Dodaj do ulubionych

mam dosyć

08.11.20, 20:30
Mam dosyć "pokazywania", że jestem młodsza. Tak.
to mój problem.
Ale mam dosyć.
Wyglądam młodziej, czuję się młodziej (bla bla).
Ale ku... metryki nie oszukam.
Czyli to co zawsze gadam.. za stara, za młoda...
W tym kraju stereotypy rządzą.
W dud/p -zie z tym.
Obserwuj wątek
    • witrood Re: mam dosyć 08.11.20, 20:34
      Na osiemnastkę Cię zaprosili/nie zaprosili czy co? wink Ja też nie oszukam, ale co mnie dziwi, to że sporo obcych osób zaczyna ze mną rozmowę na ty ostatnio (i to takich 15-20 lat młodszych) . wink
    • anirat Re: mam dosyć 08.11.20, 20:36
      Wszyscy uważają się za młodszych niż są, oszukują siebie i starają się oszukać innych, ze są młodsi niż są, ale nie są. Metryki nie oszukasz.
      Ja wieku nie ukrywam, nie odmładzam się. Śmieszy mnie to u innych.
    • witrood Re: mam dosyć 08.11.20, 20:58
      Sporo zależy od genetyki. Jedni mają głębokie zmarszczki zaraz po 20, inni nie mają do starości. Jedni mają zgrabne ciało długo długo, inni nawet w młodości konsystencji galarety. Ja miałem kolegę w liceum, który mając 15 lat wyglądał na 35, drugi na 25. Także ciesz się. wink
      • prawda_we_mgle Re: mam dosyć 08.11.20, 21:09
        witrood napisał:

        > Sporo zależy od genetyki. Jedni mają głębokie zmarszczki zaraz po 20, inni nie
        > mają do starości. Jedni mają zgrabne ciało długo długo, inni nawet w młodości k
        > onsystencji galarety. Ja miałem kolegę w liceum, który mając 15 lat wyglądał na
        > 35, drugi na 25. Także ciesz się. wink

        A moim zdaniem wygląd ma mniejsze znaczenie niż osobowość ... nawet jak ktoś ci z daleka wygląda dosyć staro, a po poznaniu się "widzisz go" (odbierasz) jako znacznie młodszą osobę - to ten obraz młodszej osobowości przeważa w postrzeganiu, nie wygląd zewnętrzny.
        • kevinjohnmalcolm Re: mam dosyć 08.11.20, 21:29
          prawda_we_mgle napisała:
          > nawet jak ktoś ci z daleka wygląda dosyć staro, a po poznaniu się "widzisz go" (odbierasz)
          > jako znacznie młodszą osobę - to ten obraz młodszej osobowości przeważa w postrzeganiu,
          > nie wygląd zewnętrzny.


          Zgadza się. Liczy się wiek odczuwalny, a nie ten z metryki. Różnica może wynosić kilkadziesiąt lat.


          https://img13.demotywatoryfb.pl//uploads/201009/1285514188_by_bronson84_600.jpg
        • tzn.aga Re: mam dosyć 08.11.20, 23:54
          Jak ktoś ci wygląda dość staro to w poznaniu nie odbierzesz go młodo bo go nie poznasz bo ci wygląda staro.
          To tak samo jak z urodą/brzydotą.
          • kevinjohnmalcolm Re: mam dosyć 09.11.20, 00:31
            Nigdy Ci się nie zdarzyło spotkać młodego człowieka, który pierniczył jak stary dziad? Co z tego że był młody ciałem, skoro umysłowo miał ponad 60 lat.
            Podobna sytuacja w drugą stronę - bywają osoby stare ciałem, które są młode duchem i ich wieku się zupełnie nie odczuwa.
            • tzn.aga Re: mam dosyć 09.11.20, 17:21
              Oczywiście, że tak.
              Ja odniosłam się do stwierdzenia, że: "nawet jak ktoś ci z daleka wygląda dosyć staro, a po poznaniu się..."
              Rozumiem, że jak ci ktoś z daleka wygląda staro to idziesz go poznać bliżej bo może jest młody w środku?
              Staram się nawiązywać znajomości z osobami zbliżonymi do mnie wiekiem.
              Mam na myśli poznawanie celowe a nie mimowolne np.: w pracy.
              • kevinjohnmalcolm Re: mam dosyć 09.11.20, 19:04
                tzn.aga napisała:

                > Staram się nawiązywać znajomości z osobami zbliżonymi do mnie wiekiem.

                A ja z dużo młodszymi (nie trawię rówieśników, pierniczą jak stare dziady i baby), więc dyskryminuję podwójnie smile
    • prawda_we_mgle Re: mam dosyć 08.11.20, 21:05
      Zadanie na drugą połowę życia: mieć wyje...ane na to, ktoś tam inny myśli na Twój temat...
      Gadają? A w dupie, niech gadają... I tak będą gadać... Zauważą, że się starzejesz? Xuj z tym, nie se zauważą.

      Ale inna kwestia z tym twoim "metryki nie oszukam"... metryka to tylko kawałek papieru... jakieś cyferki tam są, komu to na co potrzebne...Jeśli jednak czujesz, że się starzejesz, warto pomyśleć, co zrobić dla siebie, żeby spowolnić ten stan... nie dla innych (xuj z nimi - tyle samo dobrych wspaniałomyślnych ludzi, co wrednych - ich wybór).
      To, co ja stosuję: zdrowe jedzenie (a czasem niezdrowe i mam z tego taką samą kupę radości), dobre wysypianie się, trochę ruchu, usuwanie ze swojego otoczenia toksyków lub ćwiczenie prawidłowego na nich reagowania... fajny seks, medytacje (lub inne wyciszanie zbyt głośnego umysłu), czasem dawanie innym z siebie (nie myślenie o sobie dobrze mi robi), a czasem przyjmowanie od innych (głównie pomocy - bez poczucia winy), no a przede wszystkim kochanie kogoś (choć jak akurat nie ma kogo, to też jest ok).
      Ne ukrywam w swoim otoczeniu swojego wieku i z lekką kpiną patrzę w oczy tym, którzy sugerują, że dla swojego dobra (korzyści) powinnam go ukryć.

      Oczywiście, są irytujące kwestie: czasem boli mnie w krzyżu, czasem nie mogę odczytać składników na opakowaniu, czasem błyskotliwa myśl przychodzi za późno... albo wcale tongue_out wink - ale bardzo dużo zależy od tego , jak się do tego podejdzie... Moim zdaniem bardziej niszczą naszą duszę reakcje na zdarzenia, niż same zdarzenia... można siedzieć pod śmietnikiem i być szczęśliwym... wszystko to kwestia stanu świadomości.
      Mój stan świadomości (jaki w sobie trenuję) to pogoda ducha i spokój wewnętrzny... także hasełko na najbliższe 40 lat: Masz problem z moim wiekiem? Twój problem wink smile
      I to naprawdę działa.
    • searam Re: mam dosyć 08.11.20, 21:18
      Chodz...przytule cie...rozepne ci to, co tak uwiera...zdejmiesz to, co tak uciska...
      Nie ma zadnego wieku...to tylko ksiazkowa historia...
      Cssss....
    • witrood Re: mam dosyć 08.11.20, 21:56
      Ja mam niedawne obserwacje dotyczące wieku z roboty. Przyjęli młodego (jeszcze studiów nie skończył) do roboty, nie przedłużyli mu umowy. Teoretycznie się nadawał, w praktyce nie. Przyjęli babkę 45+. Teoretycznie cv bardzo dobre, ale w głowie schizy i chyba problem z nałogiem, czego nie udało się wykryć w rekrutacji. Po miesiącu do wylotu. wink
      • prawda_we_mgle Re: mam dosyć 08.11.20, 22:14
        W pracy jednak wiele zależy od osobowości, a nie od wieku... My 40+ jesteśmy nauczeni pracować, niektórzy zaczynają słabiej kumać, ale są dość pracowici, uczciwi... A ci młodzi, co teraz do mnie przychodzą - to: sianko w głowie, nie bardzo chce im się wysilić szare komórki (wszystko muszą mieć podane na tacy), mniemanie o sobie wywalone w kosmos, i tylko patrzą, jakby się tu poopierdalać.
        Lubię z nimi gadać, pośmiać się, ale wyegzekwować porządnie zrobioną robotę - to trudno big_grin
        • witrood Re: mam dosyć 08.11.20, 22:19
          45+ oprócz schiz i nałogu z pracowitością właściwie też miała problem. Jako że praca zdalna, ciężko było ją dorwać. No i zaczęła odwalać takie numery, że nie wiadomo było, czego się można po niej spodziewać. wink
            • witrood Re: mam dosyć 08.11.20, 22:37
              Trochę i wieku. Takie jazdy rzadziej zdarzają się w wieku 25 lat (wtedy może i się ma najwyższe mniemanie o sobie). U niektórych jednak z czasem wyraźnie w głowie się psuje. wink
              • prawda_we_mgle Re: mam dosyć 08.11.20, 23:20
                witrood napisał:

                > Trochę i wieku. Takie jazdy rzadziej zdarzają się w wieku 25 lat (wtedy może i
                > się ma najwyższe mniemanie o sobie). U niektórych jednak z czasem wyraźnie w gł
                > owie się psuje. wink

                Ale po weekendowych melanżach młodzież tez nieco słabiej kuma... miałam taką podwładną, co w poniedziałek i wtorek, jak do niej mówiłam, tak dziwnie na mnie patrzyła, beznamiętnie (brak iskierki zrozumienia w oku big_grin), tylko kiwała głową... i robiła robotę zupełnie odwrotnie niż jej mówiłam, a częściej wcale... W dalsze dni tygodnia już w miarę kumała... Okazało się, że ona po prostu duuużo imprezowała w weekendy, a ja się dopatrywałam jakiejś choroby psychicznej big_grin big_grin. Dowiedziałam się przypadkiem, gdy w pewien poniedziałkowy poranek, jadąc do pracy, znalazłam ją śpiącą na ławce na moim przystanku autobusowym... tongue_out
        • kevinjohnmalcolm Re: mam dosyć 09.11.20, 00:00
          prawda_we_mgle napisała:
          > A ci młodzi, co teraz do mnie przychodzą - to: sianko w głowie, nie bardzo chce
          > im się wysilić szare komórki (wszystko muszą mieć podane na tacy


          Zaręczam, że wśród młodych jest mnóstwo niesamowicie zdolnych mega inteligentnych i chętnych do pracy ludzi, trzeba ich tylko wyłowić. Problem w Twojej firmie polega wyłącznie na tym, że przyjęte zostały kaleki życiowe. Na pewno warunki w ogłoszeniu były na tyle dobre żeby skusić osoby z olejem w głowie?

          U mnie w firmie jest dwóch młodych chłopaków (jeden na część etatu, bo jeszcze studiuje), są fantastyczni. Ten starszy (już po studiach) nie dość że jest lepszy od większości zespołu, to jeszcze jest świetnym kumplem, przyjaźnię się z nim także poza pracą. Młodzi ludzie są super!
          • prawda_we_mgle Re: mam dosyć 09.11.20, 12:42
            kevinjohnmalcolm napisał:

            > Zaręczam, że wśród młodych jest mnóstwo niesamowicie zdolnych mega inteligentny
            > ch i chętnych do pracy ludzi, trzeba ich tylko wyłowić. Problem w Twojej firmi
            > e polega wyłącznie na tym, że przyjęte zostały kaleki życiowe. Na pewno warunk
            > i w ogłoszeniu były na tyle dobre żeby skusić osoby z olejem w głowie?


            Problem w mojej firmie to to, że nie zatrudnia się nie tych, którzy faktycznie wygraliby rekrutację (dlatego już dawno odmówiłam udziału w farsie zwanej dla niepoznaki "rozmowami rekrutacyjnymi"), tylko po znajomości (całe takie instytucje to są tylko stołki polityczne), czyli przychodzi jakiś kuzynek znanego działacza politycznego z Pierdziszewa dolnego (branża rolnicza), który może i skończył jakieś MBA (ale ogólnie jest mało rozwinięty intelektualnie), u siebie na wsi to jest "hoho", ma kasę, wujka na stanowisku... a tu trzeba... PRACOWAĆ. I dzieciak jest obrażony! big_grin (bo nagle okazuje się, że pensję co zarabia to więcej dostawał od taty kieszonkowego, a teraz bidulkę wygnali do "ciężkiej pracy" big_grin). No i trzeba się z takim dogadać, i to najlepiej grzecznie, bo jak nie, to pójdzie na skargę do wujka i jeszcze wylecisz z roboty pod byle pretekstem tongue_out smile
            Oczywiście zdarzają się też normalni i fajni, ale to już jak trochę dostaną w dupkę od życia (zaczynają dobiegać 30) i od razu fajniej się z takimi gada... zaczynają kumać, że nic nie jest czarne albo białe i że chlebek z nieba nie spada, miewają koty które od czasu do czasu narzygają i rozumieją ciągi przyczynowo-skutkowe (np. że jak nie zapłacą za prąd to im ktoś odłączy)... no ogólnie zaczynają rozumieć życie smile
            • kevinjohnmalcolm Re: mam dosyć 09.11.20, 19:10
              prawda_we_mgle napisała:

              > po znajomości

              Jak to tradycyjnie w Polsce bywa. Ile firm osiągałoby zdecydowanie większe zyski i ogólnie działało znacznie lepiej, gdyby nie powszechny nepotyzm. Czy dożyję czasów kiedy to się w Polsce skończy?
              No cóż, pozdrawiam z Anglii... sad

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka