Dodaj do ulubionych

Samotność w sieci...

01.04.08, 19:33
Załóżmy sobie wątek
w którym będziemy wylewali żale dnia codziennego,
nasze bolączki, problemy, trudne sytuacje...
jedni się żalą, drudzy wspierają
niby dziwne ale jeżeli się wygadamy to pomagasmile
Obserwuj wątek
    • petronela-16 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 19:52
      Super pomysł,własne przed chwilą( nie zamierzając!!!! ) pokłóciłam sie z
      sąsiadem rodziców ,który doprowadził mnie do łez ....
      Jak to dobrze ,ze tu jestem -od razu zrobiło mi sie lepiej , że mogłam KOMUŚ
      powiedzieć ...o tym przykrym incydencie !
    • your_kitty Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 19:54
      to ja skorzystam i pożalę się... bo właśnie ktoś mnie mnie olał... a
      ja zamiast się uczyć wylewam łzy sad(( buuu tak mi smutno...
      • salsa13 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:08
        kitty jeżeli Cię to pocieszy choć troszkę
        regularnie zaliczam to czyjeś olewanie...
        wiem, co czujeszsad
        • dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:19
          salsa13 napisała:

          > regularnie zaliczam to czyjeś olewanie...


          Zabrzmiało strasznie. Ała sad(
        • marekfk Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:42
          Ech sad
    • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 19:54
      Witaj Matko Założycielkosmile
      Ja chciałam napisać, że miałam całkiem dobry dzień.Żal tylko,że nie ma nikogo
      żywego, komu mogłabym o tym opowiedzieć.Lata mi wprawdzie nad głową jakaś
      mucha.Można spróbować....
      • salsa13 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:06
        niki czyli dzisiaj wspierasz innych, do dzieła!!!
        • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:12
          Tak jest, Szefowosmile
      • dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:17
        O matko ksiażka jest o takim tytule.
        O Niki dziś mam podobny problem. Całkiem niedawno wróciłam do domu z
        długiego spaceru. Mam tu pod nosem u siebie piękne stawy. Tak sobie
        chodziłam, patrzyłam. Słuchałam nawoływania kaczej mamy, bo jej
        maleństwa jakoś nieopacznie wcześnie na świat się wyrwały smile No
        całkiem pięknie było na spacerze, ale pogadać mogłam sama ze sobą w
        ciszy. Muchy nie widzę, żeby latała, ale idzie mrówka...
        • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:26
          Witaj Dunkasmile
          Jak ja dawno nie byłam na spacerze.Nie chce mi się samej chodzić.Poza tym ja to
          bym sobie po lesie pochodziła albo i po górach.Mrówka lepsza słuchaczka zdaje mi
          się .Mucha sie i mnie dekoncentruje...
          • dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:40
            Do lasu jutro dojdę jak nie będzie padać, bo coś słuchy chodzą na
            mieście, że będzie deszcz. Chodzić wolę po równym z prostego względu
            jest lżej. Ja chodzę sama, inaczej bym z domu nie wychodziła,
            Zresztą chodzenie mnie uspokaja.
            • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:47
              Po równym lżej, ale w górach za to widoki zapierające dech w piersiachsmileA poza
              tym przy takim wysiłku nadprodukcja endorfin.Jak ja to lubię.Co ja mówię lubię,
              ja to uwielbiamsmileIdzie wiosna, może uda się gdzieś wyskoczyć chociaż na chwilkę.
              Deszcz? U nas też zapowiadają.Ale spacer w deszczu, wiosennym deszczu może być
              całkiem przyjemny...
              • dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:11
                Niki spacer w deszczu super sprawa, ale jak dla mnie dopiero w maju.
                Wtedy nawet nie korzystam z parasola.
                Górami cieszę oczy smile
                • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:26
                  Maj najpiękniejszy miesiąc..Najpiękniejszy!
          • marekfk Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:41
            Dobry wieczór miłym Paniom....smile
            Słucham jak sobie rozmawiacie....samotni w sieci- no ,słuchając Was - to i ta
            samotność nie taka oczywista wink ( wirtualna rzecz jasna )
            • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 20:49
              A dobry,dobry, czego i Panu życzymysmile
              • marekfk Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:01
                Hmmmsmile dziękuję niki
                ..a założycielka nasza uciekła ?
                Salso !!!
                • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:03
                  Założyła i zostawiła nas na pastwę losusmile
                  • marekfk Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:08
                    nooo..
                    To trochę tak jak zaproszeni goście czekający przed drzwiami ...i spogladający
                    na zegarki ..nie ta godzina czy co ? smile

                    Żartuję rzecz jasna smile
                    • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:16
                      Eeee tam przed drzwiami.Ja już rozsiadłam się w fotelu.I mi tutaj całkiem
                      przyjemniesmile
                      • marekfk Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:33
                        smile ale kwiaty więdną i w ogóle .
                        No co tak długo?
                        No dobrze , posuń się troszkę ,też sobie na chwilę usiądę..
                        • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:38
                          Jakie? Róże?Już robię miejsce, siadajsmile
    • salsa13 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:33
      w tym wątku to my wszyscy jesteśmy gospodarzamismile
      • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:37
        Ale na inauguracji obecność założycielki nie tylko wskazana, ale i niezbędnasmile
        • salsa13 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:38
          Wielka siostra ma na Was okosmile))
          • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:40
            Hahahahhhhahaaa.Jestem naturalnie pod wrażeniemsmile
            • salsa13 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:41
              I tak trzymaj!!!
              • dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:43
                Tak Salsa ma misję.
                Ona czuwa...
                Jest zawsze tam, gdzie potrzeba. To mnie urzeka smile
                • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:48
                  Dobrze,że ktoś taki jestsmile
              • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:46
                Trzymam i nie puszczamsmile
                • marekfk Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:49
                  o masz ....zdaje się że przysnąłem smile
                  z tego wszystkiego ....no właśnie - Dobry wieczór Salso smile
                  • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:54
                    Nooo.Już myślałam, że trzeba Cię będzie jakimś kuksańcem obudzićsmile
                • dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:55
                  Trzymaj mocno i nie puszczaj, Ją warto trzymać smile Pozytywów cały
                  ogrom....
                  • salsa13 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 21:58
                    To ja się Was trzymam i nie puszczamsmile
                    a teraz zmykam śnić...
                    paaaaaaaaa do jutra, może będzie lepsze???
                  • marekfk Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:00
                    Hmm ,no macie rację ...
                    tylko zdaje się że ....
                    No nic , uciekam -dobranoc dziewczyny
                    pa pa pa pa Salso wink
                    • niki-4 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:05
                      Jutro musi być lepsze. Przynajmniej dzisiaj bądźmy przy nadziei!!!Dobrej nocysmile
                      • petronela-16 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:33
                        Tak Was sobie poczytałam i niestety doszłam do wniosku ,ze i chyba tutaj nie ma
                        dla mnie miejsca - niestety !!!! Wszędzie trzeba mieć znajomości nawet na Forum
                        dla Samotnych.

                        Ps.
                        Mimo to , z tego co sobie poczytałam to fajowi jesteście .
                        • kolesta Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:39
                          petronela-16 doszłam do takiego samego wniosku jak Ty. Dlatego
                          praktycznie się nie odzywam tylko po prostu czytam... sad Smutno sad
                          • dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:46
                            Dziewczyny nie opowiadajcie tu takich tam...
                            Jestem na forum nieco ponad miesiąc i na poczatku też nikogo nie
                            czaiłam. Teraz oswoiłam wszystko i jest ok.
                            Nie skupiajcie się tylko na czytaniu. Głowa do góry i do przodu
                            marsz - moje ulubione zdanie.
                            Powodzenia.
                            • petronela-16 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:50
                              Dzięki, pewnie masz rację ....może za szybko chciałam się rozkręcić.
                              • dunka76 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:55
                                Ja nie lubie szybkości. Wolę, żeby wszystko było powoli, żeby były
                                łagodne przejscia. Też za nim tu zaczęłam cokolwiek pisac dużo
                                czytałam. Nie rezygnuj. Pisz o swoich smutkach, szczęściach. Po to
                                jest to forum. A teraz życzę Ci dobrej nocy smile
                                • petronela-16 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 23:01
                                  Dobranoc. Ja też już chyba znikam , dość mam wrażeń na dzień dzisiejszy.
                            • kolesta Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 23:17
                              Postaram się, dzięki za słowa otuchy. Pozdrawiam
                          • petronela-16 Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 22:46
                            No właśnie smutno bardzo ,bardzo !!!Fakt jestem tu od paru dni i trochę to
                            trwało zanim sie odważyłam tu znaleźć, miałam nadzieje że spotkam tu osoby
                            równie samotne i chętne do pogadania ...
                            serdecznie pozdrawiam
                            ps jak widać w życiu trzeba na wszystko zapracować !
                            • kolesta Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 23:17
                              Jak będziesz chciała pogadać, czy się wyżalić to nie krępuj się i
                              pisz do mnie.
                            • elka43easy Re: Samotność w sieci... 01.04.08, 23:19
                              Hej.Jestem poczatkujacym klikiem.Jest tu ktos jeszcze nie zasypiajacy?
    • salsa13 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 10:59
      oświadczam, że mam nieustającego dołasad((
      • kruz7 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 11:39
        Oświadczam, że mam dobry nastrój. Wczoraj zadzwoniłem niespodziewanie do
        koleżanki, była ze swoimi koleżankami w centrum handlowym. Pojechałem i od razu
        zobaczyłem fajną dziewczynę. Siedzieliśmy, rozmawialiśmy, śmialiśmy się.
        Zadawała tylko zbyt wiele pytań odnośnie mnie. Jednak słońce zaświeciło wczoraj
        mimo pochmurnego popołudnia.
        • salsa13 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 11:49
          to zawsze jest pocieszające jeżeli komuś coś się udajesmile
          a swoją drogą tajemniczy z Ciebie człowieksmile))
          • kruz7 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 12:01
            Nie prawda. Jako jedyny gość napisałem tak dużo tutaj o sobie. Pisałem, aby
            napisać innym co ich czeka postępujac w pewny sposób. Również pisałem, aby ktoś
            znalazł coś podobnego do zdarzenia ze swego życia i może znalazł drogę
            rozwiązania dzięki temu. Dodałem też ostatnio swoje zdjęcia z Wielkanocy w
            górach. Nie jestem dzięki temu tajemniczy. Tajemniczość ograniczam do wątków,
            które chcę zostawić nieznanymi. Najciekawsze jest to, co jest ukryte.
          • dunka76 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 12:03
            Salsa podesłałam Ci cosik na @ w celu wywołania uśmiechu.
            Chciałam zamieścić tu, ale wiesz, że nie radzę sobie jeszcze zbyt
            dobrze na tej płaszczyźnie smile

            Kruz miło przeczytać coś optymistycznego, mimo że pogoda płacze.
            • kruz7 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 12:37
              Moja dusza się cieszy i pogoda mi wturuje.
              • salsa13 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 12:57
                oj kruz ja wiem, że tu dużo Piszesz
                odniosłam się do Twojego spotkania
                cieszę się, że było fajniesmile
                • kruz7 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 13:43
                  Nowa osoba utkwiła mi w pamięci. Nie lubię pytań odnośnie niemalże każdego wątku
                  opowiadanego przeze mnie. Taki napad wprawia w niemiłe zakłopotanie.
                  • salsa13 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 14:10
                    ale kruz na tym właśnie polega rozmowa
                    i... wzajemne zapoznawanie sięsmile na pytaniach i odpowiedziach...
                    A skoro zadaje pytania do tego co opowiadasz to znaczy, że Ją
                    Zainteresowałeś tymsmile)) To chyba dobrze???
                    • kruz7 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 14:17
                      Owszem, nie skrywała zainteresowania mną. Jutro miałem iść do kina z nimi, lecz
                      mam obowiązki swoje. Wkrótce będę miał 2 prace. Cieszę się z tego, gdyż to
                      oznacza brak czasu na myślenie, jaki to samotny jestem. Brak czasu będzie na
                      pisanie na forum.
                      • salsa13 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 16:38
                        obowiązki obowiązkami
                        ale być może przegapisz Swoje szczęście...
    • szyszkasosny Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 17:11
      Właśnie dziś uświadomiłam sobie, że chyba nie mam przyjaciół. Zawsze wydawało mi
      się, że mam.
      Mam ochotę wyjechać w wakacje na wycieczkę i nie mam z kim. Uświadomiło mi to,
      że ci, których uważam za swoich przyjaciół zupełnie nie podzielają moich
      zainteresowań i prowadzą całkowicie różny tryb życia. Mogę się im wyżalić,
      spotykamy się od czasu do czasu, w razie potrzeby mogę poprosić o pomoc. Ale nie
      mam z kim chodzić na koncerty, wyjeżdżać na wycieczki, na zajęcia sportowe
      zapisuję się i chodzę sama, a obserwuję zaprzyjaźnione osoby wspólnie chodzące.
      Muszę się nad sobą zastanowić...
      • niki-4 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 19:10
        Dzień dobrysmile
        Brak przyjaciół, z którymi można by było wyjść, gdzieś pojechać, pogadać nie
        tylko o pracy - znam ten ból.Ale może jakoś.....
        • szyszkasosny Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 20:08
          Ale najważniejsze jest uczucie, że są. Tylko jak zapytam czy ktoś nie poszedłby,
          pojechałby - to nie chce im się, nie mają kasy, nie mogą. A Ty Niki - z kim
          chodzisz po górach?
          • niki-4 Re: Samotność w sieci... 02.04.08, 20:19
            No właśnie.Są.Mimo wszystko są.A ja chodzę od czasu do czasu z klubem
            turystycznym, czasem z siostrą i jej koleżankami.Ale już dawno nie
            byłam.Ostatnio przed wakacjami.
    • salsa13 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 07:39
      siedzę i myślę /podobno to nie boli a to już cośsad/
      ile jeden człowiek może dostać kopów w jednym dniu?
      wczoraj załapałam się na 6 wielkichsad
      myślałam, że to wystarczy jak na mnie
      ale nic z tego
      jest 07.42 a ja już dostałam dwa...
      mam dość...
      • dunka76 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 07:57
        Salsa jest nas już dwie, tzn. ja dostałam jednego kopa z rańca.
        A takie plany były na dzisiaj. Dlaczego to wszystko mnie
        spotyka......a ja tak się cieszyłam, tak się cieszyłam sad
        • salsa13 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 08:10
          dunka
          a może JESTEŚMY NAZNACZONE???smile))
          • dunka76 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 08:53
            Ludziki naznaczone pechem z samego rana smile
            Postanowiłam dziś nic nie robić. Nie zrobię nic pożytecznego. Spędzę
            dzień na totalnym leniu i leżeniu
            Ot takie sobie zorganizuje pocieszenie...
    • sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 09:00
      Witajcie Salsa i Dunka.Pozwóllcie,że i Ja dołącze do tego wątku
      razem z Wami.Ja co ptrawda dopiero wstałam,ale i tak nie mam się z
      czego cieszyć.Może w trójke będzie raźniej?
      • salsa13 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 09:16
        nie ma to jak święta trójca...
        • sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 09:22
          No prosze i w ten sposób zostałyśmy święte...........
      • baja-to-ja Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 09:57
        Mogę z Wami trochę ponarzekać???? smile
    • sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 10:01
      Witaj.Ja powracam dopiero małymi kroczkami na forum i też chętnie
      ponarzekam więc jak tylko masz ochote to............ile tylko chcesz
    • sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 10:04
      Tylko co z Naszą świętością............a pal ją licho i tak w nią
      nie uwierzysmile
      • baja-to-ja Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 10:25
        o kurczę smile. Nie pomyślałam, że Wam tą Waszą Trójcę zniekształcę.
        Przepraszam. Mam nadzieję że mi wybaczycie jak czasami się do Was
        wtrącę z jakimś zdaniem. smile))
        • salsa13 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 10:46
          no i mamy świetą czwórkęsmile))
          kto jeszcze???
          • libra_1 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 11:44
            all saints ja też chcę
        • sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 10:55
          Baja w czwórke będzie naprawde super!!!Może jeszcze ktoś wpadnie?
          Święte to My raczej nie będziemy więc im więcej tym lepiej.Mam doła
          więc moge gadać od rzeczy,ale czasami tak bywa.
          • kruz7 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 11:19
            Tak! Święte to chyba nie Jesteście. Tak poza tym z innej beczki.
            - Salsa13 mądrze pisze na GG, więc można pisać do Niej.
            - Dunka76 udziela dobrych porad, więc w razie problemów wiadomo gdzie uderzać.
            - Sarri16 jest w trakcie rehabilitacji, więc proszę nie męczyć Jej zbytnio.
            • sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 11:55
              Hej KruzsmileDzięki,że dbasz o moje zdrowie,ale Ja właśnie chce,żeby
              ktoś mnie męczył.Zapominam wtedy o swoich problemachsmile)
              • kruz7 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 12:13
                Chciałem spotkać się z Tobą, wymęczyć Cię trochę, to nie chciałaś.
    • sarri16 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 12:24
      Kruz co Ty piszesz..........jakie spotkanie,bo Ja chyba czegoś nie
      rozumiemsmile
    • salsa13 Kruz!!! 03.04.08, 12:45
      reklama dźwignią handlu - dziękujęsmile))
      • kruz7 Przeprosiny!!! 03.04.08, 13:15
        Sarri16, składam przeprosiny na Twe dłonie.
        Cały czas byłem przekonany, że odrzuciłaś moją propozycję spotkania się. Miałem
        przez to negatywne podejście do Ciebie. Teraz zmieniam swe zdanie o Tobie, gdyż
        nie znalazłem owego postu.
        Nie pzostaje mi nic innego jak jechać i szukać Ciebie. Lubię dużo gadać, więc
        na pewno zmęczyłbym Cię.
        • sarri16 Re: Przeprosiny!!! 03.04.08, 15:38
          Oj Kruz-przeprosiny przyjęte.I mam nadzieje,że nie pomyślisz już tak
          o Mniesmile))Pozdrawiam
          • kruz7 Re: Przeprosiny!!! 03.04.08, 16:46
            W taki sposób to już raczej nie.
            Nie wiem tylko i ciągle szukam w archiwum forum, kto dał mi kosza w kwestii
            spotkania.
            • sarri16 Re: Przeprosiny!!! 03.04.08, 17:04
              Przykro Mi Kruz,ale tego to Ja nie wiem,kto tam dał Ci kosza.Taka
              obcykana na tym forum to Ja nie jestemsmile))
              • kruz7 Re: Przeprosiny!!! 03.04.08, 17:24
                "Szukajcie, a znajdziecie". Znalazłem ku memu zdziwieniu. Czytałem dokładnie
                forum po kilka razy i tak dobrze schowwała się. Ważne, że już znalazłem. Czas
                najwyższy ubrać się normalnie. Nie przebrałem się odkąd wyszedłem z łóżka.
                Ciekawe co dziś zjem na obiad. Lekarz mi tyle zabroniła, że najchętniej
                skusiłbym się na jakąś sarenkę. Nawet sam już upietrasiłbym ją. Kupiłem rok temu
                książkę kucharską w necie, poszukam jej na wszelki wypadek.
                • sarri16 Re: Przeprosiny!!! 03.04.08, 21:15
                  Kruz i co z tą sarenką?Czy książka kucharska pomogła o ile ją
                  znalazłeśsmile))
    • niki-4 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 19:46
      No dzisiaj prawdziwa samotność w sieci...
      • kruz7 Re: Samotność w sieci... 03.04.08, 21:26
        Może ktoś ogląda film na TVP1.
        Kobieta wyjechała za granicę. Zostawiła kogoś w swoim kraju. Na wyjeździe
        poznała mężczyznę w hotelu, czyli tp znajomość przelotna. Są zafascynowani sobą.
        Wiedząc, że niedługo rozjadą się pozwalają sobie na zbliżenie. Rodzi się pytanie
        - czy powinna pozwolić sobie ta kobieta na takie zbliżenie?
        • salsa13 Re: Samotność w sieci... 04.04.08, 08:07
          I jakie wnioski?
          • kruz7 Re: Samotność w sieci... 04.04.08, 10:22
            Samo życie. Kobieta ładna, uwodzicielska, pociągająca. Istnieje walka między
            swoimi zasadami a czymś nad wyraz przyjemnym. Cieszę, że akurat na taki film
            trafiłem. Bardzo rzadko ostatnio coś oglądam. Chcę iść do kina na pewien film,
            tylko nie mam z kim. Może znajdzie się jakaś znajoma w mniejszym lub w większym
            stopniu.
            • salsa13 Re: Samotność w sieci... 04.04.08, 10:42
              a wydawało mi się, że to tylko ja nie mam z kim chodzić do kinasmile))
              a to również problem męski...
    • sarri16 Re: Samotność w sieci... 04.04.08, 11:33
      Jedni nie mają z kim pójść do kina,a Ja to bym teraz w nim tak długo
      nie wysiedziałasad(( Seanse musiałby być o połowe krótszesmile))
      • dunka76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 00:11
        Dziś wróciłam z mini wakacji do domu. Boli mnie ten powrót, taką
        dziwną pustkę czuję. Żal do losu też się odezwał.
        Było tak, że ach.... Myślę o przyszłości. Powtórzę to i znowu
        uczynię swoje życie niezwykłym... Teraz siedzę sobie przy necie i
        wracają wspomnienia. Ja przy swoim kompie i osoby, z którymi byłam
        przy swoich kompach...rozmowa wspomnieniowa trwa. A jeszcze
        przedwczoraj i trochę wczoraj.... Dziś wkraczam na drogę tęsknoty.
        Ostatnio mój przyjaciel tłumaczył mi, że to pozytywne uczucie.
        Próbuje to zrozumieć. Dopadła mnie dziś moja osobista samotność w
        sieci.
        • szyszkasosny Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 09:03
          Chyba każdy człowiek ma swoje samotności. Pamiętam z czasów małżeństwa, nawet
          kiedy było w miarę dobrze, jaka czasem byłam samotna obok mojego mężczyzny...Nie
          wiem, czy to nie jest gorszy rodzaj samotności.
          Pewnie te mini wakacje były bardzo udane skoro powrót do domu jest trudny. Może
          jeszcze uda się powtórzyć taki wyjazd? I może rzeczywiście to pozytywne - masz
          za czym tęsknić...
          • dunka76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 09:49
            szyszkasosny napisała:

            Pamiętam z czasów małżeństwa, nawet
            > kiedy było w miarę dobrze, jaka czasem byłam samotna obok mojego
            mężczyzny...Nie wiem, czy to nie jest gorszy rodzaj samotności.

            Wszyscy ważni ludzie dla mnie (oprócz rodziny, która jest wspaniała)
            są daleko. Chciałoby się mieć Ich w zasięgu ręki lub chociaż
            troszeczkę bliżej. Rozwiani są koszmarnie.
            Każda samotność jest trudna i boli. Ale nie wyobrażam sobie żyć z
            kimś, a jednocześnie obok.

            Może jeszcze uda się powtórzyć taki wyjazd? I może rzeczywiście to
            pozytywne - masz za czym tęsknić...

            Uda się na pewno. Wierzę i chcę... Oj Szyszkasosny mam za kim i za
            czym tęsknić mam...
            Cóż teraz trzeba wrócić do realności. Pora wstać już czas, pora
            wstać.
            Dobrej niedzieli dla wszystkich.
        • dona_76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 09:07
          Witam!Na pewno nie jest aż tak źle,chociaż ja dzisiaj akurat też mam doła.Świeci słońce i jest całkiem ładna pogoda,a ze spaceru nici.Miałyśmy z koleżanką iść do parku i porobić zdjęcia.Zieleń jest przecież teraz taka piękna.Zresztą,maj to mój ulubiony miesiąc i nie ma na to wpływu fakt,że w nim się urodziłam.Koleżanka zadzwoniła wieczorem i odwołała nasze wyjście.Szkoda...Sama nie mam ochoty nigdzie iść.
          Nie mogę doczekać się kolejnego długiego weekendu i wyjazdu do rodziców do małego miasteczka na Mazurach.Tam będę mogła przynajmniej wyprowadzić psy na spacer,a że jeden z nich to owczarek niemiecki,szybciej ja będę miała dosyć chodzenia niż on.Z małą (mieszanka pinczera z ratlerkiem) jest większy problem,bo czasami musiałam przynosić ją ze spaceru na rękach.
          Pojawiłam się na tym forum pod koniec kwietnia i tak naprawdę nie znam jeszcze nikogo.Ostatnio zmobilizowałam się i założyłam nawet GG.Jak ktoś będzie miał ochotę się odezwać,to zapraszam.Mój numer to 10142778.
          • dunka76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 09:58
            Dona_76 źle nie jest, ale jest smutno. Źle to było rok temu, kiedy
            świat mogłam oglądać tylko przez okno. Ubiegłoroczny maj to totalna
            porażka. Oj nie tak miał wyglądać tamten maj. Nie wyszło, ale teraz
            się udało. I to jest piękne i cieszy mnie bardzo. I wreszcie
            urelniłam marzenie, a to już moje trzecie spełnione. I to jest
            piękne i to cieszy. "Mały książę" miał rację, mówiąc, że
            najwazniejszy jest obrządek. Warto czekać.
            Ja często chodzę sama na spacery. Właściwie, kiedy jestem w domu to
            tylko i wyłącznie sama. Muszę chodzić, bo chodzenie mnie uspokaja i
            wycisza i dzięki niemu łza na oku się nie trzęsie. Jak ja nienawidzę
            tych momentów, kiedy z euforii przechodzę w smutkowanie. Muszę jakoś
            to przejść.
            • dona_76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 10:22
              Dunka nie wiem,czy będę w stanie Ciebie jakoś pocieszyć.Nigdy nie byłam mężatką i nie jetem żadną specjalistka w dziedzinie związków.Nie wiem nawet,czy mogę wypowiadać się w tej sprawie,ale spróbuję.Przeżyłaś coś,czego ja się zawsze bałam i zresztą dalej się boję.Z tego co napisałaś wynika,że byłaś z mężczyzną,z którym nic cię już nie łączyło,a to naprawdę boli.Ostatnio znajomi próbowali wmanewrować mnie w taki związek,ale się nie dałam.Wytłumaczyłam im w miarę spokojnie,że to nie oni będą się męczyć z tym człowiekiem może nawet do końca życia,tylko ja,a nie mam zamiaru wychodzić za mąż tylko po to,żeby się zaraz rozwieść.Mam na szczęście wspaniałą rodzinę,która mnie wspiera.Kiedy jest mi źle,zawsze mogę z nimi porozmawiać (niestety tylko przez telefon,ale dobre i to) i staram się ich odwiedzać,kiedy tylko mogę.
              Życzę Ci siły i jeszcze wielu spełnionych marzeń.Pozdrawiamsmile
              • dunka76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 10:36
                Wiem, że piszę na forum enigmatycznie, czasem nawet bardzo.
                Uśmiechnęłam się jak czytałam Twój post Dona. Ale to był taki
                ciepły, szczery uśmiech. Bo miłym jest fakt, że ktoś odpisał na mój
                post, w którym nasmęciłam niemiłosiernie. Nawet chyba nie wypada tak
                pisać jak jest taka piękna pogoda za oknem.
                Nigdy nie byłam mężatką, ale było bardzo blisko. Ale to już dla mnie
                zamknęty rozdział i nie wracam do tego tematu. Do tego osobnika też
                już nie wracam. Jest dzień, jest noc. Gra muzyka.
                Ostatnio urelaniłam spotkanie, na które czekałam prawie dwa lata.
                Ciągle, kiedy było blisko zawsze wyskoczyła jakaś górka. No i tak to
                troszeczke się namieszało na forum, ale nie tylko tu...smile
                • dona_76 Re: Samotność w sieci... 11.05.08, 17:13
                  Dunka bardzo ciebie przepraszam.Po prostu nie zauważyłam,że kogoś cytujesz.Życzę
                  Ci aby teraz już zawsze było z górki.Pozdrawiamsmile
                  • wojtas321 Re: Samotność w sieci... 12.05.08, 21:45
                    Witam wszystkich, a zwłaszcza wszystkie Paniesmile
                    Jestem samotnym facetem z okolic W-wy. Od kilku lat każdej wiosny
                    mam nadzieję, że ten rok będzie „mój”. Ale im dłużej jestem sam tym
                    bardziej się zamykam i stresuję tą swoją samotnością. Ten rok jest
                    wyjątkowy pod tym względem, że doszedłem do etapu w którym
                    uświadomiłem sobie że ta samotność to na własne życzenie. Bo ciągle
                    boję się nowego związku...
                    Mam jednak nadzieję, że skoro uświadomiłem sobie że to we mnie jest
                    jakaś blokada, to uda mi się z niej wyzwolić i poznać miłą i
                    sympatyczną kobietęsmile. Dlatego mimo wszystko ciągle jeszcze wierzę
                    że wszystko się ułoży
                    Pozdrawiam Was
                    Wojtas
                    • dona_76 Re: Samotność w sieci... 13.05.08, 08:07
                      Witam! Na pewno uda Ci się kogoś poznaćsmile Tutaj jest dużo miłych i
                      sympatycznych kobiet. Pozdrawiamsmile)
                      • samanti89 Re: Samotność w sieci... 22.05.08, 17:21
                        Witamsmile Również jak wojtas jestem sama...mimo tego,że jestem jeszcze
                        młoda (19) to już cierpie z powodu samotności. sad Czasami jest mi z
                        tym lepiej...ale teraz? Gdy mam mnostwo wolnego czasu...nie mam z
                        kim go dzielic...
                        • terrapin85 Re: Samotność w sieci... 22.05.08, 17:29
                          wspieramy Cię, stań z nami w kółku i chwycmy sie za ręce.. wink
                          • samanti89 Re: Samotność w sieci... 22.05.08, 17:42
                            He!He! Dobre. wink Więc podaj swoją rękę.big_grin
                            • terrapin85 Re: Samotność w sieci... 25.05.08, 03:53
                              dopiero teraz zauwazylem Twojego posta! A niech to, mam nadzieje ze ręka Ci nie
                              zdrętwiała od trzymania jej caly czas wyciagnietej wink
                              W ogole przepraszam ze jestem troche niepowazny. Humor pomaga mi nabrac dystansu
                              do róznych spraw, lepsze to niż zalewać sie żółcią smile, ale powieniem byc
                              bardziej ostrozny bo nie znam stanu ducha drugiej osoby.Jesli na Twojej twarzy
                              pojawil sie uśmiech to chyba znaczy ze odnioslem sukces smile.Win! Mam nadzieje ze
                              nie bedziesz musiala tu zagladac, ale jak juz to chetnie pogadam smile


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka