Dodaj do ulubionych

dom publiczny

18.12.07, 14:40
dzień dobry..klik..troszkę się nudzę i potrzebuje rozrywki...klik..a
chłopczyk czy dziewczynka? ..klik..chłopczyk..klik...ależ proszę
mamy 600 ofert..proszę spojrzeć na profile..klik..aaaa.. tak ten
jest dobry:zainetesowania,waga ciała,wzrost, wykształcenie,
rozwodnik,hymm...lubi niewiążący seks...tak decyduje się..klik
o to adres i telefon...opłaty dokona za panią reklamodawca ..naszego
randkowego portalu

klik klik klik klik
--
Fajne forum polecam!
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
Obserwuj wątek
    • krytyk2 Re: dom publiczny 18.12.07, 20:58
      kryskaedka napisała:

      > dzień dobry..klik..troszkę się nudzę i potrzebuje
      rozrywki...klik..a
      > chłopczyk czy dziewczynka? ..klik..chłopczyk..klik...ależ proszę
      > mamy 600 ofert..proszę spojrzeć na profile..klik..aaaa.. tak ten
      > jest dobry:zainetesowania,waga ciała,wzrost, wykształcenie,
      > rozwodnik,hymm...lubi niewiążący seks...tak decyduje się..klik
      > o to adres i telefon...opłaty dokona za panią
      reklamodawca ..naszego
      > randkowego portalu

      Opisujesz portal randkowy?
      Nie widzę nic złego w tej formie zawierania znajomości.Coś trzeba
      dać na żer wyobraźni a spotkanie w realu i tak weryfikuje trafność
      wyboru
        • krytyk2 Re: dom publiczny 20.12.07, 12:25
          kryskaedka napisała:

          > a próbowales kiedys krytyku?wink

          W życiu trzeba wszystkiego spróbować..
          Oczywiście ,że próbowalemsmile
          I mam w tym temacie swoje zdanie
            • krytyk2 Re: dom publiczny 20.12.07, 20:05
              kryskaedka napisała:

              > Ale czy seks próbowales....tą drogą uzyskac?smile

              No nie!Seks to mozna mieć na pstrykniecie palcami!
              Ja szukałem czegoś trudniejszego-miłości...smile
              • jan_stereo Re: dom publiczny 20.12.07, 20:09
                krytyk2 napisał:

                > No nie!Seks to mozna mieć na pstrykniecie palcami!
                > Ja szukałem czegoś trudniejszego-miłości...smile

                A milosci juz nie mozna miec na 'pstrykniecie palcami' ? Mnie sie wydaje, ze to nie trudne (z obserwacji wlasnych), problem jedynie w tym, by miec z tego pelna satysfakcje jeszcze, znaczy, by byla to wlasciwa osoba :")
                • krytyk2 Re: dom publiczny 20.12.07, 20:15
                  jan_stereo napisał:

                  > krytyk2 napisał:
                  >
                  > > No nie!Seks to mozna mieć na pstrykniecie palcami!
                  > > Ja szukałem czegoś trudniejszego-miłości...smile
                  >
                  > A milosci juz nie mozna miec na 'pstrykniecie palcami' ? Mnie sie
                  wydaje, ze to
                  > nie trudne (z obserwacji wlasnych), problem jedynie w tym, by miec
                  z tego peln
                  > a satysfakcje jeszcze, znaczy, by byla to wlasciwa osoba :")

                  Do mojej definicji miłości należy akceptacja otwarcie i
                  zaufanie.ożre to zabrzmi banalnie i nudnie ale tych trzech rzeczy
                  naraz nie masz na pstryknięcie palcami.O zaufaniu mowi sie ,ze
                  trzeba je zdobywać latami.Oczywiscie -wszystko to w granicach
                  indywidualnego rozumienia pojęc i uczućwink
                  • jan_stereo Re: dom publiczny 20.12.07, 20:43
                    krytyk2 napisał:


                    > Do mojej definicji miłości należy akceptacja otwarcie i
                    > zaufanie.możre to zabrzmi banalnie i nudnie ale tych trzech rzeczy
                    > naraz nie masz na pstryknięcie palcami.O zaufaniu mowi sie ,ze
                    > trzeba je zdobywać latami.Oczywiscie -wszystko to w granicach
                    > indywidualnego rozumienia pojęc i uczućwink

                    Co do tego zaufania i otwarcia, mam kilku znajomych,ktorych zaufanie i otwartosc masz na pstrykniecie palcami (jak jestes dziewczyna,ktora sie im jeszcze jakot tako podoba), jakies obce im panienki wyludzily od nich w ciagu jednej nocy (kilku godzin) po kilka tysiecy zlotych (mialy oddac niby, a oni sie przejeli ich sytuacja). To tylko taki przyklad,ale nie trzeba az uciekac sie do tego typu porownan, by spelnic dosc latwo wszystkie trzy wymagania.


                    --
                    Pastwa
                  • e_w_a_g_5 Re: dom publiczny 20.12.07, 20:59
                    no nie jasiek, tu już nie wytrzymałam. Oczywiście, że miłości nie można mieć na
                    pstryk
                    Nie wiem jakie Ty masz te własne obserwacje, podejrzewam, że jeszcze wiele
                    rzeczy Ci sie myli. Seks sam w sobie, biorąc pod uwage tylko czysta chemie, nie
                    jest zły (i tu sie nie do końca z kryska zgodzę),
                    góre bierze tzw czysta namietnośc, często mylona z miłościa.
                    Ale szukanie partnerów tylko i wyłacznie, pod tym kątem, jest niestety
                    substytutem i zapełnieniem jakiejś luki własnej ułomności


                    --
                    wesołych świąt
                    • jan_stereo Re: dom publiczny 20.12.07, 21:17
                      e_w_a_g_5 napisała:

                      > no nie jasiek, tu już nie wytrzymałam. Oczywiście, że miłości nie >można mieć na pstryk.

                      To pstryk, jest okresleniem latwosci jej pozyskania, nie samego utrzymania na przestrzeni lat.

                      > Nie wiem jakie Ty masz te własne obserwacje, podejrzewam, że >jeszcze wiele rzeczy Ci sie myli.

                      To nie mi, jako ze to nie ja te slowa wypowiadalem.


                      > Ale szukanie partnerów tylko i wyłacznie, pod tym kątem, jest >niestety substytutem i zapełnieniem jakiejś luki własnej ułomności

                      Generalnie, szukanie jakichkolwiek partnerow (do milosci czy seksu lub obu naraz) jest wyrazem jakiejs luki (ktorej sami nie potrafimy zapelnic) i wlasnej ulomnosci.
                    • kryskaedka Ewo 20.12.07, 21:33
                      mimo ze nie jestem taka stara..mam mentalność raczej przedwojenna
                      (na stan obecny)..wolny seks co jakiś czas z innym partnerem kojarzy
                      mi sie z brudem psychicznym..no wiesz ..dziwka? puszczalski
                      kobieciarz? człowiek - pustak...
                      nie oceniam innych..mówie o sobie gdybym tak postępowała
                      --
                      Fajne forum polecam!
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
                • krytyk2 Re: dom publiczny 21.12.07, 10:38
                  kryskaedka napisała:

                  > i co??? znalazłes???!! przez portal randkowy!!! ??

                  Nie ,oczywiście ,że nie.
                  Największą słabością takiej formy poznawania sie jest brak magii:gdy
                  w zyciu spotykasz kobiete i olśni cie urodą,inteligencja,itp nie
                  wiesz na jej temat nic a w szczególności -jakie ma zamiary
                  osobiste,czy jest samotna czy mężatka,czy chce kogos spotkac.w
                  portalach randkowych masz kawa na lawę i..cały czar znika.Przypomina
                  to wybieranie towaru wg ceny,koloru,rozmiaru:wiesz ,że but jest do
                  kupienia tylko go musisz przymierzyc i zaplacić.

                  {Przy okazji pozegnam sie -wyjezdżam za chwile na cały okres świąt
                  A zatem dla wszystkich -spokojnych radosnych Świąt!!!smile
                  • jan_stereo Krytyku 21.12.07, 15:48
                    krytyk2 napisał:


                    > Największą słabością takiej formy poznawania sie jest brak magii:gdy
                    > w zyciu spotykasz kobiete i olśni cie urodą,inteligencja,itp nie
                    > wiesz na jej temat nic a w szczególności -jakie ma zamiary
                    > osobiste,czy jest samotna czy mężatka,czy chce kogos spotkac.

                    To Ty szukasz bardziej magii nieznanego czy milosci poznania ? Co wiecej, nie wierze iz sadzisz,ze te kilka danych z portalu rankowego to juz cala prawda o danej osobie i, ze nie bedziesz mial co odkrywac.

                    > portalach randkowych masz kawa na lawę i..cały czar znika.Przypomina
                    > to wybieranie towaru wg ceny,koloru,rozmiaru:wiesz ,że but jest do
                    > kupienia tylko go musisz przymierzyc i zaplacić.

                    Nie sadze by same zawoalowania i niedopowiedzenia mialy az taki zbawienny wplyw na znalezienie zdrowej milosci,dodatkowo, lepiej chyba mierzyc buty na swoj romiar (celem ich dalszego rozchodzenia) niz sprawdzac za duze badz za male numery juz na starcie, co moze sie skonczyc deformacja magiczna stop :"))

                    > {Przy okazji pozegnam sie -wyjezdżam za chwile na cały okres świąt
                    > A zatem dla wszystkich -spokojnych radosnych Świąt!!!smile

                    Ja juz bylbym w swiatecznej podrozy rowniez, gdyby nie to za kupilem bilet na zly termin :"))
    • jan_stereo Re: dom publiczny 18.12.07, 21:54
      W realu zmierza sie dokladnie do tych samych odpowiedzi tylko troche mniej bezposrednio, strata czasu zatem bardzo czesto, chyba, ze sie trafi na wstepie minimum wiazace dalsza dyskusje badz ich brak :"))
        • jan_stereo Re: dom publiczny 20.12.07, 00:08
          kryskaedka napisała:

          > Jasiek...mam wrażenie ze traktujesz kobiety przedmiotowo..(seks i nic więcej) ale to tylko wrażenie

          Seks to jest traktowanie sie dwojga osob wzajemnie,masz jakas dziwna jego definicje, powiedzmy zatem, ze czasem mezczyzna z kobieta sie traktuja przedmiotowo bo tego od siebie chca. Jest tu jakis blad ?
          Moge traktowac rowniez przedmiotowo osobe,ktorej dam na obiad (i nic wiecej od niej nie chce), albo niewidoma babcie,ktorej posprzatam w domu (i tez nie mam zamiaru wiecej jej widziec), czy nawet znajomych z ktorymi sobie rozmawiam milo, o ktorych dbam. W zasadzie to przedmiotowo traktuje wszystko i wszystkich (wlacznie z soba samym), choc zastanie to czasem zinterpretowane jako wyraz przenajwrazliwszych wymiarow czlowieczosci. Przedmiotowo, nie znaczy bowiem zle, ani nieczule, w zasadzie to nic to jeszcze nam nie mowi, pytanie jest bowiem, czego ktos od nas oczekuje.

    • dingdong kurde, kryska... 18.12.07, 22:52
      pojdziesz do zwyklego klubu...no i ofert jest tyle co tam ludzi...ale wiesz,
      mnie zastanawia jedno. No, kiedy pojawia sie moralnosc? I wiesz, mam odpowiedz
      na to...zazwyczaj wtedy, jak jest juz stay/a facet/baba i moze male tez...i
      wtedy cala przeszlosc nagle szlag trafia...smile))
      • kryskaedka Re: kurde, kryska... 19.12.07, 23:59
        dingdong napisał:

        > pojdziesz do zwyklego klubu...no i ofert jest tyle co tam
        ludzi...ale wiesz,
        > mnie zastanawia jedno. No, kiedy pojawia sie moralnosc? I wiesz, mam
        odpowiedz
        > na to...zazwyczaj wtedy, jak jest juz stay/a facet/baba i moze male
        tez...i
        > wtedy cala przeszlosc nagle szlag trafia...smile))


        tak masz racje.. w klubach dupencji do wyrwania i chlopczykow do
        przelecenia w bród

        moralnosc pojawia sie wtedy gdy twoim celem jest seks..stoisz przy
        barze i myślisz ..ta ..czy ta? przelecę ja dzisiaj a te drugą jak sie
        uda to może jutro wyrwę.

        dno dno dno moralne

        --
        Fajne forum polecam!
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
        • jan_stereo Re: kurde, kryska... 20.12.07, 00:15
          kryskaedka napisała:


          > moralnosc pojawia sie wtedy gdy twoim celem jest seks..stoisz przy
          > barze i myślisz ..ta ..czy ta? przelecę ja dzisiaj a te drugą jak >sie uda to może jutro wyrwę.

          > dno dno dno moralne


          A skad Ty wytrzepalas moralnosc odnosnie swobodnego seksu ? A jak ktos idzie do masazysty i sobie mysli, dzisiaj poleze do tej, bo mi pomaga, a jutro sprawdze tamtego/tamta jak sie spisza wobec moich dolegliwosci. To czy to tez dno moralne ? To samo z dentysta ?

          No bo czym to 'seksualne dno moralne' sie rozni od seksu w malzenstwie/zwiazku, dzisiaj z zona zrobimy sobie tak, a jutro moze inaczej ?
    • kryskaedka moi drodzy 19.12.07, 23:51
      jestem starsza siostrą pięknej 24 latki, która rozstała sie z mężem i
      pustkę oraz depresje leczy spotkaniami z mezczyznami z takiego
      portalu. chciałabym jej jakoś przekazać..ze wartosc kobiety nie mierzy
      sie tym ilu mezczyzn myśli o niej, prawi jej komplementy, zaprasza na
      spotkania

      ale nie powinnam sie chyba wtracac..

      a portale randkowe to burdel wirtualny..mam kolegę co bzyka sie z
      laskami już na 1 spotkaniu i wiadomo to od razu po co panna do niego
      przyjeżdża. zazwyczaj jest to 1razowe spotkanie

      obrzydliwosc jak dla mnie
      --
      Fajne forum polecam!
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
      • jan_stereo Re: moi drodzy 20.12.07, 00:10
        kryskaedka napisała:


        > a portale randkowe to burdel wirtualny..mam kolegę co bzyka sie z
        > laskami już na 1 spotkaniu i wiadomo to od razu po co panna do >niego przyjeżdża. zazwyczaj jest to 1razowe spotkanie

        > obrzydliwosc jak dla mnie

        To ile razy powinni sie spotkac by bylo to fajne wedlug Ciebie ? No i czym sie rozni seks po pierwszej randce od tego po 10-tej ?
    • kryskaedka Jasiek!!! 20.12.07, 00:33
      jestem przeciwna wolnemu seksowi..a roznica jest taka ze meza
      kocham..a faceta z baru nie

      a milosc z seksem polaczona jest dopiero w pełni "warotosciowa" i
      odwrotnie

      ale to jest kobiecy punkt widzenia..mezczyzni faktycznie traktują
      seks jak ciastko z kremem

      a po za tym te wszystkie laski co oddają ci sie bo tego
      chcą..prawdopodobnie wybrałyby związek oparty na milosci..ale
      niestety prawdziwych romantycznych facetów coraz mniej..za to więcej
      przy barach sie ustawiawink
      --
      Fajne forum polecam!
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
      • jan_stereo Re: Kryska!!! 20.12.07, 10:44
        kryskaedka napisała:

        > jestem przeciwna wolnemu seksowi..a roznica jest taka ze meza
        > kocham..a faceta z baru nie

        A czy jestes rowniez przeciwna wolnej zabawie i radosci z
        ludzmi,ktorych nie kochasz ?

        > a milosc z seksem polaczona jest dopiero w pełni "warotosciowa" i
        > odwrotnie

        To tak jak pisac, ze spozywanie smacznego owocu jest wartosciowe
        dopiero w polaczeniu z trawieniem, a samo juz nie :")

        > ale to jest kobiecy punkt widzenia..mezczyzni faktycznie traktują
        > seks jak ciastko z kremem

        I kobiety tez, cala masa, na rowni z facetami,mozesz mi wierzyc,
        albo nie mi, bo to glosy wielu osob(obu plci).

        > a po za tym te wszystkie laski co oddają ci sie bo tego
        > chcą..prawdopodobnie wybrałyby związek oparty na milosci..

        To jak ktos chce zwiazku opartego na milosci, a nie samego seksu, to
        na cholere Twoim zdaniem wybiera swiadomie to drugie, skoro to
        zupelnie dwie rozne rzeczy ? Odzwierciedleniem tej logiki jest
        przyklad, kiedy glodny czlowiek ma ochote na nalesniki,ale decyduje
        sie pojechac alternatywnie na narty, bo nalesnikow akurat nie bylo.

        >ale niestety prawdziwych romantycznych facetów coraz mniej..za to
        >więcej przy barach sie ustawiawink


        Tych romantycznych to jest niestety az za duzo, i drogie panie maja
        ich powoli w nosie,wola tych mniej romantycznych, a bardziej
        uzytecznych :"))
        • kryskaedka Re: Jasiek!!!!!!!!!!!!!! 20.12.07, 11:19
          mój ty kolego wirtualnysmile
          bzdury gadasz
          każdy podświadomie pragnie duchowej milosci..ale niektórzy wypierają
          sie tego mocno!z różnych powodów
          wolny seks to substytut miłości.

          miałam kiedyś kochanka. jak dowiedziałam sie ze mój 1 maz mnie
          zdrada..pomyslalam sobie a co tam..jestem atrakcyjna młoda kobieta
          to co nie moge..? moge i to z łatwoscia..tylko ze on widział we mnie
          tylko kształtny Tylek i sterczące cycki..a ja w nim dosc sporawego
          członka. na szczęście ocknąłem sie w miare szybko..bo było to
          naprawdę żenujące...a dlaczego ? bo:
          ludzie poszukujący wolnego seksu zazwyczaj łatają sobie w ten sposób
          jakieś ranki na duszy, pustkę,zranienie,niespełnienie..itp

          normalnie spełniony osobnik ludzki nie potrzebuje bzykać sie dla
          samego bzykania z byle kim...bo czym to sie rożni od wyrafinowanej
          masturbacji (dobry film,sprzet oraz wyobraźnia..a jak jeszcze
          zapalisz blanta do orgazm ciągnie sie przez godzinęwink

          ludzie uzależniają sie od tego typu seksu..i potem coraz trudniej
          jest tworzyć im prawdziwe duchowe/partnerskie Związki.

          w dalszym ciagu uważam ze te kobiety co sie z toba bzykają dla
          bzykania a nie milosci ..maja jakiś problem z samoakceptacja,
          spełnieniem itp...i tak się leczą..a ty jesteś ich panem doktorem

          prawdopodobnie one sa dla ciebie paniami pielegniareczkamiwink

          no a co sie stanie jak już dobijesz na takim wolnym biegu do wieku
          kiedy staniesz sie już mniej atrakcyjnym mężczyzna...zostaniesz sam
          jak palec..

          bo życie tylko dla siebie jest puste..jeśli nie masz dla kogo żyć
          (przede wszystkim dzieci)

          widzisz tylko swój czubek nosa (albo penisa)... i po latach okazuje
          sie ze zostales kompletnie sam
          --
          Fajne forum polecam!
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
          • jan_stereo Re: Jasiek!!!!!!!!!!!!!! 20.12.07, 11:38
            Dzieci nietrawie szczerze i w sposob naturalny, no moze poza
            nielicznymi wyjatkami, sama milosc mi do szczescia nie wystarcza, to
            samo seks, w zasadzie to muzyka wiecej mi daje czasami niz oba
            zajecia naraz:")) Sa rowniez osoby,ktore kocham i z ktorymi seksu
            uprawiac nie mam najmniejszej ochoty, sa tez i sytuacje odwrotne.
            Niemniej, zadnej z powyzszych rzeczy sie nie wyrzekam (za wyjatkiem
            skrzatow,a przynajmniej jak na razie)i nie uwazam, ze trzeba byc
            caly czas z jedna osoba by moc ja kochac i , ze kochac nalezy ciagle
            przez lat kilkadziesiat. Ludzie ogladaja filmy dla przyjemnosci,
            jedza dla smaku,kochaja sie dla milosci, uprawiaja seks dla
            satysfakcji, robia zdjecia dla pamieci, rodza dzieci dla zabicia
            czasu i dodatkowego zajecia na starosc i by przeciwdzialac
            ewentualnej samotnosci.....
            Zenujace bylo co najwyzej u Ciebie Kryska to, ze chcialas zupelnie
            czego innego niz dostawalas (ten zwiazek z kochankiem)i sie na to
            godzilas. Dla mnie seks nie jest substytutem milosci, tak samo jak
            milosc nie jest substytutem scinania drzew. Zycie dla samego siebie
            nie jest mniej puste niz zycie dla innych, co wiecej, nie da sie zyc
            calkiem dla samego siebie w otoczeniu innych znajomych, to
            samoistnie staje sie wspolpraca/ukladem itp.A zeby bylo ciekawsze,
            zadnej z powyzszych rzeczy nie uwazam za niezbedna do przyjemnego
            zycia, rownie fajnie moze byc medytowanie w blogim spokoju az do
            smierci samej :"))

            ps. co do blantow, nienawidze tego swinstwa, zadnej przyjemnosci "smile)
            • kryskaedka Re: Jasiek!!!!!!!!!!!!!! 20.12.07, 17:04
              jeśli Michale jesteś szczesliwy..to tak trzymaj..ja pisze o sobie

              moim zdaniem trudniej jest stworzyć udany związek niz przeskakiwać z
              kwiatka na kwiatek..dlatego niektórzy wybierają ta łatwiejsza drogę
              do
              zapełnienia sobie luki nazwijmy to miłosnej

              można próbować wiele razy i nic..mozna trafić za 2 razem (to
              ja)..ale
              jedno wiem ze nigdy przenigdy bym nie zamieniła naszego ciepła
              rodzinnego, seksu małzenskiego, nieprzespanych nocy z płaczącym
              niemowlakiem..

              na włóczenie sie po barach w celu skosztowania Radości seksu z
              wieloma
              partnerami..przepraszam ale to jakoś poniżej własnej godności by
              było
              ale żyjemy w innych światach i mamy inne priorytety...według
              ostatnich
              tu dywagacji nie nadajemy się kompletnie na przyjaciół w realuwink
              --
              Fajne forum polecam!
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
              • jan_stereo Re: Jasiek!!!!!!!!!!!!!! 20.12.07, 20:05
                kryskaedka napisała:


                > jedno wiem ze nigdy przenigdy bym nie zamieniła naszego ciepła
                > rodzinnego, seksu małzenskiego, nieprzespanych nocy z płaczącym
                > niemowlakiem..

                Nie sadze by ktokolwiek zadowolony z powyzszego, chcial sie zamieniac, nic w tym odkrywczego...

                > na włóczenie sie po barach w celu skosztowania Radości seksu z
                > wieloma partnerami..przepraszam ale to jakoś poniżej własnej >godności by było

                A kto Ci kaze sie szlajac po barach, przeciez wszystko mozna zalatwic jak sama zauwazylas, bardzo madrze, online przykladowo...

                > ale żyjemy w innych światach i mamy inne priorytety...według
                > ostatnich tu dywagacji nie nadajemy się kompletnie na przyjaciół w >realuwink

                Ja to wiedzialem nawet bez tych dywagacji ostatnich :"))
                • kryskaedka Re: Jasiek!!!!!!!!!!!!!! 20.12.07, 21:17
                  jak to zauważył Dingi trafnie nie ma znaczenia czy włóczymy się po
                  barach wirtualnych czy rzeczywistych..w celu wiadomym

                  liczy sie sam fakt poszukiwania wolnego seksu

                  a czy Ty bys zamienil wolnosc i radosc z seksu multipartnerkowego na
                  życie z ukochana osobą w monogamii? przez wiele lat...jesli nie to
                  powiedz dlaczego? zrozumieć taki typ jak tysmileo to jest ciekawe
                  --
                  Fajne forum polecam!
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
                  • jan_stereo Re: Jasiek!!!!!!!!!!!!!! 20.12.07, 21:39
                    kryskaedka napisała:

                    > jak to zauważył Dingi trafnie nie ma znaczenia czy włóczymy się po
                    > barach wirtualnych czy rzeczywistych..w celu wiadomym
                    > liczy sie sam fakt poszukiwania wolnego seksu

                    Wolny seks, bierze sie z wolnej go potrzeby naszego organizmu/umyslu,a nie z matematycznego wymyslu intelektualnego czy tez moralnosci.

                    > a czy Ty bys zamienil wolnosc i radosc z seksu multipartnerkowego >na życie z ukochana osobą w monogamii? przez wiele lat...

                    Czemu nie, nie widze zadnych przeciwskazan (ja moge w obie strony),dam tez rade zyc wiernie z odkurzaczem byle byla z tego dlugotrwala satysfakcja.Jak juz wspominalem,najchetniej zamienil bym oba powyzsze warianty na zwyczajny stan kojacej umysl medytacji, nawet jesli wymagalo by to siedzenia na paliku posrodku morza :"))
                      • jan_stereo Re: Jasiek!!!!!!!!!!!!!! 20.12.07, 21:51
                        kryskaedka napisała:

                        > to dlaczego nie masz tej ukochanej osoby (kobiety)..tej > jedynej..z która chciałbys medytowac zycie?
                        > jaki jest powód...

                        Powod jest banalny,sama milosc i seks z tymi(!) ukochanymi kobietami mi jak dotad do szczescia nie wystarczala (no, poza jednym, jedynym wyjatkiem),co pewnie wczesniej czy pozniej bylo by widac po mnie w dosc nieprzyjemny sposob. Takie rzeczy lepiej zatem przerywac w zarodku, dla dobra obopolnego. A poza tym utwierdzam sie powoli, ze mam czesciowo charakter Marka Niedzwieckiego :"))
    • dingdong Kurde, krysienko...zaraz dom publiczny... 22.12.07, 21:11
      nad nami na brzeskiej mieszkala Dziunia, to bylo kawal kobity...tak jak mnie bys
      wziela i jeszcze 7 krasnoludkow...na ale chyba juz bez sierotki marysi...bo nie
      chce przesadzic. I tak kobita rozumiala facetow, sluchala tych zali o wrednych
      zonach, toksycznych zwiazkach, braku bzykania, dolkow psychicznych, bo nie ma
      sie gdzie wyniesc...i proponowala takiemu biedakowi pobyt u niej. Nic nie
      liczyla za czynsz, tylko mial odbyc z nia 10 bzykan misiacznie, po 50zl
      kazde...jezeli nie wybzykal jej 10 razy w miesiacu, to byla kara, musial
      placic podwojnie, za brak bzykania...I wiesz co? zawsze u niej mieszkalo co
      najmniej 12 facetow...i ona sie nimi zajmowala i im gotowala...No mowie ci
      kryska, istny raj mieli ci faceci z dziunia, blisko do roboty na dworzec, mila
      baba w domu...i mieli blisko do nas, zeby sie napic...I wiesz, podziwiam dziunie
      do dzisiejszego dnia, bo tyle razy co ona byla ciagana po sadach przez te wredne
      babsztyle, tyle co ona tam byla wyzywana od najgorszych...i zawsze tych biedakow
      bronila, zawsze miala glowe w gorze...prawdziwy aniol, tak jak matka teresa...smile))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka