02.11.20, 09:54
dziś nic mi się nie chce robić. Leniwiec mi się jeszcze większy niż zazwyczaj odpalił. Chyba siorbnę herbatkę i co najwyżej pogapię się dziś na świat za oknem. W przerwach między drzemkami.wink
Obserwuj wątek
    • anirat Re: Jakoś... 02.11.20, 10:46
      U mnie pada, kolejny dzień. Na świat patrzę przez okno, ewentualnie z balkonu już kilka dni. Drzemki są, prawiec codziennie. Energii brak. Nic mi się nie chce.
    • prawda_we_mgle Re: Jakoś... 02.11.20, 11:01
      ja dziś pierwszy dzień pracy zdalnej... wstałam 7.50 (! smile ), odpaliłam lapka, sprawdziłam pocztę, poszłam z piesą na spacerek spokojny, zaszłyśmy do sklepu po produkty na dobry obiadek (bo dziś ff przychodzi), teraz siedzę, siorbię kawkę i się delektuję, że nie muszę jechać (!), pędzić (!) do roboty... za oknem kolorowo i wiatr lekko porusza drzewami, piesa śpi spokojnie, kot na kolanach... jest idealnie, chwilo trwaj... smile
      • anirat Re: Jakoś... 02.11.20, 11:07
        Sielska opowieść. Cóż mogę napisać?
        • prawda_we_mgle Re: Jakoś... 02.11.20, 11:27
          anirat napisała:

          > Sielska opowieść. Cóż mogę napisać?

          smile
          napisz jak Twoje zdrówko smile
          • anirat Re: Jakoś... 02.11.20, 11:51
            Mam dziwna duszność, taki brak tchu. mam tez inne objawy, zupełnie niestandardowe. Czekam na lepsze dni.
            • prawda_we_mgle Re: Jakoś... 02.11.20, 12:08
              anirat napisała:

              > Mam dziwna duszność, taki brak tchu. mam tez inne objawy, zupełnie niestandardo
              > we. Czekam na lepsze dni.

              Współczuję sad (trochę wiem co to znaczy, bo jako dziecko miałam astmę tongue_out).
              Obserwuj się, czy ta duszność się nie pogarsza uncertain
              Ściskam i czekamy... może to już zacznie się zaraz wycofywać ... smile
      • witrood Re: Jakoś... 02.11.20, 11:20
        Ja mam od połowy marca, ale diametralnie inaczej to u mnie wygląda.
        • prawda_we_mgle Re: Jakoś... 02.11.20, 11:26
          witrood napisał:

          > Ja mam od połowy marca, ale diametralnie inaczej to u mnie wygląda.

          Poczeeekaj, to dopiero pierwszy dzień wink
          Pewnie zaraz coś się posypie, na razie siedzę cichuuutko i cieszę się (domowym) życiem smile smile
      • obrotowy a co ff w weekend robil ? 02.11.20, 15:10
        prawda_we_mgle napisała:
        zaszłyśmy do sklepu po produkty na dobry obiadek (bo dziś ff przychodzi)...


        a co ff w weekend robil - mial pilna prace nie do odlozenia ?
        • prawda_we_mgle Re: a co ff w weekend robil ? 02.11.20, 18:59
          obrotowy napisał:

          > a co ff w weekend robil - mial pilna prace nie do odlozenia ?

          ma dzieci co drugi weekend smile
          a co... już wietrzymy coś złego ? Nie trzeba wszystkich brać swoją miarką wink
          • obrotowy Re: a co ff w weekend robil ? 03.11.20, 14:54
            prawda_we_mgle napisała:

            > obrotowy napisał:
            >
            > > a co ff w weekend robil - mial pilna prace nie do odlozenia ?
            >
            > ma dzieci co drugi weekend smile


            - no. dostalem szczera odpowiedz.

            a mogla byc tez wykretna smile
            • prawda_we_mgle Re: a co ff w weekend robil ? 03.11.20, 15:39
              obrotowy napisał:

              > ...szczera odpowiedz.
              > a mogla byc tez wykretna smile

              to nie w moim stylu... dawno temu świadomie wybrałam prostolinijność i tak mi dobrze smile ... każdemu polecam, w tym pokrętnym świecie smile
              • obrotowy alesz ja tez tak mam :) 03.11.20, 18:47
                prawda_we_mgle napisała:
                > to nie w moim stylu... dawno temu świadomie wybrałam prostolinijność i tak mi d
                > obrze smile ... każdemu polecam, w tym pokrętnym świecie smile


                alesz ja tez tak mam...

                i jako kobieciarz, leniwiec, balaganiasz itd...

                nie raz dostawam od mojej Slubnej i na tym foro po lbie smile
                • prawda_we_mgle Re: alesz ja tez tak mam :) 03.11.20, 20:01
                  obrotowy napisał:

                  > alesz ja tez tak mam...
                  > i jako kobieciarz, leniwiec, balaganiasz itd...
                  > nie raz dostawam od mojej Slubnej i na tym foro po lbie smile

                  smile
                  małe postawienie do pionu jeszcze nikomu nie zaszkodziło... smile
                  ja sama chętnie korzystam na forum z okazji, żeby mnie kto sprowadził czasem na ziemię... do dobre ćwiczenie pokory wink
                  • abc_meee Re: alesz ja tez tak mam :) 03.11.20, 21:11
                    inni to tylko mały bodziec
                    reakcja zaś to stan w którym jesteśmy
                    czyli generalnie albo ostateczniewink czy mamy w sobie zgodę na to, że to co sobie myślimy o sobie nie jest takie fajowe, albo jest inne, tyle, że ciężko było/jest to przyjąć.
                    ..
                    i generalnie nie chodzi o to, żeby ktoś sprowadzał na ziemię. Raczej, żebyśmy sami się sprowadzali.
                    No właśnie czasem dzięki bodźcom innych.
                    Ale to my musimy tę robotę wykonać. I nie na chwilę pochylić głowę z pokorą, żeby coś innym pokazać.

                    • prawda_we_mgle Re: alesz ja tez tak mam :) 03.11.20, 21:29
                      abc_meee napisała:

                      > inni to tylko mały bodziec
                      > reakcja zaś to stan w którym jesteśmy
                      > i generalnie nie chodzi o to, żeby ktoś sprowadzał na ziemię. Raczej, żebyśmy s
                      > ami się sprowadzali.

                      to prawda. ostatecznie cała robota i tak należy od nas (jeśli jesteśmy gotowi stanąć w prawdzie), jednak inni czasem dają nam bodziec, bez którego wgląd w samego siebie byłby znacznie trudniejszy, ze względu na własne mechanizmy obronne, schematy myślenia, ograniczenia, miłość własną i ego smile
                      • abc_meee Re: alesz ja tez tak mam :) 03.11.20, 21:34
                        tak, bodziec jest ważny.
                        Ale musi się zgrać z naszą chęcią reakcji na niego.
                        Inaczej chwilę nas pogryzie. I się rozpłynie.
                        Zapewne do następnego razu wink
                        itd. itp.
                        • prawda_we_mgle Re: alesz ja tez tak mam :) 03.11.20, 22:43
                          abc_meee napisała:

                          > tak, bodziec jest ważny.
                          > Ale musi się zgrać z naszą chęcią reakcji na niego.
                          > Inaczej chwilę nas pogryzie. I się rozpłynie.
                          > Zapewne do następnego razu wink
                          > itd. itp.

