salsa13 01.04.08, 19:33 Załóżmy sobie wątek w którym będziemy wylewali żale dnia codziennego, nasze bolączki, problemy, trudne sytuacje... jedni się żalą, drudzy wspierają niby dziwne ale jeżeli się wygadamy to pomaga Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
petronela-16 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 19:52 Super pomysł,własne przed chwilą( nie zamierzając!!!! ) pokłóciłam sie z sąsiadem rodziców ,który doprowadził mnie do łez .... Jak to dobrze ,ze tu jestem -od razu zrobiło mi sie lepiej , że mogłam KOMUŚ powiedzieć ...o tym przykrym incydencie ! Odpowiedz Link
your_kitty Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 19:54 to ja skorzystam i pożalę się... bo właśnie ktoś mnie mnie olał... a ja zamiast się uczyć wylewam łzy (( buuu tak mi smutno... Odpowiedz Link
salsa13 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:08 kitty jeżeli Cię to pocieszy choć troszkę regularnie zaliczam to czyjeś olewanie... wiem, co czujesz Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:19 salsa13 napisała: > regularnie zaliczam to czyjeś olewanie... Zabrzmiało strasznie. Ała ( Odpowiedz Link
niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 19:54 Witaj Matko Założycielko Ja chciałam napisać, że miałam całkiem dobry dzień.Żal tylko,że nie ma nikogo żywego, komu mogłabym o tym opowiedzieć.Lata mi wprawdzie nad głową jakaś mucha.Można spróbować.... Odpowiedz Link
salsa13 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:06 niki czyli dzisiaj wspierasz innych, do dzieła!!! Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:17 O matko ksiażka jest o takim tytule. O Niki dziś mam podobny problem. Całkiem niedawno wróciłam do domu z długiego spaceru. Mam tu pod nosem u siebie piękne stawy. Tak sobie chodziłam, patrzyłam. Słuchałam nawoływania kaczej mamy, bo jej maleństwa jakoś nieopacznie wcześnie na świat się wyrwały No całkiem pięknie było na spacerze, ale pogadać mogłam sama ze sobą w ciszy. Muchy nie widzę, żeby latała, ale idzie mrówka... Odpowiedz Link
niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:26 Witaj Dunka Jak ja dawno nie byłam na spacerze.Nie chce mi się samej chodzić.Poza tym ja to bym sobie po lesie pochodziła albo i po górach.Mrówka lepsza słuchaczka zdaje mi się .Mucha sie i mnie dekoncentruje... Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:40 Do lasu jutro dojdę jak nie będzie padać, bo coś słuchy chodzą na mieście, że będzie deszcz. Chodzić wolę po równym z prostego względu jest lżej. Ja chodzę sama, inaczej bym z domu nie wychodziła, Zresztą chodzenie mnie uspokaja. Odpowiedz Link
niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:47 Po równym lżej, ale w górach za to widoki zapierające dech w piersiachA poza tym przy takim wysiłku nadprodukcja endorfin.Jak ja to lubię.Co ja mówię lubię, ja to uwielbiamIdzie wiosna, może uda się gdzieś wyskoczyć chociaż na chwilkę. Deszcz? U nas też zapowiadają.Ale spacer w deszczu, wiosennym deszczu może być całkiem przyjemny... Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:11 Niki spacer w deszczu super sprawa, ale jak dla mnie dopiero w maju. Wtedy nawet nie korzystam z parasola. Górami cieszę oczy Odpowiedz Link
niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:26 Maj najpiękniejszy miesiąc..Najpiękniejszy! Odpowiedz Link
marekfk Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:41 Dobry wieczór miłym Paniom.... Słucham jak sobie rozmawiacie....samotni w sieci- no ,słuchając Was - to i ta samotność nie taka oczywista ( wirtualna rzecz jasna ) Odpowiedz Link
marekfk Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:01 Hmmm dziękuję niki ..a założycielka nasza uciekła ? Salso !!! Odpowiedz Link
niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:03 Założyła i zostawiła nas na pastwę losu Odpowiedz Link
marekfk Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:08 nooo.. To trochę tak jak zaproszeni goście czekający przed drzwiami ...i spogladający na zegarki ..nie ta godzina czy co ? Żartuję rzecz jasna Odpowiedz Link
niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:16 Eeee tam przed drzwiami.Ja już rozsiadłam się w fotelu.I mi tutaj całkiem przyjemnie Odpowiedz Link
marekfk Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:33 ale kwiaty więdną i w ogóle . No co tak długo? No dobrze , posuń się troszkę ,też sobie na chwilę usiądę.. Odpowiedz Link
salsa13 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:33 w tym wątku to my wszyscy jesteśmy gospodarzami Odpowiedz Link
niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:37 Ale na inauguracji obecność założycielki nie tylko wskazana, ale i niezbędna Odpowiedz Link
niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:40 Hahahahhhhahaaa.Jestem naturalnie pod wrażeniem Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:43 Tak Salsa ma misję. Ona czuwa... Jest zawsze tam, gdzie potrzeba. To mnie urzeka Odpowiedz Link
marekfk Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:49 o masz ....zdaje się że przysnąłem z tego wszystkiego ....no właśnie - Dobry wieczór Salso Odpowiedz Link
niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:54 Nooo.Już myślałam, że trzeba Cię będzie jakimś kuksańcem obudzić Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:55 Trzymaj mocno i nie puszczaj, Ją warto trzymać Pozytywów cały ogrom.... Odpowiedz Link
salsa13 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:58 To ja się Was trzymam i nie puszczam a teraz zmykam śnić... paaaaaaaaa do jutra, może będzie lepsze??? Odpowiedz Link
marekfk Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:00 Hmm ,no macie rację ... tylko zdaje się że .... No nic , uciekam -dobranoc dziewczyny pa pa pa pa Salso Odpowiedz Link
niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:05 Jutro musi być lepsze. Przynajmniej dzisiaj bądźmy przy nadziei!!!Dobrej nocy Odpowiedz Link
petronela-16 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:33 Tak Was sobie poczytałam i niestety doszłam do wniosku ,ze i chyba tutaj nie ma dla mnie miejsca - niestety !!!! Wszędzie trzeba mieć znajomości nawet na Forum dla Samotnych. Ps. Mimo to , z tego co sobie poczytałam to fajowi jesteście . Odpowiedz Link
kolesta Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:39 petronela-16 doszłam do takiego samego wniosku jak Ty. Dlatego praktycznie się nie odzywam tylko po prostu czytam... Smutno Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:46 Dziewczyny nie opowiadajcie tu takich tam... Jestem na forum nieco ponad miesiąc i na poczatku też nikogo nie czaiłam. Teraz oswoiłam wszystko i jest ok. Nie skupiajcie się tylko na czytaniu. Głowa do góry i do przodu marsz - moje ulubione zdanie. Powodzenia. Odpowiedz Link
petronela-16 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:50 Dzięki, pewnie masz rację ....może za szybko chciałam się rozkręcić. Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:55 Ja nie lubie szybkości. Wolę, żeby wszystko było powoli, żeby były łagodne przejscia. Też za nim tu zaczęłam cokolwiek pisac dużo czytałam. Nie rezygnuj. Pisz o swoich smutkach, szczęściach. Po to jest to forum. A teraz życzę Ci dobrej nocy Odpowiedz Link
petronela-16 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 23:01 Dobranoc. Ja też już chyba znikam , dość mam wrażeń na dzień dzisiejszy. Odpowiedz Link
kolesta Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 23:17 Postaram się, dzięki za słowa otuchy. Pozdrawiam Odpowiedz Link
petronela-16 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:46 No właśnie smutno bardzo ,bardzo !!!Fakt jestem tu od paru dni i trochę to trwało zanim sie odważyłam tu znaleźć, miałam nadzieje że spotkam tu osoby równie samotne i chętne do pogadania ... serdecznie pozdrawiam ps jak widać w życiu trzeba na wszystko zapracować ! Odpowiedz Link
kolesta Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 23:17 Jak będziesz chciała pogadać, czy się wyżalić to nie krępuj się i pisz do mnie. Odpowiedz Link
elka43easy Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 23:19 Hej.Jestem poczatkujacym klikiem.Jest tu ktos jeszcze nie zasypiajacy? Odpowiedz Link
salsa13 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 10:59 oświadczam, że mam nieustającego doła(( Odpowiedz Link
kruz7 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 11:39 Oświadczam, że mam dobry nastrój. Wczoraj zadzwoniłem niespodziewanie do koleżanki, była ze swoimi koleżankami w centrum handlowym. Pojechałem i od razu zobaczyłem fajną dziewczynę. Siedzieliśmy, rozmawialiśmy, śmialiśmy się. Zadawała tylko zbyt wiele pytań odnośnie mnie. Jednak słońce zaświeciło wczoraj mimo pochmurnego popołudnia. Odpowiedz Link
salsa13 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 11:49 to zawsze jest pocieszające jeżeli komuś coś się udaje a swoją drogą tajemniczy z Ciebie człowiek)) Odpowiedz Link
kruz7 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 12:01 Nie prawda. Jako jedyny gość napisałem tak dużo tutaj o sobie. Pisałem, aby napisać innym co ich czeka postępujac w pewny sposób. Również pisałem, aby ktoś znalazł coś podobnego do zdarzenia ze swego życia i może znalazł drogę rozwiązania dzięki temu. Dodałem też ostatnio swoje zdjęcia z Wielkanocy w górach. Nie jestem dzięki temu tajemniczy. Tajemniczość ograniczam do wątków, które chcę zostawić nieznanymi. Najciekawsze jest to, co jest ukryte. Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 12:03 Salsa podesłałam Ci cosik na @ w celu wywołania uśmiechu. Chciałam zamieścić tu, ale wiesz, że nie radzę sobie jeszcze zbyt dobrze na tej płaszczyźnie Kruz miło przeczytać coś optymistycznego, mimo że pogoda płacze. Odpowiedz Link
kruz7 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 12:37 Moja dusza się cieszy i pogoda mi wturuje. Odpowiedz Link
salsa13 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 12:57 oj kruz ja wiem, że tu dużo Piszesz odniosłam się do Twojego spotkania cieszę się, że było fajnie Odpowiedz Link
kruz7 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 13:43 Nowa osoba utkwiła mi w pamięci. Nie lubię pytań odnośnie niemalże każdego wątku opowiadanego przeze mnie. Taki napad wprawia w niemiłe zakłopotanie. Odpowiedz Link
salsa13 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 14:10 ale kruz na tym właśnie polega rozmowa i... wzajemne zapoznawanie się na pytaniach i odpowiedziach... A skoro zadaje pytania do tego co opowiadasz to znaczy, że Ją Zainteresowałeś tym)) To chyba dobrze??? Odpowiedz Link
kruz7 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 14:17 Owszem, nie skrywała zainteresowania mną. Jutro miałem iść do kina z nimi, lecz mam obowiązki swoje. Wkrótce będę miał 2 prace. Cieszę się z tego, gdyż to oznacza brak czasu na myślenie, jaki to samotny jestem. Brak czasu będzie na pisanie na forum. Odpowiedz Link
salsa13 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 16:38 obowiązki obowiązkami ale być może przegapisz Swoje szczęście... Odpowiedz Link
szyszkasosny Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 17:11 Właśnie dziś uświadomiłam sobie, że chyba nie mam przyjaciół. Zawsze wydawało mi się, że mam. Mam ochotę wyjechać w wakacje na wycieczkę i nie mam z kim. Uświadomiło mi to, że ci, których uważam za swoich przyjaciół zupełnie nie podzielają moich zainteresowań i prowadzą całkowicie różny tryb życia. Mogę się im wyżalić, spotykamy się od czasu do czasu, w razie potrzeby mogę poprosić o pomoc. Ale nie mam z kim chodzić na koncerty, wyjeżdżać na wycieczki, na zajęcia sportowe zapisuję się i chodzę sama, a obserwuję zaprzyjaźnione osoby wspólnie chodzące. Muszę się nad sobą zastanowić... Odpowiedz Link
niki-4 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 19:10 Dzień dobry Brak przyjaciół, z którymi można by było wyjść, gdzieś pojechać, pogadać nie tylko o pracy - znam ten ból.Ale może jakoś..... Odpowiedz Link
szyszkasosny Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 20:08 Ale najważniejsze jest uczucie, że są. Tylko jak zapytam czy ktoś nie poszedłby, pojechałby - to nie chce im się, nie mają kasy, nie mogą. A Ty Niki - z kim chodzisz po górach? Odpowiedz Link
niki-4 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 20:19 No właśnie.Są.Mimo wszystko są.A ja chodzę od czasu do czasu z klubem turystycznym, czasem z siostrą i jej koleżankami.Ale już dawno nie byłam.Ostatnio przed wakacjami. Odpowiedz Link
salsa13 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 07:39 siedzę i myślę /podobno to nie boli a to już coś/ ile jeden człowiek może dostać kopów w jednym dniu? wczoraj załapałam się na 6 wielkich myślałam, że to wystarczy jak na mnie ale nic z tego jest 07.42 a ja już dostałam dwa... mam dość... Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 07:57 Salsa jest nas już dwie, tzn. ja dostałam jednego kopa z rańca. A takie plany były na dzisiaj. Dlaczego to wszystko mnie spotyka......a ja tak się cieszyłam, tak się cieszyłam Odpowiedz Link
salsa13 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 08:10 dunka a może JESTEŚMY NAZNACZONE???)) Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 08:53 Ludziki naznaczone pechem z samego rana Postanowiłam dziś nic nie robić. Nie zrobię nic pożytecznego. Spędzę dzień na totalnym leniu i leżeniu Ot takie sobie zorganizuje pocieszenie... Odpowiedz Link
sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 09:00 Witajcie Salsa i Dunka.Pozwóllcie,że i Ja dołącze do tego wątku razem z Wami.Ja co ptrawda dopiero wstałam,ale i tak nie mam się z czego cieszyć.Może w trójke będzie raźniej? Odpowiedz Link
sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 09:22 No prosze i w ten sposób zostałyśmy święte........... Odpowiedz Link
sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 10:01 Witaj.Ja powracam dopiero małymi kroczkami na forum i też chętnie ponarzekam więc jak tylko masz ochote to............ile tylko chcesz Odpowiedz Link
sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 10:04 Tylko co z Naszą świętością............a pal ją licho i tak w nią nie uwierzy Odpowiedz Link
baja-to-ja Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 10:25 o kurczę . Nie pomyślałam, że Wam tą Waszą Trójcę zniekształcę. Przepraszam. Mam nadzieję że mi wybaczycie jak czasami się do Was wtrącę z jakimś zdaniem. )) Odpowiedz Link
salsa13 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 10:46 no i mamy świetą czwórkę)) kto jeszcze??? Odpowiedz Link
sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 10:55 Baja w czwórke będzie naprawde super!!!Może jeszcze ktoś wpadnie? Święte to My raczej nie będziemy więc im więcej tym lepiej.Mam doła więc moge gadać od rzeczy,ale czasami tak bywa. Odpowiedz Link
kruz7 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 11:19 Tak! Święte to chyba nie Jesteście. Tak poza tym z innej beczki. - Salsa13 mądrze pisze na GG, więc można pisać do Niej. - Dunka76 udziela dobrych porad, więc w razie problemów wiadomo gdzie uderzać. - Sarri16 jest w trakcie rehabilitacji, więc proszę nie męczyć Jej zbytnio. Odpowiedz Link
sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 11:55 Hej KruzDzięki,że dbasz o moje zdrowie,ale Ja właśnie chce,żeby ktoś mnie męczył.Zapominam wtedy o swoich problemach) Odpowiedz Link
kruz7 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 12:13 Chciałem spotkać się z Tobą, wymęczyć Cię trochę, to nie chciałaś. Odpowiedz Link
sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 12:24 Kruz co Ty piszesz..........jakie spotkanie,bo Ja chyba czegoś nie rozumiem Odpowiedz Link
kruz7 Przeprosiny!!! 03.04.08, 13:15 Sarri16, składam przeprosiny na Twe dłonie. Cały czas byłem przekonany, że odrzuciłaś moją propozycję spotkania się. Miałem przez to negatywne podejście do Ciebie. Teraz zmieniam swe zdanie o Tobie, gdyż nie znalazłem owego postu. Nie pzostaje mi nic innego jak jechać i szukać Ciebie. Lubię dużo gadać, więc na pewno zmęczyłbym Cię. Odpowiedz Link
sarri16 Re: Przeprosiny!!! 03.04.08, 15:38 Oj Kruz-przeprosiny przyjęte.I mam nadzieje,że nie pomyślisz już tak o Mnie))Pozdrawiam Odpowiedz Link
kruz7 Re: Przeprosiny!!! 03.04.08, 16:46 W taki sposób to już raczej nie. Nie wiem tylko i ciągle szukam w archiwum forum, kto dał mi kosza w kwestii spotkania. Odpowiedz Link
sarri16 Re: Przeprosiny!!! 03.04.08, 17:04 Przykro Mi Kruz,ale tego to Ja nie wiem,kto tam dał Ci kosza.Taka obcykana na tym forum to Ja nie jestem)) Odpowiedz Link
kruz7 Re: Przeprosiny!!! 03.04.08, 17:24 "Szukajcie, a znajdziecie". Znalazłem ku memu zdziwieniu. Czytałem dokładnie forum po kilka razy i tak dobrze schowwała się. Ważne, że już znalazłem. Czas najwyższy ubrać się normalnie. Nie przebrałem się odkąd wyszedłem z łóżka. Ciekawe co dziś zjem na obiad. Lekarz mi tyle zabroniła, że najchętniej skusiłbym się na jakąś sarenkę. Nawet sam już upietrasiłbym ją. Kupiłem rok temu książkę kucharską w necie, poszukam jej na wszelki wypadek. Odpowiedz Link
sarri16 Re: Przeprosiny!!! 03.04.08, 21:15 Kruz i co z tą sarenką?Czy książka kucharska pomogła o ile ją znalazłeś)) Odpowiedz Link
niki-4 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 19:46 No dzisiaj prawdziwa samotność w sieci... Odpowiedz Link
kruz7 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 21:26 Może ktoś ogląda film na TVP1. Kobieta wyjechała za granicę. Zostawiła kogoś w swoim kraju. Na wyjeździe poznała mężczyznę w hotelu, czyli tp znajomość przelotna. Są zafascynowani sobą. Wiedząc, że niedługo rozjadą się pozwalają sobie na zbliżenie. Rodzi się pytanie - czy powinna pozwolić sobie ta kobieta na takie zbliżenie? Odpowiedz Link
kruz7 Re: Samotność w sieci... 04.04.08, 10:22 Samo życie. Kobieta ładna, uwodzicielska, pociągająca. Istnieje walka między swoimi zasadami a czymś nad wyraz przyjemnym. Cieszę, że akurat na taki film trafiłem. Bardzo rzadko ostatnio coś oglądam. Chcę iść do kina na pewien film, tylko nie mam z kim. Może znajdzie się jakaś znajoma w mniejszym lub w większym stopniu. Odpowiedz Link
salsa13 Re: Samotność w sieci... 04.04.08, 10:42 a wydawało mi się, że to tylko ja nie mam z kim chodzić do kina)) a to również problem męski... Odpowiedz Link
sarri16 Re: Samotność w sieci... 04.04.08, 11:33 Jedni nie mają z kim pójść do kina,a Ja to bym teraz w nim tak długo nie wysiedziała(( Seanse musiałby być o połowe krótsze)) Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 00:11 Dziś wróciłam z mini wakacji do domu. Boli mnie ten powrót, taką dziwną pustkę czuję. Żal do losu też się odezwał. Było tak, że ach.... Myślę o przyszłości. Powtórzę to i znowu uczynię swoje życie niezwykłym... Teraz siedzę sobie przy necie i wracają wspomnienia. Ja przy swoim kompie i osoby, z którymi byłam przy swoich kompach...rozmowa wspomnieniowa trwa. A jeszcze przedwczoraj i trochę wczoraj.... Dziś wkraczam na drogę tęsknoty. Ostatnio mój przyjaciel tłumaczył mi, że to pozytywne uczucie. Próbuje to zrozumieć. Dopadła mnie dziś moja osobista samotność w sieci. Odpowiedz Link
szyszkasosny Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 09:03 Chyba każdy człowiek ma swoje samotności. Pamiętam z czasów małżeństwa, nawet kiedy było w miarę dobrze, jaka czasem byłam samotna obok mojego mężczyzny...Nie wiem, czy to nie jest gorszy rodzaj samotności. Pewnie te mini wakacje były bardzo udane skoro powrót do domu jest trudny. Może jeszcze uda się powtórzyć taki wyjazd? I może rzeczywiście to pozytywne - masz za czym tęsknić... Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 09:49 szyszkasosny napisała: Pamiętam z czasów małżeństwa, nawet > kiedy było w miarę dobrze, jaka czasem byłam samotna obok mojego mężczyzny...Nie wiem, czy to nie jest gorszy rodzaj samotności. Wszyscy ważni ludzie dla mnie (oprócz rodziny, która jest wspaniała) są daleko. Chciałoby się mieć Ich w zasięgu ręki lub chociaż troszeczkę bliżej. Rozwiani są koszmarnie. Każda samotność jest trudna i boli. Ale nie wyobrażam sobie żyć z kimś, a jednocześnie obok. Może jeszcze uda się powtórzyć taki wyjazd? I może rzeczywiście to pozytywne - masz za czym tęsknić... Uda się na pewno. Wierzę i chcę... Oj Szyszkasosny mam za kim i za czym tęsknić mam... Cóż teraz trzeba wrócić do realności. Pora wstać już czas, pora wstać. Dobrej niedzieli dla wszystkich. Odpowiedz Link
dona_76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 09:07 Witam!Na pewno nie jest aż tak źle,chociaż ja dzisiaj akurat też mam doła.Świeci słońce i jest całkiem ładna pogoda,a ze spaceru nici.Miałyśmy z koleżanką iść do parku i porobić zdjęcia.Zieleń jest przecież teraz taka piękna.Zresztą,maj to mój ulubiony miesiąc i nie ma na to wpływu fakt,że w nim się urodziłam.Koleżanka zadzwoniła wieczorem i odwołała nasze wyjście.Szkoda...Sama nie mam ochoty nigdzie iść. Nie mogę doczekać się kolejnego długiego weekendu i wyjazdu do rodziców do małego miasteczka na Mazurach.Tam będę mogła przynajmniej wyprowadzić psy na spacer,a że jeden z nich to owczarek niemiecki,szybciej ja będę miała dosyć chodzenia niż on.Z małą (mieszanka pinczera z ratlerkiem) jest większy problem,bo czasami musiałam przynosić ją ze spaceru na rękach. Pojawiłam się na tym forum pod koniec kwietnia i tak naprawdę nie znam jeszcze nikogo.Ostatnio zmobilizowałam się i założyłam nawet GG.Jak ktoś będzie miał ochotę się odezwać,to zapraszam.Mój numer to 10142778. Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 09:58 Dona_76 źle nie jest, ale jest smutno. Źle to było rok temu, kiedy świat mogłam oglądać tylko przez okno. Ubiegłoroczny maj to totalna porażka. Oj nie tak miał wyglądać tamten maj. Nie wyszło, ale teraz się udało. I to jest piękne i cieszy mnie bardzo. I wreszcie urelniłam marzenie, a to już moje trzecie spełnione. I to jest piękne i to cieszy. "Mały książę" miał rację, mówiąc, że najwazniejszy jest obrządek. Warto czekać. Ja często chodzę sama na spacery. Właściwie, kiedy jestem w domu to tylko i wyłącznie sama. Muszę chodzić, bo chodzenie mnie uspokaja i wycisza i dzięki niemu łza na oku się nie trzęsie. Jak ja nienawidzę tych momentów, kiedy z euforii przechodzę w smutkowanie. Muszę jakoś to przejść. Odpowiedz Link
dona_76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 10:22 Dunka nie wiem,czy będę w stanie Ciebie jakoś pocieszyć.Nigdy nie byłam mężatką i nie jetem żadną specjalistka w dziedzinie związków.Nie wiem nawet,czy mogę wypowiadać się w tej sprawie,ale spróbuję.Przeżyłaś coś,czego ja się zawsze bałam i zresztą dalej się boję.Z tego co napisałaś wynika,że byłaś z mężczyzną,z którym nic cię już nie łączyło,a to naprawdę boli.Ostatnio znajomi próbowali wmanewrować mnie w taki związek,ale się nie dałam.Wytłumaczyłam im w miarę spokojnie,że to nie oni będą się męczyć z tym człowiekiem może nawet do końca życia,tylko ja,a nie mam zamiaru wychodzić za mąż tylko po to,żeby się zaraz rozwieść.Mam na szczęście wspaniałą rodzinę,która mnie wspiera.Kiedy jest mi źle,zawsze mogę z nimi porozmawiać (niestety tylko przez telefon,ale dobre i to) i staram się ich odwiedzać,kiedy tylko mogę. Życzę Ci siły i jeszcze wielu spełnionych marzeń.Pozdrawiam Odpowiedz Link
dunka76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 10:36 Wiem, że piszę na forum enigmatycznie, czasem nawet bardzo. Uśmiechnęłam się jak czytałam Twój post Dona. Ale to był taki ciepły, szczery uśmiech. Bo miłym jest fakt, że ktoś odpisał na mój post, w którym nasmęciłam niemiłosiernie. Nawet chyba nie wypada tak pisać jak jest taka piękna pogoda za oknem. Nigdy nie byłam mężatką, ale było bardzo blisko. Ale to już dla mnie zamknęty rozdział i nie wracam do tego tematu. Do tego osobnika też już nie wracam. Jest dzień, jest noc. Gra muzyka. Ostatnio urelaniłam spotkanie, na które czekałam prawie dwa lata. Ciągle, kiedy było blisko zawsze wyskoczyła jakaś górka. No i tak to troszeczke się namieszało na forum, ale nie tylko tu... Odpowiedz Link
dona_76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 17:13 Dunka bardzo ciebie przepraszam.Po prostu nie zauważyłam,że kogoś cytujesz.Życzę Ci aby teraz już zawsze było z górki.Pozdrawiam Odpowiedz Link
wojtas321 Re: Samotność w sieci... 12.05.08, 21:45 Witam wszystkich, a zwłaszcza wszystkie Panie Jestem samotnym facetem z okolic W-wy. Od kilku lat każdej wiosny mam nadzieję, że ten rok będzie „mój”. Ale im dłużej jestem sam tym bardziej się zamykam i stresuję tą swoją samotnością. Ten rok jest wyjątkowy pod tym względem, że doszedłem do etapu w którym uświadomiłem sobie że ta samotność to na własne życzenie. Bo ciągle boję się nowego związku... Mam jednak nadzieję, że skoro uświadomiłem sobie że to we mnie jest jakaś blokada, to uda mi się z niej wyzwolić i poznać miłą i sympatyczną kobietę. Dlatego mimo wszystko ciągle jeszcze wierzę że wszystko się ułoży Pozdrawiam Was Wojtas Odpowiedz Link
dona_76 Re: Samotność w sieci... 13.05.08, 08:07 Witam! Na pewno uda Ci się kogoś poznać Tutaj jest dużo miłych i sympatycznych kobiet. Pozdrawiam) Odpowiedz Link
samanti89 Re: Samotność w sieci... 22.05.08, 17:21 Witam Również jak wojtas jestem sama...mimo tego,że jestem jeszcze młoda (19) to już cierpie z powodu samotności. Czasami jest mi z tym lepiej...ale teraz? Gdy mam mnostwo wolnego czasu...nie mam z kim go dzielic... Odpowiedz Link
terrapin85 Re: Samotność w sieci... 22.05.08, 17:29 wspieramy Cię, stań z nami w kółku i chwycmy sie za ręce.. Odpowiedz Link
samanti89 Re: Samotność w sieci... 22.05.08, 17:42 He!He! Dobre. Więc podaj swoją rękę. Odpowiedz Link
terrapin85 Re: Samotność w sieci... 25.05.08, 03:53 dopiero teraz zauwazylem Twojego posta! A niech to, mam nadzieje ze ręka Ci nie zdrętwiała od trzymania jej caly czas wyciagnietej W ogole przepraszam ze jestem troche niepowazny. Humor pomaga mi nabrac dystansu do róznych spraw, lepsze to niż zalewać sie żółcią , ale powieniem byc bardziej ostrozny bo nie znam stanu ducha drugiej osoby.Jesli na Twojej twarzy pojawil sie uśmiech to chyba znaczy ze odnioslem sukces .Win! Mam nadzieje ze nie bedziesz musiala tu zagladac, ale jak juz to chetnie pogadam Odpowiedz Link