Dodaj do ulubionych

w góry z psem....

29.07.15, 11:53
Głupota czy dobry pomysł?

Zastanawiam się właśnie... niby mogę psa dobrym ludziom zostawić i śmignać bez, ale nie wiem czy nie byłby to fajny czas także dla psa... poza tym ostatnio rzadko spędzam z nim czas i boję się, że niedługo zapomni, że to ja jestem pania...
Nooo, nie wiem... łazik górski ze mnie słaby, kilka lat już nie byłam, ale mnie ciagnie... Różni znajomi opowiadali o wyprawach z psami w góry, ale wyrośnięty szczur w plecaku pokonywał trasę, a u mnie jest trochę inaczej... psica duża, ruchliwa i cholernie towarzyska.

Towarzyszył Wam kiedyś pies, spotykaliście ekipy z psem na szlaku? Odradzacie czy wręcz przeciwnie?
Obserwuj wątek
    • robert.83 Re: w góry z psem.... 29.07.15, 12:33

      To chyba zależy jakie dokładnie góry.
      Generalnie martwiłbym się o dzikie zwierzęta:
      - może poczuć i polecieć w pizdu (i się po prostu zgubić)
      - może oberwać od jakiegoś dzika
      - może płoszyć i chyba w parki narodowe nie za bardzo wolno
      I martwiłbym się czy się skądś nie spirzy w przepaść, albo czy sobie łap nie pokaleczy itp.

      To tyle, jeśli chodzi o słabe punkty jakie mogę wymyślić.
      • szarlotka_ja Re: w góry z psem.... 29.07.15, 18:52
        robert.83 napisał:

        >
        > To chyba zależy jakie dokładnie góry.

        Ja bym raczej napisała, że to zależy jaki pies suspicious
        Wyrobom yorko podobnym na szlaku mówię stanowcze NIE! Nic mnie bardziej nie irytuje jak pańcie (najczęściej w klapeczkach) niańczące na rękach wyfryzowane yorki uncertain. To jest coraz częstszy obrazek w górach, niestety. I pies zamiast sobie pobiegać to cały czas na rękach rozhisteryzowanej pańci. I jeszcze kupkę może zrobić tylko i wyłącznie na drodze. Masakra.
        Co innego duże, przeszkolone psy. To się nawet fajnie patrzy jak taki labradorek tapla się w górskim strumyku wink
        Ja tam na przykład nie czuję potrzeby zabierania psa na szlak, ale co kto lubi tongue_out
    • green.amber Re: w góry z psem.... 29.07.15, 13:07
      parki mają zazwyczaj regulaminy, w Tatrzańskim np. o psach jest tak:
      ◾Nie wprowadzaj na szlaki psów. Pomimo że pies prowadzony jest na smyczy, nie szczeka, nie załatwia potrzeb fizjologicznych i jest bardzo karny, dzikie zwierzęta i tak doskonale go wyczuwają. Jest to szczególnie niebezpieczne w okresie ich narodzin, a także w okresie prowadzenia młodych przez matki. Tak więc turysta prowadzący psa naraża na niebezpieczeństwo siebie oraz swojego pupila. Zakaz dotyczy całego terenu Parku, z wyjątkiem Doliny Chochołowskiej, do wysokości schroniska. Jedyne odstępstwo satnowią psy asystujące, czyli odpowiednio wyszkolone i specjalnie oznaczone, w szczególności psy przewodnicy osoby niewidomej lub niedowidzącej oraz psy asystenci osoby niepełnosprawnej ruchowo. Na terenie Podhala istnieją już "psie hotele", które zapewniają psom doraźną kilkugodzinną opiekę; więcej informacji możesz znaleźć np. tutaj.

      czyli mniej więcej co tam Roberto napisał zdajemisię
      • tdf-888 Re: w góry z psem.... 29.07.15, 13:27
        no to pozamiatane.
        nie będzie na górskim szlaku lansiku z pieskiem... big_grin
        • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 29.07.15, 23:34
          U Was w stolicy lansik pełna gęba na każdym kroku... ale ludzie z prowincji (a właściwie z lasu) maja inna mentalność... na szczęście... bo z pokserowanymi warszawiakami wytrzymać się nie da...
          • tdf-888 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 07:28
            racja.. coraz większa obora w stolicy
            słoiki się pokserowały jeden przez drugiego i wyszedł tandetny plastic fantastic ;]
            na szczęście ja nie jestem zmuszony tych pajaców oglądać, mieszkam na przedmieściach i ze względu na to, że niemal nie korzystam z kulturalnej oferty stolicy, to nie mam po co tam jeździć
          • witamina_b12 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 08:51
            > U Was w stolicy lansik pełna gęba na każdym kroku...
            racja... ale w weekendy jak słoiki się rozjadą do domów to jest tego o wiele mniej wink
            • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 30.07.15, 11:22
              Znane i poznane niedawno słoiki pokupowały chałupy na tych nooo... przedmieściach.. a na weekendy lataja na zakupy do Ladka albo poleżeć na plaży Hiszpanii. Tak że nie wiem, chyba inna Warszawkę poznałam, cała reszta, ta rdzenna, tubylcza, nie jest do przełknięcia...
              • maruda2 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 11:44
                a jesteś pewna, że poznałaś tę rdzenną, tubylczą ? bo mam wrażenie, że to znowu Twoje wyobrażenia/ uprzedzenia suspicious
                • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 30.07.15, 11:56
                  Nie, nie, nie, tego nie można pomylić... Ci rdzenni na każdym kroku akcentuja swoja przynależność i więzy z Warszawka od dziada pradziada...
                  • witamina_b12 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:08
                    a-g-l-a-j-a napisała:

                    > Nie, nie, nie, tego nie można pomylić... Ci rdzenni na każdym kroku akcentuja s
                    > woja przynależność i więzy z Warszawka od dziada pradziada...
                    >

                    Wiesz...
                    https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/v/t1.0-9/s720x720/553095_258377454273534_1746165758_n.jpg?oh=b0d334dfb278e84e5c9c94a9a2b7e385&oe=563AB31C

                    są wsie, części wsi czy miasta o tej nazwie
                    (1) część wsi
                    Warszawka
                    woj. lubelskie
                    pow. chełmski
                    gmina Siedliszcze

                    (2) część miasta
                    Warszawka (Kamieńsk)
                    woj. łódzkie
                    pow. radomszczański
                    gmina Kamieńsk

                    (3) część wsi
                    Warszawka
                    woj. mazowieckie
                    pow. ostrołęcki
                    gmina Rzekuń

                    (4) część wsi
                    Warszawka
                    woj. lubelskie
                    pow. włodawski
                    gmina Hańsk

                    (5) część wsi
                    Warszawka
                    woj. łódzkie
                    pow. piotrkowski
                    gmina Rozprza

                    (6) część wsi
                    Warszawka
                    woj. świętokrzyskie
                    pow. starachowicki
                    gmina Brody

                    (7) część wsi
                    Warszawka
                    woj. świętokrzyskie
                    pow. jędrzejowski
                    gmina Jędrzejów
                    kod: 28-300

                    (8) część wsi
                    Warszawka
                    woj. świętokrzyskie
                    pow. jędrzejowski
                    gmina Jędrzejów
                    kod: 28-300

                    (9) część wsi
                    Warszawka
                    woj. małopolskie
                    pow. krakowski
                    gmina Skała

                    (10) część wsi
                    Warszawka
                    woj. śląskie
                    pow. częstochowski
                    gmina Olsztyn
                    kod: 42-256

                    (11) wieś
                    Warszawka
                    woj. kujawsko-pomorskie
                    pow. rypiński
                    gmina Skrwilno
                    kod: 87-510

                    (12) wieś
                    Warszawka-Kolonia
                    woj. kujawsko-pomorskie
                    pow. rypiński
                    gmina Skrwilno
                    współrzędne

                    • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:12
                      Ale to tak boli? Takie określenie? Nie rozśmieszaj mnie...
                      Jestem z prowincji, ze wsi, czy z lasu dokładniej... i mam dystans ro bycia wieśniakiem, słoikiem szczecińskim, toruńskim czy jeszcze kilkoma innymi po drodze... Może w stolicy tego dystansu właśnie brakuje..
              • tdf-888 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 11:50
                to zależy, co kto lubi.
                ja bym nie mógł znieść tych latających na weekendowe zakupy do ladka bądź na plaże w hiszpanii. cóż za bufonada!
                prawdziwy, rdzenny warszawiak, wie gdzie się udać na zakupy i nie wybiera się tam samolotem, bo limit bagażu ogranicza ilość sprawunków, a na weekend jedzie pogrzebać na działeczkę bądź popływać nad zegrze wink albo inne, jeszcze fajniejsze miejsca, ale ciiii...sza, bo i tam słoje przybędą pozować na warszawiaków ;/
                • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 30.07.15, 11:59
                  ooo(!) ale Was bola te słoiki big_grin big_grin
                  Wiem, wiem, robotę zabieraja (może po prostu sa zdolniejsi, ambitniejsi, lepiej wykształceni) miejsca parkingowe pod biedra tongue_out i co tam jeszcze...
                  • maruda2 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:10
                    mnie z tych Was wykreśl suspicious jam słoik tongue_out
                  • tdf-888 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:11
                    mi na miejscach pracy nie zależy, a kto chce/musi pracować, ten robotę znajdzie i pracuje.
                    osobiście w słoikach przeszkadza mi ich przaśny look i plebejskie rysy twarzy, no nie da się nie zorientować, kto jest kto wink a jak już się taki od3zwie, to pękam ze śmiechu wink
                    • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:15
                      Noo tak... plebejskie rysy twarzy... przecież w Tedku błękitna krew. big_grin
                    • maruda2 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:21
                      chyba Cię popierdzieliło suspicious
                      • green.amber Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:30
                        Marudś, zrób rachunek sumienia, może przytargałaś jaki słoik do stolicy kiedy, plebejski wygląd biorę na siebie no i w sumie się zgadza, nie?? wink
                        • maruda2 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:42
                          kochana słoik to nie jeden przytargałam do stolycy big_grin Ale ostatnio już nie. Zaczynam się okopywać wink
                          • witamina_b12 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:47
                            a jak ja jestem rdzenna, a przywożę słoiki??? boszesz czuję się zagubiona... czy to nie początek schizofrenii??? wink
                            • green.amber Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:56
                              no to wychodzi, że wszyscy mają przerąbane... zaczynam się zastanawiać czy za całą koncepcją słoikowatości nie stoi jaki Krakus, który uknuł jak tu nowszą stolicę skłócić wewnętrznie wink
                              • marisella Re: w góry z psem.... 30.07.15, 13:31
                                O, Krakowa proszę w to nie mieszać, Kraków zawsze jak jedzie do Warszawy, warszawiakom słoiki zabiera w geście troski i przyjaźni! wink (i obwarzanki, bo macie strasznie drogie i niesmaczne, aż krakowska dusza centusia boli, jak pacza wink)
                            • jovian Re: w góry z psem.... 30.07.15, 19:44
                              Zależy czy posiadasz, jak to było..., przaśny look. smile
                              • witamina_b12 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 19:58
                                wolę się nie dopytywać wink
                                • tdf-888 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 21:07
                                  hehehe
                  • witamina_b12 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:23
                    no jak mogą zabierać pod biedrą jak zakupy w Ladku robią wink
                    zdecyduj się suspicious
                    • tdf-888 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:26
                      no nie no, ci co się zaflancowali we własnych gniazdach na przedmieściach, to nie słoje, bo już nie jeżdżą do łojców.
                      w mojej nomenklaturze są to 'bociany' big_grin
                      • green.amber Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:28
                        ooo to ja poproszę o dalsze wyjaśnienia, bo mam nieustanny kłopot z się zaklasyfikowaniem właściwym...
              • witamina_b12 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 11:54
                a chałupy na przedmieściach, latanie na zakupy do "Ladka" i weekendy na plażach Hiszpanii
                to nie jest definicja lansu? i szpanerstwa przypisywanego "Warszawce"?
                bo się pogubiłam wink
                "Warszawce" przypisuje się ponadto wywyższanie się i traktowanie innych z pogardą... a czy określanie kogoś "warszawka" nie jest wywyższaniem się i traktowaniem innych z pogardą?
                Osobiście nie mam zwyczaju jechania do innego miasta/ wsi i określania jego mieszkańców z pogardą... no ale cóż widocznie teraz takie standardy panują wśród niektórych przyjezdnych.
                • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:05
                  Ależ to nie pogarda, to tylko kilka spostrzeżeń bezstronnego obserwatora, którego (dzięki Bogu) nic z Warszawka nie łaczy... bo nawet na miano słoika tu nie zapracuję...
                  O ile "rdzenni" warszawiacy lansuja się opowiadajac wszystkim wokół o planach urlopowych czy weekendowych, o tyle te "słoiki" po prostu realizuja swoje plany... i czasami przy próbie zgrania terminów coś tam wyskocsy.... więc lans to raczej "tubylcy".
                  • flirting.shadow Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:09
                    > O ile "rdzenni" warszawiacy lansuja się opowiadajac wszystkim wokół o planach u
                    > rlopowych czy weekendowych, o tyle te "słoiki" po prostu

                    ... rozpisują się o nich na forum? smile
                    • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:18
                      Najpierw określ do którego zbioru należysz (rdzennych czy słoików), później ktoś pogrzebie w archiwum i zweryfikuje tongue_out
                      • tdf-888 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:22
                        wydaje mi się, że flirtkowi chodziło o ujawnienie przez ciebie twoich planów urlopowych... wink
                        • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:33
                          Ależ ja nie słoik, ja bardzo mocno do mojej prowincji przywiazana...

                          A bieganie z psem po górkach to taki słaby lans... żadnego Mauritiusa czy chociażby Majorki... kurczę, przecież to tak prostackie, że aż sama za siebie się wstydzę, dobrze że koledzy z pokoju nie wiedza, bo piórka z tyłka by sobie wyskubali...
                          • tdf-888 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:40
                            ale prawda jest taka, że to ciebie boli kompleks pochodzenia, bo ty z tym tematem warszawiaków wyskoczyłaś.
                            ja przypiąłem się o łażenie z pieskiem po górskich szlakach jako zjawiska, a ty oceniłaś, że lans to specjalność warszawki a nie prowincjuszki.
                  • witamina_b12 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:16
                    zdumiewasz mnie... jesteś tu miesiac /dwa i potrafisz na podstawie rozmowy o planach urlopowych określić kto skąd pochodzi i ile mieszka... ja poza najbliższym gronem znajomych raczej nie wiem dokładnie kto skąd pochodzi ile gdzie mieszka on czy jego rodzina, bo mnie to zupełnie nie obchodzi...
                    a Ty już masz detektor "Warszawki"
                    nawet w przypadku forumowiczów warszawskich, których miałam okazję poznać to w większości nie mam pojęcia czy są z Warszawy, czy przyjezdni i nigdy mnie to nie interesowało.
                    jak dla mnie to co prezentujesz to pogarda.
                    • tdf-888 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:20
                      a to ty nie wiesz? słoiki za plecami obgadują rdzennych z zawiści i wiedzą, kto jest kto wink
                      po prostu wiedzą, z kim się trzymać, a do kogo nie podchodzić, bo nie masz cwaniaka nad warszawiaka tongue_out
                    • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:27
                      Niestety jest inaczej, na dzień dobry, tuż po podaniu imienia następuje informacja skad pochodzi, że warszawiak od pokoleń i takie tam... O ile słoiki na pełnym luzie śmieja się z siebie samych, o tyle powaga i dostojność przy informowaniu (zupełnie niepotrzebnym, bo po co mi czy komu innemu ta wiedza) o rdzenności sprawia, że wybucham śmiechem..
                      I może tylko moje środowisko pracy jest specyficzne i tylko tu takie zjawisko występuje... nie wiem...
                      • maruda2 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:38
                        Ani razu się z tym nie spotkałam a mieszkam już w Warszawie duuużo lat suspicious I jeszcze zastanawiam się skąd tych rdzennych Warszawiaków w większej ilości ( bo zrozumiałam, że nie był to odosobniony przypadek ) bierzesz ? Bo chyba nie masz na myśli rdzennych mieszkańców Pragi Północ tongue_out
                        A właściwie to kogo można nazwać rdzennym Warszawiakiem ? Ja np. mam koleżankę, której rodzina ze strony ojca faktycznie pochodzi z tego miasta "od zawsze". Ale Jej matka przyjechała tuż po wojnie z głębokiej podbiałostockiej wsi suspicious
                      • witamina_b12 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:39
                        a to jakieś korpo z wyścigiem szczurów?

                        wiesz wydaje mi się, że poziom napinki/powagi/luzu nie zależy od miejsca pochodzenia, nie zauważyłam w każdym razie by tak było... staram też się nie powielać stereotypów w myśleniu i mam zarówno przyjaciół z Warszawki jak i wśród słoików.

                        Ale dosyć to ciekawe... Tadek zażartował, że TY nie będziesz się lansować z pieskiem na szlaku, a w odwecie zaatakowałaś całe miasto suspicious wink

                        aaa po 10 sierpnia mogę się umawiać na piwo, nie omieszkam Ci się właściwie przedstawić suspicious tylko muszę przećwiczyć bo takiej formy nie używam wink
                        • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:48
                          Zaatakowałam? No wiesz... za duże słowo... ja tu (delikatnie) przemyśleniami się dzielę a Ty o atakowaniu... tongue_out
                          A lansować to się może Tedek z kocica (czy psica, bo coś mi mignęło, qle nie pamiętam) za kilka tysiaków na słoneczym wybrzeżu... a nie ja z psiakiem ze schroniska na górkach...

                          Poćwicz, jeszcze jakieś odpowiednie dygnięcie do tego... i może wyjdzie calkiem znośnie..
                          I zobaczysz jaki ze mnie skromny wieśniak... wink
                      • tdf-888 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:44
                        ja np. z takim przedstawianiem się, kto skąd jest, to spotykałem za młodzieńczych lat na wakacjach nad morzem czy gdziekolwiek.
                        bardzo często zdarzało się też, że ktoś mówił przykładowo, że jest z gdańska/gdyni podczas gdy był z rumii... wink
                        kto skąd przyjechał, to normalne pytanie
                        • marisella Re: w góry z psem.... 30.07.15, 13:44
                          tdf-888 napisał:

                          > bardzo często zdarzało się też, że ktoś mówił przykładowo, że jest z gdańska/gd
                          > yni podczas gdy był z rumii... wink

                          Bo gdzie Gdańsk czy Gdynia to nawet dzieciaki wiedzą, a gdzie Rumia, to już niekoniecznie. Ja też w podobnych sytuacjach mówię, że jestem z Krakowa (ew. że mieszkam pod Krakowem), bo kto by wiedział, w której części Polski jest jakiś tam Wiewiórków Mały czy inna podobna wioseczka? big_grin Potem ewentualnie rozwijam temat, jeśli jest taka potrzeba smile
                  • kama265 Re: w góry z psem.... 31.07.15, 21:22
                    o matko, kompleksy aż z mojej prowincji widzę Agla ... popracuj nad sobą, taka zazdrość jest niezdrowa
                • tdf-888 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:05
                  srają do własnego gniazda tongue_out ot kultura, narzekają jak tu źle, ale ciągną jak do ziemi obiecanej, z tobołkami, w których brzdękają słoiki wink
                • marisella Re: w góry z psem.... 30.07.15, 13:45
                  witamina_b12 napisała:

                  > a czy określanie kogoś "warszawka" nie jest wywyższaniem się i traktowani
                  > em innych z pogardą?

                  E nie zawsze. Ja tam mówię/piszę "Warszawka" z sympatią big_grin Intencję pewnie da się wyczuć bardziej z kontekstu niż samej formy smile
                • jovian Re: w góry z psem.... 30.07.15, 20:09
                  witamina_b12 napisała:
                  > "Warszawce" przypisuje się ponadto wywyższanie się i traktowanie innych z pogar
                  > dą... a czy określanie kogoś "warszawka" nie jest wywyższaniem się i traktowani
                  > em innych z pogardą?

                  Przypisuje się? A kto o "słojach" ciągle nawija? Przyjezdni? suspicious

                  Wiesz, u mnie w bloku mieszkał gościu dość powiedziałbym trunkowy. I tenże facet ciągle miał pretensje do przyjezdnych (wszystkich: z kraju i z zagranicy). Bo on 'prawdziwy warszawiak od pokoleń' a tu przyjeżdża wiocha, wszystko co złe to przyjezdni, wypędzić należy a wtedy Warszawa będzie mlekiem i miodem... itd wiadomo o co chodzi.
                  Kiedyś będąc lekko napranym wygłaszał swe mądrości z drugim też znieczulonym sąsiadem na ławeczce i akurat przechodziła starsza pani i wdała się z nimi w dyskusję. Tak kulturalnej pacyfikacji słownej to nie widziałem. wink Potem mijając mnie powiedziała:
                  "Słyszy pan co te menele wygadują, niby warszawiacy od pokoleń ale do warszawiaków to im dużo brakuje."
                  Okazało się później że jest równie starożytnym warszawiakiem od pokoleń, jak nasi "prawdziwi".
                  Ja na własny użytek dzielę 'prawdziwych warszawiaków' na dwie kategorie: warszawiaków i prawdziwki. smile
                  • witamina_b12 Re: w góry z psem.... 30.07.15, 20:41
                    Przypisywanie ludziom określonych cech na podstawie wiedzy o ich pochodzeniu (wiejskim/miejskim/stołecznym) jest ksenofobią... i tyle.

                    Mi nie przeszkadza, że tyle osób z całej Polski chce mieszkać i wiązać swoją przyszłość z Warszawą
                    Natomiast nie podoba mi się to, że osoby decydujące się tu mieszkać i pracować (latami) bardzo często podatki płacą w swoich rodzinnych miejscowościach mimo, że to tu korzystają z komunikacji/edukacji itp.

                    • jovian Re: w góry z psem.... 31.07.15, 10:30
                      A mi akurat podatki wiszą, jak ktoś chce to niech płaci nawet w Luksemburgu. To rolą miasta jest dbanie o dochody i jak chce więcej dublonów w kabzie to niech się postara i zachęci poddanych po płacenia podatków u siebie. wink He, he, he, zachęcić do płacenia podatków... dobre, udało mi się. smile
                      Ważniejsze jest dla mnie jak się dany osobnik zachowuje wobec otoczenia, niż cokolwiek innego.
                      • maruda2 Re: w góry z psem.... 31.07.15, 10:58
                        jovian napisał:

                        > Ważniejsze jest dla mnie jak się dany osobnik zachowuje wobec otoczenia, niż co
                        > kolwiek innego.
                        >

                        Moim zdaniem to jedno z drugim trochę się łączy. Bo jeśli już ktoś zapłaci podatek w miejscu, gdzie mieszka i pracuje w danym momencie, to chyba bardziej się do tego miejsca przywiązuje. W sensie pozbawia wrażenia tymczasowości. A to rzutuje na zachowanie. Mówiąc dosadnie - nie sra się do własnego gniazda suspicious Choć nie jest to warunek sine qua non właściwego/przyzwoitego zachowywania się wobec ludzi i otoczenia ( co pewnie zaraz byś mi wytknął tongue_out ).
                        ale może to tylko moja naiwność suspicious
                        • jovian Re: w góry z psem.... 31.07.15, 23:05
                          Dlaczego miałbym wytykać? wink
                          Choć osobiście nie widzę zbyt dużego związku pomiędzy miejscem płacenia podatków a nie sraniem w tymże miejscu. smile Bo miejsce zamieszkania albo się lubi i czuje się w nim dobrze, albo nie.
                          A w tym akurat, przynajmniej dla mnie, płacenie danin publicznych nie ma żadnego udziału. smile
          • torado Re: w góry z psem.... 01.08.15, 15:01
            ja może jakaś dziwna jestem, bo ja miejsce wyjazdu na urlop dobieram pod kątem mojego psa. I teraz bardziej niż kiedykolwiek, bo moja jedna psina miesiąc temu odeszła, staram się spędzać jak najwięcej czasu z drugą moją kochaną misią...smile
            • kama265 Re: w góry z psem.... 01.08.15, 15:41
              my też w sumie organizujemy wyjazdy pod kątem psów, jedziemy tam, gdzie psy są akceptowane.
              niech mi ktoś tylko wyjaśni, dlaczego w Polsce nie można zabierać psów na plaże?
              tak tak, kupy zbieram!

              ps. częściej widziałam dzieci wysadzane na plaży niż psy załatwiające się na piasek tongue_out
      • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 29.07.15, 23:32
        To wiem... i dlatemu rozmyślam o innych górach... i bliżej przy okazji wink
        No i mój cudak obowiazkowo na długiej lince, bo jak mi za jaka kozica albo innym świstakiem poleci to przez tydzień nie znajdę...
        Ona jest przyzwyczajona do takich wypraw, lubi to, kondycyjnie daje radę, sprzęt mamy... tylko nigdy jeszcze nie były to wybitnie góry... jakieś lasy, dolinki, okolice gór właściwie, ale same góry nie..
      • jovian Re: w góry z psem.... 30.07.15, 19:40
        green.amber napisała:

        > parki mają zazwyczaj regulaminy, w Tatrzańskim np. o psach jest tak:
        > ◾Nie wprowadzaj na szlaki psów...
        > czyli mniej więcej co tam Roberto napisał zdajemisię

        A już w Magurskim jest tak:
        - zwierzęta towarzyszące człowiekowi należy przetrzymywać i prowadzić na uwięzi;

        Zresztą Beskid Niski bardzo polecam, byłem tam parę razy z sierściuchem, żadnych problemów. wink
    • kasiabrzoza Re: w góry z psem.... 29.07.15, 17:02
      Zależy jakie góry. Beskidy jak najbardziej. Ja zawsze biorę psy w góry. Psy uwielbiają to. Wiadomo trzeba mieć w plecaku wodę dla psiaka, jakąś przekąskę i trzymać na smyczy. Moje psiaki generalnie lubią wycieczki w góry. W oczach widać radość i szczęście. I pełnię zadowolenia.
      Ps.
      Nie szukasz towarzystwa...
      • tdf-888 Re: w góry z psem.... 29.07.15, 17:03
        jesteś niezłomna.. big_grin
        • kasiabrzoza Re: w góry z psem.... 29.07.15, 18:32
          Nooo. Na to wygląda 😉
      • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 29.07.15, 23:38
        A jakie masz psy? I ile?
        Góry planuję po zamknięciu okresu warszawskiego... wczesna jesienia... wrzesień, mam nadzieję że w pierwszej połowie mi się uda...
        Jakbyś chciała to czemu nie... moja psica właściwie z wszystkimi się dogaduje, bo zazwyczaj (czytaj: zawsze big_grin ) w stadzie to ona dominuje... wink
        • kasiabrzoza Re: w góry z psem.... 30.07.15, 06:32
          Mam setera szkockiego, psa i owczarka niemieckiego suczkę.
          Jakie góry wchodzą w grę?
          Skąd jesteś?
          • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:09
            A suka nie jest z tych dominujacych?
            Planuję wyskoczyć w góry na tydzień z kolegami i psem, jeżeli jesteś zainteresowana... wiecej na maila.
            • flirting.shadow Re: w góry z psem.... 30.07.15, 12:54
              Lepiej napisz czy na któregoś z kolegów masz chrapkę tongue_out
              • a-g-l-a-j-a Re: w góry z psem.... 30.07.15, 13:12
                Może kiedyś... jak jeszcze nie znaliśmy się tak dobrze... tongue_out
                • flirting.shadow Re: w góry z psem.... 30.07.15, 13:26
                  Wniosek? Nie tracić czasu na poznawanie się, tylko... korzystać wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka