02.08.14, 11:59
Łażę z kąta w kąt.. ni to coś robię ale myślami jestem gdzie indziej.. Coś bym zrobiła, zmieniła, jakoś mi coś niewygodnie.. ale tak naprawdę nie wiem co. Ot co! Nazywam to robakiem, co mi we wnętrznościach uwiera i wierci dziurę w głowie. Taki paskud co to się przemieszcza i podżera tam, gdzie chce wink Macie tak czasami? Facet był moją inspiracją ze swoim pomysłem..
Obserwuj wątek
    • witrood Re: Robak 02.08.14, 12:17
      zalej wink
      • ice_flower Re: Robak 02.08.14, 12:20
        Wszystkie lustra mi wyszły.. wink
        • witrood Re: Robak 02.08.14, 12:22
          Torebkowe masz na pewno. wink
          • ice_flower Re: Robak 02.08.14, 12:26
            Ale to średnia przyjemność, a nawet mała.. wink
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Robak 02.08.14, 13:03
      nie, robaka jak raz nie mam
      lenia za to w sobie hoduję
      fajnie mi rośnie nawet wink
      • ice_flower Re: Robak 02.08.14, 13:15
        Przy takim upale to nawet starać się nie trzeba.. rośnie leń jak na drożdżach big_grin
      • szarlotka_ja Re: Robak 02.08.14, 21:31
        Nom, ja również.
        Mogłabym nawet śmiało powiedzieć, że nic mi tak nie rośnie jak leń suspicious
    • ice_flower Re: Robak 02.08.14, 13:33
      Wiem, co zrobię.. Posprzątam big_grin
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Robak 02.08.14, 13:54
        też to zrobiłam...
        pozmywane, uprane tenisówki i sandały, mieszkanie w całości odkurzone i podłoga umyta na mokro
        więcej nie robię, nima mowy!
      • hashimotka88 Re: Robak 02.08.14, 14:02
        Posprzatane smile nawet... Robaka wyrzucialam. Serio, serio, taki czarny byl o twardym chitynowym pancerzyku ale... Nieruchliwy. Biedak zasuszyl sie w lazience. Jeszcze tylko moj pokoj (albo az...) zostal mi do ogarniecia. No i ogrod.
        Co do mojego wlasnego robaka... W pewnym momencie wiercil we mnie mnie otwory wszelakie, roznkskretne, rzezbil wzory jak chcial - kornik, co zostawial po sobie troty. Nadal mam w sobie te zyjatka al jest ich mniej. Mam ogromne checi, chcialabym cos zmienic a czasem po prostu zapadam w uspienie, nazywam to zawieszeniem swojego lotu jak pustulka w powietrzu zawisa. W pewnym miejscu mi nie zalezy. Nie chce mi sie. Wpadam w lekko obojetnosc. Zmiana miejsca duzo wnosi, duzo dobrego. A korniki znikaja jak pchly po spryskaniu psiej siersci preparatem przeciwko insektom big_grin
        U mnie zmiany s konieczne. Nawet wiem co. Tylko musze sie za siebie porzadnie wziac. Podtrzynywani zycia mni ni kreci... Choc czasem godzilam.sie z tym. Bo to latwiejsze - nic nie robic. Tylko jakie to zycie wtedy jest? Ech.
        • ice_flower Re: Robak 02.08.14, 14:19
          Ale co Hashi? Odłączyć aparaturę podtrzymującą? wink

          Przerwę sobie zrobiłam.. Jakby było po czym..
          • hashimotka88 Re: Robak 02.08.14, 15:20
            Tak, odlaczyc, bo ona jest zupelnie niepotrzebna. Trzeba zaczac zyc samodzielnie. Zeby zycie nie wygladalo jedynie jak podtrzymywanie podstawowych funkcji zyciowych. Nalezy wstac ze swojego lozka i samemu zadbac o swoj los, nie liczyc na aparature, liczyc na siebie. Gorzej jesli dookola slyszy sie slowa ze ni dasz rady, za powinnas tutaj zostac, nic nie zmieniac.ech siedze sobie na sloneczku, pieknie jara ^^ Mloda nie dawno byla na zakupach sklepowych i przywiozla lody. Moj ulubiony grand late caffe. Pychota ^^ haha ja chyba zawsze tak samo si do niego zabieram. Wpierw obgryzam dookola czekolada. A potem biore smiatankowo - kawowy srodek smile
        • temperufka.zelona Re: Robak 02.08.14, 15:35
          zmiana miejsca duzo wnosi - tego sie trzymaj!
          niuniek, a moze ty wez sie poki co za jakakolwiek robote, zamiast czekac na te w zawodzie, bo wiesz w zyciu roznie bywa. zacznij pracowac gdziekolwiek i wtedy szykaj tej w zawodzie, bedzie ci latwiej, dlatego ze spadnie z ciebie cisnienie psychiczne, ze musisz cos znalezc, i staniesz sie odrobine atrakcyjniejsza dla potencjalnych pracodawcow. szczerze - nie obraz sie - stara dupa juz jestes jak na rozpoczynanie kariery zawodowej, bo po studiach i w ich trakcie, jak sama piszesz, robilas niewiele. ja w twoim wieku (tu sluchaj uwaznie babci temperufki big_grin ) juz wypalenie zawodowe przechodzilam big_grin faktem jest, ze poszlam wszesniej do szkoly i szybciej studia skonczylam (chyba zylam na zapas) i zabrali mi troche szalonego dziecinstwa i mlodosci durnej, ale i na studiach zamiast zycia studenta mialam prace, tak ze w wieku 26 lat juz mialam kupe lat doswiadczenia zawodowego i niezle bylam zafiksowana na "zdobyciu kolejnego szzebelka". a ty tak w cv skromniutko. wiec mam propozycje nie do odrzucenia. big_grin w warszawce szukaj, jezeli myslalas o stazu w urzedzie to moze zamiast tego jakis sekretariacik (wygladasz jak czlowiek wiec jest ok, kawe robic pewnie umiesz, telefony odbierac, napisac cos, pokierowac klientow), co powiesz na taka prace w kancelarii notarialnej albo adwokackiej, mialabys ochote sprobowac? i w warszawce moge ci chate wynajac, i bedziesz miala niedaleko tego waszego guru. wink
          • temperufka.zelona Re: Robak 02.08.14, 15:37
            cholera, ty wiesz ze ja nigdy tak dlugiego postu nie napisalam?? big_grin udziela mi sie twoja "rozwleklosc w pisaniu. docen to i przemysl sprawe.
            • hashimotka88 Re: Robak 02.08.14, 15:58
              Haha wiem ze to zarazliwe big_grin ech... Jak mnie kreca rytmy regge (choc ich nie slucham) jak lecca... Cialko sie od razu rusza. Ni mozna inaczej wink leci sobie Bednarek "Lepsza polowa" w TV.
              Wiem. I doceniam smile i.... Wiesz co... Mysle o_O
          • hashimotka88 Re: Robak 02.08.14, 15:55
            Az zeszlam z tego slonca jak przeczytalam notke od Ciebie (lekki szok) i udalam sie do nory by mnie za bardzo nie rajalo po leptynie i ostatnie ma szare komorki nie wyparowaly wink by w miare sprawnie odpisac w lepszych warunkach.
            Kuva, wiem ze nie poprowadzilam swojego zycia jak trzeba. Zaluje tego... Nawet w trakcie studiow moglam znalezc jakas robote, lub chociazby praktyki. Nic ni zrobilam... Nigdzie nie wybylam. Zszokowalas mnie chocby tym ze wynalabys mi mieszkanie.... (mam nadzieje ze wiele bys nie brala za wynajem tongue_out tak zebym wyzyc mogla) ech, dzieki.... Przeciez mnie nie znasz a wyszlas z taka propozycja. Nie wiesz kim jestem. Moge byc bardziej sfiksowana niz Ty tongue_out Mieszkasz teraz w Wawie?
            A co do pracy jak sekretareczka... Hmmm nigdy nie probowalam, wydaje mi sie wrecz (wiem to) ze jestem malo komunikatywna. To juz nie chodzi o mnie (ze taka praca nie do konca by mnie satysfakcjinowala. Na sam poczatek jestem gotowa wiele zniesc. Nawet fizyczna ni bylaby problemem) ale zebym sie sprawdziala w takiej pracy...
            Czemu szukam w zawodzie? Bo jesli teraz nie zdobede doswiadczenia zowadowego to pozniej bedzie mi jeszcze ciezej.
            Na razie nadal moje CV ni poszlo poza moj "kraj" poza podkarpacie... Na razie stac mnie bylo wyslanie poza powiat.
            Nie wysylalam nigdzie dalej bo wiedzialam ze bedzie problem.z utrzymamienm sie. Nie znajde pracy z pensja wyzsza niz min. Krajowe. A tak si nie da wyzyc gdzies dalej. Wiec nawet nie probowalam szukac poza swoimi okolicami.
            • temperufka.zelona Re: Robak 02.08.14, 17:09
              hehehe nie mysl o mnie za dobrze, ja egoistycznie podeszlam do tematu, nie chce mi sie szukac nowego najemcy, a tu sie tak ladnie sklada, ze moze ciebie do warszawki przywieje. big_grin
              nie jestes komunikatywna???? zartujesz? big_grin
              przemysl, zastanow sie, jezeli bedziesz chciala sprobowac, to moge popytac, jezeli mialby to byc jakis staz na poczatek, wydaje mi sie, ze nie byloby problemu.
              • hashimotka88 Re: Robak 02.08.14, 18:07
                No widzisz jak wirtual moze sprawic mylne o kims wrazenie. Ano, nie jestem komunikatywna w naturze (przynajmnjej tak zawsze myslalam), stronie nieco od ludzi. A w ostatnim czasie to juz w ogole mam ubogi z nimi kontakt. W tym tyg. I tak bylo dobrze. Rozmowe kwalifikactjna w pon zaliczylam. A w srode urzedasow. Zmiast wykonac tel wolalam tylek na owerze przewiezc. Sama rozmowa nie wiem czy 5 min trwala. Niezbyt dobre wiesci ale jak czekalam w koncu do kogos zagadalam. Nie robie tego ale w ostatnim czasie z racji braku ludzi, zeby nie zgupiec chyba podswiadmosc pcha mnie na ludzi.
                Nie jestem komunikatywna. Wczesniej na pewno a to co widzisz tutaj. Pojawilo sie dopiero 3 lata temu (od 2 w wirtualu sierozwija). Kiedys balam sie ciszy nawet w pisaniu. W naturze nadal jest cienko. Milczkiem jestem. Sle to ni moja natura ^^ teraz to wiem. Co do ludziskow. Wczoraj moglam.sie z nimi spotkac. Na kregle sie wybrac ale zrygnowalam. Skoro nieczuje sie dobrze w takim.towarzystwie czyli... Miedzyswoimi uncertain jakos mi si nie chcial...
                Za to dzisiaj wybywam do osoby ktora pierwsza ma okazje zaobsereowac kim jetem. Ma okazje poznac mnie prawdziwa bez skrepowania. Nawet zaczelam przy nim wiecej mowic smile daleko mi od tego co tutaj tongue_out daleko ale jest dobrze. Zaproponowal mi grila. Ni odp od razu. Po kilkunastu godz. Odpisalam ze chciqlbym do niego wpasc ale... Czuje sie jak darmozjad uncertain nie jestem osoba bliska. Trzeci raz odwiedze jego chacjende wiec nie bede njc przygotowywala ale z drugiej strony tak nie pasuje. Powiedzial ze wystarczy tylko moje tiwarzystwo i jesli chcesz cos ze soba wziac to dobry humor smile mimo ze obcy ludzie t dobrze sie tam czuje. Nawet jego mama mnie polubila tongue_out ech. Do rano u niego posiedze. Zanim wytrzezwieje. Winko nawet bedziewink bedziemy w miare grzeczni ^^
                Haha za gidine po mnie przyjedzie a ja mam jeszcze zaliczyc prysznic, pomalowac u nog pazory bo mi farba odpryskuje big_grin aaa i moze jeszcze pokoj odkurze.
                Wiem ze cos sie krylo za Twoja propozycja tongue_out Ty chcialbys mnie nawet wykorzytac big_grin
                Dobra..spadam i nie czytam.
                Moze nie bedzie tak zle.... Rzadko kiedy mi sie chce gdzies jechac (przed). Teraz az rakiej iecheci niemam. Jaknira i sie zdarza miec.
                • hashimotka88 Re: Robak 03.08.14, 05:13
                  No i wrocilam. Ech. Dzisiaj najpozniej mnie odwiozl do domu suspicious nasza przyzwoita godzina to przewaznie 3 wink ale ja jestem grzeczna dziewczynka i nie pozwolilam mu prowadzic po wypitym winku na pol. Ok. To on by mnie nie puscil ). Spalilo sie kalorie chocbh lazac i gapiac sie w niebo. Juz lataja perseidy ale marne na razie. Ech. A mnie nic nie bjerze... Jakze mozna byc tak oziebla suspicious lozko ma male, jednoosobowe ale myslalam ze zasne. Tzn. Milo si lezalo wtulona w jego... Czarny kocyk wink
                  Dobrego switania. (kogut wlasnie pieje)
                  Ech. Za 4 godzinki wstaje. Nawet niecale. A poznjej na tenisa. Damy rade. Juz zdarzalo mi sie grywac w niedziele po krotkim snie. Nooo padam....
      • ice_flower Re: Robak 02.08.14, 15:45
        Posfszątałam.. Co by tu dalej? suspicious Ma ktoś coś do umycia? Wyrzucenia? Zbicia?
        • witrood Re: Robak 02.08.14, 15:50
          Rano kosiłem wysoką trawę kosą spalinową (w sumie mój debiut). Trochę jeszcze zostało. Reflektujesz? wink
          • ice_flower Re: Robak 02.08.14, 15:53
            Nie, nie ma co porozwalać.. tongue_out
    • butellishka Re: Robak 02.08.14, 15:19
      Sama nie potrafisz się zainspirować, tylko facet Ci do tego potrzebny? Współczuję sad
      • silencjariusz Re: Robak 02.08.14, 15:23
        Może się mylę, ale wydaje mi się, że Kwiatkowska nawiązuje do tego Faceta i jego wątku.wink
        • butellishka Re: Robak 02.08.14, 15:28
          Nie czytam wszystkich wątków na tym forum wink
        • ice_flower Re: Robak 02.08.14, 15:44
          Kwiatkowska? A na imię? big_grin A co do Faceta to się nie mylisz. Wydaje mi się, że jego też robak podgryza wink Ale może się mylę..
          • silencjariusz Re: Robak 02.08.14, 15:49
            No Lodzia przecież.tongue_out
            • ice_flower Re: Robak 02.08.14, 15:52
              Ślicznie smile Prawie jak Loda Halama big_grin
          • facet699 Re: Robak 02.08.14, 17:26
            żeby to tylko jeden
            • ice_flower Re: Robak 02.08.14, 17:46
              Oj tam.. Z drugiej strony podobno jabłko z robakiem jest najbardziej wartościowe wink
              • facet699 Re: Robak 02.08.14, 18:07
                ale tylko szybko spożywane wink
                • ice_flower Re: Robak 02.08.14, 18:23
                  A może.. uwolnić robaka? wink
                  • facet699 Re: Robak 02.08.14, 20:01
                    to jest wyjście i to dla wszystkich. Niech sobie idzie.... tylko kto tak potrafi ?
                    Pozostaje zalać go, co część stoliczno- przyjezdna zapewne właśnie czyni
                    • ice_flower Re: Robak 02.08.14, 20:04
                      A co Ci szkodziło się przyłączyć? smile
                      • facet699 Re: Robak 02.08.14, 20:23
                        troszkę daleko..... no i zalewanie jest krótkotrwałe
                        • ice_flower Re: Robak 02.08.14, 20:31
                          A to zależy ile trunku i w jakim czasie wink Może być i długotrwałe tongue_out A tak na poważnie, to ja myślę, że czasem trzeba się wygadać komuś a nawet jak już to wypić sobie ale z przyjacielem. Nie tylko po to, żeby wziął na hol, jakby co..
      • hashimotka88 Re: Robak 02.08.14, 15:28
        Mysle ze zle zrozumialas Ice, bo on wspomniala ze forumowy Fcaet byl dla nia iniracja do zalozenia watku o zmianach a nie ze bez faceta zyc nie moze smile
        Tak czasem sobie mysle... Ze wlasnie wspolczuje tym osoba co nie potrafia byc samotne, co potrzebuja miec ciagle kogos przy boku bo inaczej sensu im brakuje i odechciewa sie... Ja jestem nieco przeciwienstwem takiej osoby. Nie potrafie na tyle sie od kogos "uzaleznic" by odczuwac pptrzebe z kims bycia. By nje radzic sobieze swoja samotnoacia. Tak na prawde nawet tesknic za bardzo nie potrafie... To tez jest troche odjechanie w nie w ta strone co trzeba.ale troche tak zostalam uksztaltowana. Nieco z dala od innych...
        • butellishka Re: Robak 02.08.14, 15:30
          Powtórzę- nie czytam wszystkich wątków wink
          • hashimotka88 Re: Robak 02.08.14, 15:37
            Spoko. Zauwazylam to pod Silem wiec nawet nie musialas sie powtarzac ale z bledu chcialam wyprowadzic i na sluszna droge skierowac.
            A co do Coebie Butellishka. Jak tam Twoje wypady motocyklowe? Jezdzisz gdzies poza granice czy tylko swoje okolice. Bywasz moze na zlotach motocyklowych? U mnie (poludniowo wsch. Krance) kilka tyg temu byl.zlot. Polaczony z koncertami smile
            • butellishka Re: Robak 02.08.14, 17:10
              Ja to jestem raczej lonely rider, wiec zloty mnie nie intersuja wink
              Co do wypraw, to zagranica odpada - glownie ze wzgledow finansowych. Ale zdradzę Ci, ze jak sie wszystko uda, to za tydzien jade nad morze wink

              P.S. Milo, ze pytasz Hashi wink
              • hashimotka88 Re: Robak 03.08.14, 05:17
                > P.S. Milo, ze pytasz Hashi wink 


                spoko. Ja po prostu... Ciekawska jestem tongue_out wink
                Pamietam jak kiedys wspomibalas ze chcialbys wyjechac gdzies za granice. Ze to nawwt chyba Twoje marzenie.
                Milo slyszsc ze wybierasz sie nad morze. Bylas juz tam kiedys sama na motocyklu? (nie wiem czy dobrze pamietam. Masz czarna honde?)

                Trzymam kciuki zeby wypalil wyjazd. Swietna to musi byc sprawa. Choc ja z mila checia usiadlabym jako pasazer.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka