13.12.16, 19:15
Szkoda gadac...

sad
Obserwuj wątek
    • silencjariusz Re: Ech... 13.12.16, 19:24
      No i nikt nic nie gada.
      • mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 19:33
        Ja nawet nie mam sily, ochoty.
        Bywa ze czlowiek jest do parteru znizony, a potem podeptany i zadaje sobie pytanie czy mozna bylo inaczej? Pewnie tak. Mozna bylo nie probowac albo przestac dalej probowac. Cierpkiwosc,wyrozumiaosc i wytrwalosc to moja wada.
        Bywa ze czlowiek czuje sie zle, nijak. Bywa tez ze czuje sie fstalnie...
        A sily? Chyba snu mi potrzeba. Tzn. Przydalby sie po takiej ciezkiej nocce. Ale nie zasne...
        Jak na bol glowy wzielam tabletke to juz ze mna zle ;P ale juz chyba nie chcialam zeby bol fizyczny mi dowalal. W innej sytuaxji wolalabym sie pomeczyc by samo przeszlo. Bo i bol zawsze sam przechodzi. Czasem sa naturalne lekarstwa wink ale o ich dostepnosc... tak cholernie trudno. Mimo ze pozornie tak latwo, ze takie "tabletki" same chodza i wolala "wez mnie".
        Szkoda gadac...
        Ech.
      • fripooo Re: Ech... 13.12.16, 19:39
        silu zaproś mnie do hutorutongue_out
        • witamina_b12 Re: Ech... 13.12.16, 19:42
          Masz warkocz? suspicious
          • silencjariusz Re: Ech... 13.12.16, 19:44
            Ech Witka, Witka...
            • fripooo Re: Ech... 13.12.16, 19:47
              silu na wigilętongue_out nie ma gdzie przycupnąćtongue_out a bym pojadł czegoś dobrego raz na roktongue_out
              • witamina_b12 Re: Ech... 13.12.16, 19:51
                Do Tadka idz on koserwatywny w pogladach napewno puste naczynie postawi i gotuje sporo suspicious wink
                • fripooo Re: Ech... 13.12.16, 19:53
                  haha też mi poradziłaśbig_grin
                • tdf-888 Re: Ech... 14.12.16, 09:55
                  a co ja - caritas? tongue_out
                  • witamina_b12 Re: Ech... 14.12.16, 12:31
                    Polak Katolik tongue_out ni?
              • marisella Re: Ech... 13.12.16, 23:28
                fripooo napisał:

                > silu na wigilętongue_out nie ma gdzie przycupnąćtongue_out a bym pojadł czegoś dobrego raz na
                > roktongue_out

                Możesz przyjechać do nas, u nas jest zawsze jedno wolne miejsce dla niespodziewanego gościa, a Mamula robi najlepsze krokiety z kapustą pod słońcem. Zapraszam.
                Jeśli ktoś inny miał spędzić Wigilię i Święta sam, i miał ochotę dołączyć, to też może się czuć zaproszony smile (tak przy okazji poniekąd)
                • mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 09:43
                  I marisella mowi to jak najbardziej powaznie smile
                  • bard-grzechu-wart Re: Ech... 14.12.16, 12:43
                    ludzi się zwali tyle, co na wesele i trzeba będzie zrobić, że oferta ważna do wyczerpania talerzy...
                • szarlotka_ja Re: Ech... 14.12.16, 18:07
                  I u mnie się miejsce znajdzie przy stole smile.
                  Co prawda nie będzie tak smacznych krokietów z kapustą, ale będą na przykład ule wink.
                  • silencjariusz Re: Ech... 14.12.16, 18:57
                    Dajecie się z Marysią podpuszczać...
                    • fripooo Re: Ech... 14.12.16, 19:05
                      hehe przecież one wiedzą, że ja se żartuję nie obchodzę wigilii od lat
                    • marisella Re: Ech... 14.12.16, 19:10
                      silencjariusz napisał:

                      > Dajecie się z Marysią podpuszczać...

                      Wiesz jak jest... lepiej się sto razy dać podpuścić niż raz odmówić gościny komuś, kto jej potrzebuje smile
                      • fripooo Re: Ech... 14.12.16, 19:12
                        mi gościna potrzebna jak w lesie, mam potrzeby niezmienne od lat
                    • witamina_b12 Re: Ech... 14.12.16, 20:58
                      A tam podpuszczać, serduszko dobre mogły dziewczeta pokazac bez ryzyka wink
                      • marisella Re: Ech... 14.12.16, 23:04
                        witamina_b12 napisał(a):

                        > A tam podpuszczać, serduszko dobre mogły dziewczeta pokazac bez ryzyka wink

                        Ryzyka?
                        • witamina_b12 Re: Ech... 14.12.16, 23:07
                          Bez ryzyka, że Fripo przyjedzie wink
                          • marisella Re: Ech... 14.12.16, 23:38
                            witamina_b12 napisał(a):

                            > Bez ryzyka, że Fripo przyjedzie wink

                            Ale co to za ryzyko? Bo uszkami się będzie trzeba podzielić? big_grin
                            Poza tym moje zaproszenie było szersze. A nuż faktycznie ktoś siedzi sam i chętnie by się gdzieś podział.
                • fripooo Re: Ech... 14.12.16, 18:32
                  marycha taka wigilia to za ile? 200 zeta?tongue_out
                  • marisella Re: Ech... 14.12.16, 18:38
                    fripooo napisał:

                    > marycha taka wigilia to za ile? 200 zeta?

                    Czyżbym zapomniała wspomnieć, że nie musisz przywozić swojego jedzenia ani lodówki?
                    • fripooo Re: Ech... 14.12.16, 18:44
                      a masz jakieś bogate kuzynki?tongue_out
                      • marisella Re: Ech... 14.12.16, 19:09
                        fripooo napisał:

                        > a masz jakieś bogate kuzynki?tongue_out

                        Same bogate.
                        • fripooo Re: Ech... 14.12.16, 19:14
                          10 k minimum na miesiąc minimum zarobkitongue_out
                          • marisella Re: Ech... 14.12.16, 19:29
                            fripooo napisał:

                            > 10 k minimum na miesiąc minimum zarobkitongue_out

                            I to ma być bogactwo? Nie żartuj big_grin
                            • fripooo Re: Ech... 14.12.16, 19:45
                              w polsce to przyzwoita pensja, a ty ile zarabiasz milion na rok?
                              • marisella Re: Ech... 14.12.16, 20:06
                                fripooo napisał:

                                > w polsce to przyzwoita pensja, a ty ile zarabiasz milion na rok?

                                Dwa!
                                • fripooo Re: Ech... 14.12.16, 20:17
                                  to już wiem do kogo po pożyczkę się udaćbig_grin marycha to gdzie ta wigilia?tongue_out
            • witamina_b12 Re: Ech... 13.12.16, 19:53
              cio? suspicious
              • silencjariusz Re: Ech... 13.12.16, 19:56
                Rózgę znajdziesz pod choinką.suspicious
                • fripooo Re: Ech... 13.12.16, 20:00
                  może ona lubi tak po tyłu jak ją biją
                • witamina_b12 Re: Ech... 13.12.16, 20:25
                  Zawsze to lepiej niz nic :p
    • szarlotka_ja Re: Ech... 13.12.16, 19:40
      Szkoda gadać... ale na jaki temat konkretnie? wink
      • fripooo Re: Ech... 13.12.16, 19:48
        www.youtube.com/watch?v=V-GE78Vy6Lk
        • szarlotka_ja Re: Ech... 13.12.16, 20:54
          Fripciu, a Ty w ogóle umiesz śpiewać kolędy? tongue_out
      • mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 19:55
        No wlasnie na ten. Na ten na kgory westchnelam jedynie.
        • szarlotka_ja Re: Ech... 13.12.16, 20:38
          Uważam, że cierpliwość, wytrwałość i wyrozumiałość to nie wady. To zalety. No ale ja mogę się mylić wink.
          • mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 20:49
            W 90 % przypadkow tak. Ogromna zaleta.
            Ale czasem trzeba odpuscic....
    • ann.0 Re: Ech... 13.12.16, 20:08
      ... oj, minie...
      Pomilcz...a potem, to co chcesz wykrzyczeć, wykrzycz... smile
      • mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 20:59
        Minie, minie.
        Ale za daleko czlowiek doszedl a mogl wczesniej odpuscic. Za daleko doszedl i w ten sposob wyrzadzil sobie troche krzywde. Jak juz wspomnialM o pewnych cechach. Cierpliwosc wyrozumialosc i wytrwalosc... w tym orzypadku zaszkodzily.
        Milcze.
        Na razie mnie na aktywnosc nie stac. Ale cos z tym zrobie. Moze wybiegam. I nie chce mi sie krzyczec. Bardziej brakuje sil....
        • ann.0 Re: Ech... 13.12.16, 21:12
          Wybiegaj...-dobry pomysł... smile
          • mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 21:21
            Aha. Jutro moze. Dzisiaj na nic nie mam sily...
            A i dobrze mi zrobi wybieganie. I dla ciala rowniez
    • szarlotka_ja Re: Ech... 13.12.16, 20:49
      U nas w pracy jest dziewczyna, której nie znoszę (choć tak naprawdę ona jest przekonana, że ją lubię suspicious). Nie znoszę jej bo jest egoistką, wykorzystuje ludzi i robi tak żeby jej było wygodnie, generalnie wszystko i wszystkich łącznie z kierowniczką podporządkowuje sobie i swojej wygodzie (oprócz mnie bo w związku z tym, że jej nie lubię to sobie nie pozwalam na pewne zachowania). Dzisiaj zniszczyła rzecz, która należała do mnie... Nie było to nic ważnego, więc moja zacna koleżanka powiedziała, że nic się nie stało i hahaha. A ja kazałam jej odkupić, albo zapłacić szkodę... i tu nastąpiło lekkie zawieszenie materiału...
      W sumie machnęłabym ręką, ale przypomniałam sobie jak niechcący chlapnęłam jej kawą na spodnie, za pranie których musiałam jej zapłacić. No więc pomyślałam, a niech tam, niech mi odda kasę, niech widzi, że nie jest pępkiem świata. Wredna jestem... Teraz mi pewnie tyłek obrabia, bo ona uwielbia obgadywać innych sad.
      Także szkoda gadać wink.
      • fripooo Re: Ech... 13.12.16, 20:56
        baby to jednak pamiętliwe somtongue_out
        • szarlotka_ja Re: Ech... 13.12.16, 20:59
          Czyli co? Uważasz, że powinnam odpuścić? tongue_out
      • witamina_b12 Re: Ech... 13.12.16, 20:59
        Az musial sprawdzic czy to nie Mavika tak sie rozpisala wink
        • silencjariusz Re: Ech... 13.12.16, 21:00
          Ja pomyślałem o Marudzie.wink
          • maruda2 Re: Ech... 14.12.16, 10:01
            silencjariusz napisał:

            > Ja pomyślałem o Marudzie.wink

            Oj tam, oj tam raz na jakiś czas udało mi się dłuższego posta popełnić, a Sil będzie mi teraz przez następny rok wypominał suspicious wink
            • silencjariusz Re: Ech... 14.12.16, 16:26
              Zaraz tam wypominał. Sprawdzam czy jesteś bo jakoś mało piszesz ostatnio. Zaczynam nawet podejrzewać, że wolisz czas spędzać z jakimś przystojnym absztyfikantem, a nie z nami.wink
              • maruda2 Re: Ech... 14.12.16, 16:41
                Źle podejrzewasz, absztyfikantów brak suspicious Znaczy nie do końca brak. Brak do spędzania czasu, bo do gapienia się i uśmiechania się to nawet coś by się znalazło.
                Dobra, zaczynam się motać, więc lepiej może skończę tego posta suspicious
                • silencjariusz Re: Ech... 14.12.16, 16:43
                  Nie masz czasu na absztyfikantów?suspicious
                  • maruda2 Re: Ech... 14.12.16, 16:50
                    Na tych konkretnych nie tongue_out
                    • silencjariusz Re: Ech... 14.12.16, 16:51
                      Aleś Ty wybredna.tongue_out
                      • maruda2 Re: Ech... 14.12.16, 16:57
                        Jeden wyjechał już z Warszawy, więc nie ma o czym gadać. A drugi - owszem milutki jest. Tylko, że ja jakąś żonę kojarzę, więc .... tyle jego, co się ślicznie pouśmiecha, a ja pooduśmiecham wink
                        • silencjariusz Re: Ech... 14.12.16, 17:02
                          No dobra... Przyznaję, że kiepscy jacyś ci absztyfikanci.
        • szarlotka_ja Re: Ech... 13.12.16, 21:01
          Konkurencję jej robię big_grin.
          • mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 21:06
            Mi na pewno nie. Wiekszosc osob by teraz ze mna wygrala. Minela moja swietlnosc.
            Jakby to Fripppo powiedzial ze chcialam blyszczec (nie pamietam jego slow ktorych czesto uzywal)
            • mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 21:06
              Zestarzalam sie ^^
    • mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 22:17
      Wiedziwliscie ze jest zolte kiwi?
      Ja juz deugi raz z takim sie spotkalam. Nie wiwm jak w nazwie. Kiwi to kiwi a ja nie kupowalam. Ale drugi raz... zolte w srodku. Z poczatku pomyslalam ze te kiwi sa bardziej dojrzale. Stad taki kolor. Ale teraz wygooglam i ponoc sa odmiany zoltego kiwi.
      To moje zolte przedojrzale w smaku jest slodsze niz zielone. No i nie piecze po nich jezyk.
      Pasuje isc spac bobsie czuje nieco otlumaniona przez brak snu... albo baaaaardzo ubogi sen co byl dzisiejszej nocy.
      DN.
    • bard-grzechu-wart Re: Ech... 13.12.16, 23:33
      tego kwiata jest pół świata, nie ten to tamten, nie tamten to siamten... młoda jesteś, masz jeszcze czas...
      • mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 09:39
        Zeby to bylo takie proste....
        Nie chodzi o faceta. Nie do konca o Niego chodzi. Ludzie utrudniaja cos prostego. Nie mam pojecia po co...?. To ze nie ten facet to juz chwile wiem. Z dwa miechy tongue_out szkoda tylko ze musialam sama do tego dochodzic... nakierowywac na takie rozmowy. ale jak sie czulo to i chcialo sie wiedziec. Jak facetom dobrze to czemu maja rezygnowac tongue_out
        Tak wiec nie chodzi o brak faceta. To juz poukladane.
        Ech....
        Szkoda gadac o co chodzi ale sie rozwiaze jeszcze co nieco.

        Mloda jestes.... masz jeszcze czas.... zabawne. Bardzo zabawne. Ciekawe czy o sobiebtak myslisz.
        Ja sie nie boje ze jakjs facet sie nie pojawi na horyzoncie. Bo sie pojawi. Ale chodzi o tego wlasciwego. Najwlasciwszego... i chodzi o obustronnosc. Wzajemna silna chec. W to juz chyba watpie. A czas robie swoje. Mloda juz nie jestem i tych najwlsciwszych... ubywa tongue_out widze gdy trafiam na takich lecz zajetych.
        Nie do konca o faceta tutaj chodzi.
        • tdf-888 Re: Ech... 14.12.16, 09:56
          znowu zaliczylas kosza? 😆
          • mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 10:12
            Jakie znowu? Ja i kosz? Nigdy nie zaliczylam. I zaluje ze w tym przypadku tego nie bylo. Ze nie powiedzial wczesniej, wprost ze nic z tego nie bedzie. Troche sytuacje sprzyjaly ku temu - odleglosc.
            A z drugiej strony.... gdyby wczesniej bylo wiadomo ze nic z tego nie bedzie... szkoda byloby tych wszystkich chwil smile szkoda ze niektorzy wybieraja ucieczke sad zamiast wziac byka za rogi..
        • bard-grzechu-wart Re: Ech... 14.12.16, 12:01
          mavika_88 napisała:

          > Nie chodzi o faceta. Nie do konca o Niego chodzi. Ludzie utrudniaja cos prosteg
          > o. Nie mam pojecia po co...?. To ze nie ten facet to juz chwile wiem. Z dwa mie
          > chy tongue_out

          Nie chodzi o faceta, ale chodzi o faceta.

          > szkoda tylko ze musialam sama do tego dochodzic... nakierowywac na takie
          > rozmowy. ale jak sie czulo to i chcialo sie wiedziec. Jak facetom dobrze to cz
          > emu maja rezygnowac tongue_out


          To prawda, ale działa to w obie strony i czasem dłużej jak 2 miesiące.

          > Mloda jestes.... masz jeszcze czas.... zabawne. Bardzo zabawne. Ciekawe czy o s
          > obiebtak myslisz.

          Trochę lat jednak nas dzieli, myślę że jesteś młoda, ja już niekoniecznie.

          > Ja sie nie boje ze jakjs facet sie nie pojawi na horyzoncie. Bo sie pojawi. Ale
          > chodzi o tego wlasciwego. Najwlasciwszego... i chodzi o obustronnosc. Wzajemna
          > silna chec. W to juz chyba watpie. A czas robie swoje. Mloda juz nie jestem i
          > tych najwlsciwszych... ubywa tongue_out widze gdy trafiam na takich lecz zajetych.
          > Nie do konca o faceta tutaj chodzi.

          Jak Cię czytam zastanawiam się, czy znalezienie tego właściwego jest priorytetem, czy bardziej nie chodzi o uwodzenie, sprawdzenie się, udowodnienie sobie że potrafisz (a wiesz że potrafisz) poderwać faceta. Od czasów Pazia nie minęło tak dużo czasu, a we wpisach trochę tych facetów było. Może nie były to zawsze jakieś wielkie zażyłości, ale sam fakt że o nich wspominałaś, świadczy że były dla Ciebie istotne. Może wpierw, nim zaczniesz intensywne kręcenie się wokół faceta, warto lepiej określić swe oczekiwania, czego właściwie szukasz, czego oczekujesz. Do tej pory, z tego co pisałaś wyglądało to bardziej jako takie flirtowanie, słaba to podstawa do czegoś więcej, na poważnie. W takiej sytuacji może się okazać, że przerzucisz więcej chłopa, jak górnik węgla wink
          Podzielam obawę ze zmniejszającą się każdego roku pulą potencjalnych kandydatek, jednak wielu ludzi wraca z powrotem na karuzelę i wolny rynek, że tak to ujmę.
          Zastanawiam się też, czy jeszcze mi się chce, czy jeszcze w równym stopniu jak kiedyś... opcja z kolejnym wystawieniem i zrobieniem z siebie idioty bardzo tłumi entuzjazm, a jeśli nie mam pełnego przekonania to i nie ma sensu.
          • mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 12:49
            Eeee. Od Pazia na powazniej byl jeden. Z nim dalam sobie szanse sprobowac. A reszta? To juz byly tylko spotkania kolezenskie. Lacznie bylo ich z 8. Czasem konczylo sie po kilku spotkaniach. Ale jest taki jeden z ktorym moge sie nadal spktykac. Przeszlo 10 spotkan piknelo. Mysle o Bieszczadzie z ktorym ostarnio zrobilam ognicho. Nie flitrujemy. Spedzamy milo czas i po kolezensku.
            Tak wiec... jesli o mnie chodzi... nie mam sie zamiaru sprawdzac bo juz siebie znam tongue_out jezeli juz to chce sprawdzic.... nas oboje smile czy sie nadamy ale brak materialu tongue_out
            Jakos nie kreci mnie uwodzenie. I co dalej? Bez sensu kogos uwodzic jesli wiesz ze z nim nie bedziesz. Szkoda energi wink
            • mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 12:56
              I jeszcze cos... z kolesiami z ktorymi sie spotykalam (w ciagu roku cos ponizej 8)to nie chcialam im sie za bardzo podobac poki sama nie wiedzialam czy mi na tyle ta osoba odpowiada by moc czegos sprobiwac. Dopiero w koncowke kolo 8.-ego zachcialo mi sie. Wiedzialam ze mozna sprobowac. I tak bylo z Paskuda. No wiec... z mojej strony nigdy nie bylo uwodzenia. Za kazdym razem bylo luzne kolezenskie spotkanie. Nie potrafie uwodzic jesli wiem ze z mojej strony nic sie nie pojawi... W ogole nie potrafie uwodzic suspicious przynajmniej nie czuje ze tego robie smile
              • bard-grzechu-wart Re: Ech... 14.12.16, 13:00
                mavika_88 napisała:

                > W ogole nie potrafie uwodzic suspicious przynajmniej nie czuje ze tego rob
                > ie smile

                ha-ha tongue_out

                • mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 13:14
                  Taka prawda. Tzn. Kiedys na pewno. Jak przychodzilam tutaj na forum. Hmmm 3 badz 4 lata temu to okrutny niesmialek. Choc... bardziej to byla niewiedza, ze np moge sie komus podobac, nieswiadomosc siebie. Wtedy na prwno nie bylam dobtego zdolna. Teraz jakbym chciala to bym mogla ^^ jakby ktos mi przypadl do gustu to moglabym sie postarac. Najczesciej jednak jest to zwyczajne kolezenskie spotkanie. A byli tacy... ze wiwdzialam.... wszyscy zajeci tongue_out takich co chcialabym sprobowac to bylo chyba 4. No fajny magnetyzm. Malo tego. Obustronny smile ciezko to wyjasjic. 3 przypadki byly wirtualne. Jeden spotkany w realu. Kolega z pracy. Chcialabym kiedys takiego magnetyzmu jeszcze sprobowac... cudowna sprawa. A jakby te magnesy nie musialy dzialac na odleglosc, jakby byly wolne... jakby sie tak styknely ? wink
                  Spoko. Co ma byc to bedzie. Nie chce mi sie na razie poznawac nowych facetow smile mam jeszcze starych z ktorymi sie nie spotkalam tongue_out
                  Nie chodzi o facetow...
                  • mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 13:17
                    Jest lepiej, bo ogolnie inaczej jestem nastawiona do ludzi. Chve mi sie ich.
                    Choc... zeby sie zachcialo.. musze sie miedzy nimi znalezc a z tym roznie bywa wink
                    Jest lepiej i dlatego wiem ze bedzie dobrze.
                  • bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 01:06
                    No, magnetyzm, stan lewitacji, pobudzenia, motylków w brzuchu, różowych okularów, brak senności czy głodu, fajne takie różne, nadprzyrodzone zjawiska.
                    Masz też rację, nie ma sensu poznawać nowych facetów nim nie poznasz tych co już poznałaś, trochę wink
                    Wiem, nie chodzi o facetów-facetów tylko facetów-kolegów wink

                    a tak z innej beczki, wiedziałaś Mavi, że jest dmuchana czekolada? suspicious
                    Wróciłem z roboty i spać mi się nie chce, Ty masz wolne i też wtedy zazwyczaj buszujesz, Gwen jak nie śpi też może coś napisze wink
                    • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 01:17
                      Haha
                      Nie. Nie slyszalam o dmuchanej czekoladzie ;p
                      Wlasnie mialam tel odkladac i spac. Ale na koniec zerknelam na forum (mimo ze tutaj to roznie bywa... ze cisza tez czesto bywa)
                      Ano. Mam starych ktorych poznalam. I ktotxy mi w oisaniu odpowiadaja wink na pewno 3 takich jest i z nimi pasuje sie kiedys spotkac. Choc.... kawalek ode mnie... Inni tez z ktorymi pisalam proponowali spotkanie... ale to juz nie moje klimaty i w pisaniu wiem ze to nie mialoby prawu bytu.
                      Oczywiscie ze z facetami - kolegami. Na poczatku tylko takie sa relacje. Pozniej tez tylko takie. Bo i bez sensu przechodzic w cos wiecej jesli nic z tego nie bedziw...
                      Spac mi sie chce ;p
                      • bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 01:23
                        Maviiii zielonego kiwi nie znałaś, ok... ale dmuchana czekolada? No chodzi o taką z dziurkami w środku, aero czy coś w podobie, czekolada fit, bo w połowie nadziana powietrzem, w sam raz dla dbających linię suspicious
                        Jejku aż 3 muszkieterów tajemniczych masz, co się nie spotkałaś... szkoda że starzy, ale cóż... wink
                        • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 06:37
                          3 ech wartych uwagi wink z ktorymi jest jakas ciagutka. Jeden znany juz rok. Jak go poznawalam... mial kobitke. Poposalismy niedlugo i sie zamilklo. Niedawno sie odnowilo. On gdy lato sie konczylo z kobitka sie.rozstal. zobaczymy co bedzie jK sie spotkMy. Choc watpie.... Watpie w swoje powodzenie. Watpie ze mi sie z jakims facwtem zechce...
                          A dwoch... w sumie nowych jest. Z miesiac temu ppznani. Gora dwa mkesiace temu. Kurwa mac!! Sory.. ale musiLM. Njenawidze tego gdy jakas niedyspozycja psuje mi plany. To jak sie szukowac na jakis bal, jak szyc kiecke... wlasnorecznje, a nGle trach. A mialam dzisiaj cel. Jechac prawie 3 cyfrowke kilosow. Jechac... bo cos przyszykowoaalam. Cos recznego, pamiatke. Mily gest. I uj. Nie pojade. Nje tylko dla swojego dobra ale przede wszystkjm by nie podarowac wirusa. I nic nie podRuje. Ech... zycie ulozylo wlasny scenRiusz. Moze.... tak iblepiej... njc nie podaeowac jesli z drugiej strony checi wielkich nie ma. Ppzdycham sobie dzisiaj.
                          Dmuchana aero oczywisfie znalam. Slodkosci nie dla mnie. Kilogramow paru sie pozbywam.
                          Zycie... zdrowie ulozylo wlasny scenRiusz... moze to nawet i lepiej bo czlowiek mial dylemat. Przestal go miec. (Jestem po pierwszym dwustronnym przeczyszczeniu suspicious (zanim na forum weszlam ) fak.... pozdycham... sad na jednym sie pewnie nie skonczy. Moze mnie lagodniej potraktuje. Ostanio obserwawalam taki jeden zdychajacy przypadek.... eeee. Mnie az tak meczyc nie bedzie. W koncu na zwolnieniu to pelna para trzeba chorowac suspicious a sie wczoraj cieszylam ze moj organizm silny... ze nie przejal wirusa. Jednak przyjelam go w swoje posiadlosci. Eeee. Moj sie lagodniej ze mna obedzie smile tak wiec..... fak..... a czlowiek tak sie czasem stara... Wychodzi na to ze niewarto.
                          • bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 11:50
                            Wyzdrowiej spokojnie i sobie pojedziesz 3 cyfry kilosów, ja też kiedyś jeździłem, nie było warto jechać ani jednego, oby w twoim wypadku było inaczej. Najważniejsze, że Ci się chce, jeździć, poznawać, weryfikować, utożsamiać, dawać szansę, wierzyć.
                            • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 12:41
                              Nie..nie. juz nie pojade.
                              No i .... to nie bylo.poznawanie. on byl.mi juz znany...
                              I nie chce mi.sie nikogo nowego.poznawac!!
                              A jak juz bede... to na amen. Ponoc do trzech razy sztuka. Ja wiecej nie mam zamiaru strzelac.
                              3 strzal... albo w ogole...
                              Bo mam ostsrni naboj wiec marnowac go nie bede.
                              • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 13:04
                                Moze i prawdziwych naboi mam tylko w ilosci raz.... jedna proba bedzie. Ale slepakow mam troche tongue_out czyli zanim z naboju strzele... to pospotykam sie z jakimis panami wink ale.... tylko po kokezanku zeby zobaczyc jak jest poza pisaniem. Pospotykam sie moze jeszcze z jakimos. Choc... na razie to mi sie nie chce ^^

                                No i yerba mate nie ma. Ale jest herbatka z miety. "Swiezutka" mieta . Z tego roku . Z moich okolic. Jeszcze w badylkach byla wink
                      • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 01:24
                        Padam... juz nie poczekam na Ciebie Bardzie ani na Twoja dmuchana czekolade suspicious
                        DN
                        • bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 01:30
                          napisałem wcześniej a dmuchaną czekoladę zjadłem tongue_out
                          • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 06:40
                            Mogles napisac.... chocby sekunde wczesniej wink
                            Nie poczekalam tych paru sekund :p parunastu/parudziesieciu.
                            Powtorze....
                            Fak.
                            Zla jestem ze akurat.teraz czlowieka niedyspozycja dopadla gdy mial inne plany niz lezec w domu sad
                            • tdf-888 Re: Ech... 15.12.16, 10:11
                              oj mawi jak kocha to poczeka big_grin
                              • bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 11:41
                                poza tym tego kwiata jest pół świata, jak nie ten, to tamten, jak nie tamten, to siamten, no i młoda jest jeszcze
                                tak przypominam, ku pokrzepieniu serc wink
                                • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 11:57
                                  A Ty dalej sie powtarzasz. Nie o to chodzi....
                                  Nie chodzi o glebsze relacje. Nie chodzi o faceta ani uczucie. To juz przekreslonetongue_out
                                  Chodziloo cos zwyklego... normalnego... pozytyw.ego. chodzilo o usmiech o gest ale piperzyc to. Malo w zyciu zaluje. Bardzo malo.... nawet nie pamietam czego moglabym zalowac. Ostsrnio troche pozalowalam. Oststniego mies? Moglam inaczej zareagowac. Moglam.... olac...
                                  Ale juz nie o mnie. Nie chce tego. Co u Was? Mi herbaty pasuje sie napic. Cos w siebie wpuscic ;P czlowiek okrugnie oslabiony ze sie odczuwa slabosc.. chodzac...
                                  A co do tego kwiatu... dzisiaj po 1.w nocy sie odezwal koles na gg. Sam mnie oczywiscie wynalazl. Odpisalam na ranem. I.... dobrze sie rozmawialo. Co mi soe rzadko zdarza ;P wydawal sie ok. Choc... ja ciagle uwazNie obserwowalam. Wyciagalam wnioski. Doszlo co do zdj...
                                  Moje najukochansze szare dresy. Mam bzika na ich punkcie big_grin jak widze takich facetow na ulicy wink nieracjonalne.... ze tak na mjiej dzialaja. Lubie szare dresy i juz ;p
                                  Pierwsza fotka jaka wyslal ok. Dobrze wygladal. 2..... szare dresy .... i pozamiatane. Strzal w kolano ;P jakos... lubie popatrzec na szare dresy ale... nic poza tym wink wrecz przeciwnie. Nie ma we mnie specjalnych checi by sie zaznajamiac z taka osoba. Oki. Dresy jak dresy.... ale firmowe... adidasy:/.... bluza tez jakas firmowa... buty biale nike. No kicz. A i papieros w rece wink noooo. Juz wiadomo po co sa zdjecia smile w pisaniu bylam sceptycxnie nastawiona. Nawet jakas tam.mozliwosc na spotkanie bralam pod uwage. Dobra. Herbata.... yerba mate. Ej. Nie pilam jej. I jeszcze nie wypije. Cos lagodnego trzeba zapodac. Ciezko sie domyslic czemu lubie szare dresy? Ale takich co ida ulica naprzeciw mnie wink dlugo by opowiadac i material... i kolor... ma tutaj znaczenie wink
                                  • tdf-888 Re: Ech... 15.12.16, 12:02
                                    opowiedz czemu lubisz szare dresy.
                                    teraz też siedzę se w szarych spodniach dresowych big_grin
                                    • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 12:31
                                      Moze lepiej nie bede opowiadac big_grin zle sie to skonczy wink
                                      Ja sama musialam do tego dojsc... czemu dresy to sie domyslilam wink czemu taki kolor. Ale czemu sare? Z pocatku nie rozumialam co mnie kreci w tym kolorze i wlasnie..... szary na innym ubiorze tak nie pasuje jak wlasnie na dole wink
                                  • bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 12:07
                                    mavika_88 napisała:

                                    > Ciezko sie
                                    > domyslic czemu lubie szare dresy? Ale takich co ida ulica naprzeciw mnie wink dl
                                    > ugo by opowiadac i material... i kolor... ma tutaj znaczenie wink

                                    Pewnie, że kolor ma znaczenie, służę pomocą wink

                              • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 11:44
                                Nie kocha tongue_out
                                I nie tak to mialo wygladac.
                                Ale..... moze cos sie pojawilo nie bez powodu (wirus tongue_out) widocznie lepiej sie nie widziec. Moze tak bedzie lepiej....
                                • bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 11:55
                                  wiesz może właśnie tak miało być i wraz z wirusami dojrzewa uczucie... miłość to też ponoć choroba, którą czasem trudno zdiagnozować wink
                                  • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 12:08
                                    Ze co?.jaka milosc. Fripo madry jest big_grin
                                    Nie ma uczucia nie ma miloscj.
                                    Piosenka... cudowna. Wlasnie teraz przyszla mi do glowy.

                                    youtu.be/YVbwuRAJCAI

                                    A wirus... tylko udojrzalil moja decyzje. Wybral za mnie i tak widocznie mialo byc. Tak jest lepiej.
                                • tdf-888 Re: Ech... 15.12.16, 11:59
                                  grypa żołądkowa? 😷
                                  • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 12:17
                                    Ano tongue_out ale nie ode mne sie zaczelo.
                                    Troche niefajnie sie czlowiek czuje ale ... i tak w miare lagodnie to przechodze patrzac na innych. Silny organizm wink potrafi walczyc.
                                    Jakies ciezsze teraz te grypy zoladkowe? Wirusy sie dobrze mutuja? Kiedys rysowalam wirusa/bakterifoaga. Taki pajaczek bo ma odnoza i na grzbiecie diament big_grin bede zyc . Dzisiak mi przejdzie. Jutro bede zdrowa smile tzn... sily mi wroca.
                                    • tdf-888 Re: Ech... 15.12.16, 12:50
                                      ja to chyba nigdy takiej grypy nie miałem uff
                                      • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 13:09
                                        Mnie tez nie dopadala raczej. ...
                                        Ale w thm roku sie nie uchronilam.
                                        W dalszej rodzince z ktora dlugo nie mam kontsktu... w ostarnim czasie . Tydzie dwa. To wszyscy przechodzili. Jedna osobe az tydzien trxymalo. Masakra uncertain
                                        Mi juz lepiej. Tzn. Rano zmordowalo odrobine. Teraz tylko slabosc ciala dolega i bol brzucha uncertain
                                        Ale pora na obiad. Cos w sienie wpuscic. Pyszna herbatka mietowa. Ze tez ja jej wczeniej nie pilam. A tyle zielska w okolicy. Nie spodziewalam sie ze tak dobrze bedzie smakowac smile do tego pare kawalkow pigwy wrzucialam.
                                        • tdf-888 Re: Ech... 15.12.16, 13:53
                                          a ja sniadanie teraz smile
                                          dzis bardziej konwencjonalne
                                          https://i.imgur.com/PtsJx9k.jpg
                                          • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 14:10
                                            Majonez musztarfa i ketchup. Wszystko na raz?
                                            Do tego papryczka chili?
                                            Nie jestem glodna. Nawet jak jestem.
                                          • maruda2 Re: Ech... 15.12.16, 14:15
                                            aż tyle dodatków do tej marnej paróweczki ? tongue_out
                                            • tdf-888 Re: Ech... 15.12.16, 14:26
                                              paroweczki trzy tylko reszta została na gazie żeby były ciepłe. keczupu w końcu nie użyłem
                                              • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 14:59
                                                A majonez zeby buleczke zwilzyc ^^
                                                To co... ona az taka sucha ze musisz szukac z zewnatrz nawilzejia wink
                                                • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 15:21
                                                  Ale wyszla konsumpcja ^^ zlepek.slow.
                                                  Parowki... co maja "dupeczki"(Mloda je zawsze odkrawa . Nie lubi)
                                                  Buleczka co lubi byc zwilzona w majonezie.
                                                  Az sie glodna zrobilam. W brzuchu sssie. Tylko dzisiaj na herbacie mietowej. Pasuje uzyc zebow wink opieczony kawalek buleczki. Suchy... bardzo... ale mojonezu nie dam ;p
                                                  • tdf-888 Re: Ech... 15.12.16, 15:32
                                                    nie chcesz zwilzonej bułeczki
                                                  • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 15:41
                                                    Nie potrzebuje big_grin
                                                  • tdf-888 Re: Ech... 15.12.16, 15:45
                                                    nie masz parowek
                                                  • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 15:58
                                                    Nie mam parowki ^^ a szkoda wink a dalbys mi swoja ? Bulka chciales sie podzielic to moze i parowke bys mi dal .
                                                    Hmmm na forum caly czas pisze z tel. Jakos nje potrafie juz z lapka.
                                                    No to ksiazka.
                                                    Co jesli powiem.ze jestem na rozdziale..... meskie zabawy wink moglabym zrobic zdj ale kto wierzy to wierzy, a kto nie .. jego sprawa. SzRlotta mi nie uwierzy ^^ juz w niedzield zaczelam meskie zabawy ... pasuje dokonczyc smile
                                                  • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 16:10
                                                    Tak wiec.... bulke mam smile ale parowki brak.... ech. sad ( wink )

                                                    Skonczylam " meska zabawe" :p teraz pora.... pora na nowa pore , na "wiosne".
                                                    A parowki nadal brak...
                                                    A teraz leci piosenka zespolu...ciagarettres after sex wink
                                                    Lubie ta piosenke...
                                                  • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 15:49
                                                    Mam swoja, ktora bez nawilzenia przy uzyciu majonezu i tak dobrze poszla w gardlo wink dobry miala poslizg bo nalozylo sie kawalek oselki - masla. A na to plasterek nabialu.
                                                    Ide czytac ksiazke bo siedziec sie nie da... tylko lezec.
                                                    Przedwczoraj zakupilam dla kogos elektrolity. No to mi sie przydadza. Ale to potem.... bo okrutnie slodkie... i glukoze zawieraja uncertain
                                          • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 14:18
                                            "Dupki" z parowek jadasz? big_grin B widze ze z kazdej steony odkrojone wink

                                            A Twoj kot jada tez normalne zarcie?
                                            • tdf-888 Re: Ech... 15.12.16, 14:25
                                              przekroje na pół żeby do garnka weszły. majonez do zwilzenia pieczywa no co? 😊
                                              kotka je tylko purina suche. no oraz czasami mięso jej rzucam gdy coś się robi ale to trzeba mały kawałek bi inaczej nie zje.
                                              • mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 14:56
                                                Moj to kwiczoly wpierdziela big_grin (wieksze od szpakow, cos jak golab)

                                                A juz myslalam ze nie lubisz "dupek" ^^
                                                Tak myslalam ze Twoja kotka nie jada jak dziki kot .
                                                A psa nje macie?
                                                Jak teraz mieszkasz w innym miejscu to spokojnie jest? Probowakes ja kiedys wypuscic na zewnatrx?
                                          • szarlotka_ja Re: Ech... 15.12.16, 19:50
                                            Hehe, też miałam dzisiaj parówkę na śniadanie big_grin.
                                            Ale bez takich bogatych dodatków jak Tadeusz tongue_out.
            • tdf-888 Re: Ech... 14.12.16, 12:57
              to do kiedy na zwolnieniu?
              • mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 13:07
                Jak sie ogarne. Jak mnie ogarna...
                Jak sie pouklada. Ponaprawia co popsute smile
                • tdf-888 Re: Ech... 14.12.16, 13:53
                  a teraz masz do kiedy wystawione? tongue_out
                  • mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 13:55
                    Do kiedy mi chirurg wystawil wink
                    Kawka idzie...
                    Slodkiego brakuje tongue_out
                    Ale skonczylam ze slodkim.
                    • tdf-888 Re: Ech... 14.12.16, 13:57
                      chirurg? od kiedy masz?
                      • mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 14:12
                        No taki doktor big_grin
                        Od kiedy mi wystawil to mam wink
                        Ne lubie pisac o sobie suspicious
                        A moze od psychiatry mam wink pol roku do niego chodzilam. Pol roku bralam antydepresanty. W domu nikt nie wiedzial ^^ ciezki byl czas rok temu, wiec przyczynilo sie do deprechy. Na pewno spotengowalo gorszy stan. ale nie tylko przez to. Dluzszyczas mial na mnie wplyw. Dluuuugie lata ze mi depreche sie pojawila. Moze brak milosci tongue_out (zartuje sobie. A moze nie? ) Pewnie powinnam brac nadal. Ale wiem ze mozna samemu z tego rowniez wyjsc. Pol roku chodzila. Pol roku bralam i sama stopniowo zeszlam. Nie lubie sie faszerowac lekami. Jakies mialy pozytywne dzialanie. Ale i tak najwiecej zalezy ode mnie. Ano chirurg smile
                        • mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 14:15
                          Okazalo sie ze jestem bez serca i chururg chce mi je wszczepic wink a moze mam jego nadmiar? Moze mam za duzo serca ? Nie wiem co oni ode mnie chca ^^
                          Jeszcze sie nie cykam ale lekka trwoga sie pojawi jak sie do mnie dobiora.
    • mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 09:24
      wink
    • mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 23:36
      Ej. Slyszeliscie o gemnidach? Chyba tak to sie pisze ^^ ja wczoraj pdeczytalam. Lepsze ponoc niz perseidy.... a w sierpniu mi sie ovladalo. Drugi raz.

      www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/280300,Grudniowe-spadajace-gwiazdy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka