Dodaj do ulubionych

O ironio...

24.11.13, 13:12
będzie krótko ...choc zaraz pewnie okaże się, że nie na tematwink


panowie (i panie też wink ) ...czy boicie się złosliwości, ironii w rozmowie?
czy Was to odstrasza ?
czy wręcz przeciwnie?

a może lubicie ciche i spokojne kobietywink
Obserwuj wątek
    • torado Re: O ironio... 24.11.13, 13:14
      czarny.onyks napisała:

      > będzie krótko ...choc zaraz pewnie okaże się, że nie na tematwink
      >
      >
      > panowie (i panie też wink ) ...czy boicie się złosliwości, ironii w rozmowie?
      > czy Was to odstrasza ?
      > czy wręcz przeciwnie?
      >
      > a może lubicie ciche i spokojne kobietywink
      >
      >

      wręcz przeciwnie.....ale Onyksiu czy ja też muszę się wypowiadać co do kobiet, jakie lubię ? suspicious big_grin
      • czarny.onyks Re: O ironio... 24.11.13, 13:15
        nie, nie...Ty możesz mówic o panach ...nawet wskazane tongue_out
        • torado Re: O ironio... 24.11.13, 13:20
          czarny.onyks napisała:

          > nie, nie...Ty możesz mówic o panach ...nawet wskazane tongue_out
          >

          to lubię zrównoważonych panów, którzy wiedzą jak w kulturalny sposób obniżyć swój poziom testosteronu, coby nie miał przełożenia na ich poziom ironii wink
    • facet699 Re: O ironio... 24.11.13, 13:18
      z ironią jak z innymi sprawami, w nadmiarze szkodzi suspicious
      No a rozwijając, ironia jest na tyle dobra na ile zrozumiała wink
      • czarny.onyks Re: O ironio... 24.11.13, 16:18
        zrozumiała???

        ależ o to chyba najłatwiej wink
        czasem az w pięty idziewink
    • margott70 Re: O ironio... 24.11.13, 13:24
      Nie boicie. Nawet lubicie małe złośliwości ze szczyptą ironiismile
      • stefcia41 Re: O ironio... 24.11.13, 13:32
        mam tak samo jak Margott smile
        • ame_belge34 Re: O ironio... 24.11.13, 13:39
          ja lubię inteligentnych panów, a złośliwość i ironia to ponoć cecha takowych big_grin o ile oczywiście nie jest to nagmninne i męczące smile
      • organza7 Re: O ironio... 24.11.13, 13:40
        Margott, u mojej koleżanki szczypta była jak mała łyżeczka, więc zupa zazwyczaj wychodziła za słonawink
        • margott70 Re: O ironio... 24.11.13, 13:45
          Z ironią jak ze wszystkim.Kiedyś powiedziała pewna laborantka "życie polega na właściwym dawkowaniu"smile
          • torado Re: O ironio... 24.11.13, 13:49
            margott70 napisała:

            > Z ironią jak ze wszystkim.Kiedyś powiedziała pewna laborantka "życie polega na
            > właściwym dawkowaniu"smile

            a mnie się wydaje margott, że życie w ogóle polega na właściwym dawkowaniu smile
            • margott70 Re: O ironio... 24.11.13, 13:50
              Też mi się tak wydajesmile
            • organza7 Re: O ironio... 24.11.13, 13:54
              A propos, utkwiły mi w pamięci słowa pewnego starszego pana, który często siedział na ławce przed swoim domem. Nic nie robił tylko tak siedział godzinami, a ja jako dzieciak latałam nieraz wokół niego, aż pewnie miał mnie dość jak upierdliwej muchysuspicious I on kiedyś powiedział coś takiego, o ile dobrze pamiętam, że już swoje przeżył i teraz lubi się przyglądać, jak żyją inni i to mu wystarcza... Dziecko chyba nie bardzo zrozumiało, ale przechowało gdzieś w zakamarkach umysłuwink
              • torado Re: O ironio... 24.11.13, 13:58
                organza7 napisała:

                > I on kiedyś powiedział coś takiego, o ile dobrze pamiętam, że
                > już swoje przeżył i teraz lubi się przyglądać, jak żyją inni i to mu wystarcza
                >

                jak dla mnie, na pierwszy rzut oka to smutne stwierdzenie, ale jak się zastanowiłam chwilę to... posiadł ów pan umiejętność zgody na swoje życie...smile
                • organza7 Re: O ironio... 24.11.13, 14:01
                  No, chyba tak było, bo pamiętam go jako jedną z najbardziej pogodnych osób w moim otoczeniusmile Samo to, że miał anielską cierpliwość do mnie i mnie podobnych pchełsuspicious
                  • torado Re: O ironio... 24.11.13, 14:05
                    organza7 napisała:

                    > No, chyba tak było, bo pamiętam go jako jedną z najbardziej pogodnych osób w mo
                    > im otoczeniusmile Samo to, że miał anielską cierpliwość do mnie i mnie podobnych p
                    > chełsuspicious

                    albo Ty jesteś osobą, którą nie jest trudna w kontakcie smile
                    • organza7 Re: O ironio... 24.11.13, 14:07
                      big_grin Dobrebig_grin Torka, zapewniam Cię, że byłam wyjątkowo upierdliwym i ciekawskim dzieckiemsuspicious
                      • torado Re: O ironio... 24.11.13, 14:10
                        organza7 napisała:

                        > big_grin Dobrebig_grin Torka, zapewniam Cię, że byłam wyjątkowo upierdliwym i ciekawskim dz
                        > ieckiemsuspicious

                        co nie wyklucza, że dobrze się przebywało/wa w Twoim towarzystwie. smile
                        • organza7 Re: O ironio... 24.11.13, 14:16
                          I jak Cię nie kochać...winkkiss
    • raziel24 Re: O ironio... 24.11.13, 14:14
      Ja uwielbiam takie kobiety ale pod warunkiem, że obojgu nam to pasuje i uważamy by nie trafić w czuły punktsmile
      • organza7 Re: O ironio... 24.11.13, 14:16
        Razielku, a czemu od razu zakładasz, że będzie bić?suspicious
        • torado Re: O ironio... 24.11.13, 14:20
          organza7 napisała:

          > Razielku, a czemu od razu zakładasz, że będzie bić?suspicious

          big_grin big_grin big_grin
        • raziel24 Re: O ironio... 24.11.13, 14:26
          Coo nie no ja jestem fanem sado-maso uwielbiam kocham być poniżany a jak wbijaja mi się szpilki w kroczę to jestem w niebie;-P
          • organza7 Re: O ironio... 24.11.13, 14:30
            Szpilki? Minimalistasuspicious
            • raziel24 Re: O ironio... 24.11.13, 14:34
              Młot pneumatyczny to szczyt marzeńbig_grin
              • organza7 Re: O ironio... 24.11.13, 14:36
                Każdy szczyt ma swój młot?suspicious
                • raziel24 Re: O ironio... 24.11.13, 14:53
                  Jasne, że tak... na pewno można tą tezę jakoś obronić ale trzeba do tego kogoś mądrego co najmniej pana Tesla
    • hashimotka88 Re: O ironio... 24.11.13, 16:01
      Lubię się nieraz droczyć wink
      Lubię przypalać.... oooo kiedyś znajomy powiedziała coś typu: Taaaak lubię jak mnie przypalasz ogniem wink napisał to bardziej elegancko big_grin nie powtórzę już.
      Lubię miłą złośliwość i czasem ją stosuję. Nie przeszkadza mi jak wynika z drugiej strony, bo i ja ją lubię.

      Szyderstwa... bardzo nie lubię....
      • czarny.onyks Re: O ironio... 24.11.13, 16:05
        hashimotka88 napisała:
        > Szyderstwa... bardzo nie lubię....

        otóż to....a granica pomiędzy ironiczymi docinkami a szyderstwami jest bardzo cienka....

        a ja uwielbiam takie małe złosliwości, zwłaszcza u ludzi, których lubię, a oni lubią mniewink.....
        wtedy wiemy, jakiej granicy nie przekraczamy...smile
        • hashimotka88 Re: O ironio... 24.11.13, 16:11
          > otóż to....a granica pomiędzy ironiczymi docinkami a szyderstwami jest bardzo c
          > ienka...

          jest... i niektórzy nieraz ją przekraczają... czasem nie zdają sobie sprawy jak bardzo. Jak bardzo słowo może zranić.... czasem może to wynika z niskiej empatyczności... czasem z samej frustracji lub chęci samodowartościowania się...
          Trzeba wiedzieć jak zrobić by było miło, ciekawie, z humorem a nie bolało... nikogo....

          Trzeba widzieć...
        • stefcia41 Re: O ironio... 24.11.13, 16:40
          bo totrzeba mieć wyższy stopień wtajemniczenia żeby wiedzieć kiedy złosliwość jest tylko złosliwością a nie szyderstwem wink
          • hashimotka88 Re: O ironio... 24.11.13, 16:49
            szkoda, że nie wszyscy znają tajemnicę... jak oddzielić biały ryż, czasem lekko kanciasty ale smaczny wink (ponoć ciemny ryż, ten nieoczyszczony jest jeszcze lepszy, na pewno ma więcej wartości odżywczych) od zalegającego ciemnego, brudzącego miału...
            nie wszyscy potrafią oddzielić złośliowść milsza, czasem mniej milszą ale przyzwoitą, od szyderstwa...
    • szarlotka_ja Re: O ironio... 24.11.13, 18:57
      Inteligentny człowiek zawsze wyczuje/zrozumie ironię zaś odrobina złośliwości jeszcze nikomu nie zaszkodziła big_grin
      • torado Re: O ironio... 24.11.13, 19:41
        szarlotka_ja napisała:

        > Inteligentny człowiek zawsze wyczuje/zrozumie ironię zaś odrobina złośliwości j
        > eszcze nikomu nie zaszkodziła big_grin

        a powiem/napiszę więcej nawet pomogła wink
        • szarlotka_ja Re: O ironio... 24.11.13, 19:50
          Otóż i właśnie big_grin
    • czarnamajka75 Re: O ironio... 24.11.13, 20:40
      Wieczór Wszystkim smile zasadniczo nie lubię ironii i złośliwości wychodzę z założenia że spokojnie można ich nie używać. Natomiast błyskotliwą rozmowę , inteligentną wielce sobie cenię( w końcu można się czegoś nauczyć ;D )
    • nerw_rdzeniowy Re: O ironio... 24.11.13, 22:08
      > czy wręcz przeciwnie?

      Ja się zapisuje do tej grupy.
      Tzn chamskie złośliwosci to nie ale ironia jak najbardziej.

    • zajonc.o.poranku Re: O ironio... 25.11.13, 08:34
      Nie ma cichych i spokojnych kobiet.
      • ame_belge34 Re: O ironio... 25.11.13, 08:38
        Jasne, ze są, tylko Ty ich moze nie zauważasz smile
        • zajonc.o.poranku Re: O ironio... 25.11.13, 09:02
          ame_belge34 napisała:

          > Jasne, ze są, tylko Ty ich moze nie zauważasz smile

          Bo siedzą w domu przy komputerach zamiast wyjść pouśmiechać się do ludzi?

          1, 2, 3 próba emotki...
          ;>
          • ame_belge34 Re: O ironio... 25.11.13, 09:17
            a co racja, to racja, znaczy się ośmielenia im potrzeba suspicious
      • witamina_b12 Re: O ironio... 25.11.13, 10:04
        dziś jestem bardzo cicha tongue_out mam zanik wokalizacji suspicious
        • ame_belge34 Re: O ironio... 25.11.13, 10:07
          Witka, tos Ty dzis ideał dla kazdego faceta, kobeita, która milczy big_grin
          • witamina_b12 Re: O ironio... 25.11.13, 10:15
            zawsze w zlości moge garami walić wink
            • zajonc.o.poranku Re: O ironio... 25.11.13, 11:32
              Miała być jeszcze spokojna. Cóż z tego, że cicha skoro garnkiem można oberwać?
              • noc.jesienna Re: O ironio... 25.11.13, 11:36
                jestem spokojną i cichą osobą. potrafię słuchać. co z tego, jak mężczyźni najchętniej opowiadają mi o swoich nieszczęśliwych miłościach i jeszcze oczekują, że ich pocieszę. nie chce mi się już spierać z bluzek kolejnych smarków zawiedzionych nieudaczników. tak więc bycie cichą i spokojną to żaden fart
              • ame_belge34 Re: O ironio... 25.11.13, 11:43
                ale to z troski o Was, abyscie jasnosc umyslu zachowali i refleks cwiczyli big_grin
                • zajonc.o.poranku Re: O ironio... 25.11.13, 11:51
                  ame_belge34 napisała:

                  > ale to z troski o Was, abyscie jasnosc umyslu zachowali i refleks cwiczyli big_grin
                  Jak w Różowej Panterze, gdzie Kato dbał aby inspektor nie wyszedł z wprawy wink
                  • ame_belge34 Re: O ironio... 25.11.13, 11:59
                    no a jak, przeiceż o mężczyznę trzeba dbać w każdym calu tongue_out

                    a skoro ideałem kobiety dla faceta jest ponoć sławetny trójpodział, ze dla dzieci matka , w kuchni kucharka ,a w sypialni to wiadomo co big_grin to kazda kucharka garami rzucać musi umieć big_grin big_grin
      • kama265 Re: O ironio... 30.11.13, 20:56
        jak to nie ma, ja jestem tongue_out
    • bez.pokory Re: O ironio... 25.11.13, 12:22
      jesli ja jestem ironiczna i złośliwa, to mnie się to bardzo podoba, jeśli w stosunku do mnie ta złośliwość to już gorzej smile
      z resztą to zależy od osoby, kontekstu i pewnie nastroju w danym dniu smile
      • stefcia41 Re: O ironio... 25.11.13, 12:30
        ja podobnie jak Pokorka, z tym że jesli do mnie te złosliwości to raczej mnie gilają

        p.s. ale fajna sygnaturka smile
    • witrood Re: O ironio... 25.11.13, 12:33
      Nie boję się, bo umiem odpowiedzieć tym samym w ramach reakcji na akcję, ale nie lubię (no chyba że tyci tyci, taka ironia mierzona w mikrogramach i nie skierowana w żadnym personalnym kierunku). Kiedyś sam chyba byłem trochę złośliwy, ale z tego wyrosłem. Nie sprawia mi to już najmniejszej przyjemności. A jadowitych ludzi nie trawię (zresztą ten jad wynika przeważnie z jakiś kompleksów, których staram się nie mieć). Do żmijowatych nie mam zaufania, bo podejrzewam zawsze, że jakiś numer mogą mi wywinąć. surprised
    • simply_z Re: O ironio... 30.11.13, 15:05
      na randce powinno być miło ,sympatycznie ,a nie złośliwie,czy sarkastycznie. Jeśli masz do tego takie podejście ,to być może w tym tkwi problem twojej samotności.
      • czarny.onyks Re: O ironio... 30.11.13, 15:58
        a kto pisał o randce??
        pisałam bardzo ogólnie o kontaktach damsko- męskich i nie tylko...

        i nie pytałam o opinie dotyczące mojej osobywink
        • simply_z Re: O ironio... 01.12.13, 01:39
          osoba,która pisze ,że jest spokojna ale jednocześnie lubi się wyzłośliwiać ,chowa swoje kompleksy za zasłoną ironii.Taka prawda ,i to co ty odbierasz jako urocze i zadziorne ,być może takie słodkie nie jest.
          • czarny.onyks Re: O ironio... 01.12.13, 16:14
            przepraszam, ale o co Ci chodzi?
    • tdf-888 Re: O ironio... 30.11.13, 15:15
      nie boicicie sie ale lubiecie ta ostatnie wink
      • stefcia41 Re: Tadek zmartwychwstał :D 30.11.13, 15:55
        jak w temacie big_grin
        • czarny.onyks Re: Tadek zmartwychwstał :D 30.11.13, 15:58
          albo zatęsknił tongue_out
          • tdf-888 Re: Tadek zmartwychwstał :D 30.11.13, 20:47
            rzygnął i pospał :]
            oech.. big_grin
            czołem tongue_out
            • czarny.onyks Re: Tadek zmartwychwstał :D 30.11.13, 20:50
              ...widze, że u Tadeusza bez zmian ...

              big_grin big_grin
              • tdf-888 Re: Tadek zmartwychwstał :D 30.11.13, 21:10
                a nie do konca bez zmian..
                z resztą dziśto było takie pożegnalne picie, dlatego z przytupem smile
                ale mnie pali jebnik w żołądku i we łbie a ja nie mam za bardzo alternatywy dla coli zero.
    • kama265 Re: O ironio... 30.11.13, 15:53
      przecież można być cichą i spokojną a zarazem ironiczną i złośliwą ... big_grin
      ja tam lubię trochę ironii, lubię się poprzekomarzać, ale bez złośliwości ad personam
      • czarny.onyks Re: O ironio... 30.11.13, 16:00
        o to to to...

        można łączyć miłe z przyjemnymwink
        • kama265 Re: O ironio... 30.11.13, 16:37
          a także przyjemne z pożytecznym big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka