temperufka.zelona
19.10.14, 13:58
facet wielokrotnie juz te kwestie poruszal, ale on zalozyl sobie, ze tak jest, ze jest na straconej pozycji a ja wolalabym zapytac, bo nie potrafie calkowicie zrezygnowac, ale cholernie sie boje zaryzykowac.
jest sens kogos szukac? albo chociaz odwazyc sie powiedziec, ze kogos potrzebuje?
sa matki teresy, to wiem, ale to kobiety, facet swiadomie decydujacy sie na zwiazek z kims niepelnowartosciowym to niespotykane zjawisko.
i chodzi o to oczywiscie, ze ktos nie jest i nie moze juz byc na sto procent, ze jest choroba, nie zapalenie mogdalkow a choroba przewlekla, nowotwor, tacy ludzie nie maja szans na milosc jezeli nie zlapali jej przed choroba.
znowu mnie naszlo, bo jeszcze nic nie pilam. ale sie poprawie.