Dodaj do ulubionych

To co wokół.

11.04.20, 16:51
Czas zatrzymania spowodował, że czasu mam więcej, znaczy się wolnego. Nie znaczy to, że robię to co zaplanowałam. Wcale nie, ale przyglądam się wszystkiemu co wokół z większą uważnością, dostrzegam innych ludzi, inne rzeczy, ich fryzury, twarze, pasje. Każdy z nas to takie małe ziarenko piasku, tworzymy coś. Nie wiem tylko co? To wszystko co dookoła. Nie działamy jak domino, jak jednego ziarenka zabraknie inne dalej tworzą całość.
Takie tam moje przemyślenia.
W codziennej gonitwie nie miałam czasu, albo nie zauważałam takich rzeczy.
Obserwuj wątek
    • witrood Re: To co wokół. 11.04.20, 17:59
      Ja aż w takim pośpiechu nie żyłem, więc dla mnie pod tym względem niewiele się zmieniło.
    • dolores2222 Re: To co wokół. 11.04.20, 19:06
      Kiedy mój świat się zawalił, miałam taki moment, całkiem spory, że ze zdziwieniem patrzyłam na ludzi, którzy dalej żyją jakby nigdy nic, śmieją się, cieszą, gdzieś biegną, coś ich zajmuje. To mi się wydawało takie nierealne, jakbym nagle znalazła się na planie filmu, w którym przecież nie gram. Teraz czuję się podobnie. Patrzę na świat jakby był poza mną... Masz rację. Każdy z nas to odrębna cząstka większej części. Ale bez nas czy z nami to wszystko nadal bezie się toczyć. Dla świata nic nie znaczymy. Znaczymy jedynie dla tych, którzy nas kochają. Jeśli nie ma kogoś takiego, to jesteśmy jak piórko na wietrze, ulecimy i nikt nawet nie zauważy. A nasze miejsce zajmie ktoś następny. Bo na ziemi nie ma pustych miejsc. Każde jest wypełnione czyimś istnieniem.
      • obrotowy Re: To co wokół. 11.04.20, 19:44
        dolores2222 napisała:
        Patrzę na świat jakby był poza mną...

        bo jest poza Toba.
        Ty nie masz na niego wplywu, on ma niewielki na Twoje troski.
        One siedza w Tobie.
        • beneficia Re: To co wokół. 11.04.20, 20:57
          >on ma niewielki na Twoje troski.
          > One siedza w Tobie.

          No pewnie, jeżeli z niezależnego od niej powodu straci pracę, to jasne, sama sobie stwarza problemy.
          • obrotowy nie. 12.04.20, 07:05
            beneficia napisała:
            > No pewnie, jeżeli z niezależnego od niej powodu straci pracę, to jasne, sama so
            > bie stwarza problemy.


            bzdety.. dolorcia nie pisze nigdy o problemach zewnetrznych - tylko o swoich wlasnych, duchowych.

            problem jest w niej, a nie poza nia.
    • szarlotka_ja Re: To co wokół. 11.04.20, 21:00
      Odnoszę takie wrażenie, że świat nam daje jasno do zrozumienia, że jednak da się zwolnić wink.
      • obrotowy z pewnoscia da sie. 12.04.20, 07:10
        szarlotka_ja napisała:
        > Odnoszę takie wrażenie, że świat nam daje jasno do zrozumienia, że jednak da się zwolnić wink.


        z pewnoscia da sie.

        wytlumacz to tylko Chinczykom (dorwali sie do kasy i nie zamierzaja odpuscic)
        .
        www.bankier.pl/wiadomosc/26-wykresow-o-Chinach-ktore-warto-zobaczyc-7702178.html
    • beneficia Re: To co wokół. 11.04.20, 21:03
      W jakimś stopniu nawet jednostkowo działa efekt domina (szef opierdzieli meza w pracy, ten wróci i odreaguje na Tobie, Ty się wkurzysz i nie będziesz mogła skupić się na wytłumaczeniu dziecku lekcji itd.).
      A globalnie to już na pewno, wkrótce zobaczymy efekty.
    • marcepanka313 Re: To co wokół. 12.04.20, 07:41
      anirat napisała:

      Nie znacz
      > y to, że robię to co zaplanowałam. Wcale nie, ale przyglądam się wszystkiemu co
      > wokół z większą uważnością, dostrzegam innych ludzi, inne rzeczy, ich fryzury,
      > twarze, pasje.

      Nie jest to dobry pomysł, bo niestety wtedy widać, obserwując innych, że wszyscy się zmieniają, starzeją.... a ja nie.... big_grin
      A tak poważnie to patrząc w lustro mimo, że widać to czego nie chce się zobaczyć, nie zwracam aż tak bardzo uwagi na pewne zmiany, cały czas mam wrażenie, że ten pesel w dowodzie to nie mój pesel, bo nie czuję tych lat w sobie, że mam potrzebę robić, oprócz tych potrzebnych, poważnych rzeczy - głupoty.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka