Tylko pare ich było... ok. 5 (ok ^^) dobrze że nie parenaście

czemu? a zobaczycie dalej

oj, źle by się skończyło.... *
zaczynamy opisywankę ^^
W tym roku znalazłam
pierwszego prawdziwka. Tak, tak, skromnie sie zaczęło ale ja nienasyona jestem

chce więcej, wiecej.... i mi się chciało a odechcieć się nie mogło (cięzko mnie zamęczyć). Zobaczycie co na końcu sie działo

To był pierwszy prawdziwek a drugi grzyb. PIerwszym był koźlarz. Zaraz jak tylko wesżłma do lasu to pod nogi mi wlazł. Jeden jedyny koźlarz. Reszta to była prawdziwe i podgrzyby

Potem było
tylko lepiej. Wiecie że te 3 były pralktycznie w jednym miejscu, tuz przy drodze. co dalej? Czasem (bardzo często

) trafiłą sie
cała rodzinka. te dzieciaki były dośc podrośniete. nIe widac tego na focie. zagdka, ile widzicie tam grzybów ? jeszcze
inna rodzinka - ośmioraczki (conajmniej) uchwycona. wszystkie blisko siebie, takie maciupenkie niewidoczne na focie były. Mało? albo inaczej za małe? chcecie wieksze? a prosze! Jeden z najlepszych dzisiejszych momentów, jak ujrzałam te Ciut
BARDZIEJ PODROŚNIETE. (jak ja trzymałam w łapie to fota marna wyszła

dlatego dodoałam na tle Kolegi, moze dodam na profilu jak rosły w naturze, ze mną beda

) . Wiecie co powiedziaąłm jak je zobaczyłam? "Ku.wa mac"

a ja w naturze praktyucznie w ogole nie przeklinam

ale wtedy samo się wymsnęło, na takie grzybuchy, pampuchy? no nie ma silnych, każdy by zareagował. Takich ogromnych grzybów na oczy nigdy nie widziałam. Poddałam sie emocjom
A teraz
NAJPIĘKNIEJSZY, ale... ten też był ładny, a na pewno,
NAJGRUBSZY 
Dobraaaaaaaaaaaaa, już się przyznaję ile było tych
PARE moich grzybków ^^ wszytskie moje, sama znalzłam, oki, on mi wrzucał podgrzybki bo on jedyny gatunek jaki uznaje to prawdziwki

ooo a
TAK Z LOTU PTAKA wygladają. wypakowalismy te moje z wiaderka po to by je ułozyć , by wiecej miejsca było i.... żeby zbierać dalej

do tych ławeczek gdzie doszlismy to byl punkt zwrotny. przecież wiqadomo ze w drodze powrotnej coś znajdziemy

ale... jak włozylismy... nie było róznicy

a tak pikenie uklądalismy. podgrzybki na spód

własnei na tej focie z lotu ptak widac ze połowa to podgryzby połowa prawdziwy. No nic. Została mi reklamówa. do niej w dordze powrotnej zbierałam ale juz nei chcielismy wchodizć za bardzo w las. Mimo to często drogę porastały

no życ nam nie dały! hehhe jha już zaczełam wybrzydzać. Podgryzbki mi nadgryzione nie pasowały ^^ czasem zostawiałąm, udawałam że nie widzę

no ilez ich można. nie wspomnę o łapie... bolała jak takie wiadro dzwigałam

aaaa włąseni., * PARE to nie były sztuki

a kilogramy ^^ oj, tam takie drobne niedopowiedzenie

i gdyby było parenascie tych kilogramów... oj cięzko by było

coś jeszcze chcecie? aaaa moze
WSZYSTKIE RAZEM (bez tych w drodze powrotnej

) heheh tutaj już są ułoozne ^^ jak widac wiele się ich nie zmniejszyło w porównnaiu z fotą "PARE moich grzybków".
okkkkkkyyyyy, to było tylko o grzybkach, a i tak dużo powstało, nie dziwcie się bo widać że te pare kg to jednak wiele

Na wiecej opowiastek nie mam siły. Może jeszcze coś o tym dzisiejszym dniu wspomnę

a co do grzybów... jak wsiadłam Koledze do samochodu to pwoedziałąm ze uzbieram całe to wiaderko (w żartach oczywiscie

) ale los wziął to na serio
ile czasu zajęło to grzybobranie? w lesie od 7 gdzies do 12,z dwom,a przerwami, na kanapki i termos. Jak myślicie, kto je wziął?

po ok. 3- 4 godzinach całe wiaderko 10 l się zapełniło ^^
OK< ZMECYZŁAM SIE TYM PISNAIEM, w dodtaku mało snu...
Jesli komuś nie chce sie czytać. Mysle ze przynajmniej na niebeiskie literki warto kliknąć

mam nadzieje ze narobiłam ochoty

idziecie jutro do lasu ?

moze i Wy PARE grzybków znajdziecie. Moze też nawet te Ciut bardziej podrośniete się trafią
do łożka....
DN
P.S sory za tyle jap... ale... to i tak było pisane mało emocjonalnie, bo padnieta jestem

ech, tak mam, same palce sie rwą , chca uśmeich wiekszy przekazać, nie poradzę.
ale foty zalinkowane wiem ze działają