papirus22
03.12.05, 12:56
Jak to z tym centrum ściezek rowerowych jest...
Na Dąbrowie nieopodal jednego z radnych z GTW zamieszkał, znany kolarz
Zamana, i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jego brat znany
propagator budowy ścieżek rowerowych wyczuł naiwnośc naszych randych i
naszego b. Zakręcił sie, (słyszałem, że byli razem na "wycieczce"-ale to do
sprawdzenia), zakołowali burmistrzem, ten jako prawdziwy wyznawca wielkich
nieprzemyslanych inwestycji od razu podszedł z entuzjazem, zgromadził swoją
wspaniałą 10 i obradowali, doszli do wniosku budujemy. A co tam mieszkańcy...
oni tylko chceliby wodociągi, kanalizację, drogi asfaltowe i oświetlenie, do
tego chcieliby tani urząd, ale nam to nie w smak. Im więcej zatrudniamy ludzi
tym większe mamy poparcie, a jak wybudujemy CŚR to znowu zatrudnimy ok.50
osób, oczywiscie kierownicze stanowiska tylko dla najbardziej zaufanych. Nie
ważne były pytania złośliwych radnych i mieszkańców o koszty, czym prędzej
zwołano sesję, w wakacje, gdy wszyscy na urlopach, p. Zamana powiedział, że
jego projekt to prawdziwa okazja, kosztuje tylko 150 tys zł i lepiej sie
pospieszmy bo jeszcze sie rozmysli, więc radni bez zmrużenia okiem, podjęli
uchwałę. Facet kasę zgarnął, w międzyczasie pojawił sie artykuł na 3 strony w
GŁ o tym jak ważne dla mieszkańców jest CŚR, niestety nie było tam mowy o
samych ściezkach, na sesji gdy radni pytali "p.burmistrzu, ale kiedy do tego
centrum będą wybudowane ściezki rowerowe", b. odpowiadał wybudujemy
wybudujemy, a kiedy to nie wazne, mówił ze nawet moze po wale, ale szybko sie
wycofał bo po wale ma iśc autostrada. Piątka radnych zaniepokojona takim
nagłym obrotem sprawy postanowiła opublikować w GŁ atykuł, aby mieszkańcy
dowiedzieli sie że CŚR ma nas kosztować ok. 5 mln złotych, a do tego jeszcze
gmina włoży swój teren. Mało tego trzeba to będzie pokryć z kolejnego
kredytu, no niestety nie dostapili zaszczytu publikacji w GŁ, główny cenzor
czyli burmistrz nie pozwolił, stwierdził, że tekst jest za długi, miał około
strony, niemniej jednak nie przeszkadzało mu dopuszczenie do GŁ p. Zamany,
którego tekst zajmował 3 strony i wychwalał cały projekt. Pospiech był
wskazny burmistrz poszedł dalej, juz we wrzesniu postawił w porządku obrad
sesji pkt. rezerwa w 2006 roku w budżecie kwoty ok.500 tyś na budowę CŚR, tak
się spieszył tak z tym gonił, że popełnił błędy proceduralne, uchwałe podjęto
mimo sprzeciwu 5 radnych niezaleznych. B zacierał ręce, mamy znowu wielką
inwestycję tylko takie lubię, co tam kładki, co tam wały, będziemy mieli
prawdziwe centrum rowerowe, bez ścieżek, ale po co sciezki nie o ściezki
wszak tu idzie. No niestety jaki zawód go spotkał, gdy nagle przyszło pismo
wyższa instancja odrzuciła podjętą niezgodnie z prawem uchwałę, i 500 tys nie
można zarezerwować, wściekłość szfpnęła ciałem b. nie spodziewał sie takiej
znieawagi, a wszystko przez tą 5 radnych, to oni dopatrzyli się
nieprawidłowości i "podkablowali mnie"- "no cóż przeprowadzimy to w innym
terminie-pomyślał, a teraz czas zabrac się za tą opozycję, to nie mieszkańcy
to bestie chcące nieistotnych dla miasta dróg, wodociągów, nowych wałów i
jeszcze nie pozwalają mi śpiewac w kościele, ale ja to już i pokaże.".
Oczywiście wszelkie podobieństwo do osób przypadkowe!
Spotkałem znajemego i pyta"... a co to jest CŚR"- nie wiesz nie słyszałeś to
ma byc hotel dla rowerzystów, będa mogli tu spać,-" ale kto to buduje pyta"
mnie dalej- jak to kto nasz gmina Ł. -"No ale po co mieszkańcom Łomianek
hotel, przeciez każdy dojedzie rowerem do domu w 5 minut"- a no widzisz nie
rozumiesz to nie ma byc dla mieszkańców, tylko dla p. Zamany,- on tam będzie
miał swój sklep, hotel serwis, a mieszkańcy wara, nie dla psa kiełbasa. -To
tak jak z ICDS, moja córka zobaczyła, że grają dziewczyny w koszykówkę
poszła, aby się zapisać, niestety została wyrzucona, bo to nie dla
mieszkańców Łomianek. - "No tak, ale długi to my spłacamy do 2025". My
niestety my- odpowiedziałem ze smutkiem.