Mało ostatnio czytam rzeczy nie związanych z robotą, ale koleżanka podesłała mi całkiem ciekawy artykuł

Artykuł traktuje o biedzie, chętnych odsyłam do Gazety Prawnej pt: „Bieda zasługuje na pogardę? Co klasa średnia myśli o ubogich jaskiniowcach”.
W owym artykule autorka wysnuwa tezę, że ludzie klasy średniej traktują biednych jako niższy poziom ewolucji zaś siebie widzą jako ukoronowanie człowieczeństwa. Im jesteś biedniejszy tym jesteś bliżej małpy. Biedak to troglodyta, człowiek dziki, szaleniec, agresor nie radzący sobie z życiem we współczesnym świecie.
W końcu człowiek biedny to leń…
Klasa średnia hmm… cóż... z założenia lepsza. Bo czyż nie o to chodzi żeby czuć się lepiej niż inni?
Odbiegam od tego co chciałam napisać…
Czasami, jak obserwuję ludzi, a mam z nimi do czynienia sporo i to z różnymi grupami społecznymi, to mam takie wrażenie, że faktycznie im ktoś biedniejszy tym ma większe przekonanie, że jemu się coś po prostu należy. Jak odmawiam to zaczynają się groźby. I to jest irytujące bo całe życie na garnuszku pomocy społecznej i nagle domaga się czegoś za co trzeba zapłacić i ty musisz mu to dać bo nie ma zmiłuj.
Im dłużej żyję na tym świecie tym bardziej potwierdzają mi się obserwacje, że im więcej dajemy za darmo tym większe lenie nam rosną. Raczej staram się nie oceniać ludzi, ale czasem tak mnie irytują, że aż się chce im przykleić łatkę.
Dla równowagi, ci z wyższego szczebelka irytują jeszcze bardziej i co dziwne bardzo ciężko im płacić za usługi. Im ktoś bogatszy tym dłużej czekać trzeba na przelew, który przychodzi zazwyczaj po którymś tam z kolei upomnieniu. Nie rozumiem zjawiska, ale tak to obserwuję już ładnych kilka lat. Skąpstwo? Czy jak inaczej to nazwać?
I teraz biedny nie płaci bo mu się należy za darmo, a bogaty nie płaci bo?
Chciałam jeszcze coś napisać, ale zapomniałam co

Chyba tylko tyle, że najlepiej się kisić we własnym sosie, znaczy się najlepiej współpraca układa mi się z ludźmi o tym samym statusie społecznym co ja
Wypisałam się, jak zwykle bez sensu, ale już mi lepiej
I żeby nie było, wcale nie uważam się za średnią klasę, jestem raczej z tej biedniejszej części , ale ja akurat jestem leń patentowy i raczej się do wyższej klasy nie prześmignę
P.S.
To jest chyba najdłuższy post jaki na tym forumie napisałam