09.10.20, 21:58
Nie wiem, czy szukacie, czy już odpuściliście. Ja już odpuściłam. Mam nawet taki, w tył zwrot, jakbym się obawiała, ,że i tak nie wyjdzie, bo pewnie i tak nie wyjdzie.
Wiem, że myślenie ma siłę sprawczą.
Kogo jednak szukacie, kogoś na chwilę, do spędzenia czasu, do zabawienia się, czy kogoś na zawsze, na dobre i złe, do końca świata? jakie macie nastawienie do poznawania nowych osób?
Takie przemyślenia naszły mnie po obejrzeniu pewnego programu w TV.
Obserwuj wątek
    • silencjariusz Re: Kogo? 09.10.20, 22:15
      Nie szukam. Bo nie mam gdzie. No i kobiety rozczarowują. A i ja rozczarowuję kobiety. I kółko się zamyka.
      • anirat Re: Kogo? 09.10.20, 22:26
        Rozumiem Cię.
        • silencjariusz Re: Kogo? 09.10.20, 22:39
          Szkoda tylko, że dziecka nie mam.
      • mrs_s Re: Kogo? 12.10.20, 13:05
        Czy rozczarowanie jest tym czego boisz się najbardziej?
        • anirat Re: Kogo? 12.10.20, 15:45
          Nie. W zasadzie nie boję się, ze coś pójdzie nie tak.
          • mrs_s Re: Kogo? 12.10.20, 17:18
            To w czym tkwi problem?
            • anirat Re: Kogo? 15.10.20, 20:03
              W znalezieniu tego jedynego, pasującego.
              • obrotowy nie ma takich. 16.10.20, 18:12
                anirat napisała:
                > W znalezieniu tego jedynego, pasującego.


                nie ma takich .
                bierze sie najlepsze - z tego co jest na rynku.
                • anirat Re: nie ma takich. 16.10.20, 19:44
                  Masz rację smile Bardzo racjonalna rada.
                  • obrotowy bo nie ma takich. 17.10.20, 00:35
                    anirat napisała:
                    > Masz rację smile Bardzo racjonalna rada.


                    sprawdzona (ta rada)
                    gdyz stosuje ja od 30-tu lat...

                    baba jest klotliwa i marudna
                    ale i pracowita i racjonalna.

                    wymienic ja na gorsza - to nietrudno.

                    a na lepsza ? - ba, chcialbym, ale w cuda to nie wierze.

                    bo sam cudo nie jezdem.


                • kevinjohnmalcolm Re: nie ma takich. 17.10.20, 01:29

                  anirat napisała:
                  > W znalezieniu tego jedynego, pasującego.

                  obrotowy napisał:
                  > nie ma takich .
                  > bierze sie najlepsze - z tego co jest na rynku.


                  Niekoniecznie, czasami można mieć szczęście i trafić na osobę pasującą idealnie.
                  Problem polega na tym, że my dla tej osoby niekoniecznie musimy być ideałem... http://emots.yetihehe.com/2/sciana.gif
    • witrood Re: Kogo? 09.10.20, 22:29
      Nie chce mi się już. To zawsze sztuczne, nienaturalne jest. Iskry nie ma.
      • witrood Re: Kogo? 09.10.20, 22:31
        A jakbym szukał, to chyba już krótkoterminowo.
    • kevinjohnmalcolm Re: Kogo? 10.10.20, 13:13
      Nikogo nie szukam, bo to bez sensu. Po latach zaprzeczania i zaklinania rzeczywistości przyjąłem do wiadomości, że w tym stawie nie ma ryb.
      • kevinjohnmalcolm Re: Kogo? 10.10.20, 13:14
        Poznawanie nowych osób? Wszyscy tylko kursują praca-dom-praca-dom, albo praca-szkoła-dom-praca-szkoła-dom. Jak w takich warunkach można kogokolwiek poznać?
        • witrood Re: Kogo? 10.10.20, 13:18
          Albo w domu siedzą i oglądają seriale z netflixa. wink
          • silencjariusz Re: Kogo? 10.10.20, 13:36
            Albo nie mieszkają blisko.wink
        • baenzai Re: Kogo? 11.10.20, 17:34
          Jeżeli ktoś przez (powiedzmy) dwa lata intensywnego szukania nie jest w stanie nikogo znaleźć to problem jest wyłącznie w nim (niski stopień atrakcyjności, za wysokie wymagania albo mix tych dwóch czynników).
          • witrood Re: Kogo? 11.10.20, 17:37
            Znaleźć kogokolwiek to jest żaden problem. Tylko po co? Żeby działał/a na nerwy?
            • baenzai Re: Kogo? 11.10.20, 18:30
              Pomiędzy braniem kogokolwiek a notorycznym wybrzydzaniem jest ogromna przestrzeń.
          • kevinjohnmalcolm Re: Kogo? 11.10.20, 18:13
            baenzai napisał:

            > Jeżeli ktoś przez (powiedzmy) dwa lata intensywnego szukania nie jest w stanie
            > nikogo znaleźć to problem jest wyłącznie w nim

            O tym że coś ze mną nie tak doskonale wiem od przedszkola. Tylko co z tą wiedzą zrobić, skoro w żaden sposób nie jestem się w stanie dowiedzieć CO jest ze mną nie tak?
            • witrood Re: Kogo? 11.10.20, 18:29
              Ja mam ostatnio dziwną fazę, której nigdy nie przerabiałem - chyba nie mam ochoty ma nic długoterminowego. Była jakaś taka piosenka z tekstem "wierność jest nudna..." i coś w tym niestety jest. wink
              • prawda_we_mgle Re: Kogo? 12.10.20, 09:04
                A ja mam tak, że fizycznie jeszcze nie odpuściłam (staram się rozmawiać z nowymi osobami, pewnie też się spotkam), ale w głowie jestem zafiksowana na "i tak to nie będzie to"...
                A wynik jest taki, że do nowych znajomości podchodzę bez (charakterystycznego dla siebie) entuzjazmu i myślę, że taką energią teraz promieniuję...
                Może jak odpocznę trochę psychicznie na zdalnej, to złapię potrzebny flow.
              • obrotowy mnie to muvisz ? 12.10.20, 15:53
                witrood napisał:
                > Ja mam ostatnio dziwną fazę, której nigdy nie przerabiałem - chyba nie mam ocho
                > ty ma nic długoterminowego.

                - ja nigdy nie mialem.
                tylko wytlumacz to mojej Slubnej. - jak zlapala (mnie za reke) 30 lat temu, to zelazna reka 3mie smile

                Była jakaś taka piosenka z tekstem "wierność jest nudna..." i coś w tym niestety jest. wink

                - mam przeciwne zdanie .
                wcale nie jest nudna - tylko meczaca - jak hollera.

                a czlowiek chcialby czasem odpoczac na łonie...
          • kevinjohnmalcolm Re: Kogo? 12.10.20, 21:45
            baenzai napisał:
            > Jeżeli ktoś przez (powiedzmy) dwa lata intensywnego szukania nie jest w stanie
            > nikogo znaleźć to problem jest wyłącznie w nim (niski stopień atrakcyjności, za
            > wysokie wymagania albo mix tych dwóch czynników).

            A przy okazji wyzwanie: znajdź w moich okolicach jedną dziewczynę, która jest jednocześnie:
            - sama
            - zdrowa na umyśle
            - nie ma, nie chce i nie będzie chciała mieć dzieci

            Chociaż jedną!
            Powodzenia! smile

            P.S. Tak, wiem, te punkty mieszczą się w kategorii "za wysokie wymagania"
            • prawda_we_mgle Re: Kogo? 12.10.20, 22:47
              No zapomniałeś jeszcze dodać, Kev, że powinna być niemalującym się naturalnym rudziaczkiem/blondaskiem o fizycznych parametrach podrostka...
              hehe!... teraz to dopiero czelendż! big_grin
              • tzn.aga Re: Kogo? 13.10.20, 00:36
                I jeszcze - zdrowa na umyśle w rozumieniu Kevina to super mózg.
                Aaa i jeszcze: nie pijąca i nie imprezująca.
                • kevinjohnmalcolm Re: Kogo? 13.10.20, 01:04
                  @prawda_we_mgle
                  @tzn.aga

                  NIE.
                  Miałem na myśli dokładnie to:
                  - sama
                  - zdrowa na umyśle
                  - nie ma, nie chce i nie będzie chciała mieć dzieci

                  Sama - wiadomo.

                  Zdrowa na umyśle - taka, która się nie leczy psychiatrycznie. I która nie jest fanatyczną wojującą chrześcijanką, weganką, itd. Tylko tyle.

                  Nie ma, nie chce i nie będzie chciała mieć dzieci - oczywiste

                  Zapomniałem tylko o jednym: młodsza ode mnie. Nieważne ile, choćby miesiąc.

                  I NIC WIĘCEJ. Żadnych dodatkowych wymagań.
                  Jeżeli w moim otoczeniu znajdziecie taką JEDNĄ, to stawiam skrzynkę Waszego ulubionego napoju, jakikolwiek by nie był.
                  • kevinjohnmalcolm Re: Kogo? 13.10.20, 01:19
                    Chodzi mi o to, że jeżeli przez 10 lat nie spotkałem ani jednej dziewczyny spełniającej tak podstawowe warunki, to co dopiero mówić o spotkaniu takiej, która do mnie pasuje. Już chyba łatwiej trafić szóstkę w Lotto.

                    P.S. Warunek wieku dołożyłem po to, żebyście nie wynalazły mi jakiejś 70-letniej starej panny, która jest sama, zdrowa i nie ma dzieci. tongue_out
                    • flirting.shadow Re: Kogo? 13.10.20, 12:46
                      Kevin, nie bądź takim pesymistą. Z biegiem czasu i liczbą latek na koncie kryteria "sama" oraz "mlodsza od Ciebie" będzie spełniać znacząco więcej kobiet. Pozostałe 2 kryteria myślę, że będą wpływały podobnie jak teraz smile
                      • prawda_we_mgle Re: Kogo? 13.10.20, 13:29
                        flirting.shadow napisał:

                        > Kevin, nie bądź takim pesymistą. Z biegiem czasu i liczbą latek na koncie kryt
                        > eria "sama" oraz "mlodsza od Ciebie" będzie spełniać znacząco więcej kobiet. Po
                        > zostałe 2 kryteria myślę, że będą wpływały podobnie jak teraz smile

                        No plus to "nie ma dzieci" to też kryterium z d..., bo z biegiem czasu także te dzieciate będą miały już dorosłe samodzielne dzieci, więc (jeśli ma się zdrowe relacje, a nie wiszenie na sobie) to tak, jakby tych dzieci po prostu nie było...
                        • kevinjohnmalcolm Re: Kogo? 13.10.20, 21:51
                          prawda_we_mgle napisała:

                          > z biegiem czasu


                          No tak, najlepiej usiąść i poczekać... http://emots.yetihehe.com/2/sciana.gif
                          • prawda_we_mgle Re: Kogo? 13.10.20, 22:07
                            kevinjohnmalcolm napisał:

                            > No tak, najlepiej usiąść i poczekać... http://emots.yetihehe.com/2/sciana
> .gif

                            hehe... chyba nie pomogłam tongue_out big_grin
                            • kevinjohnmalcolm Re: Kogo? 13.10.20, 22:25
                              prawda_we_mgle napisała:

                              > hehe... chyba nie pomogłam tongue_out big_grin

                              Dzięki za dobre chęci i dobry humor http://emots.yetihehe.com/1/buziak.gif
                  • tzn.aga Re: Kogo? 13.10.20, 18:06

                    > Sama - wiadomo.
                    >
                    > Zdrowa na umyśle - taka, która się nie leczy psychiatrycznie. I która n
                    > ie jest fanatyczną wojującą chrześcijanką, weganką, itd. Tylko tyle.
                    >
                    > Nie ma, nie chce i nie będzie chciała mieć dzieci - oczywiste
                    >
                    > Zapomniałem tylko o jednym: młodsza ode mnie. Nieważne ile, choćby mie
                    > siąc.
                    >
                    > I NIC WIĘCEJ. Żadnych dodatkowych wymagań.
                    > Jeżeli w moim otoczeniu znajdziecie taką JEDNĄ, to stawiam skrzynkę Wasz
                    > ego ulubionego napoju, jakikolwiek by nie był.

                    Rany, Kev, gdzie ty mieszkasz?!
                    Co to za matplaneta?
            • baenzai Re: Kogo? 13.10.20, 00:03
              kevinjohnmalcolm napisał:

              > A przy okazji wyzwanie: znajdź w moich okolicach jedną dziewczynę, która jest j
              > ednocześnie:
              > - sama
              > - zdrowa na umyśle
              > - nie ma, nie chce i nie będzie chciała mieć dzieci
              >
              > Chociaż jedną!
              > Powodzenia! smile
              >
              > P.S. Tak, wiem, te punkty mieszczą się w kategorii "za wysokie wymagania"

              Znalezienie samej i zdrowej na umyśle to nie jest wielki problem.

              Jeżeli chodzi o miejsce zamieszkania to jest to akurat jedna z niewielu rzeczy, na którą mężczyzna ma realny wpływ, którą może zmienić jeżeli tylko tego chce. To jest zupełnie co innego niż chociażby posiadanie niskiego wzrostu (w ogóle nie można tego zmienić) czy bycie nieśmiałym introwertykiem (można to w jakimś stopniu zmienić, ale jest to trudne i czasochłonne).

              Co do posiadania dzieci to po prostu statystyka nie jest po twojej stronie (większość kobiet ma dzieci albo chce je mieć).
            • anirat Re: Kogo? 15.10.20, 20:07
              Spełniam trzy życzenia, ale też trzech nie spełniam, nie jestem z Twoich okolic, pewnie nie jestem młodsza (chociaż nie wiem) i nie mam fizjonomii nastolatki.
              • kevinjohnmalcolm Re: Kogo? 15.10.20, 20:15
                anirat napisała:
                > Spełniam trzy życzenia, ale też trzech nie spełniam,

                Eee.... wymieniłem w sumie cztery warunki, jakie niby mają być te pozostałe dwa?



                > nie mam fizjonomii nastolatki.

                A skąd wytrzasnęłaś tę fizjonomię nastolatki?
                • anirat Re: Kogo? 15.10.20, 20:20
                  Gdzieś o tym przeczytałam, być może tylko w kontekście, nie bezpośrednio. napisałam jakich warunków nie spełniam.
                  • kevinjohnmalcolm Re: Kogo? 15.10.20, 21:22
                    To Buntosia wymyśliła coś z "podrostkiem", ja nic na ten temat nie pisałem.

                    Nic nie poradzę - wszystkie dziewczyny w okolicy są zajęte. Od czasu do czasu znajdzie się kilka wolnych samotnych matek, ale po pierwsze one dla mnie odpadają, a po drugie ich samotność jest bardzo krótka, bo ekspresowo znajdują sobie facetów. Znam trzy samotne i bez dzieci, ale albo są to osoby, które leczą się z powodu poważnych chorób psychicznych, albo to nawiedzone, totalnie fanatyczne chrześcijanki. Jeżeli dziewczyna jest niezainteresowana dziećmi i zdrowa psychicznie, to w dokładnie każdym przypadku jest zajęta. W internecie wszędzie czytam że wolnych, które nie chcą miec dzieci są tysiące. Gdzie???
                    • anirat Re: Kogo? 15.10.20, 21:28
                      Ja nie szukam Tobie tysięcy. Ja nie chce, jestem wolna i nie leczę się psychicznie big_grin big_grin big_grin przynajmniej póki ci tongue_out Ale nie w Twojej okolicy. Za granice sie nie wybieram, Tutaj mi dobrze.
                      • anirat Re: Kogo? 15.10.20, 21:28
                        Nie chcę nieć dzieci miało być.
                        • obrotowy znalem lagodniejsze wersje... 16.10.20, 18:14
                          anirat napisała:
                          > Nie chcę nieć dzieci miało być.


                          znalem (ich) lagodniejsze wersje...

                          "do dzieci mi sie nie spieszy" - mowily...

                          ale potem, gdy widzialem, jak ogladaja sie za kazdym wozkiem dzieciecym - czulem, co mi sie gotuje smile))
                          • kevinjohnmalcolm Re: znalem lagodniejsze wersje... 16.10.20, 19:07
                            obrotowy napisał:
                            > "do dzieci mi sie nie spieszy" - mowily...
                            > ale potem, gdy widzialem, jak ogladaja sie za kazdym wozkiem dzieciecym

                            Gdy działałem na portalach randkowych, wyraźnie zaznaczałem że dzieci mnie nie interesują. Sam pisałem wyłącznie do dziewczyn, które miały zaznaczone w profilu "nie chcę dzieci" lub "niezdecydowana".

                            Co się okazało?

                            Dokładnie każda dziewczyna która reklamowała się jako "niezdecydowana" chciała mieć dzieci. Bez wyjątku! Nie mam pojęcia po co była ta szopka...

                            A teraz najlepsze: wiele z tych które zaznaczały opcję "nie chcę dzieci" tak naprawdę mieć je chciało, tylko "nie teraz, może za jakieś 5 lat". Czy potraficie mi wytłumaczyć tę logikę? Ręce opadają...


                            P.S. To nie ma nic wspólnego z wypowiedzią anirat.
                            • witrood Re: znalem lagodniejsze wersje... 16.10.20, 19:36
                              Póki mogą, to będą chcieć. A później... to w sumie przy in vitro, to też można długo chcieć. wink
                              Zresztą ciotka znajomej urodziła naturalnie poczęte w wieku 55. Oczywiście ginekolog ją wyśmiał na pierwszej z tego tytułu wizycie (że dawno w pesel nie zaglądała). wink
                              • abc_meee Re: znalem lagodniejsze wersje... 16.10.20, 20:17
                                super ginekolog
                                z powołania ..
                          • anirat Re: znalem lagodniejsze wersje... 16.10.20, 19:16
                            Ja już nie chcę mięć.
                            • kevinjohnmalcolm Re: znalem lagodniejsze wersje... 16.10.20, 19:31
                              A wcześniej chciałaś? Co się zmieniło?
                              • anirat Re: znalem lagodniejsze wersje... 16.10.20, 19:47
                                To trudne do wyjaśnienia. Gdybym tak naprawdę chciała, to pewnie bym miała.
                                • anirat Re: znalem lagodniejsze wersje... 16.10.20, 19:48
                                  Z mężczyznami jest podobnie, większość chce mieć dzieci, za wszelką cenę.
                                  • flirting.shadow Re: znalem lagodniejsze wersje... 16.10.20, 21:13
                                    Egoizm w najczystszej postaci...
    • baenzai Re: Kogo? 10.10.20, 13:55
      Ile masz lat?
      • anirat Re: Kogo? 12.10.20, 15:48
        Kogo pytasz? Jeśli mnie to 40++
    • prawda_we_mgle Re: Kogo? 12.10.20, 11:07
      anirat napisała:

      > Kogo jednak szukacie, kogoś na chwilę, do spędzenia czasu, do zabawienia się, c
      > zy kogoś na zawsze, na dobre i złe, do końca świata? jakie macie nastawienie do
      > poznawania nowych osób?

      Ukochanego. Przyjaciela, Kochanka - w trójcy jednego wink - na resztę życia.
      (choć wiem, że to pewnie tylko mrzonki).
      • obrotowy eehh... 12.10.20, 15:56
        prawda_we_mgle napisała:
        > Ukochanego. Przyjaciela, Kochanka - w trójcy jednego wink - na resztę życia.


        no te kobity sa niepoprawne.
        - nigdy sie nie zmienia...
        • prawda_we_mgle Re: eehh... 12.10.20, 16:33
          Przykro mi to mówić, ale tacy przyziemni zdradzacze jak ty, obrotowy - kalają męski ród.
          Ja sobie szukam szlachetnego mężczyzny z duszą, a ty się zabawiaj z dziewkami z nizin etycznych, którym nie przeszkadza że jesteś żonaty - każdy z nas ma wolną wolę.
          • obrotowy mylisz sie , Aniele, 13.10.20, 14:32
            prawda_we_mgle napisała:

            a ty się zabawiaj z dziewkami z nizin etycznych,


            mylisz sie, Aniele, - nawet nie mialbym takich skad wziac.

            byly to wszystkie "po szkolach" - a niektore nawet adiuntki i docentki...
            • prawda_we_mgle Re: mylisz sie , Aniele, 13.10.20, 19:15
              obrotowy napisał:

              > prawda_we_mgle napisała:
              > a ty się zabawiaj z dziewkami z nizin ETYCZNYCH,

              > byly to wszystkie "po szkolach" - a niektore nawet adiuntki i docentki...

              wykształcenie nie ma nic do rzeczy w kwestiach etyki czy moralności wink

              ... a zatajałeś że masz w domu żonę? czy im to nie przeszkadzało?
              • obrotowy nadal mylisz sie , Aniele, 16.10.20, 18:01
                prawda_we_mgle napisała:
                > wykształcenie nie ma nic do rzeczy w kwestiach etyki czy moralności wink

                - oczywiscie, ze nie ma.

                ale Panie/Panienki z "nizin spolecznych" to nie byly - bo takich nie biore.

                wiec nie lamentuj.


                > ... a zatajałeś, że masz w domu żonę? czy im to nie przeszkadzało?

                oczywiscie, ze nie zatailem.

                spraw podstawowych - nie da sie zataic.

                a czy im przeszkadzalo ?

                napewno, bo jakiej kobiecie to nie przeszkadza ?

                no ale... "cos za cos"...
            • witrood Re: mylisz sie , Aniele, 13.10.20, 20:28
              Docentki to już starszawe musiały być.
              • obrotowy Ty nie mylisz sie , hloopcze, :) 16.10.20, 18:04
                witrood napisał:
                > Docentki to już starszawe musiały być.

                docentki tak, ale adiunktki byly duzo mlodsze smile

                PS. Nie dzialo sie to jednoczesnie. opisuje moje historie z przekroju 25-ciu lat...
    • searam Re: Kogo? 13.10.20, 22:31
      Cyt. "Wiem, że myślenie ma siłę sprawczą"
      Dokladnie.
      Dzisiaj, mialem wlasnie zdjac maseczke zblizajac sie do domu, ale pomyslalem, ze pewnie policja sie napatoczy.
      I stalo sie dokladnie tak jak pomyslalem.Radiowoz o metr ode mnie pojawil sie zza budynku !
      Ujrzeli moj przestrach i pognali dalej swiadomi przyciagniecia ich moimi myslami !
      Nie zartuje...
      • witrood Re: Kogo? 13.10.20, 22:33
        Z czego ten przestrach?
        • searam Re: Kogo? 13.10.20, 22:56
          witrood napisał:

          > Z czego ten przestrach?
          >
          Z poczucia niewypelnionego rzadowego nakazu i niesmaku wywolanego brakiem posluszenstwa wobec wladzy.
          • witrood Re: Kogo? 16.10.20, 19:43
            Jak policja nie widzi, to nie noszę na zewnątrz. Im więcej zakazów, tym bardziej nieposłuszny się robię. ,)
    • searam Re: Kogo? 17.10.20, 21:27
      " Kiedy On wreszcie znalazl swoj ideal kobiety, okazalo sie ze Ona jeszcze nie znalazla swojego idealu mezczyzny..."
      • kevinjohnmalcolm Re: Kogo? 17.10.20, 21:59
        "Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka