Dodaj do ulubionych

O gąskach...

02.02.20, 11:54
nad chutorem. Pierwszy klucz. Tej zimy? Wiosny? Co prawda kierunek lotu południowozachodni, ale i tak znak to jest wyczekiwany.
Obserwuj wątek
    • silencjariusz Re: O gąskach... 02.02.20, 11:55
      *południowo-zachodni
    • witrood Re: O gąskach... 02.02.20, 11:58
      Byłem teraz na spacerze w lesie dwie godziny. Nic nad głową mi nie leciało i się nie darło. Chyba jakoś w połowie marca zwykle przylatywały? surprised
      • silencjariusz Re: O gąskach... 02.02.20, 12:03
        U mnie najwcześniej na początku marca je słychać.
      • abc_meee Re: O gąskach... 02.02.20, 12:09
        To może lepiej, że nad głową Ci nic nie leciało..
        • witrood Re: O gąskach... 02.02.20, 12:13
          Leciało. Deszcz trochę padał, ale się nie darł. tongue_out
          • abc_meee Re: O gąskach... 02.02.20, 12:39
            No to ryzyko było, że mogłeś się rozpuścić
            • witrood Re: O gąskach... 02.02.20, 12:45
              Czapkę mam. Ostatnio mi dało po zatokach po spacerze nad morzem, gdzie nosić mi się nie chciało, to teraz noszę.
              • abc_meee Re: O gąskach... 02.02.20, 12:58
                z pomponem?
                • witrood Re: O gąskach... 02.02.20, 13:24
                  Nie mam aż tyle odwagi. wink
                  • abc_meee Re: O gąskach... 02.02.20, 13:29
                    A może to pompon stchórzył..
    • szarlotka_ja Re: O gąskach... 02.02.20, 13:29
      O, jak południowo - zachodni to pewnie do mnie lecą smile.
      • silencjariusz Re: O gąskach... 02.02.20, 13:35
        Pewnie się cofają bo zimę wyczuły na wschodzie.wink
        • szarlotka_ja Re: O gąskach... 02.02.20, 13:39
          U mnie już przebiśniegi kwitną wink.
          • witrood Re: O gąskach... 02.02.20, 14:03
            U mnie teraz lunęło, ale z przytupem. A dzieciaki na stadionie grają. Meczu nie przerwali.
          • silencjariusz Re: O gąskach... 02.02.20, 14:21
            A u mnie nie chcą rosnąć. Dwa lata temu wsadziłem ich 200 i może 4 teraz mają biały pąk. Kompletna porażka.
            • szarlotka_ja Re: O gąskach... 02.02.20, 15:04
              A u mnie jakoś same rosną smile.
              • silencjariusz Re: O gąskach... 02.02.20, 15:07
                Zazdroszczę.smile
                • szarlotka_ja Re: O gąskach... 02.02.20, 15:08
                  I tak nie mogę ich podziwiać bo mnie znowu gardło boli sad
                  • silencjariusz Re: O gąskach... 02.02.20, 16:26
                    Znaczy Szarlotta nie wyleczyła się do końca. Pod kocyk trza się zapakować i swoje wyleżeć.
                    • szarlotka_ja Re: O gąskach... 02.02.20, 20:16
                      To takie smutne sad
                      • silencjariusz Re: O gąskach... 02.02.20, 20:20
                        Kotem szyję Szarlotta okręci. Może sierść wyciągnie z Szarlotty chorobę.
                        • szarlotka_ja Re: O gąskach... 02.02.20, 20:42
                          Chyba nie sad
                          • silencjariusz Re: O gąskach... 02.02.20, 21:02
                            No to zostają piguły i ciepły kocyk.
                            • szarlotka_ja Re: O gąskach... 02.02.20, 21:07
                              Temperatura podskoczyła nawet sad
                              • silencjariusz Re: O gąskach... 02.02.20, 21:39
                                Kiepsko. Coś znaczy w leczeniu nie podziałało. Może trzeba jutro do lekarza podejść?
                                • szarlotka_ja Re: O gąskach... 02.02.20, 21:43
                                  Byłam dzisiaj już.
                                  • silencjariusz Re: O gąskach... 02.02.20, 21:44
                                    I jaka diagnoza?
    • m.a.l.a_syrenka Re: O gąskach... 03.02.20, 19:48
      U mnie wczesnowiosenne przebiśniegi radośnie towarzyszą jesiennym zawilcom chińskim. A nasz śnieg kurier dostarczył do Kazachstanu, czy gdzieś tam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka