Dodaj do ulubionych

Nastrojowo

26.12.13, 14:37
Jak można w ciągu 24 godzin znaleźć się na dwóch biegunach...
wczoraj mój nastrój taki odmienny od aktualnego. Wczoraj, było mnóstwo ludzi. 20 osób plus ja. Mimo wszystko źle się nie czułam. Wtedy nie chciałam być sama. Ludzie mi nie przeszkadzali. Posłuchałam. Pośmiałam się. i ja coś czasem przemówiłam. Nawet zaśpiewałam.... zatańczyłam wink echhh jednka nie jest ze mną tak źle, uśmiech się pojawił. to nie jest maska i dobrze. SPokojnie emocję mogą się pojawić... to dobrze... No właśnie wczoraj był inny biegun. Tańczyło się nawet ale inaczej się nie dało suspicious gdy ma się przed sobą perkusję, gitarkę basową i saksofon. Zawsze na świetach ludziska na nich grają... kolędy... ale i nie tylko wink Przy "Wechikule czasu" było to co zawsze. Wzmozony ruch. Można by rzec rodzinny hymn.

Tak było wczoraj.... dzisiaj jestem nieco na przeciwnym biegunie. Mam ciepłe oczy... są chyba trochę reaktywne. Mimo wszytsko lubię taki stan. Są tam jakieś emocje. Czasem myślę ze ich nie mam, zbyt wiele.... to nie jest maska twarz.
DLaczego to robię. DLaczego jestem tak obok. Gdy czasem ktos do mnie przemawia, stąd.... nie chce mi się odpowidać... dlaczego wtedy chce być bardziej sama?

Aktuanie jest we mnie rozdarcie. sama do końca nie wiem czemu.... może tesknie crying może widziałam na innym biegunie ludzi będących razem a nie obok... będących wsparciem... nie wiem... ale nastrój jakiś tam w sobie mam. Inny na pewno niż wczoraj. Jednak on nie jest zły i chyba dobrze mi robi.

Taki to ten nastrójjest... muzyka go dobrze odzwierciedla ale nie słowa...


Młoda przylazła do mnie by z nią klocki lego frends ułożyć... a mi się tak nie chce... obiecałam jej. Ma je już prawie miesiac. Sama zawsze układała. Kiedys na początku dwa dni jej nie było. Na laptopa nie weszła. Nie chce mi się... dużo tego pieroństwa jest. Teraz zerknęłam ile tego jest... a jest 1112 elementów. Echhh nawet Młoda nie ma zrozumienia... wszystko jest rozklekotane... nie tak.... Warto brać przykład z owadów społecznych. Z ich wspólgrania. One są jednym ciałem... same wiele nie zrobią a w jedności jest siła.... a tu każde osobno....
Młoda mi ględzi.... opowiada... a mi się nie chce... skoro ona kiedyś sama to ułożyła to może wspólnymi siłami też damy rade.
"No chodź" - to jej słowa....

to ide....
Obserwuj wątek
    • raziel24 Re: Nastrojowo 26.12.13, 14:42
      Wy górale potraficie się bawić;-P
      • hashimotka88 Re: Nastrojowo 27.12.13, 01:32
        Widzialam wczesniej Twoj wpis o bawieniu sie... Ale nie wiedzialam do czego go odniesc... Wpierw klocki mi przyszly do glowy a teraz inna zabawa. Muzykalno - taneczno - alkoholowa wink
        Nie wiem co Tobie po glowie chodzilo.
    • mayenna Re: Nastrojowo 26.12.13, 14:49
      Hashi, mnie pomaga akceptacja, ze tak czasem jest, że tak się czuję. Ja przeczekuję, wypłukuję hormony, wychodzę się dotlenić i biorę magnez.
      Przytulam wirtualnie bo tyle mogęsmile
      • hashimotka88 Re: Nastrojowo 26.12.13, 15:22
        No mnie niezbyt czesto takie cos dopada... Wiec mimo wszystko jestem.zadowolona z takiego stanu. Pokazuje ze... czuje... Chocby smutek...
        Hmmm chyba nie chcialabym.byc przytuluna. Nie lubie tego... Dzielenia sie soba by druga osoba w jakis sposob to odczuwala. Glupotami sie dzilic moge swoim dobrym nastrojem.... Ale smutkiem? Po smutek u innych powodowac. Czy to kest w ogole smutek? Sama nie wiem.

        Wiem jedno. Nie chce by bylo tak jak jest.... Jak jest do tej pory bo jest nijak.

        Poszlam zeobic sobie kawe.. Mowiac Mlodej ze mi sie spac chce big_grin jej chyba tez bo kawe inke chciala by jej zrobic. Ulozylysmy zeledwie 3 konie. Inaczej. One byly ulozone ale brakowalo kazdemu 2 elemtow. Brakowalo im.srodka. Strasznie ciezko bylo.je znalezc w tym tysiecznym tlumie....

        Rzadko takie cos mnie lapie... Gubie sie w takim nastroju.... Bbo jest we mnie rozdarcie.... Jednoczesnie nie chce sie dzielic. Po co takim nastrojem. Z reszta nigdy tego nie robilam. Nigdy czyli jeszcze przed 2 laty. A z drugiej strony.... Czy ja nie chce byc czasem przytulona... ? Echhh te reaktywne oczy... Woda chyba w nich stoi. Jest ciepla. Pewnie dlatego ze sie topi. Ale stoi.
        (tak w ogole to dzieki Mayenna. Choc sama nie wiem czy tego chce... Zbyt zagubiona jest w swoich odczuciach i pragnieniach. Slabo sa mi poznane....
        Milo. Kursor mi zwial wiec tutaj wcisnelam)

        Ok. Ide z kawami. Mloda mi nagradzila w pokoju. Ona na to czekala. Wypada trzymac fason. Ona aie cieszy i juz mi gledzi. Mowi co i jak.
        • mayenna Re: Nastrojowo 26.12.13, 16:03
          Hashi, to przytulanie fizycznie pewnie nie miało by miejscasmile Spokojniesmile
          Nie wiem co ci napisać. To pewnie ten halny i spleen nim wywołany.
          Mnie tez łapie więc od wczoraj oglądam pozytywne filmy.
          Trzymaj sięsmile
          • hashimotka88 Re: Nastrojowo 26.12.13, 18:47
            > Hashi, to przytulanie fizycznie pewnie nie miało by miejscasmile Spokojniesmile

            a.kto Ciebie tam wie tongue_out nie no. Mialam.na mysli nawet takie sirtualne pocieszanie, przytulanie... Nie wiem co mialabym.z tym.zrobic big_grin
            jednak skoro pisze to.widocznie chcialam sie podzielic. ... Na to wyglada...

            Tak w ogole chyba mi przeszlo. A na pewno jest o wiele lepiej niz bylo. Chyba latwa jestem....Ucieklam od klockow... Czytajac Ciebie Mayenno zobaczylam tam slowo spacer. Ruch. I sie ruszylam. Ale szybsze to bylo. Jak pisalas ostatni post ja juz wracalam. Hmmm stawy byly zamrzniete. Dziwne. Dzisiaj temp jak patrzylam to wzbila.sie nawet na dwie cyfry. 11 stopni bylo.
            Dosc szybkie mialam tempo gdy biegla. Zawsze biegam wolniej. A tu juz na samym wstepie wubieglam jak rakieta. Bieglam z mysla ze chyba nikt mnie nie zobaczy suspicious odrobine bieglam po asfalcie i tam na ludziska trafilam. Kurde... Znowu to zrobilam. Gdy jestem obiektem nie lubie byc obserwatorem. Nie pptrafie na ludzi patrzec... Ale pare osob widzialam. Znajome ale nie na tyle by sie z nimi przywitac. Echhh wtedy gdy ludziska sie na mnie patrzec lubie sie bardziej zamykac. Czasem tak mam. Jakies dziecko cos o psie wspomialo. Nie no. Usmiechnelam sie chyba do nich. A raczej odwzajwmnilam. Znajomi to byli ludzie. Ludzie po rodzinach laza a ja z koleda w swiat pobieglam wink
            dobrze mi to zrobilo. Bardzo dobrze. Bardzo smile moze dlatego ze tempo bylo szybsze niz zwykle. Pod koniec czulam siw jak na biegach przelajomych. Jakbym trzymala paleczke. Jakbym sily w rece nie miala i mimo to ja sciskam. Nie lubilam sztafety. Ale przed meta byla radosc ze to juz koncowka. Dzisiaj podobnje mialam. Cel osiagnelam. Chyba sie troche zmeczylam. Pewne endorfinki wytworzylam bo skad taka zmiana. Gleda mi sie wlaczyla. Miesnie mimicznie sie ruszaja. Fajnie. Ale ten stan nie nastapil od razu po przekroczeniu mety. Usiadlam na lawce. Zaczelam jesc jablko. Patrze przed siebie na zachodnie niebo. A ono takie postepne... Jak ja... Caly czas takie bylo ponure. Caly dzisiejszy dzien. Siadlam patrze przed siebie na zachod. A tam niebo rozdarte. (jak ja?) byl blekitny pasek blekitnego nieba. Poziomy pasek. Na calym.zachodzie. Nie byl przy samym horyzoncie bo przez krzaki nie byloby go widac. Ten pasek rozdzielal czubki drzew. Na dwie dwie czesci.
            Poszlam do klockow. I moj stan z czasem sie polepszal. Bardzij mi sie chcialo. Coraz arxziej. Fajnie sie potengowalo. Pewnie ebdofiny zaczely do mnie dochodzic.
            Nawet z Mloda zartowalam wink heheh ze mnie to taka niezdara w te klocki. Jej to lepiej idzie. Troche ja podobudowuje. A tak serio ta ja podziwiam ze chyba 4 razy sama wszystko ulozyla. Niezwykle cierpliwa ale i doklada. Chyba za bardzo uncertain brakowalo jej jednego klocka to nie chciala przejsc dalej... Kiedys mowila ze z godzine jednego szukala. Pewnie nie az tyle ale nascie minut pewnie bylo. Nie wiem.
            Heheh ukladalam zageode dla koni i przypomnialo.mi sie jak basen rozkladam. Dokladnie tak samo. Kolanka byly i rurki. Tak samo by powstal.basen rozporowy.

            Dobrze mi dalo to przebiegniecie sie. Te 4 km w szybkim tempie. Ok 25 min mi to zajelo. A gdzie. Nawet mniej smile
            Cieplota z oczu przeszla na cale cialo. Ogolnie to jest dobrze.
            Mozna uznac ze mam wachania nastrojow. Ale serio lepiej sie czuje. Czssto tej metody nie stosuje w glupich nastrojach. Czasm nie chce misie ruszyc. Z reszta tak czesto mnie nie dopadaja. Nie takie jak ten.

            Sory za ilosc ale gleda mnie wziela. Moj Nastroj nie wynikal raczej z halnego. Widocnie mial jakis powod. Samo az tak by nie powstalo. Na mnie pogoda raczej nie wplywa.
            Spadam klocki ukladac....

            Aaa wczoraj mi powieka drgala o sobie przypomnialam jak pisalas mi Mayenna o braku Mg. Kto wie... Moze go mam. Wczoraj nawet jedna tabletke zazylam. Jakby co.

            Nie czytam.... Troche w pospiechu pisane. Zeby Mloda sie nie irytowala wink

            • hashimotka88 Re: Nastrojowo 26.12.13, 20:05
              Sie troche wytlumacze... Bo moze to dziwacznie wyglada. Taka zmiennosc nastrojowa. Ten bieg na pewno ikry mi wiecej dodal. To byla taka walka ze soba. Zagluszenie siebie ale i pobudzenie. Postawienie sobie celu i osiagniecie go. Celem byl ciagly bieg. Dawno nie biegalam. Myslalam.ze kondycji nie mam. Ze mnie zaraz kolka wezmie. Chwile wczesniej kawe wypilam.
              Ciekawe na jak dlugo sie zagluszylam. Jestem chyha nadal dosc reaktywna. Cieplota oczu nadal.si trzyma. Przy pewnych ludziach bardzo sie odcinam.
              Brak moich emocji.... A mam.ich w sobie troche. Tylko nie wychodza.... Mam w niektorych przypadkach twarz maske. Szczescie nie pokazuje ani smutku innym....
              Ogolnie to chyba zmeczona jestem. Chyba mnie ten dzien jakos uneczyl. Nawet sie zastanawialam.czy jakies chorobsko.mnie nie bierze. Nie no. Chyba nie.
              Lapy mam zimne... I gorne i dolne ale oczy to sa cieple.
              Nie no jest lepiwj niz przed biegam.ale jednak nadal jestem reaktywna.
              Jednal wiecej mi sie chce smile
              Aaa i jesCze jedno. Czasem moze wygladac jakby duzo szczescia we mnie bylo. Przed pisaniem jest go mniej. W trakcie sie nim bardziej napelniam. Nakrecam. Chyba to lubie a raczej na pewno.
              Mecza mnie niektorzy ludzie... A na pewno jeden... Wtedy w ogole mnie nie ma... Jestem pusta... Nie wiem jak to nazwac. Ale taki stan sie chyba poglebil. Chyba nie mialam tak wczeesniej nie az tak. Nic specjalnego... Ale czlowirk nie wykazuje zasnej inicjatywy. Czasem poprostu nawst nie chce mu sie odpowiedziec....
              Jestem rozdarta jak to dziesiejsze zachodnie niebo. Na dwie czesci.
              Ale endorfinek to ja jeszcze troche mam w sobie suspicious
              Nie jest zle smile

              na dzisiaj koniec zabawy. Mowilam Mlodej ze nie jestem dobra w te klocki suspicious no i mam.balagan w pokoju. I jutro bedzie. Bo to ani polowa jeszcze nie jest ulozona.
              • flakns Re: Nastrojowo 26.12.13, 21:17
                Skoro się tłumaczysz, znaczy jesteś winna. Tylko czego, to już Ty sama wiesz najlepiej, może tego ci Cię dzisiaj dopadło. Przeczytałem o sztafecie i zaraz sobie pomyślałem, że ja pewnie nie miał bym na takie wypady ochoty, a na pewno nie za widoku. W ogóle jak wychodzę od siebie to lubię jak już słońce śpi, myśle se wtedy, że mi wszystko wolno bo i tak mnie nikt nie widzi, nikt nie rozpozna. Ale "Wy górale potraficie się bawić;-P " to pewnie wiecie co i jak się powinno robić dla rozrywki. Ty lubujesz się w bieganiu a kto inny zakrywa to co w nim czymś materialnym, dotykowym. Ja w takie stany popadam jak mam na to czas, jak mi inni pozwalają, widzę, że z Tobą mogło być podobnie, choć najmłodsza towarzyszka wiedziała, że trzeba Ci pomóc, bo to nie ty jej pomagałaś układać klocki, ona to już sama robiła wiele razy i się na tym świetnie zna. Ona wiedziała, że to Tobie będzie potrzebne, to Ciebie trzeba wyrwać z trudnego nastroju. Pomogła Ci tyle ile się dało, pewnie sprawiała że się pośmiałaś, rozbawiłaś, widziała mała co Ci potrzeba.
                Ja te święta miałem zupełnie inne niż wcześniejsze, słucho było big_grin. Ale wiedziałem że tak będzie, inaczej się rozluźniałem i później po nocach spać nie mogłem. Dużo słów w te 3 dni wygadałem, ale było do kogo, byli słuchacze, słuchary big_grin.
                "Ale to już było i nie wróci więcej
                I choć tyle się zdarzyło to do przodu
                Wciąż wyrywa głupie serce "
                Ani troszku nie kultowe, zupełnie nie powinno więc do mnie pasować, ale proszę nasunęło mi się to właśnie na myśl. I znowu stan kiedy jak Cię czytałem to tyle miałem napisać a tu nic nie mogę se przypomnieć. Starość atakuje, niestety nie tylko umysłowo ale i fizycznie, ostatnie podnoszę się jakbym miał wiek x2, coś za aktywny się ostatnio zrobiłem i się coś we mnie buntuje, za bardzo się rozleniwili, nie są do tego przezwyczajeni. Kiedyś latem biegałem 3 dni pod rząd. Ło la boga, jak się później organizm zbuntował, a mówią że sport to zdrowie, może jak człowiek się młodo czuje, a nie jak ja. Mi to już tylko pozostało biceps ćwiczyć, ciżary podnośić na raz, dwa, trzy big_grin.

                "Nie czytam.... Troche w pospiechu pisane. Zeby Mloda sie nie irytowala wink"
                • hashimotka88 Re: Nastrojowo 26.12.13, 22:19
                  No wlasnie mi zyc nie daje.... Cos sie do mnie uczepila. Dales mi swoimi slowami cos do myslenia... Ciekawe czy ona odczuwa moj nastroj.... Bo mi sie chce... Ryczec.... A ona mi tu jakies zabawy wymysla. Bierze klocki i pyta co mi to przypomina. Nieraz sie usmielam bo sie inaczej nie dalo big_grin odbija jej strasznie. Strasznie. Nie da sie inaczej. Pewnie to zabanie wyglada gdy mam posepna twarz a za chwile w smech by potem zara sposepnec.....
                  Na chwile sie jej pozbylam... Tak na prawde chce by poszla a mnie ciagle meczy. Ciekawe czy wie.... Czy po moich oczach cos widac.
                  Odbija jej strSznie. Ale to dlatego ze dawno nie spedzala ze mna czasu. Jesli ma z kim go spedzic to najpredzej ze mna.
                  Nienormalna ona jest big_grin
                  Jeszzcze dwa klocki wywale ja na dol big_grin

                  Teraz zielonym jablkiem mnie meczy. Przedtem parowka.
                  A chwile wczessniej ulozylysmy klocki. Mowilam ze to juz ostatnie bo spac mi sie chce. Klocki gdzie byl prysznic a nawet kibelek. No kibelek sie ukladalo. Z deska klozerowa. Fajne te klocki. Duzo maja elementow.
                  Nie przywyklam by nie byc sama.. Z przyzwyczajenia wolalalbym wlasnie byc sama.
                  (no i kursor mi zjechal z telefonu. Potem wiecej napizze jak Mloda na dol wywale. Jeszcze z dwa klocki i moze da mi spokoj)

                  Kurde.... Jakas zmienna dzisiaj jestem... No jak baba....
                  Niby powodu nie ma, moze nie duzy. Ale ogolnie raczej go brak a nastrojowosc jakas mnie wziela. Normalnie czegos takiego nie mam.
                  Baba ze mnie wylazi czy co? suspicious a raczej wiecej baby.

                  Znowu jest nienkrmalna. big_grin mam jej dosc. Ze skrzyni wymyslila drpacz do jezyka big_grin
                  • flakns Re: Nastrojowo 26.12.13, 22:47
                    Może powiedz jej już delikatnie, że jesy późno i powinna iść spać bo o 24 duchy wychodzą. Bo z tego co piszesz widać, że dzisiaj Cię wyeksploatowała sporo, ale z drugiej strony co by było jak by nie ona?? Jeszcze byś się zamieniła w jakiś strumyk a tak wiesz że musiasz się trzymać, tak masz dla kogotongue_out. Masz ją dzisiaj dość ale uważaj na słowa, żeby nie piowiedzieć czegoś co możesz żałować. Takie dziecko łatwo urazić, delikatne są.

                    > Kurde.... Jakas zmienna dzisiaj jestem... No jak baba....

                    Ach te baby, baby są jakieś inne big_grin. Oglądałem ten film big_grin. Jakże zajebisty i prawdziwy.... niestety suspicious. Człowiek człowiekiem, niby taki sam ale jakże inny rozbierając go big_grin. nie tylko na zewnątrz ale i w środku inaczej wszystko poukładane.

                    > Znowu jest nienkrmalna. big_grin mam jej dosc. Ze skrzyni wymyslila drpacz do jezyka
                    > big_grin

                    Widzi widocznie że jej obecność dobrze na Ciebie działa, potrzebna Ci ona a Ty o niej tak piszeszsuspicious! Nie ładnie, ale wiem że to wszystko żarty, złego słowa o niej nie powiesz, nie dasz innemu powiedzieć. Miłej zabawysmile

                    Kropka.
                    • hashimotka88 Re: Nastrojowo 27.12.13, 00:06
                      Poszła chwilę po tym jak pisałam tamtą wiadomosć. Hmmm a nawet mama przyszła. Niekoniecznie po nią. Trochę w własnym interesie tongue_out ooo jeszcze klockiem mydełkiem sie bawiłyśmy mówic do czego jest podobne. Ponton mi przypominał. Mielismy kiedyś taki żólty i wiosła do neigo. Brat wygrał w konkursie. Namalował coś do jakiejś gazety a mały to był brzdać. z 1o lat wtedy miał.

                      Bo z tego co piszesz widać, że dzisiaj Cię wyeksploatowała sporo, al
                      > e z drugiej strony co by było jak by nie ona?? Jeszcze byś się zamieniła w jaki
                      > ś strumyk a tak wiesz że musiasz się trzymać, tak masz dla kogotongue_out.

                      Nie tak bardzo mnie wyekploatwała. Po rpostu ja dzisiaj jakaś marna byłam. Nawet myślałam, że zasnę przed pólnoca. Kurde.. miałam sobie popłakać a tu nici z tego gdy zaczęłam Ciebe czytać suspicious teraz podwójnie mnie policzki bolą.... dziwne ale mam na nich naturalny róż. Nie wiem skąd się tam wziął. Przecież dzisaj raczej nie płakałam, mimo że reaktywne oczy miałam. ale chyba i tak policzki tarłam. Pięką mnie przynajmniej trochę. Nie dość ze z zewnatzr bola to od środka rónież. Za dużo się śmiałąm gdy czytałam suspicious

                      Masz ją dzis
                      > iaj dość ale uważaj na słowa, żeby nie piowiedzieć czegoś co możesz żałować. Ta
                      > kie dziecko łatwo urazić, delikatne są.

                      No ja dzisiaj jakaś drażliwa jestem... aż się siebie nie poznaję....
                      mam ludzi dość.... taaa uważaj na słowa.... Wzieła mi dwie kiełbaski pokazała. Czerwone były. Kiełbaski z ogniska z klocków lego, w końcu to obóż. Złaczyła je obie i sie pyta co mi przypominają. No to mi usta. potem że oko... ona pyta co jeszcze..... ja sie zastanwiam cisza... ona : No co? a ja... dupe big_grin
                      męczyła mnie a jednocześnie powodowała u mnie uśmiech....
                      Poszła na dól. Przyłazi za parę minut... niby po coś... jakąś latarke wzieła... ale przyszła do mnie.... i mnie w policzek pocałowała suspicious nie robi tego... rzadko kiedy okazauje co czuje... powiedziała "dobranoc Dziubku". kuźwa... męczyła mnie.... lepiła sie do mnie...
                      Bawiła się na mnie w pewnym momencie jak na huśtwce. Za nogi się mi dobierała i przytuałą. A nawet od tyłu brała i rękami w pasie sie mnie trzymała. Ręce swoje wspierała na moich biodrach. a dobry miała uchwyt wink i się huśtała jak małpa. Nie wiem czy można to sobie wyobrazić. ale jak rękami mnie nad biodrami trzymała. da sie opleść, to nogi jej zwsały w powietzru pomiedzy moimi nogami.
                      jej brakuje by sie ktoś nią interesował... czasem ja to robie,.... bardzo jej brakuje z tego co widzę....

                      Widzi widocznie że jej obecność dobrze na Ciebie działa, potrzebna Ci ona a Ty
                      > o niej tak piszeszsuspicious!

                      tak sie teraz zastanwiam czy ona dzisiaj to dziisaj robiła tylko dla siebie, czy jednak coś widziała.... ja jednak dosć prosta w odbiorze jestem wink nadjnik mój nie ejst taki skomplikowany dla innych odbiorników. Ciekawe... czy dziisaj jej tak odbijało bo jej sie pdobało czy moze widziała. Nie myślałam wczęsneij o tym w ten sposób... ale dzieciak tzreba przyznać dużo widzi.... wie co komu potzrebne. Wie, że ojcu z plasteliny żubra warto ulepić big_grin a mi.... serce dała.... jak takiemu żelaznemu człowieczkowi co z Dorotką do Krainy ozz sie wybierał....

                      powoli spać....
                      dawno się nią nie zajmowałam, nie poświecałam jej swojego czasu. Pewnie dlatego była dzisiaj taka uchachana... ja nie do końca potrafiłam....
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Nastrojowo 27.12.13, 09:24
      Oj Haszi,każdy czasem tak ma,że jednego dnia mógłby góry przenosić a drugiego najchętniej schowałby się we własnym świecie,nie jesteś wyjątkiem i najlepiej chyba pogodzić się ze spadkiem formy pozwalając by ten stan sam odszedł.A dziś???dziś jest nowy dzień,nowe smutki i uśmiechy nowewink,będzie dobrze...musi.
      • hashimotka88 Re: Nastrojowo 27.12.13, 13:18
        A dziś???
        > dziś jest nowy dzień,nowe smutki i uśmiechy nowewink,będzie dobrze...musi.

        Jest zmiana. Oczy przynajmniej nie są ciepłe ani reaktywne smile ogólnie jest dobrze.

        hmmm chyba poznałam powód swojej nastrojowości... wielce prawdopodobny... tak bynajmniej myślę. Wczoraj bądąc w innych stanach nie brałam takiej opcji pod uwagę ale... Mayenna o tym pomyślała. Wie więcej niż ja o sobie big_grin Nie wzięłąm takiej opcji pod uwagę bo jednak w tym czasie nie dopada mnie taka zmiana nastrojów, a nawet drażliwosc. Wczoraj jednak to była inność. hmmmm PMS - bo to właśnie jest ta najbardziej prawdopodobna opcja - odczuwam inaczej. Prawie niezauważalnie. Nieco fizycznie zmiany nastąpią ale nie w psychice. Przynajmniej tak najczęściej miewałam. Fizycznie też nie zawsze... po wczorjszej nocy... ekhmmmm papieróweczki moje nieco przybrały na objętości suspicious wink ja tam od razu odczuwam tę zmianę i mnie cieszy gdy są nieco dorodniejsze. PMS mnie zawsze cieszył big_grin wczoraj nie były tkliwe więc nie brałam PMS pod uwagę. Tym bardziej że objaw - zmiana nastroju nie jest mi do końca znany.
        Tak w ogóle to... jestem pewnei jeszcze nieco rezregulowana. Układ hormonalny to jak sieć naczyń połączonych. Jedne wpływają na drugie. Gdy się jedne usatbilizują to i z drugimi będzie lepiej. Nie wiem co z tym drugim. Pewnei i tam były zawirowania. Ale po czasie i one dojdą do siebie. Nawet nieco to dostrzegam. Jestem trochę bardziej regularniejsza w porównaniu z tym co było.

        hehheh stałam się zmienna, drażliwa... no więcej mam baby w babie suspicious ciekawe co jeszcze w sobie nowego odkryję .... może lepeij nie zaglądać we wszystkie swoje zakamarki wink
        kto wie co tam siedzi....
        • wyszeptany-o-zmroku Re: Nastrojowo 27.12.13, 13:23
          Faceta Ci trzeba tongue_out,ON z pewnością by Cię hmhr wyregulowałwinkhihi
          • hashimotka88 Re: Nastrojowo 27.12.13, 13:36
            Zbyt czesto to slysze suspicious
            Czesto pod postacia: Chlopa Ci potrzeba wink no ale po co? suspicious wink
            Ta sama gadka u mojego endo. Za kazdym razem o ciaze jest zapyatnie. Czy planujemy. Ostatatnio nawet na facetow zeszlo suspicious
            Kiedys lekarz wspomnial ze ciaza by mi pomogla. By mnie lepiej weregulowala, ze to najlepszy czas. Nie wiem do czego on mnie tak ciagle zacheca big_grin suspicious

            ejjj bo ja niedlugo zaczne myslec ze chlop naprawde do czegos by mi sie przydal big_grin wink jeszcze mnie cos najdzie... Jeszcze szukac zaczne.... Zaczne ganiac po lace z siatka na motyle big_grin tongue_out dobra... Do tego jeszcze chwila. Do takiej determinacji. Na razie to ja na lake powinnam wylezc a nie siedziec na skraju lasu...
            • wyszeptany-o-zmroku Re: Nastrojowo 27.12.13, 13:50
              By Cię naoliwił i byłabyś jak funkiel nowa nieśmigana tongue_out,ale jak tam Pani woli.
              • hashimotka88 Re: Nastrojowo 27.12.13, 14:04
                Pani czasem woli ale jak Pan tak niezadowoli suspicious tongue_out wink
                Hehej no i zostaje samowola big_grin
                Echhh pogoda dzisiaj swietna. Temperatura prawie 12 stopni ^^ i w koncu slonce swieci. Wczoraj bylo tak pochmurzasto. Dobrze mnie pogoda odzwierciedla. Moze mnie nawet na spacer najdzie. Hehe ostatnio w TV slyszalam ze ktos grzyba znalazl big_grin dawno nie poszlam w strone lasu. Hmmm cos mi sie przypomnialo.... Moze nawet nozyk wezme i cos na drzewie wyrzezbie wink jeszcze tego nie zrobilam zadnego nie pokaleczylam tongue_out
                • wyszeptany-o-zmroku Re: Nastrojowo 27.12.13, 14:10
                  Ale Ty jesteś....
                  • hashimotka88 Re: Nastrojowo 27.12.13, 14:16
                    No jaka ? suspicious zolza? wink
                    Nie wiem do konca co Tobie po glowie chodzi... Mam dwie opcji. Zaczne od drugiej. No co? Jeszcze nozem sie skalecze jak zqczne rzezbic suspicious
                    Dzisiaj sie do lasu przejde. Mialam sie jedynie przejsc ale tak ki sie cos przypomnialo.... Ze wiatr w moim lesie tez czasem szepce wink
                    • wyszeptany-o-zmroku Re: Nastrojowo 27.12.13, 14:21
                      hehe,na słoneczku ciepło jest ale w zacienionym lesie to już niekoniecznie..ubierz czapke.
                      • hashimotka88 Re: Nastrojowo 27.12.13, 14:36
                        Byc moze mi sie odmieni... I nie pojde w zachodnie strony. W strone lasu a odbije na poludnie. Dostalam smsa. "M...a Tenis dzis czy jutro". Moja odpowiedz byla jedna ^^ ja sobie o tenisoe zapomnialam. A takiej pogody to grzech nie wykorzystac uncertain daaaaawno nie gralam.... Ostatnio 11 listopada wink
                        Tesknie za teniskiem ^^ teraz czlowiek tylko czeka na odpowiedz czy dzis i o ktorej godzinie a mial ich pokaleczyc drzewo do lasu big_grin mial pomysl co na nim.zrobi. Nie zrealizuje tego dzisiaj. Tak mysle.
                        A czapki to ja nie ubieram. Nawet jak sa mrozy po 10 stopni wink kaputerek cieply mam. A teraz to.cienka opaske sobie wezme. Tak jak wczoraj gdy z koleda przez swiat bieglam. Bazant jedynie mi podziekowal ze przybylam. Tylko jego slyszalam.smile
                        • wyszeptany-o-zmroku Re: Nastrojowo 27.12.13, 14:42
                          No to jak najwięcej asów serwisowych życzęwink
                          • hashimotka88 Re: Nastrojowo 27.12.13, 14:46
                            Juz zmieniam zdanie big_grin zmiennosc nadal sie mnie trzyma. Jednak kolezanka moze dopiero kolo 18 uncertain cos czuje ze dzisiaj nici z tenisa... Wiec.... Do lasu zmykam ^^ moze cos pokalecze wink
                            pa
                            • wyszeptany-o-zmroku Re: Nastrojowo 27.12.13, 14:49
                              Nara..
                              • hashimotka88 Re: Nastrojowo 27.12.13, 16:12
                                Juz wrocilam. Drzewo pokaleczylam. Brzozke taka jedna sobie upatrzylam wink
                                Jak dziergalam to wlasnie slonce zachodzilo wiec nozykiem hmmmm w czerownych promieniach padajCych na brzozke rylam napis. Ale nie tylko napis. Nie tylko imie. Zbyt samotne by ono wtedy bylo.
                                Zdjecie cyknelam smile

                                Nie pamietam bym kiedys kogos na drzewie zostawila. Pisalam ze w swoim lesie napis zrobie. Blad moj las byl na przeciwko. Ale nie pozwalam sobie na takie spouflanie by kogos na swoich drzewach zostawiac big_grin tongue_out
                                szkoda ze nie mialam aparatu... Bo ladne bylo niebo. Rzadko takim sprzetem zdjecia robie.
                                Inaczej poszlam niz zwykle. Tzn. Czesto dochodze do lasu i wracam ta sama droga. Tym razem zrobilam koleczko. Dalej poszlam a czasem sobie podbiegalam. Marszo bieg to byl. Czapki mi nie trzeba bylo tongue_out
                                Ostatnio ta droga szlam rok temu... Gdy z fobikiem przez tel rozmawialam. To byla nasza pierwsza rozmowa telfoniczna. Nie liczac pojedunczych slow... Dobranoc.... Na wiecej nie bylo stac.... Mnie by bylo winkWtedy to byla moja najdluzsza rozmowa ok godiny trwala. A jego to juz w ogole. Ale... To ja nie gledzilam caly czas. Wyjtkowo bylo po polowie. Normlanie podczas rozmowy telefoniczniej. To mnie jest duzo mniej... Nie lubilam nigdy przez telefon gadac. W ogole gadanie to chyba nie jest mi pisane... Bo to pisanie pisane mi jest big_grin przynajmniej w tym dobrze czuje sie.. Wtedy byl powod by tyle gadac po to By kogos oswoic a raczej przemoc.. Zatrzymalam sie dokladnie w tym samym miejscu gdzie rok temu. Wtedy tam zdjecie zachodowi zrobilam. Dzisiaj tez.
                                Juz nie gledze suspicious wink
                                • wyszeptany-o-zmroku Re: Nastrojowo 27.12.13, 16:26
                                  Ty się ciesz że ze mną nie rozmawiasz,bo ja to gaduła jestemwink,nie zmarzłaś?
                                  • hashimotka88 Re: Nastrojowo 27.12.13, 16:33
                                    Ja... Hmmmm moze i jestem gadula ale jeszcze tego nie wiem. Nie pozwalam.sobie na duzo.... Nie kreci mnie rozmowa... Wrecz czasem meczy...
                                    Zmarzla? No cos Ty. Cieplutko dzisiaj bylo. Z rezzta sobie podbieglam wiec nawet jakby zimno bylo to bym sie zagrzala. Z reszta mialam rekawiczki w kieszeni, ktorych nie uzylam. Jedynie... Reka mnie nieco bolala jak rzezbilam uncertain bo jak wspomnialam.nie tylko jeden napis na brzozce zostawilam. Ale i rysuneczek wink nie wiem jak.sie ro robi. Czy cos wiecej sie pisze.... Ja jedynie ten napisa i rysunek dalam.
                                    • wyszeptany-o-zmroku Re: Nastrojowo 27.12.13, 16:38
                                      Rozumiem...
    • hashimotka88 Re: Nastrojowo 27.12.13, 17:43
      Taki to rysunek pod napisem (imieniem) wydziergałam

      https://files.tinypic.pl/i/00483/dv1xrvjxmxz2.jpg

      Napis był osamotniony to parę kresek zrobiłam smile
      Hmmm ktoś mnie poprosił bym na drzewie jego imię wyryła. Z początku dziwne mi się to wydało, bo niby po co? Nawet sie za bardzo nie znamy... nie mam z tą osobą wspomnień ale to chyba nie o to chodzi... Potem pomyślałam, ze to wcale nie jest takie głupie. To już nie chodzi bardzo o relacje między dwoma osobami (choć odrobinę pewnie tak) a o świadomość tego, że jest się w kilku miejscach naraz, że jest to imię. a przecież tworząc imię miało się konkretną osobę w głowie. To również takie trochę uduchowienie drzewa. ok, usymbolicznienie go. Nie jest on taki jak "tysiac" innych dookoła.
      Mnie tam nikt nigdy na drzewie nie zaznaczył tongue_out chyba suspicious nie jestem tego pewna... może gdzieś widniję. Takie niby nic... a mimo wszystko coś... czasem taka świadomość jest miła.

      Jak rysuneczek tworzyłam przy wtórze zachodzącego słońca. Po skończeniu, zeszłam odrobinę z lasu i tą fotkę cyknęłam. Gdy kaleczyłam drzewo to czerwone promienie słońca na mnie padały. Takie słońce dzisiaj było

      https://files.tinypic.pl/i/00483/1oy0cwmt2shh.jpg

      Osttanio zaczęłam patrzeć na zachodzące niebo. I tak do godziny po zachodzie całe niebo nabiera kolorów. CZasem czerwieni, czasem fioletu czy pomaraczy a czasem łosiowego koloru.

      dzisiaj bylo takie. Chwile po zachodzie. z pól godzinki.
      ale to było telefonem robione i kolory wyblakłe uncertain w tamtym tygodniu widziałam przez okno niezwykle czerwone. Mam ochotę kiedyś takie pięknosci uchwycić smile Wcześneij raczej nie bawiłam sie w takie łapanki

      https://files.tinypic.pl/i/00483/ux6d1zofy2gq.jpg

      Pisaliście czyjeś imie na drzewie? MI ta zabawa nie jest znana. Głupia nie jest big_grin chyba...
      • flakns Re: Nastrojowo 28.12.13, 01:54
        > Nie tak bardzo mnie wyekploatwała. Po rpostu ja dzisiaj jakaś marna byłam. Nawe
        > t myślałam, że zasnę przed pólnoca. Kurde.. miałam sobie popłakać a tu nici z t
        > ego gdy zaczęłam Ciebe czytać suspicious

        Znaczy wszystko przeze mnie? Zawiniłem, już dzisiaj robiłem ofierę więc nie miej litości tongue_out. Z drugiej strony masz rację, płacz pomaga, wyrzucamy coś z siebuie, ale chyba nie można płakać do siebie, trzeba mieć jakiś odbiornik.

        > Poszła na dól. Przyłazi za parę minut... niby po coś... jakąś latarke wzieła...
        > ale przyszła do mnie.... i mnie w policzek pocałowała suspicious nie robi tego...
        > rzadko kiedy okazauje co czuje... powiedziała "dobranoc Dziubku". kuźwa... męcz
        > yła mnie.... lepiła sie do mnie...

        Umie się mała żegnać, nie można powiedzieć. Świetnie to robi i to sama z siebie. Pozazdrościć takiego maleństwa, nawet jak Ona nie Twoja w pełni genetycznie.

        Nie myślałam wczęsneij o t
        > ym w ten sposób... ale dzieciak tzreba przyznać dużo widzi.... wie co komu potz
        > rebne. Wie, że ojcu z plasteliny żubra warto ulepić big_grin a mi.... serce dała....

        Wie więcej niż Ci się wydaje, a może inaczej, ona nie wie, ona dużo rzeczy pewnie odczuwa, odczuła że Tobie jej bliskość dobrze zrobi, nie wylejesz się dzieki niej.

        > Mnie tam nikt nigdy na drzewie nie zaznaczył tongue_out chyba suspicious nie jestem tego pe
        > wna... może gdzieś widniję. Takie niby nic... a mimo wszystko coś... czasem tak
        > a świadomość jest miła.

        Nawet jeśli Twoja kolej, jeśli jeszcze za pośrednictwem kogoś nie znalazłaś swojego drzewa, to możliwe (nie morze), że właśnie uruchomiłaś przypadkowy splot zdarzeń który sprawi że już wkrótce swoje drzewo znajdziesz, znajdziesz siebie na nim smile.

        > Osttanio zaczęłam patrzeć na zachodzące niebo. I tak do godziny po zachodzie ca
        > łe niebo nabiera kolorów. CZasem czerwieni, czasem fioletu czy pomaraczy a czas
        > em łosiowego koloru.

        Fajnie że ograniczyłaś się do tych kilku kolorów. ja kobiety znam głównie z tego że... koloryzują, wynajdują jakieś kolory niestworzone. Pamiętam jak kiedyś na geografi musieliśmy stworzyć krzyżówkę a inni ją rozwiązywali i jak w dałem hasło, że kolor flagi i jakieś dziewczyny dały błękitny, tak błękitny. Przecież to o niebieski chodziło!! Czy on jasny czy ciemny to zawsze będzie dla faceta niebieski!!. Nie one dały błękitny i im nie pasowało. Kolor farby do włosów dla kobiet też nie może się normalnie nazywać, tylko uwaga kolor: kasztan palony słońcem pustyni (czy jakoś tak). Co to za kolor na Boga. Jak by nie można napisać po ludzku brązowy jasny czy ciemno żółty albo czarny.

        > Pisaliście czyjeś imie na drzewie? MI ta zabawa nie jest znana. Głupia nie jest
        > big_grin chyba..

        Ja nie pisałem, być może jeszcze takiego imienia nie spotkałem by uwiecznić je na drzewie. Twoje już uwiecznione i tego kogoś także. Nie spotkałaś innych drzew, które były by już zajęte przez kogoś, które były by już naznaczone?? Albo jeszcze inaczej, które były by już ochrzczone?
      • wyszeptany-o-zmroku Re: Nastrojowo 28.12.13, 09:20
        Fotografowanie to piękna pasja,a może Ty masz duszę artysty.
        • hashimotka88 Re: Nastrojowo 28.12.13, 10:07
          Ano piekna pasja jest fotografowanie. Mnie nawet korcilo by sie jakos tym zajac. Kiedys widzialam kurs. Nic nie zrobilam. W tym roku on byl. Wtedy myslalam co bym mogla robic. Czy z fotografiwania cos by bylo? Wtedy myslalam przyszlosciowo. Hmmmm ja siebie widze jako osobe co fofografuje przyrode. Ona jest do tego idealna. Idealnie sie ustawia. Nie trzeba pozniej stosowac zadnych poprawiaczy bo sama w sobie jest piekna. Ja to bym mogla nawet w jakis krzaczorach siedziec. Nawet godzinami by cos wylapac. (Artur Tabor jesli chodzi o fotografowanie to mnie ujal)
          Tak bym mogla robic gdybym miala sprzet. Gdybyn miala pojecia.

          Kompletnie na fotografowaniu sie nie znam. Nawet to amatorszczyzna chyba nazwac ni mozna. Ja po prostu mowie ze uchwycam chwile w pikselach wink czasem po prostu trafiaja mi sie fajne sytuacje. Fajne miejsca. I no i robie pstryk. Telefonem najczesciej.

          Czy ze mnie jest dusza artysty? Hmmm moze mam wiele pokladow w sobie jeszcze do odkrycia.... Nie odpowiem Ci na to pytanie. Ja siebie tam nie widze. Na pewno nie widzialam. Kto mnie tam wie kim ja jestem....
          Nie no. Nie jestem artysta big_grin na pewno nie. Nie pokazuje tego w zaden sposob. Czasem to wynika z braku wiary, z braku zainteresowania wlasna osoba ze nie odkrywam tego co we mnie siedzi. Chyba tak. Nawet nie wiem czy potrafie ladnie malowac.... Brzydkie pewnie by to nie bylo. Czasem jak wypadalo to cos namalowalam. Jak wypadalo dla kogos. Albo inaczej. Jak ja chcialam dla kogos. Ale to takie odrobiny byly. Jestem jak normalny przecietny czlowiek co nie maluje. Nie trzyma olowka w rece. Obiecalam sobie ze sprobuje cos naszkicowac. Konie mam w glowie. Naszkicowac zeby sprawdzic. Co to za problem naszkicowac wspomagajac sie innym obrazem.
          Pewnie ladnie wyjdzie. Zawsze jak rysowalam. Podstawowko - gimnazjalne czasu. Ooo i studia. Gdy w czystym.zeszycie zyjatka zwierzatkowe i roslinoowe sie malowalo. No wlasnie wtedy czesto nid potrafilam rysowac jedna kreska. Lubilam.kreslic. Do jednej dorabiac kolejna.
          Moze i ladnie maluje... Ale to jak kazdy.

          Flakens....

          Juz Ci nie odpiszs na Twoje pismadelka. Wszystko przelecialam i sie pousmiechalam. Napisales ze nie przeczytam... Blad. Zawsze czytam. Wiem ze nie miales na mysli przeczytania i przesluchania. I tu masz racje. Nie poslychalam..... Obiecuje ze to zrobie suspicious a teraz ruszam z... Loza. Dzisiaj sobota. Troche sie pokrece. Myzyczki poslucham. Cos posprzatam. A potem..... Probable tenisek mnie czeka ^^ ladna dzisiaj pogoda.

          No to zmykam....
          • wyszeptany-o-zmroku Re: Nastrojowo 28.12.13, 10:14
            Zmykajwink,miłego dnia.
            • hashimotka88 Re: Nastrojowo 28.12.13, 18:12
              Zmyknęłam i wróciłam smile

              W teniska popykałam. Ciepplutko było. Grało się w 13 stopniowym upale. hehhe w zimie to jak upał, jak w lecie 31 stopni. Dzisiaj nawet grałam.... w samej bluzce. Nie była z krótkim rekawem ale była 3/4. No ale pod spodem nic nie miałam. yyyy nooo coś tam miałam suspicious wink
              ciepło było. słońce świeciło, przy takiej aurze z godzinkę grałyśmy. Potem słońce zabrał nam... hotel suspicious po ciorta ktoś go tam postawił suspicious mimo wszytsko grało się jeszcze w samej bluzce. Po zachodzie słońce włożyło się sweter. zmeczona nieco jestem....
              Długo dość grałyśmy. dwie godziny i bez żadnych przerw. A nasza gra jest inna, bo piłki często są w ruchu. Inna bo nie liczymy punktów. Hhehhe dopiero w tym roku przed samym turniejem, tydzień przed poznałyśmy zasady i punktacje. A rok grłyśmy bez zasad.
              Rzadko gramy licząć punkty. Po pierwsze boisko jest za małe suspicious po drugie licząc punkty samej gry jest mniej. A my lubimy każdą piłkę odbijać ^^ nie ważne że dwa razy odbije sie na korcie, nie ważne że boiska nie zobaczy, czy nawet przejdzie obok siatki wink ważne by odbić, by była wymiany a my żebyśmy były w ruchu. Hasełko na koniec: "Ostatnia piłka" to my od razu skupiony i staramy się by jak najdłużej ją w ruchu utrzymać. Oczywiście była to najdłuższa wymiana ^^ zaczęłam liczyć odbiciia. koło 50 gdzieś chyba wyszło. SPecjalnie wtedy nie dajemy zbyt szybkich. Żeby nie było że my ciapy to czasem mamy fajne wymiany. Nawet przepisowe wink gdy piłka raz boiska dotknie.

              Co do wyrzeźbionego na drzewie motyla... to wpierw go naszkicowałam. Musiałam sprawdzić jak motyl wyglada ile ma skrzydeł itp wink
              szybko dość powstał. wiecej niż 3 mnuty mi nie zajęło. Hmmm ja nie potrafię rysować jedną kreską. Nie muszę mieć gumki bo jak nie wyjdzie to i tak poprawie, kreskę na kresce zrobię.
              hmmm chyba nie chce mi się za bardzo pisać....
              ooo nakreślonego motyla - wzora jeszcze dodam. tak na szybkiego go zrobiłam. i z tego wzoru motyl wyryty powstał smile wziełam co było pod ręką a była czarna kredka. Chciałam tylko kształt odrysować.

              https://images.tinypic.pl/i/00484/5rvie4pa64tk.jpg

              Chyba jestem nieco zmęczona... ciekawe czy będe miała zakwasy. Niby osttanio mniej było u mnie ruchu... no ale.... w 2 dzien swiat przebiegłam się, nieco mieśnie rozruszałam więc może źle nie będzie smile

              • mery1mery1 Re: Nastrojowo 28.12.13, 18:33
                Nice butterfly hashi - masz talencik smile
                Ty sobie tenisujesz, a ja dziś przeszłam z 15 km, trzeba wziąźć się za siebie po świętach tongue_out
                • hashimotka88 Re: Nastrojowo 28.12.13, 18:54
                  A ja tylko chciałam sprawdzić ile motyl ma skrzydeł. Chciałam sobie wzór zrobić by na drzewie potem go wyryć.
                  Wg. mnie odrysować od czegoś to nie jest jakiś problem. Gdy ma się obraz przed oczami to łatwo go na kartkę przełożyć.
                  Kiedyś konia własnego z głowy namalowałam. Takiego nieco pokracznego, bo był własny.
                  Dlatego korci mnie by naszkicować konia nie ze swojej głowy. Na pewno by ładniejszy wyszedł.
                  Ogólnie to ja w ogóle nie maluje... nie uważam bym miała jakiś talent. Nie próbuje sama. W tym roku to konia namalowałam Młodej w pamietniku. No właśnie. to była jedynie głowa ale nawet mi wyszła bo nie był to obraz z mojej głowy. Miałam przed oczami wzór. Tak jest o wiele łatwiej rysować. Ooo i koliberka z kwiatem namalowałam koleżance ma kartce weselnej. I tego motyla, wiecej swoich malowideł w ostatnim czasie nie pamiętam smile

                  Miło że się podobał ale... nie przyłożyłam się do niego. Na szybkiego powstał. żebym wiedziała ile motylowi skrzydeł wyryć na drzewie wink
              • szarlotka_ja Re: Nastrojowo 28.12.13, 18:52
                łeee, tenis, dobra rzecz. Też bym zagrała, choć w zasadzie najpierw musiałabym się nauczyć suspicious

                Jak do tej pory w badminton się bawiłam, choć w tym roku jakoś mało okazji było. Pyknęło by się, nie powiem ale nie ma chwilowo z kim tongue_out
                • hashimotka88 Re: Nastrojowo 28.12.13, 19:28
                  Najpierw trzeba zagrać, żeby się nauczyć wink
                  Też zawsze miałam ochotę na tenisa ale cieżko było zacząć, aż kiedyś kolega mnie w końcu wyciągnął. Oczywiście mi się nie chciało suspicious tym bardziej że wtedy prawko oblałam ale mnie wyciągnął i dobrze zrobił. Oczywiście na początku nie szło tak dobrze i piłki w gorze latały ^^ cięzko było w piłę trafić. ale człowiek się wyrobił. Prawie dwa lata minie w kwietniu gdy człowiek zaczął się bawić rakietą.

                  > Jak do tej pory w badminton się bawiłam, choć w tym roku jakoś mało okazji było
                  > . Pyknęło by się, nie powiem ale nie ma chwilowo z kim tongue_out

                  Badminton..... w gimnazjum nauczyłam sie bardziej zawodowo. Szkoda że nie wcześniej...
                  Dostaliśmy rakiety, lotki z piórami echhh pamietam to. A potem w-fista pokazał nam filmik.
                  No i się zaczęła przygoda. Dość szybko odnalazłam sie w tym sporcie, bakcyla złapałam i nawte na jedne zawody się załapałam wink a nie... na 2 byłam. Na drugich był debel. Na pierwszyc indywidualne. Nic nie osiągnęłam. zbyt krótko grałam.
                  Osttanio w badmintona grałam... w liceum ale to nie to co w gimnazjum uncertain w liceum to była kometka.... w gimnazjum to był badminton z prawdziwymi zasadami. Szkoda że tak późno w-fista nauczył nas grać. Jak ja miło wspominam swojego w-fiste z czasów podstawówkowo- gimnazjalnych. Nauczyciel z prawdziwego zdarzenia smile
                  • szarlotka_ja Re: Nastrojowo 28.12.13, 19:49
                    Zazdroszczę fajnego wuefisty, ja nie miałam tego szczęścia wink
                    Ja tam do gimnazjum nie chodziłam suspicious
                    Za to w podstawówce mieliśmy fatalną wuefistkę. Niby realizowała program jak należy ale nic nam nie pokazała, ale wymagała i to dużo, wszystko musieliśmy sami jakoś załapać dlatego nie cierpiałam wuefu.
                    Potem w LO trafiłam na wychowawcę wuefistę i niby był fajny ale też się nic nie nauczyłam bo zamiast wuefu mieliśmy ciągle lekcje wychowawcze, jakieś pogadanki etc.
                    Dopiero prawdziwy wycisk przyszedł na studiach. Tam trafiłam na człowieka dla którego wuef był prawdziwą pasją, dodatkowo był trenerem siatkówki więc nieźle nam się dostało. Nawet się cieszyłam choć każde zajęcia z nim to był koszmar, szczególnie dla mnie nie przyzwyczajonej do lekcji wf. Ni zdarzyło się na pierwszym roku, że miałam dość poważny wypadek i dostałam zwolnienie z wuefu na całe dwa lata. Z jednej strony się cieszyłam ale z drugiej było mi żal. No ale co zrobić, takie życie.
                    • hashimotka88 Re: Nastrojowo 28.12.13, 20:08
                      Tez sobie zazdroszcze tego w-fisty smile wiele mnie nauczyl. Spowodowal ze na wszystko mjalam chec. Na kazdy sport. Wedlug mnie raczej sie nie ma predyspozycji. Nie ma sie talentu. Po prostu trzeba sie ruszac.
                      Dbal o nas ten w - fista. Nie pozwalal sie nam nudzic na zajeciach. Dbal poza zajeciami. SKS -y z nami prowadzil na zawody jezdzil. Cieszyl si z nami i smucil. Nauczyl nas jak technicznie plywac. Jak ukladac rece do kraula. Jak wode koncami palcow muskac. Nauczylam sie oddechow pod woda. Nauczylam sie skakc na glowke.
                      Moje postanowienie noworoczne - Wracam do plywania - dawno na basenie nie bylam. Chyba ze dwa lata. uncertain bede lazic ^^ pojde.raz.... Poplywam.... I mi sie ze chce.... Na razie mi sie nie chce suspicious uwielbiam wode ^^
                      W liceum zmiana w-fisty. Czesto siatkowka byla. Nie bylo takiej
                      • szarlotka_ja Re: Nastrojowo 29.12.13, 11:45
                        No właśnie, nauczyciel z pasją. Ja spotkałam w swym życiu może jednego, może dwóch. Na pewno niewielu tongue_out

                        Basenu to ja nie znoszę suspicious. Na studiach znielubiałam suspicious
                        W zasadzie to tak na prawdę nigdy się nie nauczyłam za dobrze pływać ale nie mam zamiaru się już uczyć. W zasadzie to nie jest mi pływanie do szczęścia potrzebne. Chyba, że zacznę tonąć ale to podobno wtedy samo przychodzi wink

                        Ale chciałabym na nowo nauczyć się jeździć na nartach. Podobno jazdy na nartach się nie zapomina ale w moim przypadku wszystko jest możliwe. Wszak narty ostatni raz miałam założone jakieś piętnaście lat temu a może i dawniej uncertain. Już nawet umówiłam się z koleżanką, że mnie podszkoli na jakiejś oślej łączce ale jak teraz jest czas i nawet chęci i jeszcze w dodatku przez kilka dni dostęp do fajnych nart, całkiem za darmo, to zaś śniegu nie ma suspicious
                        • hashimotka88 Re: Nastrojowo 29.12.13, 13:50
                          > Basenu to ja nie znoszę suspicious. Na studiach znielubiałam suspicious

                          Mnie basen jedynie z początku męczył. Gdy człowiek uczył się pływania. Gdy w gimnazjum co tydzień go "męczono", uczono. Czasem człowiek sam chciał się "pomęczyć" skoro miał darmowe przydzielone godizny smile Potem i w liceum chodziłam na dodatkowe zajęcia basenu ale nauczyciel już tak sie nie przykładał jak mój w-fista.
                          Studia... koniec basenu... czasem sama raz na ruski rok się wybrałam by później w ogóle zaprzestać. Już z dwa lata chyba nie byłam. Czy ja w ogóle jesczez umiem pływać suspicious

                          > Ale chciałabym na nowo nauczyć się jeździć na nartach. Podobno jazdy na nartach
                          > się nie zapomina ale w moim przypadku wszystko jest możliwe. Wszak narty ostat
                          > ni raz miałam założone jakieś piętnaście lat temu a może i dawniej uncertain.

                          Ja tylko raz w życiu narty miałam na nogach a było to zeszłego roku. Tylko się martwiłam żeby krzywdy sobie na nich nie zrobić uncertain wtedy ucyzłam sie upadków ^^ źle mi sżło.... nie wciągnęłam się w ten sport. Nie umiałam siebie prowadzić na takiej machinie. Wolę własne nogi, bez wspomagaczy smile


                          • szarlotka_ja Re: Nastrojowo 29.12.13, 15:44
                            Do końca swego żywota będę pamiętała jak w czasie praktyk przyszedł do mnie opiekun z prośbą o to żebym została ciut dłużej bo sezon urlopowy, pracowników mało, ci co są muszą na jakieś zebranie pędzić a tu przychodzi ekipa czyścić basen. Oczywiście się zgodziłam i sobie wyobrażałam jak to będzie wyglądać - już w swej wyobraźni widziałam jak wejdzie ekipa, wypuszczą wodę będą pucować nieckę etc. big_grin
                            No i się rozczarowałam...
                            A tu przyszła chłpina, wsypała coś do wody, woda się spieniła, jeszcze coś potem dosypał, wziął próbkę, podpisał jakiś papierek i sobie poszedł.
                            Długo jeszcze potem tam stałam rozczarowana tongue_out

          • blondynka.2801 Re: Nastrojowo 29.12.13, 11:38
            hashimotka88 napisała:
            a teraz ruszam z... Loza.


            Jak widzę, udało się, co było do przewidzenia. big_grin
            • hashimotka88 Re: Nastrojowo 29.12.13, 12:54
              Zawsze mi się udaje ruszyć z łoża wink Nie pamietam bym zaległa na dłużej.... echhh właśnie zaległam uncertain ale ze mnie to leniuch ^^ lubię na leżąco pisać.
              Często się nie ruszam z łoża po to by ruszyć sie dalej... nie jestem zbyt mobilna... ale na ruchliwość fizyczną zawsze chetna. Wczoraj po skończonej grze była propozycja na jutro. Człowieka to chcą zjechać suspicious ciekawe czy koleżanka ma zakwasy. Ja nie mam ^^
              Jakieś zaległe ludziska z 2 dnia świat przybędą... kto wie... czy jakby nie oni czy na korcie by mnie dzisiaj nie było.
              Echhh ględa nie może mnie dopaść....bardziej.... no nie chce sie... ani jej ani mi...
              Tylko mam nadzieję, że chora nie będę, choć lekko gardło odczywam ale to dobrze... znaczy ze go mam big_grin tak dziadziu zawsze powtarzał "Jeśli coś CIę boli to dobrze, znaczy że to masz " smile i głowę mam jeszcze big_grin i prawego gluteusa maximusa wink jednak coś czuje po wczorajszej grze suspicious ale niewiele...
      • aduerin Re: Nastrojowo 28.12.13, 22:21
        bylo se na wlasnym tylku tatuaz zrobic, a nie biedne drzewo kaleczyc. Co Ci do glowy przyszlo takie barbarzynstwo?
        • hashimotka88 Re: Nastrojowo 28.12.13, 22:28
          No ja właśnie nie wiem..... czasem człowiek się nie zastanowi... czasem sobie pozwoli.... i nawet za drzewo się dobierze suspicious ale.... ono nie narzekało. Oddało mi się i to bezwarunkowo. Mogło coś powiedzieć to bym przestała big_grin widocznie samo chciało suspicious albo po prostu nie chciało bym to ja przestała..... Widocznie ono lubi takie tortury wink
    • tapatik Re: Nastrojowo 29.12.13, 21:24
      hashimotka88 napisała:

      > Jak można w ciągu 24 godzin znaleźć się na dwóch biegunach...

      Ziemia ma obwód około 40.000 km. Bieguny dzieli więc 40.000:2 = 20.000 km.
      20.000km:24h=833km/h

      Samolotem, i to takim z wyższej półki.
      • hashimotka88 Re: Nastrojowo 29.12.13, 21:52
        Czyli jestem jak.... Rakieta? suspicious wink
        No i jedzie... Pociag z daleka. Na nikogo nie czeka.... To juz przeszlo polowa filmiku. Bardzo nie lubie byc nagruwana. Jak kazdy.... Ale mimo wszystko chce siebis zobaczyc jak mnie widza inni. Oczywisxie ja sie iw qidzs zupelnie inaczej ^^ tera widzs ze nie ma tragedi. No i kankan alasnie trwa. Echhhh to bylo najlepsze weselicho. No i wlasnie siebiw zobaczylam w koleczku suspicious
        Mam nadzieje ze dotrwam do konca filmu bez obciachu ...
        Mloda jest okropna.... Nie lubi na siebie patrzec bardziej niz ja.... A jest ladna... Uwaza zupelnie inaczej. Jest gorsza niz ja big_grin duzo... Jesli chodzi o myslenie. Mialysmy gadke. M.in o usmiechu jakie on cuda potrafi zdzialac. Jak czlowiek pieknieje gdy sie usmiecha. Ona to okropny smutas.... Jest gorsza niz ja.... I strach co z niej powstanie....echhhh
        haha tancze kankana przed jakims facetem. Ale tylko chsilunis pokazali. Koniec kankana. Tera panowis do srodka tongue_out pan Mlody do gory szybuje na... Rudy... Rydy sie zeni.
        Koniec relacji.

        I tak sobie jeszcze raz obejrze wink

        Swietnie filmik zmontowanay. Zdjecia tez niczego sobie. Robione np w wodzie. Do polowy byli zamoczeni. W lodce plywali na piachu lezeli.

        Ok...koniec. Juz sie przykladam do patrzenia smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka