Strzelajace szyszki za dnia, gdy slonce promieniami swymi piesci?
A noca zdaje sie slyszec skaposzczety szeleszczace w runie lesnym.
Cieplo sie zrobilo. Zycie budzi. (Czy poprawnia zapisalam? Czytajc powtornie Mialam dodac "sie" ale moze nie potrzeba. kolorki zaczelam dostrzegac. Wczoraj odrobinka rowerka. Inaczej sie patrzy, czuje. Choc dzisiaj nic mi soe nie chce ^^). Fajniutenienka sobota. Nienasycone usta. Zaskoczona. W koncu prrzestaly sprawiac smutek. Wrocily na swoj tor. Zdrowa jestem

co z tego.... jak to nie te usta.
Przyznam sie do czegis. Znalazlam. Pierwszy raz znalazlam. Co z tego jak wziac sobie nie moge

wiemy to oboje. Zycie bywa popierdolone ale to zycie

wzajemne zauroczenie. Przyciaganie od samiuskiego poczatku.. Dziwna sytuacja. Ale.... mega fajna. Mimo ze nie ma szans powodzenia to i tak milo. I daje nadzieje. Jednak sa stwory do siebie pasujace. I gdyby od nas tylko zalezalo nie wachalibysmy sie nawet sekundy (pierwszy raz cos takiego mam!!) Wady wszystkie bgm jego wziela. Nawet nie wyglada sobie

ale ma piekne wnetrze. Co z tego ze usta byly. Jak nje te.... odezwala sie tylko w czlowieku chec a serce ani odrobinki nie drgnelo i nie drgnke

Tylko namietnosc... tylko ona... za malo. Stanowczo za malo. Wiecej jej nie potrzebuje. Raz na pol roku wystarczy. Przytuloc sie do cialka obcego i jak odwali to ust zasmakowac. A mocno odwalilo. Jak serce nie drga to nie ma potrzeby na wiecej. Serce namietnosc i pozadanke. Ciekawe jak wyglada takie polaczenie. Jesli dodatkowo jest obustronne. Zobaczymy czy kiedys sie dowiem. Poznam taka mieszanke intensywna.
Zycie budzi.
Matulu.... jak mi sie dzisiaj NiIC nie chce. Srodek tyg? Jak dobrze.... przeskoczyc tylko dzisiaj ten dzien.