                          No tak... ale przecież cała reszta życia przed nami wink ... aż do ostatniego oddechu smile
                          youtu.be/LDFo6vk5QUk
    • e-zybi Re: Jakoś... 02.11.20, 14:31
      Żeby Ci się tak chciało, jak ci się nie chce i zrobił dzisiaj, to co masz zrobić jutro...to jutro też miałbyś labę wink
    • szarlotka_ja Re: Jakoś... 02.11.20, 18:52
      Jak poniedziałek leniwy, to cały tydzień taki może być wink.
      • silencjariusz Re: Jakoś... 02.11.20, 19:13
        Nie no... Nie wytrzymałem w chacie i polazłem szlajać się po chutorowych drożynach.wink
        • szarlotka_ja Re: Jakoś... 02.11.20, 19:21
          Widzę, że pochmurno jak i u mnie wink
          • silencjariusz Re: Jakoś... 02.11.20, 19:23
            Tak. Ale pogoda rowerowa była. Prawie nie wiało. Żeby tylko chęci były to człek by dzień na rowerze spędził.wink
            • szarlotka_ja Re: Jakoś... 02.11.20, 19:31
              Ja w tym roku prawie wcale na rowerze nie pojeździłam sad
              • silencjariusz Re: Jakoś... 02.11.20, 19:48
                No i ja 1000 km mniej niż w zeszłym roku zrobiłem.
                • szarlotka_ja Re: Jakoś... 02.11.20, 20:32
                  Jak to Sil obliczył?
                  • silencjariusz Re: Jakoś... 02.11.20, 20:43
                    Ja nie liczyłem. Licznik tak wskazuje.wink
                    • szarlotka_ja Re: Jakoś... 02.11.20, 21:47
                      Ja mam wrażenie, że czasem licznik oszukuje. Na endomondo sprawdzałam, bo dystans był bardziej dokładny, ale też się popsuli ostatnio wink.
                      • silencjariusz Re: Jakoś... 02.11.20, 22:17
                        Mnie wystarcza dokładność pi razy oko. Podobne odległosci na tej samej trasie pokazywały mi różne liczniki. No i mniej więcej pokrywa się to z tym co pokazuje telefon.
                        • szarlotka_ja Re: Jakoś... 02.11.20, 22:43
                          Lubię mieć dokładnie mierzony dystans, jak mi się coś nie zgadza to się wkurzam big_grin.
                          • silencjariusz Re: Jakoś... 02.11.20, 23:08
                            Co kto lubi.tongue_out
              • obrotowy ja tez nie. 03.11.20, 14:56
                szarlotka_ja napisała:
                > Ja w tym roku prawie wcale na rowerze nie pojeździłam sad


                ja tez nie.

                bo kolejna pompke mi ukradli i cala para ze mnie zeszla - by isc do sklepu po kolejna...
        • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 03.11.20, 23:40
          Ładnie...Tak lubię smile

          • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 03.11.20, 23:52
            Tak było u mnie.
            • silencjariusz Re: Jakoś... 04.11.20, 00:13
              I ja lubię takie dróżki.
              • silencjariusz Re: Jakoś... 04.11.20, 00:19
                Dziś, znaczy wczoraj było tak.
                • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 04.11.20, 00:21
                  smile
                  • silencjariusz Re: Jakoś... 04.11.20, 00:39
                    A co to za skapujące gile?wink
                    • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 04.11.20, 21:09
                      Zepsuję sobie wizerunek, ale moje nie są aż tak perliste wink
                  • prawda_we_mgle Re: Jakoś... 04.11.20, 11:28
                    Ale ładne zdjęcie smile
                    A na mojej działeczce było tak, tałemniczo i nieco złowrogo, wczesnym wieczorkiem...
                    • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 04.11.20, 21:10
                      Urokliwie smile
                      • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 04.11.20, 21:22
                        Moja jesienna "sadzawka" smile
                        • kevinjohnmalcolm Re: Jakoś... 04.11.20, 22:10
                          Buntoś, Sówko, ale piękne miejsca!!!
                          Tylko pozazdrościć.
                          • prawda_we_mgle Re: Jakoś... 04.11.20, 22:46
                            kevinjohnmalcolm napisał:

                            > Buntoś, Sówko, ale piękne miejsca!!!
                            > Tylko pozazdrościć.

                            Dziękuję smile
                            Dodatkowo mam sentyment do tego miejsca, bo w lecie z ex-mężem tam się kąpałam na golaska, hihi, a mąż patrzył, czy nikt nie idzie smile. Super wspomnienia, ale chyba czas je zakopać głęboko uncertain
                          • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 04.11.20, 22:50
                            A jak szkoda je opuszczać i wracać w mury...
                        • szarlotka_ja Re: Jakoś... 04.11.20, 22:25
                          U mnie taka wink
                          • silencjariusz Re: Jakoś... 04.11.20, 22:30
                            He he... Też urokliwa.wink
                            • szarlotka_ja Re: Jakoś... 04.11.20, 22:34
                              Ciągle pada i pada sad
                              • silencjariusz Re: Jakoś... 04.11.20, 22:36
                                Dzisiaj prawie 40 km w deszczu jechałem. I byłoby super gdybym kaptur miał albo jakąś czapę. Teraz słabuję na umyśle, bo mi mózg wymroziło na ukrainie.wink
                                • szarlotka_ja Re: Jakoś... 04.11.20, 22:39
                                  Jak to mawiała moja babcia: na glupote nie ma leku wink
                                  • silencjariusz Re: Jakoś... 04.11.20, 22:44
                                    A no nie.tongue_out
                                  • szarlotka_ja Re: Jakoś... 04.11.20, 22:46
                                    A jeszcze kilka dni temu było tak wink
                                    • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 04.11.20, 22:47
                                      Cudnie smile
                                    • prawda_we_mgle Re: Jakoś... 04.11.20, 22:48
                                      szarlotka_ja napisała:

                                      > A jeszcze kilka dni temu było tak wink

                                      Ale pięknie smile. A to zielone to trawa, czy wschodząca ozimina?
                                      • szarlotka_ja Re: Jakoś... 04.11.20, 22:53
                                        Trawa
                                    • silencjariusz Re: Jakoś... 04.11.20, 22:55
                                      U mnie wstrząśnienie mózgu było wywołane nawierzchnią.wink
                                      • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 04.11.20, 22:59
                                        To chyba nie tylko głowa ucierpiała wink
                                        • silencjariusz Re: Jakoś... 04.11.20, 23:01
                                          Sztyca amortyzowana ładnie pracuje na takich nierównościach. Więc zad nie ucierpiał.wink
                                          • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 04.11.20, 23:05
                                            To ból się równomiernie nie rozłożył wink
                                            • silencjariusz Re: Jakoś... 04.11.20, 23:17
                                              Drgania z kierownicy przenosi na łebek. wink
                                              • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 04.11.20, 23:24
                                                Specyficzna i bolesna stymulacja wink
                                                Dziwnie to pewnie zabrzmi, ale ja właśnie dlatego nie mogę jeździć na rowerze wink
                                      • prawda_we_mgle Re: Jakoś... 04.11.20, 23:04
                                        silencjariusz napisał:

                                        > U mnie wstrząśnienie mózgu było wywołane nawierzchnią.wink

                                        Oooo! Prawdziwe "kocie łby"! Ileż już lat nie widziałam!
                                        • prawda_we_mgle Re: Jakoś... 04.11.20, 23:06
                                          prawda_we_mgle napisała:

                                          > Oooo! Prawdziwe "kocie łby"! Ileż już lat nie widziałam!

                                          U was też się tak na to mówi?
                                      • szarlotka_ja Re: Jakoś... 04.11.20, 23:08
                                        A jak z kręgosłupem szyjnym u Sila? Być może tam tkwi problem?
                                        • prawda_we_mgle Re: Jakoś... 04.11.20, 23:09
                                          szarlotka_ja napisała:

                                          > A jak z kręgosłupem szyjnym u Sila? Być może tam tkwi problem?

                                          Bo moralnego to raczej nie było gdzie nadwerężyć tongue_out smile
                                        • silencjariusz Re: Jakoś... 04.11.20, 23:18
                                          Z szyjnym problemów raczej nie mam. Raczej lędźwiowy. Do tego biodro i kolano się sypią.wink
                                          • szarlotka_ja Re: Jakoś... 04.11.20, 23:27
                                            Skoro po jeździe na rowerze, na takim podłożu, ma Sil takie objawy jak wyżej opisane to nie sądzę, że szyjny jest ok, ale spierać się nie będę. Sil lepiej wie tongue_out.
                                            • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 04.11.20, 23:30
                                              szarlotka_ja napisała:

                                              > Skoro po jeździe na rowerze, na takim podłożu, ma Sil takie objawy jak wyżej op
                                              > isane to nie sądzę, że szyjny jest ok,

                                              I ja mam podobne podejrzenia...

                                            • silencjariusz Re: Jakoś... 04.11.20, 23:48
                                              Ale bierze Szarlotta pod uwagę to, że wyolbrzymiam pisząc o kocich łbach.wink
                                              • szarlotka_ja Re: Jakoś... 05.11.20, 00:05
                                                A czy Sil bierze pod uwagę fakt, że głowa się przyczepia do reszty właśnie za pośrednictwem kręgosłupa szyjnego? wink
                                                • silencjariusz Re: Jakoś... 05.11.20, 00:41
                                                  Czy Szarlotta chce mi powiedzieć, że wie lepiej, który odcinek kręgosłupa boli mnie bardziej?wink
                                                  • szarlotka_ja Re: Jakoś... 05.11.20, 19:12
                                                    Ja nic nie chcę. Zapytałam tylko o kręgosłup szyjny to Sil się czepia tongue_out
                                                  • silencjariusz Re: Jakoś... 05.11.20, 19:24
                                                    kiss Nie czepiam się. Wiem, że kręgosłup mam jak paragraf pokręcony. No ale co zrobić... uncertain
                                • prawda_we_mgle Re: Jakoś... 04.11.20, 22:40
                                  silencjariusz napisał:

                                  > Dzisiaj prawie 40 km w deszczu jechałem.

                                  Nono, szacun smile. Ale Silu, nie wypominając wieku - ty już dbaj o siebie, nie szalej tak wink


                                  > ...Teraz słabuję na umyśle

                                  czyli bez specjalnych zmian, hihi big_grin
                          • prawda_we_mgle Re: Jakoś... 04.11.20, 22:42
                            szarlotka_ja napisała:

                            > U mnie taka wink

                            tak mi to pasuje na siedlisko bobrów smile... są tam u Ciebie? Bo u mnie to za blisko ludzi, niestety ...
                            • szarlotka_ja Re: Jakoś... 04.11.20, 22:44
                              Podobno są, ale ja jeszcze nie miałam przyjemności. W sensie z bobrem, bo z drzewem opracowanym przez bobra to tak.
                          • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 04.11.20, 22:49
                            Jest klimat wink
                        • prawda_we_mgle Re: Jakoś... 04.11.20, 22:47
                          sowa.zagrodowa napisała:

                          > Moja jesienna "sadzawka" smile

                          Cudny spokój aż bije od tego miejsca smile
                          • sowa.zagrodowa Re: Jakoś... 04.11.20, 22:52
                            Tak...smile Szczególnie o świcie i przed zmierzchem.
      • witrood Re: Jakoś... 02.11.20, 21:45
        Oj, nie bo ja niedawno skończyłem robotę (od 7 miałem tylko godzinną przerwę - pobiegać do lasu poszedłem). Tyle że się zanosi że tak będzie, bo w przyszłym tygodniu mam 3 dni szkolenia, więc muszę podgonić z robotą.
    • silencjariusz Re: Jakoś... 05.11.20, 14:05
      Dziś było tak.
      • witrood Re: Jakoś... 05.11.20, 14:40
        Ładnie. Zielono jeszcze.
        • silencjariusz Re: Jakoś... 05.11.20, 19:21
          To ozimina.
          • witrood Re: Jakoś... 05.11.20, 20:06
            No to spora już chyba. U mnie obsianych pól mało. Jak już to kukurydzą albo rzepakiem.
      • szarlotka_ja Re: Jakoś... 05.11.20, 19:13
        Raczej tak wink
        • silencjariusz Re: Jakoś... 05.11.20, 19:25
          Widzę, że przestało padać.wink
          • witrood Re: Jakoś... 05.11.20, 20:08
            Ładny był dzień, ale nie miałem czasu skorzystać. Za 1,5h pójdę się przebiec.
            • witrood Re: Jakoś... 05.11.20, 20:09
              Ciekawe, czy jak będzie już narodowa kwarantanna im. Kaczyńskiego, to chociaż na spacer będzie można legalnie iść? Ja będę chodzić nawet nielegalnie. wink
            • silencjariusz Re: Jakoś... 05.11.20, 20:29
              A czym nos i usta zakrywasz przy bieganiu?
              • witrood Re: Jakoś... 05.11.20, 20:32
                A niczym. Po cholerę? wink Bieganie to nie sport?
                • silencjariusz Re: Jakoś... 05.11.20, 20:48
                  Tak tylko pytałem.wink
                  • witrood Re: Jakoś... 05.11.20, 20:49
                    NIestraszne mi matołkowe nakazo-zakazy. wink
                  • witrood Re: Jakoś... 05.11.20, 21:55
                    Przebiegłem dwa kiloski. Piąty dzień boegania odhaczony. wink
                    • silencjariusz Re: Jakoś... 05.11.20, 22:05
                      Brawo. Ja w tym czasie drzemkę zaliczyłem.wink
          • szarlotka_ja Re: Jakoś... 05.11.20, 20:16
            Owszem, w końcu przestało ale zaczęło być zimno suspicious
            • silencjariusz Re: Jakoś... 05.11.20, 20:30
              Zimno i wietrznie. Dziś w czapie śmigałem ukrainą.wink
            • silencjariusz Re: Jakoś... 05.11.20, 20:31
              No ale przecież Szarlotta lubi zimno.wink
              • szarlotka_ja Re: Jakoś... 05.11.20, 20:34
                Lubię mróz, a nie takie coś co teraz nam pogoda serwuje wink
                • witrood Re: Jakoś... 05.11.20, 20:46
                  Leć lepiej na zakupy do Czech, bo od poniedziałku granicę z nami zamykają. wink
                  • szarlotka_ja Re: Jakoś... 05.11.20, 21:10
                    I bardzo dobrze, że zamykają. Na zawsze powinni zamknąć suspicious
                • silencjariusz Re: Jakoś... 05.11.20, 20:49
                  Zaraz i mróz będzie.wink
                  • szarlotka_ja Re: Jakoś... 05.11.20, 21:10
                    I bardzo dobrze. Już się nie mogę doczekać smile
                    • silencjariusz Re: Jakoś... 05.11.20, 22:06
                      Ja nie tęsknię i nie czekam.wink
                      • szarlotka_ja Re: Jakoś... 05.11.20, 22:16
                        I zapewne do Sila przyjdzie mróz, a do mnie nie wink
                        • witrood Re: Jakoś... 05.11.20, 22:27
                          Może lepiej Śnieżynka? Po co Silowi Dziad Mróz? wink
                        • silencjariusz Re: Jakoś... 05.11.20, 22:28
                          Wiadomo. W końcu najzimniej jest na wschodzie.
                          • witrood Re: Jakoś... 05.11.20, 22:30
                            W Ogrodnikach.
                          • szarlotka_ja Re: Jakoś... 05.11.20, 23:32
                            Mnie zima ostatnio rozczarowuje.
                            • silencjariusz Re: Jakoś... 06.11.20, 00:07
                              Mnie pozytywnie zaskakuje.wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka