cambria1.2 Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 19:40 Ze dwie blachy. I popić mlekiem sojowym. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 19:45 Jeszcze nie kosztowałam mleka sojowego Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 19:55 Dobre na upały. Takie bez dodatków waniliowych czy innych. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 20:02 Szkoda, że nie ma upałów bo bym se jutro z ciekawości kupiła Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 20:09 Kup, napal w kominku (albo przysiądź przy kaloryferze) i spróbuj Ma leciutki posmak... tektury, uczciwie ostrzegam Ale ja lubię. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 21:25 Jak sobie kiedyś przypomnę, będąc w sklepie ma się rozumieć, to kupię I oczywiście się pochwalę, bo zauważyłam, że ostatnio wszystkim się Wam chwalę, nawet jak nie ma czym Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 21:45 I bardzo dobrze, że się Szarlotta chwali. To znaczy, że Szarlotta nas lubi. Odpowiedz Link
maruda2 Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 21:53 a tak a propos- niedługo tłusty czwartek... planujecie pogrzeszyć ? ja w tym roku tak. należy mi się, jak nie wiem co. a co ! Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 21:57 Ja, niestety, za bardzo lubię pączki... żeby sobie odmówić Odpowiedz Link
maruda2 Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:01 Ja najbardziej te z nadzieniem wiśniowym. Tylko obawiam się, że znów bardziej ilość niż jakość będzie tego dnia dominowała. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:18 Z wiśniowym jeszcze nie jadłam Nawet nie widziałam nigdzie w okolicy... Odpowiedz Link
maruda2 Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:25 ja lubię wszystko co wiśniowe natomiast nie przepadam za tymi niby klasycznymi, czyli z nadzieniem różanym Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:26 Bo pewnie jadasz tylko pączki kupowane... Odpowiedz Link
maruda2 Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:30 A są jeszcze jakieś inne Ale tak na serio - jadałam kiedyś pieczone przez babcię, a nawet kiedyś sama popełniłam parę pączków. Z tym, że to dawno było Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:34 Może trzeba odnowić swoje kulinarne umiejętności? Odpowiedz Link
maruda2 Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:37 Nieeee, zbyt pracochłonne są. Ostatecznie ciasto drożdżowe mogę popełnić Odpowiedz Link
maruda2 Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:46 ciasto drożdżowe tez jest pyszne i przynajmniej nie trzeba się bawić z gorącym olejem Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:34 Ej, bo ja też uwielbiam wszystko wiśniowe Muszę się za pączkami rozejrzeć, a tych z nadzieniem różanym też nie bardzo. W zeszłym roku szefowa nam przywiozła wynalazek - pączki z nadzieniem makowym. Okropne były. Już chyba te z róża lepsze Odpowiedz Link
maruda2 Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:41 z makowym nie jadłam. i chyba bym się nie skusiła. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:46 Ja już też się nie skuszę Ale z nadzieniem adwokatowym są pyszne Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:29 Słodki jak słodki... Przede wszystkim tłusty. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:17 A ja nic słodkiego przez cały dzień Oszczędzam się na czwartek W sumie takiego loda czekoladowego to bym zjadła, ale tak na wieczór to nie wypada już. Odmówię sobie jednak. Trzeba ćwiczyć silną wolę Odpowiedz Link
maruda2 Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:39 Zawsze można jeszcze pogrzeszyć poza firmą Firma Wam przymusowo tłusty czwartek planuje ? Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Z cyklu: DYLEMATY :P 31.01.16, 22:56 No to na dobranoc, w ostatnich godzinach dnia przytulania... przytulam Was i dobranoc Państwu Odpowiedz Link