27.07.16, 14:26
Od pewnego czasu mnie to intryguje i jestem ciekawa Waszych odpowiedzi. Otóż mam w pracy dwóch kolegów, którzy z uporem zwracają się do mnie per pani. W sumie to niby nie jest nic takiego dziwnego. Ale u mnie w pracy atmosfera panuje dosyć luźna i raczej każdy z każdym sobie po imieniu gada. Jeden z tych kolegów jest trochę młodszy, więc można by to tym tłumaczyć. Z tym, że różnica wieku nie jest zbyt wielka, no - matką jego nie mogłabym być suspicious Drugi to już całkiem zagadka - bo w moim wieku. I tak się zastanawiam o co chodzi. Czyżbym u niektórych powodowała takie "usztywnienie obyczajów" ?
Macie tak ? Że nie możecie się przemóc, żeby do kogoś zwracać się mniej oficjalnie ?
Obserwuj wątek
    • lesher Re: wrażenia 27.07.16, 14:42
      Może taka drętwa w pracy jesteś wink
      Albo takie sprawiasz wrażenie.
      • maruda2 Re: wrażenia 27.07.16, 15:01
        nooo dzięki wink tylko dlaczego w przypadku wyłącznie tych dwóch delikwentów
        • anguac24 Re: wrażenia 27.07.16, 15:04
          A po rączkach całują? wink
          • maruda2 Re: wrażenia 27.07.16, 15:08
            brrr... po rączkach nikt nikogo już nie całuje suspicious
        • lesher Re: wrażenia 27.07.16, 15:35
          > nooo dzięki wink tylko dlaczego w przypadku wyłącznie tych dwóch delikwentów

          Może tak w stosunku do tej dwójki jesteś królowa śniegu, a z resztą się fraternizujesz wink
          • maruda2 Re: wrażenia 27.07.16, 15:43
            ja sobie myślę, że oni się mnie trochę boją suspicious tylko nie wiem dlaczego
            • robert.83 Re: wrażenia 27.07.16, 17:34
              Pytania pomocnicze: Podlegają Ci? Zależą od Ciebie? Możesz zrobić im dobrze albo źle? Są z firmy współpracującej? Zrobiłaś im coś co mogło spowodować aktywne i naumyślne zdystansowanie się tą formą grzecznościową?smile
              • maruda2 Re: wrażenia 28.07.16, 10:25
                Nie, nie i nie. I stąd moje zadziwienie.
      • maruda2 Re: wrażenia 27.07.16, 15:08
        lesher napisał:

        > Może taka drętwa w pracy jesteś wink
        > Albo takie sprawiasz wrażenie.

        może i jestem, ale na pewno nie w pracy wink
        • ikamii Re: wrażenia 27.07.16, 15:36
          U mnie była luźna atmosfera.
          A proponowałaś przejście na "Ty",może nie wiedzą że mogą po imieniu mówić
          • maruda2 Re: wrażenia 27.07.16, 15:42
            Proponowałam. A nawet gorzej - ja im nie "panuję" tongue_out
            • ikamii Re: wrażenia 27.07.16, 16:08
              To może bardziej dobitnie i z humorem
    • witamina_b12 Re: wrażenia 27.07.16, 18:37
      > Macie tak ? Że nie możecie się przemóc, żeby do kogoś zwracać się mniej oficjal
      > nie ?

      Miewam.... głównie wtedy gdy kogoś nie lubię albo nasze kontakty są baardzo sporadyczne i nie mam okazji wyrobić sobie nawyku zwracania się imieniem - adługo wcześniej zwracałam się per pani/pan.
    • szarlotka_ja Re: wrażenia 27.07.16, 19:16
      >Macie tak ? Że nie możecie się przemóc, żeby do kogoś zwracać się mniej oficjalnie ?

      Oczywiście, że macie wink
      W tej pierwszej pracy panują dość sztywne zasady i raczej sobie paniujemy, choć z większością jestem po imieniu. Generalnie trudno się tam przebić i nawiązać jakieś przyjaźnie. Jest sporo osób starszych ode mnie, na przykład z jednym gościem miałam zajęcia na studiach. Generalnie trudno mi się dogadać i wolę zostać w stosunkach oficjalnch.

      W drugiej pracy, nie umiem się przemóc żeby do szefa mówić po imieniu bo jest dużo starszy, a już wielokrotnie mi to proponował tongue_out
      Tam z kolei panują dość luźne zasady i z każdym jedziemy po imieniu, choć prawdę mówiąc nie pamiętam wszystkich imion bo się na co dzień nie widujemy. Tylko do szefa jak na razie się nie umiem przekonać tongue_out

      • maruda2 Re: wrażenia 28.07.16, 10:41
        ja z kolei kiedyś miałam szefową, do której musiałam się zwracać nie inaczej niż "pani kierowniczko" suspicious
    • jovian Re: wrażenia 27.07.16, 19:52
      Żeby się przemóc to nie, ale zawsze wolałem panować/paniować jeśli danej osoby nie znałem za dobrze.
      Teraz nie mam problemu z wyborem sposobu zwracania się do współtworzących dobrobyt właściciela, gdyż firmowy savoir-vivre kategorycznie nakazuje zwracanie się do wszystkich niezależnie od stopnia zaznajomienia się i pozycji w hierarchii per ty. wink No ewentualnie po imieniu można. Trochę mi głupio czasem jak piszę maila do jakiejś szychy której nie widziałem na oczy i zaczynam:
      Maćku,
      czy mógłbyś... smile
      • maruda2 Re: wrażenia 28.07.16, 10:50
        Skracanie dystansu wink
        Nagminne to się stało w mailach i telefonach reklamowych - teraz mamy wiadomość od pani Ani do pani Moniki. Albo chociaż od pani Ani, jeśli nie zna się imienia odbiorcy. I przyznam, że to akurat mi się nie podoba. Bo wiem, że to typowy zabieg socjotechniczny, który ma na celu zmanipulowanie odbiorcy i wymuszenie na nim czegoś, czego zazwyczaj tak naprawdę nie chce.
        • jovian Re: wrażenia 28.07.16, 21:16
          Może i skracanie, ale akurat w społeczności firmowej takie anglosaskie 'per ty' znacznie ułatwia życie. Nie musisz się przejmować czy ktoś się nie obrazi jak niebacznie pominiesz tytulaturę. wink
          • maruda2 Re: wrażenia 29.07.16, 10:50
            i dlatego w pracy mi się to podoba
    • witrood Re: wrażenia 27.07.16, 19:55
      Nie. We wcześniejszych różnie bywało. W pierwszej z 25-latkami (sam byłem wówczas w tym wieku) niektórymi byłem na Pan/Pani, a z Paniami/Panami koło 60 byłem na "Ty". To chyba zależy od otwartości.
    • silencjariusz Re: wrażenia 27.07.16, 21:30
      Mam tak. I zupełnie się tym nie przejmuję. Nie muszę z wszystkimi być na ty, nie muszę wszystkich lubić, wszyscy nie muszą mnie lubić. Uważam, że dystans jest czymś zdrowym.
      • witamina_b12 Re: wrażenia 27.07.16, 21:38
        Zgadzam się z Silem smile
      • maruda2 Re: wrażenia 28.07.16, 10:39
        Otóż właśnie .... dystans... Ja wiem, że bardzo skutecznie potrafię go stwarzać. Choć zazwyczaj tego nie chcę. Po prostu tak mi wychodzi. A to kiepsko wpływa na kontakty międzyludzkie. I stąd właściwie moje zastanawianie się nad wspomnianymi kolegami. Myślałam, że już w chociaż w pracy sobie z tym poradziłam. Najwyraźniej nie do końca... suspicious
    • maruda2 Re: wrażenia 28.07.16, 11:26
      Dwoma kolegami się nie przejmuję. To raczej taki przyczynek do autoanalizy. Tak mi się jakoś refleksje nad sobą zebrało wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka