem wysokabig_grin nie tak łatwo mnie przerosnąćwink
      • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 00:10
        Akurat tego bólu jest się łatwiej pozbyćtongue_out Nie potrzebujesz na niego lekarstwa i sam dla siebie jesteś lekarzemwink Tylko żyć nie umierać i się leczyć - zmieniać ten psychiczny ból.

        • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 00:18
          Jestem bezsilny wobec tego, tak naprwdę w życiu liczy się tylko wygląd i młodośc, to jest potęga, jak widzę tych ludzi po 50 ,60 itd to współczuję im . Starość mi nie jest potrzebna do szczęścia, dlaczego nie ma możliwości wykonywania eutanazji w polsce? wszystkiemu winni są księża!
          • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 00:31
            Czemu Ty nie doceniasz tego co masz? Widocznie masz za dobrze i może nie poznałeś smaku straty...
            Ja ostatnio zdałam sobie sprawę, że jestem szczęściarą bo jets mi dane życie co innego że nie umie go wykorzystywać. Też wcześniej uznawałam że to bezsensu że zostałam powołana na świat, po co? Wg mnie to było tylko marnotractwo, ktoś inny mógłby to lepiej wykorzystać. Każdy jednak ma jakąś rolę do spełnienia, mimo że na razie tego nie widzi
            • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 00:36
              piszesz utarte slogany: doceń to co masz inni mają gorzej ble ble bla blatongue_out To w rzeczywistości oszukiwanie samego siebie, ja tak nie chcę i przede wszytskim nie umiem.
              • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 00:46
                Ja nie chce zebyś myślał że inni mają gorzej bo i tak to Ci nic nie da. Jesteś zbyt dla siebie wymagający i dążysz do "ideału".
                Zebyś docenił to co masz - fakt chciałm to pokazać. Ale to nie ejst oszukiwanie samego siebie a raczej wlaśnie na odwrót odkrycie siebie, zobaczenie prawdywink
                • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 00:50
                  Kiedy ja właśnie wiem czego bym chciał, wiem to od 16 roku życia
                  zobacz sobiesmile genialny chirurgsmile
                  www.keon.santorini-gracevilla.com/videos.html
                  • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 01:04
                    Dla Ciebie obejrzałam ten filmik, nic mnie w nim nie zachwyciło. TY również chcesz sobie pomniejszyć... ustatongue_out
                    Nie lubię ludzi z wstrzykniętym botoksem, np. Magda Gessler wygląda sztuczne i jakby była sparaliżowana, upośledziła tym samym mimikę twarzy
                    • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 01:06
                      haha to można ludzi nie lubić bo mają botoks?tongue_out
                      jeszcze zmarszczek, ani obwisów nie masz żadnych, dlatego nie znasz tego bólusad poczekam jak będziesz miała 30big_grin ale mam nadzieję, że tutaj nie utkniesz, bo ciężko stąd się wyrwaćtongue_out
                      • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 01:16
                        > haha to można ludzi nie lubić bo mają botoks?tongue_out
                        Czepiasz sięsuspicious nie podobają mi się tacy ludzie a dokładniej sama nei chciałabym sobie czegoś takie wszczepić.
                        Załozymy się, ze gdy będę miała 30 to nadal nei będę narzekała na zmarszczki?
                        Patrzę na moją mamę i nie wygląda tak strasznie a ma już powyzej 30wink

                        mam nadzieję, że tutaj nie utkniesz, bo c
                        > iężko stąd się wyrwaćtongue_out

                        mówisz że nei ma stąd wyjściasuspicious upss
                        Wyskrobię się po forumowym słonecznikuwink
                        • fripoo Re: W bólu... 26.02.13, 01:29
                          haha możemy to założyc, ale kiedyś spojrzysz na swoją twarz i se możesz pomyśleć : co jest? przecież to nie jasad ja nie potrafię się starzeć, ja to ja, ale jako młody, stary to już nie będzie fripo tylko jakaś podrubasad
                          • tdf-888 aha aha 26.02.13, 02:00
                            ustaliliście coś w końcu?
                            https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSTMt1uDeBude7vnFdXNUklKxvcg53EnsreHX7SaCxlAeK1FTQr1Q
                            • hashimotka88 Re: aha aha 26.02.13, 12:29
                              Tylko nie wiem co było do ustalaniauncertain o co w tym wszystkim biegało...
                              A już wiem. Wyszło, że Fripoo jest niereformowalny jeśli chodzi o wzrost i zmarszczki za uszamibig_grin przynajmniej na raziewink
                              Kiedyś poznał bliźniaka Miłości. Niestety był on prawdopodobnie dwujajowyuncertain Fripoo nazwał to zauroczeniem... Myślę, ze gdyby bliźniak Miłości był jednojajowy może wtedy Fripoo by uwierzył, ze coś takiego istnieje, przynajmniej bliźniak Miłości bo Miłość i tak nie istniejesmile
                              • fripoo Re: aha aha 26.02.13, 12:40
                                w bliźniaka miłości jestem skłonny uwierzyć, ale w miłośc absolutnie NIEtongue_out
                                • hashimotka88 Re: aha aha 26.02.13, 12:54
                                  Ja wiem że w Miłość nigdy nie uwierzysz, nie musisz mi nawet o tym mówićtongue_out
                                  A teraz pomyśl jak będzie wyglądał jednojajowy bliźniak Miłości, chyba że Ty tylko wierzysz w dwujajowych ale to do Ciebie by nie pasowałotongue_out
                            • sadgirl25 Re: aha aha 26.02.13, 17:35
                              dlaczego Ty nie śpisz po nocach ?
                            • sadgirl25 Re: aha aha 26.02.13, 17:36
                              kurczę, pytałam Ciebie dlaczego nie śpisz po nocach i wyskoczyło mi pod Młodą sad
                              • hashimotka88 Re: aha aha 26.02.13, 21:31
                                Nie bez przyczyny Ci wyskoczyło pode mną bo ja tez nie spałamwink
                                ale nie czynię tego nałogowo tylko jeśli znajdę jakoś ofiaręwink na darmo się nie poświęcam
                          • hashimotka88 Re: W bólu... 26.02.13, 12:48
                            Ok, załóżmy się o to czy jak przyjdę tutaj za 5 lat czy będę narzekać na zmarszczkismile Tylko powiedź co będzie do wygrania, na co Cię będzie stać?tongue_out
                            Bo nie wiem czy warto sobie zapamiętywać taki zakład jeśli będzie o nicuncertain
                            Wiesz kiedy u mnie zacznie się męczenie starością? Wtedy gdy nie będę sobą, nie mówię tu o patrzeniu w lusterko ale gdy nie będę w pełni sprawna ciałem i duchem. Gdy będzie mi coś przychodziło z trudem a teraz nie jest, gdy zacznę mniej pamiętać. Wtedy bym sie nie potrafiła starzeć.

                            ja nie potrafię się starzeć, ja to ja, ale ja
                            > ko młody, stary to już nie będzie fripo tylko jakaś podrubasad

                            Wiesz z czym mi sie Twój nick kojarzy? Z takimi chrupkami kukurydzianymi nie wiem Flipsy sie nazywały albo paluszkami, możliwe że kiedyś były takie Frip, nie jestem pewnauncertain
                            Masz rację, teraz są same podruby, nie to co kiedyśwink
                            • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 28.02.13, 13:47
                              To ja sobie ten zakład zanotuję i przypomnę w odpowiednim czasie wink
                              Wątpię tylko, że za 5 lat będziesz musiała wracać na to forum smile Z Fripem możesz się założyć o... marudzenie, tego zawsze ma pod dostatkiem wink

                              Co do starości, nawet przy zdrowym trybie życia człowiek z czasem staje się mniej wydajny ale i do tego można się przyzwyczaić, najważniejsze aby się totalnie nie rozsypać. Słabsza pamięć to też nie tragedia... nie wszystko warto pamiętać.
                              • blue_velvett Re: W bólu... 28.02.13, 14:13
                                Sami, a co to znaczy być mniej lub bardziej wydajnym człowiekiem?wink
                                Jeśli zaś przyjąć słuszność Twojej teorii dotyczącej pamięci, to ja chyba urodziłam się stara... bo to co nieprzyjemne skutecznie mi się zaciera...smile
                                • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 28.02.13, 15:06
                                  Wydajny człowiek robi wszystko nie dłużej jak trzeba wink czasem wskazane jest przeciąganie czy też delektowanie się chwilą ale mowa tu o pewnych wyjątkach, o których wspomnę kiedy indziej wink
                                  Odnośnie pamięci, mam rozumieć że wycierasz to co nieprzyjemne i zacierasz ręce na myśl o tym dobrym co zapewne nadejdzie? wink
                                  • blue_velvett Re: W bólu... 28.02.13, 15:17
                                    To ja jestem wydajna i to wynika z mojego lenistwa... staram się zrobić to co muszę jak najszybciej i jak najlepiej, żeby potem móc się lenić do woliwink
                                    A pamięć rzeczy złych szwankuje mi od urodzenia i bynajmniej nie staram się tego zmieniać... Gumka myszka pracuje jak szalonabig_grin
                                    • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 28.02.13, 15:28
                                      No widzisz? Nawet sobie sprawy nie zdawałaś jaka jesteś wydajna wink
                                      Musisz mi tą gumkę pożyczyć chyba winksmile
                                      • blue_velvett Re: W bólu... 28.02.13, 15:33
                                        Całej nie oddam, bo to taka magiczna gumeczka... ale mogę dać kawałeczek... albo jeszcze lepiej, możemy się wymienić... wiesz za co, prawda?smile Taki sposób z dzieciństwa: ja Ci gumeczkę, Ty mi...
                                        • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 28.02.13, 15:44
                                          ok, dogadamy się winksmile
                                          • blue_velvett Re: W bólu... 28.02.13, 16:05
                                            Grzeczny Chłopiec...wink
                              • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 14:22
                                Nie byłoby konieczności notowania zakładu gdyby było o coś konkretnegobig_grin Spa mi się zamarzyło, Fripoo by mi bilet jeden załatwiłwink albo jakieś fajne wody. Nie koniecznie muszą mieć procentywink Coś czuję na 70% ze zmarszczki za 5 lat nie będą moim zamartwieniemwink po pierwsze nie ten typ, zeby taki głupotami sie zamartwiać a po drugie chyba nie mam tak duzej predyspozycji do ich tworzenia się. Widzę to po mamie i babci, takze Fripoo, wpadłeśtongue_out

                                > Wątpię tylko, że za 5 lat będziesz musiała wracać na to forum smile

                                Ale bycie samotnym to chyba nie warunek konieczny żeby można było w nim uczestniczyć. No ja tego nie wiem, co będzie za 5 lat. Może to duzo zależeć też ode mnie. Jeśli nie wyjdę na łąkę i będę siedziała pod brzózką na polance to za 5 lat nadal będe spełniała warunek i z cała pewnoscią mogła uczestniczyć w forumsmile

                                > Co do starości, nawet przy zdrowym trybie życia człowiek z czasem staje się mni
                                > ej wydajny ale i do tego można się przyzwyczaić, najważniejsze aby się totalnie
                                > nie rozsypać. Słabsza pamięć to też nie tragedia... nie wszystko warto pamięta
                                > ć.

                                No właśnie dla mnei starość nie bedzie zaczynała się od zmarszczeksmile wiem ze do wszystkeigo mozna przywyknąć. Mimo, że początki mogą być trudne.

                                Słabsza pamięć to też nie tragedia... nie wszystko warto pamięta
                                > ć.

                                gorzej jeśli to nie ma zwiazku ze starościąuncertain masz rację fajny stan, mała pamietliwośćwink po co głupotami sie zamęczać.
                                • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 28.02.13, 15:24
                                  No dobrze to zakład przyjęty wink Nagrodę jeszcze się ustali, do końca zakładu "trochę" czasu zostało wink
                                  Jak czytam, bez względu na okoliczności, za 5 lat się widzimy na forum... chyba, że w międzyczasie mimowolnie zapomnimy o nim wink
                                  • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 15:39
                                    widzimy się, widzimy nie zależnie od przebiegu zdarzeń. Trzeba poznać zdanie Fripoo, na co go będzie stać, co zaproponujęwink
                                    Widzę Myślicielu, ze Ty będziesz osobą która na przetnie ręce i dopilnuję dotrzymania zakładubig_grin

                                    hmmm właśnie gdzie ten mały głuptasek na sygnaturcesuspicious przystępujacy z nóżki na nóżkę?
                                    Wiesz co pomyśałam gdy go pierwszy raz ujrzałam. Jakiś ninja który strasznie fika i gotowy jest do walki. A okazało się ze to taki miły pan, pełen entuzjazmu i chęci do tańcawink Późneij dopiero go skojarzyłam z gangnam stale i te okulary:B
                                    I czemu samyśliciel wersja 2? Jaka była poprzednia, ze nowsza nie zawsze znaczy ze lepszatongue_out
                                    • samysliciel_2.0 Re: W bólu... 28.02.13, 15:59
                                      Jasne, przetnę ręce i dopilnuję zakładu smile ... hazard zawsze mnie pociągał wink ... w sumie to całe życie takie jest... duża losowość i zazwyczaj się przegrywa suspicious

                                      Głuptasek w sygnaturce był i się zmył, a raczej wytańczył suspicious

                                      samyśliciel wersja 2 bo pierwsza zrobiła się nieaktualna. Nowa wersja wbrew pozorom jest starsza i po prostu inna, czy lepsza, czy gorsza nie mnie oceniać smile
                                      • hashimotka88 Re: W bólu... 28.02.13, 16:13
                                        hazard zawsze mnie pociągał wink .
                                        > .. w sumie to całe życie takie jest... duża losowość i zazwyczaj się przegrywa
                                        > suspicious

                                        gorzej jak się nawet nie próbuję... nie gra. Wtedy nawet nie masz okazji zeby sprawdzic czy przegrasz a co jakby wtedy się wygrało? Nie wiadomowink
                                        Nawet przegrywając czegoś sie uczymy, więc nei byłeś przegranym w tej grze.

                                        Strasznie wymęczyłeś tego śmiesznego Głuptaska i tak długo wytrzymała ciągle w tym samym kroku. Koneiczne są zmiany, dobrze zrobiłeś.

                                        > samyśliciel wersja 2 bo pierwsza zrobiła się nieaktualna. Nowa wersja wbrew poz
                                        > orom jest starsza i po prostu inna, czy lepsza, czy gorsza nie mnie oceniać smile

                                        Dobrze, że starszawink te nowsze często ida w ilość nie jakość. Nie wrzucają do niej tego co tak na prawdę jest potrzebne. Myślę że użytkownicy kiedyś docenią nowszą i miejmy nadzieję, ze lepszą wersję wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka