sens życia

13.10.14, 20:12
Zastanawiacię się nad nim? Myślicie że poznaliscie? A może to totalną bzdura i nic takiego nie istnieje...
Właściwie połowę dnia spędzam na działaniach, które moim zdaniem większego sensu nie mają (poza zarabianiem) później też trzeba się nalatać bo różne okolodomowe obowiązki. I w tym wszystkim tego sensu szukać... No nie wiem...
    • cetherena Re: sens życia 13.10.14, 20:33
      Biorąc pod uwagę to, że spożycie różnych chemikaliów wpływa na zmianę zdania odnoście sensu myślę, że go tak naprawdę nie ma.
    • zed-is-dead Re: sens życia 13.10.14, 20:40
      Cała historia myśli filozoficznej zbudowana jest na pytaniu o sens, a Ty oczekujesz jednoznacznej odpowiedzi na forum?
      • witamina_b12 Re: sens życia 13.10.14, 20:51
        Ale filozofia mówi nam co ktoś inny myślał na ten temat... Myślisz, że każdy sam indywidualnie i samodzielnie nie może określić swojego sensu?
        • zed-is-dead Re: sens życia 13.10.14, 21:02
          Nikt nie musi, prawdę mówiąc na poziomie jednostkowy sprawę załatwia biologia.
          Jeśli mówimy zaś o senie w kontekście ogólnoludzkim - absolutnie nie podejmuję się udzielić wiążącej odpowiedzi.
    • gwen75 Re: sens życia 13.10.14, 20:42
      Wg mnie sens życia jest w istnieniu innych ludzi, w dążeniu do bliskości z nimi (pokonywaniu wszystkich przeszkód po drodze), a największy sens właśnie w tej bliskości, psychicznej, emocjonalnej. A tak najprościej to sensem życia jest szczęście. Człowiek szczęśliwy nie ma dylematów egzystencjalnych wink
      • mayenna Re: sens życia 13.10.14, 20:44
        To co to jest szczęście?smile
        • gwen75 Re: sens życia 13.10.14, 20:45
          Wg mnie właśnie ta bliskość wink
          • kama265 Re: sens życia 13.10.14, 22:14
            szczęście jest w środku, nie na zewnątrz wink
            • margott70 Re: sens życia 13.10.14, 22:18
              A może to chodziło o bliskość w środku, chociaż nie wiem
            • gwen75 Re: sens życia 13.10.14, 23:50
              kama265 napisała:

              > szczęście jest w środku, nie na zewnątrz wink

              Nie do końca się zgodzę. Oczywiście ważne jest by zrobić porządek ze swoją psychiką. Ale jakoś szczęścia w oderwaniu od ludzi i relacji z nimi nie widzę. Można sobie żyć niczym Robinson Crusoe na bezludnej, pięknej wyspie, tylko tak na dłuższą metę to jaki byłby cel takiego życia? A jeśli jednak człowiek potrzebuje do szczęścia innych to oznacza, że źródło szczęścia jest również na zewnątrz. Od wpływu warunków zewnętrznych człowiek nie ucieknie. A jakby była wojna to jak wtedy znaleźć szczęście w środku, skoro wszędzie wokół jest koszmar? wink
        • margott70 Re: sens życia 13.10.14, 21:04
          A to zależy dla kogo smile A dla Ciebie Mayenko co?
          • mayenna Re: sens życia 13.10.14, 21:21
            margott70 napisała:

            > A to zależy dla kogo smile A dla Ciebie Mayenko co?
            Brak nieszczęść, stabilnośc i przewidywalność w życiu. A i tak bywam szczęsliwa bez powodu.
    • margott70 Re: sens życia 13.10.14, 20:55
      A cóż Cię Witaminko tak egzystencjonalnie wzięło?wink Reinkarnacja nieźle sens tłumaczy, ale czy to prawda to nie wiem. Ja tam swojego sensu intensywnie wyglądałam, a że się nie ukazał to machnelam ręką, Żyje se bez sensu.
    • uny Re: sens życia -najlepszy wg Monty Pythona 13.10.14, 21:24
      jak w temacie.
    • sammik Re: sens życia 13.10.14, 21:26
      U mnie ostatnio dzień świstaka, więc jak tu szukać sensu, ale... dziś niemal namacalnie zobaczyłam, że świat miewa sens...

      Mijam dość często takiego miłego młodego chłopaka, niezwykle sympatyczny, ale jakiś taki smutny, a dziś go spotkałam w towarzystwie ślicznej dziewczyny i śmiały im się oczy i buzie i świat wokół jakby promieniał i tak sobie pomyślałam, że życie jednak ma jakiś sens, że dokądś prowadzi i... może wystarczy tylko poczekać...smile
    • kama265 Re: sens życia 13.10.14, 22:15
      sens życia ... na poziomie biologicznym, chyba przedłużenie gatunku wink
      poza ym - nie widzę, nie dzisiaj w każdym razie uncertain
    • hashimotka88 Re: sens życia 14.10.14, 00:02
      Ech. Mnie jednej nocy postrzelilo. Postrzelil mnie sens. Co powinnam zrobic. I.... Nie bylo w tym ludzi. Zwyczajnie ale niezwyczajnie chcialam zrobic cos wiecej. Cos po sobie zostawic jak juz moja swieczka zgasne. Widzialam siebie jako staruszke i widzialam.ze cos zrobilam. . Cos dla innych.
      Tamtej nkcy jelenie rykowisko uprawialy. A ja nke spalam tylko myslalam. Nie czesto mi sie to zdarza. Nie no..czasem.mysle suspicious nie czesto mi sie zdarza by nie spac tylko w nocy myslec. Teraz nie mysle. I ide...
      Spac....
      DN.
    • robert.83 Re: sens życia 14.10.14, 07:11
      Ale druga połowa już sens posiada, nie?smile

      Moim zdaniem sens to tworzenie.
      Można tworzyć sztukę, tworzyć biznes, ale też i rodzinę, tworzyć związki międzyludzkie, wspomnienia u innych...

      Praca w korpo na etacie ma z tym mało wspólnego często. Nawet twórcze aspekty potrafi zatruć poczuciem bezsensu i dnia świstaka. Ty się narobisz, a ktoś inny w ogóle tego nie zrozumie, nie doceni albo nie wykorzysta w pełni.
    • facet699 Re: sens życia 14.10.14, 07:50
      sens życia to wszystko to dzięki czemu nie myśli się nad sensem życia
      • carol-jordan Re: sens życia 14.10.14, 08:43
        Sens jest ulotny.
        Czyż nie? wink
        • facet699 Re: sens życia 14.10.14, 11:16
          w temacie życia jest bardziej ulotny niż w innych przypadkach. Życie ulatuje z każdym oddechem i uderzeniem serca
          • kama265 Re: sens życia 14.10.14, 11:20
            ciężko żyć z takim negatywny podejściem do absolutnie każdego aspektu rzeczywistości chyba
            • carol-jordan Re: sens życia 14.10.14, 15:20
              Jestem uparta jak cholera.
              Zaangażowałam się w niesienie dobrej nowiny.
              Facetowi.
              Żeby jednak spróbował i nie żałował (wątek 'pat').
              Ale.....
              Facet potrafi nawet mnie zdołować.
              Niepoprawną optymistkę.
              Nawet przez monitor komputera. wink
              • kama265 Re: sens życia 14.10.14, 15:27
                syzyfowa praca ...
                • carol-jordan Re: sens życia 14.10.14, 15:29
                  Lubię wyzwania. wink
                  Chociaż patrząc na Twój staż na forum, pewnie wiesz co mówisz. smile
                  • kama265 Re: sens życia 14.10.14, 15:33
                    <Chociaż patrząc na Twój staż na forum, pewnie wiesz co mówisz.>
                    tak się zastanawiam teraz, co masz na myśli suspicious wink
                    • carol-jordan Re: sens życia 14.10.14, 15:36
                      Jesteś tu 11 miesięcy.
                      Lepiej wiesz, w jakim tonie kto pisze. smile
                      • kama265 Re: sens życia 14.10.14, 15:38
                        już myślałam, że powinnam się sfochować suspicious ale jednak wybieram luz big_grin
                        • carol-jordan Re: sens życia 14.10.14, 15:41
                          Najpierw pytać, potem fochować. Ewentualnie. smile
                          • kama265 Re: sens życia 14.10.14, 15:46
                            się zastosowałam przecież wink
              • facet699 Re: sens życia 14.10.14, 17:39
                a niby dlaczemu się dołujesz? Nie każdemu pisane to co by chciał i ja o tym wiem. życie to droga wyborów opartych przede wszystkim na logice. Jak coś wiem, że teraz jest bez szans to tego nie robię
                • carol-jordan Re: sens życia 14.10.14, 17:47
                  Dołuje mnie bezsilność w Twoim przypadku. wink
                  Oraz to, że fajny świadomy siebie facet Facet, nie chce zmienić nic w swoim życiu.
                  Na dobre. smile
    • green.amber Re: sens życia 14.10.14, 09:50
      a skąd tak ten pomysł/potrzeba na wyodrębnienie sensu z całości?? wink
    • czarny.onyks Re: sens życia 14.10.14, 17:53
      kiedyś.........
      ...sens życia przysłoniła mi praca...a może nawet stała się sensem życia....


      ale to było kiedyś.....
      teraz...teraz na pewne rzeczy jest za późno....pewne nigdy się nie zdarzą...
      i wiem, że sensem życia jest miłość, bliscy ludzie wokół....
      • fripoo Re: sens życia 14.10.14, 18:04
        hehe Onyks zabrzmiałas jakbyś już życie miała kończyćtongue_out kiedyś wydawało mi się , że 40 to starzec, a eraz mam plany do 50 big_grin
        jak masz ok familię to zazdroszczę u mnie to się wszyscy rozjechali po świecie i właściwie spotykamy sie tylko na jakieś rodzinne imprezy kiedy wszyscy piją i obrabiają se tyłkibig_grin i rzecz jasna każdy patrzy jakim samochodem inni przyjechalibig_grin w rodzinie siłasmile
    • fripoo Re: sens życia 14.10.14, 17:59
      kasę trzepać i się odmładzać ile wlezie do końca życiatongue_out
Pełna wersja