dzidzia_bojowa
15.02.14, 15:02
O komentatorach sportowych można bez końca ale to co dzieje się, według mnie, w telewizji polskiej to po prostu jakaś kpina! Pomijam niebotyczną egzaltację podczas transmisji, te krzyki, te niezliczone pomyłki językowe i merytoryczne, ten słowotok bez sensu, bo rzeczywiście emocje, gdy nasi zdobywają nieliczne medale mogą wziąć górę, ale to się dzieje nie tylko podczas zawodów ale i przed i po i w studiu i w wywiadach z kretyńskimi do bólu pytaniami. No koszmar. Jednak moim zdaniem rekordy irytującego komentowania bije Piotr Dębowski podczas transmisji łyżwiarstwa szybkiego. Nawet miałam notować jego wpadki i pomyłki lecz nie jestem w stanie wytrzymać tego jego ciągłego yyyyyyy i eeeeee i wyłączam dźwięk ( jak zresztą podczas większości transmisji). Jedynie biatlon mogę oglądać z dźwiękiem ale tam wiadomo- Wyrzykowski- mistrz!. No, jeszcze Babiarz w łyżwiarstwie figurowym wie o czym mówi i daje radę. Ale ten Dębowski- tragedia!!!
-------
Les temps sont durs pour les reveurs- Amelia