Pozostał tylko internet. Tak biedna czy bogata?
p.s. chodzi o fakty. Jest źle, ale jest internet (póki co

). Dla mnie to teraz "życie". Ubolewam nad tym, ale cieszę się że jest. Bo to jest wiedza, info (durne, chwilowe), to kontakt międzyludzki, to oderwanie (film, muzyka), to nauka. To jakiś rozwój. To zwiedzanie. To chęć życia większa...I poznania.... Takie błędne jajco. Ble.