mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 19:33 Ja nawet nie mam sily, ochoty. Bywa ze czlowiek jest do parteru znizony, a potem podeptany i zadaje sobie pytanie czy mozna bylo inaczej? Pewnie tak. Mozna bylo nie probowac albo przestac dalej probowac. Cierpkiwosc,wyrozumiaosc i wytrwalosc to moja wada. Bywa ze czlowiek czuje sie zle, nijak. Bywa tez ze czuje sie fstalnie... A sily? Chyba snu mi potrzeba. Tzn. Przydalby sie po takiej ciezkiej nocce. Ale nie zasne... Jak na bol glowy wzielam tabletke to juz ze mna zle ;P ale juz chyba nie chcialam zeby bol fizyczny mi dowalal. W innej sytuaxji wolalabym sie pomeczyc by samo przeszlo. Bo i bol zawsze sam przechodzi. Czasem sa naturalne lekarstwa ale o ich dostepnosc... tak cholernie trudno. Mimo ze pozornie tak latwo, ze takie "tabletki" same chodza i wolala "wez mnie". Szkoda gadac... Ech. Odpowiedz Link
fripooo Re: Ech... 13.12.16, 19:47 silu na wigilę nie ma gdzie przycupnąć a bym pojadł czegoś dobrego raz na rok Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Ech... 13.12.16, 19:51 Do Tadka idz on koserwatywny w pogladach napewno puste naczynie postawi i gotuje sporo Odpowiedz Link
marisella Re: Ech... 13.12.16, 23:28 fripooo napisał: > silu na wigilę nie ma gdzie przycupnąć a bym pojadł czegoś dobrego raz na > rok Możesz przyjechać do nas, u nas jest zawsze jedno wolne miejsce dla niespodziewanego gościa, a Mamula robi najlepsze krokiety z kapustą pod słońcem. Zapraszam. Jeśli ktoś inny miał spędzić Wigilię i Święta sam, i miał ochotę dołączyć, to też może się czuć zaproszony (tak przy okazji poniekąd) Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: Ech... 14.12.16, 12:43 ludzi się zwali tyle, co na wesele i trzeba będzie zrobić, że oferta ważna do wyczerpania talerzy... Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Ech... 14.12.16, 18:07 I u mnie się miejsce znajdzie przy stole . Co prawda nie będzie tak smacznych krokietów z kapustą, ale będą na przykład ule . Odpowiedz Link
fripooo Re: Ech... 14.12.16, 19:05 hehe przecież one wiedzą, że ja se żartuję nie obchodzę wigilii od lat Odpowiedz Link
marisella Re: Ech... 14.12.16, 19:10 silencjariusz napisał: > Dajecie się z Marysią podpuszczać... Wiesz jak jest... lepiej się sto razy dać podpuścić niż raz odmówić gościny komuś, kto jej potrzebuje Odpowiedz Link
fripooo Re: Ech... 14.12.16, 19:12 mi gościna potrzebna jak w lesie, mam potrzeby niezmienne od lat Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Ech... 14.12.16, 20:58 A tam podpuszczać, serduszko dobre mogły dziewczeta pokazac bez ryzyka Odpowiedz Link
marisella Re: Ech... 14.12.16, 23:04 witamina_b12 napisał(a): > A tam podpuszczać, serduszko dobre mogły dziewczeta pokazac bez ryzyka Ryzyka? Odpowiedz Link
marisella Re: Ech... 14.12.16, 23:38 witamina_b12 napisał(a): > Bez ryzyka, że Fripo przyjedzie Ale co to za ryzyko? Bo uszkami się będzie trzeba podzielić? Poza tym moje zaproszenie było szersze. A nuż faktycznie ktoś siedzi sam i chętnie by się gdzieś podział. Odpowiedz Link
marisella Re: Ech... 14.12.16, 18:38 fripooo napisał: > marycha taka wigilia to za ile? 200 zeta? Czyżbym zapomniała wspomnieć, że nie musisz przywozić swojego jedzenia ani lodówki? Odpowiedz Link
marisella Re: Ech... 14.12.16, 19:09 fripooo napisał: > a masz jakieś bogate kuzynki? Same bogate. Odpowiedz Link
marisella Re: Ech... 14.12.16, 19:29 fripooo napisał: > 10 k minimum na miesiąc minimum zarobki I to ma być bogactwo? Nie żartuj Odpowiedz Link
fripooo Re: Ech... 14.12.16, 19:45 w polsce to przyzwoita pensja, a ty ile zarabiasz milion na rok? Odpowiedz Link
marisella Re: Ech... 14.12.16, 20:06 fripooo napisał: > w polsce to przyzwoita pensja, a ty ile zarabiasz milion na rok? Dwa! Odpowiedz Link
fripooo Re: Ech... 14.12.16, 20:17 to już wiem do kogo po pożyczkę się udać marycha to gdzie ta wigilia? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 19:55 No wlasnie na ten. Na ten na kgory westchnelam jedynie. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Ech... 13.12.16, 20:38 Uważam, że cierpliwość, wytrwałość i wyrozumiałość to nie wady. To zalety. No ale ja mogę się mylić . Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 20:49 W 90 % przypadkow tak. Ogromna zaleta. Ale czasem trzeba odpuscic.... Odpowiedz Link
ann.0 Re: Ech... 13.12.16, 20:08 ... oj, minie... Pomilcz...a potem, to co chcesz wykrzyczeć, wykrzycz... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 20:59 Minie, minie. Ale za daleko czlowiek doszedl a mogl wczesniej odpuscic. Za daleko doszedl i w ten sposob wyrzadzil sobie troche krzywde. Jak juz wspomnialM o pewnych cechach. Cierpliwosc wyrozumialosc i wytrwalosc... w tym orzypadku zaszkodzily. Milcze. Na razie mnie na aktywnosc nie stac. Ale cos z tym zrobie. Moze wybiegam. I nie chce mi sie krzyczec. Bardziej brakuje sil.... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 21:21 Aha. Jutro moze. Dzisiaj na nic nie mam sily... A i dobrze mi zrobi wybieganie. I dla ciala rowniez Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Ech... 13.12.16, 20:49 U nas w pracy jest dziewczyna, której nie znoszę (choć tak naprawdę ona jest przekonana, że ją lubię ). Nie znoszę jej bo jest egoistką, wykorzystuje ludzi i robi tak żeby jej było wygodnie, generalnie wszystko i wszystkich łącznie z kierowniczką podporządkowuje sobie i swojej wygodzie (oprócz mnie bo w związku z tym, że jej nie lubię to sobie nie pozwalam na pewne zachowania). Dzisiaj zniszczyła rzecz, która należała do mnie... Nie było to nic ważnego, więc moja zacna koleżanka powiedziała, że nic się nie stało i hahaha. A ja kazałam jej odkupić, albo zapłacić szkodę... i tu nastąpiło lekkie zawieszenie materiału... W sumie machnęłabym ręką, ale przypomniałam sobie jak niechcący chlapnęłam jej kawą na spodnie, za pranie których musiałam jej zapłacić. No więc pomyślałam, a niech tam, niech mi odda kasę, niech widzi, że nie jest pępkiem świata. Wredna jestem... Teraz mi pewnie tyłek obrabia, bo ona uwielbia obgadywać innych . Także szkoda gadać . Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Ech... 13.12.16, 20:59 Az musial sprawdzic czy to nie Mavika tak sie rozpisala Odpowiedz Link
maruda2 Re: Ech... 14.12.16, 10:01 silencjariusz napisał: > Ja pomyślałem o Marudzie. Oj tam, oj tam raz na jakiś czas udało mi się dłuższego posta popełnić, a Sil będzie mi teraz przez następny rok wypominał Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ech... 14.12.16, 16:26 Zaraz tam wypominał. Sprawdzam czy jesteś bo jakoś mało piszesz ostatnio. Zaczynam nawet podejrzewać, że wolisz czas spędzać z jakimś przystojnym absztyfikantem, a nie z nami. Odpowiedz Link
maruda2 Re: Ech... 14.12.16, 16:41 Źle podejrzewasz, absztyfikantów brak Znaczy nie do końca brak. Brak do spędzania czasu, bo do gapienia się i uśmiechania się to nawet coś by się znalazło. Dobra, zaczynam się motać, więc lepiej może skończę tego posta Odpowiedz Link
maruda2 Re: Ech... 14.12.16, 16:57 Jeden wyjechał już z Warszawy, więc nie ma o czym gadać. A drugi - owszem milutki jest. Tylko, że ja jakąś żonę kojarzę, więc .... tyle jego, co się ślicznie pouśmiecha, a ja pooduśmiecham Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ech... 14.12.16, 17:02 No dobra... Przyznaję, że kiepscy jacyś ci absztyfikanci. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 21:06 Mi na pewno nie. Wiekszosc osob by teraz ze mna wygrala. Minela moja swietlnosc. Jakby to Fripppo powiedzial ze chcialam blyszczec (nie pamietam jego slow ktorych czesto uzywal) Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 13.12.16, 22:17 Wiedziwliscie ze jest zolte kiwi? Ja juz deugi raz z takim sie spotkalam. Nie wiwm jak w nazwie. Kiwi to kiwi a ja nie kupowalam. Ale drugi raz... zolte w srodku. Z poczatku pomyslalam ze te kiwi sa bardziej dojrzale. Stad taki kolor. Ale teraz wygooglam i ponoc sa odmiany zoltego kiwi. To moje zolte przedojrzale w smaku jest slodsze niz zielone. No i nie piecze po nich jezyk. Pasuje isc spac bobsie czuje nieco otlumaniona przez brak snu... albo baaaaardzo ubogi sen co byl dzisiejszej nocy. DN. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: Ech... 13.12.16, 23:33 tego kwiata jest pół świata, nie ten to tamten, nie tamten to siamten... młoda jesteś, masz jeszcze czas... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 09:39 Zeby to bylo takie proste.... Nie chodzi o faceta. Nie do konca o Niego chodzi. Ludzie utrudniaja cos prostego. Nie mam pojecia po co...?. To ze nie ten facet to juz chwile wiem. Z dwa miechy szkoda tylko ze musialam sama do tego dochodzic... nakierowywac na takie rozmowy. ale jak sie czulo to i chcialo sie wiedziec. Jak facetom dobrze to czemu maja rezygnowac Tak wiec nie chodzi o brak faceta. To juz poukladane. Ech.... Szkoda gadac o co chodzi ale sie rozwiaze jeszcze co nieco. Mloda jestes.... masz jeszcze czas.... zabawne. Bardzo zabawne. Ciekawe czy o sobiebtak myslisz. Ja sie nie boje ze jakjs facet sie nie pojawi na horyzoncie. Bo sie pojawi. Ale chodzi o tego wlasciwego. Najwlasciwszego... i chodzi o obustronnosc. Wzajemna silna chec. W to juz chyba watpie. A czas robie swoje. Mloda juz nie jestem i tych najwlsciwszych... ubywa widze gdy trafiam na takich lecz zajetych. Nie do konca o faceta tutaj chodzi. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 10:12 Jakie znowu? Ja i kosz? Nigdy nie zaliczylam. I zaluje ze w tym przypadku tego nie bylo. Ze nie powiedzial wczesniej, wprost ze nic z tego nie bedzie. Troche sytuacje sprzyjaly ku temu - odleglosc. A z drugiej strony.... gdyby wczesniej bylo wiadomo ze nic z tego nie bedzie... szkoda byloby tych wszystkich chwil szkoda ze niektorzy wybieraja ucieczke zamiast wziac byka za rogi.. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: Ech... 14.12.16, 12:01 mavika_88 napisała: > Nie chodzi o faceta. Nie do konca o Niego chodzi. Ludzie utrudniaja cos prosteg > o. Nie mam pojecia po co...?. To ze nie ten facet to juz chwile wiem. Z dwa mie > chy Nie chodzi o faceta, ale chodzi o faceta. > szkoda tylko ze musialam sama do tego dochodzic... nakierowywac na takie > rozmowy. ale jak sie czulo to i chcialo sie wiedziec. Jak facetom dobrze to cz > emu maja rezygnowac To prawda, ale działa to w obie strony i czasem dłużej jak 2 miesiące. > Mloda jestes.... masz jeszcze czas.... zabawne. Bardzo zabawne. Ciekawe czy o s > obiebtak myslisz. Trochę lat jednak nas dzieli, myślę że jesteś młoda, ja już niekoniecznie. > Ja sie nie boje ze jakjs facet sie nie pojawi na horyzoncie. Bo sie pojawi. Ale > chodzi o tego wlasciwego. Najwlasciwszego... i chodzi o obustronnosc. Wzajemna > silna chec. W to juz chyba watpie. A czas robie swoje. Mloda juz nie jestem i > tych najwlsciwszych... ubywa widze gdy trafiam na takich lecz zajetych. > Nie do konca o faceta tutaj chodzi. Jak Cię czytam zastanawiam się, czy znalezienie tego właściwego jest priorytetem, czy bardziej nie chodzi o uwodzenie, sprawdzenie się, udowodnienie sobie że potrafisz (a wiesz że potrafisz) poderwać faceta. Od czasów Pazia nie minęło tak dużo czasu, a we wpisach trochę tych facetów było. Może nie były to zawsze jakieś wielkie zażyłości, ale sam fakt że o nich wspominałaś, świadczy że były dla Ciebie istotne. Może wpierw, nim zaczniesz intensywne kręcenie się wokół faceta, warto lepiej określić swe oczekiwania, czego właściwie szukasz, czego oczekujesz. Do tej pory, z tego co pisałaś wyglądało to bardziej jako takie flirtowanie, słaba to podstawa do czegoś więcej, na poważnie. W takiej sytuacji może się okazać, że przerzucisz więcej chłopa, jak górnik węgla Podzielam obawę ze zmniejszającą się każdego roku pulą potencjalnych kandydatek, jednak wielu ludzi wraca z powrotem na karuzelę i wolny rynek, że tak to ujmę. Zastanawiam się też, czy jeszcze mi się chce, czy jeszcze w równym stopniu jak kiedyś... opcja z kolejnym wystawieniem i zrobieniem z siebie idioty bardzo tłumi entuzjazm, a jeśli nie mam pełnego przekonania to i nie ma sensu. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 12:49 Eeee. Od Pazia na powazniej byl jeden. Z nim dalam sobie szanse sprobowac. A reszta? To juz byly tylko spotkania kolezenskie. Lacznie bylo ich z 8. Czasem konczylo sie po kilku spotkaniach. Ale jest taki jeden z ktorym moge sie nadal spktykac. Przeszlo 10 spotkan piknelo. Mysle o Bieszczadzie z ktorym ostarnio zrobilam ognicho. Nie flitrujemy. Spedzamy milo czas i po kolezensku. Tak wiec... jesli o mnie chodzi... nie mam sie zamiaru sprawdzac bo juz siebie znam jezeli juz to chce sprawdzic.... nas oboje czy sie nadamy ale brak materialu Jakos nie kreci mnie uwodzenie. I co dalej? Bez sensu kogos uwodzic jesli wiesz ze z nim nie bedziesz. Szkoda energi Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 12:56 I jeszcze cos... z kolesiami z ktorymi sie spotykalam (w ciagu roku cos ponizej 8)to nie chcialam im sie za bardzo podobac poki sama nie wiedzialam czy mi na tyle ta osoba odpowiada by moc czegos sprobiwac. Dopiero w koncowke kolo 8.-ego zachcialo mi sie. Wiedzialam ze mozna sprobowac. I tak bylo z Paskuda. No wiec... z mojej strony nigdy nie bylo uwodzenia. Za kazdym razem bylo luzne kolezenskie spotkanie. Nie potrafie uwodzic jesli wiem ze z mojej strony nic sie nie pojawi... W ogole nie potrafie uwodzic przynajmniej nie czuje ze tego robie Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: Ech... 14.12.16, 13:00 mavika_88 napisała: > W ogole nie potrafie uwodzic przynajmniej nie czuje ze tego rob > ie ha-ha Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 13:14 Taka prawda. Tzn. Kiedys na pewno. Jak przychodzilam tutaj na forum. Hmmm 3 badz 4 lata temu to okrutny niesmialek. Choc... bardziej to byla niewiedza, ze np moge sie komus podobac, nieswiadomosc siebie. Wtedy na prwno nie bylam dobtego zdolna. Teraz jakbym chciala to bym mogla ^^ jakby ktos mi przypadl do gustu to moglabym sie postarac. Najczesciej jednak jest to zwyczajne kolezenskie spotkanie. A byli tacy... ze wiwdzialam.... wszyscy zajeci takich co chcialabym sprobowac to bylo chyba 4. No fajny magnetyzm. Malo tego. Obustronny ciezko to wyjasjic. 3 przypadki byly wirtualne. Jeden spotkany w realu. Kolega z pracy. Chcialabym kiedys takiego magnetyzmu jeszcze sprobowac... cudowna sprawa. A jakby te magnesy nie musialy dzialac na odleglosc, jakby byly wolne... jakby sie tak styknely ? Spoko. Co ma byc to bedzie. Nie chce mi sie na razie poznawac nowych facetow mam jeszcze starych z ktorymi sie nie spotkalam Nie chodzi o facetow... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 13:17 Jest lepiej, bo ogolnie inaczej jestem nastawiona do ludzi. Chve mi sie ich. Choc... zeby sie zachcialo.. musze sie miedzy nimi znalezc a z tym roznie bywa Jest lepiej i dlatego wiem ze bedzie dobrze. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 01:06 No, magnetyzm, stan lewitacji, pobudzenia, motylków w brzuchu, różowych okularów, brak senności czy głodu, fajne takie różne, nadprzyrodzone zjawiska. Masz też rację, nie ma sensu poznawać nowych facetów nim nie poznasz tych co już poznałaś, trochę Wiem, nie chodzi o facetów-facetów tylko facetów-kolegów a tak z innej beczki, wiedziałaś Mavi, że jest dmuchana czekolada? Wróciłem z roboty i spać mi się nie chce, Ty masz wolne i też wtedy zazwyczaj buszujesz, Gwen jak nie śpi też może coś napisze Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 01:17 Haha Nie. Nie slyszalam o dmuchanej czekoladzie ;p Wlasnie mialam tel odkladac i spac. Ale na koniec zerknelam na forum (mimo ze tutaj to roznie bywa... ze cisza tez czesto bywa) Ano. Mam starych ktorych poznalam. I ktotxy mi w oisaniu odpowiadaja na pewno 3 takich jest i z nimi pasuje sie kiedys spotkac. Choc.... kawalek ode mnie... Inni tez z ktorymi pisalam proponowali spotkanie... ale to juz nie moje klimaty i w pisaniu wiem ze to nie mialoby prawu bytu. Oczywiscie ze z facetami - kolegami. Na poczatku tylko takie sa relacje. Pozniej tez tylko takie. Bo i bez sensu przechodzic w cos wiecej jesli nic z tego nie bedziw... Spac mi sie chce ;p Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 01:23 Maviiii zielonego kiwi nie znałaś, ok... ale dmuchana czekolada? No chodzi o taką z dziurkami w środku, aero czy coś w podobie, czekolada fit, bo w połowie nadziana powietrzem, w sam raz dla dbających linię Jejku aż 3 muszkieterów tajemniczych masz, co się nie spotkałaś... szkoda że starzy, ale cóż... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 06:37 3 ech wartych uwagi z ktorymi jest jakas ciagutka. Jeden znany juz rok. Jak go poznawalam... mial kobitke. Poposalismy niedlugo i sie zamilklo. Niedawno sie odnowilo. On gdy lato sie konczylo z kobitka sie.rozstal. zobaczymy co bedzie jK sie spotkMy. Choc watpie.... Watpie w swoje powodzenie. Watpie ze mi sie z jakims facwtem zechce... A dwoch... w sumie nowych jest. Z miesiac temu ppznani. Gora dwa mkesiace temu. Kurwa mac!! Sory.. ale musiLM. Njenawidze tego gdy jakas niedyspozycja psuje mi plany. To jak sie szukowac na jakis bal, jak szyc kiecke... wlasnorecznje, a nGle trach. A mialam dzisiaj cel. Jechac prawie 3 cyfrowke kilosow. Jechac... bo cos przyszykowoaalam. Cos recznego, pamiatke. Mily gest. I uj. Nie pojade. Nje tylko dla swojego dobra ale przede wszystkjm by nie podarowac wirusa. I nic nie podRuje. Ech... zycie ulozylo wlasny scenRiusz. Moze.... tak iblepiej... njc nie podaeowac jesli z drugiej strony checi wielkich nie ma. Ppzdycham sobie dzisiaj. Dmuchana aero oczywisfie znalam. Slodkosci nie dla mnie. Kilogramow paru sie pozbywam. Zycie... zdrowie ulozylo wlasny scenRiusz... moze to nawet i lepiej bo czlowiek mial dylemat. Przestal go miec. (Jestem po pierwszym dwustronnym przeczyszczeniu (zanim na forum weszlam ) fak.... pozdycham... na jednym sie pewnie nie skonczy. Moze mnie lagodniej potraktuje. Ostanio obserwawalam taki jeden zdychajacy przypadek.... eeee. Mnie az tak meczyc nie bedzie. W koncu na zwolnieniu to pelna para trzeba chorowac a sie wczoraj cieszylam ze moj organizm silny... ze nie przejal wirusa. Jednak przyjelam go w swoje posiadlosci. Eeee. Moj sie lagodniej ze mna obedzie tak wiec..... fak..... a czlowiek tak sie czasem stara... Wychodzi na to ze niewarto. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 11:50 Wyzdrowiej spokojnie i sobie pojedziesz 3 cyfry kilosów, ja też kiedyś jeździłem, nie było warto jechać ani jednego, oby w twoim wypadku było inaczej. Najważniejsze, że Ci się chce, jeździć, poznawać, weryfikować, utożsamiać, dawać szansę, wierzyć. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 12:41 Nie..nie. juz nie pojade. No i .... to nie bylo.poznawanie. on byl.mi juz znany... I nie chce mi.sie nikogo nowego.poznawac!! A jak juz bede... to na amen. Ponoc do trzech razy sztuka. Ja wiecej nie mam zamiaru strzelac. 3 strzal... albo w ogole... Bo mam ostsrni naboj wiec marnowac go nie bede. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 13:04 Moze i prawdziwych naboi mam tylko w ilosci raz.... jedna proba bedzie. Ale slepakow mam troche czyli zanim z naboju strzele... to pospotykam sie z jakimis panami ale.... tylko po kokezanku zeby zobaczyc jak jest poza pisaniem. Pospotykam sie moze jeszcze z jakimos. Choc... na razie to mi sie nie chce ^^ No i yerba mate nie ma. Ale jest herbatka z miety. "Swiezutka" mieta . Z tego roku . Z moich okolic. Jeszcze w badylkach byla Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 01:24 Padam... juz nie poczekam na Ciebie Bardzie ani na Twoja dmuchana czekolade DN Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 01:30 napisałem wcześniej a dmuchaną czekoladę zjadłem Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 06:40 Mogles napisac.... chocby sekunde wczesniej Nie poczekalam tych paru sekund :p parunastu/parudziesieciu. Powtorze.... Fak. Zla jestem ze akurat.teraz czlowieka niedyspozycja dopadla gdy mial inne plany niz lezec w domu Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 11:41 poza tym tego kwiata jest pół świata, jak nie ten, to tamten, jak nie tamten, to siamten, no i młoda jest jeszcze tak przypominam, ku pokrzepieniu serc Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 11:57 A Ty dalej sie powtarzasz. Nie o to chodzi.... Nie chodzi o glebsze relacje. Nie chodzi o faceta ani uczucie. To juz przekreslone Chodziloo cos zwyklego... normalnego... pozytyw.ego. chodzilo o usmiech o gest ale piperzyc to. Malo w zyciu zaluje. Bardzo malo.... nawet nie pamietam czego moglabym zalowac. Ostsrnio troche pozalowalam. Oststniego mies? Moglam inaczej zareagowac. Moglam.... olac... Ale juz nie o mnie. Nie chce tego. Co u Was? Mi herbaty pasuje sie napic. Cos w siebie wpuscic ;P czlowiek okrugnie oslabiony ze sie odczuwa slabosc.. chodzac... A co do tego kwiatu... dzisiaj po 1.w nocy sie odezwal koles na gg. Sam mnie oczywiscie wynalazl. Odpisalam na ranem. I.... dobrze sie rozmawialo. Co mi soe rzadko zdarza ;P wydawal sie ok. Choc... ja ciagle uwazNie obserwowalam. Wyciagalam wnioski. Doszlo co do zdj... Moje najukochansze szare dresy. Mam bzika na ich punkcie jak widze takich facetow na ulicy nieracjonalne.... ze tak na mjiej dzialaja. Lubie szare dresy i juz ;p Pierwsza fotka jaka wyslal ok. Dobrze wygladal. 2..... szare dresy .... i pozamiatane. Strzal w kolano ;P jakos... lubie popatrzec na szare dresy ale... nic poza tym wrecz przeciwnie. Nie ma we mnie specjalnych checi by sie zaznajamiac z taka osoba. Oki. Dresy jak dresy.... ale firmowe... adidasy:/.... bluza tez jakas firmowa... buty biale nike. No kicz. A i papieros w rece noooo. Juz wiadomo po co sa zdjecia w pisaniu bylam sceptycxnie nastawiona. Nawet jakas tam.mozliwosc na spotkanie bralam pod uwage. Dobra. Herbata.... yerba mate. Ej. Nie pilam jej. I jeszcze nie wypije. Cos lagodnego trzeba zapodac. Ciezko sie domyslic czemu lubie szare dresy? Ale takich co ida ulica naprzeciw mnie dlugo by opowiadac i material... i kolor... ma tutaj znaczenie Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Ech... 15.12.16, 12:02 opowiedz czemu lubisz szare dresy. teraz też siedzę se w szarych spodniach dresowych Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 12:31 Moze lepiej nie bede opowiadac zle sie to skonczy Ja sama musialam do tego dojsc... czemu dresy to sie domyslilam czemu taki kolor. Ale czemu sare? Z pocatku nie rozumialam co mnie kreci w tym kolorze i wlasnie..... szary na innym ubiorze tak nie pasuje jak wlasnie na dole Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 12:07 mavika_88 napisała: > Ciezko sie > domyslic czemu lubie szare dresy? Ale takich co ida ulica naprzeciw mnie dl > ugo by opowiadac i material... i kolor... ma tutaj znaczenie Pewnie, że kolor ma znaczenie, służę pomocą Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 11:44 Nie kocha I nie tak to mialo wygladac. Ale..... moze cos sie pojawilo nie bez powodu (wirus ) widocznie lepiej sie nie widziec. Moze tak bedzie lepiej.... Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: Ech... 15.12.16, 11:55 wiesz może właśnie tak miało być i wraz z wirusami dojrzewa uczucie... miłość to też ponoć choroba, którą czasem trudno zdiagnozować Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 12:08 Ze co?.jaka milosc. Fripo madry jest Nie ma uczucia nie ma miloscj. Piosenka... cudowna. Wlasnie teraz przyszla mi do glowy. youtu.be/YVbwuRAJCAI A wirus... tylko udojrzalil moja decyzje. Wybral za mnie i tak widocznie mialo byc. Tak jest lepiej. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 12:17 Ano ale nie ode mne sie zaczelo. Troche niefajnie sie czlowiek czuje ale ... i tak w miare lagodnie to przechodze patrzac na innych. Silny organizm potrafi walczyc. Jakies ciezsze teraz te grypy zoladkowe? Wirusy sie dobrze mutuja? Kiedys rysowalam wirusa/bakterifoaga. Taki pajaczek bo ma odnoza i na grzbiecie diament bede zyc . Dzisiak mi przejdzie. Jutro bede zdrowa tzn... sily mi wroca. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 13:09 Mnie tez nie dopadala raczej. ... Ale w thm roku sie nie uchronilam. W dalszej rodzince z ktora dlugo nie mam kontsktu... w ostarnim czasie . Tydzie dwa. To wszyscy przechodzili. Jedna osobe az tydzien trxymalo. Masakra Mi juz lepiej. Tzn. Rano zmordowalo odrobine. Teraz tylko slabosc ciala dolega i bol brzucha Ale pora na obiad. Cos w sienie wpuscic. Pyszna herbatka mietowa. Ze tez ja jej wczeniej nie pilam. A tyle zielska w okolicy. Nie spodziewalam sie ze tak dobrze bedzie smakowac do tego pare kawalkow pigwy wrzucialam. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 14:10 Majonez musztarfa i ketchup. Wszystko na raz? Do tego papryczka chili? Nie jestem glodna. Nawet jak jestem. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Ech... 15.12.16, 14:26 paroweczki trzy tylko reszta została na gazie żeby były ciepłe. keczupu w końcu nie użyłem Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 14:59 A majonez zeby buleczke zwilzyc ^^ To co... ona az taka sucha ze musisz szukac z zewnatrz nawilzejia Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 15:21 Ale wyszla konsumpcja ^^ zlepek.slow. Parowki... co maja "dupeczki"(Mloda je zawsze odkrawa . Nie lubi) Buleczka co lubi byc zwilzona w majonezie. Az sie glodna zrobilam. W brzuchu sssie. Tylko dzisiaj na herbacie mietowej. Pasuje uzyc zebow opieczony kawalek buleczki. Suchy... bardzo... ale mojonezu nie dam ;p Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 15:58 Nie mam parowki ^^ a szkoda a dalbys mi swoja ? Bulka chciales sie podzielic to moze i parowke bys mi dal . Hmmm na forum caly czas pisze z tel. Jakos nje potrafie juz z lapka. No to ksiazka. Co jesli powiem.ze jestem na rozdziale..... meskie zabawy moglabym zrobic zdj ale kto wierzy to wierzy, a kto nie .. jego sprawa. SzRlotta mi nie uwierzy ^^ juz w niedzield zaczelam meskie zabawy ... pasuje dokonczyc Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 16:10 Tak wiec.... bulke mam ale parowki brak.... ech. ( ) Skonczylam " meska zabawe" :p teraz pora.... pora na nowa pore , na "wiosne". A parowki nadal brak... A teraz leci piosenka zespolu...ciagarettres after sex Lubie ta piosenke... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 16:41 A teraz leci.... Nalezy sie wsluchac w slowa happysad - Wpuść mnie (official single) Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 15:49 Mam swoja, ktora bez nawilzenia przy uzyciu majonezu i tak dobrze poszla w gardlo dobry miala poslizg bo nalozylo sie kawalek oselki - masla. A na to plasterek nabialu. Ide czytac ksiazke bo siedziec sie nie da... tylko lezec. Przedwczoraj zakupilam dla kogos elektrolity. No to mi sie przydadza. Ale to potem.... bo okrutnie slodkie... i glukoze zawieraja Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 14:18 "Dupki" z parowek jadasz? B widze ze z kazdej steony odkrojone A Twoj kot jada tez normalne zarcie? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Ech... 15.12.16, 14:25 przekroje na pół żeby do garnka weszły. majonez do zwilzenia pieczywa no co? 😊 kotka je tylko purina suche. no oraz czasami mięso jej rzucam gdy coś się robi ale to trzeba mały kawałek bi inaczej nie zje. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 15.12.16, 14:56 Moj to kwiczoly wpierdziela (wieksze od szpakow, cos jak golab) A juz myslalam ze nie lubisz "dupek" ^^ Tak myslalam ze Twoja kotka nie jada jak dziki kot . A psa nje macie? Jak teraz mieszkasz w innym miejscu to spokojnie jest? Probowakes ja kiedys wypuscic na zewnatrx? Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Ech... 15.12.16, 19:50 Hehe, też miałam dzisiaj parówkę na śniadanie . Ale bez takich bogatych dodatków jak Tadeusz . Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 13:07 Jak sie ogarne. Jak mnie ogarna... Jak sie pouklada. Ponaprawia co popsute Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 13:55 Do kiedy mi chirurg wystawil Kawka idzie... Slodkiego brakuje Ale skonczylam ze slodkim. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 14:12 No taki doktor Od kiedy mi wystawil to mam Ne lubie pisac o sobie A moze od psychiatry mam pol roku do niego chodzilam. Pol roku bralam antydepresanty. W domu nikt nie wiedzial ^^ ciezki byl czas rok temu, wiec przyczynilo sie do deprechy. Na pewno spotengowalo gorszy stan. ale nie tylko przez to. Dluzszyczas mial na mnie wplyw. Dluuuugie lata ze mi depreche sie pojawila. Moze brak milosci (zartuje sobie. A moze nie? ) Pewnie powinnam brac nadal. Ale wiem ze mozna samemu z tego rowniez wyjsc. Pol roku chodzila. Pol roku bralam i sama stopniowo zeszlam. Nie lubie sie faszerowac lekami. Jakies mialy pozytywne dzialanie. Ale i tak najwiecej zalezy ode mnie. Ano chirurg Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 14:15 Okazalo sie ze jestem bez serca i chururg chce mi je wszczepic a moze mam jego nadmiar? Moze mam za duzo serca ? Nie wiem co oni ode mnie chca ^^ Jeszcze sie nie cykam ale lekka trwoga sie pojawi jak sie do mnie dobiora. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Ech... 14.12.16, 23:36 Ej. Slyszeliscie o gemnidach? Chyba tak to sie pisze ^^ ja wczoraj pdeczytalam. Lepsze ponoc niz perseidy.... a w sierpniu mi sie ovladalo. Drugi raz. www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/280300,Grudniowe-spadajace-gwiazdy Odpowiedz Link