Dodaj do ulubionych

a teraz... ;)

09.01.16, 20:46
pooglądam sobie jak nasi biorą w dupę w siatkóweczkę big_grin
ole!
polska mistrzem polski! smile
Obserwuj wątek
    • mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 21:15
      Juz chwile biora.. Pileczke
      Set w tym meczu nie konczy sie na 25 pkt. Przynajmniej dwa pierwsze.
      Mimo ze przegrywaja to mecz wyrownany.
      • tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 21:26
        mistrzowie świata < mistrzowie europy

        ezakupy.tesco.pl/pl-PL/ProductDetail/ProductDetail/2003120376680

        takie coś dzisiaj za złotóweczkę wyrwałem. dobrzutkieee! smile
        • mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 21:38
          Nie widac tej przewagi. Choc... Nie wiem jak wyglada 3 set. Juz nie ogladam. Malo ostatnio sportow ogladalam. Bardzo.
          Wod, soczkow nie pijam. Dzisiaj... Szklaneczke winka wypilam ale... Straszecznie nietypowe. Niejeden by nie pomyslal ze da sie z tego zrobic. Moze by nie wypil. Mysle ze juz gotowa jestem na % ale szklaneczka to na razie max.
          Doslownie przed chwila sie dowiedzialam ze skonczyl sie 3 set ^^

          Czemu tylko za zeta¿
          • tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 21:48
            jak to czemu? bo sprzedający sklep ustalił taką cenę smile
            to z czego winko jak niby tkie nietypowe?
            • mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 21:50
              Wiedzialam ze zapytasz a ja juz wtedy nie wiedzialam czy odp.
              Wstydze sie big_grin zbyt nietypowe. Czasem mam fazy ze sie wstydze o sobie pisac big_grin co by anonimowosci nie tracic.
              Myslalam ze po promocji bylo.
              • mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 22:03
                Nietypowe domowe.
                Gdy dostalam szklaneczke sie zastanawialam czy to da sie pic.
                Zaskoczylo. Zle nie bylo. Nawet koloru czerwonego wina nie mialo ^^ bo i czerwonym nie bylo.
                • tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 22:28
                  nie wkurwiaj mnie i albo piszesz z czego było albo przestań.
                  jebnięta jesteś, myślisz że cię ktoś po akurat dziś albo kiedyś po nietypwym winie rozpozna.
                  a w międzyczasie pierdolisz różne inn e rzeczy po któych by cię sto razy zidentyfikowali, ech...
                  • mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:05
                    Wiedzialam ze taka bedzie Twoja reakcja.
                    Moze i jebnieta jestem. O sobie pisac moge ale jak juz schodzi temat na dom... To blokada. Jakbym nie potrafila z danymi osobami czegokolwiek powiazac. Chyba to widac...
                    Wiem ze jesli ktos z moich by wszedl to bylabym rozpoznana po tym jak pisze. Po co mieli by wlazic ^^ moim tropem tutaj nie przyjda. Slaady zaxieram. Mysieliby wejsc przypadkowo.
                    Wiem ze nie ma w tym logiki. Jednak swoich osob nie potrafie z niczym powiazac. Nie potrafie o nich cos drobnego wspomniec. A o sobie wiele. Brak logiki jesli chodzi o mozliwe zidentyfikowanie..
                    • bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:15
                      a nawet jakby ktoś z "twoich" Cię tu odnalazł to co by się stało, robisz coś złego, zakazanego?
                      Przez takie czyjeś dziwne robienie tajemnic się niedawno przejechałem mocno, nie ogarniam tego... nosz kurka, nie ogarniam.
                      • mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:34
                        Szkoda gadac co by bylo...
                        W naturze normalnie sie zachowuje a mimo to wiele niemilow slow pada (nie przytaczam). A jakby zobaczyli taka postrzelona. Wiem co by bylo.
                        Odkrycie mnje to bylo zabranje mojego swiata gdzie w domu czuje sie dobrze a i pogirszenke aktualnegi. Zabranje Takiego pokoju zabaw. No nkewazne.
                        Nikt chyba nje chce byc odkryty przez swoich.
                        Tym bardziej ja. Przez Was bywam uznawana za dziwaka. Za jebnjeta ^^ ktos w ogole pomyslal dlaczego taka jestem ? Czegos sie uczylam. Odcinac od tego co mysla o mnje inni. Za kogo mnje uwazja. Skoro Wy tak myslicie (nje przeszkadza mi to. tutaj jestem kim chce. O to w tym wszystkim chodzi. W naturze czesto moje decyzje sa poprzedzane co pomysli dom) skoro Wy tam myslicie to moi z wielokrotniona intensywnoscia za takowa by mnje uznali. od swoich sje izoluje, bo mowienie o sobie w domu obraca sie przeciwko mnje. Nawet z normalnlscj sie potrafi szydzic. Mi to radochy nigdy nie sprawialo. Pod tym wzgledem jestem inna.
                        • bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:44
                          mavika_88 napisała:

                          > bo mowienie o sobie w domu obraca sie przeciwko mnje.

                          no to akurat prawda, że często ci z pozoru najbliżsi oczekują by im o wszystkim mówić a później potrafią taką szczerość wygarnąć w odpowiednim momencie. A tam, poyebane to wszystko.
                          • tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:50
                            to zostało ustalone, że nie do końca mavikę w domu akceptują taką, jaką jest. jednak na wsi ludzie są bardziej czerstwi i jak się nie spełnia pewnych zaściankowych standardów, to robi się problem.
                            • tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:52
                              zespół zachowań nie powinien wykraczać poza pewne, tradycyjne ramy. ktoś trochę inny jest wyśmiewany.
                              • bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:00
                                Sztuczne standardy, wygórowane oczekiwania to nie tylko domena wiejskich rodzin.
                                Przejawy nietolerancji w rodzinie, szkole czy pracy każdy na pewno widział albo doświadczył.
                                • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:02
                                  życie...
                                  • bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:09
                                    nie życie, życie = świat, a ten jest piękny i daje mnóstwo możliwości, problemem są ludzie co niszczą świat i siebie
                              • mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:02
                                Nie chodzi o moja innosc. Wlasnie normalna jestem.
                                U mnie w domu to troche taki wyscig szczurow. Normalnoscia jest szydzenie. Kazdy z kazdym.
                                Fakt, bywalam latwiejszym celem, bo ciezej bylo mi sie bronic. Dla mnke obrona to juz atak. Bywalo ze nie chcialam kogos urazic. Dopiero po latach do mnie dotarlo ze obrona byc powinna i warto miec w sobie egoizm, zdrowy egoizm.
                        • mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:55

