Chyba muszę się troszkę wygadać
Nieporozumienie w pracy, trochę niedogadanie, które nie powinno jednak mieć miejsca - nie tylko moim zdaniem, ale i innych...
Dzisiaj zagadałam osobę odpowiedzialną za to nieporozumienie... myślałam, że powie "faktycznie, wyszło trochę niezręcznie, może rzeczywiście powinnam..., przepraszam".
I cóż - rozczarowanie... Prawie nie dała mi dojść do słowa... niewiele brakowało, a by do mnie miała pretensje

Trochę przykro, ja się kłócić nie umiem, więc niewiele co powiedziałam...
Trochę smutno mi się zrobiło

bo to osoba, do której miałam bardzo duże zaufanie, sympatię i szacunek