Dodaj do ulubionych

nie chce mi się

14.03.16, 20:57
już szukać, poznawać, wierzyć że można poznać kogoś do pary, ale jednocześnie stwierdzam, że życie samemu jest bez sensu i totalnie do d*py. Nigdy z tym szukaniem ciśnienia nie miałem, po prostu uważałem, że kiedyś się trafi ta właściwa osoba, wyszło jednak inaczej. Chciałoby się żyć ze świadomością, że żyje się dla kogoś, po prostu, dzieli 4 kąty, oddycha tym samym powietrzem, że jest ta najważniejsza osoba, którą się wybrało, która jedzie na tym samym wózku, raz z górki, raz pod górkę, razem. Nie uważam że człowiek jest połówką pomarańczy i gdzieś tam leży druga, niezbędna by dopełnić człowieka, uważam że człowiek jest samowystarczalny i może czerpać szczęście realizując się samemu, może, oczywiście że może, ale ja tak nie potrafię. Praca, pieniądze, podróże, zwierzaki, używki, religia, filmy, muzyka, znajomi itp. itd. nie dają mi satysfakcji, nie dają bo nie taki miałem priorytet.
Nie chce mi się już robić dalszych podchodów, kolejnych prób, rozbudzone nadzieje, lizanie ran za dużo czasu zajmują, za wiele kosztują, myślę że w moim wypadku to gra nie warta świeczki, bo skazana na porażkę, tak właśnie myślę.
Zastanawiam się tylko, gdzie może być taka osoba właściwa, może gdzieś za górami, za morzami, a może tuż za rogiem, tylko odrobiny szczęścia, przychylności losu, opatrzności (zwal jak zwał) potrzeba. Zapewne problemem jest, że osoba taka nie rzuca się w oczy i przemyka w tej codzienności, nie znajdę jej w knajpie, dyskotece, centrum handlowym czy innej masówce. Oddałbym trafienie 6tki w totka, połowę życia i wiele więcej aby jednak zdarzył się cud i jednak się poznało, bo na co pieniądze, skoro tego co się pragnie kupić nie można, po co żyć jak takie życie to odhaczanie kolejnych dni w kalendarzu. Takie to moje głośne myślenie, stwierdzenie faktu, na spokojnie, kiedy nabrałem do tego wszystkiego dystansu, mądrzejszy jestem o wiele doświadczeń na różnych płaszczyznach, a mimo to wnioski takie same są jak naście lat temu.

Ps.
przekonałem się n-ty raz niedawno, że jak kobieta chce zepsuć doszczętnie pierwsze dobre wrażenie, niech odpali fajkę, a urok cały ulatuje wraz z jej dymem...
Obserwuj wątek
    • tdf-888 Re: nie chce mi się 14.03.16, 21:16
      za mała pewność siebie i brak wiary w powodzenie przedsięwzięcia. to się nie miało prawa udać.
    • sadgirl25 Re: nie chce mi się 14.03.16, 21:31
      Mogę zapytać ile masz lat?
    • sadgirl25 Re: nie chce mi się 14.03.16, 22:12
      Ok,zerknęłam.
      Chłopak młodszy ode mnie smile
      Myślę że jeszcze do niego też w końcu szczęście się uśmiechnie,czego z całego serca życzę smile
    • czarny.onyks Re: nie chce mi się 14.03.16, 22:19
      wiem, jak boli samotność...wiem, jak czasem ma się dość poznawania....rozczarowań....i tego, jak boli potem....

      ale właśnie warto nie poddawać się i poznawać...bo to powoduje, że widzisz, czego szukasz, co Ci przeszkadza...poznajesz siebie...i sam też się zmieniasz....
      i słuchaj, co mówią ludzie...bo czasem popełniamy błędy..świadomie lub nie...

      jeśli naprawdę nie chcesz być sam...próbuj do oporu...bo może się udać....
      • bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 15.03.16, 19:16
        > i słuchaj, co mówią ludzie...bo czasem popełniamy błędy..świadomie lub nie...

        słuchać kogo i w jakim kontekście?

        > jeśli naprawdę nie chcesz być sam...próbuj do oporu...bo może się udać...

        mam właśnie wielki opór przed próbami do oporu... może jak to morze, szerokie i głębokie, jednemu skarb przyniesie, drugi utonie w jego bezkresie...
    • marisella Re: nie chce mi się 15.03.16, 01:47
      Konia z rzędem temu, kto nigdy nie czuł tak jak Ty. To chyba normalne, jeśli się nie jest stworzonym do samotności...
      No ale co - obrazić się na los? Przecież nie, bo on ma to w nosie smile Trza pchać dalej swoją kulkę gnoju, jak ten żuczek-gnojarek właśnie i tyle. Z nadzieją, że się w końcu uda, albo i bez nadziei, ale innego rozsądnego wyjścia chyba nie ma.

      Jedyne, co Ci mogę z własnego doświadczenia poradzić, to próbować. Po prostu. Bo jak próbujesz, to się może udać, a jak nie - to się nie uda na pewno.
      I oczy mieć szeroko otwarte, bo się może okazać, że ten ktoś stoi zupełnie nie tam, gdzie patrzysz, co nie znaczy, że nie warto dla niego odwrócić głowy smile
      Dziesiątki wtop i życiowych lekcji (been there, done that), ale kto wie, co będzie z kolejną... smile

      https://elevatemylife.com.au/wp-content/uploads/2012/12/failure.jpg
      • bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 15.03.16, 03:37
        Tzn. tak, ja nie czuję abym miał jakiegoś doła, to jest taki stan bardzo zbliżony do neutralnego, ciut pod kreską bo nie odpowiada obecny stan ale to jednak w sumie stan normy. Zresztą jakiejś wielkiej żałoby nie było ostatnim razem, nie była ona długa, choć dziewczyna była względem mnie zdecydowanie najbardziej fair ze wszystkich dotychczasowych przypadków. Chyba właśnie dlatego przelała się czara goryczy i jeśli w takim przypadku nie wyszło, to zamiast żałoby szybko przyszedł stan, mam na to w*jebane, teraz zresztą piszę już po dłuższym czasie, nie było burzy mózgu, rozkminy czemu nie wyszło itp, itd. szybko pojawiła się jedna myśl - starczy tego dobrego i ta myśl przewodzi aż do dziś.
        Napisałem ile bym dał by w końcu się udało, owszem dałbym ale to bardziej na zasadzie - dam wszystko za 100%towy strzał w dychę, a takiej pewności nigdy nie będzie, więc tak naprawdę gdyby jakaś kobieta się nawet mną zainteresowała (co też jest też mocno wątpliwe, bo to jednak zawsze ja musiałem dawać impuls aby się zaczęło kręcić, nie jestem na tyle atrakcyjną sztuką aby to kobieta wychodziła z inicjatywą), nawet w takiej sytuacji, na wstępie bym podziękował i oddelegował taką kobietę. Starczy mi tej zabawy, bo te miłostki to takie zabawy i przeciąganie liny, jedni są w te klocki dobrzy, inni nie i ja należę do tej drugiej grupy zdecydowanie.
        Problem jest jednak taki, że takie życie, w takiej sytuacji jest totalnie bez sensu, ale z drugiej strony do wszystkiego idzie się przyzwyczaić i to przyzwyczajenie do bycia samemu wzięło chyba górę i sprawiło, że w dużej mierze akceptuję obecny stan, stan który tak naprawdę towarzyszy mi od "zawsze", bo chwile szczęścia we dwoje były na tyle krótkie i jednostkowe, że można by je pominąć.
        Potrzeba wywalenia z siebie tego wszystkiego sprawiła, że zamiast spać piszę, ale jakoś trzeba było ubrać w to słowa, a wena przyszła dziś/wczoraj.
        Może to też natchnie innych do pisania swych przemyśleń, warto, gdyż z jednej strony można sobie wyczyścić umysł a z drugiej strony wymiana myśli, doświadczeń bywa pomocna.
        • marisella Re: nie chce mi się 18.03.16, 08:48
          bard-grzechu-wart napisał:

          > Starczy mi tej zabawy, bo te miłostki to takie zabawy i przec
          > iąganie liny, jedni są w te klocki dobrzy, inni nie i ja należę do tej drugiej
          > grupy zdecydowanie.

          O jaaaaa... Nawet nie wiesz, jak dobrze Cię rozumiem! Nie zliczę, ile razy towarzyszyło mi przekonanie, że to takie właśnie gierki - kto komu bardziej, a kto kogo mniej. A to nawet nie to, że nie jestem w tym dobra, bo nie wiem, tylko po prostu mi one totalnie nie odpowiadają, to przeciąganie liny właśnie (doskonale ujęte...).
          Serio. Jak tylko zauważałam symptomy, to mnie to megazniechęcało.

          Ale też to nie jest tak, że albo się w to bawisz i masz związek, albo nie i jesteś sam. Bo możesz też po prostu się na to nie zgadzać i szukać kogoś kto ma podobne podejście (albo nigdy się nad tym nie zastanawiał, ale przyzna Ci rację, gdy już się zastanowi smile)
          Co nie jest proste, powiem Ci bez ściemniania, bo jednak te wszystkie gierki, zagrywki i inne takie się rozpowszechniły i ludzie chyba czasem nawet nie myślą, że można inaczej i że też może być dobrze. A może nawet lepiej.

          Do tego łatwo oberwać przy okazji - jak ktoś się właśnie za przeciąganie liny zabiera, a Ty wcale nie podejmujesz się współzawodnictwa w tej materii; jak się na ringu rozgrzewa niemal, a Ty wcale nie zamierzasz brać udziału w żadnej walce. Przecież nie po to jest się z kimś razem, żeby być przeciwko niemu, tylko raczej w jednej drużynie, nooo...

          No ale... mimo wszystko ja zawsze jakoś wstawałam, otrzepywałam piórka i leciałam dalej, starając się uczyć na błędach, ale nie dając im sparaliżować dalszego życia w tej dziedzinie smile
          W końcu musi się udać trafić do celu, nawet jeśli nie mamy megawielkiego parcia na ten cel, a jedynie ochotę, żeby się tam znaleźć. I poczucie, że byłoby tam dobrze.

          smile
          • kama265 Re: nie chce mi się 18.03.16, 09:54
            da się! może wielu uczestniczy w tej walce, ale ludzie "po przejściach" są w większości zmeczeni tym przeciąganiem liny, świadomi i im się nie chce. Ja swój obecny związek (udany de facto) zaczęłam od słów nie chce mi się big_grin spotkało się to z wielkim zrozumieniem i wręcz aplauzem big_grin
            • marisella Re: nie chce mi się 18.03.16, 10:49
              smile
              Ja to wolę nie pisać, jak zaczęłam wink)) Bo przecież wiesz big_grin (i Bard zresztą też, choć pewnie nie wie, że wie wink)

              A tak serio - to nawet nie to, że mi się nie chce, tylko ja nie chcę. Nie chcę tak. Znaczy nie, że nie mam energii czy czegoś, żeby iść tą drogą, tylko po prostu drogę uważam za niewłaściwą.

              Po co być razem, żeby się szarpać i udowadniać, kto jest górą, komu mniej zależy, kto się bardziej musi starać, kto coś tam coś tam. No nonsens. Zwłaszcza, że można o tyle prościej i przyjemniej, być razem, na tym samym boisku i wcale nie w przeciwnych drużynach. Toż to przeciw światu się ma grać we dwójkę, a nie przeciw sobie smile
        • bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 23.03.16, 02:15
          bard-grzechu-wart napisał:

          > sumie stan normy. Zresztą jakiejś wielkiej żałoby nie było ostatnim razem, nie
          > była ona długa, choć dziewczyna była względem mnie zdecydowanie najbardziej fa
          > ir ze wszystkich dotychczasowych przypadków.

          Przesadziłem z tym "zdecydowanie", tu i tam było ok, w innych kwestiach był wielki wał. Zawsze coś musi nie pasować i o kant d*py się rozbić, jak nie urok to przemarsz wojsk albo sraczka.
          Teraz jednak już na pewno będzie z górki, bo nikt więcej nie kopnie, nie będzie więcej ku temu okazji.
          Jak to się przestroiłem... kiedyś poniżej 8h snu się zdychało, teraz po 4h się ciągnie i nie idzie zasnąć, aby nie było czasu na rozkminy trzeba chyba wziąć nadgodziny. Jprdl
      • facet699 Re: nie chce mi się 15.03.16, 13:42
        marisella napisała:
        > Jedyne, co Ci mogę z własnego doświadczenia poradzić, to próbować. Po prostu. B
        > o jak próbujesz, to się może udać, a jak nie - to się nie uda na pewno.

        Dokładnie. Albo się godzisz z obecną sytuacją i jest Ci dobrze ( ja tak nie potrafiłem) albo otrzepujesz się po niepowodzeniu i znowu za jakiś czas próbujesz. Do kiedy jest nadzieja, to światełko gdzieś tam daleko na horyzoncie to warto iść w jego kierunku.
        I dodam, że z jakiegoś dziwnego powodu większość poznawanych kobiet było palących, tylko mnie to nie przeszkadzało choć nigdy nie paliłem.
        • bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 15.03.16, 15:40
          > I dodam, że z jakiegoś dziwnego powodu większość poznawanych kobiet było paląc
          > ych, tylko mnie to nie przeszkadzało choć nigdy nie paliłem.

          u mnie kobieta - cygaretka odpada, tolerancja dla tej używki wynosi 0
          co do reszty, to raczej pogodzę się z obecną sytuacją, proste
          • witamina_b12 Re: nie chce mi się 15.03.16, 18:24
            Lepiej paląca niż głupia... z papierosami zawsze można się pożegnać z głupotą już nie :p
            • silencjariusz Re: nie chce mi się 15.03.16, 18:38
              Jasne... Niech pali... Może rzuci... A jak nie rzuci to przecież wybranek z największą przyjemnością smród fajek polubi...
              • witamina_b12 Re: nie chce mi się 15.03.16, 18:44
                Przecież to działa w obie strony.... gdybym poznała mężczyznę mojego życia, którego jedyna wadą były by fajki nie skreśliłabym go ot tak...
            • bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 15.03.16, 19:10
              ależ oczywiście, a ja uznaję inteligentne i niepalące, tylko
              Palenie to świadome zatruwanie i zwiększanie ryzyka na kostuchę, ja dbam o swoje zdrowie i nie mógłbym patrzeć jak najbliższa, najdroższa mi osoba zatruwa siebie, mnie, dzieci.
              Poza tym co z tego że kobieta dba o siebie, ładnie ubierze, wypachni perfumami skoro "zapach" papierosów wszystko przykrywa? Papierosy zatruwają człowieka i najbliższe otoczenie, zapach papierosów nie jest przeze mnie (i nie jestem z tym odosobniony) tolerowany gdyż wg mnie brzydko pachnie, osoba w czasie palenia to też widok taki sobie.
              Tłumaczenie że papierosy pali się by się odstresować do mnie nie przemawia, nie uważam że ludzie nie palący to ci mnie zestresowani, po prostu mają inne sposoby. No i mój ulubiony tekst: ja właściwie nie palę tylko popalam ^^
              Podsumowując kwestię palenia, nie krytykuję tego w kontekście ogólnym, niech każdy robi co uważa za słuszne, byle szanował tych co nie palą, często jest niestety tak, że w miejscach publicznych gdzie obowiązuje zakaz palenia, to ludzie niepalący schodzą na bok aby nie uczestniczyć w tym ceremoniale. W kontekście zawierania bliższych znajomości a szczególnie w kontekście doboru ewentualnej partnerki kwestia palenia jest rozpatrywana jak każde inne kryterium, ja palenie ocieniam zdecydowanie negatywnie co dokładnie uargumentowałem, choć równie dobrze mógłbym mieć takie widzimisię, każdy ocenia ludzi wg własnych, subiektywnych, mniej lub bardziej przemyślanych kryteriów.
              Wspomniałaś, że z papierosami zawsze można się pożegnać, oczywiście że można, nie jest to jednak takie proste i często różne wspomagacze typu plastry, gumy czy nawet silna wola nie pomogą, czasem wraca się do tego po latach, ciężka sprawa, najlepiej nigdy nie próbować... ja nigdy nie próbowałem choć kłóci się to z powiedzeniem, że należałoby wszystkiego spróbować, nie czułem takiej potrzeby, zaspokojenie ciekawości w tym względzie nie było mi potrzebne.
              • silencjariusz Re: nie chce mi się 15.03.16, 19:23
                Do tego palenie to drogi sport. Paczka papierosów to teraz chyba ponad 10 zł kosztuje.
                • witrood Re: nie chce mi się 15.03.16, 19:27
                  Bardziej ponad 14, ale nie wiem dokładnie, bo od pięciu lat nie palę.
                  • witamina_b12 Re: nie chce mi się 15.03.16, 19:40
                    Prosze bardzo Witek rzucił...
                    Ja zreszta też :p 10 lat temu... i wrócić nie zamierzam.
                    W ok 20-30 lat wiekszisc osob probuje papierosoeów. Demonizowanie tego jest bez sensu. Wiekszosc kobiet rzuca gdy zaczyna starac sie o dziecko :p
                    • bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 15.03.16, 19:58
                      witamina_b12 napisała:

                      > Demonizowanie tego jest bez sensu.

                      Ja tutaj nie widzę demonizowania lecz dezaprobatę, która ma sens.
              • facet699 Re: nie chce mi się 16.03.16, 07:56
                można namówić na e-papierosa. Smrodu nie ma a wręcz ładnie pachnie chociaż trucie głównie siebie dalej występuje sad
    • fripooo Re: nie chce mi się 15.03.16, 10:11
      hahaha a myślisz, ze baba nada sens twojemu życiu?big_grin jak jesteś bardzo bogaty i nie masz dziewczyny to chyba musisz być bardzo brzydki innej opcji nie widzę
      • facet699 Re: nie chce mi się 15.03.16, 13:45
        baba nigdy nie nada sensu życia. Sens życiu nada mu nie bycie samemu jeżeli mu to cały czas przeszkadza.
        • apersona Re: nie chce mi się 15.03.16, 13:57
          Boi się ciemności?
    • witamina_b12 Re: nie chce mi się 15.03.16, 19:11
      IMHO nie o takiej, która wyklucza ze zwiazku.
    • silencjariusz Re: nie chce mi się 15.03.16, 19:21
      I to o skrajnej według mnie.
    • carol-jordan Re: nie chce mi się 15.03.16, 20:51
      Ty jesteś na początku drogi tak naprawdę. Ja - gdzieś pod koniec.... Jednak kiedy to przeczytałam, poczułam, że dokładnie wiem, co czujesz Ty. Do niedawna uparcie wierzyłam, że i mnie się w końcu uda, że znajdę... Dzisiaj już nie wierzę i nie szukam. Mam inne zmartwienia. A właściwie to tylko jedno. Ale nie o tym chcę... Powiem Ci, co jest jeszcze gorsze od braku akceptacji dla stanu bycia samemu. Jeszcze gorzej jest wtedy, kiedy już się zaznało bycia z kimś. Takiego Bycia przez duże wielkie B. Takiego dopełnienia... Kiedy To się kończy już nic nie jest takie samo. I człowiek nie jest taki sam. I nie da się zadowolić byciem z kimś innym przez małe b. Kiedy już raz doświadczyło się takiego spełnienia, takiej bliskości, ciężko jest nawiązać relację, która oczywiście będzie inna, ale równie pełna i intensywna. I to jest moje piekło. A właściwie już nie jest. Było. Teraz jestem w zaniku...
      Życzę Ci, żebyś jednak odnalazł Tę, której szukasz. A najlepiej, żeby Ci się sama znalazła. I takiego bycia przez duże B. Ci życzę...
      • bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 15.03.16, 21:05
        Jak czytam co napisałaś, właśnie się zastanawiam czy nie było u mnie już takiego bycia z dużym B., bliskość, jedność dla ideowca niejedno ma oblicze.
        Nie rozumiem tekstów, że u mnie to dopiero początek drogi, bo jeszcze młody itp. Wiek bywa czynnikiem drugorzędnym, kluczowe jest nastawienie, pogoda ducha, ja czuję że moje apogeum minęło, czuję to bardzo wyraźnie. Poza tym każdy z Was ocenia przez pryzmat własnych doświadczeń a przecież doskonale wiemy, że każdy człowiek to inna historia.
        • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 10:25
          jaki młody ? chłopie młody to ty byłeś 10 lat temubig_grin idź do szkoły średniej czy na studia nawet wszyscy będą per pan do ciebie wołaćbig_grin
      • fripooo Re: nie chce mi się 15.03.16, 23:53
        taaaa już widzę te bycie przez duże bbig_grin przystojny pewnie był to ci szkoda terazbig_grin ludzie dopowiadają sobie różne bajki a chodzi o rypanie po prostu, alespoko twórzcie te wasze ckliwe historyjki od lat te same pierdy tutaj lecą i nic więcej
        • maruda2 Re: nie chce mi się 16.03.16, 00:07
          Podobnie jak twoje tongue_out
          • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 00:26
            widzisz ja jestem sam bo jestem pasztetem, gdybym był przystojny moja sytacja byłaby zupełnie inna wtedy frip byłby cacy miód orzeszkismile
    • jovian Re: nie chce mi się 15.03.16, 23:37
      Nooo, ja bym się raczej nie podjął na podstawie faktu stosowania takich lub innych używek oceniania czy ktoś myśli racjonalnie, dostrzega związki i takie tam. wink
    • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 00:05
      ośieć mnie czemu brzydkim ludziom taka wielka miłośc się nie przytrafia? dziwny zbieg okoliczności?
    • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 00:24
      widzę brzydkie pary, nie będę zaprzeczał , ale to akty desperacji, miłości nie ma ludzie się lubią oszukiwać i ubierać w piękne słowa a chodzi o zwykłe cielesne potrzeby tak jak rano trzeba np. zrobić siku, zobacz ile siedzi tutaj osob po związkach małżeństwach, kiedyś też twierdzili, ze to miłość na cvałe życie a jednak są teraz sami, człowiek nadal jest zwierzęciem i pewnych instynktów nie oszukasz
    • kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 09:23
      życie grozi śmiercią, wyjście na ulicę grozi śmiercią, wypicie jednego kieliszka wina potencjalnie grozi uzależnieniem i śmiercią, prowadzenie auta to narażenie się na śmierć. Nie mówiąc o podróżowaniu (narażanie się na tropikalne choroby, terrorystyczne ataki i oczywiście samolot - śmierć). Wyluzujcie nieco koledzy. A już argument o tym, że fajki są drogie - cóż nie używajcie go, skoro pani sama na nie zarabia, co Wam do tego? Kurcze, tak jak Was czytam to macie całą długą listę wymagań. A co proponujecie w zamian? wink i nie, nigdy w życiu nie paliłam (papierosów) big_grin
      • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 09:43
        Chciałam coś takiego wczoraj napisać ale już nie miałam siły wink
        Tenkju Kama 10/10.
    • kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 09:29
      mam nieśmiałą poradę małą - może się tak od razu nie nastawiaj, pospotykaj się na luzie, nie patrz na każdą poważnie, pobaw się, może wtedy kogoś spotkasz. Nie porównuj, nie wydawaj opinii czy sądów, nie miej wyobrażeń czy oczekiwań, nie stawiaj spraw na ostrzu noża. w Twoim wieku każdy ma już jakieś przyzwyczajenia.
      • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 10:09
        niech tak się bawi do 80 w szukaniebig_grin
        • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 10:12
          lepiej się bawić/szukać do 80 niż wysnuwać wnioski o braku sensu życia w okolicach 30...
          • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 10:17
            tylko młodość i uroda się liczy jak to tracisz albo tego nie masz nic nie będzie cię w stanie cieszyć na tym świecie widzę nie raz jak kobiety któe były łądn na starośc nieudolnie próbują ratować resztki dawnej świetnośći, te makijaże stroje - wszystko śmieszy i jest żalosne jak się z boku na to patrzy, albo ta cała gonitwa za kasąbig_grin a w wieku 40 lat zawał udar cukrzycabig_grin życie w stresie niszzy
            • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 10:24
              mnie życie cieszy, a ani nie jestem młoda ani specjalnie urodziwa tongue_out
              • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 10:27
                teraz to masz dla kogo żyć ty już specjalnie się nie liczysz w tym duecie. nie kumam czemu nie będą specjalnie urodziwą zdecydowałaś się przekazać swoje geny dalej......
                • cambria1.2 A co, jeśli... 16.03.16, 10:34
                  >>Pewna prześliczna początkująca gwiazdka kina, pisze do uznanego, genialnego, choć szpetnego naukowca: "Szanowny Panie. Uważam, że powinniśmy się pobrać. Proszę sobie wyobrazić nasze dzieci, które odziedziczą moją urodę i pański umysł. Sądzę, że jesteśmy to winni ludzkości".
                  Geniusz odpisuje niezwłocznie:
                  "Szanowna Pani. Jetem kategorycznie przeciwny. Proszę sobie wyobrazić nasze
                  dzieci, które odziedziczą moją urodę i na dodatek Pani umysł. Nie czyńmy tego ludzkości"<<...
                  • fripooo Re: A co, jeśli... 16.03.16, 10:49
                    o właśnie właśnie cambriabig_grin o to cały czas mi chodzibig_grin
                  • tapatik Re: A co, jeśli... 16.03.16, 13:47
                    Cambria, a to nie był czasem George Bernard Shaw?
                    • cambria1.2 Re: A co, jeśli... 16.03.16, 14:02
                      Tę ripostę przypisuje się też wielu innym kawalerom wink
                      • cambria1.2 Re: A co, jeśli... 16.03.16, 14:03
                        Zanonimizowałam dane, ukryłam profesję wink
                • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 10:36
                  boooo... mam szerokie nadgarstki big_grin big_grin big_grin suspicious fripo ale Ty jesteś dziwak suspicious
                  • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 10:47
                    historia oceni czy jestem dziwakiembig_grin
                    • maruda2 Re: nie chce mi się 16.03.16, 11:03
                      historia ? aleś Ty zadufany w sobie suspicious myślisz, że za jakiś czas ktoś się zająknie o brzydkim Fripku tongue_out
                      • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 11:20
                        hehe przecież to żart byłbig_grin o czym zresztą wieszsmile
                      • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 11:37
                        nooo może dzieci będą straszyć wink suspicious
                        • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 11:44
                          lepiej napisz jak się kurzych łapek pozbyć znów mi wyłażą chyba na wiosnętongue_out
                          • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:00
                            www.facebook.com/YourStylishLife1/videos/780312542073592/?__mref=message

                            wink
                            • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:23
                              okropnie ten pan wygląda u mnie jeszcze takiej tragedii nie ma, ale zaczynają mi się dawać we znaki 1 oznaki starzenia
                              • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:30
                                Frip ile Ty masz lat właściwie?
                                • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:37
                                  jestem mężczyzną bez wiekubig_grin
                                  • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 14:14
                                    również bez wieku?.... tyle braków w jednym człowieku wink
                                    • fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 08:50
                                      a co cię mój wiek obchodzi pilnuj swego zaraz będziesz śpiewała 40 lat minęłobig_grin
                                • marisella Re: nie chce mi się 18.03.16, 08:20
                                  witamina_b12 napisała:

                                  > Frip ile Ty masz lat właściwie?

                                  32, w którymś wątku niedawno się ekscytował, że tyle co ja...
                                  • fripooo Re: nie chce mi się 18.03.16, 12:09
                                    haha uważaj bo ja prawdę piszębig_grin
                          • maruda2 Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:12
                            mniej się uśmiechaj tongue_out
                            • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:21
                              ale ja poważnie pytam coś robisz ze zmrchami maruda?masz je już?
                              • maruda2 Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:30
                                ja zmarchy ? no co Ty .... tongue_out ja mam dobre geny smile
                                • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:36
                                  to wyślij okolice oka w zbliżeniu to uwierzę tak to se możesz pisaćtongue_out
                                  • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:39
                                    Maruda rób przez pończochę w razie co wink
                                    • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:42
                                      chyba nudzi ci się baaaardzo skoro mnie czytaszbig_grin
                                  • maruda2 Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:49
                                    tongue_out
                                    • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:52
                                      włąśnie jeżyczek pokazujesz a fotki ni mabig_grin juź widźe te dobre genybig_grin
                                      • maruda2 Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:55
                                        weź się zastanów - czemu miałabym Tobie cokolwiek pokazywać ? suspicious ten kto chciał widział na żywo wink
                                        • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:59
                                          okolice oka to niewiele a dla mnie dużo znaczybig_grin no zobaczenia cię w realu nie mam możłiwośći więc słit focia zostaje
                                          • maruda2 Re: nie chce mi się 16.03.16, 13:00
                                            będziesz się musiał obejść smakiem wink
                                            • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 13:04
                                              nie pierwszy i nie ostatni razbig_grin
          • bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 16.03.16, 16:43
            witamina_b12 napisała:

            > lepiej się bawić/szukać do 80 niż wysnuwać wnioski o braku sensu życia w okolic
            > ach 30...

            Pewnym sensem życia jest jego odpracowanie w mrowisku i posiadanie potomstwa, chociaż ten sens został zepchnięty na margines przez ludność państw najlepiej rozwiniętych, nadrabiają to jednak państwa 3 świata i (co najgorsze) narody barbarzyńskie.
            Wspominacie tak o radości życia, ja natomiast kurcze tylu pasjonatów życia w koło nie widzę i to w różnym wieku. Nie radować się każdego dnia i szczerzyć do lustra czy ludzi na ulicy nie znaczy od razu, że ma się depresję czy coś w tym stylu. Po prostu na spokoju i z większym dystansem do tego całego bajzlu się żyje i tyle.
      • bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 16.03.16, 16:29
        kama265 napisała:

        > mam nieśmiałą poradę małą - może się tak od razu nie nastawiaj, pospotykaj się
        > na luzie, nie patrz na każdą poważnie, pobaw się, może wtedy kogoś spotkasz.

        pisałem przecież na wstępie, że nigdy specjalnego ciśnienia w szukaniu nie miałem a piszesz jakbym był desperatem

        > Nie porównuj, nie wydawaj opinii czy sądów, nie miej wyobrażeń czy oczekiwań, nie
        > stawiaj spraw na ostrzu noża.

        Pomijając czubek noża do którego niejako odniosłem się powyżej, wierzysz że ktokolwiek potrafi tak totalnie odizolować poznawaną osobę od tego co otacza, tego co było? Dla mnie to czysta abstrakcja

        > w Twoim wieku każdy ma już jakieś przyzwyczajenia.

        owszem każdy ma, takie lub inne, zbieżne punktują, rozbieżne ujmują lub eliminują, tak to działa u każdego człowieka
        • kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 18:15
          omijając czubek noża do którego niejako odniosłem się powyżej, wierzysz że ktokolwiek potrafi tak totalnie odizolować poznawaną osobę od tego co otacza, tego co było? Dla mnie to czysta abstrakcja

          nie o to chodzi. chodzi o to żeby nie wyobrażac sobie jaka ona jest a poznac ją i nie oczekiwać, że da ci to czy tamto lub zachowa się tak czy siak a o to poprosić.
          • bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 16.03.16, 21:27
            poczyniłaś założenie pewnych zachowań, zastanawia mnie na jakiej podstawie
            • kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 21:35
              nie, tak tylko, rady na wyrost.
              • bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 16.03.16, 21:56
                ok, dzięki.
    • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 11:56
      Mieszkanie w Krakowskim smogu grozi śmiercią... I albo ktoś tę informację bierze pod uwagę, albo ją lekceważy. przeprowadzka jest zależna od nas.

      >Każdy ma taką listę wymagań jaką chce, wolno mu
      Oczywiście... ale gdy tych wymagań jest od czorta to pozowanie na niechcianego przez nikogo bidulka jest wtedy bez sensu...
    • fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 11:57
      ja popielniczki bym nie chciał za dziewczynętongue_out
    • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:24
      Chodzi o całokształt, a nie o to jedno wymaganie.
      O całokształt podchodzenia do człowieka, potencjalnego partnera.
    • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:30
      powietrzewkrakowie.pl/
      Fakty na temat powietrza w Krakowie
      188 dni w roku w Krakowie przekroczona była w zeszłym roku norma zanieczyszczeń PM10. Obowiązująca norma dobowa to maksymalnie 50 ?g/m3,
      nie może być przekraczana częściej niż przez 35 dni w roku.

      9 papierosów dziennie
      wdychane codziennie zanieczyszczenia (rakotwórczy benzo[a]piren)
      odpowiadają wypaleniu 2500 papierosów rocznie. Dane za: Krakowski Alarm Smogowy.

      Przeprowadzka nie jest prosta powiadasz... no cóż... zawsze można lekceważyć swoje zdrowie... racjonalizować itp...
    • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 12:49
      Nie chodzi mi o szacunek do człowieka, tylko na zapatrywania w poszukiwaniu wybranka/wybranki. palenie jest tu przykładem tego jak możemy skreślić kogoś na podstawie jednej cechy/wady.

      Szukanie ideału czy też partnera o stricte określonych cechach jest zgubne. Skreślenie kogoś bo zapalił na randce nigdzie nie prowadzi, być może rzeczywiście tylko "popala" i bez problemu zerwie z tym.
      Poznawanie człowieka i budowanie stałego związku wymaga nakładu pracy, trzeba przyzwyczaić się do drugiej osoby, pokochać nie tylko jej zalety, ale przede wszystkim zaakceptować wady, nie chodzi mi o palenie tylko właśnie całokształt człowieka.
    • kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 13:41
      jak to sa niezależne. Ty decydujesz, czy pójdziesz na spacer, czynie. Ty decydujesz, czy będziesz jeździł autem, czy pojedziesz na wakacje w tropiki etc. Na każdym etapie zycia Ty decydujesz o ryzyku jakie podejmujesz i o wysokości tego ryzyka. Ty decydujesz się wypić kieliszek wina, można żyć bez tego. Jak się zastanowisz, można żyć prawie bez wszystkiego ale co to za życie? bez smaku i bez przyjemności. Ja nie twierdzę, że trzeba wszystko akceptować. Ja tylko przestrzegam, ze nadmiar wymagań i bardzo ostre stawianie spraw może być jednym z powodów niepowodzeń w tworzeniu relacji. Generalnie moim zdaniem lepiej nie mieć (zwłaszcza na początku) wymagań ani wyobrazeń. I mierzyć zamiary na siły.
    • kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 15:10
      no cos Ty smile
    • kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 15:12
      "Problem w tym, że niektórych wad to się komuś może nie chcieć znosić. Po co mieć styczność z czymś co jest nieprzyjemne i musieć się kopać z tym na co dzień? To już lepiej być samemu i żyć sobie spokojnie ;P
      Właśnie dlatego, że budowanie związku wymaga dużego nakładu pracy trzeba zminimalizować ryzyko, że kiedyś ten związek się rozwali i cała ta praca pójdzie na marne."

      well, jeśli tak to stawiasz to faktycznie. lepiej się od razu położyć, bo możesz się przewrócić wink a nie lepiej żyć dniem dzisiejszym i nie martwić się i nie przewidywać, że szkoda zachodu, bo może praca pójdzie na marne? smile
    • witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 15:33
      Możesz całe życie dmuchać na zimne, przewidywać po najmniejszej przesłance, wybrać najlepiej, a potem chichot losu sprawi, że i tak dostaniesz po uszach (Ty lub Twoi bliscy).
      Pytanie jest czy lepiej przeżyć życie w skorupie czy lepiej się na nie otworzyć, ze wszystkimi konsekwencjami obu opcji.
    • silencjariusz Re: nie chce mi się 16.03.16, 16:59
      Dokładnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka