Dodaj do ulubionych

Eeeeee....

17.01.17, 21:22
I jeszcze 100 następnych różnych E z numerkami!
W prawie każdym "artykule spożywczym" sad

Co jeść, żeby nie truć się chemią? Czy ktoś w ogóle zwraca na to uwagę??
Po lekturze drobnego maczku z tyłu opakowań człowiek dochodzi do wniosku, że trzeba by żywić się wyłącznie marchewką i sałatą z własnego ogródka sad

Obserwuj wątek
    • szarlotka_ja Re: Eeeeee.... 17.01.17, 21:29
      Ja tam się za bardzo nie znam, ale gdzieś czytałam, że nie każde E jest złe wink.
      • agnes_gray Re: Eeeeee.... 17.01.17, 21:34
        ponoć nie, ale i tak wolałabym ich unikać.
    • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 21:40
      Maja np E 202 sorbian potasu wykorzystywany jako środek konserwujacy...
    • agnes_gray Re: Eeeeee.... 17.01.17, 21:44
      chyba jednak mają różne cuda, na przykład jabłka z marketu są zawsze tłuste sad
    • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 21:47
      Pisales chyba ogolnie o owocach i warzywach z supermarketu.
      A pestycydy sa we wszystkuch pewnie...
      Warzywka i owocki nie sa talie zdrowe... Zwlaszcza ze czesto sprowadzane z daleka.... Nawet jablka czy gruszki.
    • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:01
      Nie, tutaj piszemy o chemii w zywnosci i o tym co jesc by sie nie truc... W owocach i warzywach jest masa chemii np: pestycydy, azotyny i metale ciezkie.
      A przyklad E ( jak sie upierasz) prosze bardzo:
      "E 230 bifenyl, E 231 ortofenylofenol, E 232 ortofenylofenolan sodu
      Występowanie: owoce cytrusowe (stosowane przeciwko rozwojowi grzybów na owocach, do impregnowania skórek, jako środek insektobójczy);
      Działanie: reakcje alergiczne, zakłócenie czynności skóry."
    • agnes_gray Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:04
      Tylko że na jabłkach "od chłopa" tego nie ma... Albo jest, ale zmywalne. A te ze sklepu trzeba szorować szczotką, żeby się pozbyć dziwnego czegoś...
      Przynajmniej takie ja mam doświadczenia z jabłkami sad
      • marisella Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:10
        agnes_gray napisała:

        > Tylko że na jabłkach "od chłopa" tego nie ma...

        Tia, bo te "nie od chłopa" to pewnie rosną przed marketem i zbierają je ludki po dniówce w korpo, a nie sadownicy na wsi wink

        To paskudne, tłuste na jabłkach, to kutykula, nie trucizna big_grin
        forum.gazeta.pl/forum/w,251566,156251780,156251780,No_to_tu_sie_przyznajemy_.html#p156255618
        Takie czasy, że obawiać powinniśmy się nie tego, co budzi obawy, tylko wręcz przeciwnie, heh...
        • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:20
          Nie wszystkie jabłka sa pokryte wyłacznie woskiem naturalnym.
          Bywa ze to wosk sztuczny ( dotyczy to raczej tych z importu).
          zdrowesoki.com.pl/aktualnosci/37-woskowanie-jablek

          Nawet jakies E z ropy sie tam pojawia.. Specjalnie dla Gwena :p
    • mavika_88 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:06
      Jesli zobaczylabys E 300 rowniez bys sie wystraszyla? Rowniez bys pomyslala ze to niezdrowe?
      • mavika_88 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:18
        zdrowe E

        E-234 na śniadanie? E-280 z obiadem? E-350 wraz z kolacja? Smacznego. Nie ma się czego bać. Wiele z dodatków do żywności kryjących się pod symbolem "E" to zwykłe naturalne dodatki, z którymi mamy do czynienia na co dzień w owocach, mięsie czy nabiale.

        Zwykle do produktów z dużą zawartością "E" na etykietce podchodzimy nieufnie. Sądzimy, że są trujące i niebezpieczne dla zdrowia. "Tymczasem wiele kryjących się pod nimi substancji występuje w nieprzetworzonych, naturalnych produktach. Są to np. algi, wodorosty czy owoce"- powiedziała Małgorzata Borkowska z Koła Naukowego Technologów Żywności Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

        "Nielubiana przez nas litera E oznacza po prostu przymiotnik "europejski". Z kolei swoje numerki zyskały dlatego, by można je było łatwiej od siebie odróżnić. Wszystkich E naliczono około 2 tysięcy" - podkreśliła rozmówczyni PAP.

        Spotykana np. podczas śniadania E-234 to nizyna, substancja konserwująca i antybiotyk wytwarzany przez bakterie. Zjadamy ją z serem, serkami topionymi, śmietanką, owocami w puszce. W jogurtach, napojach mlecznych często występuje E-120 czyli koszenila, naturalny barwnik czerwony pozyskiwany z owadów.

        E-280, najczęściej możemy zjeść z obiadem. Jest to naturalny kwas propionowy, w małych ilościach obecny w wielu produktach. Czasem w dużych stężeniach wytwarzany jest przez bakterie w produktach poddanych fermentacji. Można go znaleźć w mięsie, pizzy czy pieczywie.

        E-350, który często zjadamy na kolację, to jabłczan sodu, naturalny kwas występujący w owocach. Występuje w dżemach, napojach bezalkoholowych, wyrobach cukierniczych. E-300 to kwas askorbinowy, czyli zwykła witamina C.

        Z czystym sumieniem możemy też sięgać po E-100, czyli kurkuminę - naturalny barwnik i składnik m.in. popularnej przyprawy curry. Z kolei E-150 to karmel, czyli zwykły cukier poddany działaniu wysokiej temperatury, stosowany do produkcji słodyczy i również jako barwnik.

        Niewielu wielbicieli parmezanu, suszonych pomidorów czy sosu sojowego wie, że ich ulubione produkty zawierają mnóstwo E-621 - glutaminianu sodu. Powstaje w nich naturalnie i w dużym stopniu właśnie jego obecność sprawia, że te produkty tak bardzo nam smakują. E-440a to z kolei pektyna, czyli naturalny środek zagęszczający, występujący w wielu owocach. Octan sodowy wszystkim bardzo źle się kojarzy, ale jest to zwykły ocet. Bakterii kwasu mlekowego używamy do kiszenia kapusty czy ogórków, a one też mają swój numerek w świecie dodatków "E".

        "Wśród dodatków +E+ są też oczywiście składniki syntetyczne, substancje powstające w drodze różnych reakcji chemicznych. Właśnie te syntetyczne składniki można uznać za szkodliwe dla zdrowia" - podkreśla członkini Koła Naukowego Technologów Żywności SGGW.

        Jednak wpływ syntetycznych dodatków odczulibyśmy dopiero, gdybyśmy codziennie jedli ich bardzo dużo. "Ich zła sława wynika w dużej mierze z tego, że zostały źle nazwane. Gdyby miały swoje nazwy, a nie tylko suche numerki, to byłoby zupełnie inaczej. One bardzo wpływają na wyobraźnię" - powiedziała Borkowska
      • agnes_gray Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:35
        Każde E odkładam na półkę! wink
        • mavika_88 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 23:34
          Eeeeeee to niepotrzebnie. W takim razie odkladasz rowniez kwas askorbinowy czyli wit C smile czytaj post wyzej. Warto sie zapoznac co oznacza E. Co omijac dalekim lukiem a co jest zdrowe.
    • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:14
      Naucz sie przyznawac do błedu/ niewiedzy.
      W 1 poscie pisales ogolnie o owocach i warzywach z supermarketu...
      Konkretne 3 przyklady z dziesiatkow bedacych w sprzedazy podales w nastepnej wypowiedzi.
      Tak Gwen owoce i warzywa z supermarketu ( i nie tylko stamtad) tez zawieraja E. Przyklad dalam powyzej. Jak Ci malo to cos jest tez w groszku konserwowym ( groszek to warzywo ).
    • marisella Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:22
      > Co jeść, żeby nie truć się chemią? Czy ktoś w ogóle zwraca na to uwagę??

      Zwraca i dlatego wie, że wśród tych paskudnych E są też witaminy big_grin I takie paskudztwa, jak kwas cytrynowy, karmel, azot, tlen i podobne okropności wink
      • agnes_gray Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:33
        No dobrze, to powiedz mi jak robisz zakupy? Masz w głowie listę E-OK i E-BE? Sprawdzasz za każdym razem skład produktu?
        Proszę o porady praktyczne smile Bo dzisiaj ogarnęła mnie lekka frustracja, gdy wybrałam się do sklepu innego niż zwykle, nie było w nim moich znanych produktów, i zaczęłam czytać i odkładać, czytać i odkładać...
        • marisella Re: Eeeeee.... 17.01.17, 23:24
          agnes_gray napisała:

          > No dobrze, to powiedz mi jak robisz zakupy? Masz w głowie listę E-OK i E-BE? Sp
          > rawdzasz za każdym razem skład produktu?
          > Proszę o porady praktyczne smile Bo dzisiaj ogarnęła mnie lekka frustracja, gdy wy
          > brałam się do sklepu innego niż zwykle, nie było w nim moich znanych produktów,
          > i zaczęłam czytać i odkładać, czytać i odkładać...

          Wiesz co, ja akurat jem dość mało przetworzonego żarcia, a w każdym razie się staram, bo mi łatwo tyłek rośnie i muszę uważać, co wsadzam w paszczę smile Im mniej przetworzone jedzenie kupujesz, tym mniej będzie tam dodatków, to jasne smile Domowe lody z truskawek i jogurtu to inny skład, niż kupna algida, kurczak upieczony w otrębach (czy nawet zwykłej panierce), to co innego niż jakieś gotowe paluszki kurczakowe w plastikowym blistrze smile

          Mam też już swoje ulubione/sprawdzone produkty, na etykietki których zerkam tylko czasem kontrolnie, czy nie zaszła jakaś zmiana.

          A z czasem, jak zaczniesz się tym interesować / zwracać uwagę, to się nauczysz po prostu (ja bardziej z nazwy niż z symbolu), co jest ok, a czego lepiej unikać (także subiektywnie, bo czasem nieszkodliwe dodatki konkretnemu osobnikowi szkodzą smile), tak jak ja Ci mogę na wyrywki recytować zawartość białka, węglowodanów i tłuszczy w większości produktów prostych smile Człowiek się jakoś opatruje z tematem (o ile jest takie słowo big_grin)

          Ale ogólnie nie ma co popadać w panikę, tak myślę smile
          • agnes_gray Re: Eeeeee.... 18.01.17, 22:44
            Dzięki smile
            W panikę i przesadę chyba (jeszcze?) nie popadam, ale już tak mam, że jak się biorę za jakiś temat to na poważnie wink
    • maruda2 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:22
      agnes_gray napisała:

      >
      > Co jeść, żeby nie truć się chemią?


      A to chyba nic nie jeść suspicious I żyć powietrzem. Nieee, co ja mówię. W powietrzu smog grasuje. W takiej sytuacji wychodzę z założenia, że na coś trzeba umrzeć tongue_out
      • jovian Re: Eeeeee.... 18.01.17, 18:10
        Albo bezpośrednio energię z kosmosu pobierać, tyle że to nie jest takie proste.
        Mi się akurat nie chce, więc się konserwuję - będę dłużej żył, choć w zasadzie to nie wiem po co. big_grin
    • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:25
      Prosie baudzo jak Ci malo E na owocach i warzywach....
      www.kups.org.pl/index/?id=64223ccf70bbb65a3a4aceac37e21016
    • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:26
      Najzdrowiej to kupowac zywnosc jak najmniej przetworzona.
      Chemii i tak nie unikniesz.
      • szarlotka_ja Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:43
        Otóż to wink.
        A po drugie nie dać się zwariować, wszędzie wokół nas czai się zło, nie tylko w jedzeniu tongue_out.
        • agnes_gray Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:47
          Zwariować się dać nie można, ale jednak jakąś ostrożność zachować chyba warto? Tak mi się przynajmniej wydaje...
          • szarlotka_ja Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:48
            No więc patrz post witaminy wink.
            • agnes_gray Re: Eeeeee.... 17.01.17, 23:02
              I tak właśnie robię, choć czasem też można się nieświadomie pomylić. Ale na to już chyba nie ma rady.
    • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:40
      Wiesz dlaczego z Toba dyskutuje w ten sposob? Bo Ty robisz to samo. Pouczasz i pokazujesz wyzszosc...
      Naprawde wierzysz, ze tego nie spożyjesz ani troche?/ja wvto nie wierze.
    • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:49
      Dlatego jestes jeszcze bardziej niestrawny niż E cos tam :p
    • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 17.01.17, 22:53
      Ale to są wyłacznie naturalnym zjawiskiem czy sa dodane? wink
      "Woski, które są stosowane, na ogół są jadalne oraz bezpieczne"
      "Na ogół". ha ha ha to im sie udało smile)(
    • tdf-888 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 10:19
      trochę dziwny kolorek jak na kurczaka z marketu, eeeee? surprised
      https://i.imgur.com/qD0HGoa.jpg
      idzie na krupnik big_grin
      • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 20:28
        Jestes schematyczny jesli chodzi o przygotowywanie dan? W konkretne dni konkretne cus? Czy na co Cie natchnie to wowczas to robisz?
        • tdf-888 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 20:45
          no jak? big_grin
          • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:00
            Sie wlasnie pytam jak suspicious
            U mnie w konkretne dni bywa konkretne cos.
            Sie mi zachcialo spotkania... z Kudlatym, z dluzszymi wlosami ode mnie. Po lopatki wink
            Taki Czarny, gitarowy itp. Glany mu jutro przyjda a dzisiaj to w "trampkach" byl big_grin. Ponoc jak facet zbyt szybko sie odezwie po spotkaniu (tego samego dnia) to nie za dobrze. Podziekowal a pozniej dodal ze musimy powtorzyc. Najgorsze... ze mi sie juz nie chce.... nie chce mi sie bycia.. Tylko kolegowac mi sie chce big_grin (nie wiem co pisze) Juz przeszlo rok temu poznany. Po roku pierwsze spotkanie. Tak wyszlo tongue_out
            Aaa i Fripo by sie ucieszyl. Kazdy placil za siebie. Choc drugie piwo ja mu postawilam bo nie mial drobnych.
            • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:05
              W trampkach po sniegu i mrozie?
              Zawsze zastanawia mnie gdzie tacy ludzie mozg maja....
              • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:07
                Nie, w "sandalach"
                • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:15
                  Trampki to taki rodzaj tenisowek tak?
                  Imho to nie jest obuwie na snieg.
                  • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:24
                    Kiedys widzialam faceta boso. W autobisie siedzial i nie byla to zima tongue_out
                    Facet... wygladal normalnie. Nawet dosc dobrze ubrany. Koszula jasna i szorty. Siefzial w busie i czytal ksiazke. Skojarzyl mi sie z jakims buddysta wink
                    Aaa i mial plecak. Ciekawe czy tam mial jakies buty wink
                    Pare mies temu jak bylam w girach widzialam kolesia w... sandalaxh. Jak widac... roznie ludzie maja
              • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:15
                "Trampki" to adidaso trzewiki. big_grin daleko im bylo do zimowych i nazwalismy je trampkami
                Niektorzy maja upodobanie do butow i gdy sie im rozleca , takie chocby glany co sluzyly 5 lat nie zastapia ich czyms "prowizorycznym", nie swoim . Wola odczekac, poczekac na kuriera i miec juz swoje. Niektorzy nie lubia polsrodkow.
                Zmeczonamsad nawet pisac mi sie nie chce...
                • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:28
                  Wpisz sobie w google trampki wink
                  • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:31
                    O jaaaaaa. Pierwszy raz na oczy widze takie obuwie wink
                    • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:33
                      Zauwazylas ze trampki byly w cudzyslowie?
                      wink i doczytalas dlaczego padla taka nazwa.
            • tdf-888 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:21
              znaczy się jak?
              w konkretne dni tygodnia jest konkretne z 7 dań?
              czy 365 dań na cały rok? 😊
              • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:26
                Wiem co u mnie zawsze jest w srode. Jutro tez wiem co na 80 % bedzie.
                Jesli sa pierogi to najczesciej w piatek.
                Rosol jest zawsze w niedziele ale to akurat normalka wink
                • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:29
                  Czyli jestes nieprzewidywalny ? tongue_out
                  Kiedys popadniesz w schematycznosc dan w danym dniu, bo nie bedzie Ci sie chcialo wymyslac co dzis zrobic. Popadniesz w schematycznosc jak prawdziwa gossposia
                • tdf-888 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:35
                  to co dziś było?
                  • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:37
                    To co zjadlam smile to co tydzien temu big_grin
                    • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:39
                      Oj przepraszan bardzo. Na drugie danie bylo cos czego nie bylo juz dluzsza chwile. Ale na pierwsze poszedl schemat srodowy smile
              • maruda2 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 22:11
                to w pewnym sensie nawet wygodne jest suspicious
                • tdf-888 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 22:16
                  ale nie powiedziała co byli przy Środzie. widzisz jaka.
                  a ja se z okazji apetytu zjadłem słoik gruszek w słodkiej zalewie oraz do tego opakowanie 200g piatnica 18% - taki deser na kolację 😉
                  • maruda2 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 22:29
                    ja Ci mogę powiedzieć co jadłam przy środzie wink pomidorową z ryżem mianowicie
                    • tdf-888 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 22:33
                      a u mawiki pewnie jakieś postne danie big_grin
                      • maruda2 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 22:35
                        ale dlaczego w środę ? wink
                        • tdf-888 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 22:41
                          bo w piątek ma pierogi.
                          a dziś była ryba z kostki
                          • maruda2 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 22:45
                            Ale pierogi mogą być z mięsem tongue_out
                            • tdf-888 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 22:48
                              niech mawika rozwieje nasze wątpliwości ale może obawia się ze zostanie rozpoznana przez wspolbiesiadnikow
                              • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 22:55
                                Haha wiadomo. Strach mowic co sie je wink alez ja sie boje..... nie mam potrzeby mowic o swoich schematach daniowych. W ogole jakos nie mam ochoty o sobie za wiele pjsac. Przynajmniej wiem ze nikt do tego nie nawiaze czzego nie powiem wink nie rozwieije watpliwosci. A danie oczywiscie ze proste. Choc... w jeden dzien sie go nie orzygotuje wink
                                • tdf-888 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 09:17
                                  skoro wspomnialas o schemacie to mogłabyś go przyblizyc ciekawym tematu ale jak się zierzasz tak dziecinnie zabawiać w tajemnice to bujaj się. ja tak z tobą nie będę gadał 😬
                                  • mavika_88 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 10:04
                                    wink



                                    Nie byl to ciekawy temat. Bylo to proste danie. I moze nie chcialam bys komentowal? Nie wiem. Nie mialam potrzeby mowic. A moze nie chce by bylo wiadomo co jem (co robie) nawet gdy o tym nie pisze.
                                    • tdf-888 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 10:12
                                      a ty nie w pracy?
                                      • mavika_88 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 11:06
                                        W pracy... i nie w pracy...
                                        Ale wlasnie pracuje smile zarabiam.
                                        • tdf-888 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 11:51
                                          za darmo powinnaś staremu pomoc a nie się honorarium domagasz. a rodzice każą ci płacić za dach nad głową?
                                        • tdf-888 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 11:51
                                          za darmo powinnaś staremu pomoc a nie się honorarium domagasz. a rodzice każą ci płacić za dach nad głową?
                                          • mavika_88 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 12:48
                                            Haha nie taki On stary dla kogo pracuje wink
                                            Nie duzo starszy ode mnie wink
                                            • mavika_88 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 12:59
                                              Eeeeeee, nie wierzysz we mnie Tedeeeefieee suspicious wink
                                              • tdf-888 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 13:00
                                                aaaaaaa.... suspicious
                                                • mavika_88 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 13:08
                                                  wink
                                                  • mavika_88 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 17:24
                                                    Haha co jakby ktos zadal Wam pytanie. Czy macie teraz czas ocjote na orzezwiajacy spacer? wink
                                                    No wiec... ide big_grin milo bedzie. Brakowalo mi tego!!!
                                                  • tdf-888 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 17:29
                                                    ale przecież juz nie chcesz nam pisać co robisz
                                                  • mavika_88 Re: Eeeeee.... 20.01.17, 00:14
                                                    Nie chce pisac o czyms co jest jakies znaczace. Co jest moja codziennoscia. Nie chce sie odkrywac w pewnych sprawach. Na pewno wiem o czym pisac nie bede. Nie bede pisac o swoich jekach big_grin wiadomo o kim sie pomyslalo wink ale o tym to nawet nie mysle , noe chce myslec. Bo i po co skoro sie wie ze do realizacji to lata swietlne.
                                                    Nie o tym. O spotkaniu. Naladowalam sie!! Pitrzebowalam tego. Znowu... to byla Ona. Ta z ktora kiedys odprowadzalysmy sie 6 km. Dzisiaj tez troche bylo tych kilosow. 3 bite godziny szwendania sie na zew. Dwa razy sklep odwoedzilysmy. Zeby sie zagrzac wink i nie tylko. Za pierwwzym razem prowiant zakupiony. Z poczatku kolezanka myslala ze nie bedziemysie procentowac. Bo jak... w tak zimno? Poszla z polki nowosc dla mnie. Jaks cydr smakowy. Ja wzielam porzeczkowy ona jablkowy. Jesli cydr moze byc o smaku jablka. No ale zlotegojablka . Paluszki, camembert. I idziemy przed siebie. Piwo butelkowane. Otwieracza brak. Jakos sie otworzylo bez urywania szyjki. Zdolne jestesmy. Ale to juz wiezz Tedeefie. Drugi raz wstapilo sie do sklepu by sie zagrzac. I wziac jakis drugi procent. Somersbeer tym razem. Ja zurawinowy. Nie pilam. Ona.. bialy. Jasminowy. Mimo ze odradzalam. Raz to pilam ale raz mi wystarczylo. Mega sztuczny. Aromatyzowany. Jakies kwiatkowe piwo, konwaliowe. Bleee. No i tak wyszlo. Poszwendalysmy sie 3 godziny. Pomarlzysmy. Pogadalysmy. Powrot do domu. Obiecalam Mlodej juz wczesniej ze obejrzyny w czwartek film. Umowy dotrzymalam. Mialam starego desperadosa to wypilam. Jakos tak... dzisiaj chyba dzien smakowego piwa.
                                                    Jaki wniosek...? Znalezc takigo faceta jak kolezanka... i bylysmy obie w 7 niebie. A moze... ja to faceta jednak jie potrzebuje ? suspicious wink zawsze mnie ta kolezanka laduje. Mimo ze widzimy sie raz na rok. (Tak na prawde raz na pol roku) ze wzgledu na odleglosc. Padam... chce mi sie spac... i chyba... nie przeczytalam swojego dlugasnego pisadla. Nie chce mi sie. Za duzo tego by sprawdzic literowki i styl. Ale to moj styl... wiec nie ma co poprawiac wink i skladu w tym na pewno brakuje. Oj tam. Zmeczonam....
                                                    DN

                                                    ... On sait que le temps c'est comme le vent
                                                    De vivre y a que ça d'important...
                                    • mavika_88 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 11:05
                                      Nie mialam zamiaru sie z Toba droczyc nie mowiac o schemacie srodowym ani uwazac tego za niewiadomo jaka tajemnice. Po prostu nie widze potrzeby o tym mowic. I nie chce by bylo wiadomo co robie suspicious co jem, bez mojego pisania. Potem by bylo... a mawika dzisiaj to.ma... itp wink
                                      Sny....
                                      Dzisiaj snil mi sie Sil wink ale... bez opowiadania... Krylam Go przed swoja mama big_grin
                                      Snikes mi sie tez Ty Tedeefie ale to wczoraj. Lub przed wczoraj. Nie bede opowiadac bo i tak uwazasz ze nie moze sie orzysnic osoba ktorej nie widzielismy wink we snie z Toba byl jakis temat wojny, strzelanki, zamieszki. Uciekales. Ja bylam obserwatorem.
                                      Dzisiaj to mi sie przysnily jeszcze dwa ułany. Znaczy sie kozlarze czerwone, ktore znalazlam. Zeby bardziej urealnic ten sen. Ze wlasnie znalazlam te grzyby to w snie gdy znalazlam grzyby, przypomnialam sobie ze wczesniej snilam o tyvh grzybach. Skoro we snie byl juz sen to to co teraz to musi byc jawa. Czasem moje sny probuja pokazac ze nie sa snami wink
                          • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 22:51
                            Lazanki big_grin
                            Ale... to nie jest schematyczne srodowe wink
                            Dzisiaj to ja kebaba jadlam i dwa piwa suspicious
                          • mavika_88 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 23:17
                            Byla kostka... serka fety wink
                            Ryba tylko w piatek!! Jesli jest ryba. Pierogi nie zawsze chfe sie lepic wink a oczywiscie tylko recznierobione. Nigdy sklepowych pierogow w domu nie jadlam.
                            Nie przestawiaj mi tu schematow daniowych suspicious
                            • maruda2 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 23:19
                              mnie też ta ryba tylko do piątku pasowała wink
                              • mavika_88 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 00:05
                                Tedeef chcial wykluczyc co nie jest w srode wink
    • nerw_rdzeniowy Re: Eeeeee.... 18.01.17, 21:48
      ale się gryziecie, czuć chemie (nomen omen - czy jakos tak) miedzy Wami ;-P
    • nerw_rdzeniowy Re: Eeeeee.... 18.01.17, 22:09
      no dokładnie to miałem na myśli
      • witamina_b12 Re: Eeeeee.... 18.01.17, 22:23
        Tak to już jest, nie wszyscy muszą/są wstanie się lubić na tym pięknym świecie.
    • heniek.8 Re: Eeeeee.... 19.01.17, 18:59
      gwen75 napisał:

      > Warzywa i owoce kupione w markecie nie mają E ;P
      https://i.kinja-img.com/gawker-media/image/upload/s--2NL3VGV4--/c_scale,fl_progressive,q_80,w_800/19d21f4tf3parjpg.jpg
    • tdf-888 Re: Eeeeee.... 23.01.17, 15:50
      kiedy nie pojadę do biedronki to wychodzę stamtąd z niepełna lista zakupów (zawsze czegoś nie ma, czego chciałem, ze nie wspomnę o tym, ze nawet z podstawowych, nieprzetworzonych produktów wybór jest ograniczony i wybrakowany). ponadto nie przemawia do mnie argument ze coś jest chłodzone a nie głęboko mrożone. to ja już wolę to drugie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka