Probuje sobie przemowic... ze nie powinnam pic codzinnie. a pije max raz dziennie. Mowie sobie ze ta jest ostania... ale ciagnie nastepnego dnia. Do czego.... wiadomo.
Przed chwila poszla.... mala... choc myslalam ze dzisiaj juz nie bedzie no ale chodzila za mna kawa. To zdjecie to akurat z przedwczoraj. Nic specjalneg taka kawa. Najbardziej to mi chyba smakuje moja.. parzona

z jedna lyzeczka cukru.
Macie jakies swoje ulubione kawy?
Hmm moze jakbym zaczela swoj nadmiar 5 kg zwalac na codzinne picie kawy i na to ze jest niezdrowa, ze wyplukuje magnez, ze po niej bede miala zolte zeby to moze w koncu zrezygnuje ale.. . Nie chce rezygnowac z tej przyjemnosci

tak na pewno przytylam od kawy