05.07.19, 23:07
tracę sens bycia tu..
może czuję, że tutaj kółken wzajemnej ado...
może czuję, że pierdu pierdu, ale każdy tęstni za tym samym.. no ale trzeba zbudować otoczkę, trochę potestować, udać twardziela/lkę, udać ę i ą, potem hi hi pożartować, wiadomo z flirten och i ach.
No ale, z drugiej strony to tu spójności nie widać. Nie klei się grupa.
Hm. Ot. Endforewerjang.
Obserwuj wątek
    • szarlotka_ja Re: sens 05.07.19, 23:09
      Hmmm... ale w sumie to czego oczekujesz?
      • silencjariusz Re: sens 05.07.19, 23:18
        To pewnie kolejna kometa. Poświeci tu chwilę i zniknie w mroku kosmosu.wink
        • szarlotka_ja Re: sens 05.07.19, 23:21
          Tylko zależy jak efektowne zniknięcie będzie wink.
          • silencjariusz Re: sens 05.07.19, 23:27
            Może jednak zostanie?wink
        • abc_meee Re: sens 05.07.19, 23:24
          Och
          • silencjariusz Re: sens 05.07.19, 23:27
            To skąd ta utrata sensu?
            • abc_meee Re: sens 05.07.19, 23:29
              Z telewizji.
              • silencjariusz Re: sens 05.07.19, 23:30
                A co w niej?
                • abc_meee Re: sens 05.07.19, 23:33
                  się jej zapytaj
                  • silencjariusz Re: sens 05.07.19, 23:50
                    Foszek?
                    • abc_meee Re: sens 05.07.19, 23:53
                      generał?
                      • silencjariusz Re: sens 05.07.19, 23:56
                        Czyli jednak?
                        • abc_meee Re: sens 06.07.19, 00:00
                          czyli generał?
              • szarlotka_ja Re: sens 05.07.19, 23:32
                Polecam nie mieć telewizji smile.
    • turma.mortis Re: sens 06.07.19, 08:01
      no i git heh
      sprawa prosta wyp........ wink
      żeby nie było wyp i sujesz się tongue_out
      • abc_meee Re: sens 06.07.19, 08:33
        aha aha
    • obrotowy trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 08:29
      pojdzeisz gdzie indziej i tez stwierdzisz, ze to bez sensu...

      taki los....
      • abc_meee Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 08:34
        los cebula i krokodyle łzy
        • turma.mortis Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 08:38
          spadam heh
          • abc_meee Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 08:47
            uspokój się
            • turma.mortis Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 08:54
              jestem spokojny w przeciwieństwie do...
              ococho?
              bo i tak nie zgadnę
              szorstkowłose wysrane?
              sprzątanie?
              gibanie do klona chodaka?
              czy mentol na tarasie?

              masz prob to wal prosto a nie jakieś partyzantki
              • abc_meee Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 08:57
                nie wałnujsia wołodia..

                to tylko tytuł piosenki
                • turma.mortis Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 08:59
                  wkurwiasz mnie i tyle
                  • abc_meee Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 09:01
                    a może sam siebie wkurwiasz
                    • turma.mortis Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 09:04
                      ignor
        • obrotowy Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 08:49
          i strzykawa z jakims dopalaczem...

          prznajmniej na jakis czas o lzach zapominasz.
          • abc_meee Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 08:58
            jaka strzykawa?
            • obrotowy Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 09:01
              abc_meee napisała:
              > jaka strzykawa?

              a nie pytasz jaki dopalacz ?
              • abc_meee Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 09:11
                nie
                • obrotowy Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 10:02
                  a tak chcialem Ci pomoc ukoic te lzy...
                  • abc_meee Re: trudno znalezc sens w zyciu... 06.07.19, 11:35
                    jakie znowu łzy?
                    • obrotowy cytuje Twoja wypowiedz: 06.07.19, 17:10
                      l
                      abc_meee napisała:
                      > jakie znowu łzy?


                      "los cebula i krokodyle łzy".
                      • abc_meee Re: cytuje Twoja wypowiedz: 06.07.19, 17:17
                        nie jestem krokodylem. Ajsłer.
                        • obrotowy Re: cytuje Twoja wypowiedz: 06.07.19, 18:18
                          i nie musisz nim byc.

                          to porownanie odnosi sie rowniez do ludzi.
                          • abc_meee Re: cytuje Twoja wypowiedz: 06.07.19, 19:58
                            taaa. Akurat. Przecież napisane krokodyle łzy. A nie ludzkie łzy. Jaja sobie robisz.
                            • obrotowy krokodyle lzy - znaczenie: 06.07.19, 20:24
                              abc_meee napisała:
                              > Przecież napisane krokodyle łzy. A nie ludzkie łzy. Jaja sobie robisz.


                              cytuje za PWN: - "Krokodyle mają wokół oczu gruczoły wydzielające sól. Stąd wzięło się powiedzenie płakać krokodylimi łzami, wylewać krokodyle łzy itp., czyli 'okazywać nieszczery żal', nawiązujące do dawnego przesądu, jakoby krokodyl ronił łzy przed pożarciem ofiary."


                              ERGO: lza lzie nie rowna, ale kazda jest lza smile
                              • abc_meee Re: krokodyle lzy - znaczenie: 06.07.19, 20:33
                                czyli miałeś na myśli że okazuję nieszczery żal? No bo nie, że chciałam pożreć ofiarę, bo krokodylem nie jestem. Przecież. Jes?
    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: sens 06.07.19, 11:17
      O, przejrzałaś na oczy smile … I tak Ci trochę zeszło... wink
      No to teraz będziesz miała dwie drogi: albo wypisanie się foreverandever, albo (jak ja) wpadać od czasu do czasu podzielić się przemyśleniem i żeby lubianym osobom puścić całusa, a obojętnym - puścić oko. Tu jednak kwestia, że jak pisząc trochę wychylisz łebek z "ogólnie przyjętych standardów" to zaraz małego kopniaka zaliczysz, potępiające milczenie albo złośliwostkę. W kwestii tolerancji i akceptacji, ba, nawet zwykłej ludzkiej życzliwości - forum jeszcze w procesiewink big_grin
      Ogólnie, typowy polski grajdołek jak każdy innywink
      • abc_meee Re: sens 06.07.19, 11:31
        wiesz, ja widzę dużo, ale może jeszcze żyję resztkami złudzeń. Pewnie do usranej.. wink O naiwności!
        Nie mam żadnej strategii, się zobaczy.
        No fakt, kołchozów nie czuję. Ale rozdzielam też myślenie o poszczególnych ludziach (albo czasem się staram).
        Przynajmniej utwierdziłaś mnie letko w tym, że nie zwariowałam winkwink
      • dolores2222 Re: sens 06.07.19, 11:37
        Oj tam, Buntosiu...
        Tyle ile ja zebrałam tutaj, to chyba tobie daleko... Ale to mi nie przeszkadza dobrze się tu czuć. Myślę, że kluczowe jest tu myślenie, że pod każdym nickiem kryje się żywy człowiek a anonimowość nie daje mi prawa do takich zachowań, których nie dopuściłabym się w realnym życiu. smile
        Oczywiście, biorę pod uwagę, że Marcysia może być w realu panem Gienkiem, który podnieca się zdobyciem kolejnej butelki denatu, a Sil długonogą blond pięknością, która stworzyła mitologię o chutorze. Ale czy w życiu nie ma tak, że ludzie zakładają maski? I nawet wydaje mi się, że ten bal maskowy w realnym życiu jest dużo groźniejszym zjawiskiem. Przynajmniej dla mnie. A że ja generalnie kameralna a nie balowa, to i maskarady mnie nie bawią wink
        Żeby nie było, to wiesz... kiss
        • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: sens 06.07.19, 12:01
          dolores2222 napisała:

          > Oj tam, Buntosiu...
          > Tyle ile ja zebrałam tutaj, to chyba tobie daleko... Ale to mi nie przeszkadza
          > dobrze się tu czuć. Myślę, że kluczowe jest tu myślenie, że pod każdym nickiem
          > kryje się żywy człowiek a anonimowość nie daje mi prawa do takich zachowań, któ
          > rych nie dopuściłabym się w realnym życiu. smile
          > Oczywiście, biorę pod uwagę, że Marcysia może być w realu panem Gienkiem, który
          > podnieca się zdobyciem kolejnej butelki denatu, a Sil długonogą blond pięknośc
          > ią, która stworzyła mitologię o chutorze. Ale czy w życiu nie ma tak, że ludzie
          > zakładają maski? I nawet wydaje mi się, że ten bal maskowy w realnym życiu jes
          > t dużo groźniejszym zjawiskiem. Przynajmniej dla mnie. A że ja generalnie kamer
          > alna a nie balowa, to i maskarady mnie nie bawią wink
          > Żeby nie było, to wiesz... kiss

          Ale ja ogólnie piszę, Dolorka, nie o sobie. Że widzę tu dużo zaściankowego myślenia, nietolerancji i leczenia własnych kompleksów.
          A masek to już tu raczej nikt nie zakłada, każdy jest do bólu sobą. Niektórzy bardziej "do bólu" (mojego ofkors), inni mniej wink
          … ja Ciebie też kiss
          • dolores2222 Re: sens 06.07.19, 12:12
            W sumie to też się trochę podleczyłam big_grin
            Nie wiem, czy każdy jest do bólu sobą. Mam pewne wątpliwości...
            Ale wątpić jest rzeczą ludzką wink
          • silencjariusz Re: sens 06.07.19, 13:37
            Aż dziwne, że podobnych uwag nie pisałaś na kobiecie czy ematkach (nie pamiętam gdzie
            Cię baby zjadły z butami za Twój seksukład z podróżnikiem), tylko tutaj jojczysz na piszących.
            • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: sens 06.07.19, 15:52
              silencjariusz napisał:

              > Aż dziwne, że podobnych uwag nie pisałaś na kobiecie czy ematkach (nie pamiętam
              > gdzie
              > Cię baby zjadły z butami za Twój seksukład z podróżnikiem), tylko tutaj jojczys
              > z na piszących.

              Uderz w stół - a nożyce się odezwą... i to z jakim zaangażowaniem! wink
              Idealny przedstawiciel gatunku, niestety ze względu na gruczoły jadowe - bez szans na "seksukład"tongue_out
              • uny Re: sens 06.07.19, 16:03
                no nie wiem co napisać.
              • silencjariusz Re: sens 06.07.19, 16:17
                Serio nie kumam. Skoro tu takie straszne zagłębie zaściankowego myślenia, nietolerancji i leczenia własnych kompleksów jest, to po cholerę tu zaglądać? A biorąc pod uwagę to, jak jechały po Tobie inne kobiety za podróżnika, to moje uwagi na temat tego Twojego dziwacznego seksukładu (który przecież Ci nie pasował) były niewinne. I dziwi mnie to niezmiernie, że nie możesz zrozumieć tego, że Twój podróżnik godził się na Twoją obecność chyba najprawdopodobniej tylko dlatego - i tu przepraszam za brutalność - że byłaś dodatkiem do waginy, która bez większych ceregieli wpakowała mu się do wyra.
                No i na koniec. Skoro uważasz, że zachowania ryzykowne typu seks z ledwie znanym facetem jest powodem do zarzucania innym zaściankowości i nietolerancji, to jak najbardziej masz rację pisząc, że jestem idealnym przedstawicielem gatunku. Gatunku, dla którego takie zachowania to skrajna głupota.
                • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: sens 06.07.19, 16:45
                  silencjariusz napisał:

                  >I dziwi mnie to niezmiernie, że nie możesz zrozumieć tego, że Twó j podróżnik godził się na Twoją obecność chyba najprawdopodobniej tylko dlatego - i tu przepraszam za brutalność - że byłaś dodatkiem do waginy

                  Ło jeza, Silu, ale Cię trzyma! Aż tak intensywne emocje w moim kierunku?... nie obnażaj się tak! tongue_out

                  Zaś szarlotkę jako admina proszę o upomnienie kolegi... bana nie oczekuję że względu na Waszą przyjaźń, ale z tą waginą to za ostro pojechał.
                  • silencjariusz Re: sens 06.07.19, 17:19
                    Rzecz w tym, że nie wyzwalasz we mnie żadnych emocji. Ty natomiast nie możesz - jak widzę - przeboleć tego, co napisałem chyba już z pół roku temu o tym Twoim chorym układzie z podróżnikiem. Podziwiam za pamięć.tongue_out
                    Obrażanie się na forum, czy też na piszących na nim za to, że opisaną przez Ciebie sytuację oceniają nie tak jakbyś chciała jest przejawem jakiejś Twojej infantylności i urażonego narcyzmu, a nie zaściankowego myślenia interlokutorów czy nietolerancji. Zrozum to wreszcie.
                    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: sens 06.07.19, 17:28
                      silencjariusz napisał:

                      > Rzecz w tym, że nie wyzwalasz we mnie żadnych emocji. Ty natomiast nie możesz -
                      > jak widzę - przeboleć tego, co napisałem chyba już z pół roku temu o tym Twoim
                      > chorym układzie z podróżnikiem. Podziwiam za pamięć.tongue_out

                      Kompletnie nie miałam na myśli tamtej sytuacji... swojego czasu nawet byłam wdzięczna za trzeźwy osąd, wtedy podany w mniej bolesny sposób.
                      Nie Si, świat nie kręci się wokół ciebie i mnie.
                      • silencjariusz Re: sens 06.07.19, 17:40
                        To kto tu tak Cię strasznie sponiewierał, skoro nie ja? Sama wszak piszesz, że jestem idealnym przedstawicielem gatunku tych wrednych forumków, którzy Cię tu kopią i leczą Twoim kosztem swoje kompleksy. Staram się przeglądać wszystkie wątki, które tu powstają i jakoś nie przypominam sobie by ktoś Cię tu piętnował i zadawał ciosy w serce.tongue_out
                        Nie uważasz, że pisząc "W kwestii tolerancji i akceptacji, ba, nawet zwykłej ludzkiej życzliwości - forum jeszcze w procesie" robisz dokładnie to samo co zarzucasz innym? Czy może Ty możesz oceniać osoby tu piszące, a one Ciebie już nie?tongue_out
                        • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: sens 06.07.19, 17:59
                          silencjariusz napisał:

                          > To kto tu tak Cię strasznie sponiewierał, skoro nie ja? Sama wszak piszesz, że
                          > jestem idealnym przedstawicielem gatunku tych wrednych forumków, którzy Cię tu
                          > kopią i leczą Twoim kosztem swoje kompleksy.
                          > Nie uważasz, że pisząc "W kwestii tolerancji i akceptacji, ba, nawet zwykłej lu
                          > dzkiej życzliwości - forum jeszcze w procesie" robisz dokładnie to samo co zarz
                          > ucasz innym? Czy może Ty możesz oceniać osoby tu piszące, a one Ciebie już nie?

                          Jeszcze raz mówię że pisałam spostrzeżenia ogólne, a nie dotyczące mojej osoby.
                          Ciekawa napierdalanka, ale postaraj się żeby Ci "kliknęło", bo ja już muszę wychodzić na basen tongue_out
                          • silencjariusz Re: sens 06.07.19, 18:07
                            Te Twoje spostrzeżenia ogólne, gdy pisze tu może w porywach do 10 osób, są faktycznie ogólne.tongue_out
                • abc_meee Re: sens 06.07.19, 17:06
                  trochę mi tu zazdrością leci. Może się mylę
                  • dolores2222 Re: sens 06.07.19, 17:17
                    Ale że waginy? suspicious
                    • abc_meee Re: sens 06.07.19, 17:20
                      o, dobre pytanie..
                    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: sens 06.07.19, 17:21
                      dolores2222 napisała:

                      > Ale że waginy? suspicious

                      Chciałam tylko sprostować, żeby nie było: ja i moja wagina stanowimy jedną, nierozłączną całość tongue_out.
                      Wiem, że to może być problem, gdyż zdaniem niektórych mężczyzn KOBIETA TO TYLKO ZŁOŚLIWA NAROŚL NA WAGINIEwink … Panie premierze, jak żyć! tongue_out
                  • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: sens 06.07.19, 17:18
                    abc_meee napisała:

                    > trochę mi tu zazdrością leci. Może się mylę

                    Też mnie to zastanawia uncertain...

                    Nie ma to jak bezinteresowny cios w samo serce... ehh…
                    W kwestii utwardzania dupy forum ruleztongue_out
                  • silencjariusz Re: sens 06.07.19, 17:26
                    Nawet bardzo się mylisz. Zwyczajnie jestem przeciwnikiem jojczących "weteranek", steranych forumową nienawiścią, potępiającym milczeniem, niezliczonymi kopniakami i bezinteresownymi ciosami w samo serce, które tu nie wiedzieć czego wciąż wracają (choć taka straszna krzywda tu im się stała).tongue_out
                    • abc_meee Re: sens 06.07.19, 17:30
                      przecież bunt pisała że generalizuje. A dla mnie to potraktowałeś to bardzo personalnie te wszystkie określenia które wyżej tu cytodopisujesz.
                    • abc_meee Re: sens 06.07.19, 17:35
                      p.s. poza tym ona tu pisała (ogólnie) o tym co tu widzi. A Ty wrzuciłeś do garnka jakieś zaszłości i wymieszałeś opisaniem tego co było gdzieś tam, by wzmocnić negatywny obraz (obraz buntowej).
                    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: sens 06.07.19, 17:35
                      silencjariusz napisał:

                      >Zwyczajnie jestem przeciwnikiem jojczących "weteranek"

                      Myślę, że sporo z Was rozmawia tu znacznie dłużej niż dwa lata


                      > które tu nie wiedzieć czego wciąż wracają (choć taka straszna krzywda tu im się stała).tongue_out

                      Lubię czasem was zniesmaczyć i poszerzyć Wasze horyzontytongue_out… choć masz rację - coraz mniej.
                      • silencjariusz Re: sens 06.07.19, 17:43
                        "poszerzyć Wasze horyzonty" big_grin big_grin
    • szarlotka_ja Re: sens 06.07.19, 13:46
      No dobra, a tak konkretnie to o co się rozchodzi?
      • nerw_rdzeniowy Re: sens 07.07.19, 09:30
        chyba to coś w rodzaju zawodu, rozczarowania że forum to jedynie substytut prawdziwego życia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka