tapatik
08.05.14, 11:15
Przynieś sekundnik. Albo coś innego, co pozwoli Ci odmierzyć jedną minutę.
Wyobraź sobie, że popłynęłaś w podróż dookoła świata. Statek, którym płynęłaś, rozbił się. Uratowałaś się, ale wylądowałaś na wyspie ludożerców.
Zakładamy, że rozumiesz mowę tubylców (zjedli kiedyś polskiego misjonarza i teraz mówią biegle po polsku).
Jesteś związana i czekasz na decyzję wodza, który zadecyduje, kiedy przerobić Ciebie na pieczyste.
Dowiedziałaś się, że plemię w sumie jest najedzone, bo upolowało niedawno słonia, ale z braku rozrywki zjedzą białą kobietę.
Wódz ma syna, który ma na niego duży wpływ. Jeśli syn poprosi ojca o odroczenie egzekucji, to wódz się zgodzi.
Syn stoi właśnie obok Ciebie, a z lepianki wodza słychać okrzyki, świadczące o tym, że wódz właśnie wychodzi.
Masz tylko jedno rozwiązanie, aby uniknąć śmierci - przekonać syna wodza, że jesteś najbardziej seksowną kobietą na wyspie i że lepiej będzie uczynić z Ciebie żonę niż obiad.
Przypominam, że jesteś związana i że perswazję możesz prowadzić wyłącznie ustnie.
Masz na to 60 sekund.
START....