                          Ostatnio psycholozce wspomnialam.o pewnej mej relacji, o sytuacji. Niektorzy uwielbiaja byc despotami. Wszystko by ustatlali. A jesli ktos sie im sprzeciwia majac racje (przeciez nie moze, nie ma prawa miec wlasnego zdania tongue_out) to sprzeciw uznawany jest za cos nienormalnego, kiedys bylo go mniej... I despota byl zadowolony. Jak pewna sytuacje opowiadalam psycholozce to az oczy otwierala ze zdziwienia. Najsmieszniejsze w tym wszysgkim jest to ze despoci nie widza w tym swojwgo blednego zachowania. Jakos trzeba zyc w tej dzungli wink
                          nie chce mi sie o sobie gadac. Tyle w tym temacie.
                          Forum mi drogi nie przetrze. Nie przerzedzi zalegajacych haszczy. Po lianach skakac musze sama. Moja tez w tym wina. Kiedys za malo bylo mojego "Ja" i malo mojego "nie".
                          • bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:05
                            Myślę że gdybyś bardziej się stawiała, nic byś nie zmieniła. W relacjach, zależnościach międzyludzkich zawsze jest ktoś "na górze", jeśli nie idzie się dogadać, trzeba się starać zmienić otoczenie, zacząć działać na własny rachunek, innego wyjścia nie widzę.
                            • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:09
                              też tak sądzę, że nic by to nie dało. a może eskalację i przemoc fizyczną
                              • bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:12
                                exactly
                              • mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:37
                                Na pewno jest mi latwiej gdy od pewnego czasu (4 lata pracy nad soba) nabylam wiekszej pewnosci siebie. (w domu ciagle dosc watla, tego soe chyba nie da odbudowac.... Z wielu powodow.. Gdzie indziej slabosci nie czuje. Nawet jesli sie mnie atakuje. Do tej pory sie dziwie ze trafilam na taka szefowa na stazu. Dawalam rade. Choc sama siebie nazywala ospba bez sumienia i ze moze zniszczyc psychicznke. I taka prawda. Tutaj wiele nie moglam zrobic (mohlam. Przyznac sie organizatorom stazu. Bylo minelo) ale wyczolgalam sie z tego. Bedac na tym stazu zastanawialam soe skad te matrixy wokol mnie. Dom wiadomo. Nie wybieralam. Zeby szefowa? Nigdy z ludzmi nie mialam problemu. Zastanawialam soe czy to ni moja wina (nawet Tede tak uwazal ^^) Szefowej nikt nie odpowiadal. No Wszyscy ja wkurwiali . Tta sytuacja pokazala ze ni jest tak latwo mnie zniszczyc przez obcych ludzi. Bywalo z nia ekstremalnie. No i... Ona byla gora. Ze stazu wynioslam to... Jak radzic sobie w takich ekremalnych sytuacjach.
                                Wiem ze sprzeciw wiele nie da ale i daje, bo nje pozwala sie na wiecej.
                                Dobra. Najwazniejsze ze wiwm co powinnam i co dla mnje bedzie najlepsze.
                                Nie idziecie spac tongue_out ?
                                • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:44
                                  no co ty...
                                  przecież jutro niedziela, można dziś imprezować dłużej tongue_out
                                  • mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:59
                                    A w niedziele juz nie mozna bo w ponjedzialek... No wlasnie co ? tongue_out
                                    Mozna by rzec.... Ze kazdy nastepny dzien jest niedziela wink
                                    • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 02:08
                                      to był taki żarcik podwójne dno tongue_out dla kumatych big_grin
                                      eeee z wami to taka impreza, spać poszliście
                                      • mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 02:14
                                        Ja kumate nie jestem tongue_out
                                        Wiem ze zarcik..moze zrozumialam moze nie. Podsmiechujes sie z tych co do pracy w pon ida ^^
                                        Mi sie juz oczeta zamykaly juz mialam isc spac ale... Teraz wlasnie zerknelam na forum..nie sadzac ze cos zobacze.
                                        Nie woesz jaka ze mna impreza wink wiadomo -nudna
                                        • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 02:19
                                          wiem, wiem smile
                                          a ja sobie jackassów obejrzałem big_grin
                                          • mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 02:30
                                            My to wszystko wiemy ^^
                                            DN
                                        • mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 02:28
                                          Weszlam bo mi soe cos pomyslalo na dobranoc. Odnosnie samotnosci i jej pozbywania soe.
                                          Bieszad mi dzisiaj proponowal wyjscie. Nie Kosmita tongue_out Bieszcad blizutko. Kosmita nawet tysiaka kilometra bywal ode mnie. No to Bieszczad propoowal dzisiaj na mkeszkanko. Kusil... Trzema naleweczkami, a mi soe nie chcialo. Ktorys juz tam raz. Dlaczego?
                                          Samotnosc jest jak frak. Nie mam zamiaru sie go pozbhwac jesli nie widze lepszego njz tego co ma. A samotnosc bywa lepsza niz bycie z druga osoba.
                                          Dla Bylego sciagnelam swoj frak choc... Nie do konca, bo przy Nim czulam sie samotna. Nie do konca sciagnelam.... Sciagnelam tylko rekawy? Nie wiem ile. Ok. Sciagalam tez calkowicie. Ale bywalo ze dostawalam cienka marynareczke... I marzlam. Nie chce tez zmieniac ciuszkow na chwile. A tak by to wygladalo z Bieszcadem czy Kosmita. Moze potrzebuje kozucha tongue_out
                                          Moze wydawac sie ze nie wiem czego chce. Otoz.... Wiem bardzo dobrze. Swoj frak zamienie na cieply kozuszek ^^ wiem wiem. Mimo ze takiego odzienia nie znam. Nie bylo na moim ciele ale zdjawszy swoj frak nieco poznalam, chocby brak....
                                          A teraz spac smile
                                          Koniec imprezy tongue_out
                                          • mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 09:08
                                            Czyzby Tedeefek wczesnej uciekl z imprezy? Dobranoc mi nie powiedzial suspicious i tak bym nie przeczytala ^^ choc myslalam ze z rana "uslysze" jego slowo cos na podobienstwo dobranoc. I jal tu teraz zyc w ciagu dnia.. zasnelam myslac ze byc moze sie pozegnal a nie zrobil tego. Moj mocny sen nie powinien byc taki dobry. Skoro nie uslyszalam od niego (i mi sie juz nie chce osobowych form z wielkich liter pisac) dobrej nocy. Ta noc nie powinna byc dobra!!
                                            Paluszki z rana pocwiczone? Tak ^^ wstajemy.
                                            • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 12:04
                                              rączki po tych ćwiczonkach umyte?

                                              apropos kończyn to ja dziś robię nóżki big_grin
                                              właśnie wstałem z wyrka i wstawiłem
                                              • mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 13:26
                                                Usta sa bardzo przydatne......

                                                Wiadoo ze umyte. Klawiatura moze rozne drobne ustrojstwa zawierac. Przed Kosciolkiem prysznic zaliczylam wink ooo ciary mialam. Skrzypeczki byly..ech... na udach sporo bylo ciar az mi sie zimno zrobilo ^^ co do muzyczki... Jak z Bylym bylam sobie w zeszlym roku gdzie uszeta piescilam. Gdzie mnoooooooostwp instrumentow bylo. To przy Nim.mialam najsilniejsze ciary. W tym roku skromnje mnie bralo. Bliska obecnosc drugiej osoby dodtakowo ciary poglebiala. lape mu sciskalam gdy muzyka mnie trafiala. Czul co mi sie czulo... W tym roku ciar duzo mniej. Przy Nim to bywalo ze i prady mnie przeszyl na muzyke. Ze cialkiem skrecilo. Mimowlne skrecania cialkiem mialy miejsce bez muzyki, wystarczylo cialko obok... Ile to czlowiek poznal. Rekaxji swojego ciala przy innym cialku. Grzecznie lezac i mnjej grzecznie. Fajne to bylo. Wszystko !! smile mowa nawet o reakcji na odleglosc. Fajnke to sie we mnje zaczelo rozwijac. Poczatkwo nie bylo u mnje zadnych reakcji.
                                                A tak w ogole.... Nietuzinkowa pogada. Lubie taka. Rok temu ja wykorzystalam gdy mi caly ogrod zmrozilo to na lyzwach jezdzilam big_grin fajne sie lodowisko zrobilo. Z godzine pojezdzilam. Ciekawe czy pogoda dzisiaj rowniez mi zrobi ^^
                                                kiedys... Nie odbieralam tak. Ani muzyki, ani przyrody. Uwrazliwilo mi sie gdy zaczelam siebie poznawac. Wystarczy sie oddac. Nie myslec. Nie blokowac sie. Z muzyka roznie. Nigdy nie wiem kiedy na nie zadziala. Przyroda raczej ciar nie wywoluje. Choc zdarzylo sie ale baaaaaaardzo rzadko.

                                                Aja z rana brzuszki zrobilam tongue_out wstalam z lozka ^^ nawet kilka bylo tych brzuszkow. Za niedlugo znowu zrobie brzuszki bo mi sie po ibiedzie zaleglo wink
                                                Jak robisz nozki<? Powiedz to moze sie czegos naucze wink
                                                • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 13:59
                                                  oj za dużo rzeczy by pisać, bo i tak nie powtórzysz tego wszystkiego jak ja perfetto big_grin
                                                  nóżki się w garnku nie mieściły, ale dało radę... teraz warzywa w oddzielnym garnku ;]
                                                  a biathlonik jeden już obejrzany, teraz tour de ski - finał big_grin
                                                  • mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 14:11
                                                    smile
                                                  • mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 14:43
                                                    Ale mam leeeeeniaaa. Nawet w poprzednim poscie nie chcialo mi sie pisac. Tylko jape postawilam. Co mi sie chce? Spac....
                                                    Ksiazke do wyrka sobje wzielam. Sapkowskiego nadal mecze. A dojladnie wiedzmina. Mam w myslalach ze rusze po kolei. Z cala saga wiedzmina. Na razie odzielna opowisc sobie czytuje. Przeczytalam dwie strony i.... Spac mi sie chce ^^ usypia mnje zycie... Pobiegalabym. Biegac mi sie chce. No z tydzien, dwa, nie ruszalam sie szybciej. Na tyg musze sie przebiec bo teskni mi sie. Ciekawe czy w sniegu da rade smile
                                                    Kawy bym sie napila.... Ostatnia byla z tudz temu lub dwa.
                                                    Zycie mija.... Taka z niego zmija. Pelza po ziemi. Ciezko sie wzniesc. Spac mi sie chce.
                                                    Ej. Jednak nie mam takiego lenia bo wiecej napisalam. nie wiem co ze sportem. Cos teraz leci? Moi na dole krzycza ze "jeeest" big_grin siatkowka znowu?
                                                    Moze mi sie pojdzie do ludzi. Ech. Czemu ja tak lubie cisze (red hotsi leca) i samotnosc, hmmm moze dlatego ze nie lubie negatywnego, nie lubie zlosci. Tzn. Nie przeszkadza mi bo sie odcinam ale wole jednak swoja cisze. Juz wiem smile z Niemcami graja w siatke. 2 set wygrany. Ladnie Mozdzonek blokowal. (raz na zywca Go widzialam) chyba mi sie pojdzie ogladac smile
                                                  • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 14:53
                                                    i biathlon kobiet big_grin
                                                    a nóżki jeszcze się gotują... smile
                                                    warzywka stygna
                                                  • mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 15:06
                                                    Po kawie. Pysznosci... Mimo ze z miodem.
                                                    Siatke mi sie oglada.
                                                    3 set przegraja. Jest jeszcze 4.
                                                    Przegrali. W 4 bedzie lepiej smile

                                                    No to gotuj dalej nozki smile
                                                  • mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 15:14
                                                    Grozera tez na zywca widzialam smile
                                                    Oo wlasnie serwowal. W siatke ^^
                                                    Jest gorzej w tym secie (ostatnim?) za duza presja. Poczatek marny ale.... Jeszcze daleko do konca. Jeszcze sie moga zmobilizowac smile
                                                  • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 15:58
                                                    ogladam skoki na eurosporcie, ale skoro napisalas, to zaczalem szukac i widze ze decydujacy moment. obejrze, przyniose im szczescie wink
                                                  • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 16:00
                                                    buuuaaahahahaaa
                                                    mógł puścić! aut był ajahahaha
                                                    przejebiąąą smile))
                                                  • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 16:02
                                                    grozer wstawaj nie udawaj!
                                                  • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 16:03
                                                    tak jest!
                                                    pięknie gwoździa!
                                                    niemcy!
                                                    grozer serw!!
                                                  • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 16:03
                                                    i jeb muu! ahahahaaaaa big_grinbig_grin
    • bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 09.01.16, 22:57
      Grają całkiem dobrze ale brakuje tego "czegoś" aby wygrywać z najlepszymi, widać to było szczególnie w dwóch pierwszych setach. Teraz powtórka z Niemcami, oby wynik z wczoraj się nie powtórzył. Teoretycznie my będziemy faworytami, tylko czy nasi wytrzymają presję, jak dla mnie to właśnie w głowach przegrywamy zazwyczaj w różnych dyscyplinach sportowych... a może nie tylko sportowych.
      • tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:13
        na szczęście siatkówką się nie przejmuję, więc naszym nie kibicuję, ani mnie to ziębi, jutro mogą przegrać i byłaby heca - igrzyska bez mistrzów świata big_grin
        jeśli istnieje opcja dzika karta to nasi i tak na 100% ją dostaną, bo to siatkówka.
        • bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:26
          No właśnie ja tak samo pomyślałem, że lipa by była jakby mistrzów świata zabrakło na Igrzyskach, ale zapewne jakby była dzika karta to by ją otrzymali.
          Sport staje się teraz bardzo komercyjny, nowa formuła Mistrzostw Europy w piłce nożnej najlepiej o tym świadczy. Turniej w którym obok największych zagra mnóstwo średniaków a z części grup wyjdą 3 na 4 drużyny traci prestiż. No ale Platonka wyautowany to może i stara formuła turnieju wróci.
          • tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:39
            bo to właśnie taki mistrz...
            wydrukowany. na tych mistrzostwach wszystko było pod polskę poustawiane.
            a jutro będzie pod niemców tongue_out i mamy kłopocik smile
            • bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:49
              Dobrze kombinujesz, najgorsze jest to że naszych w meczu z Niemcami ogarnia jakaś niemoc, no i ten ich trenerzyna co się rzuca cały czas - pajac.
    • tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:53
      słucham koncertu zespołu skalpel ;]
      wyczesane
    • bard-grzechu-wart a tymczasem 10.01.16, 14:48
      siatkarze 1:1 w setach i słabo w obecnym...
      • bard-grzechu-wart Re: a tymczasem 10.01.16, 15:07
        No i 2:1 dla Niemców, u nas zagrywki brak, bloku brak i wiary chyba brak, 25:16 w plecy u Mistrzów Świata z przeciętnym przeciwnikiem, trochę wstyd...
        • mavika_88 Re: a tymczasem 10.01.16, 15:19
          Polacy tak maja.... Gdy czuja presje.
          Jako Mistrzowie Swiata zeby nie wygrali z Niemcami? Niemozliwe. A jednak tongue_out troche sie paralizuja. Ajc. Szczescie naszym nie sluzy... No ale... Sami bledy popelniaja.
          • bard-grzechu-wart Remis 10.01.16, 15:45
            jest nadzieja...
            • tdf-888 Re: Remis 10.01.16, 16:06
              na 12-12 i 13-12 kurka zajebiście big_grin
              • bard-grzechu-wart HAHAHA JEEEEEST!!! 10.01.16, 16:10
                JEDZIEMY DO TOKYO! Chłopaki jadą po przepustkę na Igrzyska, ja jadę po żonę big_grinsuspiciousbig_grin
          • mavika_88 Re: a tymczasem 10.01.16, 15:46
            !! smile

            Teraz moze na skrzydlach beda grali ostatni set. Po czyms takim.... Presja zmalala. Wygraja lub nie ale juz nie przegraja smile ladnie walcza
            • tdf-888 Re: a tymczasem 10.01.16, 16:06
              wbijają gwoździa!
            • mavika_88 Re: a tymczasem 10.01.16, 16:10
              !!!!!!!! smile))))

              Moje serducho. Uwielbiam ich za to.

              !!!!!!!!
              • tdf-888 Re: a tymczasem 10.01.16, 18:41
                a tymczasem u mnie, porozlewane do miseczek, już się ścina, posprzątane i niedługo degustacja smile
                • mavika_88 Re: a tymczasem 10.01.16, 22:20
                  Dopiero do nozek sie dobierales o tej porze? wink
                  • tdf-888 Re: a tymczasem 10.01.16, 22:27
                    no a coś ty myślała?
                    w południe wstawione, ze 3h się musiały pogotować, potem wszystko ostudzić, wszystko posiekać, to o 5 p.m. dopiero rozlałem.
                    ale wyszło po prostu zaebiste. najlepsze nuszki ever
                    • mavika_88 Re: a tymczasem 11.01.16, 02:04
                      A skad mam wiedziec?
                      Nie znam sie.
                      Nozek... Nie mam.zajebistych.
                      Smaczego. Pewnie na dluzej bedzie.
                      • tdf-888 Re: a tymczasem 11.01.16, 09:50
                        rozdaję połowę tym bardziej, że zima to nie ciągnie do zimnych galaretek.
                        siostra wczoraj wzięła pięć miseczek, a dziś kobitce do roboty podrzucę w charakterze lunchu wink
                        chociaż pada tak że no nie wiem...
                        • mavika_88 Re: a tymczasem 11.01.16, 15:25
                          Dobrys Tede.
                          Dowiedziales sie?
                          • tdf-888 Re: a tymczasem 11.01.16, 15:29
                            no zawiozłem jej dwie miseczki z przepyszną zawartością oraz jedną soczystą cytrynę do skropienia.
                            ojej ojej! może nie powinienem tak o nuszkach konkretnie, bo jeszcze ktoś z jej pracy przyuważy, jak spożywa i dopasuje, że jej chłopak na forum takie farmazony pociska wink
                            • mavika_88 Re: a tymczasem 11.01.16, 16:25
                              big_grin

                              Nie powinienes suspicious
    • mavika_88 Re: a teraz... ;) 15.01.16, 22:25
      wiecie że był mecz suspicious w piłkę reczną
      Polska z Serbią wygrała smile
      5 min ostatnie oglądałam, co 5 cioma min wcale nie było tongue_out
      nieźle psuli 99% owe sytuacje uncertain

      ponoć mistrzostwa Europy w Polsce są big_grin
      lekko nie w świecie, (nie w Polsce jestem...)
      • tdf-888 Re: a teraz... ;) 15.01.16, 22:28
        ogladalem. ledwo wygrali. przy wydatnej pomocy sedziow.
        • mavika_88 Re: a teraz... ;) 15.01.16, 22:37
          nie wiem jak sędziowie pomagali. "5 min" ostatnie widziłam tongue_out
          • tdf-888 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 20:17
            no to zaczynamy kolejną potyczkę z drużyną z bałkanów.
            • mavika_88 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 21:04
              nie wiedziałam...
              ale nie Ty mnie oświeciłes tongue_out
              właśnie zobaczyłam ze graja. było 5:2. Nie cche mi się patrzeć. coś porobie ^^ a pójde na koniec, zlizać śmietankę tongue_out czasem coś pożytecznego trzeba zrobić.
              • tdf-888 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 21:10
                czuję że dziś to już im nawet pomoc sędziów nic nie da. słabi są i tyle.
                • tdf-888 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:37
                  a jednak wygrali smile
                  ale z francją się nie uda
                  • maruda2 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:40
                    ponoć miałeś pomagać, a zapeszasz suspicious
                    • tdf-888 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:46
                      wierzysz w moc sprawczą mojego pisania? smile
                      staram się realnie, po ekspercku oceniać szanse. a jak wygrywają, jest miła niespodzianka smile
                      • bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:53
                        Przy bardzo wyrównanym poziomie w obecnym sporcie eksperctwo często sprowadza się do tego kto ma lepszego nosa, tak jak w hazardzie... a po latach okazuje się że wynik był właśnie ustawiony suspicious
                        Dlatego staram się podchodzić z dystansem do tego całego sportu, podobnie jak do kobiet, po kolejnym łupniu, a i tak z czasem mi przechodzi i zaczynam wierzyć że te wszystkie rozgrywki mają sens.
                  • bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:42
                    Uskuteczniaj czarnowidztwo dalej, wychodzi na to że im pewniejszy jesteś przegranej, tym pewniejsza jest wygrana wink
                    • tdf-888 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:48
                      atak mają słabiuuutki...
                      na szczęście w ręcznej sędziowie mogą niezauważalnie pomagać. wystarczy, parę razy podciąć skrzydła rozpędzonemu przeciwnikowi decyzjami na styku.
                      • bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:56
                        ja dziś pomagania nie widziałem, karne przeciwko nam bardzo chętnie odgwizdywali, może dlatego że sędziowali Niemcy wink
                        • tdf-888 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:58
                          ja dziś mniej patrzyłem, bardziej słuchałem, pilnowałem wyniku, a tak to na forum mitrężyłem
                  • mavika_88 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 23:19
                    ano wygrali smile choć w końcówce odpuścili.... uncertain
                    włączyłam sobie transmisję na żywo, pisana ona była wink po to by sprawdzić kiedy będzie 10 min do końca. Wtedy poszłam oglądać smile nie zauważyłam jak Szmal w 40 którejś min obronił karnego suspicious a dobrze bronił
                    Poszłam 10 min przed końcem. Wynik 19:18 bodajże. Jedną bramką prowadzą no i jedną też wygrali (ach te 3 gole z rzędu) ale nerwowo w końcówce było. I dobrze im tak!! mają nauczkę by nie odpuszczać. Byłaby bardziej dotkliwa gdyby Mecedończycy wyrównali...
                    • tdf-888 Re: a teraz... ;) 19.01.16, 18:33
                      wiesz mavi, że teraz jestem traktowany na równi z tobą? dostałem bana u onyksa big_grin
                      co prawda tymczasowego (chyba żebym czekał na jego zdjęcie jak dzieciak na pierwszą gwiazdkę wink)
                      a szalę goryczy przelało moje stwierdzenie, że tam padlina - w sensie nic się na forum nie dzieje tongue_out odpowiedź na sugestię jakoby to przeze mnie, że niby ludzi odstraszam suspicious
                      • mavika_88 Re: a teraz... ;) 19.01.16, 21:39
                        > wiesz mavi, że teraz jestem traktowany na równi z tobą? dostałem bana u onyksa
                        > big_grin

                        wiesz, że to dla Ciebie zaszczyt big_grin nie każdy może mi dorównać tongue_out wink

                        hahahha, no nieźle big_grin coś tam nawywijał suspicious już Cię nie czytam. Nie chce mi się ^^
                        Wiem że tutaj coś o padlinie, padace pisałeś.

                        źle się piszę z lapka.... nie lubię. Długiego postu się nie da napisać nie używając telefonu. Chyba za bardzo przywykłam do pisania kciukami i.... na leżąco.
                        • tdf-888 Re: a teraz... ;) 19.01.16, 21:46
                          a daj spokój, nie chce mi się roztrząsać tej kwestii. po prostu onyks jako gospodarz imprezy, która zdechła, ujął się honorem po tym, gdy stwierdziłem ten fakt big_grin
                          i powiedziała, ze to ja odstraszam ludzi...
                          najlepiej się zesrać i na kota zwalić tongue_out

                          ps. nie chcę za wcześnie mówić i zapeszać, ale chyba to wygramy z żabkami!
                          • mavika_88 Re: a teraz... ;) 19.01.16, 21:49
                            no własnie, nie zapeszaj. Patrz jak wyglądała końcówka z Macedonią tongue_out
                            zmykam popatzrec na ostatnie "10 min ". jakby była możliwosc pisania z telefonu to pewnie na żywo zdałabym releacje.

                            zawsze odstraszasz, sie nie dziw.
                            • tdf-888 Re: a teraz... ;) 19.01.16, 21:59
                              2 min do końca pozamiatane smile
                              • mavika_88 Re: a teraz... ;) 19.01.16, 22:12
                                Dobrze było smile
                        • mavika_88 Re: a teraz... ;) 19.01.16, 21:46
                          jeśli tam nawywijałeś to nie przeczytam i tak. Odwykłam od śledzenia co piszesz tongue_out
                          Ogólnie forumy mi się znudziły. Kiedyś... gdy tutaj było bardzo cienko, po przejściu ludu na inną wyspę (jak zięby darwina ^^) to początkowo miałam myśli że wróce tam gdzie kiedyś mi się dobrze pisało. z rok temu bodajże. ale... już nie chce się rozpisywać. bez sensu zatrzymywac sie w wirtualu. 48 min. pasuje w końcu zerknąc jak nasi grają smile
    • tdf-888 Re: a teraz... ;) 23.01.16, 21:54
      no i wpjerdol z norwegią...
      a miało być tak pięknie... sad
    • tdf-888 Re: a teraz... ;) 23.01.16, 21:56
      autostrada do półfinału kielwa fa... ;/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka