tdf-888 09.01.16, 20:46 pooglądam sobie jak nasi biorą w dupę w siatkóweczkę ole! polska mistrzem polski! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 21:15 Juz chwile biora.. Pileczke Set w tym meczu nie konczy sie na 25 pkt. Przynajmniej dwa pierwsze. Mimo ze przegrywaja to mecz wyrownany. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 21:26 mistrzowie świata < mistrzowie europy ezakupy.tesco.pl/pl-PL/ProductDetail/ProductDetail/2003120376680 takie coś dzisiaj za złotóweczkę wyrwałem. dobrzutkieee! Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 21:38 Nie widac tej przewagi. Choc... Nie wiem jak wyglada 3 set. Juz nie ogladam. Malo ostatnio sportow ogladalam. Bardzo. Wod, soczkow nie pijam. Dzisiaj... Szklaneczke winka wypilam ale... Straszecznie nietypowe. Niejeden by nie pomyslal ze da sie z tego zrobic. Moze by nie wypil. Mysle ze juz gotowa jestem na % ale szklaneczka to na razie max. Doslownie przed chwila sie dowiedzialam ze skonczyl sie 3 set ^^ Czemu tylko za zeta¿ Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 21:48 jak to czemu? bo sprzedający sklep ustalił taką cenę to z czego winko jak niby tkie nietypowe? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 21:50 Wiedzialam ze zapytasz a ja juz wtedy nie wiedzialam czy odp. Wstydze sie zbyt nietypowe. Czasem mam fazy ze sie wstydze o sobie pisac co by anonimowosci nie tracic. Myslalam ze po promocji bylo. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 22:03 Nietypowe domowe. Gdy dostalam szklaneczke sie zastanawialam czy to da sie pic. Zaskoczylo. Zle nie bylo. Nawet koloru czerwonego wina nie mialo ^^ bo i czerwonym nie bylo. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 22:28 nie wkurwiaj mnie i albo piszesz z czego było albo przestań. jebnięta jesteś, myślisz że cię ktoś po akurat dziś albo kiedyś po nietypwym winie rozpozna. a w międzyczasie pierdolisz różne inn e rzeczy po któych by cię sto razy zidentyfikowali, ech... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:05 Wiedzialam ze taka bedzie Twoja reakcja. Moze i jebnieta jestem. O sobie pisac moge ale jak juz schodzi temat na dom... To blokada. Jakbym nie potrafila z danymi osobami czegokolwiek powiazac. Chyba to widac... Wiem ze jesli ktos z moich by wszedl to bylabym rozpoznana po tym jak pisze. Po co mieli by wlazic ^^ moim tropem tutaj nie przyjda. Slaady zaxieram. Mysieliby wejsc przypadkowo. Wiem ze nie ma w tym logiki. Jednak swoich osob nie potrafie z niczym powiazac. Nie potrafie o nich cos drobnego wspomniec. A o sobie wiele. Brak logiki jesli chodzi o mozliwe zidentyfikowanie.. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:15 a nawet jakby ktoś z "twoich" Cię tu odnalazł to co by się stało, robisz coś złego, zakazanego? Przez takie czyjeś dziwne robienie tajemnic się niedawno przejechałem mocno, nie ogarniam tego... nosz kurka, nie ogarniam. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:34 Szkoda gadac co by bylo... W naturze normalnie sie zachowuje a mimo to wiele niemilow slow pada (nie przytaczam). A jakby zobaczyli taka postrzelona. Wiem co by bylo. Odkrycie mnje to bylo zabranje mojego swiata gdzie w domu czuje sie dobrze a i pogirszenke aktualnegi. Zabranje Takiego pokoju zabaw. No nkewazne. Nikt chyba nje chce byc odkryty przez swoich. Tym bardziej ja. Przez Was bywam uznawana za dziwaka. Za jebnjeta ^^ ktos w ogole pomyslal dlaczego taka jestem ? Czegos sie uczylam. Odcinac od tego co mysla o mnje inni. Za kogo mnje uwazja. Skoro Wy tak myslicie (nje przeszkadza mi to. tutaj jestem kim chce. O to w tym wszystkim chodzi. W naturze czesto moje decyzje sa poprzedzane co pomysli dom) skoro Wy tam myslicie to moi z wielokrotniona intensywnoscia za takowa by mnje uznali. od swoich sje izoluje, bo mowienie o sobie w domu obraca sie przeciwko mnje. Nawet z normalnlscj sie potrafi szydzic. Mi to radochy nigdy nie sprawialo. Pod tym wzgledem jestem inna. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:44 mavika_88 napisała: > bo mowienie o sobie w domu obraca sie przeciwko mnje. no to akurat prawda, że często ci z pozoru najbliżsi oczekują by im o wszystkim mówić a później potrafią taką szczerość wygarnąć w odpowiednim momencie. A tam, poyebane to wszystko. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:50 to zostało ustalone, że nie do końca mavikę w domu akceptują taką, jaką jest. jednak na wsi ludzie są bardziej czerstwi i jak się nie spełnia pewnych zaściankowych standardów, to robi się problem. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:52 zespół zachowań nie powinien wykraczać poza pewne, tradycyjne ramy. ktoś trochę inny jest wyśmiewany. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:00 Sztuczne standardy, wygórowane oczekiwania to nie tylko domena wiejskich rodzin. Przejawy nietolerancji w rodzinie, szkole czy pracy każdy na pewno widział albo doświadczył. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:09 nie życie, życie = świat, a ten jest piękny i daje mnóstwo możliwości, problemem są ludzie co niszczą świat i siebie Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:02 Nie chodzi o moja innosc. Wlasnie normalna jestem. U mnie w domu to troche taki wyscig szczurow. Normalnoscia jest szydzenie. Kazdy z kazdym. Fakt, bywalam latwiejszym celem, bo ciezej bylo mi sie bronic. Dla mnke obrona to juz atak. Bywalo ze nie chcialam kogos urazic. Dopiero po latach do mnie dotarlo ze obrona byc powinna i warto miec w sobie egoizm, zdrowy egoizm. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:55 Ostatnio psycholozce wspomnialam.o pewnej mej relacji, o sytuacji. Niektorzy uwielbiaja byc despotami. Wszystko by ustatlali. A jesli ktos sie im sprzeciwia majac racje (przeciez nie moze, nie ma prawa miec wlasnego zdania ) to sprzeciw uznawany jest za cos nienormalnego, kiedys bylo go mniej... I despota byl zadowolony. Jak pewna sytuacje opowiadalam psycholozce to az oczy otwierala ze zdziwienia. Najsmieszniejsze w tym wszysgkim jest to ze despoci nie widza w tym swojwgo blednego zachowania. Jakos trzeba zyc w tej dzungli nie chce mi sie o sobie gadac. Tyle w tym temacie. Forum mi drogi nie przetrze. Nie przerzedzi zalegajacych haszczy. Po lianach skakac musze sama. Moja tez w tym wina. Kiedys za malo bylo mojego "Ja" i malo mojego "nie". Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:05 Myślę że gdybyś bardziej się stawiała, nic byś nie zmieniła. W relacjach, zależnościach międzyludzkich zawsze jest ktoś "na górze", jeśli nie idzie się dogadać, trzeba się starać zmienić otoczenie, zacząć działać na własny rachunek, innego wyjścia nie widzę. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:09 też tak sądzę, że nic by to nie dało. a może eskalację i przemoc fizyczną Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:37 Na pewno jest mi latwiej gdy od pewnego czasu (4 lata pracy nad soba) nabylam wiekszej pewnosci siebie. (w domu ciagle dosc watla, tego soe chyba nie da odbudowac.... Z wielu powodow.. Gdzie indziej slabosci nie czuje. Nawet jesli sie mnie atakuje. Do tej pory sie dziwie ze trafilam na taka szefowa na stazu. Dawalam rade. Choc sama siebie nazywala ospba bez sumienia i ze moze zniszczyc psychicznke. I taka prawda. Tutaj wiele nie moglam zrobic (mohlam. Przyznac sie organizatorom stazu. Bylo minelo) ale wyczolgalam sie z tego. Bedac na tym stazu zastanawialam soe skad te matrixy wokol mnie. Dom wiadomo. Nie wybieralam. Zeby szefowa? Nigdy z ludzmi nie mialam problemu. Zastanawialam soe czy to ni moja wina (nawet Tede tak uwazal ^^) Szefowej nikt nie odpowiadal. No Wszyscy ja wkurwiali . Tta sytuacja pokazala ze ni jest tak latwo mnie zniszczyc przez obcych ludzi. Bywalo z nia ekstremalnie. No i... Ona byla gora. Ze stazu wynioslam to... Jak radzic sobie w takich ekremalnych sytuacjach. Wiem ze sprzeciw wiele nie da ale i daje, bo nje pozwala sie na wiecej. Dobra. Najwazniejsze ze wiwm co powinnam i co dla mnje bedzie najlepsze. Nie idziecie spac ? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:44 no co ty... przecież jutro niedziela, można dziś imprezować dłużej Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:59 A w niedziele juz nie mozna bo w ponjedzialek... No wlasnie co ? Mozna by rzec.... Ze kazdy nastepny dzien jest niedziela Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 02:08 to był taki żarcik podwójne dno dla kumatych eeee z wami to taka impreza, spać poszliście Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 02:14 Ja kumate nie jestem Wiem ze zarcik..moze zrozumialam moze nie. Podsmiechujes sie z tych co do pracy w pon ida ^^ Mi sie juz oczeta zamykaly juz mialam isc spac ale... Teraz wlasnie zerknelam na forum..nie sadzac ze cos zobacze. Nie woesz jaka ze mna impreza wiadomo -nudna Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 02:28 Weszlam bo mi soe cos pomyslalo na dobranoc. Odnosnie samotnosci i jej pozbywania soe. Bieszad mi dzisiaj proponowal wyjscie. Nie Kosmita Bieszcad blizutko. Kosmita nawet tysiaka kilometra bywal ode mnie. No to Bieszczad propoowal dzisiaj na mkeszkanko. Kusil... Trzema naleweczkami, a mi soe nie chcialo. Ktorys juz tam raz. Dlaczego? Samotnosc jest jak frak. Nie mam zamiaru sie go pozbhwac jesli nie widze lepszego njz tego co ma. A samotnosc bywa lepsza niz bycie z druga osoba. Dla Bylego sciagnelam swoj frak choc... Nie do konca, bo przy Nim czulam sie samotna. Nie do konca sciagnelam.... Sciagnelam tylko rekawy? Nie wiem ile. Ok. Sciagalam tez calkowicie. Ale bywalo ze dostawalam cienka marynareczke... I marzlam. Nie chce tez zmieniac ciuszkow na chwile. A tak by to wygladalo z Bieszcadem czy Kosmita. Moze potrzebuje kozucha Moze wydawac sie ze nie wiem czego chce. Otoz.... Wiem bardzo dobrze. Swoj frak zamienie na cieply kozuszek ^^ wiem wiem. Mimo ze takiego odzienia nie znam. Nie bylo na moim ciele ale zdjawszy swoj frak nieco poznalam, chocby brak.... A teraz spac Koniec imprezy Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 09:08 Czyzby Tedeefek wczesnej uciekl z imprezy? Dobranoc mi nie powiedzial i tak bym nie przeczytala ^^ choc myslalam ze z rana "uslysze" jego slowo cos na podobienstwo dobranoc. I jal tu teraz zyc w ciagu dnia.. zasnelam myslac ze byc moze sie pozegnal a nie zrobil tego. Moj mocny sen nie powinien byc taki dobry. Skoro nie uslyszalam od niego (i mi sie juz nie chce osobowych form z wielkich liter pisac) dobrej nocy. Ta noc nie powinna byc dobra!! Paluszki z rana pocwiczone? Tak ^^ wstajemy. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 12:04 rączki po tych ćwiczonkach umyte? apropos kończyn to ja dziś robię nóżki właśnie wstałem z wyrka i wstawiłem Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 13:26 Usta sa bardzo przydatne...... Wiadoo ze umyte. Klawiatura moze rozne drobne ustrojstwa zawierac. Przed Kosciolkiem prysznic zaliczylam ooo ciary mialam. Skrzypeczki byly..ech... na udach sporo bylo ciar az mi sie zimno zrobilo ^^ co do muzyczki... Jak z Bylym bylam sobie w zeszlym roku gdzie uszeta piescilam. Gdzie mnoooooooostwp instrumentow bylo. To przy Nim.mialam najsilniejsze ciary. W tym roku skromnje mnie bralo. Bliska obecnosc drugiej osoby dodtakowo ciary poglebiala. lape mu sciskalam gdy muzyka mnie trafiala. Czul co mi sie czulo... W tym roku ciar duzo mniej. Przy Nim to bywalo ze i prady mnie przeszyl na muzyke. Ze cialkiem skrecilo. Mimowlne skrecania cialkiem mialy miejsce bez muzyki, wystarczylo cialko obok... Ile to czlowiek poznal. Rekaxji swojego ciala przy innym cialku. Grzecznie lezac i mnjej grzecznie. Fajne to bylo. Wszystko !! mowa nawet o reakcji na odleglosc. Fajnke to sie we mnje zaczelo rozwijac. Poczatkwo nie bylo u mnje zadnych reakcji. A tak w ogole.... Nietuzinkowa pogada. Lubie taka. Rok temu ja wykorzystalam gdy mi caly ogrod zmrozilo to na lyzwach jezdzilam fajne sie lodowisko zrobilo. Z godzine pojezdzilam. Ciekawe czy pogoda dzisiaj rowniez mi zrobi ^^ kiedys... Nie odbieralam tak. Ani muzyki, ani przyrody. Uwrazliwilo mi sie gdy zaczelam siebie poznawac. Wystarczy sie oddac. Nie myslec. Nie blokowac sie. Z muzyka roznie. Nigdy nie wiem kiedy na nie zadziala. Przyroda raczej ciar nie wywoluje. Choc zdarzylo sie ale baaaaaaardzo rzadko. Aja z rana brzuszki zrobilam wstalam z lozka ^^ nawet kilka bylo tych brzuszkow. Za niedlugo znowu zrobie brzuszki bo mi sie po ibiedzie zaleglo Jak robisz nozki<? Powiedz to moze sie czegos naucze Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 13:59 oj za dużo rzeczy by pisać, bo i tak nie powtórzysz tego wszystkiego jak ja perfetto nóżki się w garnku nie mieściły, ale dało radę... teraz warzywa w oddzielnym garnku ;] a biathlonik jeden już obejrzany, teraz tour de ski - finał Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 14:43 Ale mam leeeeeniaaa. Nawet w poprzednim poscie nie chcialo mi sie pisac. Tylko jape postawilam. Co mi sie chce? Spac.... Ksiazke do wyrka sobje wzielam. Sapkowskiego nadal mecze. A dojladnie wiedzmina. Mam w myslalach ze rusze po kolei. Z cala saga wiedzmina. Na razie odzielna opowisc sobie czytuje. Przeczytalam dwie strony i.... Spac mi sie chce ^^ usypia mnje zycie... Pobiegalabym. Biegac mi sie chce. No z tydzien, dwa, nie ruszalam sie szybciej. Na tyg musze sie przebiec bo teskni mi sie. Ciekawe czy w sniegu da rade Kawy bym sie napila.... Ostatnia byla z tudz temu lub dwa. Zycie mija.... Taka z niego zmija. Pelza po ziemi. Ciezko sie wzniesc. Spac mi sie chce. Ej. Jednak nie mam takiego lenia bo wiecej napisalam. nie wiem co ze sportem. Cos teraz leci? Moi na dole krzycza ze "jeeest" siatkowka znowu? Moze mi sie pojdzie do ludzi. Ech. Czemu ja tak lubie cisze (red hotsi leca) i samotnosc, hmmm moze dlatego ze nie lubie negatywnego, nie lubie zlosci. Tzn. Nie przeszkadza mi bo sie odcinam ale wole jednak swoja cisze. Juz wiem z Niemcami graja w siatke. 2 set wygrany. Ladnie Mozdzonek blokowal. (raz na zywca Go widzialam) chyba mi sie pojdzie ogladac Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 14:53 i biathlon kobiet a nóżki jeszcze się gotują... warzywka stygna Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 15:06 Po kawie. Pysznosci... Mimo ze z miodem. Siatke mi sie oglada. 3 set przegraja. Jest jeszcze 4. Przegrali. W 4 bedzie lepiej No to gotuj dalej nozki Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 15:14 Grozera tez na zywca widzialam Oo wlasnie serwowal. W siatke ^^ Jest gorzej w tym secie (ostatnim?) za duza presja. Poczatek marny ale.... Jeszcze daleko do konca. Jeszcze sie moga zmobilizowac Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 15:58 ogladam skoki na eurosporcie, ale skoro napisalas, to zaczalem szukac i widze ze decydujacy moment. obejrze, przyniose im szczescie Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 16:00 buuuaaahahahaaa mógł puścić! aut był ajahahaha przejebiąąą )) Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 16:03 tak jest! pięknie gwoździa! niemcy! grozer serw!! Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 09.01.16, 22:57 Grają całkiem dobrze ale brakuje tego "czegoś" aby wygrywać z najlepszymi, widać to było szczególnie w dwóch pierwszych setach. Teraz powtórka z Niemcami, oby wynik z wczoraj się nie powtórzył. Teoretycznie my będziemy faworytami, tylko czy nasi wytrzymają presję, jak dla mnie to właśnie w głowach przegrywamy zazwyczaj w różnych dyscyplinach sportowych... a może nie tylko sportowych. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:13 na szczęście siatkówką się nie przejmuję, więc naszym nie kibicuję, ani mnie to ziębi, jutro mogą przegrać i byłaby heca - igrzyska bez mistrzów świata jeśli istnieje opcja dzika karta to nasi i tak na 100% ją dostaną, bo to siatkówka. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:26 No właśnie ja tak samo pomyślałem, że lipa by była jakby mistrzów świata zabrakło na Igrzyskach, ale zapewne jakby była dzika karta to by ją otrzymali. Sport staje się teraz bardzo komercyjny, nowa formuła Mistrzostw Europy w piłce nożnej najlepiej o tym świadczy. Turniej w którym obok największych zagra mnóstwo średniaków a z części grup wyjdą 3 na 4 drużyny traci prestiż. No ale Platonka wyautowany to może i stara formuła turnieju wróci. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:39 bo to właśnie taki mistrz... wydrukowany. na tych mistrzostwach wszystko było pod polskę poustawiane. a jutro będzie pod niemców i mamy kłopocik Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 09.01.16, 23:49 Dobrze kombinujesz, najgorsze jest to że naszych w meczu z Niemcami ogarnia jakaś niemoc, no i ten ich trenerzyna co się rzuca cały czas - pajac. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 10.01.16, 00:53 słucham koncertu zespołu skalpel ;] wyczesane Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart a tymczasem 10.01.16, 14:48 siatkarze 1:1 w setach i słabo w obecnym... Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: a tymczasem 10.01.16, 15:07 No i 2:1 dla Niemców, u nas zagrywki brak, bloku brak i wiary chyba brak, 25:16 w plecy u Mistrzów Świata z przeciętnym przeciwnikiem, trochę wstyd... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a tymczasem 10.01.16, 15:19 Polacy tak maja.... Gdy czuja presje. Jako Mistrzowie Swiata zeby nie wygrali z Niemcami? Niemozliwe. A jednak troche sie paralizuja. Ajc. Szczescie naszym nie sluzy... No ale... Sami bledy popelniaja. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart HAHAHA JEEEEEST!!! 10.01.16, 16:10 JEDZIEMY DO TOKYO! Chłopaki jadą po przepustkę na Igrzyska, ja jadę po żonę Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a tymczasem 10.01.16, 15:46 !! Teraz moze na skrzydlach beda grali ostatni set. Po czyms takim.... Presja zmalala. Wygraja lub nie ale juz nie przegraja ladnie walcza Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a tymczasem 10.01.16, 16:10 !!!!!!!! )))) Moje serducho. Uwielbiam ich za to. !!!!!!!! Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a tymczasem 10.01.16, 18:41 a tymczasem u mnie, porozlewane do miseczek, już się ścina, posprzątane i niedługo degustacja Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a tymczasem 10.01.16, 22:20 Dopiero do nozek sie dobierales o tej porze? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a tymczasem 10.01.16, 22:27 no a coś ty myślała? w południe wstawione, ze 3h się musiały pogotować, potem wszystko ostudzić, wszystko posiekać, to o 5 p.m. dopiero rozlałem. ale wyszło po prostu zaebiste. najlepsze nuszki ever Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a tymczasem 11.01.16, 02:04 A skad mam wiedziec? Nie znam sie. Nozek... Nie mam.zajebistych. Smaczego. Pewnie na dluzej bedzie. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a tymczasem 11.01.16, 09:50 rozdaję połowę tym bardziej, że zima to nie ciągnie do zimnych galaretek. siostra wczoraj wzięła pięć miseczek, a dziś kobitce do roboty podrzucę w charakterze lunchu chociaż pada tak że no nie wiem... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a tymczasem 11.01.16, 15:29 no zawiozłem jej dwie miseczki z przepyszną zawartością oraz jedną soczystą cytrynę do skropienia. ojej ojej! może nie powinienem tak o nuszkach konkretnie, bo jeszcze ktoś z jej pracy przyuważy, jak spożywa i dopasuje, że jej chłopak na forum takie farmazony pociska Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 15.01.16, 22:25 wiecie że był mecz w piłkę reczną Polska z Serbią wygrała 5 min ostatnie oglądałam, co 5 cioma min wcale nie było nieźle psuli 99% owe sytuacje ponoć mistrzostwa Europy w Polsce są lekko nie w świecie, (nie w Polsce jestem...) Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 15.01.16, 22:28 ogladalem. ledwo wygrali. przy wydatnej pomocy sedziow. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 15.01.16, 22:37 nie wiem jak sędziowie pomagali. "5 min" ostatnie widziłam Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 20:17 no to zaczynamy kolejną potyczkę z drużyną z bałkanów. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 21:04 nie wiedziałam... ale nie Ty mnie oświeciłes właśnie zobaczyłam ze graja. było 5:2. Nie cche mi się patrzeć. coś porobie ^^ a pójde na koniec, zlizać śmietankę czasem coś pożytecznego trzeba zrobić. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 21:10 czuję że dziś to już im nawet pomoc sędziów nic nie da. słabi są i tyle. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:46 wierzysz w moc sprawczą mojego pisania? staram się realnie, po ekspercku oceniać szanse. a jak wygrywają, jest miła niespodzianka Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:53 Przy bardzo wyrównanym poziomie w obecnym sporcie eksperctwo często sprowadza się do tego kto ma lepszego nosa, tak jak w hazardzie... a po latach okazuje się że wynik był właśnie ustawiony Dlatego staram się podchodzić z dystansem do tego całego sportu, podobnie jak do kobiet, po kolejnym łupniu, a i tak z czasem mi przechodzi i zaczynam wierzyć że te wszystkie rozgrywki mają sens. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:42 Uskuteczniaj czarnowidztwo dalej, wychodzi na to że im pewniejszy jesteś przegranej, tym pewniejsza jest wygrana Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:48 atak mają słabiuuutki... na szczęście w ręcznej sędziowie mogą niezauważalnie pomagać. wystarczy, parę razy podciąć skrzydła rozpędzonemu przeciwnikowi decyzjami na styku. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:56 ja dziś pomagania nie widziałem, karne przeciwko nam bardzo chętnie odgwizdywali, może dlatego że sędziowali Niemcy Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 22:58 ja dziś mniej patrzyłem, bardziej słuchałem, pilnowałem wyniku, a tak to na forum mitrężyłem Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 17.01.16, 23:19 ano wygrali choć w końcówce odpuścili.... włączyłam sobie transmisję na żywo, pisana ona była po to by sprawdzić kiedy będzie 10 min do końca. Wtedy poszłam oglądać nie zauważyłam jak Szmal w 40 którejś min obronił karnego a dobrze bronił Poszłam 10 min przed końcem. Wynik 19:18 bodajże. Jedną bramką prowadzą no i jedną też wygrali (ach te 3 gole z rzędu) ale nerwowo w końcówce było. I dobrze im tak!! mają nauczkę by nie odpuszczać. Byłaby bardziej dotkliwa gdyby Mecedończycy wyrównali... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 19.01.16, 18:33 wiesz mavi, że teraz jestem traktowany na równi z tobą? dostałem bana u onyksa co prawda tymczasowego (chyba żebym czekał na jego zdjęcie jak dzieciak na pierwszą gwiazdkę ) a szalę goryczy przelało moje stwierdzenie, że tam padlina - w sensie nic się na forum nie dzieje odpowiedź na sugestię jakoby to przeze mnie, że niby ludzi odstraszam Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 19.01.16, 21:39 > wiesz mavi, że teraz jestem traktowany na równi z tobą? dostałem bana u onyksa > wiesz, że to dla Ciebie zaszczyt nie każdy może mi dorównać hahahha, no nieźle coś tam nawywijał już Cię nie czytam. Nie chce mi się ^^ Wiem że tutaj coś o padlinie, padace pisałeś. źle się piszę z lapka.... nie lubię. Długiego postu się nie da napisać nie używając telefonu. Chyba za bardzo przywykłam do pisania kciukami i.... na leżąco. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 19.01.16, 21:46 a daj spokój, nie chce mi się roztrząsać tej kwestii. po prostu onyks jako gospodarz imprezy, która zdechła, ujął się honorem po tym, gdy stwierdziłem ten fakt i powiedziała, ze to ja odstraszam ludzi... najlepiej się zesrać i na kota zwalić ps. nie chcę za wcześnie mówić i zapeszać, ale chyba to wygramy z żabkami! Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 19.01.16, 21:49 no własnie, nie zapeszaj. Patrz jak wyglądała końcówka z Macedonią zmykam popatzrec na ostatnie "10 min ". jakby była możliwosc pisania z telefonu to pewnie na żywo zdałabym releacje. zawsze odstraszasz, sie nie dziw. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a teraz... ;) 19.01.16, 21:46 jeśli tam nawywijałeś to nie przeczytam i tak. Odwykłam od śledzenia co piszesz Ogólnie forumy mi się znudziły. Kiedyś... gdy tutaj było bardzo cienko, po przejściu ludu na inną wyspę (jak zięby darwina ^^) to początkowo miałam myśli że wróce tam gdzie kiedyś mi się dobrze pisało. z rok temu bodajże. ale... już nie chce się rozpisywać. bez sensu zatrzymywac sie w wirtualu. 48 min. pasuje w końcu zerknąc jak nasi grają Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a teraz... ;) 23.01.16, 21:54 no i wpjerdol z norwegią... a miało być tak pięknie... Odpowiedz Link