Tak sobie myślę i tak się zastanawiam - chodzicie sami do kina/teatru?
Ja zazwyczaj kogoś ze sobą wyciągałam. Ale niedługo w teatrze będzie Andrus, którego bardzo chętnie bym zobaczyła. Niestety jego dowcip nie bawi moich znajomych i nikt nie chce ze mną iść. Tak sobie myślę czy sobie nie pójść samej. Tylko, że się waham bo podobno samotne chodzenie do kina czy teatru obciach nad obciachy