Dodaj do ulubionych

pare moich grzybeczków :))

31.08.14, 22:47
Tylko pare ich było... ok. 5 (ok ^^) dobrze że nie parenaście big_grin czemu? a zobaczycie dalej tongue_out oj, źle by się skończyło.... *
zaczynamy opisywankę ^^
W tym roku znalazłam pierwszego prawdziwka. Tak, tak, skromnie sie zaczęło ale ja nienasyona jestem tongue_out chce więcej, wiecej.... i mi się chciało a odechcieć się nie mogło (cięzko mnie zamęczyć). Zobaczycie co na końcu sie działo wink
To był pierwszy prawdziwek a drugi grzyb. PIerwszym był koźlarz. Zaraz jak tylko wesżłma do lasu to pod nogi mi wlazł. Jeden jedyny koźlarz. Reszta to była prawdziwe i podgrzyby smile
Potem było tylko lepiej. Wiecie że te 3 były pralktycznie w jednym miejscu, tuz przy drodze. co dalej? Czasem (bardzo często tongue_out) trafiłą sie cała rodzinka. te dzieciaki były dośc podrośniete. nIe widac tego na focie. zagdka, ile widzicie tam grzybów ? jeszcze inna rodzinka - ośmioraczki (conajmniej) uchwycona. wszystkie blisko siebie, takie maciupenkie niewidoczne na focie były. Mało? albo inaczej za małe? chcecie wieksze? a prosze! Jeden z najlepszych dzisiejszych momentów, jak ujrzałam te Ciut BARDZIEJ PODROŚNIETE. (jak ja trzymałam w łapie to fota marna wyszła sad dlatego dodoałam na tle Kolegi, moze dodam na profilu jak rosły w naturze, ze mną beda smile) . Wiecie co powiedziaąłm jak je zobaczyłam? "Ku.wa mac" big_grin a ja w naturze praktyucznie w ogole nie przeklinam tongue_out ale wtedy samo się wymsnęło, na takie grzybuchy, pampuchy? no nie ma silnych, każdy by zareagował. Takich ogromnych grzybów na oczy nigdy nie widziałam. Poddałam sie emocjom suspicious
A teraz NAJPIĘKNIEJSZY, ale... ten też był ładny, a na pewno, NAJGRUBSZY smile
Dobraaaaaaaaaaaaa, już się przyznaję ile było tych PARE moich grzybków ^^ wszytskie moje, sama znalzłam, oki, on mi wrzucał podgrzybki bo on jedyny gatunek jaki uznaje to prawdziwki smile ooo a TAK Z LOTU PTAKA wygladają. wypakowalismy te moje z wiaderka po to by je ułozyć , by wiecej miejsca było i.... żeby zbierać dalej big_grin do tych ławeczek gdzie doszlismy to byl punkt zwrotny. przecież wiqadomo ze w drodze powrotnej coś znajdziemy suspicious ale... jak włozylismy... nie było róznicy suspicious a tak pikenie uklądalismy. podgrzybki na spód tongue_out własnei na tej focie z lotu ptak widac ze połowa to podgryzby połowa prawdziwy. No nic. Została mi reklamówa. do niej w dordze powrotnej zbierałam ale juz nei chcielismy wchodizć za bardzo w las. Mimo to często drogę porastały big_grin no życ nam nie dały! hehhe jha już zaczełam wybrzydzać. Podgryzbki mi nadgryzione nie pasowały ^^ czasem zostawiałąm, udawałam że nie widzę big_grin no ilez ich można. nie wspomnę o łapie... bolała jak takie wiadro dzwigałam suspicious aaaa włąseni., * PARE to nie były sztuki tongue_out a kilogramy ^^ oj, tam takie drobne niedopowiedzenie tongue_out i gdyby było parenascie tych kilogramów... oj cięzko by było uncertain wink
coś jeszcze chcecie? aaaa moze WSZYSTKIE RAZEM (bez tych w drodze powrotnej tongue_out) heheh tutaj już są ułoozne ^^ jak widac wiele się ich nie zmniejszyło w porównnaiu z fotą "PARE moich grzybków".
okkkkkkyyyyy, to było tylko o grzybkach, a i tak dużo powstało, nie dziwcie się bo widać że te pare kg to jednak wiele tongue_out Na wiecej opowiastek nie mam siły. Może jeszcze coś o tym dzisiejszym dniu wspomnę wink
a co do grzybów... jak wsiadłam Koledze do samochodu to pwoedziałąm ze uzbieram całe to wiaderko (w żartach oczywiscie big_grin) ale los wziął to na serio wink
ile czasu zajęło to grzybobranie? w lesie od 7 gdzies do 12,z dwom,a przerwami, na kanapki i termos. Jak myślicie, kto je wziął? big_grin po ok. 3- 4 godzinach całe wiaderko 10 l się zapełniło ^^
OK< ZMECYZŁAM SIE TYM PISNAIEM, w dodtaku mało snu...

Jesli komuś nie chce sie czytać. Mysle ze przynajmniej na niebeiskie literki warto kliknąć smile
mam nadzieje ze narobiłam ochoty tongue_out idziecie jutro do lasu ? wink moze i Wy PARE grzybków znajdziecie. Moze też nawet te Ciut bardziej podrośniete się trafią wink

do łożka....
DN

P.S sory za tyle jap... ale... to i tak było pisane mało emocjonalnie, bo padnieta jestemtongue_out ech, tak mam, same palce sie rwą , chca uśmeich wiekszy przekazać, nie poradzę.
ale foty zalinkowane wiem ze działają smile
Obserwuj wątek
    • uny Re: pare moich grzybeczków :)) 31.08.14, 22:58
      no młoda -śliczności.
      • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 31.08.14, 23:23
        a idz. Wpuścić człowieka do lasu to będzie darł big_grin się też wink no jak takie pięknosci pod rece mu wchodzą to po cichu być nie moze suspicious
        Sliczności to masz na moim profilu tongue_out dodałam te olbrzymy. ech fota kiepska, nie pokazuje tej wilekosci sad jakby co w tamtym poscie lepiej widać w linku "bardziej podrośniet"
        tak się zastanwiam czy te grzyby to nie sa czasem wirtualne big_grin zbyt udany to był zbiór.
        reszte opwoiem jutro. Jak to np. od stóp do praktycznie kolan nie maiąłm skrawka skóry, czy materiału suchego wink cąła przemoczona. Nic dziwnego, chodizliśmy po nasaczonym mchu, po mokrej borowinie. wszedzie pełno nas było. heheh z pocztaku nie chciałm sie mu przyznac ze tak przemokłam big_grin jeszcze chciałby sie wracać suspicious ale jak wycisnęłam wode ze swoich skarpetek to zobaczył ze CIUT przemoknęłam big_grin hehhe miałam wściekłe buty, bo jak rusząłm palcami to z przodu sie pieniły ^^ tzn. woda sie na wierzch wydzierała wink jak nie bede chora, tzn, ze jestem bardzo zdrowa big_grin eee, spoko, w trakcie gdy przestaliśmy ąłzić po nasaczonym mchu, paproci, czy borowinie to wyschnełam, tzn... woda mi sie z butów przynajmniej nie przelewała wink a suszyłam się póżniej na molo. (5 metrowe było tongue_out) zdjęłam buty, skrapetki i schły a nogi moczyłam big_grin tak to ja się suszyłam.
        coś tylko nadmienie.... do zakochania u mnie seeeeeetki kroków, zeby nie byóło ze ja miłoscią żyję.... jak najbardziej są to tylko i wyłacznie relacje koleżeńskie (bede sie tego tzrymać bo inaczej sie nie da, pójki serducho nie drgnie...), a że taka najarana jetsem dośc pozytywnie, to głownie przez grzyby, nieee suspicious nie było tam halucynków. chyba ^^
        ok... jeszcze coś jeszce miało wpływ.... bo ja..... jestem warta tego by być szcześliwa sad (niech mi teraz tytlko ktos powie ze słowa wirtualne znacza wiele,, ze łatwo w nich odczytać emocje..). To szczeście czerpie z bycia... z ludziem, już nawet nie chodiz o to że z facetem... gdybym była dziisja z kobietka, gdyby tytulko ciałko miała kobiece a reszta byłaby Jego to nadal byłabym pozytywnie naładowana. Warta jestem bycia z człowiekiem, takiego prawdziwego bycia... a tego az w takim stopniu jak teraz - nie próbowałam. co mam powiedzieć... ze to jeden z moich piękniejszych chwil bo przestałam być odludziem? bo z ludziem wytzrymuje dłzuej, godziny, i moze byc normlanie, mogę porozmawiać, mogę siebie prawdziwą pokazać, mogę być. Takie to wydaje sie proste...
        CZyli moje szczescie w tym przypadku to człwoiek, nie facet. Choc miło na takiego sie patrzy wink wiec w gruncie rzeczy facet i tak jest lepszy tongue_out nawet jako Kolega.
        zamykam ślepia...
    • pandorka85 Re: pare moich grzybeczków :)) 31.08.14, 23:37
      Podzielam entuzjazm... ja też wczoraj nie mogłam uwierzyć, że to co widzę, to najprawdziwsze prawdziwki wink
      • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 10:32
        widziałam na zdjeciach jakie piękności znalazłaś.Gratuluje smile ja takich ogromów do domu nigdy nie przyniosłam. Wczoraj znalazłam większe niż Twoje ale nie brałam. Nie miałam gdzie tongue_out ok, byłu nieco robaczywe. hehhe na jednym to muszki latały i robaczki pełzały, nie tknęłam się go. Bardziej już na pewno nie urosną ^^ nawet jakbym ich nie wydarała suspicious
        tak się zastanawiam... bo ja wczoraj w "puszczy" byłam, w nieswoich krzaczkach. U mnie byłam w piatek i nic nie znalzłam. Ale ja byłam tylko kilkaset m od domu tongue_out nie chciało mi się dalej suspicious mam jeszcze jedną miejscówe. z 2 kiloski ode mnie. Tam prawdziwki często rosną. Nie byłam tam pare tyg. Nie wiem co tam słychać.
        ech, ale dzisiaj chyba tam nie pójde. łapa nieco boli. miesień czworoboczny na plecach i łopatkowate. Tak to jest gdy się jest uparciuchem tongue_out no ale innego wyjscia nie było. Przecież nikt mi nie będzie niósł mojego (ok, 5kg) wiadra gdy chodziliśmy po lesue,gdy sam miał ciężar. w drodze powrotnej gdy śliszmy drogą - zmiękłam, poprosiłam o pomo. hehhe mówiłam ze mi facet nie jest potzrebny. a mysle ze nie donisłabym tego wiadra uncertain tzn. doniosłabym ale łape i plecy pierońsko bym czuła. No to facet potzrebny jedynie do noszenia wink no dobraaa, jeszzce do czegoś mógłby mi się przydać suspicious by ogranąć mi.... kompa big_grin innego użytku z chłopa nie widzę wink

        wracajac do grzybów. Tak się zastanawiam, czy w tej "puszczy" był az TAKI wysyp. czy wszezdie jest taka klęska urodzajna, bo u siebie grzyba jeszcze nie znalazłam. Ok, dobrze nie szukałam, i nie byłam dalej. Jutro się wybiorę te 2 - 3 kilosy.. Dzisiaj siuę boje... znowu dużo bym znalazła...i co ja z tym zrobię? no i jakbym do domu dotarmosiła skoro łapa boli. znaczy się plecy, czworoboczne od noszenia paru (kg) grzybków a i czuje mieśnie pod udem, chyba mają dwie głowy, to od kucania, od schylania się po grzyby.
        • pandorka85 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 10:39
          Akurat ten mój największy nie był robaczywy, a sporo mniejsze zjedzone aż po same kapelusze, więc na to raczej nie ma reguły. Nie miałam ze sobą aparatu, więc temu je do domu zabrałam, żeby fotkę cyknąć... bo inaczej w lesie na miejscu bym sprawdziła, czy nie robaczywe. I to raczej klęska urodzaju, bo jak jest mało grzybów, to ja takich okazów bym nie znalazła wink
    • tdf-888 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 01:17
      uuuchhh... aż serce mnie ścisnęło. to ja takich miejsc nie znam i nigdy tyle prawdziwków nie nazbierałem. no dębinki muszą być, wiadomo. są jakieś miejsca. dziś widziałem w teleekspresie, co mówił, że średnio tak 100kg dziennie z lasu wynosi lol. chodzi o 2am a kończy o 6am. ja nie wiem o co chodzi big_grin i coś tam gadali,że średnio to tak z 500 grzybków, ale jego rekord to 3000.
      • hashimotka88 nie doszło :/ z lotu.... 01.09.14, 09:43
        wiedziałam, że coś przekręce. dwie foty dodałam takie same.
        Nie pokazałam tej z LOTU PTAKA. Na niej dokładnie widać ile jest tych parę gzrybków. Na stówe jest ich więcej niż 100. Myślę ze pod 200 podchodzi, a to są tylko moje ^^ Kolega miał jeszcze więcej prawdziwków tongue_out, podgzrybków nie zbierał, dawał mi. On tylko prawdziwki uznaje. hehhe wyłozyliśmy na ławeczke, by później lepiej w wiadrze ułożyć, bo już nie było gdzie zbierać a jeszcze droga powrotna przed nami suspicious nie dało się, nie oszukaliśmy przestzreni. Zmiast kopułyz grzybków było mniejszy menisk wypukły. Nadal kopiate wiadro. w drodze powrotnej zbierałam do worka. nawet jak szlismy drogą to sporo się ich znalazło smile Nie zliczyłam tych grzybów na żywca a tearz to one siuę już duszą, suszą, już na tarnine są powbijane.
        ech, boli mnie dzisiaj ciut ramię i biceps suspicious wczoraj byłam uparciuch i gdy chodizlimsy po lesie sama to wiadro naoisłam. W drodze powrotnej zmiękłam suspicious przybliżyłam się do niego i zapytałam czy mi nieść pomoże suspicious na wpół wzieliśmy moje wiadro ale on zbyt wygodny. Wolał nieść sam by cięzar równo rozłożyc. W drugiej łapie też miał parę grzybków, pare kilogramów tongue_out, też ok, 5.

        skoro, Ciebie Tede, ścisnęło za serce to wyobraź sobie jaki u mnie był ścisk wink nigdy tyle grzybów nie znalazłam. Max moze 1/5 z tego. eee nawet dużo mniej. No i nigdy takichogromów na oczy nie widziałam. Fota tego nie pokazuje,tych prawdziwków wielkości muchomorów. Pierwszy raz byłam w tym lesie. To jego tereny. W moich malutkich krzaczkach w tym roku nic jeszcze nie znalazłam sad w jednym miejscu jeszcze nie byłam. poszłabym dzisiaj, ale.... tylko zbierac moge, nic mi się już nie chce z nimi robić.

        a właśnie, Tede, mam pytanie. WIesz moze jaki to grzyb? Ja pewności nie mam tongue_out wink
        • czarny.onyks Re: nie doszło :/ z lotu.... 01.09.14, 16:04
          a dlaczego z korzonkami wyrywasz grzybki?suspicious
          • tdf-888 Re: nie doszło :/ z lotu.... 01.09.14, 16:22
            a co? ma same kapelusze ucinać? tongue_out
            dobrze wyciąga, grzyba się nie ucina kozikiem przy ziemi, tylko wykręca, wyciąga z grzybni ;]
            • czarny.onyks Re: nie doszło :/ z lotu.... 01.09.14, 16:40
              tak mi jeden grzybiarz mówił, że się ucina.....suspicious
              • tdf-888 Re: nie doszło :/ z lotu.... 01.09.14, 16:47
                to jest odwieczny spór i każdy ma swoje argumenty. zostawiony korzonek gnije i zatruwa grzybnię. umiejętnie wykręcając grzyba i dołeczek przykrywajac ściółką (żeby grzybnia nie wyschłą smile), robimy najlepiej, wg mojej wiedzy tongue_out
            • hashimotka88 Re: nie doszło :/ z lotu.... 01.09.14, 16:48
              Wiem ze dobrze robie ^^ zawsze tak robilam, troche nieco z lenistw bo nie chcialo mi soe do lasu brac noza wink dobra. Przeczucie mnie nie mylilo ze tak powinno sie obchodzic z grzybami. Rwac/wykrecac. W dodatku wczoraj Kolega mnie doinformowal ze nie ucina si grzybkow bo pozniej grzybnie moze plesn zlapac.
              Hahah przypomniala mi soe wczorajsza sytuacja z lasu. Podchodzi do mni koles i si mnke pyta czy te grzyby sie zbiera. A w lapie mial prawdopodobnie sitarke (nie jestem pewna bo ja ich nie zbieram. Mysiakow tez nie biore. Zbyt niskiej klasy sa te grzyby tongue_out zostawiam). Eee. Mysle ze to byla tylko wymowka by ze mna zagadac wink ale za chwile podchodi jego partnerka i sie pyta czy te grzyby nie sa trujace. No po jaka cholere zbieraja te grzyby skoro nie maja do nich pewnosci?! Haha smialam sie z kolezka ze pojdziemy ze swoim towarem. Ja z wiadrem on koszem i kogos zapytamy czy te nasze grzby - mielismy tylki prawdziwki i podgrzybki - nie sa trujace. Bo my sie nie znamy ale tych grzybow bylo pelno w lesie to je rwalismy big_grin Moze ktos nawet pomoglby nam je przebrac wink oj. Patrzyly sie na nas ludziska ^^
              Najlepszy byl.moment jak wrocilam do domu. Odstawil mnie pod bramke. Akurat jechala jakas terenowa. Zatrymala si przed nami. Ja sie jakos wygramolilam z tym duzym wiadrem z meniskiem wypuklym borowikow ^^ w jednek lapie wiadro. W drugiej reklamowka, oprocz tego kurta i czapeczka w lapie. Wychodze z samochodu, znajomy odjezdza i rusza terenowa. Zerknelam w strone kolesia, starszy jegomosc. Po 40- stce. Oj dumna szlam z leciutkim usmiechem ^^ zerknelam w jego strone gdy furtke otwieralam, on na moje woadro, potem na mnie, z duzym usmiechem. Ja od razu sie odwzajemnialam a on jeszcze bardziej big_grin obojgu nam sie japy smialy. Mila sytuacja smile
              • maruda2 Re: nie doszło :/ z lotu.... 01.09.14, 16:54
                hashimotka88 napisała:

                > Zerknelam w strone kolesia, starszy jegomosc. Po
                > 40- stce.
                >
                nooo, próchno normalnie wink
                • hashimotka88 Re: nie doszło :/ z lotu.... 01.09.14, 17:15
                  Ej. Znowu to samo. Np bo starszy ode mnie, po 40 - stc na pewno. Mogl mie nawet 50, nieco siwy byl tongue_out moglby byc nawet moim ojcem.
                  z reszta co ja moglam widziec przez te chwile. On w dodatku byl w samochodzie. Jedyne co widzialam tak wyraznje to jego usmiech. Swiet.y byl. Taki szczery spontaniczny, prawdziwy. Uwielbiam to. Kiedys ja sama sie mniej smialam. Nie odwzajemniam bo nawet na ludzi za bardzo nie zerkalam.
                  No i sprawa rozwiazana.dzisiaj na tenis nie jade. Wlasnie si zaczela ulewa. Idac ok. 5 m pod.niebem zmoklam.od razu. Do teraz m nieco mokre wlosy i koszulke. A to tylko bylo 5 m.
                • czarny.onyks Re: nie doszło :/ z lotu.... 01.09.14, 17:30
                  bo Hashi to dziecinka jest w skórze 26 latkiwink
                  • hashimotka88 Re: nie doszło :/ z lotu.... 01.09.14, 18:11
                    ^^

                    Tylko wirtualnie. Tylko wirtualnie. Tutaj sobie pozwalam na wiele.
                    Tak jak dzieciak nie czuje skrepowania. Jak dzieciak sie ciesze przed ludziami. W naturze to powazna jestem smile gdzies trzeba sobie pobrykac, co nie? suspicious
                    prawda jest taka ze.kiedys w naturze bylo mnie mnjej w sobie. Teraz sobie tak nie wzbraniam. Jest ok. A w tym roku dopiero pokazalam siebie w naturze. Tą mniej powazna wink i spontaniczna. Latwo sie domyslic kto byl krolikiem doswiadczalnym. Przy kim.mialo to miejsce.
                    Ech... Padnieta juz jestem. A to przeciez jeszcze nie jest noc....
      • maruda2 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 10:26
        Tedi, ale tak realistycznie, to po co taka ilość grzybów ? Co byś z nimi robił ?
        • tdf-888 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 10:56
          suszonego grzyba to można wrzucić do wieeeelu rodzajów zup i sosów no i do bigosu, więc nadmiar zawsze na suszenie.
      • witrood Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 10:33
        O której? Z latarką ich szuka?
        • tdf-888 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 10:52
          o 2 rano zaczyna o 6 rano kończy. tak powiedzieli w materiale smile
          • maruda2 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 11:01
            o 2 w ciemnym lesie, ciekawe co wtedy można znaleźć wink
            • tdf-888 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 11:05
              może te grzyby świecą? smile
              gościu chyba z mazur był. może ma naprawdę zaebiste miejsce, w którym chodzi na czworakach, z czołówką i po prostu je rwie? smile
              • maruda2 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 11:13
                gdyby to jeszcze o trufle chodziło, to mogłabym zrozumieć, bo to kasa
                • tdf-888 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 11:36
                  teleexpress.tvp.pl/16395827/31082014-1630
                  tu masz typa, 10 minuta. gość z podkarpacia jednak, bliżej czarnobyla, może faktycznie świecą wink
                  • maruda2 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 11:58
                    tdf-888 napisał:

                    gość z podkarpacia jednak, bliżej czarnobyla, może fak
                    > tycznie świecą wink

                    jedyne logiczne wytłumaczenie big_grin
            • temperufka.zelona Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 11:05
              czerwonego kapturka albo jakiegos starego grzyba zmeczonego alko, spiacego pod drzewem.
              • maruda2 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 11:12
                albo złego wilka wink
                • tdf-888 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 12:35
                  albo kleszcza ;/
                  wczoraj dopiero zauważyłem na sobie i wyrwałem.
                  jeszcze do tego przy okazji go zgniotlem wyrywajac.
                  • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 12:42
                    Wyszedl caly?
                    Tego roku mialam jednego wbitego uncertain jak bylam na ostrezynkach to go zlapalam. Dlugo we mni nie siedzial max 2 godziny.
                    Pierwszy i mam nadzieje ostatni kleszczuch tego roku. Na szczescie nie mam do nich szczescia. Czesto ich nie znajduje na sobie. Zeszly rok - brak. A ja w miare duzo chodze po zaroslach smile
                  • czarny.onyks Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 14:15
                    to Ty sobie Tadku oglądaj czy tam jakiś rumień nie wyskoczysuspicious
                    • tdf-888 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 14:37
                      wiem, wiem.. bede czuwał.
                      a to w ogóle pierwszy kleszcz w życiu. pokarało mnie, bo się nie wykąpałem zaraz po powrocie z lasu.
                      • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 15:07
                        To Twój pierwszy raz z kleszczem? big_grin
                        dobra... a teraz na poważnie, bo może nie być zbyt zabawnie. Onyksia powiedziałą by obserwować rumień i wtedy zerknęłam na swoje udo gdzie mnie dziabnął kleszcz hmm kiedy? z dwa tyg temu. i widzę... ruumień? Na pewno to sa okolice w którym miałam kleszcza. Na pewno to nie jest niedoskonałośc powierzchowna. czy rumień moze być taki malutki? wcześneij nie zwracałąm na łape uwagi.
                        wcale by mnie nie zdziwiło jakbym miała borelkę. Już nawet nie chodzi o tego osttaniego ale już wczęsneij mogłam mieć. trochę to skomplikowane. ale jest jakieś powiazanie miedzy ch. autoimmunologicznymi (hashimoto) a borelką. zdareza sie ze występują w parze i niewiadomo co było pierwsze. no nieważne. Nie ebde sie rozwodzić na ten temat.Nawte jeśli miałąbym borelke to cięzko ja wykryć a jeszcze cieżej sie jej pozbyć sad siostra ma...
                        hmmm, kto wie czy przez osttanie tyg. włosy mi własnie przez to nie lecą. moze ten osttanio kleszczuch uaktywnił dawną borelkę?. Nie ma specjalnyhch jej objawów, poza objawami hashimotkowymi, niektóre są podobne do odkleszczowej choroby.
                        Nie żebym przesaedzała ale mnie nic nie zdziwi. Nawet borelioza. W sumie Onyksia dzieki ze wspomniałaś o rumieniu, przynajmneij na łape zerknęłam. I tak do rodzinnej wybrac sie musze to przynajmniej zapytam i o to przebarwienie.
                        • tdf-888 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 15:14
                          ja resztki swojego kleszcza na pęsecie zostawiłem i schowałem do woreczka, żeby jak coś to do laboratorium go wezmą wink

                          a ten rumień, to ma być duży, jak by coś było nie-halo. coś czytałem o tym. poszukaj sobie, ale może nie schizuj, bo jak zaczniesz czytać, to zaczniesz połowę objawów u siebie obserwować smile
                          • maruda2 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 15:22
                            u mojego taty objawy boreliozy wyskoczyły dopiero po kilku latach i takie niefajne, bo neurologiczne. Ale to zapewne nie po jednym kleszczu było.
                            • czarny.onyks Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 15:27
                              no właśnie...coraz więcej takich osób.....
                              a objawy czasem nie pozwalają wstać z łózka....
                          • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 15:29
                            o moje schizy to się nie bój, coś takie pod wzgledem chorób u mnie nie występuje tongue_out
                            wiem że rumień powinien być spory. a nie tak jak u mnie plamka ale siostra np. nie miała typowego rumienia a wyszła jej borelioza. wspominałam że jest jakieś powiazanie hashimoto z borelką. jest jakieś tam prawdopodobieństwo że ch. autoimmunologiczne mogą wywołać drobnoustroje, np krętek (borelioza).choć przyczyna nie ejst jasna. wspominałąm ze nie mam razcej objaów boreliozy. Mieśnie stawy mnie nie bolą. ok, bolą mnei mieśnei ale z wczorajszego grzybobrania big_grin
                            Jak rodzinny zobazcy moją łape to na 100 % dostanę ignora. bo to nie ejst rumień. Nawet jakbym miałą borelkę (przewlekłą) to nie chce sie w nią bawić. Nie chce mi sie samej dochodzić. zbyt to skomplikowane i badania nie są jednoznaczne. a przede wsyztskim kosztowne. hashimoto sama sobie wykryłam, bo tez dostałąm ignora od lekarza, wiec zbadałąm przeciwciałą i mu pokazałam. Dopiero wtedy zaczął leczenie.
                            Jak już wspomniałąm. mnie nic nie zdziwi. Nie jest to schiz a jakieś tam prawdopodobieństwo, ze takie cos mogę mieć. Dlatego nic nie wymyśle i w nic sie nie wkręce. ale nie chce mi sie w to bawic. na pewno nie chce mi sie samej. Jakby sie mna lekarz zainterosował to co innego.
                            • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 15:36
                              wiec zbadałąm przeciwciałą i mu pokazałam. Dopiero wtedy zaczą
                              > ł leczenie.

                              * autoprzeciwciała.
                              skoro już o nich wspomniałam to miałąm hmm miałam ok. 20 krotnie podwyższone. 100 % ze mnie hashimotka ^^ biorąc jeszcze pod uwagę usg które wczesniej juz wsjkazywało ze cos jest nie tak. ale... po co lekarz ma robic dodatkowe badania? zrobiłam sama suspicious
                              Znowu osbiscie, trudno... to takie małe uświadomienie ze do schiza mi daleko.
    • witrood Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 10:36
      Prawdziwki śliczne. Na grzyby nie chodzę, bo w tygodniu nie mam czasu, a w weekend z łóżka o 5.30 siły nie mam się zgonić. Acz las mam blisko.
      • pandorka85 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 10:44
        Ja o 16-stej chodzę, w weekend też tak późno.
      • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 22:08
        Ujda wink
        A lubisz chodzic na grzyby ? I czemu na weekendzie mialbys o 5.30 wstawac isc do lasu. Noe mozno innej porze niz rano?
        • czarny.onyks Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 22:13
          bo mu pewni inni wyzbierająwink
          • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 22:20
            Ja sie boje zeby mnie ktos nie widzial jak wchodze w swoje krzaczki, bo jak ktos obluka gdzie mam miejscowe to pojdzie i tez bedzie zbieral suspicious a tam malutki jest areal. Mam 3 swoje laski.kazdy w innym kierunku swiata. Doslownie wiem pod ktora kepka drzew grzyby rosna, w ktorym.miejscu.jutro sie okaze czy i w moich stronach grzyby takie chetne by przez runo sie przebic. Pare z checia chcialabym znalezc. Ale pare sztuk.
    • temperufka.zelona Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 10:43
      a na focie wygladasz niemozliwie powaznie, i chyba starzej niz ja, na taka powazna trzydzieche.
      a myslalam, ze sie glupiutko usmiechasz i tylo kokietujesz, a ta powaga zbija z tropu, do tych wpisow mi nie pasuje, myslalam, ze z ciebie taki zakrecony mocno wariat, trzpiot.
      • pandorka85 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 10:45
        Myślałam, że we wszystkie linki kliknęłam. Na żadnym zdjęciu Hashi nie zauważyłam.
        • temperufka.zelona Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 10:49
          w jej wizytowke wejdz, na dole masz galerie fotek.
          • pandorka85 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 10:53
            No mam mam, widzę...

            Ja tam na jednym zdjęciu wychodzę jak sześciolatka, a na innym wyglądam jakbym była w okresie przekwitania, więc chyba nie ma co się tak bardzo sugerować.

            Hashi trajkocze tak, że nawet czytając bolą mnie uszy wink Ale, że trzpiotka to jakoś tak nie odebrałam jej nigdy... trzpiotka mi się kojarzy z kotką-idiotką wink

            Oj nieładnie tak rozprawiać o koleżance za jej plecami wink
            • temperufka.zelona Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 10:57
              oj tam, za plecami, ona wie co o niej mysle, jak teraz napisalam, ze powaznie to nastepnym razem fajna kokiete wrzuci, albo z jobami na mnie wyskoczy. big_grin
              • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 14:01
                > oj tam, za plecami, ona wie co o niej mysle

                wiem, wiem, dobrze wiem suspicious wink

                jak teraz napisalam, ze powaznie t
                > o nastepnym razem fajna kokiete wrzuci,

                zaraz coś wrzucę big_grin zaraz zacznę przeciwników uwodzić a u kobitek zazdrosć wywołam wink
                serio wrzucę ale... foty byle jakie, głupkowate, na których brzydko wyszłam i moje niedoskonałości. Nie chce uwodzić... bo to na darmo. i Tak nikt na mnie uwagi nie zwróci. ok. na daną chwilę nie chce żadnego faceta. Najpierw sama sie musze ogarnąć. Przede wszystkim znaleźć prace. nIe mam zamiaru być utrzymanka... NIgdy nie szukałam. a to co na forum sie dzieje to i tak najwiecej by przeciwną płeć ku sobie zachęcić (zachęcić? może ja jednak zniechęcam big_grin). Nawet na forum mi się odechciało, bo i tak nikogo odpowiedniego tutaj nie znajdę, Nie ten wiek, nie ta odległośc. Dlatego teraz jak już to mogę się pokazać tylko z tej swojej brzydszej strony tongue_out nie zobaczysz Tempi już we mnie kokietki,pięknej kobietki. Nie chce mi się. To nie ten czas.

                >albo z jobami na mnie wyskoczy. big_grin

                musiałabyś sie barzdiej postarać tongue_out

                >a na focie wygladasz niemozliwie powaznie, i chyba starzej niz ja, na taka powazna trzydzieche.
                a myslalam, ze sie glupiutko usmiechasz i tylo kokietujesz, a ta powaga zbija z tropu, do tych wpisow mi nie pasuje, myslalam, ze z ciebie taki zakrecony mocno wariat, trzpiot.

                to wszystko przez tę czapeczke z daszkiem tongue_out no i okulary mnie tak spowazniały.
                w naturze ludzie czasem mi nawet odejmują lat. W sumie nie wiem czego, bo w naturze właśnei jestem uważaana za bartzdo poważną. 8 na 10 powie Ci że jestem poważna, małomówna, spokojna itp. itd. bo taka jestem tongue_out wiecie jak źle się siedzi pod taką skorupą? dobra, ja sama większośc swojego życia żyłam w takim przeświadczeniu, że taka jestem. ze nie potrafię sie odnaleźć miedzy ludzmi, mało komunikatywna, a ja po prostu nie byłam z ludzmi obyta. Byłam powsciąglkiwa, skrepowana, nie byłam sobą. Zaczęło sie to zmieniać. To co Wy widzicie to nawet zbyt duże natężenie mnie wink jakby to zoobrazować... nie wszedzie można poczuć nieważkość, nie wszedzie można latać. Forum a wczesneij dwóch relanych stało sie właśnie takim moim odlotem. Gdzie mogę poczuć totalna swobodę. Tak wiem, za dużo jej suspicious zaczełam w pisnaiu. W naturze nadal we mnei wiecej powagi niz trzpiotliwości ale przynajmniej tak sobie nie wzbraniam jak kiedyś... nawet sie uśmeicham, nawet ludziom patrze w oczy. Nawet chce ludzia smile

                tak wiec w naturze zawsze daleko mi było do warita, do trzpiotki, wręcz byłam jej przeciwieństwem. Teraz jest lepiej smile

                a foty zaraz wrzucę. na telefonie mam tylko takie. na lapku nic nie mam. jak poszedł do naprawy wszystko poszło w siną dal. w tel też format zrobiłam. Tak wiec zdjec nei mam. mam tylko 700 ^^ zrobione w dwa miechy pewnei. ale tam sama natura, mnie praktycznie nie ma. Z rsezta ja bardzo nie lubie jak mi ktoś robi zdjecia sad nie lubie tego moemmntu, gdy w danej chwili pasuje by cżłwoiek wygladał dobrze. Zawsze byłam niefotogeniczna tongue_out trochę przeszłą mi ta niecheć. a wrecz nawet w tym i zesżłym roku zacęło mi odbijać. zaczełam sie oswjać z obiektywem. sama sobie foty robiąc tongue_out i zobaczyłam, że nawet to ja ładna jestem wink albo nie takl zła.
                nie wiem Tempi, czy TY serio wypowiedziałąs te słowa. "a myslalam, ze sie glupiutko usmiechasz i tylo kokietujesz, a ta powaga zbija z tropu, do tych wpisow mi nie pasuje, myslalam, ze z ciebie taki zakrecony mocno wariat, trzpiot."
                jeśli serio, to mnie w ogole nie słuchasz tongue_out ok, od niedawna mnie znasz , inni wiedzą (powinni) o mnie wiecej, ale dałam CI sie poznac tez od tej powazneijszej strony, tą która prezentuję w naturze. Ok, nie da sie w pisaniu być tak powązną jak w naturze big_grin ok, mogłaś mnei źle odebrać./
                ale nakręciłam... pewnei nikt mnie nie przeczyta, nie zrozumie. Juz tak wiele razy to tłumaczyłam jaka jestem w wirtualu/naturze, jaka byłam tu i tam, że już mi sie nie chce tego powtarzać.
    • czarny.onyks Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 14:52
      boże......jakiego mi smaka narobiłaś na grzyby w śmietanie już kolejny raz...
      a tu grzyba nietwink

      jak ja dawno nie byłam na grzybach......
      • witrood Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 15:10
        To do Lasku Wolskiego marsz!
        • tdf-888 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 15:16
          onyksówna to by pojadła, ale zbierać komu nie ma... ciekawe, czy jak by nazbierał, to by było komu oczyścić? suspicious
          • czarny.onyks Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 15:22
            a nie...ja bardzo lubię łazić po lesie i zbierać...suspicious
            ....ale muszę mieć mentora, coby muchomorów nie nazbieraćwink

            gdybym dostała taki kosz w pakiecie to bym nie pogardziła....i oczyściła bez problemubig_grin
        • czarny.onyks Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 15:22
          eee...to nie ten rejon wink
      • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 15:55
        Powiadasz ze smaku narobilam?
        Mama dzisoaj zrobila z nich sosik. Oprocz tego nieco suszy sie wbite na tarninie. Cos tam ugotowala i do zamrazalki dala. A reszta ja sie zajelam. Wzielam ugotowalam, tak zeby zmiekly a potem podsmazylam i cala cebulke wkroilam. Oczywiscie z placzem tongue_out bo ja to wrazliwiec przeokrutny na cebule jestem. Jak tylmo zaczelam ja z sukienki obierac to lezka poszla wink
        Noooo i pyszne wyszly smile na co one beda? Tobilam je z mhsla ze beda na pizze. Ale... Ja nie potrafie kucharzyc sad w zeszlym roku perwszy raz pizze zrobilam. Zrobi i druga smile tamta byla zjadliwa. Zobaczymh co wyjdzie. Ostatnio ciasto drozdzow ni bardzo uroslo uncertain

        Mnostwo bylo robaczywych. Moze to i dobrze? Co ja bym z tyloma grzybami zrobila gdyby okazaly sie zdrowe uncertain hehe te robaczywe grzyby i korzonki wyrzucilam pod swoje swierki i sosny. Co porastaja mi ogrod. No jak dzieciak. Mam nadzieje ze cos urosnie big_grin pieczarki mi tam rosna to czemu prawdziwki nie urosna? U sasiada co roku prawdziwki si pojawiaja. smile
        Fajnie miec grzyby na wlasnym ogrodzie. Tylko opienki posiadam ktorych i tak nie jadam uncertain
        • tdf-888 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 16:01
          hashimotka88 napisała:

          >
          > Mnostwo bylo robaczywych. Moze to i dobrze? Co ja bym z tyloma grzybami zrobila
          > gdyby okazaly sie zdrowe uncertain

          ha! a jednak! tongue_out
          no ja to robaczywych do domu nie dźwigam, na miejscu przycinam i oczyszczam lekko.. właśnie widziałem, ze wasze tylko wyciągnięte z poszycia i nie sprawdzone, łeee tak to... tongue_out
          • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 16:29
            Cooo, cieszysz sie? suspicious nie martw sie. Przeszlo stowa grybow mi zostala tongue_out nie wiem w koncu ilosciowo wssystkich wyszlo. Mysle ze kolo 200 nawet. Jak bedzie mi soe chcialo to przelicze grzybki na focie z "lotu ptaka" . Tam sa dorze widoczne.
            Ech... Zawalilam nieco sprawe. Nie wiem jak duzy wplyw mialo to na zarobaczywinoe grybow. Zamast wczoraj je ogarnac zrobilam to dopiero dzisj rano sad tak przezaly w tym wiadrzecala noc. Mama nad ranem polowe ogarnela a reszte ja. Nie wiem jak szybko moga sie rozpanoszyc te robale. Ale jak bylo pare robaczywych to czy mogly przejsc i zarazic kolejne.?Nie wiem jaki jest rozwoj tych robali. Heheh i pyta sie o to osobka co powinna miec pojecia o zycii wink ej. Teraz wyjde na glupka zadajac to pytanie suspicious jak one sie dostaja do tego grzyba? Przeciez nie widac odwiertow w nodze ani kapeluszu.
            Kurde. Koleznka mi proponuje tenisa... A ja jej jeszcze nie odp... Ech uncertain z jednej stony mi soe nie chce. A z drugiej nie wiem czy gdzies ni pojade... Ale na to drugie tyn bardziej mi sie nie chce. Bo to nie w moim.inyeresie. W dodatku do ludzi musialabbym wyjsc. Duuuzo tam bedzie ludzi.
        • pandorka85 Re: pare moich grzybeczków :)) 02.09.14, 00:07
          Opieńki w occie są po prostu... no mniam, mniam... czemu nie jadasz opieniek?
          • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 02.09.14, 07:47
            Bo to trujaki big_grin w dodatku ogrod mi porastaja suspicious aktualnie ich nie widze ale w zeszlym roku to cala duza kepe wykosilam.... Kosiarka wink
            U mnie w domu nikt nich nke zbiera. Blaszki maja to sa trujaki tongue_out
            • pandorka85 Re: pare moich grzybeczków :)) 02.09.14, 21:50
              Sraki nie trujaki wink
              • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 02.09.14, 23:23
                Moze tez tongue_out u mnie opieniek.sie nie jade.
                Ciekawe czy znasz smak kani? Dzisiaj mnoooooosgwo ich wdzialam.
                • pandorka85 Re: pare moich grzybeczków :)) 03.09.14, 01:15
                  Coś mi się zdaje, że kiedyś jadłam u kogoś, ale nie jestem pewna. A co, też niedobre?
                  • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 03.09.14, 09:26
                    Pyszniutki jest "muchomorek" ^^ w bulce panierowana kania smile
                    Ale ale... Jest straszek dla tych ktorzy nie maja pojecia jak wyglada kania uncertain moim.zdaniem.ni sposob jej pomylic z muchomorem. A jesli ktos nie jest pewny grzyba to po cholere go bierze? Rozsmieszyla a jenoczesnke wystraszyla mnke kobieta w lesie, ktors podchodzi do mnie z sitarka i si pyta czy to nie jest grzyb trujacy. A juz miala je nazbierane tongue_out jesli ktos.nie wiem, ni jest pewien - nie zbiera. Ja zbieram.same pewniaki wink dlatego grzybek gasek, golabkow czy innych "kaczek", nie zbieram i nie zbieralam bo si na nich nie znam. To samo tyczy si opieniek. Nie zbieralam nigdy..
                    • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 03.09.14, 09:30
                      Kania i kurka to jedyne grzby blaszkowate jakie jadalam. O jaaaaa. Pewnego grzyba sobie teraz przypomnialam - RYDZA smile kiedys za dawnych czasow czasem ktos znazl w moich okolicach rydza. Wtedy bralo sie go na blache w kuchni i prosto na niej sie smazylo. Posolilo i byl przepyszny. Juz nawwt nie pamietam jego smaku sad
                      A Ty pandorka jadasz jakies blaszkowate? Wy jadacie?
    • czarny.onyks Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 17:31
      ale gdyby ktoś miał na zbyciu to ja chętnie nadmiar grzybów przyjmę big_grin
      • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 18:15
        Ooo. Serio to mowisz? Bo ja najbardziej to lubie z grzybow... Zbieranie.
        Dzisiaj mi sie noe chcialo zagladac we wlasnw krzaki bo by sie jeszcze okazalo ze za duzo przyniose tongue_out a nie chce mi sie z nimi nic robic. Za duzo ich wczoeaj bylo. Dpbrze ze sporo tez odpadlo - robaczywe ^^ jak tak obieralam to sie cieszylam. Bo w mhslach mialam ze bedzie mnjej do krojenia. Mniej do smazenia.
        Nie bylam w swoich krzaczkach i Nie mam pojecia czy cos tam rosnie. Teho roku nic tam jeszcz ni znalazlam.
        • tdf-888 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 18:26
          oooo... nowe fotencje haszki!big_grin
          • czarny.onyks Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 18:30
            jaki uradowany big_grin big_grin
            • tdf-888 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 18:30
              już skopiowane na dysk suspicious
              • czarny.onyks Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 18:48
                no no, ależ Cię zakręciławink
                • tdf-888 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 18:54
                  album sobie prowadzę, bo haszi to kasuje i zastępuje nowymi.
                  • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 20:12
                    Zaraz skasuje tongue_out taaa. Skopiowal na dysk. Nawet mu sie patrzec nie chcialo. Z reszta to dla Tempi byly wink dalam najbrzydsze jakie mialam. Albo inaczej. Dalam praktycznie wszystkie jakie mialam ze soba w telefonie. Nie boj sie. Juz nowych nie bedzie. Mialo teraz juz nic nie byc. Ale Tempi chcialam pokazac swoja niepowage w wyrazie twarzy wink stad nawet jedna durnowata fota. W naturze powazna praktycnie zaesze bywam, ale... Dla wiekszosci osob tongue_out Aaa i grzybki wszystkie chcialam pokazac.
                    Ech. Ale mnie ludzie wkurzaja uncertain a nie jest tak latwo tego dokonac, a ja w nerwie lekkim. No bo co, ja dzieciaka splodzilam zeby do szkoly z nim jezdzic? A rodz ice w domu siedza? To nie ja mialam jechac uncertain Dobra. Przynajmniej jape odezwalam do jakiegos ludka, obcego genetycznie. Akurat znajoma byla w szkolce. Jeszcze mam na sobie zapach szkolnych murow... Jeszcze tylek twarde krzeslo cxuje. Jeszcze moze spalinami smierdze. Oj. Dodatkowo jakis duren wtarmosil mi sie na droge wymuszajac pierszenstwo. Pierwszy raz chyba na kogos zatrabilam big_grin nawet zastanawialam sie gdzie jest klakson. Nie musialam travic bylam kawalek ale musialam hamowac. Czyli pierwszenstwo wymusil. Przede wszystkim chcialam sprobowac klaksonu ^^. . Ludzi mnie wnerwiaja (swoi oczywiscie) ale to dobrze. Ech. Chyba jakis bunt przechodze big_grin
    • witamina_b12 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 18:54
      No no udane grzybobranie widzę było smile
      U mnie w lesie głównie podgrzybki są, trochę tylko prawdziwkow i koźlarzy.
      • hashimotka88 Re: pare moich grzybeczków :)) 01.09.14, 22:10
        Ano bylo, bylo. Teraz to ramiona czuje.
        Ale to ni moje lasy. To "puszcza" byla. W moje krzaczki wybiore sie jutro. Moze tam w koncu znajde pierwsze grzyby tego lata.
    • hashimotka88 moje krzaczory 02.09.14, 12:58
      W "puszczy" ani razu mnie nic nie zlapalo za noge a w moich krzachorach pare razy ostregi sie do mnie dobraly uncertain
      No to tak. Wstalam rano, bo poszlam przed polnoca, to sobie pomyslalam ze do laskow swoich wstapie. Zaliczylam 3 rozne odlegle od sbie miejsca. Daleko musialam isc/jechac bo az 2-3 kilosy od domu sie oddalilam. Nie bylo mnie poktorej godny. Czy cos znalazlam? Oj tam. Pare tylko grzybkow wink zdjec nie pokaze bo i tak nie miescza si w kadrze tongue_out
      Wpierw zaliczylam lasek najdalej wysyniety na zachod. Malo jest chodzenia. Bo to skromne krzaczory sa. Wiecie co mnie p przywitalo jak weszlam do lasu? Zajaczek. Serio. O jaaaa. Teraz sobie przypomnialam ze w tym lesie zeszlego roku widzialam szaraka smile no ale dzisiejszy zajqczek byl zielony tongue_out to byl moj pkerwszy hrzyb. Oczywisci ze ich nie zbieram. Omibelam poszlam dalej. Na prawdziwki ^^ chodze chodze. Juz 3 minuty i nic. Az tu nagle prawdziwek. Moj pierwszy w moich krzaczkach. Ale byl spory i... Rpbaczywy. Zostawilam. Ide dalej. Szukam. Dlugo szukam. Co chwile mijam zielone zajaczki. Mnostwo ich bylo uncertain jakis podgrybek sie trafil. Pozniej drugi i 3. A minelo juz przeszlo peqnie pol godziny. No gdzie te grzyby? sad kani mnostwo znalazlam - ni bralam. Kraze szukam bo chce wziac z lasu ze soba prawdzika. Postanowil.ze z tego lasu nie wyjde poki ni znajde odpowieniego. Znalzlam. Ale znowu robaczywe sad pare ich bylo ale nawet nie bralam. W koncu. Jupi. Malutki prawdziwek smile nawet nie sprawdzalam czu zdrowy tongue_out moge isc. Do kolejego lasku. Ooo. Nie planowalam.tego ale wstapilam rownz do swojego lasu. Doslownie swojego smile nawt ja go sadzilam. Ogromny ju jest. Sosnowy, modrzewiowy. Dobrze sie nim.chodilo. Czysciutko bylo. A igly mialam wyyysoko nad glowa. Maslakow tam nieco bylo i zajaczku. Nie zbieram grzybkow tak niiej klasy tongue_out
      Aaa. Wiecie ze w lesie spotkalam grzybiarza? Listonosza big_grin nawet z nim.slowo zmienilam.
      Poszlam a raczej pohechalam.do drugiego lasku. Tzn. Wracam w swoje strony. Poszlam... I pustka. Nie ma grzybow. Wykopalam.tylko jenego prawdziwka i to doslownie, bo kopnelam go butem wink na szczescie byl dosc mlody. Znalzlam tez objedzone. Bez glow. Robaczywe. Nie nadaly sie by je brac. Slimakow mnostwo znalzlam sad ide do 3 lasku. Ide. Bo roweru juz nie bralam. Ide i mija mni koparka, a w niej koles. Starszy tongue_out na pewno po 50 a nawet 60 tongue_out zerka na moja reklamowke. Pare grzybkow mialam. Wszystkie jakoe znalazlam. Wiecej nic tam nie dolozylam. Patrzy na reklamowke a potem na mnie. Oczywiscie obdarzyl mnie usmiechem. Ja tylko wyzieram na niego spod swojego daszku. Spod czapeczki i tez sie usmoechnelam. Ale mniej smielej niz ostatnio. Moze dlatego ze nie bylam dumna ze swoich grzybow tongue_out malutko ich... Doslownke pare... Sztuk suspicious weszlam do ostatniego lasku i jedynie co tam znalalzla to slimak na sljmaku. No i w pajecza siec wpadlam. Zniszczylam spizarnie ogromnstemu krzyzakowi. Mialam.na spodniach jego jedzonkl. Mrowy skrzydlate. Muchy robactwa przerozne. Bleeee. Tyle w tym lesie dostalam. Zadnego grzyba nie znalzlam. Wyszlam. Przynajmniej usmkech zarobilam smile poszlam po rower i wrocilam.dodomu. Poltorej godziny mnie nie bylo.

      Kto nie czytal opisywanki to na koncu amapitu podsumuje swoj zbior suspicious
      Znalazlam pare grzybkow. Pare sztuk suspicious chyba z 8 calych. W tym dwa male prawdziwki.
      A reszfa to kapelusze. Jak byl jakis prawziwek to od razu zobaczylam czy nie robaczywy. Mnostwo w ten sposob odlecialo. Wszystkich grzybow ogolnie wyszlo pare... Nascie suspicious
      Widocznie lepiej mi odzie w "puszczy" z Moim i ni na moim terenie. Ja mam tylko krzaczki.
      Ale pierwszy grzyby zaliczone na swoim terenie smile przynajmken mnke reka nje bedziebolec tongue_out
      • maruda2 Re: moje krzaczory 02.09.14, 23:20
        coś dla Ciebie Hashi
        www.e-ogrody.pl/Ogrody/1,113408,8257093,Jak_wyhodowac_grzyby_we_wlasnym_ogrodzie_.html#TRCuk
        • hashimotka88 Re: moje krzaczory 02.09.14, 23:34
          Nie slyszalam o takiej grzybni, ktora mozna zasadzic. Ciekawe. Ja probowalam wyrzucac pod swoje swierki i sosny kapelusze i korzenie tongue_out

          Mialam w czwartek jechac do "puszczy". Taka byla gadka na poczatku ale pewnie wszystko trzeba zerwac i nke beda to grzyby jesli sie tak rozwine. Przede wszystkim.nie szkodzic. Nke ranic.
          Ech. Juz mi sie nie chce o tym gadac ale dopiero teraz zaczynam sie bac i czuje ze to bedzie koniec czegokolwiek.
          Zwby to bycie z ludziem bylo prostsze....
          • maruda2 Re: moje krzaczory 02.09.14, 23:44
            hashimotka88 napisała:

            >
            > Zwby to bycie z ludziem bylo prostsze....

            samo z siebie prostsze nie będzie, a Ty masz talent wyjątkowy do komplikowania
            • hashimotka88 Re: moje krzaczory 02.09.14, 23:57
              No wlasnie ja prosciutka jestem. Ni wiecie jak jest.... Ale nie da sie...
              moze sie wydawac ze chxe niewiadomo czego. A tak na peawde mi wiele niepotrzeba. Mimo tego co tutaj pisze..mimo.mojego.niezdecydowania. Ja bede wiedziec kiedy trzeba bedziec wiedziec i poczuje.
              Moze nie bez powodu moje zycie z ludziami jest tak pieprzniecoe pokomplikowane. Moze.nie bez powodu jestem (bylam?) od ludi oddalona.
    • maruda2 Re: pare moich grzybeczków :)) 02.09.14, 16:05
      to kto się jeszcze grzybkami pochwali suspicious
    • maruda2 Re: pare moich grzybeczków :)) 02.09.14, 16:23
      byle nie na mojej tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka